Studentka zdaje egzamin, profesor zadaje jej pytanie: - Proszę wymienić wicemarszałków sejmu. Cisza... Profesor zdziwiony pyta: - Nie słyszała pani o Lepperze? Cisza... Profesor zdenerwowany pyta: - To proszę powiedzieć jak się nazywa prezydent Polski. Cisza... - Proszę pani a skąd pani jest? - pyta profesor - Z Sochaczewa - odpowiada dziewczę. Profesor zamyślił się... podszedł do okna i myśli: "A może tak, rzucić to wszystko w cholerę i wyjechać do Sochaczewa...???"
Dawno mnie tu na forum nie bylo, wracam i co widze.......... wreszcie jakis temacik wyrozniajacy sie od innych:)) a kawal dobry:)) a znasz ten kawal od nas do was?
Kobieta za kierownica... Dzisiaj rano jechalem jak zwykle do pracy Trasa Lazienkowska. Przede mna, lewym pasem nowiusienkim BMW jechala blondynka... Przy predkosci 130 km/h siedziala z twarza tuz przy lusterku i ...malowala sobie rzesy. Ledwie na moment odwrocilem glowe, a kiedy spojrzalem znowu na BMW oczywiscie okazalo sie, ze blondynka (wciaz zajeta makijazem!!!)juz jest polowa auta na moim pasie! I chociaz jestem naprawde twardym facetem, to tak sie przestraszylem, ze i golarka i kanapka wypadly mi z rak. Kiedy probowalem kolanami opanowac kierownice tak, aby wrocic na swoj pas ruchu komorka wyleciala mi akurat prosto do kubka z goraca kawa, ktory trzymalem miedzy nogami. Kawa naturalnie sie wylala, poparzyla moja meskosc, zrujnowala moj telefon i przerwala bardzo wazna rozmowe!!! Jak ja nienawidze kobiet za kierownica...
Bracie - świetne!!! To teraz ja :))) (na czasie) Przychodzi Świerczewski do fryzjera - Na zero. - Wiem, jakie byly pana noty na mundialu,ale jak mam strzyc? - Na pałę, no. - Pana podania tez widzialem, jak mam strzyc, gluchy pan? - Gol, czlowieku! - Jaki gol, przeciez nic nie strzeliliscie?
KOMUNIKAT WOJENNY > Na rozkaz marszalka Mozgu, general Czlonek przeprowadzil ofensywe na > twierdze w Dolinie Milosci, znajdujacej sie w rejonie Uda i tuz przy wsi > Podbrzusze. > General Czlonek w porozumieniu z majorem Raczka poslal kaprala Paluszka na > zwiady. > Kapral Paluszek stwierdzil,ze teren jest nieco podmokly.Wobec takiej > sytuacji terenowej general Czlonek wydal rozkaz ataku,i wczesnym rankiem > przesunal sie do wsi Brzuchowice Dolne,zdobywajac bez wysilku Pepkow.W > miedzyczasie major Raczka zaatakowal wies Cyckowice,gdzie po zacietej walce > zdobyl dwa wzgorza o wyjatkowym znaczeniu strategicznym. > Po chwili odpoczynku rozpoczal sie atak na najwyzszy szczyt twierdzy w > Dolinie Milosci. > Tutaj dowodztwo objal major Gologlowy,przesunal sie on od osade > Wlosienice,stad z cala silo ruszyl do ataku. Rozgorzala walka,polala sie > krew,a w ogniu walki zginal,broniac swojego odcinka ,porucznik Blonka,ktory > przez jakis czas stawial zaciety opor majorowi Gologlowemu. > Major Gologlowy wykazal sie niespotykana umiejetnoscia manewru. > To atakowal, to wycofywal sie w mury Doliny Milosci.walczyl tam sierzant > Smietanka,ktory niestety dostal sie do niewoli.wedlug informacji naszego > wywiadu zostal skazany przez obroncow na 9 miesiecy wiezienia w lochach > twierdzy w Dolinie Milosci. > Zginal takze kapral Sztywny,po ktorym dowodzenie objal chorazy Flak. > Poniewaz sytuacja majora Gologlowego stawala sie beznadziejna,gdyz zaczal on > wykazywac brak amunicji, totez zmuszony byl wycofac sie do pobliskiej wsi > Portkowice wraz z majorem Flakiem w celu odpoczynku i zmobilizowania nowych > sil do ponownego ataku. > komunikat podpisal osobiscie > Marszalek Mozgu
