Przycisło mi się! sorry, stąd poprzedni post taki such i mało treściwy. Wracając do rzeczy: Brakuje mi wyjaśnienia czy ten z nickiem, który nie pokazuje się na forum, a posty podpisuje Daniel G to UFO panie Aministratorze? Czy może chłop nick ma taki jak jego pisanie - nie do przeczytania. Daniel to robi czy to dalszy ciąg pracy jego "kolegów"?
Kolejny brak to Zen. Liczyłem, że go przeczytam w tych okolicznościach - a tu masz - BRAK Zena.
I ten Zorro jakoś pod nieobecność Knyszewr"a jakoś nie pisze - bo nie lubi czy co panie administratorze - pytam, choc wiem,że te pytania nie do Pana.
Uwierz mi, że w ostatnim czasie nie bywałem na forum z róznych powodów, mdz innymi z powodów oczywistych- nie miałem ochoty siadać do komputera- miałem ciekawsze miejsca do rozmyślań.., ale także z powodów osobistych, długo mnie tu nie zobaczysz...
Obrażasz mnie już w tej chwili i sprawiasz wrażnenie podnieconego nastolatka pisząc:
"""I ten Zorro jakoś pod nieobecność Knyszewr"a jakoś nie pisze - bo nie lubi czy co panie administratorze - pytam, choc wiem,że te pytania nie do Pana."""
-napisałem Ci jaki jest mój stosunek w tej sprawie i weź się ode mnie człowieku "odpie*dol", zaczynasz mnie irytować, i uwierz mi, że piszę to tylko dlatego, że w polityczne bluzgi nie chcę się mieszać, kojarz mnie z kim chcesz, ale w polityke mnie nie mieszaj...
A dodam jeszcze, że właśnie przez to co napisałeś wczesniej, nie mam ochoty się babrać na sochaczewskim forum. Po co mi to???
Jak ktoś pisze "uwierz mi" zaraz mnie korci by tego nie robić. Nie ma Pan czegoś podobnego? Z drugiej stony czemu czuje się Pan obrażony skoro do Zorro pisze nie do Pana - oj do pokera to ty muszisz jeszcze potrenować.
Nie zrozumiałe są w Twoim poście dla mnie: 1. skrót "mdz" 2. zwrot "stosunek w sprawie". Napisz więc co to znaczy bym mógł prwidłowo odczytać to co piszesz. A co do Twoich rozmyślań - pewnie mają sens, skoro na drugi dzień piszesz tak, jakbyś nauk papieża nigdy nie słuchał. No i strsznie cierpę, że mnie nie pozdrowiłeś - już wyciągnąłem gumę z majtek by strzelić sobie w łeb.
Z czerwonym czołem i czerwonymi śladami do gumki na policzkach pozdrawiam cię o myślicielu - O wkurzony myslicielu!
Tak... zdecydowanie wkurzony mysliciel :) mam złe dni teraz :)
z tym "uwierz mi" to faktycznie też tak mam, ale co mam powiedzieć...
ja nie czuje się obrazony przez zorro, tylko wkurza mnie fakt, że mówię cos wyraźnie a Ty swoje... fajnie, że bawisz się w detektywa, mnie się nawet podobało, ale w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że zaczynasz mnie juz poporstu irytować...
a do pokera raczej się nie nadaje, rzadko grywam...
"A co do Twoich rozmyślań - pewnie mają sens, skoro na drugi dzień piszesz tak, jakbyś nauk papieża nigdy nie słuchał." - zajmij się żesz sobą i tą swoją gumką i gaciami, może w nich odkryjesz coś tajemniczego (np że jest to damska bielizna)...
Uzyłem skrótu, który nie istnieje. Przepraszam bardzo Ciebie i wszystkich innych forumowiczów za moje niedbalstwo językowe.
A co do "stosunku" - faktycznie, także źle dobrałem słowo.
O! Błagam o przebaczenie! Nie chciałem tak splamić naszego jakże pięknego ojczystego języka!
