Reklama
  • kasiasma2010-09-13 10:49:13

    Nie wiem jakim cudem, to możliwe, ale dwie kobiety wzięły ślub w Żelazowej Woli! Cywilny oczywiście. Przeczytałam to wczoraj na stronie wyborczej. Oczywiscie na zdjęciu burmistrz Czubacki przyjmujący przysięgę : )) Dumny, że o Sochaczewie znowu głośno.

  • nemeyeth 2010-09-13 12:31:35

    Jakbyś czytała uważnie, to ta jedna kobieta (bo tak się czuje) jest na prawdę mężczyzną. A ślubu kobiety z mężczyzną żadne prawo nie zabrania.

  • Szorstkowiec1 2010-09-13 15:39:14

    Każda okazja jest dobra aby się odpowiednio zareklamować, ceremonię zaślubin prowadził sam Pan Burmistrz.

  • Jazlowiak 2010-09-14 07:25:54

    A to tak można sobie zaprosić burmistrza, czy on nie czuje, że bierze udział w w farsie lesbijsko-tranwestyckiej? Przecież nawet nie kryli tego, że udało im się oszukać system? Burmistrz nie posiada urzędników USC i sam musi uprawiać taka lanserkę?

    "W Żelazowej Woli nieopodal dworku Chopina odbył się pierwszy Polsce legalny ślub dwóch kobiet - informuje "Gazeta Wyborcza". Wzięły go Ania i Greta, które pozują na parę hetero, ale nią nie są. Wbrew pozorom to dwie kobiety: Greta, 36 lat - lesbijka, od lat w organizacjach pozarządowych, Ania, 37 - trans, inżynier z dobrą posadą. Ona składa przysięgę jako przyszły mąż. Greta i Ania są aktywistkami ruchu mniejszości seksualnych. Na ślub zdecydowały się rok temu. Ania jest formalnie mężczyzną i nie zamierza tego zmieniać."

  • Reklama
  • GRZECH 2010-09-14 09:59:37

    Też mi oszukanie systemu.
    Śmiechu warte.

    Też mi lesbijki.

    Kobieta myślała że jest lesbijką i nagle znalazła faceta, który tylko przebiera się za kobietę.
    Postanowiła wziąć z nim ślub. W tej chwili są parą hetero i nie mogą się nazywać parą lesbijską.
    Dla mnie szopka i sztuczne szukanie rozgłosu.
    Ciekawe co tą "lesbijkę" najbardziej pociąga w jej mężu i na odwrót ...

  • hansior 2010-09-14 19:45:04

    jaki burmistrz takie lesbijki ;D .

  • GRZECH 2010-09-14 23:23:05

    Bo to są lesbijki na miarę naszych możliwości ;D

  • Dżulia 2010-10-20 11:10:16

    Świat się przewraca do góry nogami. Niech jeszcze pozwolą tym oszołomom adoptować dzieci...

  • Reklama
  • GRZECH 2010-10-20 17:02:53

    Nie muszą pozwalać.
    Pary homoseksualne płci żeńskiej nie maja z tym problemu. Wystarczy że jedna z PAŃ odrobi PAŃszczyznę i dziecko w drodze. Mogą nawet obie na raz aby wspierać się nawzajem bo jak to mówią "tylko kobieta zrozumie kobiete".
    W tedy otwiera się droga w której "męskie" pary homoseksualne stwierdzą że to niesprawiedliwe że pary żeńskie mogą mieć dzieci. To jest jawna dyskryminacja płci. I zaczną mocniej walczyć o swoje prawa podpierając się jako przykładem parami żeńskimi.

    Ciekawa nas przyszłość czeka.

  • Szczawiu 2010-10-21 10:51:31

    Zastanawiam się dlaczego Was to tak bardzo boli, że dwójka ludzi, która się kocha chce być ze sobą w związku małżeńskim. Nawet już abstrahując czy to dwie kobiety czy kobieta i facet transwestyta itp. itd. Niee sądzę, że bardziej chodzi o samego burmistrza, który udzielił im ślubu. Jakby klecha dał im ślub to oburzenie bym był w stanie zrozumieć, ale tak?

    Jakie wielkie zagrożenia [b]Dzulio[/b] widzisz w adopcji dzieci przez pary homoseksualne? Myślisz, że nagle geje i lesbijki na potegę zaczną adoptować dzieci i te nagle staną się homoseksualistami i w końcu wszyscy na świecie będa homoseksualni? Ludzkość wyginie?

  • bury 2010-10-21 13:03:13

    nie wiem czy adopcja dzieci przez pary homo to duze zagrozenie czy nie. wiem natomiast ze dziecko uczy sie od swoich rodzicow pewnych zachowan i wzorcow postepowania. nie musi byc od razu orientacji homo, ale moze miec problemy z funkcjonowaniem w zwiazku hetero albo calkiem realne problemy jak obecnie majha dzieci z rodzin rozbitych w ktorych brak np roli ojca. tego nie wiemy. mam natomiast kilkoro przyjaciol homo i oni sami twierdza ze adocja przez takie pary nie jest najlepszym pomyslem. co innego homo aktywisci co innego normalne homo pary ktore czesto gesto wcale sie nie identyfikuja z wszelkimi paradami etc. sami teirdza ze aktywisci robia im tylko krecia robote.