zestaw kilku kawałów: --------------------- Wedkarz wybral sie na polów. Nad brzegiem rzeki zdal sobie sprawe, ze nie wzial przynety. Rozejrzal sie i zobaczyl malego weza, który wlasnie upolowal robaka. Mezczyzna zabral zwierzakowi lup, ale zrobilo mu sie go zal. Otworzyl wiec puszke piwa i wlal wezykowi troche browaru do gardla. Wezyk przelknal i popelzl w las. Godzine póeniej wedkarz poczul stukniecie w noge. Wezyk mial w pysku trzy robaki. ----------------------------------------
Jarek studiowal daleko od domu. Ojciec postanowil zrobic mu niespodzianke i odwiedzic w akademiku. Zapukal do drzwi pokoju. Z pomieszczenia rozleglo sie: - Czeeeho chssesz? - Czy tu mieszka Jarek Glebocki? - pyta mezczyzna. - Taaa! Rzuc go pod drzwiami, zajmiemy sie nim rano. ------------------------------
prychodzi facet do fryzjera i mówi: -prosze mnie krótko opierdo...ć Fryzjer: Ty chu..u ----------------------
Jak nazywa się cygan sprzedający kompakty na stadionie? - CD-rom
---------------------------------------------------- Był sobie gość, którego od jakiegoś czasu strasznie bolała głowa. Na początku wytrzymywał, jechał na tabletkach, ale po jakimś czasie już nie mógł. Poszedł do lekarza. Ten go zbadał, obejrzał i mówi: - No cóż, wiem jak pana wyleczyć, ale będzie to wymagało usunięcia jąder. Ma pan bardzo rzadki przypadek naciskania jąder w podstawę kręgosłupa. Nacisk powoduje ból głowy. Jednym sposobem przyniesienia panu ugli jest usunięcie jąder. Co pan na to? Gościu zbladł i myśli. Jak to będzie bez jąder no i w ogóle. Jednak doszedł do wniosku, że z takim bólem głowy to nie da rady żyć i postanowił "iść pod nóż". Mija kilka dni, gościu po zabiegu, główka już nie boli. Jednak czuł, że bezpowortnie stracił coś ważnego. Postanowił sobie to, przynajmniej tymczasowo, zrekompensować nowym ciuchem. Wchodzi do sklepu i mówi: - Chcę nowy garnitur! Sprzedawca zmierzył go wzrokiem i mówi: - Rozmiar 44? - Tak, skąd pan wiedział? - To moja praca. Gościu przymierzył gajer, pasuje idealnie. Sprzedawca na to: - Może do tego nowa koszula? - Niech będzie. - Rozmiar 37? - Tak, skąd pan wiedział? - To moja praca. Gościu założył koszulę, leży jak ulał. Sprzedawca dalej: - To może jeszcze nowe buty? - A niech będą nowe buty. - Rozmiar 8,5? - Tak, skąd pan wiedział? - To moja praca. Gościu przymierza buty, są idealnie dopasowane. Sprzedawca: - No to może nowe slipki? Chwila wahania - Jasne, przecież przydadzą mi się nowe slipki. - Rozmiar 36? - Ostatnio nosiłem 34... - Nie mógł pan nosić 34. Powodowałyby ucisk jąder w podstawę kręgosłupa i miałby pan cholerny ból głowy!
