W niedzielę 27 października przechodzimy z czasu letniego w zimowy. O godz. 03:00 cofamy wskazówki zegara na godz. 02.00. Śpimy godzinę dłużej. Czas zimowy zmieniać będziemy w letni w ostatnią niedzielę marca 2014 roku.
zawsze przy zmianie czasu można poczytać fragment powieści "wybór" -Suworowa
- Dziś zaczniemy od omówienia twojego wypracowania o tym, jak zniewolić sto milionów wolnych obywateli. Wiesz, Feniks, muszę przyznać, że nie wszystko w twoim wypracowaniu jest dla mnie jasne. - A cóż w tym niejasnego? Jest defilada na Placu Czerwonym. W każdym szeregu po dwudziestu ludzi. W każdym sektorze dziesięć szeregów, dwustu ludzi. Tych sektorów jest po horyzont. Maszerują równo, aż miło patrzeć. Każdy żołnierz przez okrągły rok wyciskał z siebie siódme poty, szkoląc się na defiladę. I to nie tylko w Moskwie, ale wszędzie. Pytanie: czy wyrzucanie wyprostowanych nóg powyżej pasa, wypinanie piersi i zadzieranie brody powyżej nosa przydatne jest na wypadek działań wojennych? Po co tracić czas na ćwiczenie kroku defiladowego? Odpowiedź: po to, żeby zmusić tysiące ludzi do reagowania w sposób bezrefleksyjny, przyzwyczaić ich do słuchania rozkazów, a nie zdrowego rozsądku. - Trudno się nie zgodzić. - Dobrze. W takim razie trzeba podobne ćwiczenia zastosować wobec setek milionów ludzi. - Zmusić obywateli, żeby maszerowali krokiem defiladowym? - Niekoniecznie. Mam na myśli treść, a nie formę. Najważniejsze, żeby te ćwiczenia były absurdalne i żeby równocześnie dotyczyły setek milionów ludzi. Najlepiej zmusić ich do wykonywania jakiegoś kretynizmu. Regularnie. - Masz przykłady takich kretynizmów? - Można na przykład zmusić całą ludzkość, żeby dwa razy w roku przestawiała wskazówki zegarów. - Czym to uzasadnić? - Oszczędnością energii. - To prawda? - Skądże znowu! Najważniejszym odbiorcą energii elektrycznej są fabryki. Na drugim miejscu są środki transportu. Przesuniemy wskazówki, czy nie przesuniemy - i tak ilość zużywanej energii nie ulegnie zmianie. Poważnym odbiorcą są kopalnie węgla. Tam zawsze ciemno. Albo oświetlenie ulic. Światło włącza się kiedy jest ciemno, a wyłącza kiedy jest jasno. Co zmieni przestawienie wskazówek? - Część energii wykorzystują ludzie w swoich mieszkaniach... - Słusznie. Niecały jeden procent. Ale w ramach tego procentu też nie wszystko idzie na oświetlenie. Niebawem nadejdą takie czasy, że ludzie będą mieć elektryczne żelazka, elektryczne maszynki do mielenia mięsa, telefony na prąd, radia, elektryczne kino domowe. Możesz kręcić wskazówkami zegara w każdą stronę i nie wpłynie to w żaden sposób na zużycie energii. Zresztą z oświetleniem mieszkań to wygląda podobnie: latem i tak jest widno i nie ma znaczenia, czy wstajesz o piątej, czy o dziesiątej. Z kolei zimowym rankiem i tak jest ciemno i nie obejdzie się bez oświetlenia. Nieważne, czy jest godzinę wcześniej, czy później. - Zatem uważasz, że nie będzie żadnego pożytku z przestawiania zegarów? - Będą tylko kłopoty. Masa kłopotów. - I nikt nie będzie oponować? - Tłum nie potrafi myśleć. Tłum przyjmie to jako coś naturalnego. Sam będzie sobie przysparzać nowych problemów. Jeśli tylko narzucimy ludzkości z dziesięć takich idiotycznych zachowań, jeśli sprawimy, że wszyscy podporządkują się bez zastrzeżeń, wtedy zawładniemy światem. Wspaniały pomysł: zmusić miliardy ludzi do absurdalnych zachowań wbrew ich interesom i zdrowemu rozsądkowi.
