Witam, Mam pytanie czy są osoby chętne w Sochaczewie aby zebrać się grupą i zablokować jedną stację benzynową w Sochaczewie na znak protestu przeciwko cenom benzyny. Aby skutecznie zablokować stację wystarczy ok 10 osób. Blokowanie polegało by na tankowaniu jak najmniejszych kwot ( około kilku zł) i płacenie za tą benzynę groszami i tak kilka razy. Zmobilizujemy się?? Podpisano Zdesperowany kierowca
Ja myślałem o stacji Statoil koło Kauflandu. Jestem dyspozycyjny jutro i w środę ale myślałem o godzinach po 16. Potrzebujemy jeszcze kilka osób. Piszcie jeśli chcecie się przyłączyć i podawajcie dzień i godziny jakie wam odpowiadają.
niech wszyscy zaczna tankowac tylko na stacjach jednego koncernu - bez znaczenia ktorego. wazne jest to zeby nie tankowac na zadnych innych. a dalej zadziala nasze piekne prawo podazy i popytu i nie trzeba blokowac zadnych stacji i marnowac czasu.
a co sie bedzie dzialo? spada sprzedaz, wlasciciel obniza ceny bo chce sprzedac prawda? a jak obniza ceny to wiadomo ze ta stacja na ktorej tankujemy tez musi obnizyc ceny zeby zachowas sprzedaz.
nie wiem czy to przejdzie... bo co da tankowanie 10-15 nawet 30 samochodow na jednej stacji???? i tak dziennie mysle ze przyjedzie np na statoila 3 razy wiecej samochodow, bo tu duzo ludzi tankuje... chyba jednak blokada bylaby lepsza?
hey chłopaki i dziewczyny-co da blokowanie jakiejś stacji albo tankowanie tylko na jednej?,może lepiej zaniechać wyciągania wozu z garażu żeby podjechać pod Biedronkę po cukier i piwo?żeby podjechać z 600 lecia(od cmentarza) do pracy w urzędzie miasta(piszę bo znam przykład)spacerek na odległość 20-30 minut nikomu nie zaszkodził,nawet zakupy na targowicy na Pokoju można przetransportować torbą na kółkach,policzcie ile samochodów jest poustawianych na chodnikach na wszystkich ulicach w ""centrum"",czy każdy musiał wyjechać?przyjdzie wiosna-lato,uruchomić rowery,tylko ograniczenie zakupów może odnieść jakiś skutek(z życia wiem że zaraz wzrosną ceny urzędowe bo brak popytu to straty!!) ranem ok godz-7.oo naliczyłem przejazd przez skrzyżowanie na Warszawskiej (na jednych światłach) 28 samochodów w tym 19 jechało z jednym pasażerem,no trzeba zarabiać co najmniej 5000 zł żeby tracić na dojazd do Warszawy 800-1000 zł w miesiącu
no tak,3 km od centrum,skręcona noga,napuchnięty łokieć i koklusz:-(((,są sytuacje że i ja siadam sam do mojego pieszczocha ale chodzi mi o ogólne spostrzeżenie-pojechałem kiedyś do Teresina po kumpla-do magazynów-wiesz ile samochodów tam stoi? i duża część z nich ma jednego pasażera z Sochaczewa,jakby nie można było tydzień moim,tydzień Twoim ,co tydzień inny kumpel jedzie swoim,ale czasami ludzie jakby się bali wpuścić obcego do wychuchanego wnętrza swojego opelka,lanosa czy innego fiacika,nasze dywagacje nic nie zmienią,ceny ropy stabilne u nas benzyna drożeje bo rząd ma kasę na swoje widzimisie i tylko wyjście tłumów na ulicę może zahamować ten debilny pęd do podwyższania cen paliwa,gazu,węgla,wody,prądu-czekoladę kupię albo nie,to samo z wódką i piwem,ale chleb i masło do niego muszę kupić a ceny żywności zależą do cen paliwa,prądu,gazu i wody,niestety
Ale jak ludzi odzwyczaić od jeżdżenia parkotem bez potrzeby , zrobić gigantyczne ceny paliw , sami zrezygnują i zaczną się ruszać , wszystkim to na dobre , na zdrowie ina urodę wyjdzie . Nie ma co płakać
nie chodzi o szpan.. chodzi o cos dzieki czemu mozemy teraz sobie wymieniac opinie w internecie:
POSTEP!
