Dokładnie przed momentem byłam świadkiem potrącenia psa przez rozpędzony samochód na ul. Chopina w Sochaczewie. Bezlitosny kierowca nawet nie zwalniając uderzył w bezbronnego młodego i niegroźnego psa. Pies poturbowany uciekł ode mnie w popłochu mimo tego że wcześniej był skory do zabawy z ludźmi. Człowiek ten nawet nie zainteresował się losem tego zwierzęcia, a przecież ono też czuje! A gdyby to był człowiek, dziecko!?! Ten pseudo kierowca jechał z nadmierną prędkością ! Nie mogłam nie zaapelować! Nie pozwólmy by tak krzywdzono zwierzęta ! Zaczyna się na bezbronnych zwierzętach a skończy się na naszych dzieciach i nas samych! Drodzy państwo pilnujmy naszych zwierząt, nie pozwólmy im krzywdzić naszych małych braci. !!!
To prawda, wałęsające się psy to powszechny widok. Często gubią się i stają bezdomne. Nikt ich nie szuka bo i po co. Giną pod kołami albo lądują w schroniskach. Przy okazji: Ruszyła tegoroczna akcja czipowania psów. Każdy może swojego psiaka za darmo oznakować. Mam nadzieję, że wkrótce, wzorem innych miast, znakowanie zwierząt i w naszym mieście stanie się obowiązkowe.
na wałęsajace się psy trzeba uważać,zderzak idzie,lampa może iść a to w zależności od modelu samochodu i wielkości psa-od kilkuset do kilku tysięcy zł.,a właściciel kundla umywa ręce-psinka mnie uciekła!!
A GDZIE BYŁ WTEDY IDIOTA-WŁAŚCICIEL, prawo wyrażnie określa że pies ma być na smyczy i w kagańcu. Ludzie czy wy całkiem zdebilaliście? kundel stanowiący zagrożenie dla ruchu pieszego i samochodów ma być pod ochroną? A może ten kierowca miał wpaść w poślizg i zabić dziecko? I jeszcze jedno ,może pies jest Twoim bratem-moim nie!
ludzkim odruchem powinno być zatrzymanie się i sprawdzenie czy można pomóc, czy nic groźnego się nie stało ... chyba nie wszystko da się przeliczyć na ksę nawet uszkodzenie samochodu... mało w nas człowieczeństwa
Gawa96 napisałaś "bezlitosny kierowca potrącił bezbronnego młodego psa". można wywnioskować, że zrobił to celowo. Jako kierowca z kilkunastoletnim stażem stwierdzam, ze często zwierzaka można po prostu nie zauważyć. Tego że jechał z nadmierną prędkością zdecydowanie nie pochwalam, ale nawet przy 50km/h, jak pies wyskoczy znienacka, to są małe szanse na ominięcie.
Według mnie niektórzy ludzie są za głupi, żeby posiadać jakieś stworzenie. Z jego posiadaniem wiąże się wiele praw i obowiązków, a z przestrzeganiem ich jest w Polsce krucho. Pies to nie tylko zabawka, którą jak się znudzi można wywalić.
To powinien być apel do właścicieli czworonogów, żeby ich pilnowali
katunia jak i niekrorzy powyzej chyba mineli sie z sensem tego maila.
na kazdym kroku widac ze panuje totalna znieczulica. robroy, sq7bte ciekawe czy tak pewnie byscie sie wypowiadali jak wasze dziecko czy kogos z rodziny ktos by potracil i zostawil na ulicy.. nie zycze ci zeby cos takiego ci sie przytrafilo.. lezysz z rozwalona czacha na glebie z flakami w rekach i patrzysz jak przechodza ludzie i maja cie totalnie w dupsku i tylko jeden komentarz "chu... oddawaj mi za reflektor i zderzak"
jakby gawa pisala nie o psie tylko o dziecku tez bys pisal o walesajacych sie dzieciach..? no bo tak z twojego pkt widzenia najwazniejsze jest ze psy/dzieci sie walesaja a nie to ze zdychal dwie godziny w cierpieniach.. a piszac gdzie sa ci debilni wlasciciele masz na mysli tych co bez mrugniecia okiem wypieprzaja psa na ulice bo jada na wakacje??