do Router--ale krok po kroku wprowadzane są takie idiotyczne cóś!,pomijam światła całorocznie włączone w samochodach-jednym--lekkoślepym- -pomagają , innym nie-kiedyś było-zła pogoda i widoczność,-oraz -poza miastem-włączyć!! jedyna korzyść z tych świateł to oficjalnie stwierdzona podwyższona sprzedawalność żarówek o 30 % i o to chodzi !następnym krokiem jest OBOWIĄZKOWA ZMIANA OPON ,(wprowadzą wprowadzą ,się nie boj!)z letnich na zimowe obowiązkowo od PAŹDZIERNIKA-DO MARCA,nawet w Finlandii,kraju północy o srogich zimach jest od grudnia do lutego,ale (przepraszam za wyrażenie) -POSŁANKA -Bublewicz "Mój Tata (rajdowiec nota bene śp)miał kilkanaście zmian opon!!!",pewnie jakbym wytrzeźwiał i pomyślał to bym znalazł jeszcze kilka przykładów zniewolenia NAS !,ale ide na pywo!jeszcze zdanko do opon,reporter spytał się Bublewiczowej co pokazują statystyki-ile wypadków w zimie na letnich a ile na zimowych-"takich statystyk nie mamy ALE PODWEJRZEWAM ŻE TO NA LETNICH WIĘCEJ KOLIZJI" p o d e j r z e w a!, obbystka oponiarska,mać!
W niedzielę 27 października przechodzimy z czasu letniego w zimowy. O godz. 03:00 cofamy wskazówki zegara na godz. 02.00. Śpimy godzinę dłużej. Czas zimowy zmieniać będziemy w letni w ostatnią niedzielę marca 2014 roku.
Śpimy albo pracujemy dłużej :D
zawsze przy zmianie czasu można poczytać fragment powieści "wybór" -Suworowa
- Dziś zaczniemy od omówienia twojego wypracowania o tym, jak zniewolić sto milionów wolnych obywateli.
Wiesz, Feniks, muszę przyznać, że nie wszystko w twoim wypracowaniu jest dla mnie jasne.
- A cóż w tym niejasnego? Jest defilada na Placu Czerwonym. W każdym szeregu po dwudziestu ludzi. W każdym sektorze dziesięć szeregów, dwustu ludzi. Tych sektorów jest po horyzont. Maszerują równo, aż miło patrzeć. Każdy żołnierz przez okrągły rok wyciskał z siebie siódme poty, szkoląc się na defiladę. I to nie tylko w Moskwie, ale wszędzie. Pytanie: czy wyrzucanie wyprostowanych nóg powyżej pasa, wypinanie piersi i zadzieranie brody powyżej nosa przydatne jest na wypadek działań wojennych? Po co tracić czas na ćwiczenie kroku defiladowego? Odpowiedź: po to, żeby zmusić tysiące ludzi do reagowania w sposób bezrefleksyjny, przyzwyczaić ich do słuchania rozkazów, a nie zdrowego rozsądku.
- Trudno się nie zgodzić.
- Dobrze. W takim razie trzeba podobne ćwiczenia zastosować wobec setek milionów ludzi.
- Zmusić obywateli, żeby maszerowali krokiem defiladowym?
- Niekoniecznie. Mam na myśli treść, a nie formę. Najważniejsze, żeby te ćwiczenia były absurdalne i żeby równocześnie dotyczyły setek milionów ludzi. Najlepiej zmusić ich do wykonywania jakiegoś kretynizmu. Regularnie.
- Masz przykłady takich kretynizmów?
