Tak był już ten temat ale sprawa ciągnie się nadal. Oczywiście Panie tam pracujące nie robią sobie nic z osób bezrobotnych. Chcesz mieć pracę??? To sobie sam ją znajdź bo oni Ci nie pomogą. Zresztą jak mają dać pracę skoro siedzą na tyłkach i nawet łaskawie nie potrafią poszukać choćby potencjalnych pracodawców. Jak zawsze miło i uprzejmie. Wchodzisz a panie siedzą i patrzą w internet zamiast choćby spojrzeć na człowieka, przyszedłeś to czekaj, one akurat mają ważniejsze sprawy. Pytając o jakiekolwiek ogłoszenia odpowiedź jest zawsze jedna "są wywieszone na tablicy ogłoszeń więc tam proszę szukać". Oczywiście godz przyjęć od 8:30 d0 14:30 więc nie wiem w jakim celu urząd jest czynny do godz 16:00, skoro i tak po 14:30 nikogo nie przyjmą. Tam się chyba nigdy nic nie zmieni. Młode gówniary które jakimś cudem się tam dostały są opryskliwe i nie przyjemne, nie liczą się z ludźmi tam przychodzącymi choć nikt tam nie chodzi dla przyjemności. Ciekawe kiedy to się zmieni....
Słuszna racja...panie mają gdzie pracować a bezrobotny niech sobie znajdzie sam bo inaczej to jej nigdy nie dostanie dzięki tym przyjemnym urzędniczkom.
Powiatowy Urząd Pracy czyli PUP - jak jestes w PuPie to mają cie wszyscy w dupie!!! typowe powiedzenie wszystkich oczekujących w kilometrowych kolejkach za huj wie czym.nic tam nie robia tylko sobie w huja tam tną !!! gdy byłem u nich jako bezrobotny powiedzieli mi ze sam mam sobie kreatywnie szukac pracy i ze to jest w moim interesie !!! smiechu warte.zawsze trzeba stawiac sie u nich na czas z listą a jak nie to wyrejestruja cie na 3-4 mies. z byle powodu .banda nie kompetentnych idiotów. podczas jednego z idotycznych szkolen zamiast rozmiawiac o szukaniu pracy opowiadali mi o tym jak sie miewam itp. poprostu żal !!!!
No oczywiście, na takiego typu spotkaniu dziewuszka w wieku może 25 lat zacznie Ci tłumaczyć jak masz szukać pracy i jak pisać CV, takie porady to sobie powinny zostawić. Sam sobie szukaj kreatywnie pracy? To od czego są tam te całe pośredniczki pracy? Chyba tylko do zajmowania miejsca i brania pensji, do niczego poza tym. Bezrobotni są przez nich uważania jak ludzie trędowaci, ja mam pracę w ciepłym urzędzie więc co mnie to interesuje że Ty człowieku nie masz. Nie życzę nikomu źle ale same powinny te dziewuszki posiedzieć trochę na bezrobotnym i stanąć z drugiej strony biurka to przekonały by się jak to jest dobrze. Udało się dziecku jakimś cudem tam pracować to się wielce wywyższa.
nie oszukujmy się!!! wiadomo ze wszystkie stanowiska urzednicze nawet w tym śmiesznym pup-ie sa poobstawiane po kumotersku( załatwianie stanowiska przez pokrewienstwo itp.) nie raz sptokałem sie z tym ze u nas w miejscowych urzedach mówi sie do siebie : wójku ,ciociu,bratowo itp. w ten sposób z urzedu robi sie jedna wielka rodzina ,zbiorowisko delikfentów nei majacych zielonego pojecia o tym co maja tam robic. jedyne co nalezy do ich obowiazków to regularne pobieranie wypłaty co mies w wys. 2900-3500 zł na tym znaja sie najlepiej. i oczywiscie taki urzedas powie ci jeszcze ze strasznie sie napracuje ,, bo co tacy ludzie od niego chcą ,, ???? A WŁASNIE URZĘDASIE CI LUDZIE CHCA OD CIEBIE TEGO ZA CO CI PŁACĄ !!! SIEDZENIE NA STOŁKU I PICIE KAWY TO NIE JEDYNE TWOJE ZAJECIE ,WIEC RUSZ DUPE I BIERZ SIE DO ROBOTY TO KAWA CI NIE WYSTYGNIE !!! To samo tyczy sie urzedasów w pup-ie moze oddacie nam swoje ciepłe posadki i popracujecie troche w magazynie albo w jakims markecie to zobaczycie co to są realia zycia za 1350zł mies. ta smieszna pensja starcza na rachunki,mozna tu tylko dorobic na opłaty a nie ZAROBIC NA ZYCIE !!! RUSZCIE DUPY ZA BIURKA I SZUKAJCIE NAM TERAZ KREATYWNIE PRACY !!!
A PUP o budżetówka?? I wszystko jasne... :-) hehe Panie i Panowie tu się nigdy nic nie zmieni... Nawet 3/4 czasu spedzone w takim biurze jest bez sensu... niestety taki kraj... a jesli u nas w miescie tak jest jest to co dopiero tam w sejmie czy jakis innych urzedach wojewodzkich.... posiedziec sobie i takie pensje brac... hm... zycie...
No ba. Było kiedyś się zdażyło że otrzymałem ofertę pracy z Urzędu Pracy z której skorzystałem.
Drogi Olafie no to miałeś widocznie wyjątkowe szczęście a idź am teraz. Ciekawe czy tak chętnie przyjmiesz ofertę. Owszem mogą Ci zaproponować pracę za maximum 1000zł z dojazdem około 40km a jak jej nie przyjmiesz to łaskawie wyrejestrują Cię z osób bezrobotnych. Takiej właśnie pomocy udzielają. I tu nie chodzi kompleksy tylko o normalne podejście do człowieka bo każdy by chciał pracować a to ja one traktują ludzi jest po prostu żałosne.
Niestety, sochaczewski pup nie spełnia swoich zadań. Cały czas tłumaczą się jedy: brak pieniędzy. Ofert pracy brak, jeśli są wywieszone w korytarzu to strasznie niekompletne, potem pracodawcy patrzą wilkiem, że przecież podawali jakie mają oczekiwania. Pomoc w poszukiwaniu pracy: żadna, ewentualnie jak napisać cv... Staży brak, nie można uzyskać informacji, bo cały czas jest tylko jedna: proszę zadzwonić później, narazie nic nie wiemy. Jeśli praca urzędu ma się ograniczać do publikacji statystyk i nielicznych ofert pracy, to należałoby zredukować liczbę pracowników do kilku osób.
