Kiedyś już wyrażałam opinię na temat naszego lokalnego radia przy okazji dyskusji o przepływie informacji... Dziś chcę poruszyć inny temat dotyczący radia, a mianowicie tego, że z Famą dzieje się coś złego. Słucham ostatnio radia dość często, ponieważ można powiedzieć mam to odgórnie narzucone w pracy... 8 godzin dziennie to moim zdaniem wystarczająco dużo, by wychwycić wiele niedociągnięć...
Szczerze przyznam, że kiedyś bardziej lubiłam słuchać Famy... a teraz? Cóż... tego zwyczajnie nie da się słuchać... non stop te same piosenki lat 80-tych i 90-tych (które zresztą bardzo lubię, ale mam już przesyt, bo ile można??), rzadko kiedy pojawiają się nowości... a jeśli już to ciągle te same... a chyba Fama jako radio nie ma w repertuarze jedynie utworów włoskich czy dyskotekowych. Przez te kilka godzin w pracy po prostu mam dość takiej muzyki.
Zauważyłam także, że z Famy odchodzą ci lepsi, a przyjmowani są gorsi... lub co więcej - powracają ci gorsi. Sama nie jestem jakąś polonistką, ale drażnią mnie osoby, które pchają się do takiego zawodu i nic sobą nie reprezentują... trzeba mieć trochę samokrytyki - jeśli nie mam dobrej dykcji to nie idę do radia pracować głosem na antenie. Ale z drugiej strony... Jeśli ktoś przychodzi do pracy i się do niej nie nadaje to dlaczego jest przyjmowany? Czyżby... z braku laku...??
O to kilka błędów językowych, które zapamiętałam:
"latynoske" - drogi panie prezenterze, mówi się "latynoskie"
"szejść" - mówi się "sześć"
"wziąść" - wziąć
"dzien" - dzień
to tylko kilka... kropla w morzu... i non stop ten sam temat... pogoda, poprawianie nastroju muzyką... itp... ile można?? Człowiek chyba ma ograniczony zakres myślenia skoro nie potrafi wymyślić nic innego... przykro, bo osoby pracujące w takim zawodzie powinny być kreatywne.
A! I jeszcze jedno... denerwuje mnie także takie segregowanie słuchaczy : "a teraz coś dla starszego pokolenia" - i po tych słowach np. rock"n"roll, lub odwrotnie "coś dla młodszych słuchaczy" i utwór np. Roberta M, a czy ludzie młodzi nie mogą słuchać rock"n"roll"a, a ludziom starszym nie mogą podobać się nowe piosenki? Według niektórych widać nie...
Żal mi się robi tego radia... bo myślę, że Famę stać na więcej, a nie tylko na włoskie hity.
Haha :) Może źle to ujęłam... po prostu słuchamy tego radia w pracy... wszystkim odpowiada, więc nie chcę być jedyna która ma jakieś ale... ogólnie nie przeszkadza mi to radio.. poza czwartkowymi i piątkowymi popołudniami. :)
A mnie osobiście zmiana muzyki przypadła do gustu, wcześniej słuchałam radia Fama sporadycznie. Według mnie bardzo dobrze dzieje się w naszej Famie, ale zgadzam się ze muzyka to rzecz gustu.
Dobry ten Twój post Monaliza i odważny jak na klimaty tego Forum. Popieram w całości, ale nie do końca Ciebie rozumiem? Na początek muszę wyjaśnić jedną kwestię: w Twoim profilu jest zdanie –
„Jestem kobietą mieszkającą w Sochaczewie, interesują mnie sprawy lokalne i nie tylko. Nie lubię chamstwa oraz kiedy ktoś dyskutują na temat, który go nie dotyczy obrażając przy tym innych”. Nie wiem, czy temat, który chcę podjąć mnie może dotyczyć i nie wiem, czy przy tym nie obrażę innych??? Bo widzisz – to, co piszesz o tych kardynalnych błędach jest prawdą – to widać, słychać i czuć, ale jak się o tym pisze, to się obrażają właśnie inni, czyż nie jest tak?
Mieszkasz w tym mieście, zapewne od urodzenia i powinnaś wiedzieć, że tak mówi 80% tego społeczeństwa. Kedy, zamiast kiedy, górske zamiast górskie, fryski zamiast freski (to malowidła na sufitach kościelnych), w podobie zamiast podobny, swetr zamiast sweter, filter zamiast filtr, kaleson zamiast kalesonów, zresztą przykładów tych absurdów fonetycznych można by mnożyć wiele. Pewna grupa ludzi nie wymówi końcówki ą i ę, bo to kojarzy się im z dzieciństwa źle, bo tak mówili OBCY czyli miastowi, oni zresztą nawet tego nie słyszą sami. Pewna część tej grupy kończy nawet zacne uczelnie (nie koniecznie nawet płatne), ale przecież żadna uczelnia, nawet ta najlepsza, prestiżowa nie wypleni naleciałości z dzieciństwa. Nigdy nie zapomnę obrazka z mojej młodości, jak na schodach Politechniki Warszawskiej znany i ceniony dziekan pewnego wydziału idąc sam po tych schodach wyczyścił nos przy pomocy zatkania jednej dziurki nosa palcem, a z drugiej dziurki wydmuchał zawartość na schody. Po czym wyjął śnieżno białą chusteczkę i wytarł resztę w nią. Wniosek? Pan profesor habilitowany pierwszą część czyszczenia wykonał zgodnie z tym, co nabył w dzieciństwie, druga zaś nabyta później była jedynie niezręcznością i kamuflażem. He he… I co jest najbardziej znamienne w tym względzie? Nie zmieniło się nic na przestrzeni powiedzmy 50-ciu lat. Tak jak kaleczyli język polski, tak to robią nadal, pomimo nowoczesności, techniki i XXI Wieku.
Dzisiejsi ludzie nie zdają sobie sprawy, że swoim zachowaniem, wysławianiem zdradzają swoje pochodzenie społeczne, ale taka jest prawda. Na szczęście dla nich tą różnicę widzi coraz mniej ludzi. A dlaczego pracują w radio Fama? Bo Ci, co przeprowadzają rekrutację są tacy sami, oni tego nie słyszą, nie widzą, bo takie postawy wynieśli ze swoich domów. I Ty tego nie zmienisz. Oczywiście, możesz to piętnować publicznie, ale tego nie zmienisz, bo na to trzeba wielu, wielu pokoleń. Dlatego radio programu Trzeciego PR będzie się różniło od radia Fama, chociaż teoretycznie powinno brzmieć identycznie, bo oba „mówią” tym samym językiem polskim, a jednak…
Na koniec Ci powiem Monaliza, że w zasadzie Oni są bardziej szczęśliwi i bez kompleksów, bo tego nie widzą, nie słyszą. Bo kompleks rodzi się ze świadomości bycia niedoskonałym, Im tej świadomości brak… dlatego są doskonali. Zapraszasz innych do dyskusji co o tym sądzą, no jesteś odważna, za chwilkę posypią się oszczerstwa, że znieważasz i obrażasz tę społeczność.
spostrzegawczy nic się nie posypie chłopie, bo monaliza w przeciwieństwie do Twoich wypowiedzi z tematu o grochówce nie uogólnia i nie nazywa sochaczewian buractwem i bandą jełopów tylko dla tego, że radio fama jest denne co zrobiłeś Ty na podstawie swoich doświadczeń w jakimś pseudobarze z grochówką. Nikt też nie posądzi monalizy o konkurencje, bo sochaczewskiego innego radia niet :)))) Co do tych błędów w wypowiedziach, które zacytowałeś jak najbardziej się zgadzam. Irytuje mnie jeszcze gram nie gramów i co zresztą sam poczyniłeś :) tą nie tę w bierniku, ale w mowie to jeszcze można podobno dopuścić w piśmie już nie. W podobie jest poprawną formą potoczną i znaczy dokładnie to samo co podobny. Nie brzmi najładniej, ale zwrot taki jest dopuszczany w języku polskim. Kiedyś jeszcze jakieś 20-25 lat temu słyszałem określenie rowerowej kierownicy mianem kierownika. Jakoś zaginęło i bardzo dobrze :) Co do radia hm... ja nie słucham tej rozgłośni. Raz słuchałem wywiadu z moim bratem i kilka razy audycji muzycznych Andrzeja i Michała. niestety już ich nie ma. radio mi sie kojarzy z muzyka disco-polo i głosem pana Niewiadomskiego :)
Pisząc ten post nie miałam na celu obrażenia ludzi pracujących w radiu czy kogoś kto się z nimi utożsamia. Zwyczajnie zauważyłam, że radio się zmienia - moim zdaniem na złe - i chciałam się tym podzielić i uzyskać opinię osób, które lubią bądź nie Famę. Ja mam takie zdanie, ale do końca nie krytykuję tego radia, bo też od czasu do czasu lubię go posłuchać. Oczywiście osoby biorące udział w dyskusji mogą mieć inne zdanie. Na tym właśnie polega dyskusja, żeby wymieniać opnie i poglądy. :)
Wymieniasz sporo błędów jakie popełniają ludzie i zgadzam się z tym, bo większość, również ja popełniamy takie błędy. Tylko uważam, że jeśli mam problem z dykcją to nie pracuję w zawodzie gdzie wymagana jest dobra dykcja. Jakiś czas temu w Famie było ogłoszenie, że poszukują prezentera. Zostały wymienione jakieś tam pożądane cechy i "dobra dykcja". Może gdybym miała lepszy głos i wymowę sama skusiłabym się na wysłanie cv ;)
Zgodzę się również z tym: "A dlaczego pracują w radio Fama? Bo Ci, co przeprowadzają rekrutację są tacy sami, oni tego nie słyszą, nie widzą, bo takie postawy wynieśli ze swoich domów."