  • Dżulia 2010-10-26 22:44:47

    Absolutnie zgadzam się z wypowiedzią Burego

  • Reklama
  • Szczawiu 2010-10-27 09:40:18

    Ja poniekąd też się zgadzam, ale nie do końca, bo z tego wynikałoby, że np. syn czy córka pijaka, który np. bił żonę całe życie albo pijaczki, która biła mężą i swoje dzieci będą mieli problemy w związku, w wychowaniu własnych dzieci itp.

    Jedyne i przede wszystkim główne zagrożenie moim zdaniem jakie widzę dla dzieciaków, które miałyby ewentualnie być zaadoptowane przez parę homoseksualną to opinia społeczeństwa i dzieci rodziców, dla których właśnie ludzie o innej orientacji seksualnej to np. oszołomy i całe zło tego świata. To nie w domu taki dzieciak będzie się spotykał z poniżaniem i dyskryminacją tylko w szkole i na ulicy. W domu raczej spotkja się z miłością mniemam ze czasem duzo wieksza niz w niejednej parze hetero, bo wydaje mi się, że jesli juz dwóch kochających sie panów czy panie zdecydują sie na dziecko to nie jako zabawkę. Ci który by chcieli bo to modne raczej by im sie adopcja nie udała. Pamiętajcie, że teraz parze heteroseksualnej, wieloletniemu małżeństwu ciężko jest zaadoptować dziecko a co dopiero gdyby nagle miało je zaadoptować dwóch panów lub dwie panie. To nie jest takie hop siup, bierzemy dziciaka i już. Tak to można kota czy psa adoptować choć i tu bym polemizował czy kazdy powinien mieć taką mozliwość.

    Zresztą po co rozmawiać o adopcji dzieci przez homoseksualistów skoro nikt na razie o tym nie mówi a kwestia dotyczy ślubu dwóch osób, z których jedna jest transeksualistą/tką?

    Wszystko odbyło się zgodnie z prawem a wielu widzę to przeszkadza.

    Dopóki w tym kraju rządzi kler a w sejmie prawica nie ma się czego obawiać.

    Co do aktywistów to się w pełni zgadzam. Sęk w tym, że jedna jak to nazwałeś bury "normalna homo para" chce żyć normalnie i jawnie, mieć normalny związek jak ja i moja żona a inna "normalna homo para" nie chce, tylko woli żyć zawsze w ukryciu, bo po cholere ktoś ma go nazywać oszolomem albo innym zboczeńccem.

  • GRZECH 2010-10-27 12:00:40

    Przyczepie się tylko do początku wypowiedzi.

    Bo wzorce zachowania są przechwytywane w większości przypadków, ale nie zawsze. W większości z rodzin tak zwanych patologicznych wyrośnie kolejna jednostka powiększająca tę "subkulturę".
    Oczywiście jak zawsze znajdzie się czarna owca która stwierdzi że nie chce tak żyć i uda jej się przebić przez blokadę z własnych pobratymców. Nie przejmie się nagonką nowego środowiska i osiągnie coś w życiu. Nawet może osiągnąć więcej niż przeciętny człowiek bo twarda szkoła życia, przeszkody które pokonała, i strach przed powrotem do punktu wyjścia wzmocnią ją.
    To samo działa też w drugą stronę.
    Ale jednak jak to się mówi "czym skorupka za młodu ....". Więc tak czy inaczej to w jakiej rodzinie się wychowujemy i z jakiego środowiska pochodzimy ma na nas wpływ do końca naszego i otaczających na ludzi życia.

  • bury 2010-10-27 12:13:15

    ja to widze inaczej

    ()
    Ja poniekąd też się zgadzam, ale nie do końca, bo z tego wynikałoby, że np. syn czy córka pijaka, który np. bił żonę całe życie albo pijaczki, która biła mężą i swoje dzieci będą mieli problemy w związku, w wychowaniu własnych dzieci itp.
    ()

    to ze doswiadcza sie przemocy domowej nie znaczy jeszcze ze samemu bedzie sie ja stosowac. jest natomiast szansa ze uodparniajac sie na takie sceny w dziecinstwie, majac x lat i wlasna rodzine bedzie sie miec problemy np z empatia. podobnie z parami homo wychowujacymi dzieci. nie jest powiedziane ze tez beda homo ale moga miec problem z okresleniem swojej roli w hetero zwiazku - czyli jak pisze Grzech.

    druga sprawa - w temacie opinii spoleczenstwa jestem tego samego zdania co Szaczawiu. jesli w 2010 roku pietnuje sie z ambony dziecko ktorego rodzice nie sa w formalnym zwiazku to daaaaaaleko nam do akceptacji dzici w wiazkach homo, a na to niestety tazke trzeba zwrocic uwage

  • SMA 2010-10-29 22:24:21

    tak troche nie rozumiem, dlaczego niektórzy z Państwa są pełni pogardy dla ludzi jednej płci chcących wstąpic w związek małżeński. Ci ludzie nie mają innego wyjścia. Nie ma innej formy, która nadaje im pewne prawa, jakimi ciszą sie małżonkowie - chocby dziedziczenie, czy prawo do podejmowania decyzji w przypadku zagrożenia życia itp. nikt nie każe Państwu przypisywac im roli typowych dla męza czy żony, bo po pierwsze ten podział zanika a po drugie oni nie bardzo sobie tego życzą. Nie mamy wpływu na to, że dwie kobiety będą sie kochać przez całe życie i chcą je spedzic razem. Tak jest, one to wybrały - a nam pozostaje się z tym zgodzić.Chęć przerabiania wszystkich na swoja modłę, brak szacunku dla wyborów jakich dokonują bliźni, brak szacunku dla człowieka w ogóle stoi u podstaw ciemnogrodu jakiego wyraz niektórzy forumowicze tu dają. Rozumiem że u podstaw tej dezaprobaty leży strach powodowany nierozumieniem inności. Ale czy ten strach jest dostateczna podstawą dla wyrażania własnych ocen na temat wyborów jakie dokonuja nai bliźni?