No niestety ale żeby była jasność to urzędy pracy nie są winne za brak ofert, taka Polska Gospodarka co bezrobociem stoi , jeżeli pracodawcy nie składają tam swoich ofert to tych ofert po prostu niema, co innego jak to się ma do szanownych pań urzędniczek tam zatrudnionych które swoje humory wyładowują na interesantach. Generalnie polecałbym szukanie pracy na własną rękę lub skorzystanie z agencji pracy , z tym że w takim przypadku większych pieniędzy też nie należy się spodziewać. Urząd taki jest bo ma być , ale po co komu taki urząd który nie funkcjonuje. Dziwi mnie fakt likwidacji sądu Rejonowego który jednak jakby nie było spełnia swoje zadania. Komuś się tu coś chyba pomyliło. INA SPRAWA ŻE W URZĘDZIE PRACY MOŻECIE SIĘ STARAĆ CO ROKU o kredyt bezzwrotny na utworzenie stanowiska pacy/ działalności gospodarczej/ czyli jednak takie programy są tylko musicie coś ciekawego wymyślić i wziąć sprawy w swoje ręce. Myślę że tu pole do popisu jest szerokie w Sochaczewie wielu rzeczy jeszcze brakuje, myślę że najbardziej w usługach. Najłatwiej przytoczyć słynne powiedzenie z serialu, że to że tamto za 1000 zł to się pracować nie opłaci itd. albo że" W tym kraju dla ludzi z moim wykształceniem pracy niema" :))) heh a CO MAJĄ POWIEDZIEĆ LUDZIE w województwie lubawskim czy kujawsko pomorskim gdzie niema żadnych szans na dojazd do pracy w odległej o 50 km stolicy gdzie jesteśmy nijako uprzywilejowani świetnym połączeniem komunikacyjnym PKP?
No niestety ale żeby była jasność to urzędy pracy nie są winne za brak ofert
Ale są też oferty, a panie tego połączyć nie umieją. One są tylko od zbierania podpisu i faktycznie też uważam, że po co ich tam tyle? Tak z rok temu miałam sytuację, że znalazłam pracę z ogłoszenia (sama poza PUP-em) i pracodawca był zszokowany, że byłam zarejestrowana w PUP, bo sam i tydzień i miesiąc wcześniej (kilkakrotnie) zwracał się do PUP-u z prośba o listę takich a takich bezrobotnych. Ja się powinnam załapać, spełniałam wymogi, a nawet raz PUP mnie nie wezwał ani nie podał na tę ofertę pracy. To coś tu nie gra, skoro pracodawca szukał takiego pracownika, pracownik szukał takiej pracy, obydwoje przez urząd, a ten tego nie umiał połączyć.
Inny przykład: osoba ze skończonymi kilkoma kierunkami studiów, więc kilka zawodów, do tego doświadczenie z jeszcze całkiem innego zawodu kilka lat. Taka osoba przychodzi tego zawodu nie ma". A nawet nie spróbuje ogarnąć życiorysu, że ta osoba ma wiele zawodów, wiele kwalifikacji i że pracowała już w różnych zawodach i nie trzyma się ślepo jednego pierwszego wyuczonego. Panie powinny mieć trochę wyobraźni, objąć cała sytuację, którą przecież mają wklepaną w komputer, a nie jedną pierwszą rubrykę zawodu, bo poza tym są inne kwalifikacje i wyznaczniki.
heh a CO MAJĄ POWIEDZIEĆ LUDZIE w województwie lubawskim czy kujawsko pomorskim gdzie niema żadnych szans na dojazd do pracy w odległej o 50 km stolicy gdzie jesteśmy nijako uprzywilejowani świetnym połączeniem komunikacyjnym PKP?
Jasne, tylko nie każdy mieszka w promieniu do 4 km od stacji czy busu.Wiele bezrobotnych mieszka poza miastem, na wsiach. Szkoda, że to świetne połączenie komunikacyjne PKP nie idzie w parze z połączeniem ZKM, a już tym bardziej PKS. Co ci ludzie mają powiedzieć? Bo tamci może zarabiają na dojazd, tego nie wiesz, tylko się mądrzysz, że to sochaczewianinie narzekają.
Najłatwiej przytoczyć słynne powiedzenie z serialu, że to że tamto za 1000 zł to się pracować nie opłaci itd.
Jeśli pół tego zjeść mogą zjeść opłaty na dojazd to jak ma sie opłacać?
To co lepiej wcale nie pracować? rozumie że każdy by chciał zarabiać jak najwięcej ale chyba lepiej zarabiać coś niż nic, notabene w zeznaniu podatkowym jeśli pracujesz poza miejscem zamieszkania odliczasz sobie koszty uzyskania przychodu co w części rekompensuje koszty dojazdów, a pensje w Waszawie są jednak wyższe niż tutaj.
Cała wina chyba jednak tkwi w systemie gospodarczym, i tak jak Olaf wspomniał , taki Urzad poprostu jest bo jest. To zrozumiałe ,że najłatwiej wyładować frustrację na "tych dziewczynach w urzędzie" ale to nic nie da , bo to tak jabyś miał pretensję do kierowcy zdezelowanego autobusu ,poprostu taki mu dali i takim ma jeździć bo też chce pracować. Urzędniczki niższego szczebla też tylko tam pracują i nie nie są w stanie zmienić , a w każdej chwili też mogą zostać bezrobotne.
PUP, ZUS , NFZ i inne tego typy urzędy funkcjonują na tyle na ile je stać , a że polityka finansowa w kraju jest do bani to jest nie wesoło dal tych ,k tórzy potrzebują wsparcia.
Nasze pokolenie wciąż żyje w niepewności, bo o ile dostaniemy wreszcie jakąś pracę i szczęśliwie dotrwamy do 67 roku życia , to nie wiadomo (bo nikt nie jest w stanie realnie oszacować) jakie będą nasze emerytury .
Ponadto większośc na pewno to zna : mam pracę ale na umowie śmieciowej, fajnie ,że mam pracę , ale na umowie 1/2 etatu, dobrze ,że zarabiam, ale na umowie najniższa krajowa... a za 20 lat ....?
Świetnie: babeczki z pupa są leniwe i wredne, bo taki jest system. Podajcie mi przepis, gdzie to jest zapisane.
A swoją drogą spotyka się pupy, gdzie w ramach tych samych przepisów jakoś ludzie są traktowni po ludzku i otrzymują, szczątkową wprawdzie, ale jednak pomoc.
A wystarczyło by stworzyć system komputerowy z bazą danych na wzór portali jobs.pl pracuj.pl czy na linkedin.com Z jednej strony wprowadzamy oferty pracodawców z odpowiednimi słowami kluczowymi. Z drugiej strony wprowadzamy bezrobotnego zaznaczając odpowiednie pola. Jak przychodzi czas na odhaczenie to tylko wpisujemy pesel petenta i algorytm zestawia ze sobą oferty. Nawet z takiego systemu można codziennie by wyciągać raport pokazujący dla kogo jest widoczna oferta. W ramach e-administracja każdy bezrobotny mógłby mieć dostęp do swojego profilu i z domu uaktualniać swój profil.
