Jest pani dyrektorem Zespołu Szkół w Kozłowie Biskupim w którym jest łącznie 26 oddziałów. Ze względu na zajmowane stanowisko przysługuje pani 5 godzin dodatkowych a nie 13 jak jest w pani przypadku.Czy to pani zdaniem uczciwe? Toleruje pani to, że pani wicedyrektor oprócz zajmowanego stanowiska ma pełny etat, a inni nauczyciele mogą stracic pracę z powodu braku godzin.Jeszcze w ubiegłym roku szkolnym zatrudniała pani osoby bez odpowiedniego wykształcenia wymaganego w szkolnictwie. Czy to nie kumoterstwo? Nasuwa się następne pytanie, czy sitwę ze swojego podwórka zabierze pani do Rady Powiatu? Jeżeli tak to moje gratulacje!!!!!!!!! Takiej władzy nam potrzeba!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jako mieszkanka Sochaczewa jestem ciekawa jakiej odpowiedzi udzieli ta pani.Aż strach że tacy ludzie rwą sie do wladzy i wciągają w to swoje rodziny i znajomych. Potem okazuje sie że decydują o tym jak wydawane są pieniądze z naszych podatków.Ręka ręke myje.
Takie pytania zadajcie również innym dyrektorom szkół kandydującym do rady powiatu. Zbigniew Pakuła, Tadeusz Głuchowski tez są dyrektorami szkół i niech odpowiedzą na takie pytania. Pan Grabarek też jest dyrektorem szkoły . Wszyscy trzej są radnymi powiatowymi nie jedną kadencję, więc dlaczego akurat tylko Miłkowska ma odpowiadać na te pytania i tłumaczyć się z liczby godzin w swoim etacie. Na listach kandydatów do rady powiatu są nazwiska wielu dyrektorów szkół i nie tylko szkół w większości powiązanych sochaczewskim forum samorządowym.
O Panu Tadeuszu Głuchowskim można jeszcze dodać, że ma inne źródła dochodu (pracuje w radach nadzorczych). Do niedawna (a może i dalej) w szkole gdzie jest dyrektorem pracowała jego żona. Może ten Pan rónież powinien się z tego wytłumaczyć. Wiem, że prawem to dozwolone, ale z etyką to wiele wspólnego nie ma.
Większość tych dyrektorów swoje kariery rozpoczęła w czasach nieboszczki PRL, i dziwi mnie że dziś jakoś trudno się dowiedzieć gdzie wtedy byli i gdzie należeli.
Sam fakt ich kandydowania jest wykorzystywaniem pozycji zawodowej,tak nie powinno być.Brak umiaru i dobrego smaku tych osób,które są autorytetami dla swoich wychowanków jest delikatnie ujmując nie na miejscu.Opamiętajcie się Panie i Panowie macie wychowywać młodych Polaków według zdrowych zasad współżycia społecznego,obowiązuje etyka zawodowa was w szczególności.
Akurat, nie uważam, aby kandydowanie było wykorzystywaniem pozycji, ale wszystko zależy od kandydata. Zastanawiam się- kiedy tacy ludzie, jak Pakuła mają czas na to wszystko. Ktoś od wszystkiego jest raczej "od niczego". Ja też jestem dyrektorem. Moje pensum to 8 godzin. Nie biorę żadnej nadgodziny. W czasie wyjazdów służbowych nie biorę delegacji, mało tego angażuję firmę swojego męża do fundowania nagród dla uczniów. Jak widać- jeśli człowiek uczciwy, to niczego nie wykorzysta- chyba że siebie. Pakuła jest mieszkańcem mojej wsi. W czasie tylu kadencji nie zrobił nawet jednej rzeczy. On też jest kandydatem z okręgu Nowa Sucha. Myślę, że Państwo nie wybiorą już takich leniwych i zachłannych na pieniądze ludzi. Zachęcam za to do głosowania na siebie. Emilia Badziak- Sudoł, Mazowiecka Wspólnota Samorządowa.
Myślę , że ten brak reakcji ze strony zapytanych kandydatów jest znamienny. Może dziennikarze powinni zainteresować się sprawą i wyjaśnić czy jest problem i na czym polega?
Jestem absolwentem zespołu szkuł w kozłowie biskupim. Pani miłkowska uczyła mnie polskiego, i o ile pamietam bez przerwy spuzniala około 20 minut na leckje, wtedy jako gimnazjalisci wszyscy cieszyliśmy sie z takiego obrotu sprawy ale dzis z perspektywy człowieka dojrzałego myśle sobie ze takie postepowanie wzgledem uczniuw było nieuczciwe, zwłasza że polski to przedmiot z ktorego zdaje sie egzaminy.
Jestem absolwentem zespołu szkuł w kozłowie biskupim. Pani miłkowska uczyła mnie polskiego, i o ile pamietam bez przerwy spuzniala około 20 minut na leckje, wtedy jako gimnazjalisci wszyscy cieszyliśmy sie z takiego obrotu sprawy ale dzis z perspektywy człowieka dojrzałego myśle sobie ze takie postepowanie wzgledem uczniuw było nieuczciwe, zwłasza że polski to przedmiot z ktorego zdaje sie egzaminy.
A tak wogule to gowno mnie obchodza te wybory
zastanawiam się czy gdyby wspomniana nauczycielka przychodziła o czasie to byłaby to jakaś recepta na Twój poziom znajomości ojczystego języka.
Jest pani dyrektorem Zespołu Szkół w Kozłowie Biskupim w którym jest łącznie 26 oddziałów.
Ze względu na zajmowane stanowisko przysługuje pani 5 godzin dodatkowych a nie 13 jak jest w pani przypadku.Czy to pani zdaniem uczciwe?