  • GRZECH 2010-10-30 23:49:16

    ..."Ale czy ten strach jest dostateczna podstawą dla wyrażania własnych ocen"...

    Każda przyczyna jest dobra do wyrażania własnych ocen i o to chodzi w forach dyskusyjnych.
    O dyskusje i własną ocenę sytuacji.

    W sumie żadnych słów pogardy nie zauważyłem w wątku. Może mam po prostu zaniżony poziom empatii jak u typowego męskiego szowinisty. Poproszę o jakiś cytat.

    ..."Ci ludzie nie mają innego wyjścia. Nie ma innej formy, która nadaje im pewne prawa, jakimi ciszą sie małżonkowie - chocby dziedziczenie, czy prawo do podejmowania decyzji w przypadku zagrożenia życia itp."...

    Jest mnóstwo form prawnych służących do tego. W przypadku par heteroseksualnych małżeństwo po prostu automatycznie uruchamia te mechanizmy.
    Pary homoseksualne równie dobrze mogą się nawzajem ustanowić swoimi pełnomocnikami.
    Za pomocą testamentu wyspecyfikować przekazanie majątku. Ustanowić na kontach i funduszach swojego partnera/partnerkę jako beneficjenta czy jak to się dokładnie nazywa.
    Wcale nie potrzebują do tego instytucji małżeństwa.

    ..."Rozumiem że u podstaw tej dezaprobaty leży strach powodowany nierozumieniem inności."...

    Chyba teraz coraz częściej u podstaw tej dezaprobaty jest bardzo silne manifestowanie swojej inności przez tą grupę społeczną czy mniejszość seksualną. Wszelkie parady i moda na publiczne obnoszenie się z tym że jest się gejem.
    Rany. Ja publicznie nie chodzę i nie krzyczę że jestem heteroseksualny.



  • Reklama
  • SMA 2010-10-31 16:50:45

    "Pary homoseksualne równie dobrze mogą się nawzajem ustanowić swoimi pełnomocnikami.Za pomocą testamentu wyspecyfikować przekazanie majątku. Ustanowić na kontach i funduszach swojego partnera/partnerkę jako beneficjenta czy jak to się dokładnie nazywa.Wcale nie potrzebują do tego instytucji małżeństwa." 
    Podobnie jak wyżej, poza tym wpólnota majatkowa małżeństwa jest zupełnie czym innym niż pełnomocnictwo, nawet nieodwoływalne. pełnomocnictwo przestaje działać wraz ze śmiercią mocującego. O reszcie nie wspomnę. dziedziczenie i testament  - to u nas słabo działa ( w rozumieniu lajkonika nie tak jak się większości wydaje). A testamen i jego działanie większości kojarzy się z amerykańskimi filmami. u nas sparawa jest bardziej skomplikowana. Proszę sprawdzić.Ostatnie chwile, oddanie organów, podpisanie zgody o zabiegu ( w przypadku śpiączki) to już pełnomocnictwem nie można załatwić - z drugiej strony po co załatwiać skoro można mieć z mocy ustawy taka możliwość?
    "Każda przyczyna jest dobra do wyrażania własnych ocen i o to chodzi w forach dyskusyjnych.O dyskusje i własną ocenę sytuacji." otóż - teoretycznie tak - w praktyce korzystanie z tego praw ma wiele ograniczeń, zakładam że je znasz, choc boje się, że ta wiedza podobna do tej z pełnomoncnictwami i testamentem.
    "W sumie żadnych słów pogardy nie zauważyłem w wątku. Może mam po prostu zaniżony poziom empatii jak u typowego męskiego szowinisty. Poproszę o jakiś cytat."
    No to proszę cytat:"Świat się przewraca do góry nogami. Niech jeszcze pozwolą tym oszołomom adoptować dzieci..." - tego rozumiem nie czytałeś na tym forum. umknęło? No to wklejam! pozdrawiam m.

  • SMA 2010-10-31 16:51:55

    "Jest mnóstwo form prawnych służących do tego. W przypadku par heteroseksualnych małżeństwo po prostu automatycznie uruchamia te mechanizmy."
    Mnóstwo -tak, ale nieskutecznych.proszę sprawdzić.

  • knyszewr 2010-11-11 23:49:40

    Wydaje mi się, że jak nasze dzieci będą za 30 lat o tym rozmawiać, to homoseksualizm będzie tolerowany podobnie jak dzisiaj odmienność rasy - czyli w zasadzie, poza pojedynczymi przypadkami nietolerancji wśród konserwatystów, będzie to coś najnormalniejszego...

    Czy nam się podoba, czy nie, to jest tak samo naturalne od strony biologicznej jak wszystko inne. Ot, mutacja. Jeden jest rudy, drugi kocha inaczej. I Ci ludzie nie mają na to wpływu tak samo, jak heteroseksualny facet nie ma wpływu na to, że podobają mu się kobiety.


    I teraz tylko pytanie - skoro "odmienności" były na porządku dziennym w starożytnym Rzymie, Egipcie i innych prakulturach - dlaczego w XXI wieku, w takim kraju jak Polska, mamy z tym problem?