Brzmi pięknie i na prawdę nie jest to trudne do wdrożenia. Tylko ma dwie wady. Trzeba by na początku zainwestować pieniądze w system a następnie zredukować liczbę zbędnych etatów w PUP. A ta ostatnia część zawsze jest najtrudniejsza do przeprowadzenia patrząc po tym co się dzieje w okół sądu.
ąd i pup to nie jest skala porównawcza i likwidacja czegoś nie załatwia niczego aczkolwiek sprawia iż załatwienie jakiejś spawy będzie jeszcze trudniejsze
Jakbyś przeczytał dokładniej to zauważyłbyś że proponuję portal usprawniający i de facto przyśpieszający pracę PUP. W związku z tym można by znaleźć oszczędności dla budżetu.
W przypadku sądu włodarze szukają usprawnienia działania poprzez centralizacje i zmniejszenie biurokracji.
Idź , sie utop, temat oszęcydnođci jest wałkowany tu już chyba z miesiąc. Ty oszczędzaj a rząd będzie trwonił i pzyznawał sobie nagrody. Właśnie w ministestwach i w sejmie / sprawdzone informacje/podwyżki i nagrody. podczas gdy kraj ma trudności finansowe, uraczono nas kosztownym OFE z kosztowną obsługą a teraz Pemier lekką ręką szasta 6 mld dla rzekomego ratowania strefy euro która i tak prędzej czy później się rozleci. Twoje propozycje oszczędności nikomu do niczego się nie przydadzą, tym bardziej że administratorzy naszego kraju mają to głęboko w dupie. Tak może twoje oszczędności przydały by się na podwyżki dla radnych :))
Jak nic Olaf musisz teraz się wyspowiadać. Namawianie bliźniego do samobójstwa to pośrednio grzech ciężki "nie zabijaj". W myślach życzysz mi śmierci.
A wracając do tematu to nie pamiętam aby jakakolwiek partia zdecydowała się na drastyczne cięcia swoich pensji i na zmniejszenie liczby posłów i senatorów. Niestety.
OFE lepiej zarządza zgromadzonymi pieniędzmi niż ZUS. I pomimo prowizji wychodziliśmy lepiej na OFE. ZUS znany jest tylko z tego że stawia wielkie siedziby za grube miliony z naszych emerytur. Wolę przenieść się na własną działalność gospodarczą i odkładać sam na emeryturę niż powierzać pieniądze do ZUS.
Puki co na razie więcej z unii dostaliśmy w ramach dotacji niż tam musieliśmy wpłacić więc źle nie jest.
Czekaj tatka latka. W OFE będziesz miała jak w Rosyjskim banku, licz sobie podwójnie tylko nie upominaj się. Nie życzę ci śmierci, napisałem ci tak bo twoje pomysły oszczędnościowe uważam za chore. Pieniądze z OFE już dawno wyjechały za granicę do ciepłych krajów, w teorii liczysz sobie dużo tylko kto ci je potem wypłaci? Wszystko czy to ZUS czy OFE będzie zależało od kondycji finansowej naszego państwa, a przy obecnym gospodarowaniu nie zanosi się że będzie lepiej. Propozycja dla przyszłych emerytów obecnego rządu jest taka żeby robic do upadłego 67l aż człowiek padnie żeby nie zdążył wybrać potem tego co wpłacał. PO robi zawsze takie reformy że za reformą nie idą pieniądze tylko zamiana stołków , notabene żadne to reformy, bo nie dla ludzi tylko przeciwko ludziom. Oj naiwna ty jesteś.
PS. Olaf naucz się odmieniać osoby. Zarówno GRZECH jak i Grzegorz to rodzaj męski ;) No chyba, że odnosisz się do mnie per "istoto ludzka" tudzież "istoto (nie)rozumna" ;)
Po pierwsze to nie ZUS jest bankrutem tylko nasze państwo. Po drugie twoja przyszła emerytura nie zależy ani od zusu ,krusu ani nawet od OFE, raczej czynnikiem decydującym będzie tu zastępowalność pokoleniowa , czyli od tego jaka będzie statystyka narodzin obecnie i w najbliższej przyszłości. To że ty sobie odłożysz niczego ci nie gwaantuje bo mamy ciągle taki system budżetowy i tu mam pretensje do wszystkich opcji włącznie z pisem które rządziły politykę budżetową z socjalizmu tzw. "wspólnego worka. Słabe wpływy do budżetu kulejącej i słabej gospodarki rekompensuje się z np. podatków drogowych zawartych w cenie paliw które powinny iść na utzymanie i budowę dróg czy też ze składek które powinny iść do ZUS. Jeśli byś to dokładnie przeanalizował a nie uwierzył w naiwnie w hasła doszedł byś do wniosku że całe OFE to jedno wielkie oszustwo aby docelowo jakoś poradzić sobie w sytuacji gdy mamy dużo emerytów, m.in. byłych ubeków z emeryturami po 3000 zł a pieniędzy które oni wpłacili przez całe życie swojej pacy niema.??? ktoś je zaj...?
Idź , sie utop, temat oszęcydnođci jest wałkowany tu już chyba z miesiąc. Ty oszczędzaj a rząd będzie trwonił i pzyznawał sobie nagrody. Właśnie w ministestwach i w sejmie / sprawdzone informacje/podwyżki i nagrody. podczas gdy kraj ma trudności finansowe, uraczono nas kosztownym OFE z kosztowną obsługą a teraz Pemier lekką ręką szasta 6 mld dla rzekomego ratowania strefy euro która i tak prędzej czy później się rozleci. Twoje propozycje oszczędności nikomu do niczego się nie przydadzą, tym bardziej że administratorzy naszego kraju mają to głęboko w dupie. Tak może twoje oszczędności przydały by się na podwyżki dla radnych :))
CZŁOWIEKU!!! SAM IDŹ i się utop. znowu czarnowidztwo! znowu sianie popleniny! tak charakterystyczne dla "pisowców"
E tam fajnie, może masz taka potrzebę dowartościowania i wyzbycia kompleksów ale dla mnie to nuda i zgrzybienie. może jakaś choroba na władzę , na stanowisko , itp. Lepiej zarabiać kasę na własny achunek i mieć poczucie wartości i godności że nigdy nikomu dupy nie lizałem a wszystko co osiągnąłem tj sukces życiowy zawdzięczam sobie i swojej ciężkiej pracy.
Witam,znam kilka Pań które pracują w PUP i nie są to żonki postawionych wysoko gości tylko super kobiety zarabiające na życie jak każdy uczciwy człowiek.Ale co tu pisać jak tu yeż jest olaf... a on napewno wyrazi swoją opinię o wszystkim co możliwe.