zrobcie sobie rewizje waszych priorytetow bo przerazilo mnie to na czym skupiliscie sie w tej dyskusji. co bylo dla was najwazniejsze.
wypadki z udzialem ludzi, motorow, zwierzat byly i beda. pytanie jak sie zachowasz w takiej sytuacji? - to swiadczy tylko o tobie i o tym jakim jestes czlowiekiem.
druga sprawa to brak uregulowan na ten temat o ktorych juz pisalem. co zrobic w takim przypadku? gdzie zadzwonisz? na pogotowie? na policje? jak pomoc takiemu zwierzakowi?
W razie czego nasze autko też jest gotowe o każdej godzinie dnia i nocy - chyba że akurat padło. Niestety jest na wykończeniu i często mu się przytrafia nie dyspozycyjność.
kacperskyy - popieram Twój post w całości ! Niestety większość "społeczeństwa" traktuje zwierzaki jak przedmioty, a nie żywe cierpiące istoty :-( Zderzaki , reflektory - jeździć zgodnie z przepisami , a nie pędzić przez miasto na złamanie karku ! Prawo jazdy posiadam od 1973 roku i nigdy nie potrąciłem żadnego pieska :-) , i nie o farta tu chodzi tylko wyobraźnię !
kasperskyy- rozmawiamy o wałęsających się psach a nie o filmie Barei-""A JAKBY TAM WASZA MATKA..."strzel zderzakiem dużego psa i przestaniesz gadać o ochronie zwierząt a wyjmiesz z portfela 1500 zł i popłaczesz się
do gawa96 i innych "obrońców" zwierząt proszę o szczerą odpowiedź - co byście zrobili "teoretyczna" sytuacja z życia, aczkolwiek częsta Idziecie przez miasto ze swoim ukochanym pieskiem, w pewnym momencie wasz piesek wyskakuje na ulicę wprost pod jadące (luksusowe) auto. Piesek ginie a auto jest uszkodzone i na pierwszy rzut oka widać że koszty naprawy będą liczone w tysiącach złotych. Kierowca wychodzi, podchodzi do Ciebie i pyta - czy to Pani/Pana piesek? I teraz pytanie - jaka jest wasza odpowiedź? Sam miałem 2 takie sytuacje i nigdy nie znalazłem właściciela choć pieski wybiegły z podwórka posesji a szkody były nieduże - nikt się nie przyznał do piesków. Jeszcze jedno - ci którzy na równi stawiają prawa zwierząt i ludzi niech się nie dziwią że że nasza władza traktuje nas jak zwykłe kundle. A porównywanie potrącenie psa do potrącenia dziecka jest absurdem - ci co tak piszą niech nie zdziwią się jak kiedyś w nocy karetka pojedzie do potrąconego psa a nie przyjedzie do chorego dziecka - bo do tego to zmierza.
glodny110 w swoim poscie potwierdzasz dokladnie to o czym pisze: ze to wina ludzi "oni sie nie przyznaja, oni wyganiaja psy, oni nie pilnuja swoich zwierzat".. odpowiedz mi wiec czy w swietle tego ten potracony pies ma za to placic? za ludzka glupote i bezmyslnosc? sam widzisz jacy sa ludzie.
poza tym o czym my mowimy? nie musisz udzielac zadnej pierwszej pomocy! jedyne twoje zaangazowanie to zatrzymac sie i zadzwonic na 112 jak bylo w powiedziane w poprzednim poscie. jezeli dla zywej istoty nie chce cie sie tego zrobic to koncze ta dyskusje bo raczej sie nie zrozumiemy w tym temacie.
zadne zwierze nie podpierd.. was do skarbowki bo nie chciales faktury za zderzak czy do przelozonego ze wyszedles 10 min wczesniej z pracy. specjalnie pod te kola ci nie wszedl zeby ci zrobic na zlosc bo masz droga fajna fure.