PS: zastanawiałeś się kiedyś nad braniem życia bardziej na luzie? Przecież to forum nie zawsze musi być miejscem gdzie zamieszczamy przemyśleń ubranycj w słowa takiego kalibru, że na marmurową płytę pamiatkową przed kościołem możnaby je umieścic...
trzeba troszkę przymykać oko czasami... pozdrawiam
pisałem szybko bo jest późno, ale: " przemyśleń ubranycj w słowa takiego kalibru, że na marmurową płytę pamiatkową przed kościołem możnaby je umieścic..."
chodzi o "przemyślenia ubrane w słowa" reszta tez jakoś może się nie klei, ale naprawde padam już, mam nadzieję, że mi wszyscy przebaczycie...
Sraty pierdaty Grzesiu, sraty pierdaty. To ty Grzesiu nic nie zrozumiałeś, a tacy którzy nie rozumieją czym jest nasz język są najgorszym z złem jakie może nam zaszkodzić. Możesz tworzyć nowe skróty - ale zostaw sobie podobnym.
"Sraty pierdaty" Jakoś nie mogę tego w słowniku znaleźć.
"a tacy którzy nie rozumieją czym jest nasz język są najgorszym z złem jakie może nam zaszkodzić."
Nie powinien gdzieś tu być przecinek ?
"najgorszym z złem "
hmm. O co tu chodzi ?
A tak wogóle to każdy znawca języka ( obojętnie jakiego ) powie Panu, że język nigdy nie stoi w miejscu. Język się rozwija. Wchodzą do niego nowe skróty, nowe wyrazy. Chcesz Pan mówić i pisać czystą polszczyzną ? Wybierze Pan sobie wiek, a nawet dekade. Najwyraźniej język się rozwija, a niektórzy wolą stać w miejscu.
I tak na koniec. Dla Ciebie to Panie Grzesiu. A w zasadzie to Panie Grzegorzu. Jakby nie było się nie znamy i nie przechodziłem z Panem na Ty.
Grzesiu, Grzesiu jak taki ty uczony, to napisz jeszcze skąd ty to wiesz. Napisz też Grzesiu, kiedy te skróty weszły do słownika. No i Grzesiu nich ci, co ci podpowiadają, opowiedzą ci o różnicach między językiem pisany a mówionym. A co do przecinka, to sam Grzesiu napisz jasno, zrobiłem błąd czy nie? I jakie jeszcze, bo są w tekście Grzesiu?
Ten człowiek ma 100 lat i już mu pamięć zawodzi, pamięta tylko, że cos wiedział, tylko nie przypomina sobie co dokładnie... albo druga ewentualnośc: to jakiś bardzo sfrustrowany młodzieniec doświadczany właśnie przez życie i uważający się za "mędrca-wybawcę ludzkości"...
Już sobie wyobrażam co przeczytam o sobie :)
PS Właśnie Grzechu, skad Ty to wszystko możesz w ogóle wiedzieć, przecież Ty podstawówki nawet nie skończyłeś ;)
No to wszystko stało się jasne Panie Daimonion. Są ludzie, którzy w przeciwieństwie do Pana nie tylko rozumieją, ale także używają nowych, przejrzystych, wygodnych i oczywistych skrótów...
Pozostaje tylko ocenić, czy nalezą oni do "nizin" czy elity intelektualnej...
Jeżeli chcesz bawić się w takiego mędrca i wybawcę społeczeństwa, to zajmij się może pracą z młodzieżą... Oni dopiero potrafią "uaktualniać" nasz język...
Panowie, tak się składa, że darzę Was wszystkich sympatią, a niektórych także znam osobiście. Niesety większość postów w tym temacie utwierdza mnie, jak bardzo jesteśmy odlegli od poglądu na świat, prezentowanego przez Jana Pawła II. Małostkowość, łapanie za słówka i zwykłe bluzgi. Jest li to nasza Ojczyzna? Chyba tak...
A kto tu mówi o tym że jestem uczony ? Ja tylko pisze co słyszałem od mądrych ludzi, którzy w sprawach języka polskiego mają więcej do powiedzenia niż ty.
