Nie wiem jak Wam - ale mi wydaje się, że samorządowa kampania wyborcza 2006 była (jest) bardzo niemrawa i mało emocjonująca. Komitety co prawda napisały programy i rozwiesiły plakaty, ale w powietrzu nie wyczuwa się żadnego napięcia.
Czy to oznacza, że nasz Kraj staje się bardziej normalny? Czy może odwrotnie – brak zaangażowania obywateli w wybory to krok w tył!
Słuchałam ostatnio w TVN 24 rozmowy z Leną Kolarską - Bobińską, która mówiła, że brak zaangażowania z wybory lokalne to porażka polskiej demokracji. I ja się z tym zgadzam. Pani profesor podkreślała, że bardzo ważne jest, żebyśmy do wyborów poszli, choćby z tego względu, że w najbliższym czasie do samorządów tafią naprawdę duże pieniądze i warto wiedzieć, kto je będzie wydawał w naszym imieniu. Ale prognozy są niezbyt optymistyczne - podobno około 20% uprawnionych pójdzie do urn... Dla mnie to nie jest normalne, ale chyba taka jest konsekwencja zmęczenia polityką. Ma się dość wszelkich wyborów.
Marcinie ten Kraj dlugo nie bedzie jeszcze normalny! To ludzie sa zmeczeni wyborami i kandydatami,zniecheca tez fakt ze wciaz te same twarze widnieja na plakatach .Proponuje abysmy zorganizowali liste osob ktore kolejny raz kandyduja bez wzgledu na opcje polityczne czy ugrupowanie i ocenili ich prace w radzie i zangazowanie.Czy szumne hasla jakimi nas zarzucaja nie pozostaja tylko pustymi sloganami! Pozdrawiam.
Karolu a jaką - my wyborcy - będziemy mieli gwarancję, że nowi ludzie będą lepsi? Niestety nie mamy żadnej. Retoryta Samoobrony - oni rządzili, oni się nie sprawdzili - jak widać nie wniosła niczego poza kolejnymi aferzystami, którzy na tym haśle zbili wyborczy kapitał i dziś śmieją się do nas z ekranów telewizorów.
Patrząc na nasze lokalne podwórko - wg. mnie na każdej liście znalazło się po kilka osób na które warto oddać swój głos, bo za ich słowami stoją prawdziwe działania a nie puste hasła. I chyba to wystarczy, bo przecież nie chodzi o ilość ale jakość.
Aby dokonać mądrych wyborów należy znać kandydatów. A z tym u wyborców jest bardzo słabo. Dużą winę ponoszą za to sami politycy - z jednej strony nieustanne utarczki męczą "niezainteresowanych" obserwatorów (czyt. wyborców), z drugiej w tej powszechnej kampanii klęsk i porażek giną prawdziwe sukcesy i zwycięstwa.
Jeżeli proponujesz listę to proszę bardzo, tylko mam prośbę zacznij od pozytywnych przykładów bo chyba nikt z nas nie potrzebuje tych negatywnych - ich i tak jest dużo więc po co o nich pisać? Promujmy dobrych tym większe szanse będą mieli na zwycięstwo.
Problem demokracji lokalnej, w tym sochaczewskiej, polega na tym, że kasta polityczna jest niesamowicie zamknięta i nie specjalnie zależy jej by co jakiś czas otworzyć okno i wpuścić świeże powietrze. Mimo, ze w wyborach startuje wielu nowych (niekoniecznie młodych) i/lub wartościowych ludzi to ich szanse są niestety niewielkie. Do tego konstrukcja prawna samorządów w Polsce sprzyja jak nigdzie w Europie powstawaniu klik i układzików i powoduje zamykanie się w sobie tych ludzi. Wszystko sprowadza się do zdobycia władzy, zachowania pozycji, czyli pensyjki ok. 4 tyś (pensja urzędnika i dieta radnego) i wydumanego spełnienia. Najgorsze jest to, ze ludzie Ci nie funkcjonują już w ogóle poza swoją pseudo karierą polityczną, a przez to brak im twórczego myślenia niezbędnego przy rozwiązywaniu problemów samorządów. Wielu z nich reprezentuje, uzależniony od sukcesu wyborczego konstelacje, to jest bycie jednocześnie bądź to urzędnikiem samorządowym i radnym bądź dziennikarzem i radnym bądź wreszcie urzędnikiem i dziennikarzem.
Co oznacza twórcze podejście widać najlepiej po twórcach tego portalu. Ludzie, którzy stworzyli to medium nie byli zamkniętymi w sobie małymi ludzikami i takich (może nie konkretnie tych z esochaczew) potrzeba nam w samorządzie.
Jeśli więc ktoś chciałby zmian w Sochaczewie niech głosuje na ludzi, których zna, ale którzy niekoniecznie byli związani z polityczną stroną samorządu. Ten brak doświadczenia jest wielkim plusem tych ludzi i szansą dla Sochaczewa.
Jacka na prezydenta, on wie wszystko!!! ( Nie dotyczy Jacka K.) Albo na burmistrza!!! wszystko Jedno!!!! Wszystko Jedno na burmistrza!!!! Też sie sprawdzi!!! Ludzie to jest matrix - kiedy obudzicie się i zyskacie samoświadomość?
Zupełnie nie rozumiem dlaczego starujących do wyborów ma dyskredytować fakt, że już pracowali czy obecnie pracują w samorządzie. A niektórzy ciągle takie opinie sączą, co może zniechęcić do wyborów co bardzej nieświadomych obywateli.
Mało ważne jest czy kandydaci pracowali w samorządzie czy gdzie indziej. Ważne jest jak potrafią działałć i pracować! I w jakom stopniu to udowodnili dotychczas.
Nie wyciągniemy nagle na pęczki (co najwyżej na Pęczaki) kupy kandydatów znających się dokładnie i mających kwalifikacje administracyjne. Choć jednak wieloletnia praca W SAMORZĄDZIE oraz może być tu ewidentnym potwierdzeniem posiadania takich kwalifikacji. Znam też takich co prawie ciągle te kwalifikacje podwyższają.
Żeby było śmiesznie zarzuca się im że za długo pracują w Samorządzie (czyli mają duże doświadczenie)... to niby co mają robić - przekwalifikować sie na fryzjerów lub sprzedawców marchewki....
Powiem wam szczerze, że cała ta wyborcza męczarnia śmiertelnie mnie już znużyła. Kto mnie nie spotka, to zaraz zaczyna temat wyborów. Ja wiem swoje, inni też wiedzą swoje. Poglądy, a poglądy polityczne w szczególności, są bardzo odporne na argumentacje. Tu się już nic nie zmieni.
