Reklama
  • Luska92011-07-19 21:16:46

    Witam, chciałam zauważyć że niektórzy ludzi utrudniają sobie i innym życie. Mianowicie człowiek umieszcza ogłoszenie np. na nieruchomościach - nie napisze jaką kwote chce za działkę, mieszkanie, bądź wynajem- lecz pisze "cena do uzgodnienia". Taka osoba dostaje pełno telefonów od klientów ze zwykłym tylko zapytaniem- jaka cena. Taka samo osoba zainteresowana musi wykonać mnóstwo telefonów z tym samym pytaniem. Ludzie ułatwiajmy sobie życie- proszę piszcie ceny w ogłoszeniach zaznaczając że np. cena podlega negocjacji.

  • Maestro 2011-07-20 09:22:02

    Aby wyznaczyć cenę nieruchomości należy udać się do odpowiednich instytucji które zajmują się wyceną.

    To kosztuje.

    Jeżeli kupiec jest zainteresowany nieruchomością  i popdpisuje przedwstępną umowę kupna nieruchomości , wówczas jest prowadzona wycena .

     

  • Szczawiu 2011-07-20 09:38:24

    Maestro chyba nie o to chodziło Lusce9.

    Jeśli chcę sprzedać swoje mieszkanie, dom czy działkę to nie musi mi chyba jej nikt wyceniać. To chyba nie jest obowiązek. Sam mogę podać cenę za jaką chce to opchnąć.

    Ja myślę, że niektórzy podchodzą do tego tak: nie podam ceny żeby nie odstraszać. Tylko, że jak kogoś ona ma odstraszyć to odstraszy go podana przez telefon więc dla mnie niezrozumiałe.

  • bodep 2011-07-20 10:51:06

    No właśnie np. dzisiejsze ogłoszenie sprzedam dom - niby cena jest ale nie wiadomo gdzie jest on usytuowany, czy to Boryszew, czy np. Chodaków a może Nowa Sucha. Ludzie apeluje - więcej szczegółów w ogłoszeniach - oszczędzicie  sobie i innym kłopotów i niepotrzebnych telefonów

  • Reklama
  • redakcja 2011-07-20 12:56:51

    Luska a po co cenę obwieszczać całemu światu?
    Jeśli ktoś jest konkretnie zainteresowany umawia się na spotkanie i ogląda towar lub w przypadku usług zapoznaje z ofertą w przypadku usług i wtedy dopiero następuje negocjowanie ceny.  Kultura i zasady dobrego wychowania to też  przydałyby się tzw. wypytywaczom przez telefon o cenę. Dzentelmeni o pieniądzach przez telefon nie rozmawiają. Przydałby się savoir vivre handlu. Luska nie rozumiem skąd twoje zdziwienie.Po co wścibskim sąsiadom oznajmiać cenę?

  • redakcja 2011-07-20 13:03:23

    Maestro chyba nie o to chodziło Lusce9.

    Jeśli chcę sprzedać swoje mieszkanie, dom czy działkę to nie musi mi chyba jej nikt wyceniać. To chyba nie jest obowiązek. Sam mogę podać cenę za jaką chce to opchnąć.

    Ja myślę, że niektórzy podchodzą do tego tak: nie podam ceny żeby nie odstraszać. Tylko, że jak kogoś ona ma odstraszyć to odstraszy go podana przez telefon więc dla mnie niezrozumiałe.

     Właśnie o to chodzi bo cena zależy też od tego ile ktoś jest w stanie zapłacić.

  • Szczawiu 2011-07-20 13:15:04

    Nie mam do Ciebie słów Dobry. Właśnie, że nie o to chodzi. Po co wycena jak chcesz coś sprzedać?

