Witam. Od kilku dni, a dziś to już apogeum słychać non stop strzały !!! Słychać na Kątach, Rozlazłowie, koło szpitala, w Altance (dalej nie jeździłem). Kto strzela i z czego strzela, do kogo strzela i po co ??? Strzały dochodzą jakby od strony Ruszk / Ruszek ? Kto rozwiąże tą balistyczną zagadkę ?
To są strzały, które mają za zadanie odstraszyć szpaki i inne ptaki od sadów wiśniowych i czereśniowych. Zaczyna się to około 5 rano i trwa do zmierzchu, a hałas niesie się baaardzo daleko. Co za łeb wymyślił takie ustrojstwo. Rozumiem, że sadownicy chcą dbać o swoje plony, ale nie kosztem okolicznych mieszkańców. Niestety trzeba wytrzymać do zbiorów owoców.
P.S. Czy to czasem nie podpada pod jakieś zanieczyszczenie środowiska hałasem?
Pomyśl sobie troche odwrotnie, to ty człowieku z butami wchodzisz coraz dalej w ogólnie rozumianą przyrodę. W puszczę kampinoską, kupujesz sobie działeczki i wchodzisz klinem w pola uprawne, sady, wycinasz zagajniki i teraz jeszcze masz pretensje, że ktoś chce dbać o kawałek sadu?
Mieć pretensje o to że ktoś próbuje dbać o to nad czym się napracował i mieć z tej pracy zyski a potem rano biec na rynek po świerze jabłuszka i czeresienki - szczyt hipokryzji.
@pierwsza_krew rozumiem, że to do mnie się czepiasz. A czemu nie masz pretensji do sadowników, że to oni "z butami wchodzą coraz dalej w ogólnie rozumianą przyrodę" i "kupują sobie działeczki i wchodzą klinem w pola uprawne, sady, wycinają zagajniki" i śmią ingerować w odwieczne prawa natury (odstraszanie zwierząt, które były na tych terenach, zanim rozpoczęli swoją działalność sadowniczą)?
A czy nie zrozumiałeś/doczytałeś wyżej, że ten hałas niesie się wiele kilometrów od sadów?
Witam. Od kilku dni, a dziś to już apogeum słychać non stop strzały !!! Słychać na Kątach, Rozlazłowie, koło szpitala, w Altance (dalej nie jeździłem). Kto strzela i z czego strzela, do kogo strzela i po co ??? Strzały dochodzą jakby od strony Ruszk / Ruszek ? Kto rozwiąże tą balistyczną zagadkę ?
Dokładnie! Od kilkunastu dni słychać strzały. Mam nadzieję, że to nie polowania...
Podobnie w Chodakowie.
To są strzały, które mają za zadanie odstraszyć szpaki i inne ptaki od sadów wiśniowych i czereśniowych. Zaczyna się to około 5 rano i trwa do zmierzchu, a hałas niesie się baaardzo daleko. Co za łeb wymyślił takie ustrojstwo. Rozumiem, że sadownicy chcą dbać o swoje plony, ale nie kosztem okolicznych mieszkańców. Niestety trzeba wytrzymać do zbiorów owoców.
P.S. Czy to czasem nie podpada pod jakieś zanieczyszczenie środowiska hałasem?
uciążliwa metoda odstraszania szybko trzeźwiejących meneli
Pomyśl sobie troche odwrotnie, to ty człowieku z butami wchodzisz coraz dalej w ogólnie rozumianą przyrodę. W puszczę kampinoską, kupujesz sobie działeczki i wchodzisz klinem w pola uprawne, sady, wycinasz zagajniki i teraz jeszcze masz pretensje, że ktoś chce dbać o kawałek sadu?
Mieć pretensje o to że ktoś próbuje dbać o to nad czym się napracował i mieć z tej pracy zyski a potem rano biec na rynek po świerze jabłuszka i czeresienki - szczyt hipokryzji.
@pierwsza_krew rozumiem, że to do mnie się czepiasz. A czemu nie masz pretensji do sadowników, że to oni "z butami wchodzą coraz dalej w ogólnie rozumianą przyrodę" i "kupują sobie działeczki i wchodzą klinem w pola uprawne, sady, wycinają zagajniki" i śmią ingerować w odwieczne prawa natury (odstraszanie zwierząt, które były na tych terenach, zanim rozpoczęli swoją działalność sadowniczą)?
A czy nie zrozumiałeś/doczytałeś wyżej, że ten hałas niesie się wiele kilometrów od sadów?
Ale chyba trochę zeszliśmy z tematu, takie odnoszę wrażenie.