W sobotę wybrałem się na wycieczkę rowerem nad zalew na Boryszewie. Jadąc koło cegielni podziwiałem postępy sztandarowej inwestycji naszej obecnej władzy samorządowej. Postępy są rzeczywiście imponujące.... . A teraz zupełnie na poważnie. Panie Burmistrzu TAM SIĘ BAWIĄ DZIECI !!!. Teren jest zupełnie niezabezpieczony. Proszę w trybie natychmiastowym coś z tym zrobić. Tam może dojść do tragedii.
teren nie nalezy do miasta został sprzedany ,ewentualnie burmistrz może wplynąc na nabywce by zabezpieczył teren .Ale date ta nalezy zapamiętac hihihihihi
jeżeli komin w waszym domku grozi zawaleniem to nie jest powinnością Burmistrza,Wójta czy Sołtysa go zabezpieczać,teren cegielni jest prywatny i właściciel winien o niego dbać,zabezpieczyć,tylko znaleźć dzisiaj właściciela..teren kupiony za bezcen odsprzedany pewnie już ze trzy razy,odnaleźć nabywcę i dowalić z 10 tys. mandatu za brak zabezpieczeń,każde płoty można pokonać ,obejść ale to już w razie nieszczęśliwego wypadku świadczy o głupocie ofiary a nie o zaniedbaniu właściciela
W sobotę wybrałem się na wycieczkę rowerem nad zalew na Boryszewie. Jadąc koło cegielni podziwiałem postępy sztandarowej inwestycji naszej obecnej władzy samorządowej. Postępy są rzeczywiście imponujące.... . A teraz zupełnie na poważnie. Panie Burmistrzu TAM SIĘ BAWIĄ DZIECI !!!. Teren jest zupełnie niezabezpieczony. Proszę w trybie natychmiastowym coś z tym zrobić. Tam może dojść do tragedii.
teren nie nalezy do miasta został sprzedany ,ewentualnie burmistrz może wplynąc na nabywce by zabezpieczył teren .Ale date ta nalezy zapamiętac hihihihihi
Szanowny Panie, władze zajmą się cegielnią,owszem, ale wtedy, gdy wydarzy się nieszczęście... "Mądry Polak po szkodzie".
jeżeli komin w waszym domku grozi zawaleniem to nie jest powinnością Burmistrza,Wójta czy Sołtysa go zabezpieczać,teren cegielni jest prywatny i właściciel winien o niego dbać,zabezpieczyć,tylko znaleźć dzisiaj właściciela..teren kupiony za bezcen odsprzedany pewnie już ze trzy razy,odnaleźć nabywcę i dowalić z 10 tys. mandatu za brak zabezpieczeń,każde płoty można pokonać ,obejść ale to już w razie nieszczęśliwego wypadku świadczy o głupocie ofiary a nie o zaniedbaniu właściciela