ostatnio nie ma dnia żeby nie było jakiejś niepotrzebnej śmierci lub afery związanej ze służbą zdrowia. do czego nas to zaprowadzi? jakie macie opinie o Sochaczewskim SOR?
sprecyzuj prosze czy wstep jest ogolnie o krajowym SOR i potem konkretne pytanie o sochaczew czy sugerujesz ze w sochaczewie co dzien dzieje sie cos niedobrego?
oglnie krajowo powiem tak - nie wyglada to za dobrze ale nie ma co generalizowac. sa miasta gdzie SOR funkcjonuje bardzo sprawnie.
Jesli chodzi o skierniewice to ostatnie wydarzenie to prawdziwa porazka... a wezmy pod uwage ze tylko te najwieksze wpadki wyszly na jaw.. tragedia po prostu.
sochaczew - od kiedy dziala falck raz tylko wzywalem karetke do wypadku na terenie miasta... przyjechala chyba w niecale 10 min tak samo jak strazacy.... wieksze doswiadczenie mam w tym temacie z poprzednich lat... czasami bylo ok ale zdarzaly sie przypadki totalnych fakapow, odmowienia przyjazdu albo tego nie zapomne.. do centrum czekalem na karetke prawie 40 min.
na własnej skórze i swoich bliskich nie jednokrotnie się przekonałem o braku profesjonalizmu i chęci niesienia pomocy ze strony sor w Sochaczewie. jednym słowem mówiąc jest tylko odbijanie piłeczki z lekarza do lekarza a pomocy 0. nie masz wpływów to zdechniesz w cierpieniach
mi sor w czerwcu uratował życie. wielkie poświęcenie anestezjologa - starszy dżentelmen - profesjonalnie i "z sercem" transportował mnie na kardiologię inwazyjną ( do innego miasta). Przepraszam panie doktorze, ale w zawale i po morfinie nie zapamiętałem pana Godności. Pamiętam, że towarzyszyło mi przez całą drogę poczucie bezpieczeństwa dzięki właśnie Pana profesjonalizmowi. Tak trochę już jedną nóżką kiwałem po tamtej stronie ale - wymknąłem się.Niech ten głos również zabrzmi wśród, jak widzę, "merytorycznej"krytyki" ochrony zdrowia w Socho.
W zeszłym tygodniu karetka do mojej żony przyjechała w kilka minut i to się chwali. Masakra było w szpitalu, ale nie chcę już wylewać żółci na sochaczewski oddział ginekologiczny.
Z drugiej strony jak jechali do rodzącej koleżanki w kierunku rybna, to zdążyła urodzić w domu, bo dwie godziny nie mogli znaleźć jej domu - nie znali rejonu.
ostatnio nie ma dnia żeby nie było jakiejś niepotrzebnej śmierci lub afery związanej ze służbą zdrowia. do czego nas to zaprowadzi? jakie macie opinie o Sochaczewskim SOR?
Jaka firma taka pomoc !!
sprecyzuj prosze czy wstep jest ogolnie o krajowym SOR i potem konkretne pytanie o sochaczew czy sugerujesz ze w sochaczewie co dzien dzieje sie cos niedobrego?
oglnie krajowo powiem tak - nie wyglada to za dobrze ale nie ma co generalizowac. sa miasta gdzie SOR funkcjonuje bardzo sprawnie.
Jesli chodzi o skierniewice to ostatnie wydarzenie to prawdziwa porazka... a wezmy pod uwage ze tylko te najwieksze wpadki wyszly na jaw.. tragedia po prostu.
sochaczew - od kiedy dziala falck raz tylko wzywalem karetke do wypadku na terenie miasta... przyjechala chyba w niecale 10 min tak samo jak strazacy.... wieksze doswiadczenie mam w tym temacie z poprzednich lat... czasami bylo ok ale zdarzaly sie przypadki totalnych fakapow, odmowienia przyjazdu albo tego nie zapomne.. do centrum czekalem na karetke prawie 40 min.
na własnej skórze i swoich bliskich nie jednokrotnie się przekonałem o braku profesjonalizmu i chęci niesienia pomocy ze strony sor w Sochaczewie. jednym słowem mówiąc jest tylko odbijanie piłeczki z lekarza do lekarza a pomocy 0. nie masz wpływów to zdechniesz w cierpieniach
Nie istnieje pojęcie "służba zdrowia"! Od momentu jak lekarze nie są funkcjonariuszami publicznymi! Teraz używa się terminu "ochrona zdrowia".
mi sor w czerwcu uratował życie. wielkie poświęcenie anestezjologa - starszy dżentelmen - profesjonalnie i "z sercem" transportował mnie na kardiologię inwazyjną ( do innego miasta). Przepraszam panie doktorze, ale w zawale i po morfinie nie zapamiętałem pana Godności. Pamiętam, że towarzyszyło mi przez całą drogę poczucie bezpieczeństwa dzięki właśnie Pana profesjonalizmowi. Tak trochę już jedną nóżką kiwałem po tamtej stronie ale - wymknąłem się.Niech ten głos również zabrzmi wśród, jak widzę, "merytorycznej"krytyki" ochrony zdrowia w Socho.
W zeszłym tygodniu karetka do mojej żony przyjechała w kilka minut i to się chwali. Masakra było w szpitalu, ale nie chcę już wylewać żółci na sochaczewski oddział ginekologiczny.
Z drugiej strony jak jechali do rodzącej koleżanki w kierunku rybna, to zdążyła urodzić w domu, bo dwie godziny nie mogli znaleźć jej domu - nie znali rejonu.