Jesteśmy świadkami nieustannego przerzucania zarzutami o inkompetencje przez pracowników starostwa powiatowego i urzędu miasta. Jedni drugim zarzucają matactwa, podejrzane interesy, działanie na niekorzyść miasta/powiatu, działania niezgodne z prawem. Niestety wszystko to robione jest dla gazet i pod publiczkę. Nie ma żadnych konsekwencji medialnych publikacji. Drodzy urzędnicy. Jeżeli macie dowody lub podejrzenia co do popełniania wykroczeń/przestępstw/zaniedbań przez kolegów urzędników to zgłoście te sprawy do odpowiednik służb kontroli ABW/CBA/NIK. My szarzy mieszkańcy nie mamy takich informacji do jakich Wy macie dostęp i nie znamy tak prawa administracyjnego jak Wy. I nie traktujcie tego jako "donosicielstwa". Poinformowanie przecież odpowiednich służb spowoduje tylko wyeliminowanie szkodliwego elementu z samorządów lokalnych. A to samo w sobie jest godne pochwał bo jest to działaniem na naszą korzyść czyli na korzyść Waszych wyborców.
cisza ,bo jak by wszystko poruszyć to może polowa by poszła za kratki.Co ja piszę to chyba by pół Polskich urzędników zapełniło by pokoje odosobnienia.
Podejrzewam że jest dokładnie tak jak piszesz. Jakby któryś z lokalnych polityków pokazał brudy na innego prokuraturze to pewnie bałby się ze za chwile wypłynie coś na niego. Więc nikt czystek nie zaczyna. Może właśnie dlatego tylko mówią ogólnikami i zasłaniają się niechęcią do donosicielstwa.
W mediach niby otwarta wojna, a w kuluarach razem piją wódkę.
Szanowni Internauci: Grzech, NovJan, dragon36, operujecie stereotypami, aby prowokować. Nie wszystko jest takie czarne jak sugerujecie. Macie rację, mówiąc że są patologiczni urzędnicy, ale są też inni, wrażliwi, uczciwi i dobrzy ludzie. Ja pisząc o urzędniczych sprawach pokazuję zarówno naganne jak i dobre działania środowiska, które znam "od kuchni" od 15 lat. Wiele spraw udało mi się wyprostować bez angażowania organów ścigania. Uważam, że ich rolą jest karanie tych notorycznych opornych na działanie prawa.Przecież w tym przypadku, który jak widzę wywołuje Wasz niedosyt, pod presją publiczną nastąpiła korekta działania i dostosowanie do wymogów prawa. Cel został osiągnięty, a karą jest nadszarpnięty wizerunek. Natomiast, że punkt widzenia i postrzegania urzędnika zależy od punktu siedzenia przekonuje się największy krytyk i hamulcowy z poprzedniej kadencji, obecny wiceburmistrz Wachowski. Zwrócę uwagę na jeden spośród wielu tematów, które były jego "konikiem". W sprawie konfliktu związanego z brakiem dojazdu do posesji za Bzurą i rodzinnego węzła gordyjskiego, miał proste rozwiązania. Teraz, kiedy ma możliwość ich realizacji, konflikt wrócił do poprzedniego stanu. Widziałem w samorządzie wielu mocnych w gadaniu.
"Cel został osiągnięty, a karą jest nadszarpnięty wizerunek. "
Panie Jerzy myśle ze jest pan zbyt liberalny, jak dla mnie osoby które popełniają takie rzeczy powinny być całkowicie eliminowane z "polityki" bo to nie można pisać o niewiedzy tylko to było działanie z pełną premedytacją.
o tym nadszarpietym wizerunku to wszyscy za jakiś czas zapomną a taka osoba wywinie o ile juz nie wywinęła kolejnego numeru.
Ja wiem że są urzędnicy dobrze pracujący, ale człowiek zawsze wyraźniej widzi tych złych. Co do błędów to poza strefą samorządową jest tak, że gdy pracownik/manager popełnia za dużo błędów, nadużywa władzy, podejmuje decyzje przeciwko firmie narażając ją na straty to firma się z takim kimś żegna dyscyplinarnie a czasem i pozywa do sądu. W samorządach taki człowiek zostanie co najwyżej zdymisjonowany z gigantyczną odprawą. Przeczeka kadencje i potem wróci. Co prawda my wyborcy sami też jesteśmy sobie winni bo mamy krótką pamięć.
Problem w tym Grzechu, że jeszcze żaden wysoko postawiony urzędnik w naszym mieście nie odpowiadał za błędne decyzje. Dlatego mamy tak jak mamy. Pan Jerzy tylko się tu promuje i doskonale wie, że nie wszystko nadaje się do publikacji. A jeśli zacznie coś mówić to będą tak klarowne i sensowne przechwałki własnych dokonań i doświadczeń...że szkoda czasu na ich czytanie.
To normalne, że nie ma winnych. Przeraża mnie, że w Starostwie wiedzą, co się dzieje w Domu Pomocy Społecznej w Młodzoieszynie i nic nie robią. Bielioce k. Sochaczewa już były w telewizji, teraz trzeba się zająć pomocą Starszym i chorym Ludziom z Domu Pomocy Społecznej.
Ludzie przestańcie być obojętni na krzywdę innych!!
Witam,
Jesteśmy świadkami nieustannego przerzucania zarzutami o inkompetencje przez pracowników starostwa powiatowego i urzędu miasta.
Jedni drugim zarzucają matactwa, podejrzane interesy, działanie na niekorzyść miasta/powiatu, działania niezgodne z prawem.
Niestety wszystko to robione jest dla gazet i pod publiczkę. Nie ma żadnych konsekwencji medialnych publikacji.