wspomniane w jednym z postów amerykańskie SPCA,pokazywane na Dyscovery,ratujące zwierzęta zaniedbane i porzucone,nie ma setek kojców z psiakami czy kotami-nigdy takich nie pokazują-sprawa jest prosta-co się wymsknęło jednej pani-jeżeli zwierzak nie zostanie adoptowany w ciągu 21 dni-jest usypiany,pies żyjący 3-4 lata w klatce,jak u nas,nie jest już przystosowany do życia z ludźmi-jakby na wolności-w co ja nie za bardzo wieże ale oni mają takie zasady
bez sensu jest tu debatowanie czy tak czy inaczej powinno być i itd.jedno jest ważne aby każdy człowiek mający psa czy kota potrafił o niego zadbać aby nie wymsknol się na ulice i nie stwarzał zagrożenia dla szalejących po naszych ulicach kierowców.
Problem bezpańskich piesków można w bardzo prosty sposób zlikwidowac (choc na początku pewnie by ich przybyło ale z czasem na pewno byłoby mniej). Obowiązkowe czipy, tak jak znakuje się bydło. Każdy właściciel pieska miałby obowiązek zaczipowania swojego pupilka a policja miała by prawo takiego pieska sprawdzic. Brak czipa mandat 500pln.
Obowiązkowe czipowanie już w kilku miastach wprowadzono np. Poznań, Płock. Ma to sens i z pewnością wpłynie na zmniejszenie ilości bezdomnych psów. (O ile psy te będą rejestrowane w bazach ogólnokrajowych).
Wklejam również na tym wątku informacje o kursie - może ktoś będzie zainteresowany
Chciałbyś mieć dobrze wyszkolonego psa, który nie tylko słucha poleceń, ale i z radością je wykonuje? Chciałbyś aby przybiegał zawsze kiedy go zawołasz? Spokojnie chodził na smyczy? Potrafił siadać, leżeć, wstawać na polecenie? Zostawać we wskazanym miejscu? Chodzić przy nodze? Chciałbyś aby Twój pies był posłuszny również w towarzystwie innych psów? Dobrze trafiłeś! Dokładnie tego uczymy na naszych kursach!
W trakcie zajęć praktycznych nauczysz swojego psa: koncentracji uwagi na przewodniku przychodzenia na zawołanie chodzenie na luźnej smyczy (nie ciągnięcia) spokojnego zachowania w towarzystwie innych psów spokojnego mijania obcych ludzi i psów „siad” - polecenie optyczne i słowne „waruj” - polecenie optyczne i słowne „stój” - polecenie optyczne i słowne zajmowania pozycji przy nodze "noga" prawidłowej zabawy z opiekunem nie podejmowania jedzenia z ziemi (nie rusz) odesłania na miejsce spokojnego znoszenia zabiegów pielęgnacyjnych noszenia kagańca przerywania niepożądanego zachowania na polecenie
Zajęcia obejmują:
Zajęcia 2 x tygodniu (sobota, środa lub sobota niedziela do uzgodnienia) 10 godzin zajęć po 1,5godziny Koszt kursu 250 zł. Pierwsze zajęcia gratis. Rozpoczęcie 9 czerwca
Chętni proszeni są o zgłaszanie swego uczestnictwa na mail Fundacji NERO:fundacjanero@gmail.com
Uczestnikom kursu przesłana zostanie ankieta oraz regulamin kursu.
Takim ludziom jak ten kierowca nie powinno sie w ogóle dawać prawa jazdy! Byłem na miejscu troche po fakcie i widziałem ten pedzacy samochód. A jakby tak dziecko bylo na miejscu tego psiaka? Z dziecka zostalaby mokra plama:-(((. Sam mam dzieci i jakby potracil tak moje dziecko to do wykonczylbym go psychicznie tak zeby sam popelnil samobojstwo
Dokładnie przed momentem byłam świadkiem potrącenia psa przez rozpędzony samochód na ul. Chopina w Sochaczewie. Bezlitosny kierowca nawet nie zwalniając uderzył w bezbronnego młodego i niegroźnego psa. Pies poturbowany uciekł ode mnie w popłochu mimo tego że wcześniej był skory do zabawy z ludźmi. Człowiek ten nawet nie zainteresował się losem tego zwierzęcia, a przecież ono też czuje! A gdyby to był człowiek, dziecko!?! Ten pseudo kierowca jechał z nadmierną prędkością ! Nie mogłam nie zaapelować! Nie pozwólmy by tak krzywdzono zwierzęta ! Zaczyna się na bezbronnych zwierzętach a skończy się na naszych dzieciach i nas samych! Drodzy państwo pilnujmy naszych zwierząt, nie pozwólmy im krzywdzić naszych małych braci. !!!