Kupiłem sobie najnowszą płytę Claptona. W zasadzie Claptona i JJ Cale’a. Nazywa się toto „The Road To Escondido”. Na okładce widać naszych bluesmanów, którym popsuł się stary pic-up. Clapton siedzi na furze, a JJ Cale łapie okazję, stojąc z tabliczką ESCONDIDO. Wolność, radość życia, przyjaźń i droga. Przy tym wszystkim, te wybory i jakiekolwiek inne wybory niewiele znaczą. Przecież tyle ich już było…
Demokracja a zwłaszcza dokonywanie wyborów to nie jest łatwa sprawa. Wie to każdy kto po wyborach poczuł się oszukany. Jeśli kupisz wadliwy towar biegniesz do sklepu i go wymieniasz. Z demokracją tak się nie da. Tym bardziej, że nie lubimy poważnych wyborów, bo przy nich trzeba się napracować, poszukać, analizować - kupno domu, mieszkania to prawdziwa męczarnia. Może dlatego co raz więcej osób tęsknie spogląda za modelem autorytarym - niech baćka myśli za nas. Po co się męczyć.
Tylko, że takie myślenie wg. mnie pogłębia obecny stan - jeśli wszyscy uciekną w społeczny "niebyt" to co będzie dalej?
Twój post, mimo że jest bardzo krótki, skłania do długiej odpowiedzi. Nie chciałbym jednak nadużywać cierpliwości innych forumowiczów, dlatego postaram się streszczać.
Nie było mi dane wiele podróżować, ale bywałem w krajach Europy Zachodniej. Zdarzało mi się rozmawaić tam dosyć często z tak zwanymi zwykłymi ludźmi. Zadziwiało mnie to, że oni w ogóle nie rozmawiają o polityce, choć chadzają na wybory.
Jak mi się zdaje, ich wybory mają charakter bardzo pragmatyczny, czy może lepiej, praktyczny. Nie ma w tym niemal w ogóle emocji. Czyli, mniej więcej, dokładnie odwrotnie jak u nas, gdzie człowiek od rana jest przez bliźnich zamęczany tak czy inaczej rozumianą polityką.
Mimo żarliwych dyskusji, nigdy nie jesteśmy zadowoleni z wyboru. To skomplikowane zjawisko, brak tu miejsca na jego roztrząsanie.
Zapewniam Cię natomiast, że zamierzam się udać na wybory i mam dobrze przemyślane, których kandydatów poprę. Mówię o wyborach lokalnych, bo parlamentarne chyba sobie odpuszczę. Niepójście to też jakiś akt polityczny i niech go tam sobie na górze odczytują jak chcą.
A już na zakończenie - myślę, że ogólnie jako społeczeństwo zbyt wiele od polityki oczekujemy. Chyba lepiej by było, gdybyśmy konsekwentnie patrzyli, jak rządzący realizują niezbędne miniumum.
Czytając o Pana rozterkach, Panie Rafale, dotyczących demokracji lokalnej oraz świadomy Pana preferencji sposobu wyboru Radnych ciekawy jestem czemu wyborcy nie odbyliśmy dyskusji nad sposobem wybierania władz wykonawczych i kontrolno-uchwałodawczych w samorządach i oceny który system jest lepszy : stary w powiecie gdzie Radni wybierają starostów, czy w gminach : wybory bezpośrednie /wójtów,burmistrzów i prezydentów/ oraz czy nie powinno zmienić się ordynacji w miastach wielkości Sochaczewa , wyboru radnych z proporcjonalnych na większościowe w okręgu stanowiącym obszar miasta.
Nie rozumiem dlaczego brak poparcia dla wieloletnich wyjadaczy (szczególnie tych tkwiących na stołkach od początku lat 90) ma zniechęcać do wyborów, szczególnie „mniej uświadomionych” (to ci gorsi tak???) obywateli miasta. Niektórzy niestety sączą takie twierdzenia.
Rozumiem, że niektórzy mają interes, czysto osobisty, w tym żeby Ci ludzie zostali – znają ich, pomagają sobie nawzajem, honorują itp.
Przykre jest słyszeć, że ci nowi w polityce to prawdopodobnie Pęczaki, i to jest właśnie najbardziej chamski i uwłaczający tym ludziom sposób dyskredytacji. Autor jednego z powyżej znajdujących się postów zdaje się mówić „ nie głosujcie na nich bo to mogą być malwersanci!”.
Apeluję do czytających mojego posta. Głosujcie na sąsiadów, tych ludzi których znacie i którzy poza polityką mają własne życie nie związane z samorządem. Oni są potrzebni temu miastu.
Wybory w naszym Kraju to trudny okres dla wielu Rodakow. Zawsze z nadzieja oczekujemy na zmiany, zmiany na lepsze(drogi, mosty, szkoly, przedszkola, prace, godniejsze zycie i bezpieczne). Kandydaci na radnych miejskich czy powiatowych przescigaja sie w gloszeniu hasel tak oczekiwanych przez mieszkancow. Fenomenem jest tez fakt, ze mimo " nowych w polityce "wygrywaja, jak to bylo wyzej przez kogos okreslone "wieloletni wyjadacze (tkwiacy na stolkach od poczatku lat 90 )".
Andrzeju nie dziwi mnie podejscie do wyborow ludzi mieszkajacych w Europie Zachodniej. Oni sa zupelnie na innym poziomie zycia i nie borykaja sie z tak wydawalo by sie prozaicznymi problemami jak my. Jednak zachecam wszystkich mieszkancow do wziecia udzialu w wyborach.
P.S. Mam nadzieje, ze administratorzy pozwola wypowiadac mi sie na tym forum, mimo braku odpowiedzi z ich strony na "pierwsze ostrzezenie".
Przepraszam, że nie w temacie wątku ale należy się jedno wyjaśnienie:
P.S. Mam nadzieje, ze administratorzy pozwola wypowiadac mi sie na tym forum, mimo braku odpowiedzi z ich strony na "pierwsze ostrzezenie".
Spoglądając na liczbę komentarzy i postów jakie napisałeś na portalu - 103, śmiało można postawić tezę, że jesteś jednym z najaktywniejszym użytkowników, a przynajmniej cieszącym się dużą swobodą. Jak dotąd, nikt nie zabronił Ci swobodnego pisania, dlatego skąd u Ciebie lęk przed "polityczną", jak to ująłeś, cenzurą? Widziałeś ją gdzieś tutaj, doświadczyłeś na sobie? Tak jak my nie odmawiamy Tobie prawa do wypowiedzi, tak - na zasadzie wzajemności - pozostaw nam prawo do pilnowania porządku, m.in. po to aby ktoś anonimowo nie zaczął Cię brutalnie opluwać, szargając Twoje i Twojej rodziny nazwisko. Możemy się tak umówić? Mam nadzieję, że rozumiesz nasze intencje i zamkniemy na zawsze ten temat.