    I tylko proszę mnie nie zarzucać argumentami, że "oni się manifestują, są obrzydliwi" itd. To nie ma związku.

  • GRZECH 2010-11-12 10:16:39


    Tak nie do końca na porządku dziennym było. Poza tym co pokazują w filmach że starożytność w basenie morza śródziemnego to rozwiązłość wino kobiety i sex znaczy się śpew. To jednak w praktyce trochę było inaczej a takie "imprezy" zdarzały się raczej tylko w wyższych sferach.

    W starożytnych kulturach nie istniało coś takiego jak zinstytucjonalizowany związek homoseksualny.
    W Grecji coś co dziś nazywamy stosunkiem homoseksualnym odbywało się przede wszystkim w arystokracji. Poza tym dozwolone były stosunki gdzie starszy majętny mężczyzna odbywał stosunek z pasywnym młodzieńcem zanim osiągnął on dojrzałość społeczną. W dzisiejszych czasach określano by to też nierzadko mianem pederastii. W dodatku większość tych mężczyzn traktowało to jako urozmaicenie ich małżeńskiego związku.
    Związku dwóch dorosłych mężczyzn nie były powszechnie akceptowane a w części Grecji o wpływach azjatyckich groziły sankcje prawne.

    W Rzymie podobnie tyle że tu nawet jawnie zakazana była miłość lesbijska gdzie jedna kobieta uzurpuje sobie rolę mężczyzny. I oczywiście dwóch mężczyzn o tym samym statusie społecznym nie mogło razem. Jedynie bogaty jako aktywny z pasywnym niewolnikiem, poddanym lub młodzieńcem.

    O kulturze hebrajskiej i chrześcijańskiej chyba nawet nie ma co wspominać bo dzisiejsze poglądy się z tego najbardziej wywodzą.


  • SMA 2010-11-12 23:45:21

    I nie wiem co Grzechu chciałeś przez to powiedzieć. Czy to, że klasowo, kastowo, wiekowo nie równi -to nie były związki homoseksualne?no daj spokój!pozdrawiam No i mniej tej katolickiej nietolerancji - życzę!

  • GRZECH 2010-11-13 02:53:10

    Odpisałem użytkownikowi knyszewr że homoseksualizm wcale nie był taki powszechny w czasach historycznych. W dzisiejszych czasach jest bardziej trendy. I że ogólnie nie były to związki partnerskie do których dążą organizacje homoseksualne. Było to bardziej na zasadzie odskoczni od szarego życia codziennego i rozładowania napięcia. Podejrzewam że w tych "związkach homoseksualnych" tylko jedna strona czerpała przyjemność.

    I proszę Cię gdzie jest ta moja nietolerancja?
    W przytoczeniu historycznego stanu rzeczy?
    W przytoczeniu metod prawnych zabezpieczenia partnera?
    W zakwestionowaniu prawa do adopcji dzieci?
    W nieakceptowaniu publicznego obściskiwania się i manifestowania seksualności?
    Na Twoim miejscu wolałbym ,aby większość ludzi była tak nietolerancyjna jak ja.

    I trochę więcej tolerancji dla katolików - życzę! ;)



  • bury 2010-11-13 10:51:07

    dokladnie. ja tez donosze wrazenie ze SMA patrzysz troche jednostronnie. a ze probujemy zdefiniowac zjawisko wg znanego nam stanu rzeczy ... ? daleko mi do swiatopogladu katolickiego i nie uwazam zeby Grzech w swoich komentarzach byl nietolerancyjny

  • Reklama
  • SMA 2010-11-13 23:07:49

    (...)
    Na Twoim miejscu wolałbym ,aby większość ludzi była tak nietolerancyjna jak ja.

    I trochę więcej tolerancji dla katolików - życzę! ;)
    Za życzenia dziękuję, ale uprzejmie proszę o komentarz do pańskiego zdania zamieszczonego powyżej życzeń. Brzmi jak groźba!  Myślę, że jest to wyraźny obraz Pańskiej nietolerancji do której Pan nie przyznaje się. Dychotomia czy schizofrenia? ( oczywiście mówię o prezentowanych poglądach a nie o Pańskim stanie psychicznym - dodam natychmiast, by nie poczuł się Pan w żadnym razie dotknięty).pozdrawiam m. 





  • GRZECH 2010-11-14 01:33:38

    ..."Za życzenia dziękuję, ale uprzejmie proszę o komentarz do pańskiego zdania zamieszczonego powyżej życzeń. Brzmi jak groźba!"...

    Proszę bardzo i od razu przepraszam za formę "Ty". Jakby nie było chyba się nie znamy osobiście. W każdym razie z nazwiska nie kojarzę.
    Co do groźby to zachodzę w głowę w jaki sposób moje zdanie mogło być poczytane jako groźba.
    Jeżeli tolerancje definiujemy jako wytrzymywanie, przetrzymywanie, znoszenie to uznać mogę że jestem w miarę tolerancyjny. Więc jeżeli uważa Pan że jestem jednak przykładem nietolerancji to fajnie by było jakby cała część nietolerancyjnego społeczeństwa była tak nietolerancyjna jak ja.
    Może jakoś źle powstawiałem przecinki. Nie wiem. Przyznaje, że w liceum dostawałem dwie oceny z wypracowań. Jedną za warstwę merytoryczną, a drugą za gramatyczno ortograficzną. :)
     
    ..."Myślę, że jest to wyraźny obraz Pańskiej nietolerancji do której Pan nie przyznaje się."...