Jakoś wśród grona wybitnych filologów polskich nie znalazłem żadnego Elliot"a Aronson"a, a za takiego się chyba uważasz.
Masz jak najbardziej racje. W zasadzie to oberwało mi sie w momencie kiedy zwróciłem uwage Panu Eliotowi na to, że się czepia. I potem zaczął się czepiać mnie. Ogólnie czepliwy Pan z tego Eliota :)
Dzięki Andrzeju, że i mnie w tak cywilizowany sposób sprowadzasz na ziemię wytykając moje przywary. Mimio, że trudno to przyznać - masz rację. Obiecuje nie czepaić się, choć tym razem bardziej dla samej dyskusji byłem nieprzyjemnie upierdliwy. Liczyłem, że ktoś jeszcze włączy się i skarci czepialskiego Daimoniona, co pokazało by jakie znaczenia dla naszj społeczności ma Polszczyzna. Trochę jestem rozczarowany choć postawa Pana Grzegorza i Knyszewr"a, którzy udowodnili, że jak chcą to potrafią, podniosła mi wiarę w młodych ludzi.
Przycisło mi się! sorry, stąd poprzedni post taki such i mało treściwy.
Wracając do rzeczy:
Brakuje mi wyjaśnienia czy ten z nickiem, który nie pokazuje się na forum, a posty podpisuje Daniel G to UFO panie Aministratorze? Czy może chłop nick ma taki jak jego pisanie - nie do przeczytania.
Daniel to robi czy to dalszy ciąg pracy jego "kolegów"?
Kolejny brak to Zen.
Liczyłem, że go przeczytam w tych okolicznościach - a tu masz - BRAK Zena.
I ten Zorro jakoś pod nieobecność Knyszewr"a jakoś nie pisze - bo nie lubi czy co panie administratorze - pytam, choc wiem,że te pytania nie do Pana.
Daimonionie zaczynasz mnie załamywać.
Uwierz mi, że w ostatnim czasie nie bywałem na forum z róznych powodów, mdz innymi z powodów oczywistych- nie miałem ochoty siadać do komputera- miałem ciekawsze miejsca do rozmyślań.., ale także z powodów osobistych, długo mnie tu nie zobaczysz...
Obrażasz mnie już w tej chwili i sprawiasz wrażnenie podnieconego nastolatka pisząc:
"""I ten Zorro jakoś pod nieobecność Knyszewr"a jakoś nie pisze - bo nie lubi czy co panie administratorze - pytam, choc wiem,że te pytania nie do Pana."""
-napisałem Ci jaki jest mój stosunek w tej sprawie i weź się ode mnie człowieku "odpie*dol", zaczynasz mnie irytować, i uwierz mi, że piszę to tylko dlatego, że w polityczne bluzgi nie chcę się mieszać, kojarz mnie z kim chcesz, ale w polityke mnie nie mieszaj...
A dodam jeszcze, że właśnie przez to co napisałeś wczesniej, nie mam ochoty się babrać na sochaczewskim forum. Po co mi to???
nie pozdrawiam Cię nawet odrobinę, drażnisz mnie
Jak ktoś pisze "uwierz mi" zaraz mnie korci by tego nie robić. Nie ma Pan czegoś podobnego?
Z drugiej stony czemu czuje się Pan obrażony skoro do Zorro pisze nie do Pana - oj do pokera to ty muszisz jeszcze potrenować.
Nie zrozumiałe są w Twoim poście dla mnie:
1. skrót "mdz"
2. zwrot "stosunek w sprawie".
Napisz więc co to znaczy bym mógł prwidłowo odczytać to co piszesz.
A co do Twoich rozmyślań - pewnie mają sens, skoro na drugi dzień piszesz tak, jakbyś nauk papieża nigdy nie słuchał.
No i strsznie cierpę, że mnie nie pozdrowiłeś - już wyciągnąłem gumę z majtek by strzelić sobie w łeb.
Z czerwonym czołem i czerwonymi śladami do gumki na policzkach pozdrawiam cię o myślicielu - O wkurzony myslicielu!
