Zasłyszałem w radiu "co Cię straszy w Twoim mieście..." i odpowiedzi były mega różne. Ciekawe co straszy Was w Sochaczewie? Kiedyś na pewno była to chupacabra ;) Mnie straszy wygląd dawnej mleczarni.... to że bezrobocie w mieście jest wielkości Empire State Building.... i kiedyś jeszcze była taka historia o jakiejś dziewczynie, której zdjęcie jest gdzieś na drzewie w środku lasu (gdzieś w kampinosie, pamiętam że przez Pasikonie się jechało...?), że jak się patrzy na to zdjęcie obojętnie pod jakim kątem, to ona patrzy z tego zdjęcia na obserwującego... tylko nie pamiętam co tam za zgroza była wówczas, czemu to zdjęcie tam itd... wie ktoś? ale że było to fakt, przekonałem się o tym sam swego czasu z kolegami, po przeniesieniu szlabanu wjechaliśmy wgłąb lasu i było ;)
jak mnie coś straszy to tego unikam , zatem wybieraj inny szpital ... czy musisz korzystać w Socho ? ale Wy lubicie każdemu przypiąć łatkę mam wrażenie ,że te komentarze tylko są " podburzaniem " do beznadziejnych wypowiedzi ... czepiacie się ludzi , którzy ciężko pracują i tyle ....
a ja boję się ,że wkrótce w okolicach dawnego dworca PKS wyskoczy za filara upiór autobusowy i będzie wył do księżyca bo biedak tak jak pasażerowie nie będzie miał gdzie przycupnąć , odpocząć
jak mnie coś straszy to tego unikam , zatem wybieraj inny szpital ... czy musisz korzystać w Socho ? ale Wy lubicie każdemu przypiąć łatkę mam wrażenie ,że te komentarze tylko są " podburzaniem " do beznadziejnych wypowiedzi ... czepiacie się ludzi , którzy ciężko pracują i tyle ....
jak mnie coś straszy to tego unikam , zatem wybieraj inny szpital ... czy musisz korzystać w Socho ? ale Wy lubicie każdemu przypiąć łatkę mam wrażenie ,że te komentarze tylko są " podburzaniem " do beznadziejnych wypowiedzi ... czepiacie się ludzi , którzy ciężko pracują i tyle ....
nie no.. chyba w innym wymiarze zyjesz.. ten szpital to poracha na calego. ostatnio mialem dosyc powazy uraz glowy (m.in rozciecie glowy).. chirurg, powtarzam CHIRURG, ktory akurat przyjmowal wogole obrazony byl ze go smialem obudzic, dostalem jodynke kur** i plasterek na ryj. o przeswietlenie musialem sie wyprosic, o szyciu nie bylo mowy (teraz zostanie krzywo zrosniete) a o wstrzasnienie mozgu nawet kur*** nie zapytal i wypuscil po 14 min wizycie do domu. rzeznicy i konowaly! panie dyrektorze czy z tym przypadku tez moglem sie udac do pana o 2 w nocy? kiedys pan zaproponowal na forum ze w przypadku nie zadowolenia z uslug szpitala przyjmie pan takie osoby osobiscie (w watku chodzilo o jakis zabieg laryngologiczny - kto chce niech poszuka na forum) z checia bym skorzystal bo dla mnie to kompletny brak profesjonalizmu, a jakby mi sie cos powazniejszego stalo w wyniku urazu to k** do usranej smierci bym sie po sadach z wami szarpal i tak nic nie uzyskal.
O, mnie jeszcze straszy przejście przez teren tzw. muzeum Kolejki Wąskotorowej. I całkowicie abstrahując od tego, kto tym terenem zarządza, szlag mnie trafia za każdym razem, jak jestem zmuszona tamtędy przechodzić, zwłaszcza po ciemku.
A druga "ślicznota" to kamienica vis a vis świeżo wyremontowanych kramnic - chyba specjalnie ją tak zostawili, dla kontrastu ;-)))
Hitem sochaczewskim są płytki na elewacjach zewnętrznych. Szczególnie razi mnie to w centrum miasta. Ktoś z przyjezdnych kiedyś stwierdził, że przejeżdżając Warszawską czuje się jak w łazience ;)
Hitem sochaczewskim są płytki na elewacjach zewnętrznych. Szczególnie razi mnie to w centrum miasta. Ktoś z przyjezdnych kiedyś stwierdził, że przejeżdżając Warszawską czuje się jak w łazience ;) masakra, i totalne bezguście a czy kamienica na przeciwko kramnic nie jest prywatna?
Z tą Warszawską to się zgadzam (podobnie budynki na początku staszica - jedne odremontowane na kolorowo, obok obudowane sidingiem, dalej obdrapany, zaniedbany). Koniec świata.
Czy w przypadku głównej ulicy miasta (i/lub ścisłego centrum) nie powinien istnieć jakiś plan zagospodarowania, regulujący m.in.utrzymanie wyglądu, estetyki, kolorystyki, itd. WSZYSTKICH budynków danego obszaru? Bez względu czy jest to własność prywatna czy komunalna.
