Reklama
  • Kowalski12013-08-22 19:39:55

    Witam .:) Co powiecie o dobrym Kebabie w Chodakowie z dowozem  lub Dobrą Cukiernią?
    czekam  na opinie , Pozdrawiam.

  • GRZECH 2013-08-22 20:05:16

    Ale co? Chcesz otworzyć dobrego kebaba albo dobrą cukiernie czy się pytasz czy takie są?

  • Kowalski1 2013-08-22 20:12:24

    Tak Chciałbym zrealizować   .:) jeżeli macie inne pomysły zapraszam do dyskusji .:)

  • Cherry 2013-08-23 01:16:21

    Jakiś czas temu coś a"la kebab było w Chodakowie ale szybko zamknęli, chyba się nie przyjęło. Poza tym w Sochaczewie jedyne czego jest w nadmiarze to miejsc z daniami typu fast food i lumpeksów.Cukiernię właśnie otwierają niedaleko kościoła, więc też wg mnie słaby pomysł.

  • Reklama
  • natalsia16 2013-08-23 08:54:22

    Najlepiej jakąś dobrą pizzerie albo chińską patelnie :)

  • dragon36 2013-08-23 10:16:50

    NAJLEPIEJ TO JAK BY KTOS OTWORZYŁ DOBRY ZAKŁAD PRACY I DAŁ LUDZIOM ZAROBIC NA TE KEBABY ,PIZZE I JESZCZE INNE ŚMIECI.

  • BeHaPe 2013-08-26 09:57:24

    Fakt, że przydałby się dobry bar w Chodakowie. Nie ma gdzie łyknąć w spokoju... Problem polega tylko na tym, że taka knajpa utrzyma się tylko na osiedlu, pośród bloków. Żadne "okrąglaki" czy okolice ronda... 

  • Alex90 2013-08-27 08:52:11

    W Piadzie na Okrąglaku serwowali dobrą pizzę, wydawało się, że interes się kręci, ale niestety zamknęli.
    W tej pizzerii, co była kiedyś naprzeciwko przystanku nie byłem, a do kebaba, który działał jakiś miesiąc nie zdążyłem nawet zajrzeć.

    Świetny Fast Food był u tej Pani w przyczepce koło kościoła, szkoda, że musiała zlikwidować interes...

    Aktualnie chyba jeszcze mamy tą budkę przy "7-mce", gdzie są też lody, ale szczerze powiedziawszy jedzenie jest tam do niczego - byłem raz i odpuściłem.

    Tak jak ktoś powiedział wyżej - właśnie Jeznacha otwierają koło kościoła, więc nie ma sensu kombinować z cukiernią.

    Przydałby się dobry Fast Food w Chodakowie, tylko zależy nad czym myślisz: czy ma to być zwykła budka, gdzie ludzie przychodzą, zamawiają i wychodzą, czy coś w stylu Piady - lokal z telewizorem, gdzie masz sporo klientów w piątki po południu i weekendy, a jeszcze więcej w "dni meczowe".

    Minusem lokalu jest oczywiście koszt wynajmu.

    W Chodakowie jest też problem z lokalizacją - niby Okrąglak albo rondo wydawały się spoko, bo dużo ludzi czeka na przystankach, czy po pracy, czy po szkole, więc mogliby zaglądać. Ale patrząc na Piadę czy tego kebaba albo pizzerię przy rondzie - lokalizacja nie wystarczyła (chyba, że mieli po prostu niesmaczne jedzenie).

    Zgadzam się z przedmówcą: jeśli będzie dobre jedzenie, to na osiedlu powinno się to utrzymać.

    Pewnie nie ma zbytniej możliwości, żeby to zrobić, ale budka koło naszej chodakowskiej "może kiedyś otwartej" Biedronki by była spoko - blisko osiedli + klienci Biedronki mogliby też zaglądać.

  • Reklama
  • Doreq 2013-08-27 09:16:02

    pizza w Piadzie była może nienajgorsza, ale traktowanie klientów poniżej krytyki.

    Poszliśmy tam kiedyś ze znajomymi, właścicielka jak zobaczyła, że jest z nami dwoje 3-letnich dzieci to powiedziała, że może nam na wynos sprzedać, ale dzieci w lokalu nie chce.

    Odwróciliśmy się i wyszliśmy i nigdy więcej nic od nich żadne z nas nie zamówiło.

    W ogóle mi nie szkoda, że padli.

  • Alex90 2013-08-27 13:56:40

    Piada organizowała też różne imprezy okolicznościowe, można było wynająć lokal i zorganizować spotkanie rodzinne po komunii czy chrzcinach dziecka. Byłem na jednej takiej imprezie i muszę przyznać, że obsługa była naprawdę fajna, potrawy też bardzo dobre.

    No, ale wiadomo, że zupełnie inne jest podejście do klientów, którzy po prostu przychodzą coś zjeść, a inne do tych, którzy zapłacą za lokal tylko dla siebie.

    Z tym traktowaniem klientów to się zgodzę, może akurat nie doświadczyłem takiej sytuacji, o jakiej piszesz, ale w późniejszym czasie właściciele oszczędzali tam nawet na podstawowych rzeczach, jak pudełka na pizzę czy pojemniczki na sos.

    Ostatni raz, kiedy zamawiałem małą pizzę na wynos, okazało się, że nie mają małych pudełek na pizzę i bardziej się opłacało zamówić dużą pizzę niż dopłacać za większe pudełko - bezsens. Do tego sos nalany do plastikowych kubeczków przykrytych z wierzchu folią aluminiową. Gdybym przyjechał sam po tą pizzę, to ciekawe jak bym bez pomocy drugiej osoby przewiózł to samochodem, żeby nie uchrzanić sobie całej tapicerki sosem.



Reklama
Reklama