Tak... zdecydowanie wkurzony mysliciel :) mam złe dni teraz :)
z tym "uwierz mi" to faktycznie też tak mam, ale co mam powiedzieć...
ja nie czuje się obrazony przez zorro, tylko wkurza mnie fakt, że mówię cos wyraźnie a Ty swoje...
fajnie, że bawisz się w detektywa, mnie się nawet podobało, ale w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że zaczynasz mnie juz poporstu irytować...
a do pokera raczej się nie nadaje, rzadko grywam...
"A co do Twoich rozmyślań - pewnie mają sens, skoro na drugi dzień piszesz tak, jakbyś nauk papieża nigdy nie słuchał." - zajmij się żesz sobą i tą swoją gumką i gaciami, może w nich odkryjesz coś tajemniczego (np że jest to damska bielizna)...
a niech Ci będzie:
pozdrawiam, narazie
mdz to skrót od "między" - pisałem szybko i bezwiednie użyłem skrótu... ale nietrudno możnabyło się domyśleć o co chodzi...
"stosunek w sprawie" - naprawdę nie rozumiesz???
litości
Ale nie ma stakiego skrótu.
A w sprawie lepiej mieć stanowisko bądź śledztwo, a stosunek - no cóż?
Dobrze.
Masz rację.
Uzyłem skrótu, który nie istnieje.
Przepraszam bardzo Ciebie i wszystkich innych forumowiczów za moje niedbalstwo językowe.
A co do "stosunku" - faktycznie, także źle dobrałem słowo.
O! Błagam o przebaczenie! Nie chciałem tak splamić naszego jakże pięknego ojczystego języka!
PS:
zastanawiałeś się kiedyś nad braniem życia bardziej na luzie?
Przecież to forum nie zawsze musi być miejscem gdzie zamieszczamy przemyśleń ubranycj w słowa takiego kalibru, że na marmurową płytę pamiatkową przed kościołem możnaby je umieścic...
trzeba troszkę przymykać oko czasami...
pozdrawiam
szybkie sporostowanie:
pisałem szybko bo jest późno, ale: " przemyśleń ubranycj w słowa takiego kalibru, że na marmurową płytę pamiatkową przed kościołem możnaby je umieścic..."
chodzi o "przemyślenia ubrane w słowa"
reszta tez jakoś może się nie klei, ale naprawde padam już, mam nadzieję, że mi wszyscy przebaczycie...
Ja Ci chyba w życiu nie wybacze. Będzie mi się to po nocach śniło i dzieciom będę opowiadał jako jedną ze straszniejszych historii mojego życia.
Naprawde jesteś taki niedomyślny czy tylko udajesz ?
Sraty pierdaty Grzesiu, sraty pierdaty.
To ty Grzesiu nic nie zrozumiałeś, a tacy którzy nie rozumieją czym jest nasz język są najgorszym z złem jakie może nam zaszkodzić.
Możesz tworzyć nowe skróty - ale zostaw sobie podobnym.
No dobra Panie "miodek".
"Sraty pierdaty"
Jakoś nie mogę tego w słowniku znaleźć.
"a tacy którzy nie rozumieją czym jest nasz język są najgorszym z złem jakie może nam zaszkodzić."
Nie powinien gdzieś tu być przecinek ?
"najgorszym z złem "
hmm. O co tu chodzi ?
A tak wogóle to każdy znawca języka ( obojętnie jakiego ) powie Panu, że język nigdy nie stoi w miejscu. Język się rozwija. Wchodzą do niego nowe skróty, nowe wyrazy.
Chcesz Pan mówić i pisać czystą polszczyzną ?
Wybierze Pan sobie wiek, a nawet dekade.
Najwyraźniej język się rozwija, a niektórzy wolą stać w miejscu.
I tak na koniec. Dla Ciebie to Panie Grzesiu. A w zasadzie to Panie Grzegorzu. Jakby nie było się nie znamy i nie przechodziłem z Panem na Ty.
Grzesiu, Grzesiu
jak taki ty uczony, to napisz jeszcze skąd ty to wiesz.
Napisz też Grzesiu, kiedy te skróty weszły do słownika.
