Witaj młody człowieku. Widzę, że Twoje podejście do ideologi tzw. dobrych szkół jest wręcz wzorowe. Po co Ci tzw. dobre liceum??? Chcesz być mądrzejszy ale biedniejszy? Czy chcesz mieć pracę? To dwie różne kwestie. Pamiętaj, że szkoła nie daje pracy a mniemam, że myslisz także o jakiejś tam nazwijmy karierze. PRACĘ DAJĄ LUDZIE A NIE LICEUM, STUDIA. Troche Cie musze zdołować, bo ja należę do tzw oszukanego pokolenia. Skończyłem i dobre liceum i dobre studia na Uniwersytecie Warszawskim w Warszawie, tym dziennym, prawdziwie akadamickim i tym z tradycjami, a nie jakims tam w Radomiu, Ciechanowie, czy ch... wie gdzie. I wiesz co, jestem mądrym magistrem a zarabiam 2.000 zł i pomiata mną szef po zawodówce rybno-spawalniczo-ogrodniczo-pijaczej w Pipidówku. Czy jestem bez winy, że mi się tak układa? Jestem winny, że byłem głupi i dałem się oszukać, zamiast coś działać za młodych lat i rozkręcać jakiś interes to moje życie zawodowe było przez kilka cholernych akademickich lat nauki zamrożone. Możesz być głupi i brzydki ale bogaty jeżeli bedziesz znał odpowiednich ludzi, którzy Ci pomogą i dadzą pracę. Największe głąby jakie znam zabrały się za interesy a ja wkuwałem po nocach, oni zarabiaja w pyte kasy a ja klepię biedę. I powiedz mi młody, ambitny człowieku - po ch... mi to było cała ta mądra ideologia?
Bardzo mi przykro że ma Pan taki los, ale po pierwsze: lepiej być mądrym niż głupim i pójść na dobre studia bo jest większe prawdopodobieństwo że dostanę pracę niż bym nie miał studiów. Po drugie: chodziłem do podstawówki do szkoły złej o zerowym poziomie. Naszczęście do gimnazjum posłali mnie rodzice do szkoły prywatnej dzięki czemu nauczyciele mnie pilnowali i sam chciałem się uczyć. Gdybym chodził do "starej" szkoły, poprostu stoczył bym się i nie było by szansy na jakąkolwiek pracę. Więc lepiej chodzić do tej dobrej szkoły. Po trzecie nie namówi mnie Pan do "nieuczenia" się. Po czwarte temat nie był o tym czy warto się uczyć czy nie :D
Widzę młody człowieku, że dobra i rozsądna z Ciebie jednostka. Mało jest takich. Powodzenia w życiu. Podobno najlepszym LO w Socho jest Chopin. Ale dużo lepsze są po sąsiedzku, w Warszawie:-) i tam bym próbował na Twoim miejscu.
Dziękuję. Myślę że nie ma sensu aż do Warszawy, ponieważ teraz chodzę do 1 liceum a w wakacje przeprowadzam sie wlasnie do sochaczewa. Obecnie chodzę do Skierniewic do prywatnej szkoły i już bardziej by opłacało się zostać i dojeżdżać do tej szkoły niż do innej w Warszawie bo odległość jest taka sama a kontynuował bym dalej tą samą szkołę. Dziękuję za rady.
Witam! Chciałbym się dowiedzieć o najlepsze liceum w Sochaczewie, może być nawet prywatne. Dziękuje z góry za odpowiedzi i pozdrawiam.
Witaj młody człowieku. Widzę, że Twoje podejście do ideologi tzw. dobrych szkół jest wręcz wzorowe. Po co Ci tzw. dobre liceum??? Chcesz być mądrzejszy ale biedniejszy? Czy chcesz mieć pracę? To dwie różne kwestie. Pamiętaj, że szkoła nie daje pracy a mniemam, że myslisz także o jakiejś tam nazwijmy karierze. PRACĘ DAJĄ LUDZIE A NIE LICEUM, STUDIA. Troche Cie musze zdołować, bo ja należę do tzw oszukanego pokolenia. Skończyłem i dobre liceum i dobre studia na Uniwersytecie Warszawskim w Warszawie, tym dziennym, prawdziwie akadamickim i tym z tradycjami, a nie jakims tam w Radomiu, Ciechanowie, czy ch... wie gdzie. I wiesz co, jestem mądrym magistrem a zarabiam 2.000 zł i pomiata mną szef po zawodówce rybno-spawalniczo-ogrodniczo-pijaczej w Pipidówku. Czy jestem bez winy, że mi się tak układa? Jestem winny, że byłem głupi i dałem się oszukać, zamiast coś działać za młodych lat i rozkręcać jakiś interes to moje życie zawodowe było przez kilka cholernych akademickich lat nauki zamrożone. Możesz być głupi i brzydki ale bogaty jeżeli bedziesz znał odpowiednich ludzi, którzy Ci pomogą i dadzą pracę. Największe głąby jakie znam zabrały się za interesy a ja wkuwałem po nocach, oni zarabiaja w pyte kasy a ja klepię biedę. I powiedz mi młody, ambitny człowieku - po ch... mi to było cała ta mądra ideologia?
Bardzo mi przykro że ma Pan taki los, ale po pierwsze: lepiej być mądrym niż głupim i pójść na dobre studia bo jest większe prawdopodobieństwo że dostanę pracę niż bym nie miał studiów. Po drugie: chodziłem do podstawówki do szkoły złej o zerowym poziomie. Naszczęście do gimnazjum posłali mnie rodzice do szkoły prywatnej dzięki czemu nauczyciele mnie pilnowali i sam chciałem się uczyć. Gdybym chodził do "starej" szkoły, poprostu stoczył bym się i nie było by szansy na jakąkolwiek pracę. Więc lepiej chodzić do tej dobrej szkoły. Po trzecie nie namówi mnie Pan do "nieuczenia" się. Po czwarte temat nie był o tym czy warto się uczyć czy nie :D
A wiedza którą Pan ma, napewno się Panu przyda.
Widzę młody człowieku, że dobra i rozsądna z Ciebie jednostka. Mało jest takich. Powodzenia w życiu. Podobno najlepszym LO w Socho jest Chopin. Ale dużo lepsze są po sąsiedzku, w Warszawie:-) i tam bym próbował na Twoim miejscu.
Dziękuję. Myślę że nie ma sensu aż do Warszawy, ponieważ teraz chodzę do 1 liceum a w wakacje przeprowadzam sie wlasnie do sochaczewa. Obecnie chodzę do Skierniewic do prywatnej szkoły i już bardziej by opłacało się zostać i dojeżdżać do tej szkoły niż do innej w Warszawie bo odległość jest taka sama a kontynuował bym dalej tą samą szkołę. Dziękuję za rady.
ja polecam szkoły prowadzone w Niepokalanowie, 10km od Socho.
Lektura na deser :)
www.pch24.pl/rosjanie--niemcy--nie-tluczcie-nam-serwantek--,7139,i.html