Przepraszam, ale celem wyjasnienia pragne zabrac glos.
Tak bylo do wczoraj. Bylem przekonany, ze moja aktywnosc i chec wypowiedzenia sie na tym forum nie przysporzy nikomu klopotow. Jesli mozna, prosze wyprowadzic mnie z bledu, czy ilosc wypowiedzi martwi administratorow, czy tematy. Bo jesli to pierwsze to pragne zauwazyc, ze ilosc moich wypowiedzi nie jest chyba rekordowa, ale postaram sie ograniczyc ja do minimum (bo nie zalezy mi na zaszczytnej funkcji administratora - domysl). Moja aktywnosc tlumacze goracym okresem wyborczym. Zarzut dotyczyl korzystania z jednego komputera kilku osob, co tez nie jest do konca prawda i chyba regulamin Wasz tego nie zabrania.
Tak było do wczoraj, jest dziś, będzie i jutro. Przecież wciąż zabierasz tu głos :-) Jak sam napisałeś mamy obawy co do mnożenia nicków osób piszących z "jednego adresu" - i tylko i wyłącznie o to nam chodzi.
Aby to lepiej zobrazować zapraszam do zapoznania się z tym tekstem Psychologia Internetu
Po jego lekturze, myślę, że lepiej zrozumiesz skąd biorą się nasze obawy. Nie chcemy aby sytuacja powtórzyła się tym razem i dlatego lojalnie informujemy o naszych obiekcjach. Żaden uczciwy forumowicz nie ma się czego obawiać - parafrazując Pana Premiera. Prosimy też o wyrozumiałość, nie chcemy nikogo piętnować, ograniczać ani blokować, staramy się tylko zadbać o porządek w tym gorącym okresie przedwyborczym, a jak sam możesz przeczytać w cytowanym tekście - mamy powody do wyczulenia w tym względzie.
Również pozdrawiam i mam nadzieję, że nasza dbałość o jakość portalu nie będzie powodem do zaniechania pisania przez Ciebie postów.
Panie Rafale sprawa sprzed czyterech lat nie byla mi znana w owym czsie nie mialem jeszcze takich mozliwosci ( dostepu do internetu). Po zapoznaniu sie z "lektura" na uprawiedliwianie moich wypowiedzi pragne zaznaczyc, ze zamierzalem i nie zamierzam doposzczac sie oszczerstw przeciwko obecnym kandydatom na fotel burmistrza czy radnego. Jak rowniez nie zamierzalem i nie zamierzam zajmowac sie zyciem prywatnym czy osobistym kandydatow. Daleki jestem od podejmowania osadow ich postaw moralnych. Trzymalem sie faktow zaistnialych, a nie wyimaginowanych oszczerstw. A sprawe ostrzezenia uwazam za wielce przesadzona i tym samym pragne zakonczyc ten watek.Pozdrawiam.
Szanowny Panie Rafale! Niby przyznaje Panu rację, ale jedna rzecz mnie zaniepokoiła. Chodzi mi o to, czy niektórzy mający dostęp do IP naszych komputerów nie próbują czasami tego faktu wykorzystać. Kilka miesięcy temu, jeden z forumowiczów, który w wizytówce ma napisane - rola w portalu e-sochaczew - redaktor, z braku argumentów w ostrej dyskucji ze mną, stwierdził pewnego dnia, że juz wie kim jestem, jak sie nazywam, czym się zajmuję itd. Mało tego, straszył mnie, że mnie za chwilę odwiedzi i dopiero będzie ciekawie. Ponieważ do strachliwych nie należę, niespecjalnie się groźbami owego pana przejąłem, ale pozostał mi niesmak, że ten ktoś wykorzystał to, że jest redaktorem esochaczew i manipulowal przy IP forumowiczów. Co Pan na to?
Ponieważ nie jestem w żadnej partii i nie się z nikim z osób kandydujących mam ogromną prośbę do ludzi którzy pójdą na wybory w niedziele. PAMIĘTAJCIE KTO PROTESTOWAŁ PRZECIW OTWARCIU KAUFLANDU który niedługo będzie obchodził pierwszą "rocznicę" zamknietych drzwi. I JEŚLI MOŻECIE TO NIE ODDAWAJCIE GŁOSÓW NA OSOBY TAKIE JAK CZŁONKOWIE STOWARZYSZENIA PRZEDSIĘBIORCÓW I KUPCÓW ZIEMI SOCHACZEWSKIEJ. Niech oni rządzą swoimi sklepami i się nie wtrącają do rad miasta, gminy i powiatu. PAMIĘTAJCIE O LUDZIACH KTÓRZY STRACILI PRACĘ!!! Może jak przyjdzie "nowa" władza wreszcie długo oczekiwany sklep zostanie otwarty.
Coś sie tak czepił tego Kauflanda? Udziały w nim masz jakieś czy co? Nie jestem ani przeciwnikiem, ani fanem marketów, ale mam pytanie? Nie masz gdzie kupować? Mało jeszcze sklepów w Sochaczewie? parę dni temu czytałem że Ahold wycofuje się z Polski, więc Hypernowa będzie do sprzedania. Nie dziwię się, bo bryndza tam jak diabli, a ostatnio to nawet w promocji mozna było olej napędowy do malucha zatankować. Jesli juz jesteś takim zwolennikiem marketów zachodnich sieci, podaj parę przykładów ich wyższosci nad polskimi sklepami... Możesz?
Coś sie tak czepił tego Kauflanda? Udziały w nim masz jakieś czy co? Nie, nie mam w nim żadnych udziałów. Tylko mojej osobie jak i reszcie mieszkańców zależy aby jak najtaniej kupować produkty zwłaszcza że stają się one coraz droższe. A jestem zwolennikiem otwierania rynków a nie ich zamykania tak jak to się dzieje w naszym mieście. Można powiedzieć że niektórzy działacze chcieliby mieć monopol. Przykładem są Skierniewice. Jest TESCO, KAUFLAND, BIEDRONKA i inne sklepy, samy etc. Nikt nie płacze że wejdzie tesco i wszystko upadnie. Jak widać trzyma się. A wsztrzymywanie lub zakazanie otwarcia nowego sklepu działa na niekorzyść mieszkańców. A każdy chodzi tam gdzie taniej no chyba że jest tobą i mu nie zależy za ile kupi chleb, czy za złotówkę czy za dwa złote. Pozdrawiam
No jesli jedynym kryterium jest cena to nawet jestem w stanie przyznać ci rację. Natomiast to, że na te niskie ceny w Biedronce np. tyrają ponad swoje siły kobiety albo że w marketach "odświeżanych" jest wiele produktów to juz dla ciebie znaczenia nie ma. Trudno każdy je to co lubi. Parę dni temu czytałem natomiast, że pracownicy Media Markt podobno jak w wiekszości marketów mieli zgodę na wypozyczanie sobie do domów płyt z grami i filmami, które po zwrocie były od nowa pakowane i sprzedawane naiwnym klientom. Lubisz tak po kimś?