    Dobry a co się stanie, że sąsiad będzie wiedział za ile Ty sprzedajesz działkę?

    najpierw oglądanie a później cena tak? :)))))
    tak to może sobie zrobić dżentelmen, który właśnie wygrał milion w totka, dla którego cena jest nieważna a nie ktoś kto chce kupić mieszkanie i ma na to określoną sumę

  • MODEST 2011-07-20 15:21:39

    Popieram tych, którzy domagają się więcej szczegółów w ogłoszeniach o sprzedaży czy wynajmie. Przede wszystkim powinny być uwzględnione:

    1. Lokalizacja
    2. Metraż
    3. Wyposażenie zawarte w cenie
    3. Udogodnienia
    4. Cena całkowita
    5. Zdjęcia poglądowe nieruchomości

    Myślę, że to podstawy do tego by po pierwsze zachęcić potencjalnych kupców, po drugie "przefiltrować" kupców, których nigdy taka nieruchomość nie zainteresuje a przy okazji po trzecie łatwiej będzie sklasyfikować sprzedającemu poziom zainteresowania i ograniczy zbędne telefony.


    A w odniesieniu do dyskusji ponadto.... wycena nieruchomości na rynku wtórnym nie jest wymagana choć dopuszczalna i oczywiście dodatkowo płatna przez kupującego o ile go to w ogóle interesuje.
    Co do ukrywania/nie podawania szczegółów o których wyżej... Przecież sąsiedzi zawsze dowiedzieć się mogą choćby "anonimowo" dzwoniąc i dopytując, tak więc bez sens.... no chyba, że ktoś ma coś do ukrycia np. przed Urzędem Skarbowym.... Proponuję takie ogłoszenia pomijać, nie dzwonić itd.... albo są "trefne", albo nadawcy zmądrzeją.

  • Reklama
  • redakcja 2011-07-21 01:19:50

    ogłoszenia moga byc różne tak jak i klienci. Kto się lepiej reklamuje ten łatwiej i byc może drożej sprzeda.Wolny rynek i konkurencja.

  • Szczawiu 2011-07-21 10:17:10

    ogłoszenia moga byc różne tak jak i klienci. Kto się lepiej reklamuje ten łatwiej i byc może drożej sprzeda.Wolny rynek i konkurencja.


    zapewne nikt z tego tematu temu nie zaprzeczy. Jednak mowa jest o czymś bardziej konkretnym w ogłoszeniach :)

  • redakcja 2011-07-21 12:06:14

    Ja nie widze takiej potrzeby podawania ceny , kto chce niech pyta

  • redakcja 2011-07-21 12:11:35

    Ponadto jak klient dzwoni i pyta tylko o cenę  nie zapoznając się z ofertą następuje pierwsza selekcja klientów.  Wtedy niema już o czym dalej  rozmawiać bo wiadomo ze to tylko jakiś ciekawski wypytywacz a nie konkretnie zainteresowany klient.

  • Reklama
  • Luska9 2011-07-21 14:22:29

    To nie prawda że osoba która dzwoni i pyta się o cene to tylko wypytywacz a nie konkretnie zainteresowany klient!!! Jeśli jest osoba zainteresowana np. kupnem mieszkania i widzi ogłoszenie bez ceny- a ma określony fundusz pieniędzy pierwsze co jak dzwoni to pyta się o cenę. Wiadomo że jeśli ma na wydanie 180tys. a mieszkanie jest za 280tyś. dalsza rozmowa na temat lokum jest zbędna.Można by było uniknąć takich telefonów gdyby była podana cena.