- Można na przykład zmusić całą ludzkość, żeby dwa razy w roku przestawiała wskazówki zegarów.
- Czym to uzasadnić?
- Oszczędnością energii.
- To prawda?
- Skądże znowu! Najważniejszym odbiorcą energii elektrycznej są fabryki. Na drugim miejscu są środki transportu. Przesuniemy wskazówki, czy nie przesuniemy - i tak ilość zużywanej energii nie ulegnie zmianie. Poważnym odbiorcą są kopalnie węgla. Tam zawsze ciemno. Albo oświetlenie ulic. Światło włącza się kiedy jest ciemno, a wyłącza kiedy jest jasno. Co zmieni przestawienie wskazówek?
- Część energii wykorzystują ludzie w swoich mieszkaniach...
- Słusznie. Niecały jeden procent. Ale w ramach tego procentu też nie wszystko idzie na oświetlenie. Niebawem nadejdą takie czasy, że ludzie będą mieć elektryczne żelazka, elektryczne maszynki do mielenia mięsa, telefony na prąd, radia, elektryczne kino domowe. Możesz kręcić wskazówkami zegara w każdą stronę i nie wpłynie to w żaden sposób na zużycie energii. Zresztą z oświetleniem mieszkań to wygląda podobnie: latem i tak jest widno i nie ma znaczenia, czy wstajesz o piątej, czy o dziesiątej. Z kolei zimowym rankiem i tak jest ciemno i nie obejdzie się bez oświetlenia. Nieważne, czy jest godzinę wcześniej, czy później.
- Zatem uważasz, że nie będzie żadnego pożytku z przestawiania zegarów?
- Będą tylko kłopoty. Masa kłopotów.
- I nikt nie będzie oponować?
- Tłum nie potrafi myśleć. Tłum przyjmie to jako coś naturalnego. Sam będzie sobie przysparzać nowych problemów. Jeśli tylko narzucimy ludzkości z dziesięć takich idiotycznych zachowań, jeśli sprawimy, że wszyscy podporządkują się bez zastrzeżeń, wtedy zawładniemy światem.
Wspaniały pomysł: zmusić miliardy ludzi do absurdalnych zachowań wbrew ich interesom i zdrowemu rozsądkowi.
zmiana czasu jak dla mnie to głupota wielka.
do Router--ale krok po kroku wprowadzane są takie idiotyczne cóś!,pomijam światła całorocznie włączone w samochodach-jednym--lekkoślepym- -pomagają , innym nie-kiedyś było-zła pogoda i widoczność,-oraz -poza miastem-włączyć!! jedyna korzyść z tych świateł to oficjalnie stwierdzona podwyższona sprzedawalność żarówek o 30 % i o to chodzi !następnym krokiem jest OBOWIĄZKOWA ZMIANA OPON ,(wprowadzą wprowadzą ,się nie boj!)z letnich na zimowe obowiązkowo od PAŹDZIERNIKA-DO MARCA,nawet w Finlandii,kraju północy o srogich zimach jest od grudnia do lutego,ale (przepraszam za wyrażenie) -POSŁANKA -Bublewicz "Mój Tata (rajdowiec nota bene śp)miał kilkanaście zmian opon!!!",pewnie jakbym wytrzeźwiał i pomyślał to bym znalazł jeszcze kilka przykładów zniewolenia NAS !,ale ide na pywo!jeszcze zdanko do opon,reporter spytał się Bublewiczowej co pokazują statystyki-ile wypadków w zimie na letnich a ile na zimowych-"takich statystyk nie mamy ALE PODWEJRZEWAM ŻE TO NA LETNICH WIĘCEJ KOLIZJI" p o d e j r z e w a!, obbystka oponiarska,mać!
zmiana czasu jak dla mnie to głupota wielka.
Wszyscy jesteśmy tego samego zdania to dla czego tego nie zmienimy?
W Rosji i na Białorusi od 2 lat jest czas nie zmieniany. Można? Można, ale po co