Parę dni temu czytałem natomiast, że pracownicy Media Markt podobno jak w wiekszości marketów mieli zgodę na wypozyczanie sobie do domów płyt z grami i filmami, które po zwrocie były od nowa pakowane i sprzedawane naiwnym klientom. Lubisz tak po kimś?
Nie. Ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Inaczej: Sam korzystam z używanych podręczników w szkole, a jeśli jem odświeżaną wędlinę z supermarketu to kupujac ją tam z góry zdaję sobie z tego sprawe, zwłaszcza po aferze z Constarem. Bynajmniej jak widać jem wędlinę z Hypernovey, Championa i żyję. Co do oszukiwania ludzi przez Media Markt - nie tylko oni oszukują, żyjemy w zakłamanym świecie. Ale nikt mi nie mówił że świat jest sprawiedliwy i prawy. A jeśli można coś zmieniać na lepsze - dać ludzią większy wybór np. w zakupach tańszych produktów - to trzeba to zmieniać. Pozdrawiam
No jesli jedynym kryterium jest cena to nawet jestem w stanie przyznać ci rację. Natomiast to, że na te niskie ceny w Biedronce np. tyrają ponad swoje siły kobiety albo że w marketach "odświeżanych" jest wiele produktów to juz dla ciebie znaczenia nie ma.
Z twojej wypowiedzi moznaby wywnioskowac, ze w polskich sklepach pracownicy maja sielskie zycie i nigdy tam nie odswieza sie zywnosci. Niestety prawda wyglada troche inaczej. Pracownicy miejscowych sklepow tez nie zawsze sa dobrze traktowani i tez sie "odswieza" tam wiele produktow. Jesli wierzysz w to ze jest inaczej to wspolczuje naiwnosci. Kiedys np. bardzo czesto przytrafialo mi sie kupic przeterminowane produkty w sklepach Lux (przy ulicy Pokoju oraz przy Gawlowskiej). Po 6-tym razie kiedy kupilem tam cos zepsutego przestalem tam robic zakupy. Teraz robie zakupy w Hipernovej. I to nie ze wzgledu na ceny tylko ze wzgledu na wygode. W jednym miejscu moge kupic prawie wszystko, mam gdzie zaparkowac i nie musze stac w kolejkach (w przeciwienstwie do Championa). Chetnie widzialbym otawrcie nowej konkurencji dla istaniejacych juz marketow. I wkurza mnie, ze ktos probujac bronic swoich osobistych interesow probuje narzucac calemu miastu swoja wole. Ja tez bym chcial zeby wladze miejskie zaczely utrudniac zycie mojej konkurencji.
Trudno każdy je to co lubi. Parę dni temu czytałem natomiast, że pracownicy Media Markt podobno jak w wiekszości marketów mieli zgodę na wypozyczanie sobie do domów płyt z grami i filmami, które po zwrocie były od nowa pakowane i sprzedawane naiwnym klientom. Lubisz tak po kimś?
Jakos nie widze w tym wielkiej tragedii. Rozumiem, ze Ty NIGDY nie kupujesz nic uzywanego? Samochody tez kupujesz zawsze nowe? Nawet jesli tak jest to musze Cie zmartwic: w salonach pracownicy tez czesto jezdza samochodami a potem sprzedaje sie je jako nowe. Takze tam tez kupujesz po kims :-)
A po co na te wybory??? Niedobrze mi sie juz robi od tych pseudo wyborów. Od lat te same twarze. z góry wiadomo kto wygra. No i te wspaniałe hasła. Czegóż to nasi potencjalni radni nie są w stanie zrobić dla naszego miasta. Szkoda, że to tylko propaganda, walka o stołki! To przykre, ale niestety prawdziwe. Dlatego większość ludzi olewa takie wybory i zamiast do urn zostaje w domu.
Sorry, ale teraz to Ty amro rzucasz hasła w stylu te same twarze, ludzie mają dość itp. Fakt widać sporo tych samych gąb, które nic nie zrobiły przez ostatnie 4 lata a niekóre nawet przez 8 lat i pchają się do władzy dalej. Dlaczego się dostaja znowu? Bo ktos na nich głosuje. Ja w tych wyborach widzę bardzo dużo twarzy nowych i wiele młodych. Tylko, ze ci nowi się nie dostaną, bo między innymi w ten sposób myślący co Ty czyli mający już dość wiecznie tych samych twarzy wybory olewają i nie głosują. A ci którzy od zawsze skreslaja to samo nazwisko pójdą i skreslą je kolejny raz.
Szanowny Jacku! Po pierwsze ja w LUXach sochaczewskich też nie kupuję, wolę małe osiedlowe sklepiki. Po drugie. Nie kupuję nowych samochodów, a jak kupuję używane, to wiem, że kupuję używane, w przeciwieństwie do oszukańczych zestawów z marketów, wykorzystanych przez pracowników i ponownie zapakowanych w celu udawania dziewiczych. Przyznasz, że to jednak pewna róznica jest. Powiem Ci jeszcze,że jak mam więcej kasy i zamierzam zrobic więcej zakupów z róznych branż, wybieram się od czasu do czasu ( powiedzmy raz na 2 - 3 miesiące) np. do Tesco i kupuję. Nie kupuję jednak tam np. elektroniki itp. rzeczy. Natomiast co np. moge kupić w Hypernowej? Bryndza jak diabli, wybór towarów minimalny. Według mnie - nie warto.
Nie wiem jak Wam - ale mi wydaje się, że samorządowa kampania wyborcza 2006 była (jest) bardzo niemrawa i mało emocjonująca. Komitety co prawda napisały programy i rozwiesiły plakaty, ale w powietrzu nie wyczuwa się żadnego napięcia.
Czy to oznacza, że nasz Kraj staje się bardziej normalny?
Czy może odwrotnie – brak zaangażowania obywateli w wybory to krok w tył!