A jeśli chodzi o to: "Oni są bardziej szczęśliwi i bez kompleksów, bo tego nie widzą, nie słyszą. Bo kompleks rodzi się ze świadomości bycia niedoskonałym, Im tej świadomości brak… dlatego są doskonali." Masz zdecydowaną rację... ale ja nie uważam, żeby świadomość braku kompetencji potrzebnych do wykonywania jakiejś pracy było kompleksem... są ludzie, którzy mają talent do bycia spedytorem, handlowcem czy przedstawicielem bankowym i są ludzie którzy mają talent do bardziej wolnych zawodów.
Chciałabym jedynie poznać Wasze opinie i nie wydaje mi się by to była oznaka odwagi ;) poza tym nikogo nie chcę obrażać, ponieważ sama zdaję sobie sprawę z błędów językowych jakie popełniam, nikogo nie potępiam i nie chcę urazić.
Fajny wykład tylko trochę mało w nim konkretów o Famie. Z tego co piszesz można wnioskować, iż jesteś wrażliwym człowiekiem z manierami, choć nie brakuje Ci kompleksów. Dzielisz ludzi i przytaczasz skrajne przypadki, pan Profesor czy Doktor z Politechniki Warszawskiej, zapewne jest wiekowym człowiekiem i ukończył studia w latach 70-tych, gdyż wtedy właśnie na studia dostawali się tylko wybitni uczniowie i pochodzenia chłopskiego za tzw. punkty i taki nawyk wychowawczy pozostał mu do dziś. Świetnie i opisowo oraz bardzo precyzyjnie, obrazowo przedstawiasz te "niezwykłe" zachowania czy nawyki. Jednak czy w Sochaczewie 80% ludzi tak się zachowuje, czy wysławia, wątpię. Nawyk nie wypowiadania końcówek mógł powstać na wskutek częstego pisania smsów w których to pisze się e zamiast ę itp. W Famie raczej chodzi bardziej o głos prezentera, niż dykcję i znajomość języka polskiego a szkoda.
Nie zrozumiałaś mnie do końca. Ja się całkowicie z Tobą zgadzam. Próbuję jedynie żartować i lekko prowokować ogół, mając przykre doświadczenie, jak opacznie został „zrozumiany” mój post z ohydną grochówką w tle, ale on spadł z wokandy Forum i nie ma, co do niego powracać Kolego Szczawiu, prawda?
Uważam, że należy piętnować brak umiejętności w każdym zawodzie, a przede wszystkim w mediach.
Co do braku kompetencji, to również mnie źle odebrałaś? Kompleksy może mieć osoba, która posiada świadomość, a ma braki – no właśnie – nie w kompetencjach (nie to miałem na myśli) tylko w swojej doskonałości, na której poprawę nie ma wpływu. Może Ci to przedstawię łopatologicznie i dosadnie, co miałem na myśli:
Jeśli człowiek kulturalny, wrażliwy i z manierami (jak pisze Karol 997) się nadmiernie poci to wiedząc, że to może przeszkadzać otoczeniu używa dezodorantów, lub w inny sposób walczy z tą niedoskonałością – to jest jego kompleks… Ktoś inny nie zwróci na ten mankament cielesny nawet uwagi i ten ktoś nie ma w związku z tym niebytem świadomości kompleksu. Czy teraz rozumiesz moją filozofię kompleksu? Jeśli chodzi o kompetencje to masz rację i ja się z tym zgadzam, że nie można mieć kompleksów, że się jest dobrym w jednym fachu, a w innym nie. No chyba, że się nie jest dobrym w niczym, to się ma kompleks braku wartości wobec samego siebie o ile resztki świadomości na to spostrzeżenie pozwalają? Masz rację, że nie posiadając dobrej dykcji i barwy głosu nie myślisz nawet startować do radia. Masz tego świadomość. Inny sepleniąc i mając szczękościsk, posługując się dialektem regionalnym zasiądzie z dumą za sterami mikrofonu. To jest właśnie ta różnica – tylko ja zwracam uwagę na jej źródło i genezę, a nie na sam fakt istnienia. Dawniej, w poprzednim wieku za PRL-u te różnice były mimo ustroju ludowego bardziej dosadnie ujmowane. Półanalfabeta lub ćwierćinteligent to określenia tamtej epoki. I w tym temacie się nic nie zmieniło. Dziś zaznaczanie tych różnic jest drażliwe dla pewnej grupy ludzi, bo oni najczęściej mają dyplomy – no właśnie – jakie dyplomy? Dziś się mówi wykształci uch i coś tym jest prawdy.
Monaliza – nie tłumacz się, nie spuszczaj z tonu, masz naprawdę rację w tym, co piszesz.
Spostrzegawczy, ja nic nie pisałem o kulturze...tego w Twoich wypowiedziach często brakuje. Przytoczę tylko taką maksymę życiową "nie jestem doskonały, doskonale sobie z tym radzę" pasuje do Ciebie, a od siebie dodam "urok jest w tym, że tak pięknie się różnimy...:)". Masz kopleksy i wady, których nie dostrzegasz i każdego Twojego krytyka atakujesz, a to brzydko...;)
Nie przepraszam, zwyczajnie nie chcę być odebrana jako "czepliwa" baba :)
Drogi Szczawiu - mi również nasze radio kojarzy się z muzyka disco-polo, a teraz dodatkowo z włoskimi hitami. :) (które lubię, ale nie 6 godzin non stop)
Cieszy mnie fakt, że nie tylko mnie drażni brak kompetencji osób, które pracują w mediach. I tak naprawdę to nie dotyczy tylko Famy.
Z tym, że jeśli człowiek chce się dostać do pracy w innej rozgłośni musi coś sobą reprezentować, a u nas wystarczy tylko dobra barwa głosu, a czasami nawet tej ładnej barwy nie ma. Niestety. Gdyby kadra zarządzająca i przeprowadzająca rekrutację sprawdzała dokładnie umiejętności osób, które chcą pracować w mediach byłoby inaczej.
Poza tym... myślę, że wszyscy zdajemy sobie sprawę jakie są pensje w naszym radiu, więc nikt kto ma jakieś ambicje związane z umiejętnościami czy nawet ambicje finansowe nie przyjdzie pracować w pełnym wymiarze godzin za 700 złotych.
To praca dobra dla młodych ludzi, którzy nie mają wydatków typu prąd czy czynsz i tacy są właśnie wykorzystywani, bo radio to fajna przygoda i młodych do tego ciągnie i nie ważne, ze płacą 6 złotych brutto na godzinę.
Ewentualnie... córka mojej znajomej złożyła CV do Famy, bo chciała mieć "ładne" CV, że pracowała w radiu i zdobyć doświadczenie... finish tej historii jest taki, że dziewczyna po studiach dziennikarskich ze specjalizacją radiową (ukończonych z wyróżnieniem na jednej z warszawskich uczelni) nie dostała pracy w radio... dlaczego? Czyżby niektórzy czuli się zagrożeni?
Lepiej zatrudnić kogoś kto nie ma kompetencji, by potem ten ktoś nie okazał się lepszy...
