W Wawrzyńcu nie było problemu. Co prawda najpierw stwierdzono, że potrzebna jest rozmowa z proboszczem a potem stwierdzono, że to nie prawda i że nie ma problemu. To zależy na kogo sie trafi w kancelarii. Myśmy nie mieli problemu...
To nie parafia tylko Wy stanowicie problem, chcecie ochrzcć dziecko ale dlaczego nie wzięliście ślubu kościelnego? No chyba albo ktoś jest katolikiem albo nim nie jest.
Dobry a nie wpadłeś na to, że nie każdy chce się chajtać?
Powodów może być kilka, ciąża mogła być tzw. wpadką, więc po co wiązać z kimś z kim się nie widzi przyszłości? Może być tak, że jedno z rodziców nie jest katolikiem, może być tak, że poprostu ktoś chce żyć bez ślubu. Mogą być sytuacje ekstremalne jak ciąża w wyniku gwałtu. Więc to nie jest problem w ludziach, ale w batmanach właśnie i skostniałej strukturze Kościoła. Zamiast przyciągać odpychają i dziwią się, że coraz więcej ludzi się od nich odwraca. Wraz z postępem utracili monopol na wszechwiedze i jeszcze to do nich nie dotarło.
Dobry a czemu dziecko ma ponosić odpowiedzialność za rodziców? Co Ty w ogóle pleciesz.... Dzielisz ludzi na kategorie katolik nie katolik? Katolik cacy a pozostali be? Sam jesteś katolikiem? Jeśli tak, to marnym. Bo prawdziwy katolik powinien być ponad podziałami. Nie każdy może mieć ślub kościelny. A słyszałeś o czymś takim jak małżeństwa niesakramentalne, które są objęte opieką kościoła katolickiego? Poczytaj prawo kanoniczne zanim zaczniesz coś pisac o czym nie masz pojęcia.
szalonymagazynier jeśli ktoś nie zamierza się" chajtać" to po co z nim idzie do łóżka uprawiać sex , to chore jest. To co mowisz to tylko propaganda ja nie zauwazyłem aby ludzie odwracali sie od kościoła poza tymi którzy nigdy w nim tak naprawdę nie byli. Powiem podobnie jakby powiedział szczawiu ale on jakoś ostatnio nie wchodzi, po jaką cholerę ten chrzest jeśli oni nie są katolikami , dla ludzi na pokaz dla rodziny bo taka presja społeczna jest?Nie gadaj bzdur, kościół jest strukturą w którą nie może ingerować państwo i nigdzie niema takiegoprawa że ksiądz musi udzielać posługi. Musi ale w całkowitej zgodności z prawem kanonicznym , więc lepiej dowiedz się czy może ochrzcić dziecko ateistów. Proponowałbym zapytać księdza dlaczego taka decyzja, czy jest to jego wymysł czy prawo kościelne tego zabrania?
dzielę ludzi,? nie ludzie sami się dzielą. Chrzest jest dobrowolny, kocieoczka to trzeba było od razu napisać że nie mogliście wziąć ślubu kościelnego , bo wyszło tak jakby to była wasza decyzja że nie chcecie ślubu w kościele dlatego zapytałem po co w takim razie chrzest? Ja nie znam dokładnie prawa kanonicznego i nigdzie nie twierdziłem ze je znam, jak ktoś jest zainteresowany daną kwestią wtedy szuka.
szalonymagazynier jeśli ktoś nie zamierza się" chajtać" to po co z nim idzie do łóżka uprawiać sex , to chore jest. To co mowisz to tylko propaganda ja nie zauwazyłem aby ludzie odwracali sie od kościoła poza tymi którzy nigdy w nim tak naprawdę nie byli. Powiem podobnie jakby powiedział szczawiu ale on jakoś ostatnio nie wchodzi, po jaką cholerę ten chrzest jeśli oni nie są katolikami , dla ludzi na pokaz dla rodziny bo taka presja społeczna jest?Nie gadaj bzdur, kościół jest strukturą w którą nie może ingerować państwo i nigdzie niema takiegoprawa że ksiądz musi udzielać posługi. Musi ale w całkowitej zgodności z prawem kanonicznym , więc lepiej dowiedz się czy może ochrzcić dziecko ateistów. Proponowałbym zapytać księdza dlaczego taka decyzja, czy jest to jego wymysł czy prawo kościelne tego zabrania?
Dobry, a wiesz co to jest biologia, popęd seksualny? Dla mnie jest to w pełni naturalne. Chcesz mi powiedziać, że sex uprawiałeś tylko z żoną po ślubie? Jeżeli tak to pełen szacunek. Natomiast dla mnie wstrzemięźliwość seksualna przed ślubem jest nie zgodna z naturą człowieka-ssaka. Jest to dobry trening siły woli. Celibat to też głupota niczemu nie służąca poza zatrzymaniem majątku Kościoła w jego rękach. Ja nigdzie nie pisałem o ingerencji w państwo i wdrugą stronę. Dla mnie dobry ksiądz to ludzki ksiądz, z którego emanuje empatia niczym światło z żarówki. Znam kilku takich księży i oni utrzymują moją wiare w instytucje Kościoła bo widze, że poza nawiedzonymi, nadętymi burkami, którzy uważają się za nie wiadomo kogo, znajdują się wśród nich ludzie, którzy pomagają ludziom, a nie patrzą czy dałeś na tace i ile jest w kopercie. I nie prawią bzdurnych kazań.
Chcesz mi powiedzieć, że ludzie nie odwracają się od Kościoła w momencie gdy słyszą, że np. dziecka mu nie ochrzczą bo rodzice nie są po ślubie? Albo zmarła Ci bliska osoba a kiecok wyszczeża morde i wyciąga łapkę po co łaska, nie mniej niż... Nie wiem czy wiesz, ale niektórzy poważnie podchodzą do małżeństwa Kościelnego i dziecko dla tych ludzi nie jest wymówką do ślubu. 100 lat temu może i była, ale wtedy i zabory były. Dziwny z Ciebie typ, mam wrażenie, że jesteś kimś w rodzaju męskiego odpowiednika dewotki.
Zacznijmy od tego Dobry , że ślub kościelny to wydatek ponad tysiąca złotych. Do tego należy zakupić stroje , w których to wypadałoby stanąć przed "WSZECHMOGĄCYM" panem w sutannie.
Nie każdego stać na takie jednorazowe wydatki.
Więc może trochę wyrozumiałości dla innych.
Według pisma świętego Jezus Chrystus na równi traktował pogan jak i wierzących. Obecnie popaprani fanatycy religijni zapomnieli na czym polega prawdziwa wiara.
Teraz liczy się pokazanie w kościele , rzucenie na tacę , wspomaganie finansowe parafii. Dla mnie to takie same pazerne świnie jak i w rządzie. Oczywiście są księża z powołania. Chociażby proboszcz w Bramkach czy Księża i Braciszkowie z Niepokalanowa.
Oj ludzie ludzie.....a czym jest dla was ten chrzest? Na księży psioczycie a chcecie od nich chrzest dla dzieci??? Jeśli chcesz ochrzcić dziecko w KK to znaczy że chcesz wychowywać go w wierze jaką ten kościół wyznaje. Jaki więc jest sens ochrzcić dziecko, przyrzekać wychowywać go w tej wierze jeśli samemu nie chce się właśnie tak żyć?Ja nie mówię o skrajnych przypadkach kiedy np. jedno z rodziców jest ateistą ale praktyka jest taka że np.jakaś para w ogóle nie uczestniczy w życiu KK(oczywiście deklarują się jako wierzący), rodzi się dziecko i chcą je ochrzcić - tylko po co??? Chrzest to nie sam rytuał - to też jednoznaczne wyrażenie chęci wychowywania dziecka w tej wierze - przede wszystkich dając przykład swoim życiem. A niestety wygląda to tak że dziecko jest ochrzczone potem długo nic aż wreszcie przychodzi czas I Komunii -trochę posiedzą w kościele i na tym koniec. Po co ta szopka pytam się?
Zacznijmy od tego Dobry , że ślub kościelny to wydatek ponad tysiąca złotych. Do tego należy zakupić stroje , w których to wypadałoby stanąć przed "WSZECHMOGĄCYM" panem w sutannie.
Nie każdego stać na takie jednorazowe wydatki. Niestety sami sobie to narzuciliśmy. A propos wydatek na suknię ślubną około 5 tyś.złotych nie oburza ale opłata za ślub 1000 zł już tak...
dzielę ludzi,? nie ludzie sami się dzielą. Chrzest jest dobrowolny, kocieoczka to trzeba było od razu napisać że nie mogliście wziąć ślubu kościelnego , bo wyszło tak jakby to była wasza decyzja że nie chcecie ślubu w kościele dlatego zapytałem po co w takim razie chrzest? Ja nie znam dokładnie prawa kanonicznego i nigdzie nie twierdziłem ze je znam, jak ktoś jest zainteresowany daną kwestią wtedy szuka.
Dobry... Odbiegamy od sedna sprawy ale czytaj proszę dokładnie a nie co piąte zdanie. Bo nie ja postawiłam pytanie. Poza tym chrzest tylko w teorii jest dobrowolny, ponieważ tak to już w tych czasach jest że chrzci się małe dzieci. Ich nikt o zdanie nie pyta. I nie one ustaliły, że do I-wszej komunii idzie się z reguły w II klasie podstawówki. Albo w 5-6 roku życia (jak w niektórych parafiach w Polsce). Nie sądzę aby 5-6 latek wiedział o co w tym wszystkim chodzi i sam decydował o tym. To tak w kwestii formalnej.
Niestety sami sobie to narzuciliśmy. A propos wydatek na suknię ślubną około 5 tyś.złotych nie oburza ale opłata za ślub 1000 zł już tak...
No ciekawe gdyby para młoda poszła do ołtarza w zwykłych codziennych ubraniach. Niektórym księżom to by nie przeszkadzało.
Ale do kościoła należy chodzić odświętnie ubranym. Nie prawda ?
poza tym najtańszy garnitur można kupić od 200 pln , a sukienkę wyglądającą przyzwoicie i schludnie od niewiele większej ceny.
Ja nie mówiłem o jakiś astronomicznych cenach ubioru.
Więc jakim cudem młoda para , w której to kobieta musi siedzieć w domu zajmować się dzieckiem , a jej partner zarabiać na utrzymanie rodziny, wytrzepią około 2 tyś. PLN ?
W Sochaczewie i okolicach przy pracach chociażby magazynowych jak zarobi się 2 tyś. to jest dobrze. Z tego opłaty około 500-800 ( jeżeli nie wynajmuje się mieszkania od osób prywatnych) , ubranie i wyżywienie.
I jeżeli taka para chce ochrzcić dziecko i ludzie ubliżają im od niewierzących , to ja mogę się zrzec tej wiary.
I tak na marginesie. Ateiści są bardziej tolerancyjni niż katolicy. Katolik każdego człowieka , który wyznaje inną wiarę zjedzie jak bura szma....
Pismo święte uczy , aby traktować bliźniego swego jak siebie samego. Katolicy odbierają te słwoa tak : Traktuj katolika jak siebie samego , reszta to nie ludzie. Własnie tak widzę cały ten nienormalny konflikt.