to jest nieuniknione ludzie zmierzaja ciagle w jednym kierunku - do przodu. kto zostaje w tyle traci. taka prawda i psychika czlowieka nie jest w stanie tego wychamowac dopoki nie stanie sie jakas mega katastrofa
chcesz namowic ludzi zeby chodzili pieszo a sam siedzisz wygodnie w pokoiku i klepiesz w klawiry? albo slesz sms lub rozmawiasz przez komore?
sprobuj zaczac pisac listy, zamiast dzwonic biegac po calym miescie i umawiac sie z kolegami.. do zrobienia czy nie? sam widzisz.. to samo jest z samochodami.. to nie szpan to po prostu wygoda i postep i ludzie nie zmusisz zeby cofac sie do przyslowej ery kamienia lupanego.
ja akurat musze jezdzic autem. Do pracy mam ok 15 km komunikacja byloby b trudno i zajeloby mi to godzine w jedna i godzine w druga strone. Poza tym ilosc autobusow jest znikoma. Wiec musze jezdzic autem
Zróbmy tak, robiąc ich w jajo. Zatankujmy auta na stacjach,parkujac je tam i wróćmy do domu na pieszo. Gdyby wszyscy zrobili tak w tym samym czasie może dało by im do myślenia.
hey chłopaki i dziewczyny-co da blokowanie jakiejś stacji albo tankowanie tylko na jednej?,może lepiej zaniechać wyciągania wozu z garażu żeby podjechać pod Biedronkę po cukier i piwo?żeby podjechać z 600 lecia(od cmentarza) do pracy w urzędzie miasta(piszę bo znam przykład)spacerek na odległość 20-30 minut nikomu nie zaszkodził,nawet zakupy na targowicy na Pokoju można przetransportować torbą na kółkach,policzcie ile samochodów jest poustawianych na chodnikach na wszystkich ulicach w ""centrum"",czy każdy musiał wyjechać?przyjdzie wiosna-lato,uruchomić rowery,tylko ograniczenie zakupów może odnieść jakiś skutek(z życia wiem że zaraz wzrosną ceny urzędowe bo brak popytu to straty!!) ranem ok godz-7.oo naliczyłem przejazd przez skrzyżowanie na Warszawskiej (na jednych światłach) 28 samochodów w tym 19 jechało z jednym pasażerem,no trzeba zarabiać co najmniej 5000 zł żeby tracić na dojazd do Warszawy 800-1000 zł w miesiącu
Hah.. dobre, dobre. Widzę Olaf,że nie masz co robić i liczysz samochody, które przejeżdżają.Zastanawiające. Jak taki konkretny z ciebie chłopak to rozdzieliłeś tych na naszych blachach, bo tak to akurat mogli być przejezdni, którzy wiele podróżują?Poza tym jeżdżę o tej godzinie co mówisz i mogę ci od razu powiedzieć,że większość samochodów jedzie w kierunku PKP po to by przemieścić się w inne miejsce. A to,że na mieście tyle aut poustawianych to wina nadal braku miejsc, a nie kierowców bez pasażerów...Wyolbrzymiasz swoje rachunki.
niech wszyscy zaczna tankowac tylko na stacjach jednego koncernu - bez znaczenia ktorego. wazne jest to zeby nie tankowac na zadnych innych. a dalej zadziala nasze piekne prawo podazy i popytu i nie trzeba blokowac zadnych stacji i marnowac czasu.
a co sie bedzie dzialo? spada sprzedaz, wlasciciel obniza ceny bo chce sprzedać prawda? a jak obniza ceny to wiadomo ze ta stacja na ktorej tankujemy tez musi obnizyc ceny zeby zachowas sprzedaż.
Bezsensu.. tak zasponsorujmy ORLEN, który ma ceny równe ze STATOILEM bądź na odwrót.Tankujmy poza obrzeżami miasta :-P. Spadek klientów w centrum powinien spowodować zmniejszenie kosztów.Albo racja trzeba urządzić strajk.