Słuchałam ostatnio w TVN 24 rozmowy z Leną Kolarską - Bobińską, która mówiła, że brak zaangażowania z wybory lokalne to porażka polskiej demokracji. I ja się z tym zgadzam. Pani profesor podkreślała, że bardzo ważne jest, żebyśmy do wyborów poszli, choćby z tego względu, że w najbliższym czasie do samorządów tafią naprawdę duże pieniądze i warto wiedzieć, kto je będzie wydawał w naszym imieniu. Ale prognozy są niezbyt optymistyczne - podobno około 20% uprawnionych pójdzie do urn... Dla mnie to nie jest normalne, ale chyba taka jest konsekwencja zmęczenia polityką. Ma się dość wszelkich wyborów.
Marcinie ten Kraj dlugo nie bedzie jeszcze normalny! To ludzie sa zmeczeni wyborami i kandydatami,zniecheca tez fakt ze wciaz te same twarze widnieja na plakatach .Proponuje abysmy zorganizowali liste osob ktore kolejny raz kandyduja bez wzgledu na opcje polityczne czy ugrupowanie i ocenili ich prace w radzie i zangazowanie.Czy szumne hasla jakimi nas zarzucaja nie pozostaja tylko pustymi sloganami! Pozdrawiam.
Karolu a jaką - my wyborcy - będziemy mieli gwarancję, że nowi ludzie będą lepsi? Niestety nie mamy żadnej. Retoryta Samoobrony - oni rządzili, oni się nie sprawdzili - jak widać nie wniosła niczego poza kolejnymi aferzystami, którzy na tym haśle zbili wyborczy kapitał i dziś śmieją się do nas z ekranów telewizorów.
Patrząc na nasze lokalne podwórko - wg. mnie na każdej liście znalazło się po kilka osób na które warto oddać swój głos, bo za ich słowami stoją prawdziwe działania a nie puste hasła. I chyba to wystarczy, bo przecież nie chodzi o ilość ale jakość.
Aby dokonać mądrych wyborów należy znać kandydatów. A z tym u wyborców jest bardzo słabo. Dużą winę ponoszą za to sami politycy - z jednej strony nieustanne utarczki męczą "niezainteresowanych" obserwatorów (czyt. wyborców), z drugiej w tej powszechnej kampanii klęsk i porażek giną prawdziwe sukcesy i zwycięstwa.
Jeżeli proponujesz listę to proszę bardzo, tylko mam prośbę zacznij od pozytywnych przykładów bo chyba nikt z nas nie potrzebuje tych negatywnych - ich i tak jest dużo więc po co o nich pisać? Promujmy dobrych tym większe szanse będą mieli na zwycięstwo.
Sadze ze sami kandydaci powinni pochwalic sie swoimi osiagnieciami{mialem na mysli same pozytywy} Czekam na dobre wreszcie informacje.
te same twarze widnieja na plakatach
jednej takiej pani to na juz któreś z kolei wybory nawet zdjęcia sie zmienic nie chce :)
Problem demokracji lokalnej, w tym sochaczewskiej, polega na tym, że kasta polityczna jest niesamowicie zamknięta i nie specjalnie zależy jej by co jakiś czas otworzyć okno i wpuścić świeże powietrze. Mimo, ze w wyborach startuje wielu nowych (niekoniecznie młodych) i/lub wartościowych ludzi to ich szanse są niestety niewielkie. Do tego konstrukcja prawna samorządów w Polsce sprzyja jak nigdzie w Europie powstawaniu klik i układzików i powoduje zamykanie się w sobie tych ludzi. Wszystko sprowadza się do zdobycia władzy, zachowania pozycji, czyli pensyjki ok. 4 tyś (pensja urzędnika i dieta radnego) i wydumanego spełnienia. Najgorsze jest to, ze ludzie Ci nie funkcjonują już w ogóle poza swoją pseudo karierą polityczną, a przez to brak im twórczego myślenia niezbędnego przy rozwiązywaniu problemów samorządów. Wielu z nich reprezentuje, uzależniony od sukcesu wyborczego konstelacje, to jest bycie jednocześnie bądź to urzędnikiem samorządowym i radnym bądź dziennikarzem i radnym bądź wreszcie urzędnikiem i dziennikarzem.
Co oznacza twórcze podejście widać najlepiej po twórcach tego portalu. Ludzie, którzy stworzyli to medium nie byli zamkniętymi w sobie małymi ludzikami i takich (może nie konkretnie tych z esochaczew) potrzeba nam w samorządzie.
Jeśli więc ktoś chciałby zmian w Sochaczewie niech głosuje na ludzi, których zna, ale którzy niekoniecznie byli związani z polityczną stroną samorządu. Ten brak doświadczenia jest wielkim plusem tych ludzi i szansą dla Sochaczewa.
Brawo, brawo - e-sochaczew na burmistrza!!!!
Jacka na prezydenta, on wie wszystko!!! ( Nie dotyczy Jacka K.) Albo na burmistrza!!! wszystko Jedno!!!! Wszystko Jedno na burmistrza!!!! Też sie sprawdzi!!! Ludzie to jest matrix - kiedy obudzicie się i zyskacie samoświadomość?
Zupełnie nie rozumiem dlaczego starujących do wyborów ma dyskredytować fakt, że już pracowali czy obecnie pracują w samorządzie. A niektórzy ciągle takie opinie sączą, co może zniechęcić do wyborów co bardzej nieświadomych obywateli.
Mało ważne jest czy kandydaci pracowali w samorządzie czy gdzie indziej. Ważne jest jak potrafią działałć i pracować! I w jakom stopniu to udowodnili dotychczas.
Nie wyciągniemy nagle na pęczki (co najwyżej na Pęczaki) kupy kandydatów znających się dokładnie i mających kwalifikacje administracyjne. Choć jednak wieloletnia praca W SAMORZĄDZIE oraz może być tu ewidentnym potwierdzeniem posiadania takich kwalifikacji. Znam też takich co prawie ciągle te kwalifikacje podwyższają.
Żeby było śmiesznie zarzuca się im że za długo pracują w Samorządzie (czyli mają duże doświadczenie)... to niby co mają robić - przekwalifikować sie na fryzjerów lub sprzedawców marchewki....
Powiem wam szczerze, że cała ta wyborcza męczarnia śmiertelnie mnie już znużyła. Kto mnie nie spotka, to zaraz zaczyna temat wyborów. Ja wiem swoje, inni też wiedzą swoje. Poglądy, a poglądy polityczne w szczególności, są bardzo odporne na argumentacje. Tu się już nic nie zmieni.