NIEWIEM JAKIE SĄ OBECNIE KOSZTY OŻENKU ALE JEŚLI INNYCH NA TO STAĆ TO CHYBA NIE SĄ TO JAKIEŚ NIEOSIĄGALNE SPRAWY DLA PRZECIĘTNEGO CZŁOWIEKA. .a JEŚLI KOMUŚ BĘDZIE BRAKOWAŁO TE TYSIĄC ZŁOTYCH TO NIECH ZREZYGNUJE NP. Z drogiej WÓDKI CZY WEŹMIE TAŃSZĄ SALĘ NP. ALBO ZESPÓŁ. CZY WSZYSTKO MUSI BYĆ TAKIE NA POKAZ , suknia za 5 tys gdzie za połowę tej kwoty też można kupić) NA WYROST? Ale chyba nie o to tu chodzi. PONADTO CZYM INNYM JEST SEX PRZEDMAŁŻEŃSKI KTÓRY WG. NASZEJ OBYCZAJOWOŚCI JEST PRZYJĘTY JAKO DOPUSZCZALNY , A ZUPEŁNIE CZYM INNYM ROZWIĄZŁOŚĆ SEKSUALNA KTÓRA W NAWET NAJBARDZIEJ LIBERALNYCH KRAJACH TRAKTOWANA JAKO CHOROBA- SEXOHOLIZM. I to prowadzi do rozwodów z czego wynikają różne właśnie problemy .Ksiądz jak ksiądz jeden bieże drozej , drugi taniej. Ktos tu mówił że powinien być cennik usług , no to nawet by może dobre było tylko niewiem jakie były by wedy ceny bo mogły by być nawet wyższe niż obecnie. :)
Piszesz , że skoro większość stać na ślub itd. itp.
Większość ślubów i wesel są realizowane za kredyty , które młodzi ( bądź rodzice) spłacają przez wiele lat. To dlatego większość młodych par stać na śluby.
Co do cennika to moim zdaniem jest to dobry pomysł. Ale powinien być jednakowy w całym kraju , a kościół powinien być opodatkowany .
My musimy płacić podatki od wygranych na loterii , darowizn od najbliższych.
Albo wprowadzić po prostu podatek od wiary . Ten co nie płaci podatków ma zakaz wstępu do kościoła i nie przysługują mu żadne sakramenty.
Piszę trochę sarkastycznie , bo dla mnie osobiście kościoły to nic innego jak zwykłe instytucje zarabiające pieniądze. Bo bez pieniędzy to nawet cię nie pochowają jak wiernego katolika. Jeden wielki obłudny świat wiary rzymsko-katolickiej.
maestro fałsz i obłuda od ciebie aż bije. Przecież kościoły płacą ten tzw. haracz dla tuska inaczej zwany podatkiem. Co do cennika to chyba sam siebie nie czytałeś jakie bzdury piszesz. Toteż wyjaśniam , inne sa ceny np. za wodę i wogóle w stolicy inne gdzies na mazurach a jeszcze inne w zachodniopomorskiem i inna tez jest zasobność portfeli parafian w różnych regionach kraju, więc jak ty sobie wyobrażasz jednakowy cennik?.maestro chyba ci się pimyliły tematy a nie o tym rozmawiamy , może na haju jesteś , przyznaj się co ćpałeś , po czy takie idiotyzmy się wypisuje.
To niech wezmą kredyt na chrzest. Niestety ten świat jest taki , wszystko kosztuje a wy wciąż w mentalności socjalistycznej. Kościół dożywia ubogich a wy jeszcze byście chcieli żeby wam do ślubu , wesela i chrzcin dokładał. Jest takie powiedzenie " Daj potrzymać za palec to chwytają całą rękę" No jeśli macie taką biedę to możecie się zgłosić do ostoi św. Dominika w podziemiach kościoła pod warunkiem ze przyjdziecie trzeźwi a stosowną pomoc otrzymacie.
maestro fałsz i obłuda od ciebie aż bije. Przecież kościoły płacą ten tzw. haracz dla tuska inaczej zwany podatkiem. Co do cennika to chyba sam siebie nie czytałeś jakie bzdury piszesz. Toteż wyjaśniam , inne sa ceny np. za wodę i wogóle w stolicy inne gdzies na mazurach a jeszcze inne w zachodniopomorskiem i inna tez jest zasobność portfeli parafian w różnych regionach kraju, więc jak ty sobie wyobrażasz jednakowy cennik?.maestro chyba ci się pimyliły tematy a nie o tym rozmawiamy , może na haju jesteś , przyznaj się co ćpałeś , po czy takie idiotyzmy się wypisuje.
Dobry... nie haracz dla Tuska a podatek idący do kasy Państwa. Nikt Tuskowi imiennie go nie płaci. Nie wyobrażasz sobie jednakowego cennika ? A czy Ty grając na weselu u kogoś traktujesz sprawę indywidualnie w zależności od zasobności portfela zleceniobiorcy, czy tylko od ilości godzin? Podejrzewam a w zasadzie jestem niemal pewna, że zasobność portfela Ciebie nie interesuje. Na resztę odpowiedz sobie sam...
.maestro chyba ci się pimyliły tematy a nie o tym rozmawiamy , może na haju jesteś , przyznaj się co ćpałeś , po czy takie idiotyzmy się wypisuje.
HAHAHA
Naćpany ? Zapomniałeś dodać jeszcze , że : Jestem masonem , bandytą , oglądam tvn , że szatan się mną interesuje i że to wszystko wina Tuska.
Moim zdaniem źle formułowałem swoje wypowiedzi , albo twój umysł jest zbyt ograniczony i nie dociera do niego że są ludzie , którzy mają inne poglądy niż Ty.
Poza tym jak dodawałem swoją niby " złotą myśl" to pisałem , że : "a tak na marginesie" . To oznacza ( przynajmniej według mnie ) , że udzielę wypowiedzi nie dotyczącej tematu .
Jednak osoby , które z tobą się tu użerały , dobrze zrobiły że dały sobie spokój. Ja też widzę że jesteś człowiekiem , który nie toleruje ludzi z innymi poglądami. Bezpodstawnie oceniasz ich życie i ubliżasz im.
I wnioskuję że jesteś typowym "moherowym beretem" . Żyjesz według ideologi prezesa Kaczyńskiego i Ojca Rydzyka. Bo inaczej nie nazwałbyś kogoś obcego ćpunem , tylko dlatego że nie rozumiesz jego wypowiedzi.
Ja nazywam to haraczem ponieważ rząd nie realizuje tych spraw na które te podatki są teoretycznie przeznaczone. Co innego gdy ja mam jakiś cennik usług uzależniony od pewnych czynników , a zupełnie co innego gdy datki na kosciół są dobrowolne tzw. " co łaska , więc nie mów że zasobność portfela niema tu znaczenia.maesto co skończyły się argumenty więc zaczynasz obrażać? . Typowe dla takich jak ty co ida wg. ideologi marks mediów, płytki poprawny politycznie człowieczku. Twoim zdaniem jeśli ktoś nie ustawia się jak wiatr zawieje i myśli samodzielnie o razu jest moherowym beretem i poddaje się Rydzykowej manipulacji. Ze mną jest tak że nikt mnie nie zmanipuluje , nie będę ani po jednej ani po drugiej stronie barykady zwalczających się nawzajem DURNIÓW.
Do Maestro Bzdura na resorach co piszesz. Jeżeli para chce wziąć ślub kościelny a koszty są dla nich wysokie i nie robią żadnej imprezy typu wesele, ksiądz udzieli ślubu bezpłatnie w każdej parafii ale w inny dzień tygodnia niż sobota- nauki przedmałżeńskie się kłaniają i częste pogadanki księży mszach. Także jeżeli ktoś chce wziąć ślub bo taka jest potrzeba jego ducha nie ma żadnych przeszkód. Dobry całkowicie Cie popieram, jest jakaś kolejność ślub ,chrzest. I ja również uważam że po co komu chrzest jak nie ma ślubu ? Będziecie żyć pod jednym dachem i być wzorową rodziną bo dziecko przecież ochrzczone? wow.
Do Maestro Bzdura na resorach co piszesz. Jeżeli para chce wziąć ślub kościelny a koszty są dla nich wysokie i nie robią żadnej imprezy typu wesele, ksiądz udzieli ślubu bezpłatnie w każdej parafii ale w inny dzień tygodnia niż sobota- nauki przedmałżeńskie się kłaniają i częste pogadanki księży mszach. Także jeżeli ktoś chce wziąć ślub bo taka jest potrzeba jego ducha nie ma żadnych przeszkód. Dobry całkowicie Cie popieram, jest jakaś kolejność ślub ,chrzest. I ja również uważam że po co komu chrzest jak nie ma ślubu ? Będziecie żyć pod jednym dachem i być wzorową rodziną bo dziecko przecież ochrzczone? wow.
Trzeba byc idiota zeby tak gadac głupoty !!!!!!!!!!!!!!!!Zycze ,aby ci sie kiedys swiat zawalił ,obys mial mozliwosc sprobowania załozenia nowej rodziny po rozwodzie i przeszedł probe ochrzczenia swego dziecka .Przeciez jestes katolikiem ????ciekawe co wtedy napiszesz
beti4, jeśli ktoś jest "prawdziwym" katolikiem to po rozwodzie nie będzie miał już dzieci. A jeśli kobieta urodziła po rozwodzie i jest np. z innym mężczyzną to istnieje coś takiego jak biały ślub. w kościele i w państwowy sprawach jest tak samo honorowany jak zwykły ślub. Różnica jest taka, że w małżeństwie nie ma czegoś takiego jak konsumpcja małżeńska (współżycie). Oczywiście prawie nikt się na to nie godzi ( jak coś to zazwyczaj starsze pary ).
Dobry z jednej strony masz racje, ale trochę przesadzasz. Zgadzam się z tym, że jeśli para chce ochrzcić dziecko to powinni wziąć ślub. Wiem, że zdarzają się wpadki i dziecko rodzi się wcześniej, ale w takim przypadku rodzice powinni się zdeklarować, że wezmą ślub ( zacząć przygotowania). Ślub + wesele to bardzo duży koszt, zdaje sobie z tego sprawę bo sama jestem w trakcie organizowania, ale jeśli nie stać Cię od razu to zawszę możesz zacząć odkładać. Zaliczki nie są aż takie wielkie. Ja sama już od pół roku odkładam kasę, a koniec przewiduje za rok. Więc dla mnie argument, że ktoś nie ma kasy na ślub to go nie bierze, to żaden argument. Bo po co chrzcić dziecko jeśli nie chce się żyć jak prawdziwy katolik ( wiem, że powtarzam ).
Inna sytuacja jest, jeśli to była wpadka z przypadkowym chłopakiem lub chociaż by z takim, z którym się było jakiś czas, a na wieść o dziecku zaczyna kręcić. Wtedy to chrzest jak najbardziej jest potrzebny, a ślub to nie koniecznie bo lepiej dojrzeć do związku żeby później się nie rozwodzić.
I na koniec, to nie chce mi się wierzyć żeby robili aż takie duże problemy z tymi chrzcinami. Wiem, że księża są różni, chamscy, humorzaści itp., ale po pierwszej przeszkodzie nie można się poddawać. Trzeba wtedy poprosić o rozmowę np. z proboszczem i wytłumaczyć wszystko na spokojnie. Jak ja bym miała się obrażać na panie w np. UM to nigdy w życiu nic bym nie załatwiła. Każdy wie jakie są. Wszystko mają pod ręką, a każda czekać tydzień na jakiś dokument. One to dopiero siedzą na państwowym garnuszku za moje i Wasze pieniądze, a z łaską w ogóle na mnie spojrzy.
