Nie szanowny złodzieju co mi antenę przy samochodzie odkręciłeś w nocy 20/21.11.2011 roku na parkingu przy Targowej, chciałbym żebyś wiedział, że jak się dowiem kim jesteś to scena z filmu Pulp Fiction gdzie Zed zabawia się z Marsellusem Wallacem w sposób delikatny opisuje nasze spotkanie... pozdrawiam i do zobaczenia!!! :)
No proszę, może Witek będzie nowym bohaterem od łapania złodziei i ich eliminowania ze społeczeństwa...:) Trzymaj się Witek jestem z Tobą!!! Złodziejstwu mówię STANOWCZE NIE!!!
A w tej chwili złodziej zgłasza na prokuraturze fakt "gróźb pod jego adresem" i wytacza sprawę o odszkodowanie z tytułu strat poniesionych. Złodziej skarży się że teraz po nocach nie może spać, cierpi na depresje i stany lękowo paranoidalne.
Ubolewa nad dziurami w prawie nie tylko polskim. Złodziej włamuje się z nożem do domu. Kradnie dobytek życia i grozi że zaszlachtuje rodzinę. Strzelam do niego i idę do więzienia za użycie niewspółmiernych środków.
Złodziej włamał się i został nagrany na kamerze. Nagranie zostało upublicznione aby znaleźć złodzieja i złodziej wytoczył proces o bezprawne wykorzystanie wizerunku i upublicznienie. Poza tym nie można go nazywać złodziejem puki prawnie nie zostanie skazany. Więc mamy też proces o zniesławienie. :)
Bo na prawie oprócz przedmiotów kierunkowych jest łacina i logika...:) ogólnie mówiąc 5-latek studiów, obrona mgr, aplikacja i coś z tego może być...:)
Co do tematu to łapać drani i karać nawet jak w opisanym filmie...:)
U siebie logikę miałem nawet w większym zakresie niż mają na prawie. Jedyne co mnie od prawa odstraszyło to Polski sposób uczenia historii. Daty, daty daty daty daty... Zamiast uczenia o procesach i związkach przyczynowo skutkowych to każe się ludziom wkuwać pary data - wydarzenie.
Szanowni Panowie, bo myśle, że tylko Wy odpisujecie na poruszony wątek, strasznie się wku... tzn zdenerwowałem jak wstałem rano w poniedziałek trochę za późno do pracy i się spieszyłem, a tu jeszcze jakiś xxx "porzyczył" sobie moją antenę od samochodu. W pierwszej chwili ciśnienie 200. :)Nie chodzi już o te 25 złotych bo gdzieś takie straty poniosłem i o te 50 złotych, bo gdzieś tyle bede musiał wydać na piwko dla chłopaków z osiedla żeby im sie język rozwinął, chodzi o fakt NIE MOJE NIE RUSZAM!!!
Zobaczymy może napisze czy udało mi się coś ustalić :)
Nie szanowny złodzieju co mi antenę przy samochodzie odkręciłeś w nocy 20/21.11.2011 roku na parkingu przy Targowej, chciałbym żebyś wiedział, że jak się dowiem kim jesteś to scena z filmu Pulp Fiction gdzie Zed zabawia się z Marsellusem Wallacem w sposób delikatny opisuje nasze spotkanie... pozdrawiam i do zobaczenia!!! :)
No proszę, może Witek będzie nowym bohaterem od łapania złodziei i ich eliminowania ze społeczeństwa...:) Trzymaj się Witek jestem z Tobą!!! Złodziejstwu mówię STANOWCZE NIE!!!
Karol
Witek,nie warcz tylko gryź!:-))
A w tej chwili złodziej zgłasza na prokuraturze fakt "gróźb pod jego adresem" i wytacza sprawę o odszkodowanie z tytułu strat poniesionych. Złodziej skarży się że teraz po nocach nie może spać, cierpi na depresje i stany lękowo paranoidalne.
;)
Jakie znowu groźby karalne? Przecież nic takiego nie padło :-)
Grzesio bawi się w agenta Tomka...;) straszy
Karol
Od razu straszy.
Ubolewa nad dziurami w prawie nie tylko polskim.
Złodziej włamuje się z nożem do domu. Kradnie dobytek życia i grozi że zaszlachtuje rodzinę. Strzelam do niego i idę do więzienia za użycie niewspółmiernych środków.
Złodziej włamał się i został nagrany na kamerze. Nagranie zostało upublicznione aby znaleźć złodzieja i złodziej wytoczył proces o bezprawne wykorzystanie wizerunku i upublicznienie.
Poza tym nie można go nazywać złodziejem puki prawnie nie zostanie skazany. Więc mamy też proces o zniesławienie. :)
Czemu nie poszedłem na "prawo"? :)
Bo na prawie oprócz przedmiotów kierunkowych jest łacina i logika...:) ogólnie mówiąc 5-latek studiów, obrona mgr, aplikacja i coś z tego może być...:)
Co do tematu to łapać drani i karać nawet jak w opisanym filmie...:)
Karol
U siebie logikę miałem nawet w większym zakresie niż mają na prawie.
Jedyne co mnie od prawa odstraszyło to Polski sposób uczenia historii.
Daty, daty daty daty daty...
Zamiast uczenia o procesach i związkach przyczynowo skutkowych to każe się ludziom wkuwać pary data - wydarzenie.
a jaką antene?
Szanowni Panowie, bo myśle, że tylko Wy odpisujecie na poruszony wątek, strasznie się wku... tzn zdenerwowałem jak wstałem rano w poniedziałek trochę za późno do pracy i się spieszyłem, a tu jeszcze jakiś xxx "porzyczył" sobie moją antenę od samochodu. W pierwszej chwili ciśnienie 200. :)Nie chodzi już o te 25 złotych bo gdzieś takie straty poniosłem i o te 50 złotych, bo gdzieś tyle bede musiał wydać na piwko dla chłopaków z osiedla żeby im sie język rozwinął, chodzi o fakt NIE MOJE NIE RUSZAM!!!
Zobaczymy może napisze czy udało mi się coś ustalić :)
pozdrawiam!