Nie wazne kim są i skąd są ani czyimi są żonami , bo jak piszesz mają taka potrzebę aby pracować i zarabiać na życie. Pisałem już wcześniej że jeżeli ofet pracy złożonych przez pacodawców nie ma to pracujace tam panie tych ofert nie stworzą.
Ja również znam kilka Pań które tam pracują i nie są to żony kolesi postawionych na stanowiskach. Tak jak pisałeś, jeśli pracodawcy nie dadzą ofert pracy to one ich nie stworzą samych w sobie.
Nie stworzą, ale jeśli oferty są, to one ich nie umieją połączyć. Opisałam kiedyś chyba w tym temacie kilka przykładów i to jest żenujące, jak pracę znalazłam sama poprzez ogłoszenie poza PUP-em, a gdyby PUP podał sam moje dane pracodawcy lub dane pracodawcy mi miałabym ją kilka miesięcy wcześniej. I ja i pracodawca byliśmy zdegustowani, że panie tak tam pracują. Pracodwaca sam się zgłaszał kilkakrotnie i prosił o listy osób spełniających dane wymogi i nigdy nikt nie podał mnie, podczas gdy byłam zarejestrowana. I na odwrót też - mnie nigdy takiej oferty nie przedstawili.
One tylko rejestrują bo chyba tylko to potrafią. Oferty trzeba wyszukiwać samemu z tablicy ogłoszeń a żeby z niej skorzystać musisz być zarejestrowana. Taka kwadratura koła. :)))
Z punktu widzenia pracodawcy to PUP mógłby nie istnieć... Jedyną naprawdę fajną rzeczą którą kiedyś zrobili to była organizacja Targów Pracy które odbyły się w hali sportowej w Chodakowie. Zaproszono kilkadziesiąt firm z naszego okręgu i była masa masa ludzi. Dużo osób wychodziło bardzo zadowolonych. Inicjatywa z tego co wiem z niewyjaśnionych przyczyn została zarzucona.
Obawiam się że po prostu tego jednego dnia znalazło pracę więcej osób niż przez cały boży rok.
No niestety utrzymywanie tego budynku tylko po to aby kilka lub kilkanaście pań miało tam zatrudnienie wydaje się być mało efektywne i bezsensowne. W gruncie rzeczy to nad nimi jest Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej których jedynym zdadaniem wydaje się być dbanie o to abym ja czy ktoś drugi więcej od nich nie zarobił.
Nie stworzą, ale jeśli oferty są, to one ich nie umieją połączyć. Opisałam kiedyś chyba w tym temacie kilka przykładów i to jest żenujące, jak pracę znalazłam sama poprzez ogłoszenie poza PUP-em, a gdyby PUP podał sam moje dane pracodawcy lub dane pracodawcy mi miałabym ją kilka miesięcy wcześniej. I ja i pracodawca byliśmy zdegustowani, że panie tak tam pracują. Pracodwaca sam się zgłaszał kilkakrotnie i prosił o listy osób spełniających dane wymogi i nigdy nikt nie podał mnie, podczas gdy byłam zarejestrowana. I na odwrót też - mnie nigdy takiej oferty nie przedstawili.
A słyszaląs o czyms takim jak ochorna danych osobowych? gdyby pup rozdawal dane bezrobotnych wsyztskim kto tylko sobie tego zazyczy byłoby niewesoło. Pomysl zanim palniesz głupotę.
One tylko rejestrują bo chyba tylko to potrafią. Oferty trzeba wyszukiwać samemu z tablicy ogłoszeń a żeby z niej skorzystać musisz być zarejestrowana. Taka kwadratura koła. :)))
po co wprowadzasz ludzi w błąd? nie trzeba byc zarejestrowanym zeby skorzystac z ofert bo są one ogolnodostepne - w urzedzie, poza tym widzialam ze są w ziemi sochaczewskiej no i w famie zawsze podają.
Głupotą jest to, że PUP ma pomagać ludziom znajdować pracę??? Gratuluję tobie głupoty!!! Gdy pracodawca zwraca się do PUP-u o taką pomoc (od tego PUP przecież powinien być), to PUP powinien wezwać takie osoby bezrobotne, które spełniają dane wymogi. Czasem są specjalnie organizowane spotkania i właśnie o takich sytuacjach pisałam, bo zawsze (będąc zarejestrowana) byłam pomijana, jakby panie nie miały mnie w systemie.
Chore jest bronić pań, do których zwraca się pracodawca szukający pracowników, zwracają się pracownicy szukający pracy, a panie tego nie umieją połączyć.
Głupotą jest to, że PUP ma pomagać ludziom znajdować pracę??? Gratuluję tobie głupoty!!! Gdy pracodawca zwraca się do PUP-u o taką pomoc (od tego PUP przecież powinien być), to PUP powinien wezwać takie osoby bezrobotne, które spełniają dane wymogi. Czasem są specjalnie organizowane spotkania i właśnie o takich sytuacjach pisałam, bo zawsze (będąc zarejestrowana) byłam pomijana, jakby panie nie miały mnie w systemie.
Chore jest bronić pań, do których zwraca się pracodawca szukający pracowników, zwracają się pracownicy szukający pracy, a panie tego nie umieją połączyć.
nie odwracaj kota ogonem, pisalas o tym ze babki w pup powinny podawac twoje dane pracodawcom i do tego odnioslam swoją wypowiedz. gdyby sie okazalo ze twoje dane wpadlyby w niepowolane rece, to tez mialabys pretensje. a moze by tak ruszyc sie sprzed kompa i poszukac pracy zamiast oskarzac wsyztskich dookola o brak zatrudnienia?
Tak był już ten temat ale sprawa ciągnie się nadal. Oczywiście Panie tam pracujące nie robią sobie nic z osób bezrobotnych. Chcesz mieć pracę??? To sobie sam ją znajdź bo oni Ci nie pomogą. Zresztą jak mają dać pracę skoro siedzą na tyłkach i nawet łaskawie nie potrafią poszukać choćby potencjalnych pracodawców. Jak zawsze miło i uprzejmie. Wchodzisz a panie siedzą i patrzą w internet zamiast choćby spojrzeć na człowieka, przyszedłeś to czekaj, one akurat mają ważniejsze sprawy. Pytając o jakiekolwiek ogłoszenia odpowiedź jest zawsze jedna "są wywieszone na tablicy ogłoszeń więc tam proszę szukać". Oczywiście godz przyjęć od 8:30 d0 14:30 więc nie wiem w jakim celu urząd jest czynny do godz 16:00, skoro i tak po 14:30 nikogo nie przyjmą. Tam się chyba nigdy nic nie zmieni. Młode gówniary które jakimś cudem się tam dostały są opryskliwe i nie przyjemne, nie liczą się z ludźmi tam przychodzącymi choć nikt tam nie chodzi dla przyjemności. Ciekawe kiedy to się zmieni....