Do Maestro Bzdura na resorach co piszesz. Jeżeli para chce wziąć ślub kościelny a koszty są dla nich wysokie i nie robią żadnej imprezy typu wesele, ksiądz udzieli ślubu bezpłatnie w każdej parafii ale w inny dzień tygodnia niż sobota- nauki przedmałżeńskie się kłaniają i częste pogadanki księży mszach. Także jeżeli ktoś chce wziąć ślub bo taka jest potrzeba jego ducha nie ma żadnych przeszkód. Dobry całkowicie Cie popieram, jest jakaś kolejność ślub ,chrzest. I ja również uważam że po co komu chrzest jak nie ma ślubu ? Będziecie żyć pod jednym dachem i być wzorową rodziną bo dziecko przecież ochrzczone? wow.
Trzeba byc idiota zeby tak gadac głupoty !!!!!!!!!!!!!!!!Zycze ,aby ci sie kiedys swiat zawalił ,obys mial mozliwosc sprobowania załozenia nowej rodziny po rozwodzie i przeszedł probe ochrzczenia swego dziecka .Przeciez jestes katolikiem ????ciekawe co wtedy napiszesz
Nie zycz drugiemu co tobie nie miłe. A niby dlaczego miałby mi się w ten sposób świat zawalić? Ja po prostu nie zamierzam z założenia dopuścić do rozpadu mojej rodziny. niema takiej opcji.
Po pierwsze to nie potraficie rozmawiać z księdzem bo nie macie pokory. Pycha i arogancja bije od was na kilometr , potem się dziwicie że ksiądz was tak potraktował.
Do Maestro Bzdura na resorach co piszesz. Jeżeli para chce wziąć ślub kościelny a koszty są dla nich wysokie i nie robią żadnej imprezy typu wesele, ksiądz udzieli ślubu bezpłatnie w każdej parafii ale w inny dzień tygodnia niż sobota- nauki przedmałżeńskie się kłaniają i częste pogadanki księży mszach. Także jeżeli ktoś chce wziąć ślub bo taka jest potrzeba jego ducha nie ma żadnych przeszkód.
Więc jednak myliłem się. Do tej pory nie słyszałem o tym. W tej chwili mogę zwrócić "honor" co niektórym osobą .
Trzeba byc idiota zeby tak gadac głupoty !!!!!!!!!!!!!!!!Zycze ,aby ci sie kiedys swiat zawalił ,obys mial mozliwosc sprobowania załozenia nowej rodziny po rozwodzie i przeszedł probe ochrzczenia swego dziecka .Przeciez jestes katolikiem ????ciekawe co wtedy napiszesz
A ja życzę Tobie abyś nigdy nie stała się idiotką , i aby Ciebie taka sytuacja w życiu nie spotkała.
Dziękuję za serdeczne życzenia. mam nadzieję że się spełnia :)
Moniko... To czy ktoś jest katolikiem czy też nie jest, nie nam osądzać. Katolik czy nie katolik - każdy popełnia błędy, każdy czasami powie coś czego może nie chciałby powiedzieć a przemyślenia zazwyczaj przychodzą później. I to nie ludzie się dzielą sami jak to napisał Dobry a wy (my) ich dzielimy. Poza tym w kwestii określenia słowa KATOLIK - katolikiem nie jest tylko wyznawca religii rzymskokatolickiej. A większość z Was błędnie to interpretuje.
Słyszeliście o domu na skale? związek bez sakramentu małżeństwa to zamek na piasku. kocieoczka w kogo mam rzucać kamieniami .nieestety ale z procy już dawno wyrosłem. :)
Ale w głowie masz wielką pustke, jesteś tak zakompleksiony i oderwany od rzeczywistości ( jak każdy PIS-iak).
Zwróć uwage, że tzw. "życie" poszło bardzo do przodu, ludzie już nie żyją zgodnie z tym co im ksiądz powie, lub tak jak wypada - bo co ludzie powiedzą.
wszystkieryskitocioty Idioto , nie mów o mnie tylko na temat , sam jesteś zakompleksiony. Twoja nienawiść do PISu jest równa twojej głupocie, typowe dla neofaszystowskiej platformy
Trzeba byc idiota zeby tak gadac głupoty !!!!!!!!!!!!!!!!Zycze ,aby ci sie kiedys swiat zawalił ,obys mial mozliwosc sprobowania załozenia nowej rodziny po rozwodzie i przeszedł probe ochrzczenia swego dziecka .Przeciez jestes katolikiem ????ciekawe co wtedy napiszesz
A ja życzę Tobie abyś nigdy nie stała się idiotką , i aby Ciebie taka sytuacja w życiu nie spotkała.
Dziękuję za serdeczne życzenia. mam nadzieję że się spełnia :)
Jednak jestes palantem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Moje małzenstwo rozwaliło sie dlatego ze mezem był taki połgłowek jak ty!!!!!!!!!
Mnie spotkała bo zachorowałam na raka i nie stanąl na wysokosci zadania ,na jego nieszczescie sie udało !!!!!!!!!i teraz płaci wysokie alimenty.
Dlaczego ludzie wypowiadaja sie na temty ktore nigdy ich nie spotkały !!!?????????
Mam z obecnym mezem córeczke ,i nie chciano mi jej ochrzcic i dac komunii. I co tylko dlatego ze mezem był idiota ,których ielu na tym forum
Swoje uwagi zachowaj dla siebie i mojej inteligencji się nie czepiaj a mianowicie zastanów się nad jej niskim ilorazem u siebie. Sam jesteś oderwany od życia. No ba ,przecież można żyć jak BYDŁO bez potrzeby wiary zaspakajając swoje instynkty i potrzeby.
Ładnie jak zwykle rozmyliście temat :)))) na szczęście są tu jeszcze tacy, którzy się go trzymają. Dobry nie omieszkał wspomnieć o Tusku i rządzie jakby to cokolwiek miało wspólnego z ochrzczeniem dziecka :)))) No i jak zwykle padło parę starych dobrych inwektyw typu idiota :)
Co do tematu to ja się zastanawiam w ogóle po co chrzcić dziecko? Po co w ogóle narzucać dziecku wyznanie, którego ono nie rozumie? Czemu nie dać mu wyboru? Czemu samo nie może dojść do tego kiedy zacznie już myśleć i się zastanawiać nad pewnymi rzeczami dotyczącymi wiary? Brzdąc taki nawet nie wie czasem (zależy od wieku, w którym jest ochrzczony) że jest innym ciałem niż jego matka, czasem nie potrafi nawet powiedzieć słowa, jego jelita czasem nie wiedzą co mają zrobić z bąkiem, który w nich siedzi, ale za to rodzice już wiedzą, że ono ma być katolikiem tylko dlatego, że oni są. Dziwi mnie to i nie rozumiem po co? Jeszcze bardziej dziwnym jest fakt chrzczenia dziecka, bo tradycja, bo większość jest chrzczona, bo co powie mama a czasem co powie sąsiadka albo bo "co powiesz dziecku jak zapyta Tato czemu mnie nie ochrzciłeś?" albo "co powiesz jak inne będą miały komunię a ono nie". Niestety w większości przypadków ten chrzest jest strasznie obłudny. Rodzice do kościoła udają się jedynie jeśli znajomi akurat biorą ślub wyznaniowy albo jest pogrzeb znajomego, który był katolikiem. Katolicy z nich jak z koziej dupy dudy, ale dziecko koniecznie ochrzcić trzeba i przyrzekać przez swoim Bogiem, że będzie się wychowywało je w wyznaniu katolickim co ogranicza się do kupienia mu "Ilustrowanej biblii dla dzieci" i prowadzania go na religię :) Poniekąd jestem w stanie zrozumieć chrzczenie ze względu na presję społeczną np. w szkole, bo jednak jeszcze w takim mieście jak Sochaczew nieochrzczone dziecko niechodzące na lekcję Religii jest w pewnym sensie dyskryminowane przez swoich rówieśników. Oczywiście nie wszystkich. Na szczęście są już rodzice, którzy potrafią wytłumaczyć swoim pociechom, że są różne wyznania a także ich brak i niezależnie od wiary szacunek należy okazywać każdemu. Są też niestety jeszcze tacy, którzy uważają, że ten nieochrzczony to gorszy i synek czy córcia wynosi to z domu i w szkole wskazuje palcem kolegę, który na religię nie chodzi. Moim zdaniem im więcej takich, którzy uznają, że nawet ze względu na ewentualne zagrożenia dyskryminacji w szkole dziecka chrzcić nie mają zamiaru to tejże dyskryminacji będzie coraz mniej, bo nieochrzczony uczeń powoli stanie się czym normalnym. Teraz na razie jeszcze to ufoludek. Wystarczyłoby tez wyprowadzić religię ze szkół i przedszkoli z powrotem do sal katechetycznych przy kościołach jak było 20 lat temu, ale to już inny temat. Z tego co czytałem i w prawie kanonicznym i na różnych portalach katolickich, jak i listach do archidiecezji w tej sprawie to ksiądz nie powinien odmawiać ochrzczenia dziecka tylko ewentualnie odroczyć taki chrzest. Jego obowiązkiem jest zrobić coś takiego jak wywiad co do rodziców czy oni są w stanie to dziecko wychować w wyznaniu katolickim czy robią to tylko z "tradycji" itp. bo jak tu już pisano są różne przypadki rodziców którzy nie wzięli ślubu wyznaniowego. Jedni nie chcą mieć z Krk nic wspólnego, inni są np. po rozwodzie, innych nie było stać na ślub wyznaniowy w Krk (byłem kiedyś świadkiem na takim ślubie i wiem jak i ile się komu płaci i jakie potrafi się mieć pretensje, bo się dostało 50zl za mało - żenujące). Jednak jak to już w "naszym" Kościele jest prawo, które powinno obowiązywać niezależnie od lokalizacji czy to w Socho czy w Niepokalanowie, Poznaniu, Paryżu czy Rzymie jest interpretowane przez każdego proboszcza po swojemu. Jeden pan i władca nie ochrzci drugi zrobi to bez problemu.
