Hołota to stan umysłu. Hołotę można poznać, po tym że nie umie czytać ze zrozumieniem. Nie chcę byś się ze mną utoższamiał. To nie przynosi mi zaszczytów. A z groźbami proszę byc ostrożnym.
Tylko ty zareagowałeś na problem dwóch nicków. Zareagowałeś, bo ci ich posiadanie kiedyś zarzuciłem. Zareagowałeś na tyle emocjonalnie, że wzburzenie zaćmiło ci umysł i nie rozumiałeś co czytasz. Wieprzu jakoś milczy.
A swoja drogą zniżając się do mojego poziomu, może wreszcie osiągniesz wyżyny własnego, czego ci życzę.
ano, nie będę się tłumaczył... odczytałem Twojego posta jako "jo hołoto forumowa..." byłem zmęczony itp przegiąłem pałę, miałem kiepski humor przepraszam i przyznaję się do błędu, a przyznam Ci szczerze, że nie doczytałem do końca Twojego postu i nie wiem o chodzi z tym Wojanem czy kimś tam, poporstu wkurzyło mnie Twoje wejściowe stwierdzenie...
Strasznie słaba psychika... Zawsze głośno szczekasz a jak ktoś tupnie to przepraszasz. Jak już chcesz się kłócić - to do końca.Masz wyjątkowo ugodowy charakter.
Ale jak popełnił błąd to po co ma brnąć i bronić się? Już lepiej się przyznać do swego ewidentnego błędu niż brnąć coraz to głupsze wymówki do których to zapewne by doszło gdyby postąpił jak Mu radzisz. Moim zdaniem postąpił jak najbardziej poprawnie przyznając się do błędu. Oby jak najwięcej takich ludzi na forum.
popierwsze mije samopoczucie zależy od pory dnia, posilku, pogody i zawartości portfela... tego dnia byłem zmęczony, źle odczytałem posta, więc pojechałem kolesiowi (niesłusznie) gdy odpisał, zauważyłem jaki błąd popełniłem, i z czystego szacunku i kultury przprosiłem... (nie mam poczucia winy-zdarza się...)
Ja, hołota forumowa pytam, czy można mieć już na tym forum więcej niż jeden nick?
Bo jeśli tak, to dzwonię po "kowjana".
posłałbym Ci kilka słów, które z pewnością byś zrozumiał, ale szkoda kaleczyć język i zniżać się do Twojego poziomu...
hołota to Ty masz napisane na twarzy
PS nie sil się odpisywać, nie zamierzam z Toba dyskutować...
Hołota to stan umysłu.
Hołotę można poznać, po tym że nie umie czytać ze zrozumieniem.
Nie chcę byś się ze mną utoższamiał. To nie przynosi mi zaszczytów. A z groźbami proszę byc ostrożnym.
Tylko ty zareagowałeś na problem dwóch nicków.
Zareagowałeś, bo ci ich posiadanie kiedyś zarzuciłem.
Zareagowałeś na tyle emocjonalnie, że wzburzenie zaćmiło ci umysł i nie rozumiałeś co czytasz.
Wieprzu jakoś milczy.
A swoja drogą zniżając się do mojego poziomu, może wreszcie osiągniesz wyżyny własnego, czego ci życzę.
ano, nie będę się tłumaczył...
odczytałem Twojego posta jako "jo hołoto forumowa..."
byłem zmęczony itp
przegiąłem pałę, miałem kiepski humor
przepraszam i przyznaję się do błędu, a przyznam Ci szczerze, że nie doczytałem do końca Twojego postu i nie wiem o chodzi z tym Wojanem czy kimś tam, poporstu wkurzyło mnie Twoje wejściowe stwierdzenie...
przyznaję Ci rację
Robert
Strasznie słaba psychika...
Zawsze głośno szczekasz a jak ktoś tupnie to przepraszasz. Jak już chcesz się kłócić - to do końca.Masz wyjątkowo ugodowy charakter.
Ale jak popełnił błąd to po co ma brnąć i bronić się?
Już lepiej się przyznać do swego ewidentnego błędu niż brnąć coraz to głupsze wymówki do których to zapewne by doszło gdyby postąpił jak Mu radzisz.
Moim zdaniem postąpił jak najbardziej poprawnie przyznając się do błędu. Oby jak najwięcej takich ludzi na forum.
słaba psychika :)
dobre :)
popierwsze mije samopoczucie zależy od pory dnia, posilku, pogody i zawartości portfela...
tego dnia byłem zmęczony, źle odczytałem posta, więc pojechałem kolesiowi (niesłusznie)
gdy odpisał, zauważyłem jaki błąd popełniłem, i z czystego szacunku i kultury przprosiłem... (nie mam poczucia winy-zdarza się...)
ugodowy charakter?
człowieeeeku...