  • redakcja 2011-07-21 15:38:08

    To jak go nie stac to niech nie zawraca tyłko tylko wybuduje sobie szałas. Ja mówię ogólnie dotyczy to też ogłoszeń np osób świadczących różne usługi. W przypadku mieszkań metraż , opis i cena była by wskazana

  • Gacek 2011-07-21 17:40:14

    Dobry CHYBA ty WŁAŚNIE  MIESZKASZ W SZAŁASIE. JESTEŚ GŁUPIO MĄDRY.... CZŁOWIEK WIE ILE MOŻE PRZEZNACZYĆ NP. NA MIESZKANIE A JEŚLI KTOŚ NIE PISZE CEN TO TYLKO UTRUDNIA POSZUKIWANIA. OSOBY KTÓRE BY MIAŁY CENY W OGŁOSZENIACH - NIE ZAWRACAŁYBY TYLKA INNYM GŁUPIM TELEFONEM Z ZAPYTANIEM O KOSZT ALE WIDZĘ ZE TY JESTEŚ MNIEJ KUMATY BO NIE WIESZ O CO CHODZI INNYM.

  • redakcja 2011-07-21 18:01:48

    Problem jest w tym ze wasza mentalność jest z jakiejś innej archaicznej epoki, to wolny kraj , wolny rynek i handel i każdy ma prawo się ogłaszać jak chceChce to podaję cenę a nie to nie i nikt go do tego nie zmusi. O czym ta mowa?

  • redakcja 2011-07-21 18:03:03

    Gacek raczej nie stać cię na ten mój szałas

  • Reklama
  • Gacek 2011-07-21 18:13:47

    HEHE W TYM MOMENCIE JESTEŚ ŚMIESZNY... W TAKIM RAZIE SPRZEDAJ TEN SWÓJ WYPASIONY SZAŁAS I ZACZNIJ SIĘ LECZYĆ... BO CHYBA MASZ PROBLEMY Z GŁOWĄ.

  • MODEST 2011-07-21 20:25:39

    Gacek - nawet jak sprzeda to i tak kasy mu nie wystarczy na leczenie...;) To trudny przypadek...;)))))))

  • redakcja 2011-07-21 22:32:35

    Modest  nie pisz bzdur co sprzedawca miałby ukrywać przed urzędem skarbowym ?. No nie wiem   i czy dało by się przez wiele lat  zalegać z podatkiem od nabycia. Bo piszę właśnie o tym iż podatek płaci nabywca i zbywajacy ale dopiero po transakcji. Są formy gdzie można uniknąc opłaty skarbowej ale jako uczciwy i prawy obywatel nie będę do tego namawiał. Parę lat temu jeszcze były odliczenia podczas budowy domu i opłacało się bo to były nie małe sumy. modest   odniosłem wrażenie że ty jaki by nie był temat to jesteś przeciwko mnie . A g... no  mnie to obchodzi i kogokolwiek. Nikt nie będzie nikomu narzucał w jakiej formie ma zamieścić ogłoszenie.  Możecie sobie gadać i gadać ale  nikogo to nie zainteresuje i tego nie zmieni.Co to kogo obchodzi co ty popierasz?

  • rosa76 2011-07-22 09:53:41

    Co do podawania ceny, myślę że jeśli ktoś faktycznie jest zainteresowany zakupem mieszkania to cena jest ostatnim kryterium. Nawet jeśli cena jest bardzo niska nie kupisz mieszkania w nieatrakcyjnym miejscu.  Wiadomo że cena musi się mieścić w granicach możliwości finansowych ale wiem że w obecnej sytuacji na rynku jest wielka możliwość negocjacji ceny. Jeśli ktoś chce sprzedać, a nie cenić mieszkanie/dom itd. nie podaje ceny żeby nie odstraszać. Ja jak widzę cenę np. 500 tys za dom do negocjacji to nawet nie dzwonię bo z góry zakładam że ta negocjacja to nie 100 tys. a czasami właśnie takie kwoty można wynegocjować w negocjacjach ustnych. Ja kupowałam mieszkanie kiedy jedynym źródłem ogłoszeń była lokalna prasa. Tam nie było ceny, czasami o nią nawet nie pytałam, bo nawet za połowę ceny rynkowej bym go nie kupiła. 

  • redakcja 2011-07-22 12:20:46

    zgadzam się rosa telefon nie jest najlepszym narzędziem do negocjacji ceny.