"do czago służy Urząd Pracy?"
Odpowiadam:
Jak sama nazwa wskazuje słuzy po to, aby kilka pań miało gdzie pracowac....
Miska, UP jest po to żeby starsze osoby dotrzymać do emerytury z Twojej pensji.
Słuszna racja...panie mają gdzie pracować a bezrobotny niech sobie znajdzie sam bo inaczej to jej nigdy nie dostanie dzięki tym przyjemnym urzędniczkom.
Powiatowy Urząd Pracy czyli PUP - jak jestes w PuPie to mają cie wszyscy w dupie!!! typowe powiedzenie wszystkich oczekujących w kilometrowych kolejkach za huj wie czym.nic tam nie robia tylko sobie w huja tam tną !!! gdy byłem u nich jako bezrobotny powiedzieli mi ze sam mam sobie kreatywnie szukac pracy i ze to jest w moim interesie !!! smiechu warte.zawsze trzeba stawiac sie u nich na czas z listą a jak nie to wyrejestruja cie na 3-4 mies. z byle powodu .banda nie kompetentnych idiotów. podczas jednego z idotycznych szkolen zamiast rozmiawiac o szukaniu pracy opowiadali mi o tym jak sie miewam itp. poprostu żal !!!!
No oczywiście, na takiego typu spotkaniu dziewuszka w wieku może 25 lat zacznie Ci tłumaczyć jak masz szukać pracy i jak pisać CV, takie porady to sobie powinny zostawić. Sam sobie szukaj kreatywnie pracy? To od czego są tam te całe pośredniczki pracy? Chyba tylko do zajmowania miejsca i brania pensji, do niczego poza tym. Bezrobotni są przez nich uważania jak ludzie trędowaci, ja mam pracę w ciepłym urzędzie więc co mnie to interesuje że Ty człowieku nie masz. Nie życzę nikomu źle ale same powinny te dziewuszki posiedzieć trochę na bezrobotnym i stanąć z drugiej strony biurka to przekonały by się jak to jest dobrze. Udało się dziecku jakimś cudem tam pracować to się wielce wywyższa.
nie oszukujmy się!!! wiadomo ze wszystkie stanowiska urzednicze nawet w tym śmiesznym pup-ie sa poobstawiane po kumotersku( załatwianie stanowiska przez pokrewienstwo itp.) nie raz sptokałem sie z tym ze u nas w miejscowych urzedach mówi sie do siebie : wójku ,ciociu,bratowo itp. w ten sposób z urzedu robi sie jedna wielka rodzina ,zbiorowisko delikfentów nei majacych zielonego pojecia o tym co maja tam robic. jedyne co nalezy do ich obowiazków to regularne pobieranie wypłaty co mies w wys. 2900-3500 zł na tym znaja sie najlepiej. i oczywiscie taki urzedas powie ci jeszcze ze strasznie sie napracuje ,, bo co tacy ludzie od niego chcą ,, ???? A WŁASNIE URZĘDASIE CI LUDZIE CHCA OD CIEBIE TEGO ZA CO CI PŁACĄ !!! SIEDZENIE NA STOŁKU I PICIE KAWY TO NIE JEDYNE TWOJE ZAJECIE ,WIEC RUSZ DUPE I BIERZ SIE DO ROBOTY TO KAWA CI NIE WYSTYGNIE !!! To samo tyczy sie urzedasów w pup-ie moze oddacie nam swoje ciepłe posadki i popracujecie troche w magazynie albo w jakims markecie to zobaczycie co to są realia zycia za 1350zł mies. ta smieszna pensja starcza na rachunki,mozna tu tylko dorobic na opłaty a nie ZAROBIC NA ZYCIE !!! RUSZCIE DUPY ZA BIURKA I SZUKAJCIE NAM TERAZ KREATYWNIE PRACY !!!
A PUP o budżetówka?? I wszystko jasne... :-) hehe Panie i Panowie tu się nigdy nic nie zmieni... Nawet 3/4 czasu spedzone w takim biurze jest bez sensu... niestety taki kraj...
a jesli u nas w miescie tak jest jest to co dopiero tam w sejmie czy jakis innych urzedach wojewodzkich.... posiedziec sobie i takie pensje brac... hm... zycie...
Jak to się mówi, wyżej s** niż d*** ma!
Macie jakieś kompleksy i problemy z poczuciem własnej wartości?
Nie :-) My tez z budżetówki :-) hehe
No ba. Było kiedyś się zdażyło że otrzymałem ofertę pracy z Urzędu Pracy z której skorzystałem.
No ba. Było kiedyś się zdażyło że otrzymałem ofertę pracy z Urzędu Pracy z której skorzystałem.
Drogi Olafie no to miałeś widocznie wyjątkowe szczęście a idź am teraz. Ciekawe czy tak chętnie przyjmiesz ofertę. Owszem mogą Ci zaproponować pracę za maximum 1000zł z dojazdem około 40km a jak jej nie przyjmiesz to łaskawie wyrejestrują Cię z osób bezrobotnych. Takiej właśnie pomocy udzielają. I tu nie chodzi kompleksy tylko o normalne podejście do człowieka bo każdy by chciał pracować a to ja one traktują ludzi jest po prostu żałosne.
Niestety, sochaczewski pup nie spełnia swoich zadań. Cały czas tłumaczą się jedy: brak pieniędzy. Ofert pracy brak, jeśli są wywieszone w korytarzu to strasznie niekompletne, potem pracodawcy patrzą wilkiem, że przecież podawali jakie mają oczekiwania. Pomoc w poszukiwaniu pracy: żadna, ewentualnie jak napisać cv... Staży brak, nie można uzyskać informacji, bo cały czas jest tylko jedna: proszę zadzwonić później, narazie nic nie wiemy. Jeśli praca urzędu ma się ograniczać do publikacji statystyk i nielicznych ofert pracy, to należałoby zredukować liczbę pracowników do kilku osób.
No niestety ale żeby była jasność to urzędy pracy nie są winne za brak ofert, taka Polska Gospodarka co bezrobociem stoi , jeżeli pracodawcy nie składają tam swoich ofert to tych ofert po prostu niema, co innego jak to się ma do szanownych pań urzędniczek tam zatrudnionych które swoje humory wyładowują na interesantach. Generalnie polecałbym szukanie pracy na własną rękę lub skorzystanie z agencji pracy , z tym że w takim przypadku większych pieniędzy też nie należy się spodziewać. Urząd taki jest bo ma być , ale po co komu taki urząd który nie funkcjonuje. Dziwi mnie fakt likwidacji sądu Rejonowego który jednak jakby nie było spełnia swoje zadania. Komuś się tu coś chyba pomyliło.
