Do jasnej anielki czy tradycją jest to, że zima zaskakuje drogowców? to co się dzieje na większych ulicach naszego "miasta" to jest paranoja. TIR nie mógł podjechać pod malutkie wzniesienie koło Victorii, bo szklanka na drodze. Miasto stoi, a piaskarki ni chu chu
No i co mają zrobić gdy szaleje ORKAN nie mylić z naszym zespołem. Przy takim wietrze to jest bez sensu tzw. robota syzyfowa. W innym wątku macie podawany wiatr ciśnienie i mapkę pogodową a teraz jest właśnie opad silnym wiatrem to drugi dziś.
Szanowni Państwo Z szalejącym orkanem Ksawerym walczy cała Europa. Nasze służby były przygotowane do akcji od kilku dni. W mieście od rana działają dwie pługopiaskarki, dwa ciągniki z pługami i dwie brygady, które rozsypują piach na ulicach i chodnikach - czyli 100% tego, co miasto posiada, jeśli chodzi o środki do usuwania skutków śnieżycy. Wieczorem do akcji zostanie włączony dodatkowy sprzęt wynajęty w firmach zewnętrznych.
Proszę jednak pamiętać o tym, że przy takich opadach nie pomoże żadna liczba pługów, ludzi, piaskarek.
Na dodatek śnieżna nawałnica nadeszła nad Sochaczew w momencie rozpoczęcia piątkowego, popołudniowego szczytu komunikacyjnego. Pługi będą mogły efektywnie odśnieżać i sypać ulice po zakończeniu szczytu. Teraz, jak wszystkie inne pojazdy, stoją w korkach. Taka sama sytuacja jest we wszystkich polskich miastach, które nawiedził Ksawery. Z wyrazami szacunku Robert Małolepszy rzecznik prasowy UM
Karolu, napisałam koło Victorii. Jadąc 600-lecia w stronę centrum masz delikatne wzniesienie. Stanął w korku przy przystanku koło media expert i doopa, nie mógł ruszyć. A za nim wolna amerykanka, byle szybciej, nieważne czy środkiem, czy po chodniku, ino do przodu. Jechałam za nim i widziałam. Ręce i nogi opadają patrząc na głupotę niektórych.
I nie daruję sobie, przepraszam. Mamy w końcu grudzień i opady śniegu nie są o tej porze jakąś anomalią pogodową. Na pasach koło Gracji, facet orła wywinął, bo mu się nogi na pasach rozjechały. Wystarczyłoby, żeby jakiś samochód jechał i pozamiatane. No sorry, kto by miał przegwizdane? Kierowca, bo nie dostosował prędkości do warunków na drodze, mimo że jechał max 30 km/h.
wpis Pana Małolepszego wiele wyjaśnia ,nie tylko nasze miasto ma takie problemy i trzeba to zrozumieć.Dostosowanie się na drodze do warunków pogodowych na pewno będzie pomocne.
Ludzie !!!!!!!!!!!! Nie bądzcie matołami pan robertm wszystko wam wytłumaczył !!!! I ma 100% rację że wszystko zaczęlo się w godzinach szczytu i tu żadny pług by nie pomógł
mieszkamy w polsce gdzie zima, snieg to norma a taki wiatr nie jest rzadkoscia... wszystkie te czynniki nie wystepuja raz na 10 lat tylko praktycznie co roku... nie jestesmy afrykanskim krajem gdzie jak spadnie snieg to oglaszaja stan kleski zywiolowej i nie wiedza co z tym zrobic zauwazyliscie ze co roku w tym popierzonym kraju zima zaskakuje wszystkich??? tak jakby to byla anomalia??? pociagi kur*** opoznione po 200 min, korki, ulice nie odsniezone, nawet autobusy w socho k*** opoznione po 40 min bo co???? bo spadl snieg??? rok w rok tak sie dzieje wiec nie pitol mi tu czlowieku o jakis orkanach...byle sniezek, wiaterek i rozklada sluzby miejskie oraz koleje mazowieckie i cala reszte. jak tak dalej pojdzie to za rok bedziecie oglaszas stan kleski zywiolowej jak spadnie 5 cm sniegu. zenada na calej linii a do tego media napedzaja k***a panike jaki to huragan czy tam inny orkan nas atakuje.. atakuje stolice, atakuje wioski... ludzie ... wiatr 70-90 na godzine zdarza sie moze nie co roku ale co jakis czas i to kilka razy w roku a media robia z tego paranoje... a pozniej taki pan malolepszy opiera na tej paranoi swoje wypowiedzi i maszyna manipulacji sie kreci... w tym roku zwalmy na orkan, w zeszlym na to ze snieg spadl w listopadzie, a w przyszlym zwalimy na rosjan i niemcow.
