mam pytanie czy w Chodakowie jest siłownia. Z tego co się zorientowałam to niestety ale nie :( Od niedawna wynajmuje mieszkanie z mężem właśnie w Chodakowie i niestety brakuje mi tam kilku rzeczy np. jakiejś fajnej kawiarni gdzie można posiedzieć i porozmawiać no i przede wszystkim siłowni. ja i mąż jesteśmy bardzo aktywni i dojeżdżanie do centrum jest czasem uciążliwe :(
w sumie to jest niezła myśl...Tylko pytanie czy ktoś chciałby z tego korzystać? Czy byłoby zainteresowanie? Czy w takim miejscu jak Chodaków jest wystarczająco dużo aktywnych ludzi? Chętnych do spotkań przy kubku dobrej kawy czy do tego, żeby zacząć zmieniać swoje życie i chodzić regularnie na siłownię. To jest kluczowe pytanie? Ale na pewno fajnie byłoby tchnąć trochę życia w tę ponurą dzielnicę.
Ja osobiście na pewno wolałabym siłownię:) Tylko czy znajdzie się ktoś kto będzie chciał tak zaryzykować. Chociaż w Chodakowie jest trochę domów, bloków, szkoły, hala sportowa i boisko czyli ktoś chce uprawiać tu sport.
W Chodakowie jest potencjał tylko trzeba go obudzić. Dużo młodzieży kopie piłkę na boiskach, grają w kosza i siłownia tez by się sądzę sprawdziła... ;)
Jedna jeszcze tylko uwaga, Chodaków nie jest ponurą dzielnicą! Jest najładniejsza dzielnicą Sochaczewa...i to nie tylko od wiosny do jesieni :)
Masz rację ja też zaczynam się do niej powoli przekonywać. Ale musisz się ze mną zgodzić, że jakiś czas temu przyklejono jej łatkę niebezpiecznej i ponurej dzielnicy naszego Sochaczewa. Sama też przez to bardzo rzadko tam bywałam a teraz z każdym dniem jest lepiej. Mogę tam wyjść z psem czy iść pobiegać i nie boję się, że wrócę bez markowych butów :)
Z tą siłownią byłbym ostrożny... Chłopaki mają swoje siłownie po domach, więc nie wiem czy byliby skłonni za to płacić. Knajpa... może się okazać niezłym patentem ale musi być na osiedlu.
czyli faktycznie ludzie w Chodakowie ćwiczą. Teraz jeszcze gdzieś w domu lub w piwnicy ale to tym bardziej potrzebne jest takie miejsce. Gdzie będzie fajny klimat, muza i przede wszystkim sprzęt! Dużo urządzeń dzięki, którym można kompleksowo ćwiczyć i zdobywać kondycję. Kwestia ile taki karnet miałby kosztować. Może i faktycznie ludzie będą się zastanawiać nad tym chce im się przyjść i wydać pieniądze ale w domu nie będę mieli dużej sali ze sprzętem co ćwiczenia każdej partii mięśni, nie będę mogli ćwiczyć pod okiem osoby, która się na tym zna i chętnie pomoże.
A co do knajpy faktycznie lokalizacja to podstawa i zależy też czy miałaby to być kawiarnia, restauracja, pub itp.
Praktycznie wszędzie w Socho karnet kosztuje 100zł lub więcej w zależności od tego jakie zajęcia są w danej siłowni. Fajnie byłoby gdyby w Socho była siłownia z karnetem powiedzmy właśnie 50-60 zł. tylko żeby sprzęt nie pamiętał świetności PRL-u :)
Witam,
mam pytanie czy w Chodakowie jest siłownia. Z tego co się zorientowałam to niestety ale nie :( Od niedawna wynajmuje mieszkanie z mężem właśnie w Chodakowie i niestety brakuje mi tam kilku rzeczy np. jakiejś fajnej kawiarni gdzie można posiedzieć i porozmawiać no i przede wszystkim siłowni. ja i mąż jesteśmy bardzo aktywni i dojeżdżanie do centrum jest czasem uciążliwe :(
Macie dwa pomysły na interes w Chodakowie działajcie.