Ładnie jak zwykle rozmyliście temat :)))) na szczęście są tu jeszcze tacy, którzy się go trzymają. Dobry nie omieszkał wspomnieć o Tusku i rządzie jakby to cokolwiek miało wspólnego z ochrzczeniem dziecka :)))) No i jak zwykle padło parę starych dobrych inwektyw typu idiota :)
Co do tematu to ja się zastanawiam w ogóle po co chrzcić dziecko? Po co w ogóle narzucać dziecku wyznanie, którego ono nie rozumie? Czemu nie dać mu wyboru? Czemu samo nie może dojść do tego kiedy zacznie już myśleć i się zastanawiać nad pewnymi rzeczami dotyczącymi wiary? Brzdąc taki nawet nie wie czasem (zależy od wieku, w którym jest ochrzczony) że jest innym ciałem niż jego matka, czasem nie potrafi nawet powiedzieć słowa, jego jelita czasem nie wiedzą co mają zrobić z bąkiem, który w nich siedzi, ale za to rodzice już wiedzą, że ono ma być katolikiem tylko dlatego, że oni są. Dziwi mnie to i nie rozumiem po co? Jeszcze bardziej dziwnym jest fakt chrzczenia dziecka, bo tradycja, bo większość jest chrzczona, bo co powie mama a czasem co powie sąsiadka albo bo "co powiesz dziecku jak zapyta Tato czemu mnie nie ochrzciłeś?" albo "co powiesz jak inne będą miały komunię a ono nie". Niestety w większości przypadków ten chrzest jest strasznie obłudny. Rodzice do kościoła udają się jedynie jeśli znajomi akurat biorą ślub wyznaniowy albo jest pogrzeb znajomego, który był katolikiem. Katolicy z nich jak z koziej dupy dudy, ale dziecko koniecznie ochrzcić trzeba i przyrzekać przez swoim Bogiem, że będzie się wychowywało je w wyznaniu katolickim co ogranicza się do kupienia mu "Ilustrowanej biblii dla dzieci" i prowadzania go na religię :) Poniekąd jestem w stanie zrozumieć chrzczenie ze względu na presję społeczną np. w szkole, bo jednak jeszcze w takim mieście jak Sochaczew nieochrzczone dziecko niechodzące na lekcję Religii jest w pewnym sensie dyskryminowane przez swoich rówieśników. Oczywiście nie wszystkich. Na szczęście są już rodzice, którzy potrafią wytłumaczyć swoim pociechom, że są różne wyznania a także ich brak i niezależnie od wiary szacunek należy okazywać każdemu. Są też niestety jeszcze tacy, którzy uważają, że ten nieochrzczony to gorszy i synek czy córcia wynosi to z domu i w szkole wskazuje palcem kolegę, który na religię nie chodzi. Moim zdaniem im więcej takich, którzy uznają, że nawet ze względu na ewentualne zagrożenia dyskryminacji w szkole dziecka chrzcić nie mają zamiaru to tejże dyskryminacji będzie coraz mniej, bo nieochrzczony uczeń powoli stanie się czym normalnym. Teraz na razie jeszcze to ufoludek. Wystarczyłoby tez wyprowadzić religię ze szkół i przedszkoli z powrotem do sal katechetycznych przy kościołach jak było 20 lat temu, ale to już inny temat. Z tego co czytałem i w prawie kanonicznym i na różnych portalach katolickich, jak i listach do archidiecezji w tej sprawie to ksiądz nie powinien odmawiać ochrzczenia dziecka tylko ewentualnie odroczyć taki chrzest. Jego obowiązkiem jest zrobić coś takiego jak wywiad co do rodziców czy oni są w stanie to dziecko wychować w wyznaniu katolickim czy robią to tylko z "tradycji" itp. bo jak tu już pisano są różne przypadki rodziców którzy nie wzięli ślubu wyznaniowego. Jedni nie chcą mieć z Krk nic wspólnego, inni są np. po rozwodzie, innych nie było stać na ślub wyznaniowy w Krk (byłem kiedyś świadkiem na takim ślubie i wiem jak i ile się komu płaci i jakie potrafi się mieć pretensje, bo się dostało 50zl za mało - żenujące). Jednak jak to już w "naszym" Kościele jest prawo, które powinno obowiązywać niezależnie od lokalizacji czy to w Socho czy w Niepokalanowie, Poznaniu, Paryżu czy Rzymie jest interpretowane przez każdego proboszcza po swojemu. Jeden pan i władca nie ochrzci drugi zrobi to bez problemu.
Widzisz Szczawiu, jednak jest ktoś, kto dziabnął chociażby dla własnej wiedzy PK. Zawsze najwięcej mają do powiedzenia ci, którzy nie sprawdzili. Z resztą już o tym wcześniej pisałam. Im więcej widzę jak "bardzo" niektórzy są jak to sami określają siebie katolikami, to tym bardziej mnie ów katolicyzm przeraża. Fakt faktem dzieciątko ochrzciliśmy PONIEKĄD ze względu na presję otoczenia, aczkolwiek w związku z tym jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć B i do kościoła zaczęłam chodzić ze względu na Malca. Nie mniej jednak mnie dziwi coś innego. Spora część katolików próbuje być bardziej katolicka od samego księdza, biskupa, papieża etc. Tym bardziej, że jakoś kościół prawosławny i rzymskokatolicki potrafią ze sobą współdziałać, chociażby prowadząc obrzędy w jednej świątyni (znam takie miejsca). Niestety z kolei wierni kościoła rzymskokatolickiego już nie są tak otwarci na inne wyznania jak ich zwierzchnicy. I to jest smutne. To tak odbiegając od tematu.
Szczawiu ty jak zwykle nic nie rozumiesz, zawierając sakrament małżeństwa niejako zobowiązujemy się do wychowania potomstwa w wierze katolickiej. Co do wolności wyboru każdy go ma po ukończeniu 18 lat . Trudno aby dziecko decydowało samo o sobie . równie dobrze mógłbyś powiedzieć , po co ma ono chodzić do szkoły przecież też jeszcze nie rozumie po co. Daj mu flaszkę i papierosy niech samo zdecyduje czy chce pić i palić hahaha . Dziecku należy wskazać drogę i jeśli rodzice uważają taką za słuszną to taką wskazują.
Zarówno ja i większość katolików tez nie związała by się z osobami , chodzi o małżeństwo innego wyznania lub osobami niewierzącymi. No i tylko pomyśl w takiej sytuacji rodzice mojej żony gdyby jej kiedyś nie ochrzcili wyrzadzili by tym samym jej wielką krzywdę. A takie dyrdymały o presji społecznwj i takich lakonicznych powodach dla których ludzie chrzczą swoje dzieci to tylko jakieś wydymane stereotypy myślowe z tak zwanej poczty pantoflowej, jeden drugiemu gada i plotki powstają. Nie słuchaj tego i nie powtarzaj bo aż wstyd.
Szczawiu nie rozumiesz że wiara katolicka jet dogmatyczna i wymaga pewnych reguł i podporządkowania im się i albo ktoś jest Katolikiem albo nie jest. A ty tak mówisz no niby KRK jest spoko ale to mi się nie podoba i tamto więc zakładam ze nie wierzysz to twoja sprawa ale nie próbuj reformować kościoła i katolików bo to się nie da pewnych rzeczy pogodzić.
Widzisz Szczawiu, jednak jest ktoś, kto dziabnął chociażby dla własnej wiedzy PK. Zawsze najwięcej mają do powiedzenia ci, którzy nie sprawdzili. Z resztą już o tym wcześniej pisałam. Im więcej widzę jak "bardzo" niektórzy są jak to sami określają siebie katolikami, to tym bardziej mnie ów katolicyzm przeraża. Fakt faktem dzieciątko ochrzciliśmy PONIEKĄD ze względu na presję otoczenia, aczkolwiek w związku z tym jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć B i do kościoła zaczęłam chodzić ze względu na Malca. Nie mniej jednak mnie dziwi coś innego. Spora część katolików próbuje być bardziej katolicka od samego księdza, biskupa, papieża etc. Tym bardziej, że jakoś kościół prawosławny i rzymskokatolicki potrafią ze sobą współdziałać, chociażby prowadząc obrzędy w jednej świątyni (znam takie miejsca). Niestety z kolei wierni kościoła rzymskokatolickiego już nie są tak otwarci na inne wyznania jak ich zwierzchnicy. I to jest smutne. To tak odbiegając od tematu.
kocieoczka a nie uwazasz iz katolicy maja troche zamało informacji na ten temat od swoich pasterzy ? Bo ja np. od ciebie pierwszy raz się o tym dowiaduję. Powinnaś być wyklęta eksomuniką przez Proboszcza bo ryjesz pod wiarą którą sama wyznajesz
A widzisz Dobry... I tu się mylisz - nigdzie nie napisałam, że jestem katoliczką i że należę do kościoła rzymskokatolickiego. KK nie zabrania chrzcić dziecka jeśli jedno z rodziców jest innego wyznania.
I jeszcze jedno - jeśli chcesz informacji możesz je poszukać np w bibliotece, jeśli nie masz internetu albo znaleźć 1000 innych źródeł. Tylko trzeba chcieć. Niedoinformowanie to zupełnie inna sprawa. I jak dla mnie jest pewną manipulacją. Wszystko jest naginane i wraz z historią wypaczane. Bo Pismo Święte jest jedno a interpretacja naciągana na przestrzeni wieków. Ekskomunika.... Poczytaj za co można kogoś ukarać ekskomuniką.
Zupełnie nie mam zamiaru nikogo reformować a już na pewno nie Kościoła rzymskokatolickiego :)))) Czytałem ten temat, ale gdzieś tam w swoim poscie wspomniałeś o mnie wiec postanowiłem tylko wyrazić swoje zdanie na temat chrzczenia dzieci, które nie są tego świadome. Akurat miałem trochę czasu w pracy :) Nie ochrzcić wcale nie znaczy nie wychowywać w odpowiedniej wierze. Jednak bardziej mi się podoba np. podejście do chrztu w Kościele Baptystów Dnia Siódmego niż w Krk.
Panowie i Panie, czy wszyscy ateiści wychowani przez rodziców w poczuciu odpowiedzialności z zasadami moralnymi to jak wyczytałem muszą być wyklęci? Czy tylko wiara i KrK daje nam poczucie, że jest to prawy człowiek a inni to bandyci, przestępcy ludzie marginesu? Odpowiedzi oczekuję od Dobrego który usilnie wszystkich chce nawracać.
A tak na marginesie...dlaczego księża zabraniają oglądania TV komercyjnych a na kazaniach co niedzielę słyszę w TV pokazywano to czy tamto...:) Czy ksiądz jest tym wybrańcem który ma decydować o tym co jest dobre a co złe dla wiernych owieczek?
Jeśli zaś chodzi o chrzest to uważam, że jeśli jest taka wola rodziców by ochrzcić dziecko mimo iż sami nie są w związku formalnym i nie mają ślubu kościelnego to nikt w tym nie powinien stwarzać im problemów.
A widzisz Dobry... I tu się mylisz - nigdzie nie napisałam, że jestem katoliczką i że należę do kościoła rzymskokatolickiego. KK nie zabrania chrzcić dziecka jeśli jedno z rodziców jest innego wyznania. Bo nie ożeniłbym się z taką mmh
Nie karol chodzi o coś innego , jak zwykle kłamiesz i przeinaczasz , chodzi o katoliczkę która próbuje niszczyć kościół, która z katoliczki przeszła na druga stronę i walczy z kościołem Nigdzie tu nie pisałem że ateiści czy innowiercy są niemoralni. . Ona najpierw napisała ze została katoliczką pod presją społeczna a teraz się wypiera ze nigdy katoliczką nie była. fałsz i obłuda.
Oj Dobry, Dobry... Czytaj ty dokładnie co się pisze. A gdzie jest napisane, że byłam katoliczką i przeszłam na drugą stronę? I gdzie jest napisane, że pod presją zostałam katoliczką? Pod presją ochrzciłam dziecko a nie zmieniłam wyznanie. Tak jak mówiłam - czytaj, czytaj, czytaj. Życzę Ci więcej pokory i zrozumienia dla innych.
Kłamie???? Zadałem kilka prostych pytań na które oczekiwałem merytorycznej odpowiedzi i co??? Przeinaczam??? Dobry przeczytaj jeszcze raz i zastanów się nad poprawną odpowiedzią!
Mam pytanie. Czy zna kotoś może księdza, który ochrzci dziecko, kiedy rodzice nie mają ślubu koscielnego. Bo niestety w Wawrzyńcu jest z tym problem.
witam,tez mielismy problem w wawrzyncu ale pojechalismy do kozlowa i spoksik;)nie wiem jak teraz.pozdrawiam
Hm... niedługo i ja będę miała taki problem.... A do którego Kozłowa?
W Wawrzyńcu nie było problemu. Co prawda najpierw stwierdzono, że potrzebna jest rozmowa z proboszczem a potem stwierdzono, że to nie prawda i że nie ma problemu. To zależy na kogo sie trafi w kancelarii. Myśmy nie mieli problemu...
To nie parafia tylko Wy stanowicie problem, chcecie ochrzcć dziecko ale dlaczego nie wzięliście ślubu kościelnego? No chyba albo ktoś jest katolikiem albo nim nie jest.
Dobry a nie wpadłeś na to, że nie każdy chce się chajtać?