Witam :) Bardzo dobrze, że prowadzicie takie dyskusje, ale czy te dyskusje będą czy nie, czy Wasze zdania na temat radia będą pozytywne czy negatywne to i tak nie zmieni rzeczywistości.
To radio takie było, jest i będzie. Dlaczego? Dlatego, że niektórzy boją się zmian, żeby nie zostać w tyle.
Monaliza - córka Twojej znajomej miała zbyt wysokie wykształcenie jak na to radio, za mądra może była. ;)
Widzisz, może dla Ciebie zakrawa to na WYKŁAD, ale chcę tylko zwrócić Państwu uwagę na pewne drobne różnice, które może gdyby występowały na innej płaszczyźnie nie byłyby rażące. Pozwolę to Tobie i Państwu wytłumaczyć:
Jeśli mam do czynienia z pielęgniarką to oczekuję od Niej fachowej obsługi, bezbolesnego zastrzyku, no miło, jeśli jest jeszcze ciepła, delikatna, no, jeśli do tego jest jeszcze ładną kobietką to już trzy rzeczy w jednej, ale to tylko miły dodatek. Nie wymagam, bowiem od niej inteligencji i dobrego wysławiania się, ale jeśli te cechy posiada to jestem to w stanie zauważyć i docenić.
Jeśli jednak spotykam dyrektorkę szkoły podstawowej w jednej ze wsi przy sochaczewskich, to spodziewam się, że Pani taka jest, co najmniej na takim poziomie intelektualnym, jak ja, a nawet chciałbym, aby była lepsza ode mnie, bo ona ma kształcić moje dziecko. W tym konkretnym przypadku Jej wiedza, pochodzenie, obycie, światopogląd, wysławianie jest zasadniczym elementem mojej współpracy z Nią. Rezultat był taki, że przez pierwsze lata dziecko wracając ze szkoły pytało się, dlaczego ja w domu mówię TAK, a w szkole INACZEJ? Potem, gdy świadomość mojego dziecka była na tyle dojrzała by móc wyciągać wnioski samemu, zakończyły się pytania. Dziecko wiedziało, że w szkole mówią źle – niepoprawnie, może w PODOBIE, ale nie do końca, jak w rodzinnymdomu. Dziś dziecko nastolatek mówi takim językiem jak ja i zwraca na to uwagę jak się wysławiają inni. A gdybym nie był taki Z MANIERAMI? To szkoła wyprodukowałaby następnego ćwierćinteligenta, co mając dyplom licencjacki prosi w sklepie ekspedientkę o PÓŁ LITRY W PODOBIE DO WYBOROWEJ.
I tu nie zgodzę się z moim adwersarzem, że ten zwrot jest poprawny. To absolutna bzdura tak samo jak ktoś niedawno starał się mnie przekonać, że Chopin można już (?) pisać przez Sz? No chyba, że w tym regionie są te wyjątki normą słowną? Może spytamy profesorów Bralczyka i Miodka? Chyba dostanę zajadów od śmiechu…
Co do braku konkretów odnośnie Radia Fama, to ja bardziej skupiłem się na odpowiedzi Monalizie, gdyż w odróżnieniu od Niej Radia Fama słucham sporadycznie będąc w pobliżu Sochaczewa? Kiedyś słuchałem często i drażniła mnie forma, nie gramatyczne zwroty i styl, tak jak drażni mnie dziennikarski styl pisanych artykulików na łamach powiatowych gazetek i portali. Płynnością pióra przypominają treść gazetek szkolnych pisanych przez uczniów. Porażka i żenuja, jak mawia dzisiaj młodzież. Wtedy wymiękam i nie ogarniam, a szczena obada mi na glany… Ten slang młodzieżowy bardzo lubię i posługuje się nim czasami, ale w bardzo wąskim gronie, najczęściej młodzieży.
A na zakończenie powiem Państwu tak: dobrze, że nie mamy póki, co Telewizji Regionalnej Sochaczew. Wtedy byłbym wraz Państwem zmuszony oglądać niekwestionowanej urody lektorki i lektorów w przaśnych kreacjach i makijażach. Hi, hi… A o dykcji i prawidłowym wysławianiu już nie wspomnę.
No Karol997? Jest o Famie i na temat, przynajmniej o genezie tego problemu.
Dziwne, że taki „inteligent” jak Ty podkreśla słuszność swoich wypowiedzi używając do tego dużej czcionki. Wysilając się na przytaczanie przykładów do udowodnienia własnych teznie musisz zakładać, że czytają Cię osoby o słabym wzroku czy małym rozumku, bo mieszkają akurat w Sochaczewie. Rozumiem, że jesteś rozczarowany kadrą pedagogiczną szkoły do której uczęszcza Twoje dziecko. Możesz być niezadowolony z pracy pielęgniarki ale wylewanie wszystkiego co złe na forum zanudzi czytających. Zostaniesz sam ze swoimi wywodami i wyjaśnieniami. Świat nie jest idealny, a ludzie doskonali. Człowiek uczy się do śmierci i jak to mówią i tak głupi umiera.
Dzięki za trzymanie się tematu – lokalne radio...:)
Forma konstruktywnej dyskusji polega na dokładnym czytaniu treści adwersarza i rzeczowe ustosunkowanie się do kontrargumentów. Trudno traktować Twoje wypowiedzi poważnie, skoro czytasz moje wypowiedzi między wierszami i wynika, że nic je jarzysz pomimo dużej czcionki, nad którą ubolewasz. Widzę, że bolą Cię rzeczy uboczne, a nie dyskutujesz o meritum sprawy, przeto widzę że ściemniasz i gmatwasz temat tak, by inni odnieśli wrażenie, że ja piszę o niczym, a to jest nieprawda.
Moje dziecko chodziło do szkoły! I to było dawno! Z pielęgniarki zawsze jestem zadowolony. Tak pisałem, ale akurat te wersety małą czcionką i ich znaczenie umknęło Twojej bystrej percepcji. Znudziłeś się, bo za długi tekst. Ja wiem, te „czarne robaczki” męczą – lepiej czytać te białe powierzchnie, między czarnymi?
Obawiam się, że Ty nic nie zrozumiesz, bo nie umiesz spuentować moich wypowiedzi,
przykro mi, nie przewidziałem tego. Podejrzewam jednak, że inni zrozumieją, co w miarę prostym aczkolwiek złośliwym językiem pragnąłem przekazać. Dla mnie jesteś żywym przykładem na to, co piszę. Bez obrazy…
I tu nie zgodzę się z moim adwersarzem, że ten zwrot jest poprawny. To absolutna bzdura tak samo jak ktoś niedawno starał się mnie przekonać, że Chopin można już (?) pisać przez Sz? No chyba, że w tym regionie są te wyjątki normą słowną? Może spytamy profesorów Bralczyka i Miodka? Chyba dostanę zajadów od śmiechu..
na szczęście chłopie nie Ty decydujesz o poprawności języka polskiego tylko sztab językoznawców tworzący słownik języka polskiego PWN. Możesz się pytać Bralczyka i Miodka a ja pytałem kiedyś Jana Grzeni i Mirosława Bańko, których uważam za dużo lepszych językoznawców niż wspomniani przez Ciebie. Choć nawet i Bralczyk i Miodek powiedza CVi, że się mylisz. To, że Ty uważasz tak to nie znaczy, że to jest poprawnie. Słownik Języka Polskiego mówi co jest poprawnie a co nie. Proponuję byś napisał do Hanny Gronkiewicz-Waltz, żeby zmieniła Rondo Jerzego Waszyngtona na Rondo George"a Washingtona bo teraz jest niepoprawnie. Aha i nie zapomnij napisać też do Pani Hall, żeby wycofała z programu języka polskiego Norwida, bo tenże napisał Fortepian Szopena a nie Chopina.
Ty faktycznie masz dobrą tą ksywę, adekwatną do Twojego poziomu.
No – teraz dałeś popis swojej inteligencji i wiedzy, obnażyłeś się i stoisz nagi.
Poemat Norwida należy do cyklu „Vade-mecum”, co oznacza „pójdź za mną”. Odbiorca powinien podążać za poetą – swoim przewodnikiem. Fortepian Szopena związany jest z kategorią tragizmu u Norwida. Tragiczność w tym wierszu łączy się z realnym i symbolicznym zarazem aktem niszczenia wielkiej wartości. Fortepian interpretowany jest do czarnej trumny… Dalej naucz się sam, bo Ty nie byłeś i nie jesteś ODBIORCĄ Norwida, na którego masz czelność się powoływać. I tu należałoby Ci ubliżyć, ale tego nie uczynię. Ale wiesz co szepczę?