    W takim razie poproszę o wyjaśnienie tak po ludzku. Bez trudnych wyrazów. Gdzie przejawia się mój brak tolerancji w tamtym zdaniu/groźbie.

    ..."Dychotomia czy schizofrenia? ( oczywiście mówię o prezentowanych poglądach a nie o Pańskim stanie psychicznym - dodam natychmiast, by nie poczuł się Pan w żadnym razie dotknięty)."...

    Ogólnie nie ma za co przepraszać. Jeżeli chodzi o stan psychiczny to nie ma chyba ludzi zdrowych psychicznie na świecie. Każdy z nas ma mniejsze lub większe zaburzenia. Wystarczy iść tylko do psychoanalityka, a on na pewno coś znajdzie. Ja nigdy nie byłem osobiście. Może ze strachu że coś by wykrył. Psychozę maniakalną czy jakieś inne ustrojstwo i musiałbym zacząć się wtedy tym przejmować. Ale wróćmy do tematu.
    Nie jest to co prawda moja działka ale chyba schizofrenia jest terminem stricte psychologicznym i ciężko przełożyć chorobę psychiczną powiązaną z omamami na poglądy.
    Co to dychotomii to akurat moim zdaniem nie istnieje coś takiego jak dychotomia - inaczej dwudzielność - tolerancji. Nikt nie jest na 100% tolerancyjny lub na 100% nietolerancyjny.
    Granica jest często płynna i nigdy nie tolerujemy wszystkiego do końca. Jak to się mówi "Są granice tolerancji".

    Pozdrawiam,
    Grzegorz P.

    PS. Przepraszam za długi wywód.

  • knyszewr 2010-11-14 09:40:47

    Tak mi się wydaje, że powinniśmy się starać tolerować to, co nie wyrządza innym krzywdy. Dlatego o ile - jak to Grzechu nazwałeś - pederastii tolerować nie wolno, to związki homoseksualne dorosłych, światłych ludzi to rzecz właściwie nie wadząca nikomu (chociaż nie do końca chciałbym tutaj wchodzić w tematykę adopcji dzieci - tutaj "granice tolerancji" bywają chyba jeszcze bardziej zróżnicowane).

    Muszę Grzechu powiedzieć, że sposoby prawne, które opisałeś jako mające być alternatywą dla małżeństwa w rzeczywistości są niepraktyczne. Ot, choćby to, że w przypadku wypadku partner nie może uzyskać żadnych informacji w szpitalu - tylko małżonek i członkowie najbliższej rodziny (rodzic, rodzeństwo).


    Przerabiałem to jako doradca finansowy z klientami homoseksualnymi. Głupie wzięcie kredytu, lub co gorsza - założenie konta w banku lub lokaty - są drogą przez mękę lub nieosiągalne.

  • GRZECH 2010-11-14 11:20:47

    W takim razie określajmy to prawnie jako związek partnerski a nie jako małżeństwo.
    Może jestem spaczony przez indoktrynacje kościelną, ale jakoś małżeństwo mi się bardziej zawsze kojarzyło z religią niż z administracją.

    I co do informacji o stanie zdrowia czy innych to chyba ustawa proponowana przez lewicę o legalizacji związków partnerskich - w tym homoseksualnych - w zupełności załatwia temat. Niestety środowisko prawicowe w Polsce jest bardzo silne.

  • bury 2010-11-15 10:05:39

    podobno srodowiska lgbt bralky udzial w rozmowach z s.p. RPO. z informacji ktre posiadam podniesione byly tematy ktre przeszkadzaja min para homo w normalnym zyciu - kwestie dziedziczenia, informacji w szpitalach, wspolnych zobowiazan finansowych, etc. RPO stwierdzil ze istnieja juz instrumenty prawne ktre w pelni zaspokaja wnioski srodowisk lg. czy ktos spotkal sie z tym tematem? ktos wie o co konkretnie wnioskowaly srodowiska i jaka byla odpowiedz PRO? a moze ma wlasny kmomentarz?

  • Szczawiu 2010-11-15 13:51:38

    Tak mi się wydaje, że powinniśmy się starać tolerować to, co nie wyrządza innym krzywdy. Dlatego o ile - jak to Grzechu nazwałeś - pederastii tolerować nie wolno, to związki homoseksualne dorosłych, światłych ludzi to rzecz właściwie nie wadząca nikomu


    knyszewr nie wiem czy ja to dobrze zrozumiałem, ale z Twojego zdania wynika, iż mozna tolerowac tylko związek miedzy dwoma kobietami bo związek miedzy dwoma facetami to jest własnie pederastia :)

    co do knyszewra, GRZECHa i burego to ja tu żadnej nietolerancji nie widzę i naprawdę bym chciał od zawsze dyskutować na ten temat w ten właśnie sposób. Zazwyczaj dyskusja o tym sprowadzała się do ubliżania innym i nazywania ich np. oszołomami ;)

    Małżeństwo mi się nigdy nie kojarzyło z sakramentem małżeństwa. Może kiedyś kiedyś kiedy jeszcze nie wiedziałem pewnych rzeczy a w inne wierzyłem. Od kiedy już wiedziałem, że nie będę przysięgał wierności przed bogiem to małżeństwo było związkiem dwojga ludzi prawnie zarejstrowanym :) Związek partnerski może być tez związkiem dwojga ludzi różnych płci o orientacji heteroseksualnej, którzy nie chcą się po prostu pobierać, bo jest im to niepotrzebne do niczego.