Drodzy urzędnicy. Jeżeli macie dowody lub podejrzenia co do popełniania wykroczeń/przestępstw/zaniedbań przez kolegów urzędników to zgłoście te sprawy do odpowiednik służb kontroli ABW/CBA/NIK.
My szarzy mieszkańcy nie mamy takich informacji do jakich Wy macie dostęp i nie znamy tak prawa administracyjnego jak Wy.
I nie traktujcie tego jako "donosicielstwa". Poinformowanie przecież odpowiednich służb spowoduje tylko wyeliminowanie szkodliwego elementu z samorządów lokalnych. A to samo w sobie jest godne pochwał bo jest to działaniem na naszą korzyść czyli na korzyść Waszych wyborców.
Pozdrawiam,
to ja też dorzuce pytanie które juz kiedyś zadawałem - moze ktoś się wypowie:
czy kierownik wydziału w urzedzie miasta moze byc jednoczesnie zatrudniony gdzie indziej?
i poniżej jest link do ciekawej dyskusji która w jakims stopniu nawiązuje do postu Grzecha
Przepisów ustawy kominowej trzeba przestrzegać
novjan
I jaka cisza w wątku.
Wątek w sumie nie będzie popularny ani wśród pracowników miasta ani powiatu.
cisza ,bo jak by wszystko poruszyć to może polowa by poszła za kratki.Co ja piszę to chyba by pół Polskich urzędników zapełniło by pokoje odosobnienia.
Podejrzewam że jest dokładnie tak jak piszesz.
Jakby któryś z lokalnych polityków pokazał brudy na innego prokuraturze to pewnie bałby się ze za chwile wypłynie coś na niego. Więc nikt czystek nie zaczyna.
Może właśnie dlatego tylko mówią ogólnikami i zasłaniają się niechęcią do donosicielstwa.
W mediach niby otwarta wojna, a w kuluarach razem piją wódkę.
Szanowni Internauci: Grzech, NovJan, dragon36, operujecie stereotypami, aby prowokować. Nie wszystko jest takie czarne jak sugerujecie. Macie rację, mówiąc że są patologiczni urzędnicy, ale są też inni, wrażliwi, uczciwi i dobrzy ludzie. Ja pisząc o urzędniczych sprawach pokazuję zarówno naganne jak i dobre działania środowiska, które znam "od kuchni" od 15 lat. Wiele spraw udało mi się wyprostować bez angażowania organów ścigania. Uważam, że ich rolą jest karanie tych notorycznych opornych na działanie prawa.Przecież w tym przypadku, który jak widzę wywołuje Wasz niedosyt, pod presją publiczną nastąpiła korekta działania i dostosowanie do wymogów prawa. Cel został osiągnięty, a karą jest nadszarpnięty wizerunek. Natomiast, że punkt widzenia i postrzegania urzędnika zależy od punktu siedzenia przekonuje się największy krytyk i hamulcowy z poprzedniej kadencji, obecny wiceburmistrz Wachowski. Zwrócę uwagę na jeden spośród wielu tematów, które były jego "konikiem". W sprawie konfliktu związanego z brakiem dojazdu do posesji za Bzurą i rodzinnego węzła gordyjskiego, miał proste rozwiązania. Teraz, kiedy ma możliwość ich realizacji, konflikt wrócił do poprzedniego stanu. Widziałem w samorządzie wielu mocnych w gadaniu.
"Cel został osiągnięty, a karą jest nadszarpnięty wizerunek. "
Panie Jerzy myśle ze jest pan zbyt liberalny, jak dla mnie osoby które popełniają takie rzeczy powinny być całkowicie eliminowane z "polityki" bo to nie można pisać o niewiedzy tylko to było działanie z pełną premedytacją.
o tym nadszarpietym wizerunku to wszyscy za jakiś czas zapomną a taka osoba wywinie o ile juz nie wywinęła kolejnego numeru.
novjan
Panie Jerzy,
Ja wiem że są urzędnicy dobrze pracujący, ale człowiek zawsze wyraźniej widzi tych złych.
Co do błędów to poza strefą samorządową jest tak, że gdy pracownik/manager popełnia za dużo błędów, nadużywa władzy, podejmuje decyzje przeciwko firmie narażając ją na straty to firma się z takim kimś żegna dyscyplinarnie a czasem i pozywa do sądu.
W samorządach taki człowiek zostanie co najwyżej zdymisjonowany z gigantyczną odprawą.
Przeczeka kadencje i potem wróci.
Co prawda my wyborcy sami też jesteśmy sobie winni bo mamy krótką pamięć.
Problem w tym Grzechu, że jeszcze żaden wysoko postawiony urzędnik w naszym mieście nie odpowiadał za błędne decyzje. Dlatego mamy tak jak mamy. Pan Jerzy tylko się tu promuje i doskonale wie, że nie wszystko nadaje się do publikacji. A jeśli zacznie coś mówić to będą tak klarowne i sensowne przechwałki własnych dokonań i doświadczeń...że szkoda czasu na ich czytanie.
Karol
To normalne, że nie ma winnych. Przeraża mnie, że w Starostwie wiedzą, co się dzieje w Domu Pomocy Społecznej w Młodzoieszynie i nic nie robią. Bielioce k. Sochaczewa już były w telewizji, teraz trzeba się zająć pomocą Starszym i chorym Ludziom z Domu Pomocy Społecznej.
Ludzie przestańcie być obojętni na krzywdę innych!!
A kto odpowie z Władz za znęcanie się nad Ludźmi w Domu Pomocy Społecznej w Młodzieszynie?
Karolina