Toleruje pani to, że pani wicedyrektor oprócz zajmowanego stanowiska ma pełny etat, a inni nauczyciele mogą stracic pracę z powodu braku godzin.Jeszcze w ubiegłym roku szkolnym zatrudniała pani osoby bez odpowiedniego wykształcenia wymaganego w szkolnictwie.
Czy to nie kumoterstwo? Nasuwa się następne pytanie, czy sitwę ze swojego podwórka zabierze pani do Rady Powiatu? Jeżeli tak to moje gratulacje!!!!!!!!! Takiej władzy nam potrzeba!!!!!!!!!!!!!!!!!
Z jakiego komitetu wyborczego ta Pani startuje?Czy to może forum?
Jako mieszkanka Sochaczewa jestem ciekawa jakiej odpowiedzi udzieli ta pani.Aż strach że tacy ludzie rwą sie do wladzy i wciągają w to swoje rodziny i znajomych. Potem okazuje sie że decydują o tym jak wydawane są pieniądze z naszych podatków.Ręka ręke myje.
Takie pytania zadajcie również innym dyrektorom szkół kandydującym do rady powiatu. Zbigniew Pakuła, Tadeusz Głuchowski tez są dyrektorami szkół i niech odpowiedzą na takie pytania. Pan Grabarek też jest dyrektorem szkoły . Wszyscy trzej są radnymi powiatowymi nie jedną kadencję, więc dlaczego akurat tylko Miłkowska ma odpowiadać na te pytania i tłumaczyć się z liczby godzin w swoim etacie. Na listach kandydatów do rady powiatu są nazwiska wielu dyrektorów szkół i nie tylko szkół w większości powiązanych sochaczewskim forum samorządowym.
O Panu Tadeuszu Głuchowskim można jeszcze dodać, że ma inne źródła dochodu (pracuje w radach nadzorczych). Do niedawna (a może i dalej) w szkole gdzie jest dyrektorem pracowała jego żona. Może ten Pan rónież powinien się z tego wytłumaczyć. Wiem, że prawem to dozwolone, ale z etyką to wiele wspólnego nie ma.
Większość tych dyrektorów swoje kariery rozpoczęła w czasach nieboszczki PRL, i dziwi mnie że dziś jakoś trudno się dowiedzieć gdzie wtedy byli i gdzie należeli.
Sam fakt ich kandydowania jest wykorzystywaniem pozycji zawodowej,tak nie powinno być.Brak umiaru i dobrego smaku tych osób,które są autorytetami dla swoich wychowanków jest delikatnie ujmując nie na miejscu.Opamiętajcie się Panie i Panowie macie wychowywać młodych Polaków według zdrowych zasad współżycia społecznego,obowiązuje etyka zawodowa was w szczególności.
Akurat, nie uważam, aby kandydowanie było wykorzystywaniem pozycji, ale wszystko zależy od kandydata. Zastanawiam się- kiedy tacy ludzie, jak Pakuła mają czas na to wszystko. Ktoś od wszystkiego jest raczej "od niczego". Ja też jestem dyrektorem. Moje pensum to 8 godzin. Nie biorę żadnej nadgodziny. W czasie wyjazdów służbowych nie biorę delegacji, mało tego angażuję firmę swojego męża do fundowania nagród dla uczniów. Jak widać- jeśli człowiek uczciwy, to niczego nie wykorzysta- chyba że siebie. Pakuła jest mieszkańcem mojej wsi. W czasie tylu kadencji nie zrobił nawet jednej rzeczy. On też jest kandydatem z okręgu Nowa Sucha. Myślę, że Państwo nie wybiorą już takich leniwych i zachłannych na pieniądze ludzi. Zachęcam za to do głosowania na siebie. Emilia Badziak- Sudoł, Mazowiecka Wspólnota Samorządowa.
Myślę , że ten brak reakcji ze strony zapytanych kandydatów jest znamienny. Może dziennikarze powinni zainteresować się sprawą i wyjaśnić czy jest problem i na czym polega?
Jestem absolwentem zespołu szkuł w kozłowie biskupim. Pani miłkowska uczyła mnie polskiego, i o ile pamietam bez przerwy spuzniala około 20 minut na leckje, wtedy jako gimnazjalisci wszyscy cieszyliśmy sie z takiego obrotu sprawy ale dzis z perspektywy człowieka dojrzałego myśle sobie ze takie postepowanie wzgledem uczniuw było nieuczciwe, zwłasza że polski to przedmiot z ktorego zdaje sie egzaminy.
A tak wogule to gowno mnie obchodza te wybory
Nie ukrywam, że czekam na wyjasnienia kadydatów jeszcze przed wyborami. Chcę wiedzieć na kogo głosować. Milczenie ich dyskwalifikuje
Jestem absolwentem zespołu szkuł w kozłowie biskupim. Pani miłkowska uczyła mnie polskiego, i o ile pamietam bez przerwy spuzniala około 20 minut na leckje, wtedy jako gimnazjalisci wszyscy cieszyliśmy sie z takiego obrotu sprawy ale dzis z perspektywy człowieka dojrzałego myśle sobie ze takie postepowanie wzgledem uczniuw było nieuczciwe, zwłasza że polski to przedmiot z ktorego zdaje sie egzaminy.
A tak wogule to gowno mnie obchodza te wybory
zastanawiam się czy gdyby wspomniana nauczycielka przychodziła o czasie to byłaby to jakaś recepta na Twój poziom znajomości ojczystego języka.
Do DEATH THE KID-z twojej pisowni wynika,że pani Malgorzata Miłkowska zrobila ci wielką krzywdę ucząc cię języka polskiego.
Jak widzę zainteresowanie kandydatką jest znikome,aby tak było w dniu wyborów.