Powodów może być kilka, ciąża mogła być tzw. wpadką, więc po co wiązać z kimś z kim się nie widzi przyszłości? Może być tak, że jedno z rodziców nie jest katolikiem, może być tak, że poprostu ktoś chce żyć bez ślubu. Mogą być sytuacje ekstremalne jak ciąża w wyniku gwałtu. Więc to nie jest problem w ludziach, ale w batmanach właśnie i skostniałej strukturze Kościoła. Zamiast przyciągać odpychają i dziwią się, że coraz więcej ludzi się od nich odwraca. Wraz z postępem utracili monopol na wszechwiedze i jeszcze to do nich nie dotarło.
Dobry a czemu dziecko ma ponosić odpowiedzialność za rodziców? Co Ty w ogóle pleciesz.... Dzielisz ludzi na kategorie katolik nie katolik? Katolik cacy a pozostali be? Sam jesteś katolikiem? Jeśli tak, to marnym. Bo prawdziwy katolik powinien być ponad podziałami. Nie każdy może mieć ślub kościelny. A słyszałeś o czymś takim jak małżeństwa niesakramentalne, które są objęte opieką kościoła katolickiego? Poczytaj prawo kanoniczne zanim zaczniesz coś pisac o czym nie masz pojęcia.
szalonymagazynier jeśli ktoś nie zamierza się" chajtać" to po co z nim idzie do łóżka uprawiać sex , to chore jest. To co mowisz to tylko propaganda ja nie zauwazyłem aby ludzie odwracali sie od kościoła poza tymi którzy nigdy w nim tak naprawdę nie byli. Powiem podobnie jakby powiedział szczawiu ale on jakoś ostatnio nie wchodzi, po jaką cholerę ten chrzest jeśli oni nie są katolikami , dla ludzi na pokaz dla rodziny bo taka presja społeczna jest?Nie gadaj bzdur, kościół jest strukturą w którą nie może ingerować państwo i nigdzie niema takiegoprawa że ksiądz musi udzielać posługi. Musi ale w całkowitej zgodności z prawem kanonicznym , więc lepiej dowiedz się czy może ochrzcić dziecko ateistów. Proponowałbym zapytać księdza dlaczego taka decyzja, czy jest to jego wymysł czy prawo kościelne tego zabrania?
dzielę ludzi,? nie ludzie sami się dzielą. Chrzest jest dobrowolny, kocieoczka to trzeba było od razu napisać że nie mogliście wziąć ślubu kościelnego , bo wyszło tak jakby to była wasza decyzja że nie chcecie ślubu w kościele dlatego zapytałem po co w takim razie chrzest? Ja nie znam dokładnie prawa kanonicznego i nigdzie nie twierdziłem ze je znam, jak ktoś jest zainteresowany daną kwestią wtedy szuka.
szalonymagazynier jeśli ktoś nie zamierza się" chajtać" to po co z nim idzie do łóżka uprawiać sex , to chore jest. To co mowisz to tylko propaganda ja nie zauwazyłem aby ludzie odwracali sie od kościoła poza tymi którzy nigdy w nim tak naprawdę nie byli. Powiem podobnie jakby powiedział szczawiu ale on jakoś ostatnio nie wchodzi, po jaką cholerę ten chrzest jeśli oni nie są katolikami , dla ludzi na pokaz dla rodziny bo taka presja społeczna jest?Nie gadaj bzdur, kościół jest strukturą w którą nie może ingerować państwo i nigdzie niema takiegoprawa że ksiądz musi udzielać posługi. Musi ale w całkowitej zgodności z prawem kanonicznym , więc lepiej dowiedz się czy może ochrzcić dziecko ateistów. Proponowałbym zapytać księdza dlaczego taka decyzja, czy jest to jego wymysł czy prawo kościelne tego zabrania?
Dobry, a wiesz co to jest biologia, popęd seksualny? Dla mnie jest to w pełni naturalne.
Chcesz mi powiedziać, że sex uprawiałeś tylko z żoną po ślubie? Jeżeli tak to pełen szacunek. Natomiast dla mnie wstrzemięźliwość seksualna przed ślubem jest nie zgodna z naturą człowieka-ssaka. Jest to dobry trening siły woli. Celibat to też głupota niczemu nie służąca poza zatrzymaniem majątku Kościoła w jego rękach.
Ja nigdzie nie pisałem o ingerencji w państwo i wdrugą stronę.
Dla mnie dobry ksiądz to ludzki ksiądz, z którego emanuje empatia niczym światło z żarówki.
Znam kilku takich księży i oni utrzymują moją wiare w instytucje Kościoła bo widze, że poza nawiedzonymi, nadętymi burkami, którzy uważają się za nie wiadomo kogo, znajdują się wśród nich ludzie, którzy pomagają ludziom, a nie patrzą czy dałeś na tace i ile jest w kopercie. I nie prawią bzdurnych kazań.
Chcesz mi powiedzieć, że ludzie nie odwracają się od Kościoła w momencie gdy słyszą, że np. dziecka mu nie ochrzczą bo rodzice nie są po ślubie? Albo zmarła Ci bliska osoba a kiecok wyszczeża morde i wyciąga łapkę po co łaska, nie mniej niż...
Nie wiem czy wiesz, ale niektórzy poważnie podchodzą do małżeństwa Kościelnego i dziecko dla tych ludzi nie jest wymówką do ślubu. 100 lat temu może i była, ale wtedy i zabory były.
Dziwny z Ciebie typ, mam wrażenie, że jesteś kimś w rodzaju męskiego odpowiednika dewotki.
Ach.
Tyle czasu spokój na forum był.
Zacznijmy od tego Dobry , że ślub kościelny to wydatek ponad tysiąca złotych.
Do tego należy zakupić stroje , w których to wypadałoby stanąć przed "WSZECHMOGĄCYM" panem w sutannie.
Nie każdego stać na takie jednorazowe wydatki.
Więc może trochę wyrozumiałości dla innych.
Według pisma świętego Jezus Chrystus na równi traktował pogan jak i wierzących.
Obecnie popaprani fanatycy religijni zapomnieli na czym polega prawdziwa wiara.
Teraz liczy się pokazanie w kościele , rzucenie na tacę , wspomaganie finansowe parafii.
Dla mnie to takie same pazerne świnie jak i w rządzie.
Oczywiście są księża z powołania.
Chociażby proboszcz w Bramkach czy Księża i Braciszkowie z Niepokalanowa.
Mam pytanie. Czy zna kotoś może księdza, który ochrzci dziecko, kiedy rodzice nie mają ślubu koscielnego. Bo niestety w Wawrzyńcu jest z tym problem.
Odwiedź Braciszków w Niepokalanowie.
U nich nie ma żadnych problemów z załatwieniem czegokolwiek.
I chyba tylko oni biorą PRAWDZIWE CO ŁASKA.
Oj ludzie ludzie.....a czym jest dla was ten chrzest? Na księży psioczycie a chcecie od nich chrzest dla dzieci??? Jeśli chcesz ochrzcić dziecko w KK to znaczy że chcesz wychowywać go w wierze jaką ten kościół wyznaje. Jaki więc jest sens ochrzcić dziecko, przyrzekać wychowywać go w tej wierze jeśli samemu nie chce się właśnie tak żyć?Ja nie mówię o skrajnych przypadkach kiedy np. jedno z rodziców jest ateistą ale praktyka jest taka że np.jakaś para w ogóle nie uczestniczy w życiu KK(oczywiście deklarują się jako wierzący), rodzi się dziecko i chcą je ochrzcić - tylko po co??? Chrzest to nie sam rytuał - to też jednoznaczne wyrażenie chęci wychowywania dziecka w tej wierze - przede wszystkich dając przykład swoim życiem. A niestety wygląda to tak że dziecko jest ochrzczone potem długo nic aż wreszcie przychodzi czas I Komunii -trochę posiedzą w kościele i na tym koniec. Po co ta szopka pytam się?
Zacznijmy od tego Dobry , że ślub kościelny to wydatek ponad tysiąca złotych.
Do tego należy zakupić stroje , w których to wypadałoby stanąć przed "WSZECHMOGĄCYM" panem w sutannie.
Nie każdego stać na takie jednorazowe wydatki.
Niestety sami sobie to narzuciliśmy. A propos wydatek na suknię ślubną około 5 tyś.złotych nie oburza ale opłata za ślub 1000 zł już tak...
j
dzielę ludzi,? nie ludzie sami się dzielą. Chrzest jest dobrowolny, kocieoczka to trzeba było od razu napisać że nie mogliście wziąć ślubu kościelnego , bo wyszło tak jakby to była wasza decyzja że nie chcecie ślubu w kościele dlatego zapytałem po co w takim razie chrzest? Ja nie znam dokładnie prawa kanonicznego i nigdzie nie twierdziłem ze je znam, jak ktoś jest zainteresowany daną kwestią wtedy szuka.
Dobry... Odbiegamy od sedna sprawy ale czytaj proszę dokładnie a nie co piąte zdanie. Bo nie ja postawiłam pytanie. Poza tym chrzest tylko w teorii jest dobrowolny, ponieważ tak to już w tych czasach jest że chrzci się małe dzieci. Ich nikt o zdanie nie pyta. I nie one ustaliły, że do I-wszej komunii idzie się z reguły w II klasie podstawówki. Albo w 5-6 roku życia (jak w niektórych parafiach w Polsce). Nie sądzę aby 5-6 latek wiedział o co w tym wszystkim chodzi i sam decydował o tym. To tak w kwestii formalnej.
Niestety sami sobie to narzuciliśmy. A propos wydatek na suknię ślubną około 5 tyś.złotych nie oburza ale opłata za ślub 1000 zł już tak...
No ciekawe gdyby para młoda poszła do ołtarza w zwykłych codziennych ubraniach.
Niektórym księżom to by nie przeszkadzało.
Ale do kościoła należy chodzić odświętnie ubranym. Nie prawda ?
poza tym najtańszy garnitur można kupić od 200 pln , a sukienkę wyglądającą przyzwoicie i schludnie od niewiele większej ceny.
Ja nie mówiłem o jakiś astronomicznych cenach ubioru.
Więc jakim cudem młoda para , w której to kobieta musi siedzieć w domu zajmować się dzieckiem , a jej partner zarabiać na utrzymanie rodziny, wytrzepią około 2 tyś. PLN ?
W Sochaczewie i okolicach przy pracach chociażby magazynowych jak zarobi się 2 tyś. to jest dobrze.
Z tego opłaty około 500-800 ( jeżeli nie wynajmuje się mieszkania od osób prywatnych) , ubranie i wyżywienie.
I jeżeli taka para chce ochrzcić dziecko i ludzie ubliżają im od niewierzących , to ja mogę się zrzec tej wiary.
I tak na marginesie.
Ateiści są bardziej tolerancyjni niż katolicy.
Katolik każdego człowieka , który wyznaje inną wiarę zjedzie jak bura szma....
Pismo święte uczy , aby traktować bliźniego swego jak siebie samego.
Katolicy odbierają te słwoa tak : Traktuj katolika jak siebie samego , reszta to nie ludzie.
Własnie tak widzę cały ten nienormalny konflikt.