Skoro nie umiesz odczytać tego, co autor chciał Tobie przekazać, to również nie zrozumiesz nigdy, co ja Tobie chcę przekazać. Powiedziałem Ci poprzednio, a teraz mnie Ty w tym utwierdziłeś – jesteś skompromitowany w moich i mam nadzieję innych oczach.
Ty śmiesz wyciągać Norwida, jako dowód na moją rzekomą głupotę? A Ty chodziłeś do szkoły w ogóle? Coś ten Norwid nie pociągnął Ciebie za sobą?
Teraz to ja kapituluję, to lepiej uderzyć własną głową w kibel, niż prowadzić z Tobą polemikę. Tyś jest mój przykład o którym piszę cały czas.
I Ty nie masz kompleksów, prawda? I będziesz pisał Chopin przez Sz, prawda? Bo tak Norwid zatytułował swój poemat, prawda? No, to możesz się uważać za żyjący symbol inteligencji sochaczewskie. Brawo!
Pisałem z odstępami, żebyś się nie spocił, bo może Cię zawiać i grypa gotowa.
Mimo wszystko szacun, że masz odwagę, ale brak świadomości to tłumaczy.
No nie mogę, muszę odeagować...Chciałem jedynie dodać, że Twoich wieloletnich zaległości szkolnych nie da się nadrobić tutaj na Forum w kilka minut. To musiałbyś się na nowo urodzić. Heh... Nazwiska osób pochodzenia zagranicznego pisze się wiernie według pisowni oryginalnej, to taki STANDARD nie standart? I choć ktoś napisze na płocie inaczej, lub nazwie rondo, to jest błąd. A Ty języka polskiego to się z napisów na autobusach uczyłeś? Czy z szyldów ulić?
Litości Szczawiu, dziś pojechałeś zajebiście po bandzie niczym Kubica.
Odpowiem na Twoje zarzuty kierowane pod moim adresem. Dziwnym trafem tak się składa, że Twoje wypowiedzi również odbiegają zarówno od tematu dyskusji jak i kwestii poruszanych przez rozmówcę. Podałeś przykłady do których się ustosunkowałem ale puentować Twoich wypowiedzi nie trzeba, sam to robisz. Swoim złośliwym językiem i często wulgarnymi wypowiedziami. Oprócz wiedzy jaką zapewne „posiadasz”, równie ważną sprawą jest kultura, której Tobie akurat brakuje. Oceniasz ludzi pochopnie, a sobie wystawiasz niepochlebną laurkę, więc nie dziw się, że masz tak mało rozmówców, których nazywasz adwersarzami. Prowadzisz walkę podjazdową i prowokujesz do chamskiej dyskusji. Uwłaczasz godności wielu osobą i to wg Ciebie jest kultura? Nie dziwi mnie też fakt, że często zmieniasz ksywki pod którymi wypowiadasz się na forum. Oczekujesz poklasku, aplauzu, obawiam się, że jest zupełnie odwrotnie. Dajesz jasny przekaz, iż masz kompleksy, które wyładowujesz na tym forum. Musiałeś dostać porządnie w kość w życiu...nie zauważasz lub nie chcesz zauważać ludzi o innych poglądach i własnym zdaniu. Negujesz wszystko co odbiega od Twoich poglądów. Zastanawiam się jak taki osobnik może funkcjonować i żyć w normalnym społeczeństwie? Zapewne masz więcej wrogów niż przyjaciół i znajomych. Bez urazy... zakończę na tym rozmowę z Tobą i mam tylko nikłą nadzieję, że choć trochę Twoje wypowiedzi będą łagodniejsze, grzeczniejsze (czego jak widać nie wyniosłeś z domu)... może teraz zrozumiesz, że nie jesteś doskonały...
Może powinieneś zmienić ksywę na wszystkowiedzący albo pan Mądrala. Jak nie teraz to może przy Twoim następnym wcieleniu.
Widzisz spostrzegawczy różnica między nami jest taka, że ja to co mówię podpieram argumentami w tym wypadku opiniami językoznawców, sam sobie tego nie wymyśliłem. Ty natomiast opierasz to na tym co Ty uważasz. Stary świat na Tobie się nie kończy. Wybacz, ale jakbym się nie starał to wierzę bardziej wspomnianym przeze mnie Grzeni i Bańce czy Bralczykowi i Miodkowi niż spostrzegawczemu z forum e-sochaczew.pl. Wierzę im też dużo bardziej niż moim nauczycielkom polskiego z podstawówki, średniej szkoły, do których nie uwierzysz ale chodziłem :)
Mówiłem Ci już mnie nie sprowokujesz do zniżenia się do Twojego poziomu rozmowy, więc teksty typu jesteś cienki czy piszę z odstępami byś zrozumiał możesz sobie darować, bo to nie mi wystawiasz opinie tylko sam sobie.
Twoja interpretacja Norwida naprawdę świetna tylko co to ma wspólnego z pisownią nazwiska kompozytora, które jest zawarte w tytule tegoż wiersza.
aha spostrzegawczy i nie tą ksywę a tę ksywę jak już chcesz być taki wiedzacy więcej niz specjaliści w danej dziedzinie.
Chciałbym jeszcze przy okazji przeprosić monalizę, że dałem się wciągnąć w rozmowę z panem grochówką całkowicie zmieniając temat i odchodząc do głównego wątku radia Fama, którego nie słucham wcale. Może gdybym pracował w Socho to byłbym do tego zmuszony. Na szczęście jest inaczej.
Hola! Hola! Troszkę się zagalopowaliście w tych dyskusjach :)
A mi śmiać się chce z wypowiedzi spostrzegawczego... to prawda, że za wszelką cenę chce udowodnić, że jest ponad innymi :)
"Rezultat był taki, że przez pierwsze lata dziecko wracając ze szkoły pytało się, dlaczego ja w domu mówię TAK, a w szkole INACZEJ? Potem, gdy świadomość mojego dziecka była na tyle dojrzała by móc wyciągać wnioski samemu, zakończyły się pytania. Dziecko wiedziało, że w szkole mówią źle – niepoprawnie, może w PODOBIE, ale nie do końca, jak w rodzinnymdomu."
Po przeczytaniu tego fragmentu zastanowiłam się do jakiej szkoły chodziło Twoje dziecko... skoro w szkole mówią źle, a Ty uczysz dziecko poprawnej polszczyzny... poza tym proszę Was nie przytaczajcie wyrazów używanych w ramach języka potocznego, które są poprawne w tymże języku, ale nie są dopuszczalne w języku literackim. Wiadomo, że w języku polskim są dialekty, żargony czy slangi, ale (wracając do poruszonego przeze mnie tematu) dziennikarz czy prezenter winien posługiwać się tą właściwą formą - literacką, której uczą w szkołach - przynajmniej mnie uczyli.
I proszę Was niech ta dyskusja będzie na poziomie i nie odbiega od tematu. :)
A jeśli chodzi o sochaczewską telewizję to ją mamy! Internetową co prawda, ale mamy. Nie będę robiła reklamy, więc nazwy nie napiszę, ale wystarczy wpisać w Google "telewizja Sochaczewa" i wyskoczy :) jest też tam radio i gazeta :)
Uuuuuuu pojechaliście deko po spostrzegawczym to uważajcie co się będzie działo jak tylko się pojawi. To chłopinę tylko utwierdziło w przekonaniu, że łon debeściak a my sochaczewskie chamy ze wsi :)
Telewizję znam. Szkoda, że nie ma takowej w kablowce, bo jednak w necie mniej ludzi to ogląda. trzeba wejść wpisać adres a w kablówce tylko przycisnąć cyfrę na pilocie :) Pamiętam kiedyś kiedyś było NTV3 a w niej wiadomości i dwoje prezenterów. Jeździli chyba wtedy maluchem :)
Witam.
Kiedyś już wyrażałam opinię na temat naszego lokalnego radia przy okazji dyskusji o przepływie informacji... Dziś chcę poruszyć inny temat dotyczący radia, a mianowicie tego, że z Famą dzieje się coś złego. Słucham ostatnio radia dość często, ponieważ można powiedzieć mam to odgórnie narzucone w pracy... 8 godzin dziennie to moim zdaniem wystarczająco dużo, by wychwycić wiele niedociągnięć...