Kupiłem sobie najnowszą płytę Claptona. W zasadzie Claptona i JJ Cale’a. Nazywa się toto „The Road To Escondido”. Na okładce widać naszych bluesmanów, którym popsuł się stary pic-up. Clapton siedzi na furze, a JJ Cale łapie okazję, stojąc z tabliczką ESCONDIDO. Wolność, radość życia, przyjaźń i droga. Przy tym wszystkim, te wybory i jakiekolwiek inne wybory niewiele znaczą. Przecież tyle ich już było…
Demokracja a zwłaszcza dokonywanie wyborów to nie jest łatwa sprawa. Wie to każdy kto po wyborach poczuł się oszukany. Jeśli kupisz wadliwy towar biegniesz do sklepu i go wymieniasz. Z demokracją tak się nie da. Tym bardziej, że nie lubimy poważnych wyborów, bo przy nich trzeba się napracować, poszukać, analizować - kupno domu, mieszkania to prawdziwa męczarnia. Może dlatego co raz więcej osób tęsknie spogląda za modelem autorytarym - niech baćka myśli za nas. Po co się męczyć.
Tylko, że takie myślenie wg. mnie pogłębia obecny stan - jeśli wszyscy uciekną w społeczny "niebyt" to co będzie dalej?
Rafale,
Twój post, mimo że jest bardzo krótki, skłania do długiej odpowiedzi. Nie chciałbym jednak nadużywać cierpliwości innych forumowiczów, dlatego postaram się streszczać.
Nie było mi dane wiele podróżować, ale bywałem w krajach Europy Zachodniej. Zdarzało mi się rozmawaić tam dosyć często z tak zwanymi zwykłymi ludźmi. Zadziwiało mnie to, że oni w ogóle nie rozmawiają o polityce, choć chadzają na wybory.
Jak mi się zdaje, ich wybory mają charakter bardzo pragmatyczny, czy może lepiej, praktyczny. Nie ma w tym niemal w ogóle emocji. Czyli, mniej więcej, dokładnie odwrotnie jak u nas, gdzie człowiek od rana jest przez bliźnich zamęczany tak czy inaczej rozumianą polityką.
Mimo żarliwych dyskusji, nigdy nie jesteśmy zadowoleni z wyboru. To skomplikowane zjawisko, brak tu miejsca na jego roztrząsanie.
Zapewniam Cię natomiast, że zamierzam się udać na wybory i mam dobrze przemyślane, których kandydatów poprę. Mówię o wyborach lokalnych, bo parlamentarne chyba sobie odpuszczę. Niepójście to też jakiś akt polityczny i niech go tam sobie na górze odczytują jak chcą.
A już na zakończenie - myślę, że ogólnie jako społeczeństwo zbyt wiele od polityki oczekujemy. Chyba lepiej by było, gdybyśmy konsekwentnie patrzyli, jak rządzący realizują niezbędne miniumum.
Czytając o Pana rozterkach, Panie Rafale, dotyczących demokracji lokalnej oraz świadomy Pana preferencji sposobu wyboru Radnych ciekawy jestem czemu wyborcy nie odbyliśmy dyskusji nad sposobem wybierania władz wykonawczych i kontrolno-uchwałodawczych w samorządach i oceny który system jest lepszy : stary w powiecie gdzie Radni wybierają starostów, czy w gminach : wybory bezpośrednie /wójtów,burmistrzów i prezydentów/ oraz czy nie powinno zmienić się ordynacji w miastach wielkości Sochaczewa , wyboru radnych z proporcjonalnych na większościowe w okręgu stanowiącym obszar miasta.
Nie rozumiem dlaczego brak poparcia dla wieloletnich wyjadaczy (szczególnie tych tkwiących na stołkach od początku lat 90) ma zniechęcać do wyborów, szczególnie „mniej uświadomionych” (to ci gorsi tak???) obywateli miasta. Niektórzy niestety sączą takie twierdzenia.
Rozumiem, że niektórzy mają interes, czysto osobisty, w tym żeby Ci ludzie zostali – znają ich, pomagają sobie nawzajem, honorują itp.
Przykre jest słyszeć, że ci nowi w polityce to prawdopodobnie Pęczaki, i to jest właśnie najbardziej chamski i uwłaczający tym ludziom sposób dyskredytacji. Autor jednego z powyżej znajdujących się postów zdaje się mówić „ nie głosujcie na nich bo to mogą być malwersanci!”.
Apeluję do czytających mojego posta. Głosujcie na sąsiadów, tych ludzi których znacie i którzy poza polityką mają własne życie nie związane z samorządem. Oni są potrzebni temu miastu.
Wybory w naszym Kraju to trudny okres dla wielu Rodakow. Zawsze z nadzieja oczekujemy na zmiany, zmiany na lepsze(drogi, mosty, szkoly, przedszkola, prace, godniejsze zycie i bezpieczne). Kandydaci na radnych miejskich czy powiatowych przescigaja sie w gloszeniu hasel tak oczekiwanych przez mieszkancow. Fenomenem jest tez fakt, ze mimo " nowych w polityce "wygrywaja, jak to bylo wyzej przez kogos okreslone "wieloletni wyjadacze (tkwiacy na stolkach od poczatku lat 90 )".
Andrzeju nie dziwi mnie podejscie do wyborow ludzi mieszkajacych w Europie Zachodniej. Oni sa zupelnie na innym poziomie zycia i nie borykaja sie z tak wydawalo by sie prozaicznymi problemami jak my.
Jednak zachecam wszystkich mieszkancow do wziecia udzialu w wyborach.
P.S. Mam nadzieje, ze administratorzy pozwola wypowiadac mi sie na tym forum, mimo braku odpowiedzi z ich strony na "pierwsze ostrzezenie".
Pozdrawiam
Przepraszam, że nie w temacie wątku ale należy się jedno wyjaśnienie:
P.S. Mam nadzieje, ze administratorzy pozwola wypowiadac mi sie na tym forum, mimo braku odpowiedzi z ich strony na "pierwsze ostrzezenie".
Spoglądając na liczbę komentarzy i postów jakie napisałeś na portalu - 103, śmiało można postawić tezę, że jesteś jednym z najaktywniejszym użytkowników, a przynajmniej cieszącym się dużą swobodą. Jak dotąd, nikt nie zabronił Ci swobodnego pisania, dlatego skąd u Ciebie lęk przed "polityczną", jak to ująłeś, cenzurą? Widziałeś ją gdzieś tutaj, doświadczyłeś na sobie? Tak jak my nie odmawiamy Tobie prawa do wypowiedzi, tak - na zasadzie wzajemności - pozostaw nam prawo do pilnowania porządku, m.in. po to aby ktoś anonimowo nie zaczął Cię brutalnie opluwać, szargając Twoje i Twojej rodziny nazwisko. Możemy się tak umówić?
