Czy komuś nie zginął brązowy, pręgowany pies (młody),chyba rasowy, piesek jest szczupły(wychudzony), chętnie podchodzi do ludzi....błąka się w chodakowie w okolicy parku i bloków. Szkoda psiaka bo fajny ... może ktoś go przygarnie.
chętnie bym go adoptował ale mam już dużego psiaka, a dwa w bloku to już za dużo.... może ktoś będzie chętny... bo naprawdę jest pocieszny i taka przylepa
W takiej sytuacji chyba najlepsze, co możemy zrobić, to zawieźć pieska do schroniska, oczywiście po uprzednim telefonie do Azorka. Schronisko ma duże doświadczenie adopcyjne, a młody, rasowy pies duże szanse na znalezienie domu (większe niz stary i nie-rasowy). Jest sroga zima, piesek może sobie nie dać rady sam. W schronisku małby większe szanse na przeżycie. Sama odwoziłam do Azroka takie biedaki.
Czy komuś nie zginął brązowy, pręgowany pies (młody),chyba rasowy, piesek jest szczupły(wychudzony), chętnie podchodzi do ludzi....błąka się w chodakowie w okolicy parku i bloków. Szkoda psiaka bo fajny ... może ktoś go przygarnie.
aparacik i fotka,możesz zamieścić,na razie go przygarnij
chętnie bym go adoptował ale mam już dużego psiaka, a dwa w bloku to już za dużo.... może ktoś będzie chętny... bo naprawdę jest pocieszny i taka przylepa
W takiej sytuacji chyba najlepsze, co możemy zrobić, to zawieźć pieska do schroniska, oczywiście po uprzednim telefonie do Azorka. Schronisko ma duże doświadczenie adopcyjne, a młody, rasowy pies duże szanse na znalezienie domu (większe niz stary i nie-rasowy). Jest sroga zima, piesek może sobie nie dać rady sam. W schronisku małby większe szanse na przeżycie. Sama odwoziłam do Azroka takie biedaki.