Router, cieszę się, że podchodzisz do tego z uśmiechem. Zapytałam się o te godziny szczytu, ponieważ o godzinie 13 autobusy z trudem podjeżdżały pod górkę przy kościele w Trojanowie, a około 14 była zakorkowana 600-lecia, bo Tir miał trudności z ruszeniem. 1,5 godziny temu był u mnie szwagier i mówił, że drogi są jak szklanka. Wychodzi na to że u nas godziny szczytu są non stop...
A na marginesie... to złej baletnicy to przeszkadza i rąbek u spódnicy.
Za godzinkę będę jechała po mamę do pracy. Zobaczę czy "szczytowanie" się skończyło, czy jeszcze trwa.
Kaspersky przeczytaj sobie ze zrozumieniem swój post i zastanów się skąd w Tobie tyle agresji. Do tej pory myślałam, że nikt nie dorówna stopniem frustracji Olafowi - zmieniam zdanie. Wyluzuj- czasami trzeba uznać, że nie na wszystko mamy wpływ. A za moim oknem rzeczywiście szaleje orkan.
bo każdy kierowca , a TiRowiec to już obowiązkowo powinien wozić ze sobą worek piachu z solą,stanie i się ślizga-wyjdzie,posypie,jakby wszyscy tak zrobili cała droga posypana i przejezdna i miasto nie musiałoby uruchamiać wszystkich sił i środków (oba pługi i sześć łopat stałoby sobie spokojnie w garażu),jeszcze jedno-jak jest takie lodowisko-spuśćcie sobie z oponek trochę powietrza,np. z 2,2 na 1,8-1,9,debile nam wmówili "opony zimowe to ho,ho,ho" ale one są dobre na błoto pośniegowe a nie na lód,czego dzisiaj doświadczyłem jak i pewnie wielu kierowców
Katunia- mam,składaną,nie taką typowo wojskową ale raz była bardzo pomocna,poluję na zwijane maty , ok. 0,5 na 1,5 metra ,sztywne,gęsta siatka, zajmują mało miejsca ale po rozwinięciu i podłożeniu pod koła pozwalają ruszyć na grząskim-piaszczystym-zaśnieżonym terenie
kurcze jakie pługi sypały piaskiem??? Pytam jakie. Bo około północy pług jadący w gminie Rybno jechał owszem ale z uniesioną łychą a i piaskiem żadnym nie sypał. a to co zwiewało z pól to i tak zostało
dolichapisalem to na swierzo po tm jak na stacji musialem czekac prawie godzine bo nic nie jezdzilo, nastepnie jak pociag przyjechal to jechal poltorej godziny a w socho jeszcze 40 min na autobus musialem czekac... tez bys sie wkur*** :)
Kendal, zadałam to pytanie, ponieważ o 14-tej na drogach szklanka, po 18-tej - szklanka. Pan rzecznik pisze, że były godziny szczytu. Mieszkam w tym mieście od urodzenia, poruszam się po nim o różnych godzinach, więc orientuję się mniej więcej, kiedy jest kocioł na ulicach. O 14-tej piaskarki, na spokojnie mogłyby ruszyć w miasto. Chociaż nie... korki były, bo samochody nie mogły ruszyć z miejsca... :/
też wracałem w tym koszmarny dniu z pracy i cały zamęt powodowały TIRY ,osobowe poruszały się jak żółw ,nawet zimowe opony nie spełniały zadania.Piaskarki w tym momencie nie wiele by tu pomogły .Można to sobie wyobrazić co może solarka w korku,a już przy takiej pogodzie.
Zima zaskoczyła nie tylko Służby Drogowe ale także wielu kierowców którzy próbowali swoich sił w tym dniu na letnich oponach. Miał być tylko silny wiatr, sam się nie spodziewałem że zima tak szybko przyjdzie.