Przeraża mnie jeszcze jedno miejsce...Chodaków.Mimo ogromnego sentymentu jakim darze szkole nr7 nie cierpie tamtędy przejeżdzać co dopiero mieszkać.Władze totalnie zaniedbało Chodaków.
Pytanie w wątku było "CO" nie kto wiec nie trolujcie! Mnie straszą blaszaki w centrum. Masowo stawiające się "Lux-y"? Np.Naprzeciw Urzędu Miasta, cała Blaszana ul.Pokoju. Przecież można jakoś decyzjami administracyjnymi wpływać na wygląd miasta. Powtórzę pytanie gdzie jest architekt miasta???
trochę z innej beczki. Najbardziej straszy, a właściwie przeraża, że miasto umiera. Coraz więcej jest wolnych lokali do wynajęcia w centrum miasta, pracę można znaleźć prawie tylko w marketach czy na magazynie, wspiera się rozwój dyskontowych molochów, ogranicza rodzimych przedsiębiorców, tworzy niepotrzebne inwestycje pod przykrywką dobra społecznego. Wystarczy spojrzeć na kończące się "w polu" 2 nasze ścieżki rowerowe i porównać z gminną ścieżką do (AŻ!) Paprotni.
Zasłyszałem w radiu "co Cię straszy w Twoim mieście..." i odpowiedzi były mega różne. Ciekawe co straszy Was w Sochaczewie? Kiedyś na pewno była to chupacabra ;)
Mnie straszy wygląd dawnej mleczarni.... to że bezrobocie w mieście jest wielkości Empire State Building.... i kiedyś jeszcze była taka historia o jakiejś dziewczynie, której zdjęcie jest gdzieś na drzewie w środku lasu (gdzieś w kampinosie, pamiętam że przez Pasikonie się jechało...?), że jak się patrzy na to zdjęcie obojętnie pod jakim kątem, to ona patrzy z tego zdjęcia na obserwującego... tylko nie pamiętam co tam za zgroza była wówczas, czemu to zdjęcie tam itd... wie ktoś? ale że było to fakt, przekonałem się o tym sam swego czasu z kolegami, po przeniesieniu szlabanu wjechaliśmy wgłąb lasu i było ;)
mnie straszy sor w Sochaczewie
Mnie straszą nie które budynki które wypadałoby chociażby przemalować bo wyglądają jak ruina.Albo ta kamienica znajdująca sie na Staszica ZGROZA.
mnie straszy sor w Sochaczewie
nie tylko sor, ale cały szpital :)
jak mnie coś straszy to tego unikam , zatem wybieraj inny szpital ... czy musisz korzystać w Socho ? ale Wy lubicie każdemu przypiąć łatkę mam wrażenie ,że te komentarze tylko są " podburzaniem " do beznadziejnych wypowiedzi ... czepiacie się ludzi , którzy ciężko pracują i tyle ....
a ja boję się ,że wkrótce w okolicach dawnego dworca PKS wyskoczy za filara upiór autobusowy i będzie wył do księżyca bo biedak tak jak pasażerowie nie będzie miał gdzie przycupnąć , odpocząć
ja nie mam zamiaru nikogo podburzać tylko wyraziłem swoją opinię chyba mam do tego prawo uczestnicząc w forum
jak mnie coś straszy to tego unikam , zatem wybieraj inny szpital ... czy musisz korzystać w Socho ? ale Wy lubicie każdemu przypiąć łatkę mam wrażenie ,że te komentarze tylko są " podburzaniem " do beznadziejnych wypowiedzi ... czepiacie się ludzi , którzy ciężko pracują i tyle ....
A czy my jesteśmy dla nich , czy oni dla nas?
Popieram, kto tu jest dla kogo....
Karol
medika , korzystam w Socho bo mieszkam w Socho. ktoś tu chyba rozdrażniony jest :)
to co straszy w Sochaczewie ;
- stary młyn przy 1-go maja
- nowo wyremontowana elewacja kamienicy przy warszawskiej (vis`a`vis Policji)
- muszla koncertowa podzamcze
- stan linii brzegowej Bzury (brak plaż i wygodnych podejść do wody )
- masa paskudnych banerów reklamowych oszpecających całe miasto
- komin kotłowni przy Żeromskiego /pokoju z poprzyczepianymi nadajnikami i przekaźnikami
- widok starej mleczarni (może już niedługo)
- skarpa za cmentarzem w centrum
- buda z kebabem przy policji , budka "kurczak z rożna" obok przystanku podzamcze
- pseudo graffiti na budynkach
Jezdnie, ich stan jest fatalny. Czym jeździ władza w tym mieście terenowymi autami????
