W weekend z soboty na niedzielę i z niedzieli na poniedziałek na Boryszewie unosił się specyficzny smrodek, a dodatkowo spadł obfity "deszcz" sadzy , która skutecznie pokryła grubą warstwą wszystko , piaskownice , samochody rośliny i suszące się pranie zostawione na noc. Piszę o posesjach znajdujących się przy ulicy Kościńskiego ! Czy ktoś jeszcze zauważył to nieprzyjemne w skutkach zjawisko ??? Czy przyczyną mogą być kominy Zakładów Boryszew SA ? Wiatr wiał z tamtej strony. W poniedziałek warstwa sadzy była mniejsza a dzisiaj ( na szczęście) nie ma jej wcale ! Podobno sypało też na 15- sierpnia ? T.J.
coś wiem na temat spadających z kominów sadzy i zapachów ze spalania wszystkiego co się da ! dlaczego pozwala się w XXI w. ogrzewanie węglowe w blokach mieszkalnych tak jak to jest na osiedlu przy Broniewsiego czy Mickiewicza - gdzie są przepisy , kto pozwala w domach jednorodzinnych na spalanie byle czego - wystarczy obserwować wyziewy z kominów np. przy ulicy Łuszczewskich ...
zasypalo tez zwirki i wigury...czarno jak w piekle. wg mnie problem tkwi w blokach mieszkalnych/domach jednorodzinnych - ludzie palá co pod réké wpadnie.nie wspominam o przykrym zapachu unoszácym sie na osiedlu.
W weekend z soboty na niedzielę i z niedzieli na poniedziałek na Boryszewie unosił się specyficzny smrodek, a dodatkowo spadł obfity "deszcz" sadzy , która skutecznie pokryła grubą warstwą wszystko , piaskownice , samochody rośliny i suszące się pranie zostawione na noc.
Piszę o posesjach znajdujących się przy ulicy Kościńskiego !
Czy ktoś jeszcze zauważył to nieprzyjemne w skutkach zjawisko ???
Czy przyczyną mogą być kominy Zakładów Boryszew SA ? Wiatr wiał z tamtej strony.
W poniedziałek warstwa sadzy była mniejsza a dzisiaj ( na szczęście) nie ma jej wcale !
Podobno sypało też na 15- sierpnia ?
T.J.
coś wiem na temat spadających z kominów sadzy i zapachów ze spalania wszystkiego co się da ! dlaczego pozwala się w XXI w. ogrzewanie węglowe w blokach mieszkalnych tak jak to jest na osiedlu przy Broniewsiego czy Mickiewicza - gdzie są przepisy , kto pozwala w domach jednorodzinnych na spalanie byle czego - wystarczy obserwować wyziewy z kominów np. przy ulicy Łuszczewskich ...
hell o!
zasypalo tez zwirki i wigury...czarno jak w piekle. wg mnie problem tkwi w blokach mieszkalnych/domach jednorodzinnych - ludzie palá co pod réké wpadnie.nie wspominam o przykrym zapachu unoszácym sie na osiedlu.