Reklama
  • renia712014-01-02 23:05:12

    W okolicach osiedla przy ul. Warszawskiej za budynkiem PZU błąka się mały biały piesek z czarnymi i brązowymi łatkami. Jest to kundelek, pyszczek ma podobny trochę do sznaucera. Ma na sobie czarną lub ciemno brązową obrożę, więc na pewno ma właściciela. Jest łagodny i ufny.Poniżej zdjęcia jakie udało mi się zrobić.

  • renia71 2014-01-02 23:11:16

  • renia71 2014-01-02 23:12:39

  • fundacjanero 2014-01-03 08:21:38

    To nasza sunia. Wczoraj rano wyskoczyła przez furtkę którą ktoś otworzył. Sunia jest bardzo łagodna i reaguje na "sunia". Jest u nas od dwóch dni. Bardzo proszę o pomoc w złapaniu. Jeśli ktoś ja złapie można pozostawić u Pani Kasi - weterynarz na Warszawskiej. ODBIORĘ JĄ.BARDZO PROSZĘ O POMOC.

  • Reklama
  • fundacjanero 2014-01-03 08:22:50

    tELEFON DO fUNDACJI: 502 156 186.

  • renia71 2014-01-03 10:05:05

    Dostała wczoraj jeść. Wyszłam jeszcze w nocy, bo chciałam ja zabrać na noc do domu albo na klatce położyć jej coś do spania. Ok. 24 w nocy już jej nie było. Jeśli tylko pojawi się, to zabiorę ją do domu i zadzwonię lub odstawię do Pani Kasi na Warszawską.

  • fundacjanero 2014-01-03 10:50:16

    BARDZO DZIĘKUJĘ ZA CHĘĆ POMOCY. Sunia już wróciła do domu. Została przywieziona przez Panią Zytę i jej koleżankę. Bardzo dziękuję.
    Szukamy domy dla czarnego pieska, który wczoraj został potrącony przez samochód.Szukamy włascicieli malutkiedo burego pieska, który zagubił sie i czeka na swoich ludzi

  • renia71 2014-01-03 12:21:48

    Dziękuję za informację.Szukałam jej przed godziną i miałam napisać, ze nigdzie jej nie ma w mojej okolicy. Dobrze, że sunia jest już w domu. :)))

  • Reklama
  • fundacjanero 2014-01-03 12:41:23

    Jeszcze raz dziękuję za pomoc.Sunia jest przeznaczona do adopcji - szukam dla niej domu stałego.

  • Router 2014-01-03 14:13:28

      w okolicach nowego szpitala ,biegał dziś dosyć wystraszony husky ,biało rudy .około południa 

  • Router 2014-01-03 14:13:28

    Pani Zyta oddana całym życiem zwierzętom ,znam ją ze schroniska mimo że tam już nie pracuje lecz widzę nie spoczęła na laurach nadal działa,ukłony w jej stronę.

  • renia71 2014-01-03 14:39:36

    Nie ma za co dziękować, to zwyczajny ludzki odruch. Nie mogę pozwolić sobie na posiadanie zwierzątka :( Często wyjeżdżam i to na długi okres czasu. Miałam kiedyś dwa wspaniałe psy i z wielkim bólem serca musiałam znaleźć im drugi dobry dom, nowych właścicieli. Minęło kilka  lat, a na samą myśl i wspomnienie łza w oku się kręci. Pies to członek rodziny, konieczność oddania to jak strata kogoś bliskiego. A co do Pani Zyty, to wspaniała, bezinteresowna kobieta o wielkim sercu.

  • Reklama
  • szawel 2014-01-03 14:45:47

    Pani Renato ,podziękowanie to za mało nawet Pani nie wie ile radości sprawia odnalezienie zagubionego psa,dużo by tu można było  pisać, sam wiem coś na ten temat. Dziękuję.

  • fundacjanero 2014-01-03 17:41:01

    To, że dawni pracownicy schroniska nadal pomagają zwierzakom - to tylko dowód na to, że ich praca w schronisku nie była tylko ROBOTĄ. Dlatego dziwi mnie, że z taka niechęcią obecny operator ( co za dziwne określenie) podchodzi do ich obecności. Słyszałam, że nie są wpuszczani na schronisko - może ktoś się obawia by czasem nie buntowali psy. Dlaczego schronisko nie chce ich pomocy?  

  • szawel 2014-01-03 19:23:47

    Fundacja Na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt „NERO”
    Ul.Młynarska 43  96-500 Sochaczew 
    KRS: 0000317840 
    Nr. Konta: 67 1020 1185 0000 4802 0174 4093      JEST  TO NOWY OFICJALNY ADRES FUNDACJI I DANE DO WPŁAT.-DZIĘKUJEMY-     PAMIETAJMY ROBIĄC NASZE ROZLICZENIA DLA NAS TO NIC A DLA NICH SKARB.



Reklama
Reklama