-----------------------------
W samolocie leca dwie blondynki, murzynka i reszta pasazerów. Nagle pilot samolotu oznajmia, ze samolot nie wyladuje i ze prawdopodobnie wszyscy zgina. W samolocie zaczyna sie panika, ale jedna z blondynek zaczyna zakladac na siebie bizuterie, blondynka siedzaca obok niej pyta sie: > * Czemu zakladasz na siebie ta drogocenna bizuterie? * Bo gdy zginiemy najpierw beda szukac tych bogatych. Slyszac to, druga blondynka zaczyna sie malowac i robic manicure i pedicure. Widzac to ta pierwsza blondynka pyta sie: * Dlaczego sie malujesz? * Bo gdy zginiemy sadze ze najpierw beda szukac tych najpiekniejszych. Murzynka slyszac to zdjela majtki, oparla sie o fotel znajdujacy sie przed nia i bardzo mocno sie wypiela. Obydwie blondynki widzac to pytaja sie murzynki: * Dlaczego siedzisz nago i tak bardzo sie wypinasz? Murzynka na to: * Moim zdaniem jak zginiemy to najpierw beda szukac czarnej skrzynki! --------------------------
Mąż postanowił kupic prezent na rocznice ślubu zonie, koniecznie chciał ja zaskoczyć czymś wyjątkowym, myslal o jakimś domowym zwierzęciu. Poszedł wiec do sklepu ze zwierzętami i ogląda. Kot,pies za duży kłopot, ptak papuga zbyt pospolite, uwagę jego zwrocil kogucik w klatce. Spytał wiec sprzedawcy co to za kogucik. - A to jest proszę pana kogucik stepujacy, może pan zobaczyć... o teraz. Kogucik zaczal stepowac.Maz zdecydował ze zona na pewno bedzie zachwycona. Wzial wiec ptaka. Kiedy podarował go zonie, rzeczywiście ta nie może sie nacieszyc kogucikiem, a kogucik stepuje już dwie godziny. Minal dzień kogucik nie przerwał ani na chwile. Zaniepokoiło to ich oboje, postanowili poczekać jeszcze co bedzie dalej, w końcu maz dzwoni do sklepu skąd nabył kogucika: - Panie, co mam robić, kogucik stepuje bez przerwy trzy dni z rzędu i już naprawdę zaczyna źle wygladac - Aaaa, to trzeba wylaczyc grzalke pod klatka ....
------------------------
Kobieta z dzieckiem na ręku wsiada do autobusu. - Uch, jakie brzydkie dziecko! - parsknął kierowca. Kobieta oburzona usiadła, ale aż dyszy ze złości. - Co się stało? - zapytał zatroskany współpasażer. - Kierowca mnie obraził, wyobraża pan sobie? - Nie powinna pani puścić tego płazem! - Ma pan rację, pójdę i powiem mu, co o nim myślę... - Niech pani idzie, ja potrzymam małpkę. ---------------------------------------------------
Studentka zdaje egzamin, profesor zadaje jej pytanie:
- Proszę wymienić wicemarszałków sejmu.
Cisza...
Profesor zdziwiony pyta:
- Nie słyszała pani o Lepperze?
Cisza...
Profesor zdenerwowany pyta:
- To proszę powiedzieć jak się nazywa prezydent Polski.
Cisza...
- Proszę pani a skąd pani jest? - pyta profesor
- Z Sochaczewa - odpowiada dziewczę.
Profesor zamyślił się... podszedł do okna i myśli:
"A może tak, rzucić to wszystko w cholerę i wyjechać do Sochaczewa...???"
Dawno mnie tu na forum nie bylo, wracam i co widze.......... wreszcie jakis temacik wyrozniajacy sie od innych:))
a kawal dobry:))
a znasz ten kawal od nas do was?
Przychodzi do lekarza trup baby i kladzie sie na kozetce. Co sie pani tak rozklada ? - mowi lekarz.
A co ? Mam na korytarzu gnic ?
Kobieta za kierownica...
Dzisiaj rano jechalem jak zwykle do pracy Trasa Lazienkowska. Przede mna, lewym pasem nowiusienkim BMW jechala blondynka... Przy predkosci 130 km/h siedziala z twarza tuz przy lusterku i ...malowala sobie rzesy. Ledwie na moment odwrocilem glowe, a kiedy spojrzalem znowu na BMW oczywiscie okazalo sie, ze blondynka (wciaz zajeta makijazem!!!)juz jest polowa auta na moim pasie! I chociaz jestem naprawde twardym facetem, to tak sie przestraszylem, ze i golarka i kanapka wypadly mi z rak. Kiedy probowalem kolanami opanowac kierownice tak, aby wrocic na swoj pas ruchu komorka wyleciala mi akurat prosto do kubka z goraca kawa, ktory trzymalem miedzy nogami. Kawa naturalnie sie wylala, poparzyla moja meskosc, zrujnowala moj telefon i przerwala bardzo wazna rozmowe!!! Jak ja nienawidze kobiet za kierownica...
Bracie - świetne!!!
To teraz ja :))) (na czasie)
Przychodzi Świerczewski do fryzjera
- Na zero.
- Wiem, jakie byly pana noty na mundialu,ale jak mam
strzyc?
- Na pałę, no.
- Pana podania tez widzialem, jak mam strzyc, gluchy pan?
- Gol, czlowieku!