    Ja właśnie w pracy wybierałem ubezpieczenie grupowe. Do wyboru miałem dwie firmy. Gdyby nie fakt, że prawie trzy miechy temu wziąłem ślub moją obecną żonę mógłbym ubezpieczyć jedynie w jednej z nich gdyż ta dopuszcza ubezpieczenie "partnera/ki". W drugiej może to być tylko małżonka/ek. A co ma powiedzieć Janek który żyje z Wojtkiem albo Agnieszka zyjąca z Mariolką?

  • bury 2010-11-15 14:34:47


    Ja właśnie w pracy wybierałem ubezpieczenie grupowe. Do wyboru miałem dwie firmy. Gdyby nie fakt, że prawie trzy miechy temu wziąłem ślub moją obecną żonę mógłbym ubezpieczyć jedynie w jednej z nich gdyż ta dopuszcza ubezpieczenie "partnera/ki". W drugiej może to być tylko małżonka/ek. A co ma powiedzieć Janek który żyje z Wojtkiem albo Agnieszka zyjąca z Mariolką?



    mysle ze rynek zweryfikuje potrzeby i to juz chyba calkiem niedlugo - na pewno wczesniej niz adopcja przez pary homo bedzie czyms tak normalnym jak inna rasa. osoby homo to dosc duzy wolumen konsumentow. ciezko stwierdzic czy wyedukowanych czy nie, z duzych miast czy z wiosek, choc raczej zamoznych ( jednosobowe gospodarstow domowe - tak mi sie wydaje). powstaja np biura podrozy dla osob homo oferujacych inne rozrywki niz dla heterykow. tu juz tylko krok do innych inicjatyw. pytanie tylko czy geje sami nie skazuja sie na pewien margines. mamy bary dla gejow  - vide ul Brzozowa, biura podrozy dla gejow, etc



  • bury 2010-11-15 14:36:57

    mysle ze chyba w naszym kraju znajdzie sie jakas weddingplannerka z oferta skrojaona pod zwiazek homo. jak widac pole do popisu jest

  • GRZECH 2010-11-15 14:56:08

    ..." knyszewr nie wiem czy ja to dobrze zrozumiałem, ale z Twojego zdania wynika, iż mozna tolerowac tylko związek miedzy dwoma kobietami bo związek miedzy dwoma facetami to jest własnie pederastia :) "...

    No i tu wpadłeś Szczawiu :) Pederastia to związek seksualny między dorosłym mężczyzną a młodzieńcem lub chłopcem dojrzewającym. :) Zresztą w Polsce przyjęło się mylnie równać męską homoseksulaność z pederastią.
    A z resztą stosunek seksualny dwóch kobiet z racji tego że jest to płeć piękna zdecydowanie bardziej estetyczny jest od męsko-męskiego ;P

    Co do wedingplanerek. To myślę że musiała by być to firma posiadająca nie tylko konsultantów ślubnych ale też i prawników dobrych :)



  • SMA 2010-11-15 19:13:30

    Wystarczy dać związkom homoseksualnym te same prawa co przypisane są do związku małżeńskiego, tylko nie nazywać ich związku "małżeństwem". A z drugiej strony panowie - co to nas obchodzi, kto Im tam się po kuchni krząta? :)A tak na poważnie, jakby któryś z Panów miał napisać, co tak naprawdę przeszkadza Wam w związkach homoseksualnych. To co Panowie napiszą? Wolałbym, usłyszeć o związkach mężczyzn niż kobiet, bo te ostatnie, to raczej jako mężczyźni heteroseksualni bardziej akceptujemy (  w tym jest chyba klucz do nie akceptacji  związku mężczyzn - lub zmniejszonej akceptacji). czy to nie jest tak, że mówiąc o związku dwóch mężczyzn myślimy przede wszystkim i w pierwszej kolejności o ich seksie? A jakby wyłączyć ten element? - to czy ta nie akceptacja byłaby równie silna?  
    Pozdrawiam m.

  • SMA 2010-11-15 19:35:37

    Tak trochę sam sobie odpisuję, ale nie chciałem by poprzedni post był za długi:)jak już "wyjmiemy" ze związku homoseksualnego sex, to łatwo spojrzeć na inną stronę ich związku. mam kilku kolegów ( trzech dokładnie) i patrząc na Nich powiem, że tak zadbany, ubrany, taktowny, radosny chciałbym być na co dzień. Tak trochę na granicy zazdrości. Wszyscy wykształceni, dobrze zarabiający, oczytani, swobodni i delikatni w obejściu, że aż nie wypada pytać i zastanawiać się w jaki sposób wykorzystują swoją seksualność. Poza tym są (pisze jedynie o swoich doświadczeniach)  wspaniałymi przyjaciółmi - takimi na, których można zawsze polegać. może właśnie te doświadczenia powodują, że (może trochę nieudolnie) próbuję ich tu bronić.  