Tak to trafnie powiedziane Pilnujmy.
To prawda, wałęsające się psy to powszechny widok. Często gubią się i stają bezdomne. Nikt ich nie szuka bo i po co. Giną pod kołami albo lądują w schroniskach. Przy okazji: Ruszyła tegoroczna akcja czipowania psów. Każdy może swojego psiaka za darmo oznakować. Mam nadzieję, że wkrótce, wzorem innych miast, znakowanie zwierząt i w naszym mieście stanie się obowiązkowe.
na wałęsajace się psy trzeba uważać,zderzak idzie,lampa może iść a to w zależności od modelu samochodu i wielkości psa-od kilkuset do kilku tysięcy zł.,a właściciel kundla umywa ręce-psinka mnie uciekła!!
A GDZIE BYŁ WTEDY IDIOTA-WŁAŚCICIEL, prawo wyrażnie określa że pies ma być na smyczy i w kagańcu. Ludzie czy wy całkiem zdebilaliście? kundel stanowiący zagrożenie dla ruchu pieszego i samochodów ma być pod ochroną? A może ten kierowca miał wpaść w poślizg i zabić dziecko? I jeszcze jedno ,może pies jest Twoim bratem-moim nie!
ludzkim odruchem powinno być zatrzymanie się i sprawdzenie czy można pomóc, czy nic groźnego się nie stało ... chyba nie wszystko da się przeliczyć na ksę nawet uszkodzenie samochodu... mało w nas człowieczeństwa
a dlaczego na właściciela mówisz IDIOTA a kierowcę pędzącego przez centrum chcesz wybielić pochwal go jeszcze !!!
Gawa96 napisałaś "bezlitosny kierowca potrącił bezbronnego młodego psa". można wywnioskować, że zrobił to celowo. Jako kierowca z kilkunastoletnim stażem stwierdzam, ze często zwierzaka można po prostu nie zauważyć. Tego że jechał z nadmierną prędkością zdecydowanie nie pochwalam, ale nawet przy 50km/h, jak pies wyskoczy znienacka, to są małe szanse na ominięcie.
Według mnie niektórzy ludzie są za głupi, żeby posiadać jakieś stworzenie. Z jego posiadaniem wiąże się wiele praw i obowiązków, a z przestrzeganiem ich jest w Polsce krucho. Pies to nie tylko zabawka, którą jak się znudzi można wywalić.
To powinien być apel do właścicieli czworonogów, żeby ich pilnowali
katunia jak i niekrorzy powyzej chyba mineli sie z sensem tego maila.
na kazdym kroku widac ze panuje totalna znieczulica. robroy, sq7bte ciekawe czy tak pewnie byscie sie wypowiadali jak wasze dziecko czy kogos z rodziny ktos by potracil i zostawil na ulicy.. nie zycze ci zeby cos takiego ci sie przytrafilo.. lezysz z rozwalona czacha na glebie z flakami w rekach i patrzysz jak przechodza ludzie i maja cie totalnie w dupsku i tylko jeden komentarz "chu... oddawaj mi za reflektor i zderzak"
jakby gawa pisala nie o psie tylko o dziecku tez bys pisal o walesajacych sie dzieciach..? no bo tak z twojego pkt widzenia najwazniejsze jest ze psy/dzieci sie walesaja a nie to ze zdychal dwie godziny w cierpieniach.. a piszac gdzie sa ci debilni wlasciciele masz na mysli tych co bez mrugniecia okiem wypieprzaja psa na ulice bo jada na wakacje??
zrobcie sobie rewizje waszych priorytetow bo przerazilo mnie to na czym skupiliscie sie w tej dyskusji. co bylo dla was najwazniejsze.
wypadki z udzialem ludzi, motorow, zwierzat byly i beda. pytanie jak sie zachowasz w takiej sytuacji? - to swiadczy tylko o tobie i o tym jakim jestes czlowiekiem.
druga sprawa to brak uregulowan na ten temat o ktorych juz pisalem. co zrobic w takim przypadku? gdzie zadzwonisz? na pogotowie? na policje? jak pomoc takiemu zwierzakowi?