- Jaki gol, przeciez nic nie strzeliliscie?
KOMUNIKAT WOJENNY
> Na rozkaz marszalka Mozgu, general Czlonek przeprowadzil ofensywe na
> twierdze w Dolinie Milosci, znajdujacej sie w rejonie Uda i tuz przy wsi
> Podbrzusze.
> General Czlonek w porozumieniu z majorem Raczka poslal kaprala Paluszka na
> zwiady.
> Kapral Paluszek stwierdzil,ze teren jest nieco podmokly.Wobec takiej
> sytuacji terenowej general Czlonek wydal rozkaz ataku,i wczesnym rankiem
> przesunal sie do wsi Brzuchowice Dolne,zdobywajac bez wysilku Pepkow.W
> miedzyczasie major Raczka zaatakowal wies Cyckowice,gdzie po zacietej
walce
> zdobyl dwa wzgorza o wyjatkowym znaczeniu strategicznym.
> Po chwili odpoczynku rozpoczal sie atak na najwyzszy szczyt twierdzy w
> Dolinie Milosci.
> Tutaj dowodztwo objal major Gologlowy,przesunal sie on od osade
> Wlosienice,stad z cala silo ruszyl do ataku. Rozgorzala walka,polala sie
> krew,a w ogniu walki zginal,broniac swojego odcinka ,porucznik
Blonka,ktory
> przez jakis czas stawial zaciety opor majorowi Gologlowemu.
> Major Gologlowy wykazal sie niespotykana umiejetnoscia manewru.
> To atakowal, to wycofywal sie w mury Doliny Milosci.walczyl tam sierzant
> Smietanka,ktory niestety dostal sie do niewoli.wedlug informacji naszego
> wywiadu zostal skazany przez obroncow na 9 miesiecy wiezienia w lochach
> twierdzy w Dolinie Milosci.
> Zginal takze kapral Sztywny,po ktorym dowodzenie objal chorazy Flak.
> Poniewaz sytuacja majora Gologlowego stawala sie beznadziejna,gdyz zaczal
on
> wykazywac brak amunicji, totez zmuszony byl wycofac sie do pobliskiej wsi
> Portkowice wraz z majorem Flakiem w celu odpoczynku i zmobilizowania
nowych
> sil do ponownego ataku.
> komunikat podpisal osobiscie
> Marszalek Mozgu
zestaw kilku kawałów:
---------------------
Wedkarz wybral sie na polów. Nad brzegiem rzeki zdal sobie sprawe,
ze nie wzial przynety.
Rozejrzal sie i zobaczyl malego weza, który wlasnie upolowal robaka. Mezczyzna zabral zwierzakowi lup, ale zrobilo mu sie go zal. Otworzyl wiec puszke piwa i wlal wezykowi troche browaru do gardla. Wezyk przelknal i popelzl w las.
Godzine póeniej wedkarz poczul stukniecie w noge. Wezyk mial w pysku trzy robaki.
----------------------------------------
Jarek studiowal daleko od domu. Ojciec postanowil zrobic mu niespodzianke i odwiedzic w akademiku. Zapukal do drzwi pokoju.
Z pomieszczenia rozleglo sie:
- Czeeeho chssesz?
- Czy tu mieszka Jarek Glebocki? - pyta mezczyzna.
- Taaa! Rzuc go pod drzwiami, zajmiemy sie nim rano.
------------------------------
prychodzi facet do fryzjera i mówi:
-prosze mnie krótko opierdo...ć
Fryzjer: Ty chu..u
----------------------
Jak nazywa się cygan sprzedający kompakty na stadionie? - CD-rom
----------------------------------------------------
Był sobie gość, którego od jakiegoś czasu strasznie bolała głowa. Na początku wytrzymywał, jechał na tabletkach, ale po jakimś czasie już nie
mógł. Poszedł do lekarza. Ten go zbadał, obejrzał i mówi:
- No cóż, wiem jak pana wyleczyć, ale będzie to wymagało usunięcia jąder. Ma pan bardzo rzadki przypadek naciskania jąder w podstawę kręgosłupa. Nacisk powoduje ból głowy. Jednym sposobem przyniesienia panu ugli jest usunięcie jąder. Co pan na to?
Gościu zbladł i myśli. Jak to będzie bez jąder no i w ogóle. Jednak doszedł do wniosku, że z takim bólem głowy to nie da rady żyć i postanowił "iść pod
nóż".