  • bury 2010-11-15 20:09:11

    sprzeciw! SMA sugeruje swiadkowi odpowiedz! :)mnie nic w zwiazkach homo nie przeszkadza. ani mnie one ziebia ani parza. znam zwiazek homo ktory jest udany i zwiazek heterykow w ktorym obie strony sie unieszczesliwiaja. 
    nie przecze ze mowiac o zwiazkach homo, nawet podswiadomie, patrzymy na nie w kontekscie ich seksualnosci. natomiast chyba jeszcze dochodzi pewien aspekt kulturowy. mezczyzna od malego uczony jest zeby nie plakac, nie okazywac uczuc publicznie, itp etc itd - wiecie o jaka role spoleczna mi chodzi. natomiast geje troche sie z tego stereotypu wylamuja. co wiecej, wylamuja sie publicznie. my tez. ale w domu, wsrod najblizszych, wsrod rodziny. moze to nas tak dziwi. 
    a co mnie irytuje w gejach? jak juz napisalem raczej nic. irytuje mnie natomiast gdy ktos geja udaje bo tak jest trendy. czasem irytuje mnie glupota dzialaczy lgbt ktorzy niekiedy prowokuja a potem placza jacy sa biedni. natomiast normalni ludzie o orientacji homo mnie nie irytuja. niekiedy mam problem z idea, nie z czlowiekiem.

  • Szczawiu 2010-11-15 23:29:47

    :) "...

    No i tu wpadłeś Szczawiu :) Pederastia to związek seksualny między dorosłym mężczyzną a młodzieńcem lub chłopcem dojrzewającym :)





    a w życiu... to jest pedofilia. Pederastia to nie pedofilia. Zresztą słownik mówi to http://sjp.pwn.pl/szukaj/pederastia choć jednak warto nazywać rzeczy prawidłowo, a dla mnie to co mówi słownik PWN jest niemalże święte to wiem co miałeś na myśli i jak najbardziej się zgadzam.

    ja tam ryczę w kinie i się nie wstydzę a gejem nie jestem :)

  • SMA 2010-11-15 23:51:45

    Nawet słownik trzeba czytać ze zrozumieniem - albo przede wszystkim słownik!

  • GRZECH 2010-11-16 00:28:14

    ..."
    a w życiu... to jest pedofilia. Pederastia to nie pedofilia. Zresztą słownik mówi to http://sjp.pwn.pl/szukaj/pederastia choć jednak warto nazywać rzeczy prawidłowo, a dla mnie to co mówi słownik PWN jest niemalże święte to wiem co miałeś na myśli i jak najbardziej się zgadzam."...

    Wiem że czasem wikipedia nie jest wiarygodna ale te terminy bardzo ładnie przedstawia.
    Dorosły-dziecko = pedofilia
    Dorosły mężczyzna - młodzieniec,chłopiec = pederastia
    Dorosła kobieta - dziewczynka = hmm lesrastia?? Pole do popisu dla feministek. Jak mężczyźni mają swoje określenie to kobiety też powinny. Walczcie o swoje prawa ;P


    A czy myślicie że za jakieś dziesiąt lat jak już małżeństwa homoseksualne będą na porządku dziennym i każde takie małżeństwo będzie miało gromadkę dzieci to wtedy pedofile, pederasci (wg "mojej" definicji a nie sjp pwn ;) ) i inni - według dzisiejszych norm - dewianci będą walczyć o tolerancje dla ich upodobań seksualnych? Przecież ten Pan wcale tej dziewczynki nie zmuszał i dostała cukierki na koniec.

  • GRZECH 2010-11-16 00:31:28

    ..."
    a w życiu... to jest pedofilia. Pederastia to nie pedofilia. Zresztą słownik mówi to http://sjp.pwn.pl/szukaj/pederastia choć jednak warto nazywać rzeczy prawidłowo, a dla mnie to co mówi słownik PWN jest niemalże święte to wiem co miałeś na myśli i jak najbardziej się zgadzam."...

    Wiem że czasem wikipedia nie jest wiarygodna ale te terminy bardzo ładnie przedstawia.
    Dorosły-dziecko = pedofilia
    Dorosły mężczyzna - młodzieniec,chłopiec = pederastia
    Dorosła kobieta - dziewczynka = hmm lesrastia?? Pole do popisu dla feministek. Jak mężczyźni mają swoje określenie to kobiety też powinny. Walczcie o swoje prawa ;P


    A czy myślicie że za jakieś dziesiąt lat jak już małżeństwa homoseksualne będą na porządku dziennym i każde takie małżeństwo będzie miało gromadkę dzieci to wtedy pedofile, pederasci (wg "mojej" definicji a nie sjp pwn ;) ) i inni - według dzisiejszych norm - dewianci będą walczyć o tolerancje dla ich upodobań seksualnych? Przecież ten Pan wcale tej dziewczynki nie zmuszał i dostała cukierki na koniec.

  • knyszewr 2010-11-16 09:31:14

    Zabiorę jedynie głos w dyskusji o nazewnictwie. Skoro niemal jednogłośnie zgadzamy się, że zgodnie z XXI-wiecznym kanonem tolerancji należy dać prawa osobom homoseksualnym takie same jak osobom heteroseksualnym żyjącym w związku małżeńskim, to ta dyskusja właściwie kończy się sukcesem - przecież nie będziemy dyskutować nad nazwą?!


    Ja rozumiem, że osłuchanie sprawia, że "małżeństwo" to mąż i żona, ale... Według prawa w naszym kraju, małżeństwo jest instytucją prawną - jednostką ekonomiczną itd. Religia nie może uzurpować sobie praw do nazwy małżeństwa jako instytucji sakramentalnej. Chociaż można by pokusić się o tezę, że pomysł "małżeństwa" wywodzi się z wiary, ale jestem słabym historykiem i nie wiem, czy poza "kościelnymi" starożytność udzielała "cywilne" śluby..?