To co piszecie to są rady doświadczonych kierowców,ale nie zapominajcie że po ulicach jeździ cała armia nowych którzy w tym roku odebrali Prawo Jazdy więc jazda po śliskiej nawierzchni to novum.Faktem jednak jest iż wielu zawodowych TIRowców utknęło, im raczej nie brakuje doświadczenia!
rozumiem piatek - ze solarki nie sypaly. Ale dzis w niedziele sytuacja na drogach byla tragiczna - slisko jak cholera. Tylko te glowne byly w miare czyste i przejezdne - a lokalne, wiejskie czy powiatowe szklanka ze wiecej jak 30 sie nie dalo jechac a mijanie auta znad przeciwka lub rowerzysty czy przechodnia to modlitwa zeby cie nie zarzucilo. Koszmar - nadal tlumacza sie ze posypanie nic tu by nie dalo???Dzisiaj w niedziele to byl maly ruch - co bedzie jutro ? Strach pomyslec .....
To akurat niezbyt trafne spostrzeżenie, nieścisłość wprowadzająca w błąd, w niedzielę są tylko dyżury odpowiedzialne za utrzymanie głównych dróg w mieście i takie też w Warszawie były tylko posypywane i odśnieżane tak samo jak w Sochaczewie.
To my Polacy jesteśmy zrzędami, i wszystko nam przeszkadza, wszystko nie pasuje. Za zimno nie dobrze, za gorąco tez nie dobrze, pada śnieg - tragedia a jak deszcz to już w ogóle. Ludzie... fakt sama sobie czasem powtarzam "zima zaskoczyła". ale w piątek nawet przez chwile nie przyszło mi do głowy, że służby nawaliły, że pługów nie ma... Anomalia się zdarzają, a ja to nawet lubię :) Odrobina adrenaliny nikomu jeszcze nie zaszkodziła. Fakt faktem, że dwie piaskarki to mało - jednak piątek naprawdę był wyjątkowy, jeżeli chodzi o anomalia pogodowe.
exemess adrenalina jest dobra ale na obozie survivalowym albo podczas jazdy gogardami albo jak uslyszys "bedziesz tatusiem" a nie jak masz odebrac dzieciaka z przedszkola i stojsz wku*** 40 min bo nic nie jezdzi a potem na piechote zachrzaniasz bo nie ma zadnego autobusu a powinny przyjechac trzy...
Kacpersky twoje córki już chyba od dawna nie chodzą do przedszkola, ty lepiej zbieraj kasę na wesela. A jeżeli tak jak piszesz autobus nie przyjeżdża jeszcze ziąb jak cholera to się zgodzę.
Do jasnej anielki czy tradycją jest to, że zima zaskakuje drogowców? to co się dzieje na większych ulicach naszego "miasta" to jest paranoja. TIR nie mógł podjechać pod malutkie wzniesienie koło Victorii, bo szklanka na drodze. Miasto stoi, a piaskarki ni chu chu
Katunia77 dziś sobie daruj, wszędzie borykają się z tą pogodą i ostrzegają wszystkich, a tak na marginesie gdzie na Viktorię wjeżdża tir i po co...?
Karol
O takich opadach w Sochaczewie było wiadomo od co najmniej dwóch dni. To jak wygląda główna ulica w mieście, Warszawska jest totalnym skandalem.
No i co mają zrobić gdy szaleje ORKAN nie mylić z naszym zespołem. Przy takim wietrze to jest bez sensu tzw. robota syzyfowa. W innym wątku macie podawany wiatr ciśnienie i mapkę pogodową a teraz jest właśnie opad silnym wiatrem to drugi dziś.
Karol
Szanowni Państwo
Z szalejącym orkanem Ksawerym walczy cała Europa.
Nasze służby były przygotowane do akcji od kilku dni.
W mieście od rana działają dwie pługopiaskarki, dwa ciągniki z pługami i dwie brygady, które rozsypują piach na ulicach i chodnikach - czyli 100% tego, co miasto posiada, jeśli chodzi o środki do usuwania skutków śnieżycy.