Pocieszenie na dziś: 95: 5,89 zł, dwa dni temu: 5,87 zł. Gaz: 2,88 zł.
Pola 27,ja nie zmyślam i nie rachuję żeby pokazać że umiem liczyć,a co do tych głupawych propozycji-tankujmy na jednej stacji,tankujmy poza miastem-popyt w mieście spadnie to obniżą ceny-ŁECH,ŁECH,ŁECH,szybciej ta wybrana pozamiejska stacja paliw podniesie ceny! ja wam mogę podać gdzie w ramach protestu będziemy tankować-u mojego kuzyna!!
Pola a czy ja coś liczyłem? Nie wiem skąd ty to wytrzasnęłaś.robroy to dawaj,gdzie tankować poza miastem taniej. Ja mam zasadę że zazwyczaj tankuję do pełna raz na miesiąc to chyba ma sens
czizas ja nie mowie lokalnie bo fakt to jest smiesznie... co by zrobili jak ludzie w calej polsce zaczeli by tankowac u jednego dostawcy. nichuja inni by zmiejszyli ceny.
wiem. nierealne ale mechanizmy rynkowe potwierdzaja ze takie cos moglo by sie udac..
a generalnie szary czlowiek gowno moze zrobic i kropka. i nie tylko z koncernami paliwowymi. sami z reszta wiecie a na formu akurat w tym temacie to mozemy sie tylko wyzalic.
mi ulzylo :) a i tak zaraz pojade zatankowac za 5,90 bo co mam zrobic? do furmanki i konia wrocic? chciaz po tym to i tak orlen zaczalby owies po 5,90 za kg sprzedawac :D
Olaf,ja też tankuję raz a dobrze,jakbym wlewał po 10 litrów przepaliłbym na dojazdy do stacji paliw,tankuję w Orlenie,najlepiej tankować na stacjach tego molocha ale w Koszalinie,tam paliwo tańsze niż na miejscu w Płocku,im dalej od Płocka tym taniej,ja tego nie kumam
To podobnie jak z rybami morskimi , nad morzem są najdroższe, chociaż w tym przypadku to jakieś prawo rynku ma swoje uzasadnienie bo ludzie tam na wakacjach są skłonni więcej zapłacić. Jak tak dalej pójdzie to będziemy do Niemiec jeździć po paliwo z Rosji, a nie wiecie czy na wschodzie uktóregoś sąsiada nie jest sporo taniej?
Dodam do tego że nie tylko cena jest ważna , tankując na różnych stacjach przekonałem się iż różna jest też jakość paliwa. To jednak nie wszystko poniekąd tankując ON& za 200 zł na stacji Shel okazało się że wskaźnik paliwa w aucie pokazuje znacznie większą ilość niż gdy za taką samą sumę tankowałem na innych stacjach gdzie paliwo jest pozornie tańsze.
Pola a czy ja coś liczyłem? Nie wiem skąd ty to wytrzasnęłaś.robroy to dawaj,gdzie tankować poza miastem taniej. Ja mam zasadę że zazwyczaj tankuję do pełna raz na miesiąc to chyba ma sens
Olaf-Przepraszam pewnie zapatrzyłam się na Twój login i sam rozumiesz,poza tym napisałam,że chodziło mi o robroya :)
Witam,
Mam pytanie czy są osoby chętne w Sochaczewie aby zebrać się grupą i zablokować jedną stację benzynową w Sochaczewie na znak protestu przeciwko cenom benzyny.
Aby skutecznie zablokować stację wystarczy ok 10 osób.
Blokowanie polegało by na tankowaniu jak najmniejszych kwot ( około kilku zł) i płacenie za tą benzynę groszami i tak kilka razy.
Zmobilizujemy się??
Podpisano
Zdesperowany kierowca
ok, kiedy, o której i która stacja?
Ja myślałem o stacji Statoil koło Kauflandu.
Jestem dyspozycyjny jutro i w środę ale myślałem o godzinach po 16.
Potrzebujemy jeszcze kilka osób.