Szczerze przyznam, że kiedyś bardziej lubiłam słuchać Famy... a teraz? Cóż... tego zwyczajnie nie da się słuchać... non stop te same piosenki lat 80-tych i 90-tych (które zresztą bardzo lubię, ale mam już przesyt, bo ile można??), rzadko kiedy pojawiają się nowości... a jeśli już to ciągle te same... a chyba Fama jako radio nie ma w repertuarze jedynie utworów włoskich czy dyskotekowych. Przez te kilka godzin w pracy po prostu mam dość takiej muzyki.
Zauważyłam także, że z Famy odchodzą ci lepsi, a przyjmowani są gorsi... lub co więcej - powracają ci gorsi. Sama nie jestem jakąś polonistką, ale drażnią mnie osoby, które pchają się do takiego zawodu i nic sobą nie reprezentują... trzeba mieć trochę samokrytyki - jeśli nie mam dobrej dykcji to nie idę do radia pracować głosem na antenie. Ale z drugiej strony... Jeśli ktoś przychodzi do pracy i się do niej nie nadaje to dlaczego jest przyjmowany? Czyżby... z braku laku...??
O to kilka błędów językowych, które zapamiętałam:
"latynoske" - drogi panie prezenterze, mówi się "latynoskie"
"szejść" - mówi się "sześć"
"wziąść" - wziąć
"dzien" - dzień
to tylko kilka... kropla w morzu... i non stop ten sam temat... pogoda, poprawianie nastroju muzyką... itp... ile można?? Człowiek chyba ma ograniczony zakres myślenia skoro nie potrafi wymyślić nic innego... przykro, bo osoby pracujące w takim zawodzie powinny być kreatywne.
A! I jeszcze jedno... denerwuje mnie także takie segregowanie słuchaczy : "a teraz coś dla starszego pokolenia" - i po tych słowach np. rock"n"roll, lub odwrotnie "coś dla młodszych słuchaczy" i utwór np. Roberta M, a czy ludzie młodzi nie mogą słuchać rock"n"roll"a, a ludziom starszym nie mogą podobać się nowe piosenki? Według niektórych widać nie...
Żal mi się robi tego radia... bo myślę, że Famę stać na więcej, a nie tylko na włoskie hity.
Pozdrawiam i proszę o Wasze opinie.
A kto Ci odgórnie narzucił słuchanie famy ? Napisz to !!! Podaj adres, nazwisko, jakim jeździ samochodem ?
Haha :) Może źle to ujęłam... po prostu słuchamy tego radia w pracy... wszystkim odpowiada, więc nie chcę być jedyna która ma jakieś ale... ogólnie nie przeszkadza mi to radio.. poza czwartkowymi i piątkowymi popołudniami. :)
A mnie osobiście zmiana muzyki przypadła do gustu, wcześniej słuchałam radia Fama sporadycznie. Według mnie bardzo dobrze dzieje się w naszej Famie, ale zgadzam się ze muzyka to rzecz gustu.
Dobry ten Twój post Monaliza
„Jestem kobietąi odważny jak na klimaty tego Forum. Popieram w całości, ale nie do końca
Ciebie rozumiem? Na początek muszę wyjaśnić jedną kwestię: w Twoim profilu jest
zdanie –
mieszkającą w Sochaczewie, interesują mnie sprawy lokalne i nie tylko. Nie
lubię chamstwa oraz kiedy ktoś dyskutują na temat, który go nie dotyczy
obrażając przy tym innych”.
Nie wiem, czy temat, który chcę podjąć mnie może dotyczyć i nie wiem, czy przy tym
nie obrażę innych???
Bo widzisz – to, co piszesz o tych kardynalnych błędach jest prawdą – to widać,
słychać i czuć, ale jak się o tym pisze, to się obrażają właśnie inni, czyż nie
jest tak?
Mieszkasz w tym mieście, zapewne od urodzenia i powinnaś wiedzieć, że tak mówi 80% tego
społeczeństwa. Kedy, zamiast kiedy, górske zamiast górskie, fryski zamiast freski (to malowidła na
sufitach kościelnych), w podobie
zamiast podobny, swetr zamiast
sweter, filter zamiast filtr, kaleson zamiast kalesonów, zresztą przykładów
tych absurdów fonetycznych można by mnożyć wiele. Pewna grupa ludzi nie wymówi
końcówki ą i ę, bo to kojarzy się im z dzieciństwa źle, bo tak mówili OBCY czyli miastowi, oni zresztą nawet tego nie słyszą sami. Pewna część tej
grupy kończy nawet zacne uczelnie (nie koniecznie nawet płatne), ale przecież żadna
uczelnia, nawet ta najlepsza, prestiżowa nie wypleni naleciałości z
dzieciństwa. Nigdy nie zapomnę obrazka z mojej młodości, jak na schodach
Politechniki Warszawskiej znany i ceniony dziekan pewnego wydziału idąc sam po
tych schodach wyczyścił nos przy pomocy zatkania jednej dziurki nosa palcem, a
z drugiej dziurki wydmuchał zawartość na schody. Po czym wyjął śnieżno białą
chusteczkę i wytarł resztę w nią. Wniosek? Pan profesor habilitowany pierwszą
część czyszczenia wykonał zgodnie z tym, co nabył w dzieciństwie, druga zaś
nabyta później była jedynie niezręcznością i kamuflażem. He he… I co jest
najbardziej znamienne w tym względzie? Nie zmieniło się nic na przestrzeni
powiedzmy 50-ciu lat. Tak jak kaleczyli język polski, tak to robią nadal,
pomimo nowoczesności, techniki i XXI Wieku.
Dzisiejsi ludzie nie zdają sobie sprawy, że swoim zachowaniem, wysławianiem zdradzają
swoje pochodzenie społeczne, ale taka jest prawda. Na szczęście dla nich tą
różnicę widzi coraz mniej ludzi. A dlaczego pracują w radio Fama? Bo Ci, co
przeprowadzają rekrutację są tacy sami, oni tego nie słyszą, nie widzą, bo
takie postawy wynieśli ze swoich domów. I Ty tego nie zmienisz. Oczywiście,
możesz to piętnować publicznie, ale tego nie zmienisz, bo na to trzeba wielu,
wielu pokoleń. Dlatego radio programu Trzeciego PR będzie się różniło od radia
Fama, chociaż teoretycznie powinno brzmieć identycznie, bo oba „mówią” tym
samym językiem polskim, a jednak…
Na koniec Ci powiem Monaliza, że w
zasadzie Oni są bardziej szczęśliwi i bez kompleksów, bo tego nie widzą, nie
słyszą. Bo kompleks rodzi się ze świadomości bycia niedoskonałym, Im tej
świadomości brak… dlatego są doskonali. Zapraszasz innych do dyskusji co o tym
sądzą, no jesteś odważna, za chwilkę posypią się oszczerstwa, że znieważasz i
obrażasz tę społeczność.
Pozdrawiam
spostrzegawczy nic się nie posypie chłopie, bo monaliza w przeciwieństwie do Twoich wypowiedzi z tematu o grochówce nie uogólnia i nie nazywa sochaczewian buractwem i bandą jełopów tylko dla tego, że radio fama jest denne co zrobiłeś Ty na podstawie swoich doświadczeń w jakimś pseudobarze z grochówką.
Nikt też nie posądzi monalizy o konkurencje, bo sochaczewskiego innego radia niet :))))
Co do tych błędów w wypowiedziach, które zacytowałeś jak najbardziej się zgadzam. Irytuje mnie jeszcze gram nie gramów i co zresztą sam poczyniłeś :) tą nie tę w bierniku, ale w mowie to jeszcze można podobno dopuścić w piśmie już nie. W podobie jest poprawną formą potoczną i znaczy dokładnie to samo co podobny. Nie brzmi najładniej, ale zwrot taki jest dopuszczany w języku polskim. Kiedyś jeszcze jakieś 20-25 lat temu słyszałem określenie rowerowej kierownicy mianem kierownika. Jakoś zaginęło i bardzo dobrze :)
Co do radia hm... ja nie słucham tej rozgłośni. Raz słuchałem wywiadu z moim bratem i kilka razy audycji muzycznych Andrzeja i Michała. niestety już ich nie ma. radio mi sie kojarzy z muzyka disco-polo i głosem pana Niewiadomskiego :)
Pisząc ten post nie miałam na celu obrażenia ludzi pracujących w radiu czy kogoś kto się z nimi utożsamia. Zwyczajnie zauważyłam, że radio się zmienia - moim zdaniem na złe - i chciałam się tym podzielić i uzyskać opinię osób, które lubią bądź nie Famę. Ja mam takie zdanie, ale do końca nie krytykuję tego radia, bo też od czasu do czasu lubię go posłuchać. Oczywiście osoby biorące udział w dyskusji mogą mieć inne zdanie. Na tym właśnie polega dyskusja, żeby wymieniać opnie i poglądy. :)
Wymieniasz sporo błędów jakie popełniają ludzie i zgadzam się z tym, bo większość, również ja popełniamy takie błędy. Tylko uważam, że jeśli mam problem z dykcją to nie pracuję w zawodzie gdzie wymagana jest dobra dykcja. Jakiś czas temu w Famie było ogłoszenie, że poszukują prezentera. Zostały wymienione jakieś tam pożądane cechy i "dobra dykcja". Może gdybym miała lepszy głos i wymowę sama skusiłabym się na wysłanie cv ;)
Zgodzę się również z tym: "A dlaczego pracują w radio Fama? Bo Ci, co
przeprowadzają rekrutację są tacy sami, oni tego nie słyszą, nie widzą, bo
takie postawy wynieśli ze swoich domów."