Wieczorem do akcji zostanie włączony dodatkowy sprzęt wynajęty w firmach zewnętrznych.
Proszę jednak pamiętać o tym, że przy takich opadach nie pomoże żadna liczba pługów, ludzi, piaskarek.
Na dodatek śnieżna nawałnica nadeszła nad Sochaczew w momencie rozpoczęcia piątkowego, popołudniowego szczytu komunikacyjnego. Pługi będą mogły efektywnie odśnieżać i sypać ulice po zakończeniu szczytu. Teraz, jak wszystkie inne pojazdy, stoją w korkach.
Taka sama sytuacja jest we wszystkich polskich miastach, które nawiedził Ksawery.
Z wyrazami szacunku
Robert Małolepszy
rzecznik prasowy UM
Karolu, napisałam koło Victorii. Jadąc 600-lecia w stronę centrum masz delikatne wzniesienie. Stanął w korku przy przystanku koło media expert i doopa, nie mógł ruszyć. A za nim wolna amerykanka, byle szybciej, nieważne czy środkiem, czy po chodniku, ino do przodu. Jechałam za nim i widziałam. Ręce i nogi opadają patrząc na głupotę niektórych.
I nie daruję sobie, przepraszam. Mamy w końcu grudzień i opady śniegu nie są o tej porze jakąś anomalią pogodową. Na pasach koło Gracji, facet orła wywinął, bo mu się nogi na pasach rozjechały. Wystarczyłoby, żeby jakiś samochód jechał i pozamiatane. No sorry, kto by miał przegwizdane? Kierowca, bo nie dostosował prędkości do warunków na drodze, mimo że jechał max 30 km/h.
wpis Pana Małolepszego wiele wyjaśnia ,nie tylko nasze miasto ma takie problemy i trzeba to zrozumieć.Dostosowanie się na drodze do warunków pogodowych na pewno będzie pomocne.
Ludzie !!!!!!!!!!!! Nie bądzcie matołami pan robertm wszystko wam wytłumaczył !!!!
I ma 100% rację że wszystko zaczęlo się w godzinach szczytu i tu żadny pług by nie pomógł
dokładnie tak jest jak napisał kendal,dobrze że tak wyszło bo zaraz by było że pługi posypały komuś po aucie ,zniszczyły lakier itd.
a jakie godziny to godziny szczytu?? Proszę mi wytłumaczyć jak krowie na rowie, bo ja blondynka jestem
hahahhahahhahahha ubawiłaś mnie
mieszkamy w polsce gdzie zima, snieg to norma a taki wiatr nie jest rzadkoscia... wszystkie te czynniki nie wystepuja raz na 10 lat tylko praktycznie co roku... nie jestesmy afrykanskim krajem gdzie jak spadnie snieg to oglaszaja stan kleski zywiolowej i nie wiedza co z tym zrobic
zauwazyliscie ze co roku w tym popierzonym kraju zima zaskakuje wszystkich??? tak jakby to byla anomalia??? pociagi kur*** opoznione po 200 min, korki, ulice nie odsniezone, nawet autobusy w socho k*** opoznione po 40 min bo co???? bo spadl snieg???
rok w rok tak sie dzieje wiec nie pitol mi tu czlowieku o jakis orkanach...byle sniezek, wiaterek i rozklada sluzby miejskie oraz koleje mazowieckie i cala reszte. jak tak dalej pojdzie to za rok bedziecie oglaszas stan kleski zywiolowej jak spadnie 5 cm sniegu.
zenada na calej linii a do tego media napedzaja k***a panike jaki to huragan czy tam inny orkan nas atakuje.. atakuje stolice, atakuje wioski... ludzie ... wiatr 70-90 na godzine zdarza sie moze nie co roku ale co jakis czas i to kilka razy w roku a media robia z tego paranoje... a pozniej taki pan malolepszy opiera na tej paranoi swoje wypowiedzi i maszyna manipulacji sie kreci... w tym roku zwalmy na orkan, w zeszlym na to ze snieg spadl w listopadzie, a w przyszlym zwalimy na rosjan i niemcow.