INA SPRAWA ŻE W URZĘDZIE PRACY MOŻECIE SIĘ STARAĆ CO ROKU o kredyt bezzwrotny na utworzenie stanowiska pacy/ działalności gospodarczej/ czyli jednak takie programy są tylko musicie coś ciekawego wymyślić i wziąć sprawy w swoje ręce. Myślę że tu pole do popisu jest szerokie w Sochaczewie wielu rzeczy jeszcze brakuje, myślę że najbardziej w usługach.
Najłatwiej przytoczyć słynne powiedzenie z serialu, że to że tamto za 1000 zł to się pracować nie opłaci itd. albo że" W tym kraju dla ludzi z moim wykształceniem pracy niema" :)))
heh a CO MAJĄ POWIEDZIEĆ LUDZIE w województwie lubawskim czy kujawsko pomorskim gdzie niema żadnych szans na dojazd do pracy w odległej o 50 km stolicy gdzie jesteśmy nijako uprzywilejowani świetnym połączeniem komunikacyjnym PKP?
No niestety ale żeby była jasność to urzędy pracy nie są winne za brak ofert
Ale są też oferty, a panie tego połączyć nie umieją.
One są tylko od zbierania podpisu i faktycznie też uważam, że po co ich tam tyle?
Tak z rok temu miałam sytuację, że znalazłam pracę z ogłoszenia (sama poza PUP-em) i pracodawca był zszokowany, że byłam zarejestrowana w PUP, bo sam i tydzień i miesiąc wcześniej (kilkakrotnie) zwracał się do PUP-u z prośba o listę takich a takich bezrobotnych. Ja się powinnam załapać, spełniałam wymogi, a nawet raz PUP mnie nie wezwał ani nie podał na tę ofertę pracy.
To coś tu nie gra, skoro pracodawca szukał takiego pracownika, pracownik szukał takiej pracy, obydwoje przez urząd, a ten tego nie umiał połączyć.
Inny przykład: osoba ze skończonymi kilkoma kierunkami studiów, więc kilka zawodów, do tego doświadczenie z jeszcze całkiem innego zawodu kilka lat. Taka osoba przychodzi tego zawodu nie ma".
A nawet nie spróbuje ogarnąć życiorysu, że ta osoba ma wiele zawodów, wiele kwalifikacji i że pracowała już w różnych zawodach i nie trzyma się ślepo jednego pierwszego wyuczonego.
Panie powinny mieć trochę wyobraźni, objąć cała sytuację, którą przecież mają wklepaną w komputer, a nie jedną pierwszą rubrykę zawodu, bo poza tym są inne kwalifikacje i wyznaczniki.
heh a CO MAJĄ POWIEDZIEĆ LUDZIE w województwie lubawskim czy kujawsko pomorskim gdzie niema żadnych szans na dojazd do pracy w odległej o 50 km stolicy gdzie jesteśmy nijako uprzywilejowani świetnym połączeniem komunikacyjnym PKP?
Jasne, tylko nie każdy mieszka w promieniu do 4 km od stacji czy busu.Wiele bezrobotnych mieszka poza miastem, na wsiach. Szkoda, że to świetne połączenie komunikacyjne PKP nie idzie w parze z połączeniem ZKM, a już tym bardziej PKS.
Co ci ludzie mają powiedzieć?
Bo tamci może zarabiają na dojazd, tego nie wiesz, tylko się mądrzysz, że to sochaczewianinie narzekają.
Najłatwiej przytoczyć słynne powiedzenie z serialu, że to że tamto za 1000 zł to się pracować nie opłaci itd.
Jeśli pół tego zjeść mogą zjeść opłaty na dojazd to jak ma sie opłacać?
To co lepiej wcale nie pracować? rozumie że każdy by chciał zarabiać jak najwięcej ale chyba lepiej zarabiać coś niż nic, notabene w zeznaniu podatkowym jeśli pracujesz poza miejscem zamieszkania odliczasz sobie koszty uzyskania przychodu co w części rekompensuje koszty dojazdów, a pensje w Waszawie są jednak wyższe niż tutaj.
Cała wina chyba jednak tkwi w systemie gospodarczym, i tak jak Olaf wspomniał , taki Urzad poprostu jest bo jest. To zrozumiałe ,że najłatwiej wyładować frustrację na "tych dziewczynach w urzędzie" ale to nic nie da , bo to tak jabyś miał pretensję do kierowcy zdezelowanego autobusu ,poprostu taki mu dali i takim ma jeździć bo też chce pracować. Urzędniczki niższego szczebla też tylko tam pracują i nie nie są w stanie zmienić , a w każdej chwili też mogą zostać bezrobotne.
PUP, ZUS , NFZ i inne tego typy urzędy funkcjonują na tyle na ile je stać , a że polityka finansowa w kraju jest do bani to jest nie wesoło dal tych ,k tórzy potrzebują wsparcia.
Nasze pokolenie wciąż żyje w niepewności, bo o ile dostaniemy wreszcie jakąś pracę i szczęśliwie dotrwamy do 67 roku życia , to nie wiadomo (bo nikt nie jest w stanie realnie oszacować) jakie będą nasze emerytury .
Ponadto większośc na pewno to zna : mam pracę ale na umowie śmieciowej, fajnie ,że mam pracę , ale na umowie 1/2 etatu, dobrze ,że zarabiam, ale na umowie najniższa krajowa... a za 20 lat ....?
.. wielka czarna dupa
Świetnie: babeczki z pupa są leniwe i wredne, bo taki jest system. Podajcie mi przepis, gdzie to jest zapisane.
A swoją drogą spotyka się pupy, gdzie w ramach tych samych przepisów jakoś ludzie są traktowni po ludzku i otrzymują, szczątkową wprawdzie, ale jednak pomoc.
A wystarczyło by stworzyć system komputerowy z bazą danych na wzór portali jobs.pl pracuj.pl czy na linkedin.com
Z jednej strony wprowadzamy oferty pracodawców z odpowiednimi słowami kluczowymi.
Z drugiej strony wprowadzamy bezrobotnego zaznaczając odpowiednie pola.
Jak przychodzi czas na odhaczenie to tylko wpisujemy pesel petenta i algorytm zestawia ze sobą oferty.
Nawet z takiego systemu można codziennie by wyciągać raport pokazujący dla kogo jest widoczna oferta.
W ramach e-administracja każdy bezrobotny mógłby mieć dostęp do swojego profilu i z domu uaktualniać swój profil.
Brzmi pięknie i na prawdę nie jest to trudne do wdrożenia. Tylko ma dwie wady. Trzeba by na początku zainwestować pieniądze w system a następnie zredukować liczbę zbędnych etatów w PUP. A ta ostatnia część zawsze jest najtrudniejsza do przeprowadzenia patrząc po tym co się dzieje w okół sądu.