NIEWIEM JAKIE SĄ OBECNIE KOSZTY OŻENKU ALE JEŚLI INNYCH NA TO STAĆ TO CHYBA NIE SĄ TO JAKIEŚ NIEOSIĄGALNE SPRAWY DLA PRZECIĘTNEGO CZŁOWIEKA. .a JEŚLI KOMUŚ BĘDZIE BRAKOWAŁO TE TYSIĄC ZŁOTYCH TO NIECH ZREZYGNUJE NP. Z drogiej WÓDKI CZY WEŹMIE TAŃSZĄ SALĘ NP. ALBO ZESPÓŁ. CZY WSZYSTKO MUSI BYĆ TAKIE NA POKAZ , suknia za 5 tys gdzie za połowę tej kwoty też można kupić) NA WYROST? Ale chyba nie o to tu chodzi. PONADTO CZYM INNYM JEST SEX PRZEDMAŁŻEŃSKI KTÓRY WG. NASZEJ OBYCZAJOWOŚCI JEST PRZYJĘTY JAKO DOPUSZCZALNY , A ZUPEŁNIE CZYM INNYM ROZWIĄZŁOŚĆ SEKSUALNA KTÓRA W NAWET NAJBARDZIEJ LIBERALNYCH KRAJACH TRAKTOWANA JAKO CHOROBA- SEXOHOLIZM. I to prowadzi do rozwodów z czego wynikają różne właśnie problemy
.Ksiądz jak ksiądz jeden bieże drozej , drugi taniej. Ktos tu mówił że powinien być cennik usług , no to nawet by może dobre było tylko niewiem jakie były by wedy ceny bo mogły by być nawet wyższe niż obecnie. :)
Dobry.
Piszesz , że skoro większość stać na ślub itd. itp.
Większość ślubów i wesel są realizowane za kredyty , które młodzi ( bądź rodzice) spłacają przez wiele lat.
To dlatego większość młodych par stać na śluby.
Co do cennika to moim zdaniem jest to dobry pomysł.
Ale powinien być jednakowy w całym kraju , a kościół powinien być opodatkowany .
My musimy płacić podatki od wygranych na loterii , darowizn od najbliższych.
Albo wprowadzić po prostu podatek od wiary .
Ten co nie płaci podatków ma zakaz wstępu do kościoła i nie przysługują mu żadne sakramenty.
Piszę trochę sarkastycznie , bo dla mnie osobiście kościoły to nic innego jak zwykłe instytucje zarabiające pieniądze. Bo bez pieniędzy to nawet cię nie pochowają jak wiernego katolika.
Jeden wielki obłudny świat wiary rzymsko-katolickiej.
maestro fałsz i obłuda od ciebie aż bije. Przecież kościoły płacą ten tzw. haracz dla tuska inaczej zwany podatkiem. Co do cennika to chyba sam siebie nie czytałeś jakie bzdury piszesz. Toteż wyjaśniam , inne sa ceny np. za wodę i wogóle w stolicy inne gdzies na mazurach a jeszcze inne w zachodniopomorskiem i inna tez jest zasobność portfeli parafian w różnych regionach kraju, więc jak ty sobie wyobrażasz jednakowy cennik?.maestro chyba ci się pimyliły tematy a nie o tym rozmawiamy , może na haju jesteś , przyznaj się co ćpałeś , po czy takie idiotyzmy się wypisuje.
To niech wezmą kredyt na chrzest. Niestety ten świat jest taki , wszystko kosztuje a wy wciąż w mentalności socjalistycznej. Kościół dożywia ubogich a wy jeszcze byście chcieli żeby wam do ślubu , wesela i chrzcin dokładał. Jest takie powiedzenie " Daj potrzymać za palec to chwytają całą rękę" No jeśli macie taką biedę to możecie się zgłosić do ostoi św. Dominika w podziemiach kościoła pod warunkiem ze przyjdziecie trzeźwi a stosowną pomoc otrzymacie.
maestro fałsz i obłuda od ciebie aż bije. Przecież kościoły płacą ten tzw. haracz dla tuska inaczej zwany podatkiem. Co do cennika to chyba sam siebie nie czytałeś jakie bzdury piszesz. Toteż wyjaśniam , inne sa ceny np. za wodę i wogóle w stolicy inne gdzies na mazurach a jeszcze inne w zachodniopomorskiem i inna tez jest zasobność portfeli parafian w różnych regionach kraju, więc jak ty sobie wyobrażasz jednakowy cennik?.maestro chyba ci się pimyliły tematy a nie o tym rozmawiamy , może na haju jesteś , przyznaj się co ćpałeś , po czy takie idiotyzmy się wypisuje.
Dobry... nie haracz dla Tuska a podatek idący do kasy Państwa. Nikt Tuskowi imiennie go nie płaci. Nie wyobrażasz sobie jednakowego cennika ? A czy Ty grając na weselu u kogoś traktujesz sprawę indywidualnie w zależności od zasobności portfela zleceniobiorcy, czy tylko od ilości godzin? Podejrzewam a w zasadzie jestem niemal pewna, że zasobność portfela Ciebie nie interesuje. Na resztę odpowiedz sobie sam...
.maestro chyba ci się pimyliły tematy a nie o tym rozmawiamy , może na haju jesteś , przyznaj się co ćpałeś , po czy takie idiotyzmy się wypisuje.
HAHAHA
Naćpany ?
Zapomniałeś dodać jeszcze , że :
Jestem masonem , bandytą , oglądam tvn , że szatan się mną interesuje i że to wszystko wina Tuska.
Moim zdaniem źle formułowałem swoje wypowiedzi , albo twój umysł jest zbyt ograniczony i nie dociera do niego że są ludzie , którzy mają inne poglądy niż Ty.
Poza tym jak dodawałem swoją niby " złotą myśl" to pisałem , że : "a tak na marginesie" . To oznacza ( przynajmniej według mnie ) , że udzielę wypowiedzi nie dotyczącej tematu .
Jednak osoby , które z tobą się tu użerały , dobrze zrobiły że dały sobie spokój.
Ja też widzę że jesteś człowiekiem , który nie toleruje ludzi z innymi poglądami.
Bezpodstawnie oceniasz ich życie i ubliżasz im.
I wnioskuję że jesteś typowym "moherowym beretem" .
Żyjesz według ideologi prezesa Kaczyńskiego i Ojca Rydzyka.
Bo inaczej nie nazwałbyś kogoś obcego ćpunem , tylko dlatego że nie rozumiesz jego wypowiedzi.
Ja nazywam to haraczem ponieważ rząd nie realizuje tych spraw na które te podatki są teoretycznie przeznaczone. Co innego gdy ja mam jakiś cennik usług uzależniony od pewnych czynników , a zupełnie co innego gdy datki na kosciół są dobrowolne tzw. " co łaska , więc nie mów że zasobność portfela niema tu znaczenia.maesto co skończyły się argumenty więc zaczynasz obrażać? . Typowe dla takich jak ty co ida wg. ideologi marks mediów, płytki poprawny politycznie człowieczku. Twoim zdaniem jeśli ktoś nie ustawia się jak wiatr zawieje i myśli samodzielnie o razu jest moherowym beretem i poddaje się Rydzykowej manipulacji. Ze mną jest tak że nikt mnie nie zmanipuluje , nie będę ani po jednej ani po drugiej stronie barykady zwalczających się nawzajem DURNIÓW.
Do Maestro Bzdura na resorach co piszesz. Jeżeli para chce wziąć ślub kościelny a koszty są dla nich wysokie i nie robią żadnej imprezy typu wesele, ksiądz udzieli ślubu bezpłatnie w każdej parafii ale w inny dzień tygodnia niż sobota- nauki przedmałżeńskie się kłaniają i częste pogadanki księży mszach. Także jeżeli ktoś chce wziąć ślub bo taka jest potrzeba jego ducha nie ma żadnych przeszkód.
Dobry całkowicie Cie popieram, jest jakaś kolejność ślub ,chrzest. I ja również uważam że po co komu chrzest jak nie ma ślubu ? Będziecie żyć pod jednym dachem i być wzorową rodziną bo dziecko przecież ochrzczone? wow.
Do Maestro Bzdura na resorach co piszesz. Jeżeli para chce wziąć ślub kościelny a koszty są dla nich wysokie i nie robią żadnej imprezy typu wesele, ksiądz udzieli ślubu bezpłatnie w każdej parafii ale w inny dzień tygodnia niż sobota- nauki przedmałżeńskie się kłaniają i częste pogadanki księży mszach. Także jeżeli ktoś chce wziąć ślub bo taka jest potrzeba jego ducha nie ma żadnych przeszkód.
Dobry całkowicie Cie popieram, jest jakaś kolejność ślub ,chrzest. I ja również uważam że po co komu chrzest jak nie ma ślubu ? Będziecie żyć pod jednym dachem i być wzorową rodziną bo dziecko przecież ochrzczone? wow.
Trzeba byc idiota zeby tak gadac głupoty !!!!!!!!!!!!!!!!Zycze ,aby ci sie kiedys swiat zawalił ,obys mial mozliwosc sprobowania załozenia nowej rodziny po rozwodzie i przeszedł probe ochrzczenia swego dziecka .Przeciez jestes katolikiem ????ciekawe co wtedy napiszesz
beti4, jeśli ktoś jest "prawdziwym" katolikiem to po rozwodzie nie będzie miał już dzieci. A jeśli kobieta urodziła po rozwodzie i jest np. z innym mężczyzną to istnieje coś takiego jak biały ślub. w kościele i w państwowy sprawach jest tak samo honorowany jak zwykły ślub. Różnica jest taka, że w małżeństwie nie ma czegoś takiego jak konsumpcja małżeńska (współżycie). Oczywiście prawie nikt się na to nie godzi ( jak coś to zazwyczaj starsze pary ).
Dobry z jednej strony masz racje, ale trochę przesadzasz. Zgadzam się z tym, że jeśli para chce ochrzcić dziecko to powinni wziąć ślub. Wiem, że zdarzają się wpadki i dziecko rodzi się wcześniej, ale w takim przypadku rodzice powinni się zdeklarować, że wezmą ślub ( zacząć przygotowania). Ślub + wesele to bardzo duży koszt, zdaje sobie z tego sprawę bo sama jestem w trakcie organizowania, ale jeśli nie stać Cię od razu to zawszę możesz zacząć odkładać. Zaliczki nie są aż takie wielkie. Ja sama już od pół roku odkładam kasę, a koniec przewiduje za rok. Więc dla mnie argument, że ktoś nie ma kasy na ślub to go nie bierze, to żaden argument. Bo po co chrzcić dziecko jeśli nie chce się żyć jak prawdziwy katolik ( wiem, że powtarzam ).
Inna sytuacja jest, jeśli to była wpadka z przypadkowym chłopakiem lub chociaż by z takim, z którym się było jakiś czas, a na wieść o dziecku zaczyna kręcić. Wtedy to chrzest jak najbardziej jest potrzebny, a ślub to nie koniecznie bo lepiej dojrzeć do związku żeby później się nie rozwodzić.
I na koniec, to nie chce mi się wierzyć żeby robili aż takie duże problemy z tymi chrzcinami. Wiem, że księża są różni, chamscy, humorzaści itp., ale po pierwszej przeszkodzie nie można się poddawać. Trzeba wtedy poprosić o rozmowę np. z proboszczem i wytłumaczyć wszystko na spokojnie. Jak ja bym miała się obrażać na panie w np. UM to nigdy w życiu nic bym nie załatwiła. Każdy wie jakie są. Wszystko mają pod ręką, a każda czekać tydzień na jakiś dokument. One to dopiero siedzą na państwowym garnuszku za moje i Wasze pieniądze, a z łaską w ogóle na mnie spojrzy.
Do Maestro Bzdura na resorach co piszesz. Jeżeli para chce wziąć ślub kościelny a koszty są dla nich wysokie i nie robią żadnej imprezy typu wesele, ksiądz udzieli ślubu bezpłatnie w każdej parafii ale w inny dzień tygodnia niż sobota- nauki przedmałżeńskie się kłaniają i częste pogadanki księży mszach. Także jeżeli ktoś chce wziąć ślub bo taka jest potrzeba jego ducha nie ma żadnych przeszkód.