P. rzeczniku zamiast siedzieć i pisać głupoty , powinieneś grzać łopatę , z moich podarków kasa P. leci a w zamian nic .
Router, cieszę się, że podchodzisz do tego z uśmiechem. Zapytałam się o te godziny szczytu, ponieważ o godzinie 13 autobusy z trudem podjeżdżały pod górkę przy kościele w Trojanowie, a około 14 była zakorkowana 600-lecia, bo Tir miał trudności z ruszeniem. 1,5 godziny temu był u mnie szwagier i mówił, że drogi są jak szklanka. Wychodzi na to że u nas godziny szczytu są non stop...
A na marginesie... to złej baletnicy to przeszkadza i rąbek u spódnicy.
Za godzinkę będę jechała po mamę do pracy. Zobaczę czy "szczytowanie" się skończyło, czy jeszcze trwa.
Wszystkim kierowcom przyczepności życzę :)
Kaspersky przeczytaj sobie ze zrozumieniem swój post i zastanów się skąd w Tobie tyle agresji. Do tej pory myślałam, że nikt nie dorówna stopniem frustracji Olafowi - zmieniam zdanie. Wyluzuj- czasami trzeba uznać, że nie na wszystko mamy wpływ. A za moim oknem rzeczywiście szaleje orkan.
Melduję posłusznie, godziny szczytu się skończyły. Drogi posypane.
Katunia
a jakie godziny to godziny szczytu?? Proszę mi wytłumaczyć jak krowie na rowie, bo ja blondynka jestem
A od kiedy się farbujesz?
Trochę ślizgało ale raczej wszyscy dawali radę, trzeba uważać to fakt.
bo każdy kierowca , a TiRowiec to już obowiązkowo powinien wozić ze sobą worek piachu z solą,stanie i się ślizga-wyjdzie,posypie,jakby wszyscy tak zrobili cała droga posypana i przejezdna i miasto nie musiałoby uruchamiać wszystkich sił i środków (oba pługi i sześć łopat stałoby sobie spokojnie w garażu),jeszcze jedno-jak jest takie lodowisko-spuśćcie sobie z oponek trochę powietrza,np. z 2,2 na 1,8-1,9,debile nam wmówili "opony zimowe to ho,ho,ho" ale one są dobre na błoto pośniegowe a nie na lód,czego dzisiaj doświadczyłem jak i pewnie wielu kierowców
Robroy, ja bym jeszcze do zimowego, obowiązkowego wyposażenia samochodu saperkę dodała.
Katunia- mam,składaną,nie taką typowo wojskową ale raz była bardzo pomocna,poluję na zwijane maty , ok. 0,5 na 1,5 metra ,sztywne,gęsta siatka, zajmują mało miejsca ale po rozwinięciu i podłożeniu pod koła pozwalają ruszyć na grząskim-piaszczystym-zaśnieżonym terenie
kurcze jakie pługi sypały piaskiem??? Pytam jakie. Bo około północy pług jadący w gminie Rybno jechał owszem ale z uniesioną łychą a i piaskiem żadnym nie sypał. a to co zwiewało z pól to i tak zostało
dolichapisalem to na swierzo po tm jak na stacji musialem czekac prawie godzine bo nic nie jezdzilo, nastepnie jak pociag przyjechal to jechal poltorej godziny a w socho jeszcze 40 min na autobus musialem czekac... tez bys sie wkur*** :)
a jakie godziny to godziny szczytu?? Proszę mi wytłumaczyć jak krowie na rowie, bo ja blondynka jestem
No teraz to mnie rozwaliłaś !!!!!!!!!!!
Na głupie pytanie , głupio ci odpowiem !!!
Godz szczytu t pomiędzy 23-cią a 3-cia w nocy .
o kendal to prawda czasami może to być różnica godzina w tą albo w tamtą.
Kendal, zadałam to pytanie, ponieważ o 14-tej na drogach szklanka, po 18-tej - szklanka. Pan rzecznik pisze, że były godziny szczytu. Mieszkam w tym mieście od urodzenia, poruszam się po nim o różnych godzinach, więc orientuję się mniej więcej, kiedy jest kocioł na ulicach. O 14-tej piaskarki, na spokojnie mogłyby ruszyć w miasto. Chociaż nie... korki były, bo samochody nie mogły ruszyć z miejsca... :/
też wracałem w tym koszmarny dniu z pracy i cały zamęt powodowały TIRY ,osobowe poruszały się jak żółw ,nawet zimowe opony nie spełniały zadania.Piaskarki w tym momencie nie wiele by tu pomogły .Można to sobie wyobrazić co może solarka w korku,a już przy takiej pogodzie.