A jeśli chodzi o to: "Oni są bardziej szczęśliwi i bez kompleksów, bo tego nie widzą, nie
słyszą. Bo kompleks rodzi się ze świadomości bycia niedoskonałym, Im tej
świadomości brak… dlatego są doskonali." Masz zdecydowaną rację... ale ja nie uważam, żeby świadomość braku kompetencji potrzebnych do wykonywania jakiejś pracy było kompleksem... są ludzie, którzy mają talent do bycia spedytorem, handlowcem czy przedstawicielem bankowym i są ludzie którzy mają talent do bardziej wolnych zawodów.
Chciałabym jedynie poznać Wasze opinie i nie wydaje mi się by to była oznaka odwagi ;) poza tym nikogo nie chcę obrażać, ponieważ sama zdaję sobie sprawę z błędów językowych jakie popełniam, nikogo nie potępiam i nie chcę urazić.
Cieplutko pozdrawiam :)
Fajny wykład tylko trochę mało w nim konkretów o Famie. Z tego co piszesz można wnioskować, iż jesteś wrażliwym człowiekiem z manierami, choć nie brakuje Ci kompleksów. Dzielisz ludzi i przytaczasz skrajne przypadki, pan Profesor czy Doktor z Politechniki Warszawskiej, zapewne jest wiekowym człowiekiem i ukończył studia w latach 70-tych, gdyż wtedy właśnie na studia dostawali się tylko wybitni uczniowie i pochodzenia chłopskiego za tzw. punkty i taki nawyk wychowawczy pozostał mu do dziś. Świetnie i opisowo oraz bardzo precyzyjnie, obrazowo przedstawiasz te "niezwykłe" zachowania czy nawyki. Jednak czy w Sochaczewie 80% ludzi tak się zachowuje, czy wysławia, wątpię. Nawyk nie wypowiadania końcówek mógł powstać na wskutek częstego pisania smsów w których to pisze się e zamiast ę itp. W Famie raczej chodzi bardziej o głos prezentera, niż dykcję i znajomość języka polskiego a szkoda.
Pozdrawiam Karol
Szanowna Monaliza,
Nie zrozumiałaś mnie do końca. Ja się całkowicie z Tobą
zgadzam. Próbuję jedynie żartować i lekko prowokować ogół, mając przykre doświadczenie,
jak opacznie został „zrozumiany” mój post z ohydną grochówką w tle, ale on
spadł z wokandy Forum i nie ma, co do niego powracać Kolego Szczawiu, prawda?
Uważam, że należy piętnować brak umiejętności w każdym
zawodzie, a przede wszystkim w mediach.
Co do braku kompetencji, to również mnie źle odebrałaś? Kompleksy
może mieć osoba, która posiada świadomość, a ma braki – no właśnie – nie w
kompetencjach (nie to miałem na myśli) tylko w swojej doskonałości, na której
poprawę nie ma wpływu. Może Ci to przedstawię łopatologicznie i dosadnie, co
miałem na myśli:
Jeśli człowiek kulturalny, wrażliwy i z manierami (jak pisze Karol 997) się nadmiernie
poci to wiedząc, że to może przeszkadzać otoczeniu używa dezodorantów, lub w
inny sposób walczy z tą niedoskonałością – to jest jego kompleks… Ktoś inny nie
zwróci na ten mankament cielesny nawet uwagi i ten ktoś nie ma w związku z tym
niebytem świadomości kompleksu. Czy teraz rozumiesz moją filozofię kompleksu?
Jeśli chodzi o kompetencje to masz rację i ja się z tym zgadzam, że nie można
mieć kompleksów, że się jest dobrym w jednym fachu, a w innym nie. No chyba, że
się nie jest dobrym w niczym, to się ma kompleks braku wartości wobec samego
siebie o ile resztki świadomości na to spostrzeżenie pozwalają? Masz rację, że
nie posiadając dobrej dykcji i barwy głosu nie myślisz nawet startować do
radia. Masz tego świadomość. Inny sepleniąc i mając szczękościsk, posługując
się dialektem regionalnym zasiądzie z dumą za sterami mikrofonu. To jest
właśnie ta różnica – tylko ja zwracam uwagę na jej źródło i genezę, a nie na
sam fakt istnienia. Dawniej, w
poprzednim wieku za PRL-u te różnice były mimo ustroju ludowego bardziej
dosadnie ujmowane. Półanalfabeta lub ćwierćinteligent to określenia tamtej epoki.
I w tym temacie się nic nie zmieniło. Dziś zaznaczanie tych różnic jest
drażliwe dla pewnej grupy ludzi, bo oni najczęściej mają dyplomy – no właśnie –
jakie dyplomy? Dziś się mówi wykształci uch i coś tym jest prawdy.
Monaliza – nie tłumacz się, nie spuszczaj z tonu, masz naprawdę
rację w tym, co piszesz.
Pozdrawiam
Spostrzegawczy, ja nic nie pisałem o kulturze...tego w Twoich wypowiedziach często brakuje. Przytoczę tylko taką maksymę życiową "nie jestem doskonały, doskonale sobie z tym radzę" pasuje do Ciebie, a od siebie dodam "urok jest w tym, że tak pięknie się różnimy...:)". Masz kopleksy i wady, których nie dostrzegasz i każdego Twojego krytyka atakujesz, a to brzydko...;)
...a miało być o Famie...:)
Pozdrawiam Karol
Nie przepraszam, zwyczajnie nie chcę być odebrana jako "czepliwa" baba :)
Drogi Szczawiu - mi również nasze radio kojarzy się z muzyka disco-polo, a teraz dodatkowo z włoskimi hitami. :) (które lubię, ale nie 6 godzin non stop)
Cieszy mnie fakt, że nie tylko mnie drażni brak kompetencji osób, które pracują w mediach. I tak naprawdę to nie dotyczy tylko Famy.
Z tym, że jeśli człowiek chce się dostać do pracy w innej rozgłośni musi coś sobą reprezentować, a u nas wystarczy tylko dobra barwa głosu, a czasami nawet tej ładnej barwy nie ma. Niestety. Gdyby kadra zarządzająca i przeprowadzająca rekrutację sprawdzała dokładnie umiejętności osób, które chcą pracować w mediach byłoby inaczej.
Poza tym... myślę, że wszyscy zdajemy sobie sprawę jakie są pensje w naszym radiu, więc nikt kto ma jakieś ambicje związane z umiejętnościami czy nawet ambicje finansowe nie przyjdzie pracować w pełnym wymiarze godzin za 700 złotych.
To praca dobra dla młodych ludzi, którzy nie mają wydatków typu prąd czy czynsz i tacy są właśnie wykorzystywani, bo radio to fajna przygoda i młodych do tego ciągnie i nie ważne, ze płacą 6 złotych brutto na godzinę.
Ewentualnie... córka mojej znajomej złożyła CV do Famy, bo chciała mieć "ładne" CV, że pracowała w radiu i zdobyć doświadczenie... finish tej historii jest taki, że dziewczyna po studiach dziennikarskich ze specjalizacją radiową (ukończonych z wyróżnieniem na jednej z warszawskich uczelni) nie dostała pracy w radio... dlaczego? Czyżby niektórzy czuli się zagrożeni?
Lepiej zatrudnić kogoś kto nie ma kompetencji, by potem ten ktoś nie okazał się lepszy...
Witam :) Bardzo dobrze, że prowadzicie takie dyskusje, ale czy te dyskusje będą czy nie, czy Wasze zdania na temat radia będą pozytywne czy negatywne to i tak nie zmieni rzeczywistości.