Piszcie jeśli chcecie się przyłączyć i podawajcie dzień i godziny jakie wam odpowiadają.
ja mam lepszy i skutecznieszy pomysl na strajk:
niech wszyscy zaczna tankowac tylko na stacjach jednego koncernu - bez znaczenia ktorego. wazne jest to zeby nie tankowac na zadnych innych. a dalej zadziala nasze piekne prawo podazy i popytu i nie trzeba blokowac zadnych stacji i marnowac czasu.
a co sie bedzie dzialo? spada sprzedaz, wlasciciel obniza ceny bo chce sprzedac prawda? a jak obniza ceny to wiadomo ze ta stacja na ktorej tankujemy tez musi obnizyc ceny zeby zachowas sprzedaz.
Popieram i mogę się przyłączyć!!!
Na chwilę obecną najniższe ceny są na stacji Lukoil na Żyrardowskiej "za rondem"
nie wiem czy to przejdzie... bo co da tankowanie 10-15 nawet 30 samochodow na jednej stacji???? i tak dziennie mysle ze przyjedzie np na statoila 3 razy wiecej samochodow, bo tu duzo ludzi tankuje... chyba jednak blokada bylaby lepsza?
hey chłopaki i dziewczyny-co da blokowanie jakiejś stacji albo tankowanie tylko na jednej?,może lepiej zaniechać wyciągania wozu z garażu żeby podjechać pod Biedronkę po cukier i piwo?żeby podjechać z 600 lecia(od cmentarza) do pracy w urzędzie miasta(piszę bo znam przykład)spacerek na odległość 20-30 minut nikomu nie zaszkodził,nawet zakupy na targowicy na Pokoju można przetransportować torbą na kółkach,policzcie ile samochodów jest poustawianych na chodnikach na wszystkich ulicach w ""centrum"",czy każdy musiał wyjechać?przyjdzie wiosna-lato,uruchomić rowery,tylko ograniczenie zakupów może odnieść jakiś skutek(z życia wiem że zaraz wzrosną ceny urzędowe bo brak popytu to straty!!) ranem ok godz-7.oo naliczyłem przejazd przez skrzyżowanie na Warszawskiej (na jednych światłach) 28 samochodów w tym 19 jechało z jednym pasażerem,no trzeba zarabiać co najmniej 5000 zł żeby tracić na dojazd do Warszawy 800-1000 zł w miesiącu
Ajak ktoś ma 3 km do centrum ijest zła pogoda?
no tak,3 km od centrum,skręcona noga,napuchnięty łokieć i koklusz:-(((,są sytuacje że i ja siadam sam do mojego pieszczocha ale chodzi mi o ogólne spostrzeżenie-pojechałem kiedyś do Teresina po kumpla-do magazynów-wiesz ile samochodów tam stoi? i duża część z nich ma jednego pasażera z Sochaczewa,jakby nie można było tydzień moim,tydzień Twoim ,co tydzień inny kumpel jedzie swoim,ale czasami ludzie jakby się bali wpuścić obcego do wychuchanego wnętrza swojego opelka,lanosa czy innego fiacika,nasze dywagacje nic nie zmienią,ceny ropy stabilne u nas benzyna drożeje bo rząd ma kasę na swoje widzimisie i tylko wyjście tłumów na ulicę może zahamować ten debilny pęd do podwyższania cen paliwa,gazu,węgla,wody,prądu-czekoladę kupię albo nie,to samo z wódką i piwem,ale chleb i masło do niego muszę kupić a ceny żywności zależą do cen paliwa,prądu,gazu i wody,niestety
tylko wyjście tłumów na ulicę może zahamować ten debilny pęd do podwyższania cen
to tu sie pod tym podpisze... tylko brakuje tego jednego który by to zaczął... :-(
Balcerowicz musi wrócić!.