Najlepiej zawiadomić schronisko albo policję, która również ich zawiadomi... Wtedy jest szansa, że uda sie zwierzaka przetransportować do lecznicy.
W razie czego nasze autko też jest gotowe o każdej godzinie dnia i nocy - chyba że akurat padło. Niestety jest na wykończeniu i często mu się przytrafia nie dyspozycyjność.
dzieki za info. mysle ze to wazna informacja. ja tego nie wiedzialem.
kacperskyy - popieram Twój post w całości !
Niestety większość "społeczeństwa" traktuje zwierzaki jak przedmioty, a nie żywe cierpiące istoty :-(
Zderzaki , reflektory - jeździć zgodnie z przepisami , a nie pędzić przez miasto na złamanie karku !
Prawo jazdy posiadam od 1973 roku i nigdy nie potrąciłem żadnego pieska :-) , i nie o farta tu chodzi tylko wyobraźnię !
pozdrowienia
Tidżej
kasperskyy- rozmawiamy o wałęsających się psach a nie o filmie Barei-""A JAKBY TAM WASZA MATKA..."strzel zderzakiem dużego psa i przestaniesz gadać o ochronie zwierząt a wyjmiesz z portfela 1500 zł i popłaczesz się
do gawa96 i innych "obrońców" zwierząt
proszę o szczerą odpowiedź - co byście zrobili
"teoretyczna" sytuacja z życia, aczkolwiek częsta
Idziecie przez miasto ze swoim ukochanym pieskiem, w pewnym momencie wasz piesek wyskakuje na ulicę wprost pod jadące (luksusowe) auto. Piesek ginie a auto jest uszkodzone i na pierwszy rzut oka widać że koszty naprawy będą liczone w tysiącach złotych. Kierowca wychodzi, podchodzi do Ciebie i pyta - czy to Pani/Pana piesek? I teraz pytanie - jaka jest wasza odpowiedź?
Sam miałem 2 takie sytuacje i nigdy nie znalazłem właściciela choć pieski wybiegły z podwórka posesji a szkody były nieduże - nikt się nie przyznał do piesków.
Jeszcze jedno - ci którzy na równi stawiają prawa zwierząt i ludzi niech się nie dziwią że że nasza władza traktuje nas jak zwykłe kundle. A porównywanie potrącenie psa do potrącenia dziecka jest absurdem - ci co tak piszą niech nie zdziwią się jak kiedyś w nocy karetka pojedzie do potrąconego psa a nie przyjedzie do chorego dziecka - bo do tego to zmierza.
glodny110 w swoim poscie potwierdzasz dokladnie to o czym pisze: ze to wina ludzi "oni sie nie przyznaja, oni wyganiaja psy, oni nie pilnuja swoich zwierzat".. odpowiedz mi wiec czy w swietle tego ten potracony pies ma za to placic? za ludzka glupote i bezmyslnosc? sam widzisz jacy sa ludzie.
poza tym o czym my mowimy? nie musisz udzielac zadnej pierwszej pomocy! jedyne twoje zaangazowanie to zatrzymac sie i zadzwonic na 112 jak bylo w powiedziane w poprzednim poscie. jezeli dla zywej istoty nie chce cie sie tego zrobic to koncze ta dyskusje bo raczej sie nie zrozumiemy w tym temacie.
zadne zwierze nie podpierd.. was do skarbowki bo nie chciales faktury za zderzak czy do przelozonego ze wyszedles 10 min wczesniej z pracy. specjalnie pod te kola ci nie wszedl zeby ci zrobic na zlosc bo masz droga fajna fure.