ąd i pup to nie jest skala porównawcza i likwidacja czegoś nie załatwia niczego aczkolwiek sprawia iż załatwienie jakiejś spawy będzie jeszcze trudniejsze
Jakbyś przeczytał dokładniej to zauważyłbyś że proponuję portal usprawniający i de facto przyśpieszający pracę PUP. W związku z tym można by znaleźć oszczędności dla budżetu.
W przypadku sądu włodarze szukają usprawnienia działania poprzez centralizacje i zmniejszenie biurokracji.
Idź , sie utop, temat oszęcydnođci jest wałkowany tu już chyba z miesiąc. Ty oszczędzaj a rząd będzie trwonił i pzyznawał sobie nagrody. Właśnie w ministestwach i w sejmie / sprawdzone informacje/podwyżki i nagrody. podczas gdy kraj ma trudności finansowe, uraczono nas kosztownym OFE z kosztowną obsługą a teraz Pemier lekką ręką szasta 6 mld dla rzekomego ratowania strefy euro która i tak prędzej czy później się rozleci. Twoje propozycje oszczędności nikomu do niczego się nie przydadzą, tym bardziej że administratorzy naszego kraju mają to głęboko w dupie. Tak może twoje oszczędności przydały by się na podwyżki dla radnych :))
Jak nic Olaf musisz teraz się wyspowiadać.
Namawianie bliźniego do samobójstwa to pośrednio grzech ciężki "nie zabijaj". W myślach życzysz mi śmierci.
A wracając do tematu to nie pamiętam aby jakakolwiek partia zdecydowała się na drastyczne cięcia swoich pensji i na zmniejszenie liczby posłów i senatorów. Niestety.
OFE lepiej zarządza zgromadzonymi pieniędzmi niż ZUS. I pomimo prowizji wychodziliśmy lepiej na OFE. ZUS znany jest tylko z tego że stawia wielkie siedziby za grube miliony z naszych emerytur. Wolę przenieść się na własną działalność gospodarczą i odkładać sam na emeryturę niż powierzać pieniądze do ZUS.
Puki co na razie więcej z unii dostaliśmy w ramach dotacji niż tam musieliśmy wpłacić więc źle nie jest.
Czekaj tatka latka. W OFE będziesz miała jak w Rosyjskim banku, licz sobie podwójnie tylko nie upominaj się. Nie życzę ci śmierci, napisałem ci tak bo twoje pomysły oszczędnościowe uważam za chore. Pieniądze z OFE już dawno wyjechały za granicę do ciepłych krajów, w teorii liczysz sobie dużo tylko kto ci je potem wypłaci? Wszystko czy to ZUS czy OFE będzie zależało od kondycji finansowej naszego państwa, a przy obecnym gospodarowaniu nie zanosi się że będzie lepiej. Propozycja dla przyszłych emerytów obecnego rządu jest taka żeby robic do upadłego 67l aż człowiek padnie żeby nie zdążył wybrać potem tego co wpłacał. PO robi zawsze takie reformy że za reformą nie idą pieniądze tylko zamiana stołków , notabene żadne to reformy, bo nie dla ludzi tylko przeciwko ludziom. Oj naiwna ty jesteś.
PS. Olaf naucz się odmieniać osoby. Zarówno GRZECH jak i Grzegorz to rodzaj męski ;)
No chyba, że odnosisz się do mnie per "istoto ludzka" tudzież "istoto (nie)rozumna" ;)
Raczej to ostatnie :))
Po pierwsze to nie ZUS jest bankrutem tylko nasze państwo. Po drugie twoja przyszła emerytura nie zależy ani od zusu ,krusu ani nawet od OFE, raczej czynnikiem decydującym będzie tu zastępowalność pokoleniowa , czyli od tego jaka będzie statystyka narodzin obecnie i w najbliższej przyszłości. To że ty sobie odłożysz niczego ci nie gwaantuje bo mamy ciągle taki system budżetowy i tu mam pretensje do wszystkich opcji włącznie z pisem które rządziły politykę budżetową z socjalizmu tzw. "wspólnego worka. Słabe wpływy do budżetu kulejącej i słabej gospodarki rekompensuje się z np. podatków drogowych zawartych w cenie paliw które powinny iść na utzymanie i budowę dróg czy też ze składek które powinny iść do ZUS. Jeśli byś to dokładnie przeanalizował a nie uwierzył w naiwnie w hasła doszedł byś do wniosku że całe OFE to jedno wielkie oszustwo aby docelowo jakoś poradzić sobie w sytuacji gdy mamy dużo emerytów, m.in. byłych ubeków z emeryturami po 3000 zł a pieniędzy które oni wpłacili przez całe życie swojej pacy niema.??? ktoś je zaj...?
Idź , sie utop, temat oszęcydnođci jest wałkowany tu już chyba z miesiąc. Ty oszczędzaj a rząd będzie trwonił i pzyznawał sobie nagrody. Właśnie w ministestwach i w sejmie / sprawdzone informacje/podwyżki i nagrody. podczas gdy kraj ma trudności finansowe, uraczono nas kosztownym OFE z kosztowną obsługą a teraz Pemier lekką ręką szasta 6 mld dla rzekomego ratowania strefy euro która i tak prędzej czy później się rozleci. Twoje propozycje oszczędności nikomu do niczego się nie przydadzą, tym bardziej że administratorzy naszego kraju mają to głęboko w dupie. Tak może twoje oszczędności przydały by się na podwyżki dla radnych :))
CZŁOWIEKU!!!
SAM IDŹ i się utop.
znowu czarnowidztwo!
znowu sianie popleniny!
tak charakterystyczne dla "pisowców"
Za malutki jesteś żeby tak do mnie mówić i pojęcia o tym nie masz to nie czarnowidztwo tylko fakty
A propos Urzędów Pacy: urzędy pracy jak i inne urzędy są głownie po to aby żony kolesi na stanowiskach miały gdzie pracować
fajnie być takim kolesiem
E tam fajnie, może masz taka potrzebę dowartościowania i wyzbycia kompleksów ale dla mnie to nuda i zgrzybienie. może jakaś choroba na władzę , na stanowisko , itp.
Lepiej zarabiać kasę na własny achunek i mieć poczucie wartości i godności że nigdy nikomu dupy nie lizałem a wszystko co osiągnąłem tj sukces życiowy zawdzięczam sobie i swojej ciężkiej pracy.
Tak tzymać :)
Witam,znam kilka Pań które pracują w PUP i nie są to żonki postawionych wysoko gości tylko super kobiety zarabiające na życie jak każdy uczciwy człowiek.Ale co tu pisać jak tu yeż jest olaf... a on napewno wyrazi swoją opinię o wszystkim co możliwe.
djmixer ciekawe czy naprawdę zarobiłeś to tak uczciwie jak piszesz,ja wiem że nie tylko się zastanawiam po co kłamiesz i piszesz bzdury.