jak mnie coś straszy to tego unikam , zatem wybieraj inny szpital ... czy musisz korzystać w Socho ? ale Wy lubicie każdemu przypiąć łatkę mam wrażenie ,że te komentarze tylko są " podburzaniem " do beznadziejnych wypowiedzi ... czepiacie się ludzi , którzy ciężko pracują i tyle ....
nie no.. chyba w innym wymiarze zyjesz.. ten szpital to poracha na calego. ostatnio mialem dosyc powazy uraz glowy (m.in rozciecie glowy).. chirurg, powtarzam CHIRURG, ktory akurat przyjmowal wogole obrazony byl ze go smialem obudzic, dostalem jodynke kur** i plasterek na ryj. o przeswietlenie musialem sie wyprosic, o szyciu nie bylo mowy (teraz zostanie krzywo zrosniete) a o wstrzasnienie mozgu nawet kur*** nie zapytal i wypuscil po 14 min wizycie do domu. rzeznicy i konowaly! panie dyrektorze czy z tym przypadku tez moglem sie udac do pana o 2 w nocy? kiedys pan zaproponowal na forum ze w przypadku nie zadowolenia z uslug szpitala przyjmie pan takie osoby osobiscie (w watku chodzilo o jakis zabieg laryngologiczny - kto chce niech poszuka na forum) z checia bym skorzystal bo dla mnie to kompletny brak profesjonalizmu, a jakby mi sie cos powazniejszego stalo w wyniku urazu to k** do usranej smierci bym sie po sadach z wami szarpal i tak nic nie uzyskal.
O, mnie jeszcze straszy przejście przez teren tzw. muzeum Kolejki Wąskotorowej. I całkowicie abstrahując od tego, kto tym terenem zarządza, szlag mnie trafia za każdym razem, jak jestem zmuszona tamtędy przechodzić, zwłaszcza po ciemku.
A druga "ślicznota" to kamienica vis a vis świeżo wyremontowanych kramnic - chyba specjalnie ją tak zostawili, dla kontrastu ;-)))
Hitem sochaczewskim są płytki na elewacjach zewnętrznych. Szczególnie razi mnie to w centrum miasta. Ktoś z przyjezdnych kiedyś stwierdził, że przejeżdżając Warszawską czuje się jak w łazience ;)
Hitem sochaczewskim są płytki na elewacjach zewnętrznych. Szczególnie razi mnie to w centrum miasta. Ktoś z przyjezdnych kiedyś stwierdził, że przejeżdżając Warszawską czuje się jak w łazience ;)
masakra, i totalne bezguście a czy kamienica na przeciwko kramnic nie jest prywatna?
Z tą Warszawską to się zgadzam (podobnie budynki na początku staszica - jedne odremontowane na kolorowo, obok obudowane sidingiem, dalej obdrapany, zaniedbany). Koniec świata.
Czy w przypadku głównej ulicy miasta (i/lub ścisłego centrum) nie powinien istnieć jakiś plan zagospodarowania, regulujący m.in.utrzymanie wyglądu, estetyki, kolorystyki, itd. WSZYSTKICH budynków danego obszaru? Bez względu czy jest to własność prywatna czy komunalna.
a no powinien istnieć i każde normalne miasto ma coś takiego.
Przeraża mnie jeszcze jedno miejsce...Chodaków.Mimo ogromnego sentymentu jakim darze szkole nr7 nie cierpie tamtędy przejeżdzać co dopiero mieszkać.Władze totalnie zaniedbało Chodaków.
Mnie straszy tylko dyrektor szpitala. Jest kretynem, który nie powinien zajmować takiego stanowiska.
Pytanie w wątku było "CO" nie kto wiec nie trolujcie!
Mnie straszą blaszaki w centrum. Masowo stawiające się "Lux-y"? Np.Naprzeciw Urzędu Miasta, cała Blaszana ul.Pokoju. Przecież można jakoś decyzjami administracyjnymi wpływać na wygląd miasta.
Powtórzę pytanie gdzie jest architekt miasta???
Mnie straszy konieczność parkowania w błocie przy MDK na Boryszewie i zamykany po 20.00 parking przy Starostwie
trochę z innej beczki.
Najbardziej straszy, a właściwie przeraża, że miasto umiera.
Coraz więcej jest wolnych lokali do wynajęcia w centrum miasta, pracę można znaleźć prawie tylko w marketach czy na magazynie, wspiera się rozwój dyskontowych molochów, ogranicza rodzimych przedsiębiorców, tworzy niepotrzebne inwestycje pod przykrywką dobra społecznego.
Wystarczy spojrzeć na kończące się "w polu" 2 nasze ścieżki rowerowe i porównać z gminną ścieżką do (AŻ!) Paprotni.
Mnie starszą pozostałości po (Rejon Dróg Publicznych ??), za Urzędem Pracy od strony ul. Olimpijskiej. Wieczorem koło tego, strach przejść.
UPIORY SOCHO. Pinokio i Dzepetto, BIDON i CIACHO.
Upiory Socho. straszące mieszkańców to Pinokio, jego pomagier Dzepetto, Bidon i Ciacho.