o czym my rozmawiamy ludzie.
wspomniane w jednym z postów amerykańskie SPCA,pokazywane na Dyscovery,ratujące zwierzęta zaniedbane i porzucone,nie ma setek kojców z psiakami czy kotami-nigdy takich nie pokazują-sprawa jest prosta-co się wymsknęło jednej pani-jeżeli zwierzak nie zostanie adoptowany w ciągu 21 dni-jest usypiany,pies żyjący 3-4 lata w klatce,jak u nas,nie jest już przystosowany do życia z ludźmi-jakby na wolności-w co ja nie za bardzo wieże ale oni mają takie zasady
bez sensu jest tu debatowanie czy tak czy inaczej powinno być i itd.jedno jest ważne aby każdy człowiek mający psa czy kota potrafił o niego zadbać aby nie wymsknol się na ulice i nie stwarzał zagrożenia dla szalejących po naszych ulicach kierowców.
Problem bezpańskich piesków można w bardzo prosty sposób zlikwidowac (choc na początku pewnie by ich przybyło ale z czasem na pewno byłoby mniej). Obowiązkowe czipy, tak jak znakuje się bydło. Każdy właściciel pieska miałby obowiązek zaczipowania swojego pupilka a policja miała by prawo takiego pieska sprawdzic. Brak czipa mandat 500pln.
głodny 110-znajdowałbyś psy,koty z ranami po wyrwanym chipie,obowiązkową to ja bym wprowadził sterylizację,poza hodowlami oczywiście
Obowiązkowe czipowanie już w kilku miastach wprowadzono np. Poznań, Płock. Ma to sens i z pewnością wpłynie na zmniejszenie ilości bezdomnych psów. (O ile psy te będą rejestrowane w bazach ogólnokrajowych).
Wklejam również na tym wątku informacje o kursie - może ktoś będzie zainteresowany
Chciałbyś mieć dobrze wyszkolonego psa, który nie tylko słucha poleceń, ale i z radością je wykonuje? Chciałbyś aby przybiegał zawsze kiedy go zawołasz? Spokojnie chodził na smyczy? Potrafił siadać, leżeć, wstawać na polecenie? Zostawać we wskazanym miejscu? Chodzić przy nodze? Chciałbyś aby Twój pies był posłuszny również w towarzystwie innych psów? Dobrze trafiłeś! Dokładnie tego uczymy na naszych kursach!
W trakcie zajęć praktycznych nauczysz swojego psa:
koncentracji uwagi na przewodniku
przychodzenia na zawołanie
chodzenie na luźnej smyczy (nie ciągnięcia)
spokojnego zachowania w towarzystwie innych psów
spokojnego mijania obcych ludzi i psów
„siad” - polecenie optyczne i słowne
„waruj” - polecenie optyczne i słowne
„stój” - polecenie optyczne i słowne
zajmowania pozycji przy nodze "noga"
prawidłowej zabawy z opiekunem
nie podejmowania jedzenia z ziemi (nie rusz)
odesłania na miejsce
spokojnego znoszenia zabiegów pielęgnacyjnych
noszenia kagańca
przerywania niepożądanego zachowania na polecenie
Zajęcia obejmują:
Zajęcia 2 x tygodniu (sobota, środa lub sobota niedziela do uzgodnienia)10 godzin zajęć po 1,5godziny
Koszt kursu 250 zł. Pierwsze zajęcia gratis. Rozpoczęcie 9 czerwca
Chętni proszeni są o zgłaszanie swego uczestnictwa na mail Fundacji NERO:fundacjanero@gmail.com
Uczestnikom kursu przesłana zostanie ankieta oraz regulamin kursu.
Takim ludziom jak ten kierowca nie powinno sie w ogóle dawać prawa jazdy! Byłem na miejscu troche po fakcie i widziałem ten pedzacy samochód. A jakby tak dziecko bylo na miejscu tego psiaka? Z dziecka zostalaby mokra plama:-(((. Sam mam dzieci i jakby potracil tak moje dziecko to do wykonczylbym go psychicznie tak zeby sam popelnil samobojstwo