Mija kilka dni, gościu po zabiegu, główka już nie boli. Jednak czuł, że bezpowortnie stracił coś ważnego. Postanowił sobie to, przynajmniej
tymczasowo, zrekompensować nowym ciuchem. Wchodzi do sklepu i mówi:
- Chcę nowy garnitur!
Sprzedawca zmierzył go wzrokiem i mówi:
- Rozmiar 44?
- Tak, skąd pan wiedział?
- To moja praca.
Gościu przymierzył gajer, pasuje idealnie. Sprzedawca na to:
- Może do tego nowa koszula?
- Niech będzie.
- Rozmiar 37?
- Tak, skąd pan wiedział?
- To moja praca.
Gościu założył koszulę, leży jak ulał. Sprzedawca dalej:
- To może jeszcze nowe buty?
- A niech będą nowe buty.
- Rozmiar 8,5?
- Tak, skąd pan wiedział?
- To moja praca.
Gościu przymierza buty, są idealnie dopasowane. Sprzedawca:
- No to może nowe slipki?
Chwila wahania
- Jasne, przecież przydadzą mi się nowe slipki.
- Rozmiar 36?
- Ostatnio nosiłem 34...
- Nie mógł pan nosić 34. Powodowałyby ucisk jąder w podstawę kręgosłupa i
miałby pan cholerny ból głowy!
-----------------------------
W samolocie leca dwie blondynki, murzynka i reszta pasazerów. Nagle pilot samolotu oznajmia, ze samolot nie wyladuje i ze prawdopodobnie wszyscy zgina. W samolocie zaczyna sie panika, ale jedna z blondynek zaczyna zakladac na siebie bizuterie, blondynka siedzaca obok niej pyta sie:
> * Czemu zakladasz na siebie ta drogocenna bizuterie?
* Bo gdy zginiemy najpierw beda szukac tych bogatych.
Slyszac to, druga blondynka zaczyna sie malowac i robic manicure i pedicure. Widzac to ta pierwsza blondynka pyta sie:
* Dlaczego sie malujesz?
* Bo gdy zginiemy sadze ze najpierw beda szukac tych najpiekniejszych. Murzynka slyszac to zdjela majtki, oparla sie o fotel znajdujacy sie
przed nia i bardzo mocno sie wypiela. Obydwie blondynki widzac to pytaja sie murzynki:
* Dlaczego siedzisz nago i tak bardzo sie wypinasz?
Murzynka na to:
* Moim zdaniem jak zginiemy to najpierw beda szukac czarnej skrzynki!
--------------------------
Mąż postanowił kupic prezent na rocznice ślubu zonie, koniecznie chciał ja zaskoczyć czymś wyjątkowym, myslal o jakimś domowym
zwierzęciu. Poszedł wiec do sklepu ze zwierzętami i ogląda. Kot,pies za duży kłopot, ptak papuga zbyt pospolite, uwagę jego zwrocil kogucik w klatce. Spytał wiec sprzedawcy co to za kogucik.
- A to jest proszę pana kogucik stepujacy, może pan zobaczyć... o teraz.
Kogucik zaczal stepowac.Maz zdecydował ze zona na pewno bedzie zachwycona. Wzial wiec ptaka.
Kiedy podarował go zonie, rzeczywiście ta nie może sie nacieszyc kogucikiem, a kogucik stepuje już dwie godziny. Minal dzień kogucik nie przerwał ani na chwile. Zaniepokoiło to ich oboje, postanowili poczekać jeszcze co bedzie dalej, w końcu maz dzwoni do sklepu skąd
nabył kogucika:
- Panie, co mam robić, kogucik stepuje bez przerwy trzy dni z rzędu i już naprawdę zaczyna źle wygladac
- Aaaa, to trzeba wylaczyc grzalke pod klatka ....
------------------------
Kobieta z dzieckiem na ręku wsiada do autobusu.
- Uch, jakie brzydkie dziecko! - parsknął kierowca.
Kobieta oburzona usiadła, ale aż dyszy ze złości.
- Co się stało? - zapytał zatroskany współpasażer.
- Kierowca mnie obraził, wyobraża pan sobie?
- Nie powinna pani puścić tego płazem!
- Ma pan rację, pójdę i powiem mu, co o nim myślę...
- Niech pani idzie, ja potrzymam małpkę.
---------------------------------------------------