Dobry całkowicie Cie popieram, jest jakaś kolejność ślub ,chrzest. I ja również uważam że po co komu chrzest jak nie ma ślubu ? Będziecie żyć pod jednym dachem i być wzorową rodziną bo dziecko przecież ochrzczone? wow.
Trzeba byc idiota zeby tak gadac głupoty !!!!!!!!!!!!!!!!Zycze ,aby ci sie kiedys swiat zawalił ,obys mial mozliwosc sprobowania załozenia nowej rodziny po rozwodzie i przeszedł probe ochrzczenia swego dziecka .Przeciez jestes katolikiem ????ciekawe co wtedy napiszesz
Nie zycz drugiemu co tobie nie miłe. A niby dlaczego miałby mi się w ten sposób świat zawalić? Ja po prostu nie zamierzam z założenia dopuścić do rozpadu mojej rodziny. niema takiej opcji.
Po pierwsze to nie potraficie rozmawiać z księdzem bo nie macie pokory. Pycha i arogancja bije od was na kilometr , potem się dziwicie że ksiądz was tak potraktował.
Do Maestro Bzdura na resorach co piszesz. Jeżeli para chce wziąć ślub kościelny a koszty są dla nich wysokie i nie robią żadnej imprezy typu wesele, ksiądz udzieli ślubu bezpłatnie w każdej parafii ale w inny dzień tygodnia niż sobota- nauki przedmałżeńskie się kłaniają i częste pogadanki księży mszach. Także jeżeli ktoś chce wziąć ślub bo taka jest potrzeba jego ducha nie ma żadnych przeszkód.
Więc jednak myliłem się.
Do tej pory nie słyszałem o tym.
W tej chwili mogę zwrócić "honor" co niektórym osobą .
Trzeba byc idiota zeby tak gadac głupoty !!!!!!!!!!!!!!!!Zycze ,aby ci sie kiedys swiat zawalił ,obys mial mozliwosc sprobowania załozenia nowej rodziny po rozwodzie i przeszedł probe ochrzczenia swego dziecka .Przeciez jestes katolikiem ????ciekawe co wtedy napiszesz
A ja życzę Tobie abyś nigdy nie stała się idiotką , i aby Ciebie taka sytuacja w życiu nie spotkała.
Dziękuję za serdeczne życzenia. mam nadzieję że się spełnia :)
Chyba to nie było do mnie .
Ale pomimo tego i tak życzenia bardzo fajne :)
Beti4 o małżeństwo trzeba tak dbać żeby o rozwodzie nikt nie musiał myśleć! A życzenie zachowaj dla siebie. Pokazałaś przez nie że katoliczka nigdy w życiu nie byłaś i z naukami kościoła nie masz nic wspólnego.
A kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień... Przemyślcie...
Beti4 o małżeństwo trzeba tak dbać żeby o rozwodzie nikt nie musiał myśleć! A życzenie zachowaj dla siebie. Pokazałaś przez nie że katoliczka nigdy w życiu nie byłaś i z naukami kościoła nie masz nic wspólnego.
Moniko... To czy ktoś jest katolikiem czy też nie jest, nie nam osądzać. Katolik czy nie katolik - każdy popełnia błędy, każdy czasami powie coś czego może nie chciałby powiedzieć a przemyślenia zazwyczaj przychodzą później. I to nie ludzie się dzielą sami jak to napisał Dobry a wy (my) ich dzielimy.
Poza tym w kwestii określenia słowa KATOLIK - katolikiem nie jest tylko wyznawca religii rzymskokatolickiej. A większość z Was błędnie to interpretuje.
Słyszeliście o domu na skale? związek bez sakramentu małżeństwa to zamek na piasku. kocieoczka w kogo mam rzucać kamieniami .nieestety ale z procy już dawno wyrosłem. :)
Dobry,
Z procy może wyrosłeś, może i urosłeś.
Ale w głowie masz wielką pustke, jesteś tak zakompleksiony i oderwany od rzeczywistości ( jak każdy PIS-iak).
Zwróć uwage, że tzw. "życie" poszło bardzo do przodu, ludzie już nie żyją zgodnie z tym co im ksiądz powie, lub tak jak wypada - bo co ludzie powiedzą.
wszystkieryskitocioty Idioto , nie mów o mnie tylko na temat , sam jesteś zakompleksiony. Twoja nienawiść do PISu jest równa twojej głupocie, typowe dla neofaszystowskiej platformy
Trzeba byc idiota zeby tak gadac głupoty !!!!!!!!!!!!!!!!Zycze ,aby ci sie kiedys swiat zawalił ,obys mial mozliwosc sprobowania załozenia nowej rodziny po rozwodzie i przeszedł probe ochrzczenia swego dziecka .Przeciez jestes katolikiem ????ciekawe co wtedy napiszesz
A ja życzę Tobie abyś nigdy nie stała się idiotką , i aby Ciebie taka sytuacja w życiu nie spotkała.
Dziękuję za serdeczne życzenia. mam nadzieję że się spełnia :)
Jednak jestes palantem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Moje małzenstwo rozwaliło sie dlatego ze mezem był taki połgłowek jak ty!!!!!!!!!
Mnie spotkała bo zachorowałam na raka i nie stanąl na wysokosci zadania ,na jego nieszczescie sie udało !!!!!!!!!i teraz płaci wysokie alimenty.
Dlaczego ludzie wypowiadaja sie na temty ktore nigdy ich nie spotkały !!!?????????
Mam z obecnym mezem córeczke ,i nie chciano mi jej ochrzcic i dac komunii. I co tylko dlatego ze mezem był idiota ,których ielu na tym forum
Bez obrazy
Dobry,
Czytaj, dużo czytaj i jeszcze więcej czytaj, może to ci pomoże. Wśród rodzajów inteligencji jest tzw. inteligencja wyuczona.
I troche więcej empatii wobec ludzi bez religinych oderwanych od życia formułek.
Swoje uwagi zachowaj dla siebie i mojej inteligencji się nie czepiaj a mianowicie zastanów się nad jej niskim ilorazem u siebie. Sam jesteś oderwany od życia. No ba ,przecież można żyć jak BYDŁO bez potrzeby wiary zaspakajając swoje instynkty i potrzeby.
Ładnie jak zwykle rozmyliście temat :)))) na szczęście są tu jeszcze tacy, którzy się go trzymają.
Dobry nie omieszkał wspomnieć o Tusku i rządzie jakby to cokolwiek miało wspólnego z ochrzczeniem dziecka :)))) No i jak zwykle padło parę starych dobrych inwektyw typu idiota :)
Co do tematu to ja się zastanawiam w ogóle po co chrzcić dziecko? Po co w ogóle narzucać dziecku wyznanie, którego ono nie rozumie? Czemu nie dać mu wyboru? Czemu samo nie może dojść do tego kiedy zacznie już myśleć i się zastanawiać nad pewnymi rzeczami dotyczącymi wiary? Brzdąc taki nawet nie wie czasem (zależy od wieku, w którym jest ochrzczony) że jest innym ciałem niż jego matka, czasem nie potrafi nawet powiedzieć słowa, jego jelita czasem nie wiedzą co mają zrobić z bąkiem, który w nich siedzi, ale za to rodzice już wiedzą, że ono ma być katolikiem tylko dlatego, że oni są. Dziwi mnie to i nie rozumiem po co?
Jeszcze bardziej dziwnym jest fakt chrzczenia dziecka, bo tradycja, bo większość jest chrzczona, bo co powie mama a czasem co powie sąsiadka albo bo "co powiesz dziecku jak zapyta Tato czemu mnie nie ochrzciłeś?" albo "co powiesz jak inne będą miały komunię a ono nie". Niestety w większości przypadków ten chrzest jest strasznie obłudny. Rodzice do kościoła udają się jedynie jeśli znajomi akurat biorą ślub wyznaniowy albo jest pogrzeb znajomego, który był katolikiem. Katolicy z nich jak z koziej dupy dudy, ale dziecko koniecznie ochrzcić trzeba i przyrzekać przez swoim Bogiem, że będzie się wychowywało je w wyznaniu katolickim co ogranicza się do kupienia mu "Ilustrowanej biblii dla dzieci" i prowadzania go na religię :)
Poniekąd jestem w stanie zrozumieć chrzczenie ze względu na presję społeczną np. w szkole, bo jednak jeszcze w takim mieście jak Sochaczew nieochrzczone dziecko niechodzące na lekcję Religii jest w pewnym sensie dyskryminowane przez swoich rówieśników. Oczywiście nie wszystkich. Na szczęście są już rodzice, którzy potrafią wytłumaczyć swoim pociechom, że są różne wyznania a także ich brak i niezależnie od wiary szacunek należy okazywać każdemu. Są też niestety jeszcze tacy, którzy uważają, że ten nieochrzczony to gorszy i synek czy córcia wynosi to z domu i w szkole wskazuje palcem kolegę, który na religię nie chodzi. Moim zdaniem im więcej takich, którzy uznają, że nawet ze względu na ewentualne zagrożenia dyskryminacji w szkole dziecka chrzcić nie mają zamiaru to tejże dyskryminacji będzie coraz mniej, bo nieochrzczony uczeń powoli stanie się czym normalnym. Teraz na razie jeszcze to ufoludek. Wystarczyłoby tez wyprowadzić religię ze szkół i przedszkoli z powrotem do sal katechetycznych przy kościołach jak było 20 lat temu, ale to już inny temat.
Z tego co czytałem i w prawie kanonicznym i na różnych portalach katolickich, jak i listach do archidiecezji w tej sprawie to ksiądz nie powinien odmawiać ochrzczenia dziecka tylko ewentualnie odroczyć taki chrzest. Jego obowiązkiem jest zrobić coś takiego jak wywiad co do rodziców czy oni są w stanie to dziecko wychować w wyznaniu katolickim czy robią to tylko z "tradycji" itp. bo jak tu już pisano są różne przypadki rodziców którzy nie wzięli ślubu wyznaniowego. Jedni nie chcą mieć z Krk nic wspólnego, inni są np. po rozwodzie, innych nie było stać na ślub wyznaniowy w Krk (byłem kiedyś świadkiem na takim ślubie i wiem jak i ile się komu płaci i jakie potrafi się mieć pretensje, bo się dostało 50zl za mało - żenujące). Jednak jak to już w "naszym" Kościele jest prawo, które powinno obowiązywać niezależnie od lokalizacji czy to w Socho czy w Niepokalanowie, Poznaniu, Paryżu czy Rzymie jest interpretowane przez każdego proboszcza po swojemu. Jeden pan i władca nie ochrzci drugi zrobi to bez problemu.
Ładnie jak zwykle rozmyliście temat :)))) na szczęście są tu jeszcze tacy, którzy się go trzymają.
Dobry nie omieszkał wspomnieć o Tusku i rządzie jakby to cokolwiek miało wspólnego z ochrzczeniem dziecka :)))) No i jak zwykle padło parę starych dobrych inwektyw typu idiota :)
Co do tematu to ja się zastanawiam w ogóle po co chrzcić dziecko? Po co w ogóle narzucać dziecku wyznanie, którego ono nie rozumie? Czemu nie dać mu wyboru? Czemu samo nie może dojść do tego kiedy zacznie już myśleć i się zastanawiać nad pewnymi rzeczami dotyczącymi wiary? Brzdąc taki nawet nie wie czasem (zależy od wieku, w którym jest ochrzczony) że jest innym ciałem niż jego matka, czasem nie potrafi nawet powiedzieć słowa, jego jelita czasem nie wiedzą co mają zrobić z bąkiem, który w nich siedzi, ale za to rodzice już wiedzą, że ono ma być katolikiem tylko dlatego, że oni są. Dziwi mnie to i nie rozumiem po co?