Zima zaskoczyła nie tylko Służby Drogowe ale także wielu kierowców którzy próbowali swoich sił w tym dniu na letnich oponach. Miał być tylko silny wiatr, sam się nie spodziewałem że zima tak szybko przyjdzie.
To co piszecie to są rady doświadczonych kierowców,ale nie zapominajcie że po ulicach jeździ cała armia nowych którzy w tym roku odebrali Prawo Jazdy więc jazda po śliskiej nawierzchni to novum.Faktem jednak jest iż wielu zawodowych TIRowców utknęło, im raczej nie brakuje doświadczenia!
rozumiem piatek - ze solarki nie sypaly. Ale dzis w niedziele sytuacja na drogach byla tragiczna - slisko jak cholera. Tylko te glowne byly w miare czyste i przejezdne - a lokalne, wiejskie czy powiatowe szklanka ze wiecej jak 30 sie nie dalo jechac a mijanie auta znad przeciwka lub rowerzysty czy przechodnia to modlitwa zeby cie nie zarzucilo. Koszmar - nadal tlumacza sie ze posypanie nic tu by nie dalo???Dzisiaj w niedziele to byl maly ruch - co bedzie jutro ? Strach pomyslec .....
w niedziele to się odpoczywa, a nie pracuje.
Dragon chyba tylko u nas się odpoczywa. W Warszawie, dzisiaj jakieś 15 minut po rozpoczęciu opadów pługi już były w terenie
To akurat niezbyt trafne spostrzeżenie, nieścisłość wprowadzająca w błąd, w niedzielę są tylko dyżury odpowiedzialne za utrzymanie głównych dróg w mieście i takie też w Warszawie były tylko posypywane i odśnieżane tak samo jak w Sochaczewie.
taa olaf a na reszczcie drog w niedziele niech sie ludzie zabijaja.. co ty pierdzielisz.
w niedziele to się odpoczywa, a nie pracuje.
ale sie jezdzi :)
taa olaf a na reszczcie drog w niedziele niech sie ludzie zabijaja.. co ty pierdzielisz.
dokladnie - w sezonie i jak sa takie warunki powinny byc dyzury codzinnie :)
No cóż ja za to nie odpowiadam, wszystko kuleje w naszym państwie z powodu ograniczonych środków finansowych.
A starsza Pani ma rację:
Cza ino łopatować
wszędzie coś uwiera:
1. u nas sypie śniegiem
2. w Afryce sypie piaskiem
3. Bangladesz zatapia
4. a u innych mocno trzęsie
to człowiek przeszkadza naturze a nie odwrotnie :)
Był czas przywyknąć!
To my Polacy jesteśmy zrzędami, i wszystko nam przeszkadza, wszystko nie pasuje. Za zimno nie dobrze, za gorąco tez nie dobrze, pada śnieg - tragedia a jak deszcz to już w ogóle.
Ludzie... fakt sama sobie czasem powtarzam "zima zaskoczyła". ale w piątek nawet przez chwile nie przyszło mi do głowy, że służby nawaliły, że pługów nie ma... Anomalia się zdarzają, a ja to nawet lubię :) Odrobina adrenaliny nikomu jeszcze nie zaszkodziła.
Fakt faktem, że dwie piaskarki to mało - jednak piątek naprawdę był wyjątkowy, jeżeli chodzi o anomalia pogodowe.
exemess adrenalina jest dobra ale na obozie survivalowym albo podczas jazdy gogardami albo jak uslyszys "bedziesz tatusiem" a nie jak masz odebrac dzieciaka z przedszkola i stojsz wku*** 40 min bo nic nie jezdzi a potem na piechote zachrzaniasz bo nie ma zadnego autobusu a powinny przyjechac trzy...
:)
Kacpersky twoje córki już chyba od dawna nie chodzą do przedszkola, ty lepiej zbieraj kasę na wesela. A jeżeli tak jak piszesz autobus nie przyjeżdża jeszcze ziąb jak cholera to się zgodzę.