Tekst nie jest przesadzony, kilka rzeczy bym sprostowała tj. rozpoczęcie budowy hali i datę rozpoczęcia produkcji. Pracowałam w MFO w latach 2003-2005 i uważam, że w porównaniu do wielu sochaczewskich firm, gdzie wynagrodzenie wypłacane jest "do ręki" nie jest najgorzej. Akurat miałam przyjemność pracować w tej firmie w fazie rozwoju i wiem jak to wyglądało od podszewki. A jeśli chodzi o opinie working class to pozostawię bez komentarza ....
niestety formu ma to do siebie ze wyrazaja opinie anonimowi ludzie i nigdy nie wiadomo czy jest to jakis sflustorwany pracownik bo nie ma sily przebicia ani umiejetnosci a chce zarabiac miliony lub jest to wlasciciel albo jakis dupowlaz ktory chce zablysnac. wiekszosc opinii jest subiektywna i nalezy odbierac je z razsadkiem a nie slepo wierzyc we wszystko.
. . . Może to jest nieodpowiednie miejsce by poruszać ten temat.Ale faktem jest że wiele firm w tym kraju ma za nic pracowników.Mam znajomego pracującego w warszawskiej firmie.Pracuje jako operator ciężkiego sprzętu budowlanego.Zarabia koło 3,5 tys. umowa stała.Ale tak skonstruowana że ubezpieczenie jest płacone od najniższej krajowej.Jak jest praca to pracuje po kilkanaście godzin dziennie.Oczywiście nadgodziny nie są płacone.jak nie ma to przymusowy bezpłatny urlop.O płatnym urlopie nie ma mowy.Na moje pytanie dlaczego nie walczysz o swoje prawa,odpowiada że automatycznie stracił by pracę.A czemu nie pójdziesz do sądu?-Bo już w Warszawie nie znalazłbym pracy -Wśród pracodawców poszła by fama że jestem niewygodnym pracownikiem. Dla mnie to jest chore.Żyjemy w 21 wieku. W Europie.Podobno jesteśmy krajem prawa.Płacimy niemałe podatki.Jak może dochodzić do takich sytuacji?Jak Państwo może przymykać oczy na takie działania firm?Czy ktoś kontroluje firmy pod kątem praw pracowniczych? Napisałem to przed chwilą pod tym artykułem.Ale wydaje mi się że tu lepiej będzie pasować.
Hmmm... Wydaje mi się, że to standardowe metody właścicieli... Nie brzydzą się donosów ale opinie o sobie przesiewają przez sito, wybierając tylko te właściwe dla siebie... Brrrrrrrr... To taka propaganda ludzi malutkich ;P
Takie drobne pytanie a pro po podanego artykułu.
Z jakiego powodu została zablokowana możliwość komentowania rzeczonego artykułu?
Dostać etat w MFO czyli praca w Sochaczewie
pewnie dlatego że w komentarzach był prawdziwa rzeczywistość tego całego mfo, a ten teks był propagandą :)
jak to sie mowi w zargonie dziennikarskim: tekst sponsorowany :) zaplacili zeby o nich napisac i tyle
Tekst nie jest przesadzony, kilka rzeczy bym sprostowała tj. rozpoczęcie budowy hali i datę rozpoczęcia produkcji. Pracowałam w MFO w latach 2003-2005 i uważam, że w porównaniu do wielu sochaczewskich firm, gdzie wynagrodzenie wypłacane jest "do ręki" nie jest najgorzej. Akurat miałam przyjemność pracować w tej firmie w fazie rozwoju i wiem jak to wyglądało od podszewki.
A jeśli chodzi o opinie working class to pozostawię bez komentarza ....
No, brawo! ortografia, interpunkcja, składnia, a nawet logika i głębia wypowiedzi - najwyższy światowy poziom...
PS przeczytaj mój komentarz do tekstu (link poniżej), a zrobi ci się głupio, że jedziesz po czymś o czym nie masz pojęcia ;-)
Dostać etat w MFO czyli praca w Sochaczewie
to oczywiście był respons do użytkownika "marlena01"
niestety formu ma to do siebie ze wyrazaja opinie anonimowi ludzie i nigdy nie wiadomo czy jest to jakis sflustorwany pracownik bo nie ma sily przebicia ani umiejetnosci a chce zarabiac miliony lub jest to wlasciciel albo jakis dupowlaz ktory chce zablysnac. wiekszosc opinii jest subiektywna i nalezy odbierac je z razsadkiem a nie slepo wierzyc we wszystko.
. . .
Może to jest nieodpowiednie miejsce by poruszać ten temat.Ale faktem jest że wiele firm w tym kraju ma za nic pracowników.Mam znajomego pracującego w warszawskiej firmie.Pracuje jako operator ciężkiego sprzętu budowlanego.Zarabia koło 3,5 tys. umowa stała.Ale tak skonstruowana że ubezpieczenie jest płacone od najniższej krajowej.Jak jest praca to pracuje po kilkanaście godzin dziennie.Oczywiście nadgodziny nie są płacone.jak nie ma to przymusowy bezpłatny urlop.O płatnym urlopie nie ma mowy.Na moje pytanie dlaczego nie walczysz o swoje prawa,odpowiada że automatycznie stracił by pracę.A czemu nie pójdziesz do sądu?-Bo już w Warszawie nie znalazłbym pracy -Wśród pracodawców poszła by fama że jestem niewygodnym pracownikiem.
Dla mnie to jest chore.Żyjemy w 21 wieku. W Europie.Podobno jesteśmy krajem prawa.Płacimy niemałe podatki.Jak może dochodzić do takich sytuacji?Jak Państwo może przymykać oczy na takie działania firm?Czy ktoś kontroluje firmy pod kątem praw pracowniczych? Napisałem to przed chwilą pod tym artykułem.Ale wydaje mi się że tu lepiej będzie pasować.
Hmmm... Wydaje mi się, że to standardowe metody właścicieli... Nie brzydzą się donosów ale opinie o sobie przesiewają przez sito, wybierając tylko te właściwe dla siebie... Brrrrrrrr... To taka propaganda ludzi malutkich ;P