Zamroził inflację. Jak taki mądry to niech teraz zamrozi podwyżki cen
Ale jak ludzi odzwyczaić od jeżdżenia parkotem bez potrzeby , zrobić gigantyczne ceny paliw , sami zrezygnują i zaczną się ruszać , wszystkim to na dobre , na zdrowie ina urodę wyjdzie . Nie ma co płakać
Olaf tu ma rację ,w obecnych czasach szpanu i pokazywania na wszystko mnie stać ,nie jest realne co nie którym zrezygnować z auta .
nie chodzi o szpan.. chodzi o cos dzieki czemu mozemy teraz sobie wymieniac opinie w internecie:
POSTEP!
to jest nieuniknione ludzie zmierzaja ciagle w jednym kierunku - do przodu. kto zostaje w tyle traci. taka prawda i psychika czlowieka nie jest w stanie tego wychamowac dopoki nie stanie sie jakas mega katastrofa
chcesz namowic ludzi zeby chodzili pieszo a sam siedzisz wygodnie w pokoiku i klepiesz w klawiry? albo slesz sms lub rozmawiasz przez komore?
sprobuj zaczac pisac listy, zamiast dzwonic biegac po calym miescie i umawiac sie z kolegami.. do zrobienia czy nie? sam widzisz.. to samo jest z samochodami.. to nie szpan to po prostu wygoda i postep i ludzie nie zmusisz zeby cofac sie do przyslowej ery kamienia lupanego.
ja akurat musze jezdzic autem. Do pracy mam ok 15 km komunikacja byloby b trudno i zajeloby mi to godzine w jedna i godzine w druga strone. Poza tym ilosc autobusow jest znikoma. Wiec musze jezdzic autem
Pytam się gdzie jest Spartacus?? (ten z pierwszej serii oczywiście), zaraz by porządek zrobił z cenami paliw!
albo kupmy sobie po transformersie, one nie potrzebują paliwa!
Zróbmy tak, robiąc ich w jajo. Zatankujmy auta na stacjach,parkujac je tam i wróćmy do domu na pieszo. Gdyby wszyscy zrobili tak w tym samym czasie może dało by im do myślenia.
raczej achilles szybciej by dał rade...
hey chłopaki i dziewczyny-co da blokowanie jakiejś stacji albo tankowanie tylko na jednej?,może lepiej zaniechać wyciągania wozu z garażu żeby podjechać pod Biedronkę po cukier i piwo?żeby podjechać z 600 lecia(od cmentarza) do pracy w urzędzie miasta(piszę bo znam przykład)spacerek na odległość 20-30 minut nikomu nie zaszkodził,nawet zakupy na targowicy na Pokoju można przetransportować torbą na kółkach,policzcie ile samochodów jest poustawianych na chodnikach na wszystkich ulicach w ""centrum"",czy każdy musiał wyjechać?przyjdzie wiosna-lato,uruchomić rowery,tylko ograniczenie zakupów może odnieść jakiś skutek(z życia wiem że zaraz wzrosną ceny urzędowe bo brak popytu to straty!!) ranem ok godz-7.oo naliczyłem przejazd przez skrzyżowanie na Warszawskiej (na jednych światłach) 28 samochodów w tym 19 jechało z jednym pasażerem,no trzeba zarabiać co najmniej 5000 zł żeby tracić na dojazd do Warszawy 800-1000 zł w miesiącu
Hah.. dobre, dobre. Widzę Olaf,że nie masz co robić i liczysz samochody, które przejeżdżają.Zastanawiające. Jak taki konkretny z ciebie chłopak to rozdzieliłeś tych na naszych blachach, bo tak to akurat mogli być przejezdni, którzy wiele podróżują?Poza tym jeżdżę o tej godzinie co mówisz i mogę ci od razu powiedzieć,że większość samochodów jedzie w kierunku PKP po to by przemieścić się w inne miejsce. A to,że na mieście tyle aut poustawianych to wina nadal braku miejsc, a nie kierowców bez pasażerów...Wyolbrzymiasz swoje rachunki.
chodziło mi o robroya, sorka:-)
ja mam lepszy i skutecznieszy pomysl na strajk:
niech wszyscy zaczna tankowac tylko na stacjach jednego koncernu - bez znaczenia ktorego. wazne jest to zeby nie tankowac na zadnych innych. a dalej zadziala nasze piekne prawo podazy i popytu i nie trzeba blokowac zadnych stacji i marnowac czasu.
a co sie bedzie dzialo? spada sprzedaz, wlasciciel obniza ceny bo chce sprzedać prawda? a jak obniza ceny to wiadomo ze ta stacja na ktorej tankujemy tez musi obnizyc ceny zeby zachowas sprzedaż.