Hej,
w sumie to jest niezła myśl...Tylko pytanie czy ktoś chciałby z tego korzystać? Czy byłoby zainteresowanie? Czy w takim miejscu jak Chodaków jest wystarczająco dużo aktywnych ludzi? Chętnych do spotkań przy kubku dobrej kawy czy do tego, żeby zacząć zmieniać swoje życie i chodzić regularnie na siłownię. To jest kluczowe pytanie? Ale na pewno fajnie byłoby tchnąć trochę życia w tę ponurą dzielnicę.
...kiedyś była Chatka i było super...:) ...upadła... ;(
Siłownia...miała by większe szanse niż kawiarnia...
@Marysia5,sama sobie odpowiedziałaś.
Ja osobiście na pewno wolałabym siłownię:) Tylko czy znajdzie się ktoś kto będzie chciał tak zaryzykować. Chociaż w Chodakowie jest trochę domów, bloków, szkoły, hala sportowa i boisko czyli ktoś chce uprawiać tu sport.
W Chodakowie jest potencjał tylko trzeba go obudzić. Dużo młodzieży kopie piłkę na boiskach, grają w kosza i siłownia tez by się sądzę sprawdziła... ;)
Jedna jeszcze tylko uwaga, Chodaków nie jest ponurą dzielnicą! Jest najładniejsza dzielnicą Sochaczewa...i to nie tylko od wiosny do jesieni :)
Masz rację ja też zaczynam się do niej powoli przekonywać. Ale musisz się ze mną zgodzić, że jakiś czas temu przyklejono jej łatkę niebezpiecznej i ponurej dzielnicy naszego Sochaczewa. Sama też przez to bardzo rzadko tam bywałam a teraz z każdym dniem jest lepiej. Mogę tam wyjść z psem czy iść pobiegać i nie boję się, że wrócę bez markowych butów :)
Z tą siłownią byłbym ostrożny... Chłopaki mają swoje siłownie po domach, więc nie wiem czy byliby skłonni za to płacić. Knajpa... może się okazać niezłym patentem ale musi być na osiedlu.
Witam,
czyli faktycznie ludzie w Chodakowie ćwiczą. Teraz jeszcze gdzieś w domu lub w piwnicy ale to tym bardziej potrzebne jest takie miejsce. Gdzie będzie fajny klimat, muza i przede wszystkim sprzęt! Dużo urządzeń dzięki, którym można kompleksowo ćwiczyć i zdobywać kondycję. Kwestia ile taki karnet miałby kosztować. Może i faktycznie ludzie będą się zastanawiać nad tym chce im się przyjść i wydać pieniądze ale w domu nie będę mieli dużej sali ze sprzętem co ćwiczenia każdej partii mięśni, nie będę mogli ćwiczyć pod okiem osoby, która się na tym zna i chętnie pomoże.
A co do knajpy faktycznie lokalizacja to podstawa i zależy też czy miałaby to być kawiarnia, restauracja, pub itp.
siłownia-fajna sprawa, ale jeżeli miesięczny karnet miałby wynosić 100 zł, to nie wypali. 50 zł miesięcznie, jak np. w Teresinie, super.
Praktycznie wszędzie w Socho karnet kosztuje 100zł lub więcej w zależności od tego jakie zajęcia są w danej siłowni. Fajnie byłoby gdyby w Socho była siłownia z karnetem powiedzmy właśnie 50-60 zł. tylko żeby sprzęt nie pamiętał świetności PRL-u :)
Za siłownią jestem jak najbardziej ZA ! :)Karnety za 50 złotych < marzyciel > ;P Jeśli będą za tyle, przylatuję pierwsza. :)