Reklama
  • altair862010-10-27 23:39:53

    W ostatnim czasie zdarzyło mi się przyjmować pukających do drzwi ludzi, którzy zbierali pieniądze na tzw. cele charyratywne. Jakiś miesiąc temu zastałam w moim bloku parę zbierajcą dla powodzian, a wczoraj kobietę, która sprzedawała gipsowe figurki "zrobione przez niepełnosprawnych z Działdowa", przedstawiając się jako pracownika ośrodka, zatrudniającego w ten sposób niepełnosprawnych. Miała przy sobie kartke oraz przypięty spinaczem dowód osobisty, który był przełamany na pół i sklejony taśmą... Niedawno też w lokalnej prasie pojawił się artykuł przestrzegający przed ludzmi którzy w ten sposób wyłudzają pieniądze.. Zamknełąm jej drzwi przed nosem, ale szkoda, jeśli jakieś starsze osoby dadzą się nabrać... Kurczę, to naprawdę żałosne!!!! też się z tym ktoś spotkał w Sochaczewie ostatnio?

  • karol997 2010-10-28 08:39:04

    Miałem podobny przypadek z panią która zbierała na paczki dla biednych dzieci dając kartki świąteczne. Jednak zdecydowanie odmawiam takim osobą. Jeśli mam ochotę pomóc to pomagam osobiście lub za posrednictwem oficjalnych kont bankowych.

    Pozdrawiam Karol

  • Szczawiu 2010-10-28 10:26:45

    altair86 niekulturalnie tak drzwi przed nosem zamykać :)

    dokładnie wczoraj był u mnie pan, który chciał mi sprzedać figurki robione przez niepełnosprawnych z Działdowa. Były to figurki aniołków. No coż z aniołkami to nie do mnie :)Przeczytałem więc tę kartkę, w której miał wszystko opisane i podziękowałem "gdyby miał Pan diabełka to bym może i kupił, ale za aniołka dziekuję ;)"



Reklama
Reklama