Bezsensu.. tak zasponsorujmy ORLEN, który ma ceny równe ze STATOILEM bądź na odwrót.Tankujmy poza obrzeżami miasta :-P. Spadek klientów w centrum powinien spowodować zmniejszenie kosztów.Albo racja trzeba urządzić strajk.
Pocieszenie na dziś: 95: 5,89 zł, dwa dni temu: 5,87 zł. Gaz: 2,88 zł.
To ludzie ludziom ....
Pola 27,ja nie zmyślam i nie rachuję żeby pokazać że umiem liczyć,a co do tych głupawych propozycji-tankujmy na jednej stacji,tankujmy poza miastem-popyt w mieście spadnie to obniżą ceny-ŁECH,ŁECH,ŁECH,szybciej ta wybrana pozamiejska stacja paliw podniesie ceny! ja wam mogę podać gdzie w ramach protestu będziemy tankować-u mojego kuzyna!!
Pola a czy ja coś liczyłem? Nie wiem skąd ty to wytrzasnęłaś.robroy to dawaj,gdzie tankować poza miastem taniej. Ja mam zasadę że zazwyczaj tankuję do pełna raz na miesiąc to chyba ma sens
czizas ja nie mowie lokalnie bo fakt to jest smiesznie... co by zrobili jak ludzie w calej polsce zaczeli by tankowac u jednego dostawcy. nichuja inni by zmiejszyli ceny.
wiem. nierealne ale mechanizmy rynkowe potwierdzaja ze takie cos moglo by sie udac..
a generalnie szary czlowiek gowno moze zrobic i kropka. i nie tylko z koncernami paliwowymi. sami z reszta wiecie a na formu akurat w tym temacie to mozemy sie tylko wyzalic.
mi ulzylo :) a i tak zaraz pojade zatankowac za 5,90 bo co mam zrobic? do furmanki i konia wrocic? chciaz po tym to i tak orlen zaczalby owies po 5,90 za kg sprzedawac :D
Olaf,ja też tankuję raz a dobrze,jakbym wlewał po 10 litrów przepaliłbym na dojazdy do stacji paliw,tankuję w Orlenie,najlepiej tankować na stacjach tego molocha ale w Koszalinie,tam paliwo tańsze niż na miejscu w Płocku,im dalej od Płocka tym taniej,ja tego nie kumam
To podobnie jak z rybami morskimi , nad morzem są najdroższe, chociaż w tym przypadku to jakieś prawo rynku ma swoje uzasadnienie bo ludzie tam na wakacjach są skłonni więcej zapłacić. Jak tak dalej pójdzie to będziemy do Niemiec jeździć po paliwo z Rosji, a nie wiecie czy na wschodzie uktóregoś sąsiada nie jest sporo taniej?
mamy przejście bezwizowe z Obwodem Kaliningradzkim,fajki,paliwo,wóda,miejscowi czerpią z tego pełnymi garściami
no i po problemie nic tylko robić http://www.youtube.com/watch?v=jOaf88OxUbc&feature=player_embedded
Dodam do tego że nie tylko cena jest ważna , tankując na różnych stacjach przekonałem się iż różna jest też jakość paliwa. To jednak nie wszystko poniekąd tankując ON& za 200 zł na stacji Shel okazało się że wskaźnik paliwa w aucie pokazuje znacznie większą ilość niż gdy za taką samą sumę tankowałem na innych stacjach gdzie paliwo jest pozornie tańsze.
Pola a czy ja coś liczyłem? Nie wiem skąd ty to wytrzasnęłaś.robroy to dawaj,gdzie tankować poza miastem taniej. Ja mam zasadę że zazwyczaj tankuję do pełna raz na miesiąc to chyba ma sens
Olaf-Przepraszam pewnie zapatrzyłam się na Twój login i sam rozumiesz,poza tym napisałam,że chodziło mi o robroya :)