To radio takie było, jest i będzie. Dlaczego? Dlatego, że niektórzy boją się zmian, żeby nie zostać w tyle.
Monaliza - córka Twojej znajomej miała zbyt wysokie wykształcenie jak na to radio, za mądra może była. ;)
Uwierzcie - wiem co mówię.
Pozdrawiam.
Witaj Karo997,
Widzisz, może dla Ciebie zakrawa to na WYKŁAD, ale chcę
tylko zwrócić Państwu uwagę na pewne drobne różnice, które może gdyby
występowały na innej płaszczyźnie nie byłyby rażące. Pozwolę to Tobie i Państwu
wytłumaczyć:
Jeśli mam do czynienia z pielęgniarką to oczekuję od Niej
fachowej obsługi, bezbolesnego zastrzyku, no miło, jeśli jest jeszcze ciepła,
delikatna, no, jeśli do tego jest jeszcze ładną kobietką to już trzy rzeczy w
jednej, ale to tylko miły dodatek. Nie wymagam, bowiem od niej inteligencji i
dobrego wysławiania się, ale jeśli te cechy posiada to jestem to w stanie
zauważyć i docenić.
Jeśli jednak spotykam dyrektorkę szkoły podstawowej w jednej
ze wsi przy sochaczewskich, to spodziewam się, że Pani taka jest, co najmniej
na takim poziomie intelektualnym, jak ja, a nawet chciałbym, aby była lepsza
ode mnie, bo ona ma kształcić moje dziecko. W tym konkretnym przypadku Jej
wiedza, pochodzenie, obycie, światopogląd, wysławianie jest zasadniczym
elementem mojej współpracy z Nią. Rezultat był taki, że przez pierwsze lata
dziecko wracając ze szkoły pytało się, dlaczego ja w domu mówię TAK, a w szkole
INACZEJ? Potem, gdy świadomość mojego dziecka była na tyle dojrzała by móc
wyciągać wnioski samemu, zakończyły się pytania. Dziecko wiedziało, że w szkole
mówią źle – niepoprawnie, może w PODOBIE, ale nie do końca, jak w rodzinnymdomu.
Dziś dziecko nastolatek mówi takim językiem jak ja i zwraca na to uwagę jak się
wysławiają inni. A gdybym nie był taki Z
MANIERAMI? To szkoła wyprodukowałaby następnego ćwierćinteligenta, co mając
dyplom licencjacki prosi w sklepie ekspedientkę o PÓŁ LITRY W PODOBIE DO WYBOROWEJ.
I tu nie zgodzę się z moim adwersarzem, że ten zwrot jest
poprawny. To absolutna bzdura tak samo jak ktoś niedawno starał się mnie
przekonać, że Chopin można już (?) pisać przez Sz? No chyba, że w tym regionie
są te wyjątki normą słowną? Może spytamy profesorów Bralczyka i Miodka? Chyba dostanę zajadów od śmiechu…
Co do braku konkretów odnośnie Radia Fama, to ja bardziej
skupiłem się na odpowiedzi Monalizie, gdyż w odróżnieniu od Niej Radia Fama
słucham sporadycznie będąc w pobliżu Sochaczewa? Kiedyś słuchałem często i
drażniła mnie forma, nie gramatyczne zwroty i styl, tak jak drażni mnie
dziennikarski styl pisanych artykulików na łamach powiatowych gazetek i portali.
Płynnością pióra przypominają treść gazetek szkolnych pisanych przez uczniów.
Porażka i żenuja, jak mawia dzisiaj młodzież. Wtedy wymiękam i nie ogarniam, a
szczena obada mi na glany… Ten slang młodzieżowy bardzo lubię i posługuje się
nim czasami, ale w bardzo wąskim gronie, najczęściej młodzieży.
A na zakończenie powiem Państwu tak: dobrze, że nie mamy póki,
co Telewizji Regionalnej Sochaczew. Wtedy byłbym wraz Państwem zmuszony oglądać
niekwestionowanej urody lektorki i lektorów w przaśnych kreacjach i makijażach.
Hi, hi… A o dykcji i prawidłowym wysławianiu już nie wspomnę.
No Karol997? Jest o Famie i na temat, przynajmniej o genezie tego problemu.
Pozdrawiam
Witaj spostrzegawczy...
Dziwne, że taki „inteligent” jak Ty podkreśla słuszność swoich wypowiedzi używając do tego dużej czcionki. Wysilając się na przytaczanie przykładów do udowodnienia własnych tez nie musisz zakładać, że czytają Cię osoby o słabym wzroku czy małym rozumku, bo mieszkają akurat w Sochaczewie. Rozumiem, że jesteś rozczarowany kadrą pedagogiczną szkoły do której uczęszcza Twoje dziecko. Możesz być niezadowolony z pracy pielęgniarki ale wylewanie wszystkiego co złe na forum zanudzi czytających. Zostaniesz sam ze swoimi wywodami i wyjaśnieniami. Świat nie jest idealny, a ludzie doskonali. Człowiek uczy się do śmierci i jak to mówią i tak głupi umiera.
Dzięki za trzymanie się tematu – lokalne radio...:)
Pozdrawiam Karol
Karol997
Forma konstruktywnej dyskusji
polega na dokładnym czytaniu treści adwersarza i rzeczowe ustosunkowanie się do
kontrargumentów. Trudno traktować Twoje wypowiedzi poważnie, skoro czytasz moje
wypowiedzi między wierszami i wynika, że nic je jarzysz pomimo dużej czcionki, nad którą ubolewasz. Widzę, że bolą
Cię rzeczy uboczne, a nie dyskutujesz o meritum sprawy, przeto widzę że
ściemniasz i gmatwasz temat tak, by inni odnieśli wrażenie, że ja piszę o
niczym, a to jest nieprawda.
Moje dziecko chodziło do szkoły!
I to było dawno! Z pielęgniarki zawsze jestem zadowolony. Tak pisałem, ale
akurat te wersety małą czcionką i ich znaczenie umknęło Twojej bystrej
percepcji. Znudziłeś się, bo za długi tekst. Ja wiem, te „czarne robaczki”
męczą – lepiej czytać te białe powierzchnie, między czarnymi?
Obawiam się, że Ty nic nie zrozumiesz, bo nie umiesz spuentować moich wypowiedzi,
przykro mi, nie przewidziałem tego. Podejrzewam jednak, że inni zrozumieją, co w miarę prostym
aczkolwiek złośliwym językiem pragnąłem przekazać. Dla mnie jesteś żywym
przykładem na to, co piszę. Bez obrazy…
Pozdrawiam
Spostrzegawczy
I tu nie zgodzę się z moim adwersarzem, że ten zwrot jest
poprawny. To absolutna bzdura tak samo jak ktoś niedawno starał się mnie
przekonać, że Chopin można już (?) pisać przez Sz? No chyba, że w tym regionie
są te wyjątki normą słowną? Może spytamy profesorów Bralczyka i Miodka? Chyba dostanę zajadów od śmiechu..
na szczęście chłopie nie Ty decydujesz o poprawności języka polskiego tylko sztab językoznawców tworzący słownik języka polskiego PWN. Możesz się pytać Bralczyka i Miodka a ja pytałem kiedyś Jana Grzeni i Mirosława Bańko, których uważam za dużo lepszych językoznawców niż wspomniani przez Ciebie. Choć nawet i Bralczyk i Miodek powiedza CVi, że się mylisz. To, że Ty uważasz tak to nie znaczy, że to jest poprawnie. Słownik Języka Polskiego mówi co jest poprawnie a co nie. Proponuję byś napisał do Hanny Gronkiewicz-Waltz, żeby zmieniła Rondo Jerzego Waszyngtona na Rondo George"a Washingtona bo teraz jest niepoprawnie. Aha i nie zapomnij napisać też do Pani Hall, żeby wycofała z programu języka polskiego Norwida, bo tenże napisał Fortepian Szopena a nie Chopina.
Ty faktycznie masz dobrą tą ksywę, adekwatną do Twojego poziomu.
No – teraz dałeś popis swojej inteligencji i wiedzy,
obnażyłeś się i stoisz nagi.
Poemat Norwida należy do cyklu „Vade-mecum”, co oznacza „pójdź za mną”.
Odbiorca powinien podążać za poetą – swoim przewodnikiem. Fortepian Szopena
związany jest z kategorią tragizmu u Norwida. Tragiczność w tym wierszu łączy
się z realnym i symbolicznym zarazem aktem niszczenia wielkiej wartości.