  • nessaja86 2011-07-22 13:37:50

    Czytam te opinie i dziwi mnie jedna rzecz...nie dla każdego cena jest ostatnim kryterium bo nie każdy ma gotówkę na zakup mieszkania dla wielu osób (tudzież często młodych) kupno mieszkania wiąże się z kredytem i wtedy cena jest b. ważna.
    A jeśli chodzi o "zawracanie tyłka" jak ujął to Dobry świetnym wyjściem jest PODANIE właśnie CENY, LOKALIZACJI, METRAŻU I WYPOSAŻENIA mieszkania. 

  • Sok 2011-07-22 15:40:07

    Moim zdaniem podanie choćby ceny orientacyjnej pozwoli pozbyć się natrętów, którzy myślą, że za pół ceny uda im się coś kupić. A tak taki delikwent jeden z drugim dzwoni i tylko niepotrzebnie zabiera czas.

  • Reklama
  • Halinka 2011-07-22 15:40:27

    Bez wątpienia cena jest ważnym kryterium, ale mając ograniczony budżet nawet nie dzwonisz i tym samym nie dajesz sprzedającemu sygnału że cena jest zbyt wysoka, tamten myśli że z innych przyczyn brak zainteresowania i potencjalny kupujący nie może kupić a sprzedający sprzedać. Moi znajomi kiedyś pojechali oglądać działkę, nie była podana cena sprzedający na miejscu rzucił im cenę oni stwierdzili, że to dla nich za drogo spytał ile dajecie powiedzieli ile gotowi są dać i doszło do transakcji która nie zostałaby zrealizowana gdyby w ogłoszeniu była cena bo nawet by się nie pofatygowali żeby zobaczyć tą nieruchomość. Kolejny znajomy chciał kupić mieszkanie pojechał oglądać mimo że cena była bardzo wygórowana przy oglądaniu powiedział ile jest gotowy zapłacić i jeśli będą gotowi zejść do tej ceny żeby do niego zadzwonili. Po pół roku babka zadzwoniła i sprzedała jemu to mieszkanie... Wiec myślę, że warto tu zastosować zasadę: kupił nie kupił potargować można....

  • Sok 2011-07-22 15:40:55

    Moim zdaniem podanie choćby ceny orientacyjnej pozwoli pozbyć się natrętów, którzy myślą, że za pół ceny uda im się coś kupić. A tak taki delikwent jeden z drugim dzwoni i tylko nepotrzebnie zabiera czas.

  • Sok 2011-07-22 16:00:35

    Zobaczcie na różne portale odnośnie gdzie ludzi zlecają coś do wykonania a firmy oferują swoje usługi. Tam też nie znajdziecie żadnych cen, choć wiadomo, że np malowanie ściany to koszt do 15 zł za m2. Przecież to nie jest żadna tajemnica.
    Może ewentualnie favore.pl jest tu jakimś wyjątkiem, choć patrząc na ceny to chyba jest taniej niż czytałem w Rzeczpospolitej odnośnie cen robót budowlanych.
    Chociaż nie podawaie cen to może być też taktyka negocjacyjna?

  • redakcja 2011-07-22 16:21:58

    Dokładnie, i wtedy sprzedający może wyczuć czy kupującemu bardzo zależy czy ot tak szuka okazji bo może by chciał coś sobie zahandlować na boczku. Ja kiedy coś sprzedają na ogół nie podaję ceny, i jestem przyzwyczajony do wielu telefonów od klientów, najlepiej pisać w ogłoszeniu cena do uzgodnienia . Napiszecie  za mieszkanie 286 tys wtedy klienci mogą pomyśleć że to sztywna cena i nawet nie zadzwonią. nikt też nie kupuje mieszkania  czy samochodu na podstawie zdjęć w ogłoszeniu . Wiadomo ze trzeba wszystko bardzo dokładnie obejrzeć i wtedy dopieroąprzytąpić do negocjacji ceny.



Reklama
Reklama