Nie wazne kim są i skąd są ani czyimi są żonami , bo jak piszesz mają taka potrzebę aby pracować i zarabiać na życie. Pisałem już wcześniej że jeżeli ofet pracy złożonych przez pacodawców nie ma to pracujace tam panie tych ofert nie stworzą.
Witam.
Ja również znam kilka Pań które tam pracują i nie są to żony kolesi postawionych na stanowiskach. Tak jak pisałeś, jeśli pracodawcy nie dadzą ofert pracy to one ich nie stworzą samych w sobie.
Nie stworzą, ale jeśli oferty są, to one ich nie umieją połączyć.
Opisałam kiedyś chyba w tym temacie kilka przykładów i to jest żenujące, jak pracę znalazłam sama poprzez ogłoszenie poza PUP-em, a gdyby PUP podał sam moje dane pracodawcy lub dane pracodawcy mi miałabym ją kilka miesięcy wcześniej.
I ja i pracodawca byliśmy zdegustowani, że panie tak tam pracują. Pracodwaca sam się zgłaszał kilkakrotnie i prosił o listy osób spełniających dane wymogi i nigdy nikt nie podał mnie, podczas gdy byłam zarejestrowana. I na odwrót też - mnie nigdy takiej oferty nie przedstawili.
One tylko rejestrują bo chyba tylko to potrafią. Oferty trzeba wyszukiwać samemu z tablicy ogłoszeń a żeby z niej skorzystać musisz być zarejestrowana. Taka kwadratura koła. :)))
Czyli to potwierdza, że zajmują niepotrzebnie stanowiska pracy, a PUP służy tylko do rejestracji, a do tego nie potrzeba tyle pań.
To jest straszne, że pracodawca czasem się zgłasza do PUP-u , jest tyle bezrobotbych chętnych, a panie nie potrafią ich połączyć.
w tych czasach , osobiście liczyłbym tylko na siebie ... niestety minęły czasy państwowego socjalu a obywtel ma poradzić sobie sam.
Nieprawe i niesprawiedliwe to jest ale taka rzeczywistość
Oczywiście możecie liczyć tylko na siebie ale i tak znalezienie pacy graniczy z cudem.
Warszawa Protest
Znalezienie pracy w magazynie nie jest takie znowu trudne. Ale to dobre dla studenta, tymczasowo.
PUP to fikcja. Daje pracę osobom, które zaczepiły się tam po znajomości. Jak ktoś to wcześniej słusznie zauważył.
Z punktu widzenia pracodawcy to PUP mógłby nie istnieć...
Jedyną naprawdę fajną rzeczą którą kiedyś zrobili to była organizacja Targów Pracy które odbyły się w hali sportowej w Chodakowie. Zaproszono kilkadziesiąt firm z naszego okręgu i była masa masa ludzi. Dużo osób wychodziło bardzo zadowolonych.
Inicjatywa z tego co wiem z niewyjaśnionych przyczyn została zarzucona.
Obawiam się że po prostu tego jednego dnia znalazło pracę więcej osób niż przez cały boży rok.
No niestety utrzymywanie tego budynku tylko po to aby kilka lub kilkanaście pań miało tam zatrudnienie wydaje się być mało efektywne i bezsensowne. W gruncie rzeczy to nad nimi jest Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej których jedynym zdadaniem wydaje się być dbanie o to abym ja czy ktoś drugi więcej od nich nie zarobił.
Nie stworzą, ale jeśli oferty są, to one ich nie umieją połączyć.
Opisałam kiedyś chyba w tym temacie kilka przykładów i to jest żenujące, jak pracę znalazłam sama poprzez ogłoszenie poza PUP-em, a gdyby PUP podał sam moje dane pracodawcy lub dane pracodawcy mi miałabym ją kilka miesięcy wcześniej.
I ja i pracodawca byliśmy zdegustowani, że panie tak tam pracują. Pracodwaca sam się zgłaszał kilkakrotnie i prosił o listy osób spełniających dane wymogi i nigdy nikt nie podał mnie, podczas gdy byłam zarejestrowana. I na odwrót też - mnie nigdy takiej oferty nie przedstawili.
A słyszaląs o czyms takim jak ochorna danych osobowych? gdyby pup rozdawal dane bezrobotnych wsyztskim kto tylko sobie tego zazyczy byłoby niewesoło. Pomysl zanim palniesz głupotę.
One tylko rejestrują bo chyba tylko to potrafią. Oferty trzeba wyszukiwać samemu z tablicy ogłoszeń a żeby z niej skorzystać musisz być zarejestrowana. Taka kwadratura koła. :)))
po co wprowadzasz ludzi w błąd? nie trzeba byc zarejestrowanym zeby skorzystac z ofert bo są one ogolnodostepne - w urzedzie, poza tym widzialam ze są w ziemi sochaczewskiej no i w famie zawsze podają.
Głupotą jest to, że PUP ma pomagać ludziom znajdować pracę???
Gratuluję tobie głupoty!!!
Gdy pracodawca zwraca się do PUP-u o taką pomoc (od tego PUP przecież powinien być), to PUP powinien wezwać takie osoby bezrobotne, które spełniają dane wymogi. Czasem są specjalnie organizowane spotkania i właśnie o takich sytuacjach pisałam, bo zawsze (będąc zarejestrowana) byłam pomijana, jakby panie nie miały mnie w systemie.
Chore jest bronić pań, do których zwraca się pracodawca szukający pracowników, zwracają się pracownicy szukający pracy, a panie tego nie umieją połączyć.
Głupotą jest to, że PUP ma pomagać ludziom znajdować pracę???
Gratuluję tobie głupoty!!!
Gdy pracodawca zwraca się do PUP-u o taką pomoc (od tego PUP przecież powinien być), to PUP powinien wezwać takie osoby bezrobotne, które spełniają dane wymogi. Czasem są specjalnie organizowane spotkania i właśnie o takich sytuacjach pisałam, bo zawsze (będąc zarejestrowana) byłam pomijana, jakby panie nie miały mnie w systemie.
Chore jest bronić pań, do których zwraca się pracodawca szukający pracowników, zwracają się pracownicy szukający pracy, a panie tego nie umieją połączyć.
nie odwracaj kota ogonem, pisalas o tym ze babki w pup powinny podawac twoje dane pracodawcom i do tego odnioslam swoją wypowiedz. gdyby sie okazalo ze twoje dane wpadlyby w niepowolane rece, to tez mialabys pretensje. a moze by tak ruszyc sie sprzed kompa i poszukac pracy zamiast oskarzac wsyztskich dookola o brak zatrudnienia?