Fortepian interpretowany jest do czarnej trumny… Dalej naucz się sam, bo Ty nie
byłeś i nie jesteś ODBIORCĄ Norwida, na którego masz czelność się powoływać. I
tu należałoby Ci ubliżyć, ale tego nie uczynię. Ale wiesz co szepczę?
Skoro nie umiesz odczytać tego, co autor chciał Tobie
przekazać, to również nie zrozumiesz nigdy, co ja Tobie chcę przekazać.
Powiedziałem Ci poprzednio, a teraz mnie Ty w tym utwierdziłeś – jesteś skompromitowany
w moich i mam nadzieję innych oczach.
Ty śmiesz wyciągać Norwida, jako dowód na moją rzekomą głupotę?
A Ty chodziłeś do szkoły w ogóle? Coś ten Norwid nie pociągnął Ciebie za sobą?
Teraz to ja kapituluję, to lepiej uderzyć własną głową w
kibel, niż prowadzić z Tobą polemikę. Tyś jest mój przykład o którym piszę cały
czas.
I Ty nie masz kompleksów, prawda? I będziesz pisał Chopin
przez Sz, prawda? Bo tak Norwid zatytułował swój poemat, prawda? No, to możesz
się uważać za żyjący symbol inteligencji sochaczewskie. Brawo!
Pisałem z odstępami, żebyś się nie spocił, bo może Cię zawiać i grypa gotowa.
Mimo wszystko szacun, że masz odwagę, ale brak świadomości to tłumaczy.
Do Szczawia,
No nie mogę, muszę odeagować...Chciałem jedynie dodać, że Twoich wieloletnich zaległości szkolnych nie da się nadrobić tutaj na Forum w kilka minut. To musiałbyś się na nowo urodzić. Heh... Nazwiska osób pochodzenia zagranicznego pisze się wiernie według pisowni oryginalnej, to taki STANDARD nie standart? I choć ktoś napisze na płocie inaczej, lub nazwie rondo, to jest błąd. A Ty języka polskiego to się z napisów na autobusach uczyłeś? Czy z szyldów ulić?
Litości Szczawiu, dziś pojechałeś zajebiście po bandzie niczym Kubica.
Pozdrowienia Mistrzu
Witam ponownie
Odpowiem na Twoje zarzuty kierowane pod moim adresem.
Dziwnym trafem tak się składa, że Twoje wypowiedzi również odbiegają zarówno od tematu dyskusji jak i kwestii poruszanych przez rozmówcę.
Podałeś przykłady do których się ustosunkowałem ale puentować Twoich wypowiedzi nie trzeba, sam to robisz. Swoim złośliwym językiem i często wulgarnymi wypowiedziami. Oprócz wiedzy jaką zapewne „posiadasz”, równie ważną sprawą jest kultura, której Tobie akurat brakuje. Oceniasz ludzi pochopnie, a sobie wystawiasz niepochlebną laurkę, więc nie dziw się, że masz tak mało rozmówców, których nazywasz adwersarzami. Prowadzisz walkę podjazdową i prowokujesz do chamskiej dyskusji. Uwłaczasz godności wielu osobą i to wg Ciebie jest kultura? Nie dziwi mnie też fakt, że często zmieniasz ksywki pod którymi wypowiadasz się na forum. Oczekujesz poklasku, aplauzu, obawiam się, że jest zupełnie odwrotnie. Dajesz jasny przekaz, iż masz kompleksy, które wyładowujesz na tym forum. Musiałeś dostać porządnie w kość w życiu...nie zauważasz lub nie chcesz zauważać ludzi o innych poglądach i własnym zdaniu. Negujesz wszystko co odbiega od Twoich poglądów. Zastanawiam się jak taki osobnik może funkcjonować i żyć w normalnym społeczeństwie? Zapewne masz więcej wrogów niż przyjaciół i znajomych.
Bez urazy... zakończę na tym rozmowę z Tobą i mam tylko nikłą nadzieję, że choć trochę Twoje wypowiedzi będą łagodniejsze, grzeczniejsze (czego jak widać nie wyniosłeś z domu)... może teraz zrozumiesz, że nie jesteś doskonały...
Pozdrawiam Karol
Może powinieneś zmienić ksywę na wszystkowiedzący albo pan Mądrala. Jak nie teraz to może przy Twoim następnym wcieleniu.
Widzisz spostrzegawczy różnica między nami jest taka, że ja to co mówię podpieram argumentami w tym wypadku opiniami językoznawców, sam sobie tego nie wymyśliłem. Ty natomiast opierasz to na tym co Ty uważasz. Stary świat na Tobie się nie kończy. Wybacz, ale jakbym się nie starał to wierzę bardziej wspomnianym przeze mnie Grzeni i Bańce czy Bralczykowi i Miodkowi niż spostrzegawczemu z forum e-sochaczew.pl. Wierzę im też dużo bardziej niż moim nauczycielkom polskiego z podstawówki, średniej szkoły, do których nie uwierzysz ale chodziłem :)
Mówiłem Ci już mnie nie sprowokujesz do zniżenia się do Twojego poziomu rozmowy, więc teksty typu jesteś cienki czy piszę z odstępami byś zrozumiał możesz sobie darować, bo to nie mi wystawiasz opinie tylko sam sobie.
Twoja interpretacja Norwida naprawdę świetna tylko co to ma wspólnego z pisownią nazwiska kompozytora, które jest zawarte w tytule tegoż wiersza.
aha spostrzegawczy i nie tą ksywę a tę ksywę jak już chcesz być taki wiedzacy więcej niz specjaliści w danej dziedzinie.
Chciałbym jeszcze przy okazji przeprosić monalizę, że dałem się wciągnąć w rozmowę z panem grochówką całkowicie zmieniając temat i odchodząc do głównego wątku radia Fama, którego nie słucham wcale. Może gdybym pracował w Socho to byłbym do tego zmuszony. Na szczęście jest inaczej.
Jakby co to zawsze jest alternatywa. Słuchawki przyodziać i uruchomić radio przez internet lub z mp3 player"a.
Hola! Hola! Troszkę się zagalopowaliście w tych dyskusjach :)
A mi śmiać się chce z wypowiedzi spostrzegawczego... to prawda, że za wszelką cenę chce udowodnić, że jest ponad innymi :)
"Rezultat był taki, że przez pierwsze lata
dziecko wracając ze szkoły pytało się, dlaczego ja w domu mówię TAK, a w szkole
INACZEJ? Potem, gdy świadomość mojego dziecka była na tyle dojrzała by móc
wyciągać wnioski samemu, zakończyły się pytania. Dziecko wiedziało, że w szkole
mówią źle – niepoprawnie, może w PODOBIE, ale nie do końca, jak w rodzinnymdomu."
Po przeczytaniu tego fragmentu zastanowiłam się do jakiej szkoły chodziło Twoje dziecko... skoro w szkole mówią źle, a Ty uczysz dziecko poprawnej polszczyzny... poza tym proszę Was nie przytaczajcie wyrazów używanych w ramach języka potocznego, które są poprawne w tymże języku, ale nie są dopuszczalne w języku literackim. Wiadomo, że w języku polskim są dialekty, żargony czy slangi, ale (wracając do poruszonego przeze mnie tematu) dziennikarz czy prezenter winien posługiwać się tą właściwą formą - literacką, której uczą w szkołach - przynajmniej mnie uczyli.
I proszę Was niech ta dyskusja będzie na poziomie i nie odbiega od tematu. :)
A jeśli chodzi o sochaczewską telewizję to ją mamy! Internetową co prawda, ale mamy. Nie będę robiła reklamy, więc nazwy nie napiszę, ale wystarczy wpisać w Google "telewizja Sochaczewa" i wyskoczy :) jest też tam radio i gazeta :)
Jak to do jakiej? Do specjalnej!
Uuuuuuu pojechaliście deko po spostrzegawczym to uważajcie co się będzie działo jak tylko się pojawi. To chłopinę tylko utwierdziło w przekonaniu, że łon debeściak a my sochaczewskie chamy ze wsi :)
Telewizję znam. Szkoda, że nie ma takowej w kablowce, bo jednak w necie mniej ludzi to ogląda.
trzeba wejść wpisać adres a w kablówce tylko przycisnąć cyfrę na pilocie :) Pamiętam kiedyś kiedyś było NTV3 a w niej wiadomości i dwoje prezenterów. Jeździli chyba wtedy maluchem :)