Jeszcze bardziej dziwnym jest fakt chrzczenia dziecka, bo tradycja, bo większość jest chrzczona, bo co powie mama a czasem co powie sąsiadka albo bo "co powiesz dziecku jak zapyta Tato czemu mnie nie ochrzciłeś?" albo "co powiesz jak inne będą miały komunię a ono nie". Niestety w większości przypadków ten chrzest jest strasznie obłudny. Rodzice do kościoła udają się jedynie jeśli znajomi akurat biorą ślub wyznaniowy albo jest pogrzeb znajomego, który był katolikiem. Katolicy z nich jak z koziej dupy dudy, ale dziecko koniecznie ochrzcić trzeba i przyrzekać przez swoim Bogiem, że będzie się wychowywało je w wyznaniu katolickim co ogranicza się do kupienia mu "Ilustrowanej biblii dla dzieci" i prowadzania go na religię :)
Poniekąd jestem w stanie zrozumieć chrzczenie ze względu na presję społeczną np. w szkole, bo jednak jeszcze w takim mieście jak Sochaczew nieochrzczone dziecko niechodzące na lekcję Religii jest w pewnym sensie dyskryminowane przez swoich rówieśników. Oczywiście nie wszystkich. Na szczęście są już rodzice, którzy potrafią wytłumaczyć swoim pociechom, że są różne wyznania a także ich brak i niezależnie od wiary szacunek należy okazywać każdemu. Są też niestety jeszcze tacy, którzy uważają, że ten nieochrzczony to gorszy i synek czy córcia wynosi to z domu i w szkole wskazuje palcem kolegę, który na religię nie chodzi. Moim zdaniem im więcej takich, którzy uznają, że nawet ze względu na ewentualne zagrożenia dyskryminacji w szkole dziecka chrzcić nie mają zamiaru to tejże dyskryminacji będzie coraz mniej, bo nieochrzczony uczeń powoli stanie się czym normalnym. Teraz na razie jeszcze to ufoludek. Wystarczyłoby tez wyprowadzić religię ze szkół i przedszkoli z powrotem do sal katechetycznych przy kościołach jak było 20 lat temu, ale to już inny temat.
Z tego co czytałem i w prawie kanonicznym i na różnych portalach katolickich, jak i listach do archidiecezji w tej sprawie to ksiądz nie powinien odmawiać ochrzczenia dziecka tylko ewentualnie odroczyć taki chrzest. Jego obowiązkiem jest zrobić coś takiego jak wywiad co do rodziców czy oni są w stanie to dziecko wychować w wyznaniu katolickim czy robią to tylko z "tradycji" itp. bo jak tu już pisano są różne przypadki rodziców którzy nie wzięli ślubu wyznaniowego. Jedni nie chcą mieć z Krk nic wspólnego, inni są np. po rozwodzie, innych nie było stać na ślub wyznaniowy w Krk (byłem kiedyś świadkiem na takim ślubie i wiem jak i ile się komu płaci i jakie potrafi się mieć pretensje, bo się dostało 50zl za mało - żenujące). Jednak jak to już w "naszym" Kościele jest prawo, które powinno obowiązywać niezależnie od lokalizacji czy to w Socho czy w Niepokalanowie, Poznaniu, Paryżu czy Rzymie jest interpretowane przez każdego proboszcza po swojemu. Jeden pan i władca nie ochrzci drugi zrobi to bez problemu.
Widzisz Szczawiu, jednak jest ktoś, kto dziabnął chociażby dla własnej wiedzy PK. Zawsze najwięcej mają do powiedzenia ci, którzy nie sprawdzili. Z resztą już o tym wcześniej pisałam.
Im więcej widzę jak "bardzo" niektórzy są jak to sami określają siebie katolikami, to tym bardziej mnie ów katolicyzm przeraża. Fakt faktem dzieciątko ochrzciliśmy PONIEKĄD ze względu na presję otoczenia, aczkolwiek w związku z tym jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć B i do kościoła zaczęłam chodzić ze względu na Malca. Nie mniej jednak mnie dziwi coś innego. Spora część katolików próbuje być bardziej katolicka od samego księdza, biskupa, papieża etc. Tym bardziej, że jakoś kościół prawosławny i rzymskokatolicki potrafią ze sobą współdziałać, chociażby prowadząc obrzędy w jednej świątyni (znam takie miejsca). Niestety z kolei wierni kościoła rzymskokatolickiego już nie są tak otwarci na inne wyznania jak ich zwierzchnicy. I to jest smutne. To tak odbiegając od tematu.
Szczawiu ty jak zwykle nic nie rozumiesz, zawierając sakrament małżeństwa niejako zobowiązujemy się do wychowania potomstwa w wierze katolickiej. Co do wolności wyboru każdy go ma po ukończeniu 18 lat . Trudno aby dziecko decydowało samo o sobie . równie dobrze mógłbyś powiedzieć , po co ma ono chodzić do szkoły przecież też jeszcze nie rozumie po co. Daj mu flaszkę i papierosy niech samo zdecyduje czy chce pić i palić hahaha . Dziecku należy wskazać drogę i jeśli rodzice uważają taką za słuszną to taką wskazują.
Zarówno ja i większość katolików tez nie związała by się z osobami , chodzi o małżeństwo innego wyznania lub osobami niewierzącymi. No i tylko pomyśl w takiej sytuacji rodzice mojej żony gdyby jej kiedyś nie ochrzcili wyrzadzili by tym samym jej wielką krzywdę. A takie dyrdymały o presji społecznwj i takich lakonicznych powodach dla których ludzie chrzczą swoje dzieci to tylko jakieś wydymane stereotypy myślowe z tak zwanej poczty pantoflowej, jeden drugiemu gada i plotki powstają. Nie słuchaj tego i nie powtarzaj bo aż wstyd.
Szczawiu nie rozumiesz że wiara katolicka jet dogmatyczna i wymaga pewnych reguł i podporządkowania im się i albo ktoś jest Katolikiem albo nie jest. A ty tak mówisz no niby KRK jest spoko ale to mi się nie podoba i tamto więc zakładam ze nie wierzysz to twoja sprawa ale nie próbuj reformować kościoła i katolików bo to się nie da pewnych rzeczy pogodzić.
Widzisz Szczawiu, jednak jest ktoś, kto dziabnął chociażby dla własnej wiedzy PK. Zawsze najwięcej mają do powiedzenia ci, którzy nie sprawdzili. Z resztą już o tym wcześniej pisałam.
Im więcej widzę jak "bardzo" niektórzy są jak to sami określają siebie katolikami, to tym bardziej mnie ów katolicyzm przeraża. Fakt faktem dzieciątko ochrzciliśmy PONIEKĄD ze względu na presję otoczenia, aczkolwiek w związku z tym jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć B i do kościoła zaczęłam chodzić ze względu na Malca. Nie mniej jednak mnie dziwi coś innego. Spora część katolików próbuje być bardziej katolicka od samego księdza, biskupa, papieża etc. Tym bardziej, że jakoś kościół prawosławny i rzymskokatolicki potrafią ze sobą współdziałać, chociażby prowadząc obrzędy w jednej świątyni (znam takie miejsca). Niestety z kolei wierni kościoła rzymskokatolickiego już nie są tak otwarci na inne wyznania jak ich zwierzchnicy. I to jest smutne. To tak odbiegając od tematu.
kocieoczka a nie uwazasz iz katolicy maja troche zamało informacji na ten temat od swoich pasterzy ? Bo ja np. od ciebie pierwszy raz się o tym dowiaduję. Powinnaś być wyklęta eksomuniką przez Proboszcza bo ryjesz pod wiarą którą sama wyznajesz
A widzisz Dobry... I tu się mylisz - nigdzie nie napisałam, że jestem katoliczką i że należę do kościoła rzymskokatolickiego. KK nie zabrania chrzcić dziecka jeśli jedno z rodziców jest innego wyznania.
I jeszcze jedno - jeśli chcesz informacji możesz je poszukać np w bibliotece, jeśli nie masz internetu albo znaleźć 1000 innych źródeł. Tylko trzeba chcieć. Niedoinformowanie to zupełnie inna sprawa. I jak dla mnie jest pewną manipulacją. Wszystko jest naginane i wraz z historią wypaczane. Bo Pismo Święte jest jedno a interpretacja naciągana na przestrzeni wieków. Ekskomunika.... Poczytaj za co można kogoś ukarać ekskomuniką.
:))) Dobry rozumiem rozumiem
Zupełnie nie mam zamiaru nikogo reformować a już na pewno nie Kościoła rzymskokatolickiego :)))) Czytałem ten temat, ale gdzieś tam w swoim poscie wspomniałeś o mnie wiec postanowiłem tylko wyrazić swoje zdanie na temat chrzczenia dzieci, które nie są tego świadome. Akurat miałem trochę czasu w pracy :)
Nie ochrzcić wcale nie znaczy nie wychowywać w odpowiedniej wierze.
Jednak bardziej mi się podoba np. podejście do chrztu w Kościele Baptystów Dnia Siódmego niż w Krk.
Panowie i Panie, czy wszyscy ateiści wychowani przez rodziców w poczuciu odpowiedzialności z zasadami moralnymi to jak wyczytałem muszą być wyklęci? Czy tylko wiara i KrK daje nam poczucie, że jest to prawy człowiek a inni to bandyci, przestępcy ludzie marginesu? Odpowiedzi oczekuję od Dobrego który usilnie wszystkich chce nawracać.
A tak na marginesie...dlaczego księża zabraniają oglądania TV komercyjnych a na kazaniach co niedzielę słyszę w TV pokazywano to czy tamto...:) Czy ksiądz jest tym wybrańcem który ma decydować o tym co jest dobre a co złe dla wiernych owieczek?
Jeśli zaś chodzi o chrzest to uważam, że jeśli jest taka wola rodziców by ochrzcić dziecko mimo iż sami nie są w związku formalnym i nie mają ślubu kościelnego to nikt w tym nie powinien stwarzać im problemów.
Karol
A widzisz Dobry... I tu się mylisz - nigdzie nie napisałam, że jestem katoliczką i że należę do kościoła rzymskokatolickiego. KK nie zabrania chrzcić dziecka jeśli jedno z rodziców jest innego wyznania.
Bo nie ożeniłbym się z taką mmh
Nie karol chodzi o coś innego , jak zwykle kłamiesz i przeinaczasz , chodzi o katoliczkę która próbuje niszczyć kościół, która z katoliczki przeszła na druga stronę i walczy z kościołem Nigdzie tu nie pisałem że ateiści czy innowiercy są niemoralni. . Ona najpierw napisała ze została katoliczką pod presją społeczna a teraz się wypiera ze nigdy katoliczką nie była. fałsz i obłuda.
Oj Dobry, Dobry... Czytaj ty dokładnie co się pisze. A gdzie jest napisane, że byłam katoliczką i przeszłam na drugą stronę? I gdzie jest napisane, że pod presją zostałam katoliczką? Pod presją ochrzciłam dziecko a nie zmieniłam wyznanie. Tak jak mówiłam - czytaj, czytaj, czytaj. Życzę Ci więcej pokory i zrozumienia dla innych.
Kłamie???? Zadałem kilka prostych pytań na które oczekiwałem merytorycznej odpowiedzi i co??? Przeinaczam??? Dobry przeczytaj jeszcze raz i zastanów się nad poprawną odpowiedzią!
Karol