Mam nadzieję, że rozumiesz nasze intencje i zamkniemy na zawsze ten temat.
Przepraszam, ale celem wyjasnienia pragne zabrac glos.
Tak bylo do wczoraj.
Bylem przekonany, ze moja aktywnosc i chec wypowiedzenia sie na tym forum nie przysporzy nikomu klopotow. Jesli mozna, prosze wyprowadzic mnie z bledu, czy ilosc wypowiedzi martwi administratorow, czy tematy.
Bo jesli to pierwsze to pragne zauwazyc, ze ilosc moich wypowiedzi nie jest chyba rekordowa, ale postaram sie ograniczyc ja do minimum (bo nie zalezy mi na zaszczytnej funkcji administratora - domysl).
Moja aktywnosc tlumacze goracym okresem wyborczym. Zarzut dotyczyl korzystania z jednego komputera kilku osob, co tez nie jest do konca prawda i chyba regulamin Wasz tego nie zabrania.
Pozdrawiam i dziekuje za wyjasnienia.
Tak było do wczoraj, jest dziś, będzie i jutro. Przecież wciąż zabierasz tu głos :-) Jak sam napisałeś mamy obawy co do mnożenia nicków osób piszących z "jednego adresu" - i tylko i wyłącznie o to nam chodzi.
Aby to lepiej zobrazować zapraszam do zapoznania się z tym tekstem Psychologia Internetu
Po jego lekturze, myślę, że lepiej zrozumiesz skąd biorą się nasze obawy. Nie chcemy aby sytuacja powtórzyła się tym razem i dlatego lojalnie informujemy o naszych obiekcjach. Żaden uczciwy forumowicz nie ma się czego obawiać - parafrazując Pana Premiera. Prosimy też o wyrozumiałość, nie chcemy nikogo piętnować, ograniczać ani blokować, staramy się tylko zadbać o porządek w tym gorącym okresie przedwyborczym, a jak sam możesz przeczytać w cytowanym tekście - mamy powody do wyczulenia w tym względzie.
Również pozdrawiam i mam nadzieję, że nasza dbałość o jakość portalu nie będzie powodem do zaniechania pisania przez Ciebie postów.
Panie Rafale sprawa sprzed czyterech lat nie byla mi znana w owym czsie nie mialem jeszcze takich mozliwosci ( dostepu do internetu). Po zapoznaniu sie z "lektura" na uprawiedliwianie moich wypowiedzi pragne zaznaczyc, ze zamierzalem i nie zamierzam doposzczac sie oszczerstw przeciwko obecnym kandydatom na fotel burmistrza czy radnego. Jak rowniez nie zamierzalem i nie zamierzam zajmowac sie zyciem prywatnym czy osobistym kandydatow. Daleki jestem od podejmowania osadow ich postaw moralnych. Trzymalem sie faktow zaistnialych, a nie wyimaginowanych oszczerstw. A sprawe ostrzezenia uwazam za wielce przesadzona i tym samym pragne zakonczyc ten watek.Pozdrawiam.
Szanowny Panie Rafale! Niby przyznaje Panu rację, ale jedna rzecz mnie zaniepokoiła. Chodzi mi o to, czy niektórzy mający dostęp do IP naszych komputerów nie próbują czasami tego faktu wykorzystać. Kilka miesięcy temu, jeden z forumowiczów, który w wizytówce ma napisane - rola w portalu e-sochaczew - redaktor, z braku argumentów w ostrej dyskucji ze mną, stwierdził pewnego dnia, że juz wie kim jestem, jak sie nazywam, czym się zajmuję itd. Mało tego, straszył mnie, że mnie za chwilę odwiedzi i dopiero będzie ciekawie. Ponieważ do strachliwych nie należę, niespecjalnie się groźbami owego pana przejąłem, ale pozostał mi niesmak, że ten ktoś wykorzystał to, że jest redaktorem esochaczew i manipulowal przy IP forumowiczów. Co Pan na to?
Ponieważ nie jestem w żadnej partii i nie się z nikim z osób kandydujących mam ogromną prośbę do ludzi którzy pójdą na wybory w niedziele. PAMIĘTAJCIE KTO PROTESTOWAŁ PRZECIW OTWARCIU KAUFLANDU który niedługo będzie obchodził pierwszą "rocznicę" zamknietych drzwi. I JEŚLI MOŻECIE TO NIE ODDAWAJCIE GŁOSÓW NA OSOBY TAKIE JAK CZŁONKOWIE STOWARZYSZENIA PRZEDSIĘBIORCÓW I KUPCÓW ZIEMI SOCHACZEWSKIEJ. Niech oni rządzą swoimi sklepami i się nie wtrącają do rad miasta, gminy i powiatu. PAMIĘTAJCIE O LUDZIACH KTÓRZY STRACILI PRACĘ!!!
Może jak przyjdzie "nowa" władza wreszcie długo oczekiwany sklep zostanie otwarty.
Coś sie tak czepił tego Kauflanda? Udziały w nim masz jakieś czy co? Nie jestem ani przeciwnikiem, ani fanem marketów, ale mam pytanie? Nie masz gdzie kupować? Mało jeszcze sklepów w Sochaczewie? parę dni temu czytałem że Ahold wycofuje się z Polski, więc Hypernowa będzie do sprzedania. Nie dziwię się, bo bryndza tam jak diabli, a ostatnio to nawet w promocji mozna było olej napędowy do malucha zatankować. Jesli juz jesteś takim zwolennikiem marketów zachodnich sieci, podaj parę przykładów ich wyższosci nad polskimi sklepami... Możesz?
Coś sie tak czepił tego Kauflanda? Udziały w nim masz jakieś czy co?
Nie, nie mam w nim żadnych udziałów.
Tylko mojej osobie jak i reszcie mieszkańców zależy aby jak najtaniej kupować produkty zwłaszcza że stają się one coraz droższe.
A jestem zwolennikiem otwierania rynków a nie ich zamykania tak jak to się dzieje w naszym mieście. Można powiedzieć że niektórzy działacze chcieliby mieć monopol.
Przykładem są Skierniewice. Jest TESCO, KAUFLAND, BIEDRONKA i inne sklepy, samy etc. Nikt nie płacze że wejdzie tesco i wszystko upadnie. Jak widać trzyma się. A wsztrzymywanie lub zakazanie otwarcia nowego sklepu działa na niekorzyść mieszkańców. A każdy chodzi tam gdzie taniej no chyba że jest tobą i mu nie zależy za ile kupi chleb, czy za złotówkę czy za dwa złote.
