Witam serdecznie. Na mieście widziałam plakaty dotyczące debaty społecznej. W radio też coś podobno puszczali. Wybiera się ktoś? 21 listopada w Starostwie. Chyba zajrzę z ciekawości :)
Na serio nikt sie nie wybiera? Tylu krzykaczy jest na tym forum, wiele osob ktore maja pomysl na zmiany w miescie, tyle osob ktore maja jakies problemy, a jak jest okazja zeby dowiedziec sie czegos od osoby ktora bezposrednio za to odpowiada to wtedy cisza...
Najlepsza debata to jest przed kompem ,a jak co do czego do niema nikogo najlepiej jest pisać , biadolić , wymyślać ,a czynem to już nie , przykładów by było wiele ale pisanie o czym moim zdaniem zbędne.Np. Komorowski w Chopinie .itd,itd,.....
Najlepsza jest przed kompem, bo anonimowa. Tyle problemów jest na tym forum - parkowanie, sygnalizacja świetlna, no i ostatni hit - ekrany... Myślę, że taka debata może być dobrym sposobem na wyrażenie własnej opinii, tym bardziej, że będzie tam wojewoda i starosta. Może warto zabrać głos. Przecież głowy nam chyba za to nie urwą :)
a czy to nie jest to samo co forum? - to radni tez czytaja... i tak beda mieli was w dupie jesli nie zbierze sie co najmniej kilkaset osob w jednej sprawie i nie zbierzecie podpisow. wiec co? pojdziecie, ktos sie odezwie,. drugi go zakrzyczy w drugiej sprawie, trzeciemu przeszkadza plotek, czwartemu laweczka... strata czasu
zebrac sie w kilkaset osob i dopiero pojsc i probowac przeforsowac jakies rozwiazanie to jest sila. wiec jak robimy cos?
pojsc po to zeby stracic czas to ja mam inne sprawy na glowie. pokrzyczec to moge sobie na forum sam.
No według mnie to właśnie nie to samo. Bo jak radny czyta mój post wyrażający niezadowolenie, to ma go głęboko... A jak skieruję pytanie do konkretnej osoby to otrzymam odpowiedź. I nie będzie zlewania, bo wywołany do odpowiedzi będzie musiał odpowiedzieć... Takie jest moje zdanie. A każdy ma swój problem - czy to płotek, czy parkowanie, czy ekrany. Poza tym nie wydaje mi się, żeby zrobił się z tego hałaśliwy spęd. W sumie nad swoimi emocjami trzeba panować. Nie wiem jak Wy - ja idę. Mam pytanie do przedstawicieli GDDKiA, może też i do starosty i mam nadzieję, że otrzymam odpowiedź.
w takim razie moze i ja sie z ciekawosci przejde.. zobacze co z tego wyjdzie i czy wogole to zdaje egzamin a nie jest to kolejna instytytucja ktora tylko sluzy zeby wyciagac pieniadze i tworzyc posady
Witam serdecznie. Na mieście widziałam plakaty dotyczące debaty społecznej. W radio też coś podobno puszczali. Wybiera się ktoś? 21 listopada w Starostwie. Chyba zajrzę z ciekawości :)
Na serio nikt sie nie wybiera? Tylu krzykaczy jest na tym forum, wiele osob ktore maja pomysl na zmiany w miescie, tyle osob ktore maja jakies problemy, a jak jest okazja zeby dowiedziec sie czegos od osoby ktora bezposrednio za to odpowiada to wtedy cisza...
Najlepsza debata to jest przed kompem ,a jak co do czego do niema nikogo najlepiej jest pisać , biadolić , wymyślać ,a czynem to już nie , przykładów by było wiele ale pisanie o czym moim zdaniem zbędne.Np. Komorowski w Chopinie .itd,itd,.....
Najlepsza jest przed kompem, bo anonimowa.
Tyle problemów jest na tym forum - parkowanie, sygnalizacja świetlna, no i ostatni hit - ekrany... Myślę, że taka debata może być dobrym sposobem na wyrażenie własnej opinii, tym bardziej, że będzie tam wojewoda i starosta. Może warto zabrać głos. Przecież głowy nam chyba za to nie urwą :)
a kiedy ma ta debata być i gdzie bo też chetnie bym się wybrała
Debata ma być w najbliższą środę - 21 listopada o godzinie 16:00 w Starostwie Powiatowym. W sali konferencyjnej.
a czy to nie jest to samo co forum? - to radni tez czytaja... i tak beda mieli was w dupie jesli nie zbierze sie co najmniej kilkaset osob w jednej sprawie i nie zbierzecie podpisow. wiec co? pojdziecie, ktos sie odezwie,. drugi go zakrzyczy w drugiej sprawie, trzeciemu przeszkadza plotek, czwartemu laweczka... strata czasu
zebrac sie w kilkaset osob i dopiero pojsc i probowac przeforsowac jakies rozwiazanie to jest sila. wiec jak robimy cos?
pojsc po to zeby stracic czas to ja mam inne sprawy na glowie. pokrzyczec to moge sobie na forum sam.
No według mnie to właśnie nie to samo. Bo jak radny czyta mój post wyrażający niezadowolenie, to ma go głęboko... A jak skieruję pytanie do konkretnej osoby to otrzymam odpowiedź. I nie będzie zlewania, bo wywołany do odpowiedzi będzie musiał odpowiedzieć... Takie jest moje zdanie. A każdy ma swój problem - czy to płotek, czy parkowanie, czy ekrany. Poza tym nie wydaje mi się, żeby zrobił się z tego hałaśliwy spęd. W sumie nad swoimi emocjami trzeba panować.
Nie wiem jak Wy - ja idę. Mam pytanie do przedstawicieli GDDKiA, może też i do starosty i mam nadzieję, że otrzymam odpowiedź.
w takim razie moze i ja sie z ciekawosci przejde.. zobacze co z tego wyjdzie i czy wogole to zdaje egzamin a nie jest to kolejna instytytucja ktora tylko sluzy zeby wyciagac pieniadze i tworzyc posady