dzisiaj dowiedziałem się że w takich sklepach nie ma czegoś takiego jak reklamacja a myślałem że skoro sklep jest w Polsce to obowiązuje go polskie prawo
A propos kwestii chińskiej. Nie wiecie co się stało z barem Vuvo kuchnia azjatycka na 600-lecia? Od niedawna zacząłem korzystać i byłem zaskoczony, że tam można tak dobrze zjeść i za tak małą cenę + duża porcja. Najlepsze były dania firmowe na gorącej patelni do wyboru: kurczak, wołowina, wieprzowina, cielęcina. Szkoda, zawsze też tam byli ludzie więc nie wiem co jest przyczyną. Kto nie był niech żałuje.
Jest prawo do reklamacji , niezbędny jest dowód zakupu . Jeśli będą kłopoty zwróć się do rzecznika praw konsumentów , urzęduje w Starostwie na pierwszym piętrze . Wszystkie podmioty podlegają prawu polskiemu .
Oczywiście że jadłam- nie moje kubki smakowe.Nigdy nie lubiłam chińczyka.Dla odmiany zjedz coś z jadłodajni Polflavor poczujesz co to znaczy prawdziwe pyszne ZDROWE jadło. A tak na marginesie lokal nie zamykałby się gdyby cieszył dużą liczbą konsumentów.:)
Nie wiem co masz do PolFlavor,ale jem tam od dawna i praktycznie wszystko mi smakuje.Oni tam maja przez 3 godziny więcej ludzi,niż w chińskim żarciu przez cały dzień, a może i lepiej.
dzisiaj dowiedziałem się że w takich sklepach nie ma czegoś takiego jak reklamacja a myślałem że skoro sklep jest w Polsce to obowiązuje go polskie prawo
sklep chiński i reklamacja,to by trzeba było co chwila z czymś wracać bo tam same badziewie jest.
A propos kwestii chińskiej. Nie wiecie co się stało z barem Vuvo kuchnia azjatycka na 600-lecia? Od niedawna zacząłem korzystać i byłem zaskoczony, że tam można tak dobrze zjeść i za tak małą cenę + duża porcja. Najlepsze były dania firmowe na gorącej patelni do wyboru: kurczak, wołowina, wieprzowina, cielęcina. Szkoda, zawsze też tam byli ludzie więc nie wiem co jest przyczyną. Kto nie był niech żałuje.
rzeczywiście jest czego żałować...chińskie śmierdzące i niezdrowe żarcie.
Czy byłaś tam i jadłaś?
Jest prawo do reklamacji , niezbędny jest dowód zakupu . Jeśli będą kłopoty zwróć się do rzecznika praw konsumentów , urzęduje w Starostwie na pierwszym piętrze . Wszystkie podmioty podlegają prawu polskiemu .
Oczywiście że jadłam- nie moje kubki smakowe.Nigdy nie lubiłam chińczyka.Dla odmiany zjedz coś z jadłodajni Polflavor poczujesz co to znaczy prawdziwe pyszne ZDROWE jadło.
A tak na marginesie lokal nie zamykałby się gdyby cieszył dużą liczbą konsumentów.:)
No to teraz pojechałaś. Tak niedobrego jedzenia jak w Pol Flavour dawno nie jadłem. Niech się lepiej zajmą tortami bo to im chyba lepiej wychodzi.
Nie wiem co masz do PolFlavor,ale jem tam od dawna i praktycznie wszystko mi smakuje.Oni tam maja przez 3 godziny więcej ludzi,niż w chińskim żarciu przez cały dzień, a może i lepiej.
Smacznego życzę w takim razie jak smakuje.