Pozdrawiam
No jesli jedynym kryterium jest cena to nawet jestem w stanie przyznać ci rację. Natomiast to, że na te niskie ceny w Biedronce np. tyrają ponad swoje siły kobiety albo że w marketach "odświeżanych" jest wiele produktów to juz dla ciebie znaczenia nie ma. Trudno każdy je to co lubi. Parę dni temu czytałem natomiast, że pracownicy Media Markt podobno jak w wiekszości marketów mieli zgodę na wypozyczanie sobie do domów płyt z grami i filmami, które po zwrocie były od nowa pakowane i sprzedawane naiwnym klientom. Lubisz tak po kimś?
Parę dni temu czytałem natomiast, że pracownicy Media Markt podobno jak w wiekszości marketów mieli zgodę na wypozyczanie sobie do domów płyt z grami i filmami, które po zwrocie były od nowa pakowane i sprzedawane naiwnym klientom. Lubisz tak po kimś?
Nie. Ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Inaczej: Sam korzystam z używanych podręczników w szkole, a jeśli jem odświeżaną wędlinę z supermarketu to kupujac ją tam z góry zdaję sobie z tego sprawe, zwłaszcza po aferze z Constarem. Bynajmniej jak widać jem wędlinę z Hypernovey, Championa i żyję.
Co do oszukiwania ludzi przez Media Markt - nie tylko oni oszukują, żyjemy w zakłamanym świecie. Ale nikt mi nie mówił że świat jest sprawiedliwy i prawy. A jeśli można coś zmieniać na lepsze - dać ludzią większy wybór np. w zakupach tańszych produktów - to trzeba to zmieniać.
Pozdrawiam
Spokojnie.
Dostęp do numerów IP ma tylko i wyłącznie administrator. Redaktorzy też widzą tylko swoje "działki" w portalu.
... i oczywiście administratorzy nie przekazują żadnych informacji swoim kolegom redaktorom?
oczywiście..
No jesli jedynym kryterium jest cena to nawet jestem w stanie przyznać ci rację. Natomiast to, że na te niskie ceny w Biedronce np. tyrają ponad swoje siły kobiety albo że w marketach "odświeżanych" jest wiele produktów to juz dla ciebie znaczenia nie ma.
Z twojej wypowiedzi moznaby wywnioskowac, ze w polskich sklepach pracownicy maja sielskie zycie i nigdy tam nie odswieza sie zywnosci. Niestety prawda wyglada troche inaczej. Pracownicy miejscowych sklepow tez nie zawsze sa dobrze traktowani i tez sie "odswieza" tam wiele produktow. Jesli wierzysz w to ze jest inaczej to wspolczuje naiwnosci.
Kiedys np. bardzo czesto przytrafialo mi sie kupic przeterminowane produkty w sklepach Lux (przy ulicy Pokoju oraz przy Gawlowskiej). Po 6-tym razie kiedy kupilem tam cos zepsutego przestalem tam robic zakupy.
Teraz robie zakupy w Hipernovej. I to nie ze wzgledu na ceny tylko ze wzgledu na wygode. W jednym miejscu moge kupic prawie wszystko, mam gdzie zaparkowac i nie musze stac w kolejkach (w przeciwienstwie do Championa).
Chetnie widzialbym otawrcie nowej konkurencji dla istaniejacych juz marketow. I wkurza mnie, ze ktos probujac bronic swoich osobistych interesow probuje narzucac calemu miastu swoja wole. Ja tez bym chcial zeby wladze miejskie zaczely utrudniac zycie mojej konkurencji.
Trudno każdy je to co lubi. Parę dni temu czytałem natomiast, że pracownicy Media Markt podobno jak w wiekszości marketów mieli zgodę na wypozyczanie sobie do domów płyt z grami i filmami, które po zwrocie były od nowa pakowane i sprzedawane naiwnym klientom. Lubisz tak po kimś?
Jakos nie widze w tym wielkiej tragedii.
Rozumiem, ze Ty NIGDY nie kupujesz nic uzywanego? Samochody tez kupujesz zawsze nowe? Nawet jesli tak jest to musze Cie zmartwic: w salonach pracownicy tez czesto jezdza samochodami a potem sprzedaje sie je jako nowe. Takze tam tez kupujesz po kims :-)
A po co na te wybory??? Niedobrze mi sie juz robi od tych pseudo wyborów. Od lat te same twarze. z góry wiadomo kto wygra. No i te wspaniałe hasła. Czegóż to nasi potencjalni radni nie są w stanie zrobić dla naszego miasta.
Szkoda, że to tylko propaganda, walka o stołki!
To przykre, ale niestety prawdziwe. Dlatego większość ludzi olewa takie wybory i zamiast do urn zostaje w domu.
Sorry, ale teraz to Ty amro rzucasz hasła w stylu te same twarze, ludzie mają dość itp. Fakt widać sporo tych samych gąb, które nic nie zrobiły przez ostatnie 4 lata a niekóre nawet przez 8 lat i pchają się do władzy dalej. Dlaczego się dostaja znowu? Bo ktos na nich głosuje.
Ja w tych wyborach widzę bardzo dużo twarzy nowych i wiele młodych. Tylko, ze ci nowi się nie dostaną, bo między innymi w ten sposób myślący co Ty czyli mający już dość wiecznie tych samych twarzy wybory olewają i nie głosują. A ci którzy od zawsze skreslaja to samo nazwisko pójdą i skreslą je kolejny raz.
A czy ty Szczwiu kandydujesz czy nie ?
Ja nie a dlaczego pytasz?
Szanowny Jacku! Po pierwsze ja w LUXach sochaczewskich też nie kupuję, wolę małe osiedlowe sklepiki. Po drugie. Nie kupuję nowych samochodów, a jak kupuję używane, to wiem, że kupuję używane, w przeciwieństwie do oszukańczych zestawów z marketów, wykorzystanych przez pracowników i ponownie zapakowanych w celu udawania dziewiczych. Przyznasz, że to jednak pewna róznica jest. Powiem Ci jeszcze,że jak mam więcej kasy i zamierzam zrobic więcej zakupów z róznych branż, wybieram się od czasu do czasu ( powiedzmy raz na 2 - 3 miesiące) np. do Tesco i kupuję. Nie kupuję jednak tam np. elektroniki itp. rzeczy. Natomiast co np. moge kupić w Hypernowej? Bryndza jak diabli, wybór towarów minimalny. Według mnie - nie warto.