To tak, jak w innej sprawie "korumpującego wzrokiem" lokalnego polityka, który niewiadomo kiedy i niewiadomo gdzie przyjął nieokreśloną kwotę :). Poczekamy do wyborów. Zapewne znowu się poruszy. Ręcznie sterowany wymiar sprawiedliwości dopiero ujawni swoje "odnowione" oblicze.
Wyrok zapadłby znacznie wcześniej, ale ze względu na nieobecności oskarżonej z powodu choroby, sprawa przeciągnęła się o kilka miesięcy. Według Jacka Woźnicy, liczy ona na to, że część zarzutów się przedawni. Wiele z nich stanie się bezprzedmiotowymi już w październiku. Z informacji przekazanych nam przez prezesa Woźnicę wynika, że od wiosny - na kilka dni przed każdą zbliżającą się rozprawą - oskarżona trafiała na oddział Szpitalny Centrum Neurologii i Psychiatrii w Warszawie. Jednocześnie zapewniała w pismach do sądu, że chce mieć wgląd i uczestniczyć w toczącej się rozprawie. Przez swoich obrońców wnioskowała, aby sprawę odraczać na kolejne tygodnie. Te działania miały na celu doprowadzenie - jak stwierdził Woźnica - do przedawnienia niektórych zarzutów. Wybiegiem obwinionej była też próba zaskarżenia składu sędziowskiego
A co tam słychać w naszym słynnym DPS. Ostatnio jakoś cicho w tej sprawie.
To tak, jak w innej sprawie "korumpującego wzrokiem" lokalnego polityka, który niewiadomo kiedy i niewiadomo gdzie przyjął nieokreśloną kwotę :). Poczekamy do wyborów. Zapewne znowu się poruszy. Ręcznie sterowany wymiar sprawiedliwości dopiero ujawni swoje "odnowione" oblicze.
chyba nie ma już tej sprawy ?uległa przedawnieniu?
przekopiowane z "Sochaczewianina.pl",przepraszam
Wyrok zapadłby znacznie wcześniej, ale ze względu na nieobecności oskarżonej z powodu choroby, sprawa przeciągnęła się o kilka miesięcy. Według Jacka Woźnicy, liczy ona na to, że część zarzutów się przedawni. Wiele z nich stanie się bezprzedmiotowymi już w październiku.
Z informacji przekazanych nam przez prezesa Woźnicę wynika, że od wiosny - na kilka dni przed każdą zbliżającą się rozprawą - oskarżona trafiała na oddział Szpitalny Centrum Neurologii i Psychiatrii w Warszawie. Jednocześnie zapewniała w pismach do sądu, że chce mieć wgląd i uczestniczyć w toczącej się rozprawie. Przez swoich obrońców wnioskowała, aby sprawę odraczać na kolejne tygodnie. Te działania miały na celu doprowadzenie - jak stwierdził Woźnica - do przedawnienia niektórych zarzutów. Wybiegiem obwinionej była też próba zaskarżenia składu sędziowskiego
Znaczy że żydzi mieli dobry pomysł z kamienowaniem-szybko, sprawnie, skutecznie, tanio i winnych nie ma.
Znaczy że żydzi mieli dobry pomysł z kamienowaniem-szybko, sprawnie, skutecznie, tanio i winnych nie ma.
przecież to było do przewidzenia. Pewnie dostanie jakieś zawiasy za część zarzutów.