No i Grzesiu nich ci, co ci podpowiadają, opowiedzą ci o różnicach między językiem pisany a mówionym.
A co do przecinka, to sam Grzesiu napisz jasno, zrobiłem błąd czy nie? I jakie jeszcze, bo są w tekście Grzesiu?
Grzechu daj spokój...
Ten człowiek ma 100 lat i już mu pamięć zawodzi, pamięta tylko, że cos wiedział, tylko nie przypomina sobie co dokładnie... albo druga ewentualnośc: to jakiś bardzo sfrustrowany młodzieniec doświadczany właśnie przez życie i uważający się za "mędrca-wybawcę ludzkości"...
Już sobie wyobrażam co przeczytam o sobie :)
PS
Właśnie Grzechu, skad Ty to wszystko możesz w ogóle wiedzieć, przecież Ty podstawówki nawet nie skończyłeś ;)
Powodzenia z doktoratem! Pozdrawiam!
No to wszystko stało się jasne Panie Daimonion.
Są ludzie, którzy w przeciwieństwie do Pana nie tylko rozumieją, ale także używają nowych, przejrzystych, wygodnych i oczywistych skrótów...
Pozostaje tylko ocenić, czy nalezą oni do "nizin" czy elity intelektualnej...
Jeżeli chcesz bawić się w takiego mędrca i wybawcę społeczeństwa, to zajmij się może pracą z młodzieżą... Oni dopiero potrafią "uaktualniać" nasz język...
Powodzenia w życiu.
Panowie, tak się składa, że darzę Was wszystkich sympatią, a niektórych także znam osobiście. Niesety większość postów w tym temacie utwierdza mnie, jak bardzo jesteśmy odlegli od poglądu na świat, prezentowanego przez Jana Pawła II. Małostkowość, łapanie za słówka i zwykłe bluzgi. Jest li to nasza Ojczyzna? Chyba tak...
Re PS. No i wydało się.
Zostałem zdemaskowany.
A kto tu mówi o tym że jestem uczony ?
Ja tylko pisze co słyszałem od mądrych ludzi, którzy w sprawach języka polskiego mają więcej do powiedzenia niż ty.
Jakoś wśród grona wybitnych filologów polskich nie znalazłem żadnego Elliot"a Aronson"a, a za takiego się chyba uważasz.
Masz jak najbardziej racje.
W zasadzie to oberwało mi sie w momencie kiedy zwróciłem uwage Panu Eliotowi na to, że się czepia. I potem zaczął się czepiać mnie.
Ogólnie czepliwy Pan z tego Eliota :)
Dzięki Andrzeju, że i mnie w tak cywilizowany sposób sprowadzasz na ziemię wytykając moje przywary.
Mimio, że trudno to przyznać - masz rację. Obiecuje nie czepaić się, choć tym razem bardziej dla samej dyskusji byłem nieprzyjemnie upierdliwy.
Liczyłem, że ktoś jeszcze włączy się i skarci czepialskiego Daimoniona, co pokazało by jakie znaczenia dla naszj społeczności ma Polszczyzna.
Trochę jestem rozczarowany choć postawa Pana Grzegorza i Knyszewr"a, którzy udowodnili, że jak chcą to potrafią, podniosła mi wiarę w młodych ludzi.
Pozdrawiam
Panów serdecznie.
Bardzo ładne słowa Panie Daimonionie.
No i mamy.... hmmm... nasuwa mi sie :) HAPPY END :)
Dziękuję za dyskusję.
Pozdrawiam.
No proszę, Panowie... myślę, że nam coś jednak (przynajmniej niektórym) zostanie po tych ciężkich ale też mądrych dniach. Pozdrawiam!
Przyłączam się do słów przedmówcy.
I przyznaję się do winy, że także czepiałem się po części dla samej dyskusji, bo mi się w domu nudziło :)
Pozdrawiam.
Normalnie się wzruszyłem!
:)
ja też się czepiałem...
Może następnym razem jak będziemy chcieli podyskutować, to porozmawiamy o czymś bardziej finezyjnym...
:)