  • bury 2010-11-16 10:23:32

    dobre pytanie. ale chyba zazwyczaj taki zwiazek byl jakos uswiecany - przed Bogiem , bogiem lub bostwem ???

  • Szczawiu 2010-11-16 11:38:27

    eeee tam Panowie po co takie kombinacje z nazewnictwem? Małżeństwo to dwie osoby zarówno te, które przyjęły sakrament małżeństwa jak i te które zawarły związek małżeński.   Racja knyszewr "Religia nie może uzurpować sobie praw do nazwy małżeństwa jako instytucji sakramentalnej" Gdyby małżeństwem można było nazywać tylko osoby, które przysięgaly sobie miłość przed bogiem pod kopułą kościoła to ja i moja żona nie bylibyśmy małżeństwem gdyż my przysięgaliśmy sobie przed Orłem białym, wśród drzew i kwiatów pod gołym niebem.   Samo słowo małżeństwo trafiło do nas gdzieś koło XVw. Jedna z hipotez mówi, że małżonka to "żona pojęta uroczyście na mal ". Mal lub mahal to ze starogermańskiego "umowa, kontrakt". Drugi czlon "zona" to już nasze słowianskie słowo. Małżonka jest od staroczeskiego malzenka. Później pojawił się oczywiście malzonek.   Ciężko jest nazwać małżonkiem i małżonką osoby, od których zaczął się ten wątek. Jeszcze ciężej będzie to zrobić gdy ślub weźmie dwóch facetów lub dwie kobiety. Małżeństwem jednak juz dla mnie nie problemu. Tylko po co to nazywać? Zawsze mozna powiedziec partner i już :) Jak zyje ze soba 40 letnia pani i 45 letni pan mieszkaja razem ale nie mają ślubu. Ona nie powie o nim ani chłpak ani konkubent :) Powie partner :) "Andrzej i jego partner Marek od trzech lat są małżeństwem" dla mnie to brzmi jak najbardziej normalnie i bynajmniej nie sugeruje mi, że brali ślub wyznaniowy :)

  • hyakintos 2010-11-22 21:10:35

    bla, bla, bla. takie to dwie kobiety jak ja jestem koniem. formalnie to para roznoplciowa. ja chcialbym zeby mozna bylo w koncu w sochaczewie legalnie zawrzec zwiazek prawdziwie jednoplciowy.

  • hyakintos 2010-11-22 21:14:40

    ludziom sie wydaje ze w sochaczewie to sami hetro mieszkaja a to nei jest prawda. wielu jest zonatych i zony o tym nie wiedza. wiem ze to duza grupa. niewielu jest takich ktorzy mowia o sobie publicznie bo sie po prostu boja homofobicznego nastawienia. wielu wyjezdza do warszawy ukladac tam sobie zycie. ale jest bardzo wielu ktorzy i tutaj w sochaczewie tworza zwiazki, mieszkaja ze soba i sie kochaja. i oby wiecej takich osob tutaj zostawalo. bo to jest miasto wszystkich sochaczewian - i hetero i homo. i kazdy ma prawo do szczescia w naszym miescie. 

  • Jazlowiak 2010-11-24 22:20:07

    Homosie mówią o nas "heterycy" i jakoś musimy z tym żyć, więc proszę tu nie wyjeżdżać z homofobią.

  • Szczawiu 2010-11-24 22:49:51

    Homosie mówią o nas "heterycy" i jakoś musimy z tym żyć, więc proszę tu nie wyjeżdżać z homofobią.

    to jakieś heterofoby muszą być

  • GRZECH 2010-11-25 10:00:46

    Będzie może tak jak z Afroamerykanami w stanach.
    Na murzyna nie możesz powiedzieć że jest "czarny" ani na niego krzywo spojrzeć bo trafisz do więzienia za rasizm.
    Ale murzyn może ubliżać białemu ile wlezie zwracając uwagę na kolor skóry i pochodzenie i tu już rasizmu nie ma.


  • Szczawiu 2010-11-25 10:11:59

    Nie nie GRZECHu nie jest chyba tak. Jak czarnoskóry białoskóremu powie Białas to też jest rasizm i może zostać za to skazany.

    Mam nadziję, że nie będzie tak, że np. jak ktoś będzie chciał gościa zwolnić z pracy, bo jest nygusem do ntej potęgi to go nie zwolni, bo tenze jst gejem. Nazywanie kogoś pedałem już jak najbardziej powinno być karane i jest zresztą jeśli tę osobę to urazi. Do mnie można heteryku a nawet i heretyku. Ja się nie obrażę :)

    Kwestia jeszcze sytuacji, w której się to dzieje. Ta pani z jakiejs tam miejscowości która w sklepie wykrzykiwała o kimś tam, że to pedał jak najbardziej zasłuzyla na karę i tę karę dostała. Pewnie nie nauczyło jej to szacunku do innej osoby a wręcz przeciwnie :) ale karę dostała. Gdyby u nas poszlo się do sądu za obelgę i nie trwałoby to miesiącami tez by jeden za drugim chodził do sądu :) W USA to jest bardzo popularne pozywac kogoś do sądu.

  • hyakintos 2010-11-25 19:31:53

    tak za zwiazkow partnerskich. zachecam do wspierania akcji milosc nie wyklucza. jak mozesz to zrobic sprawdz na stronie akcji.

  • GRZECH 2010-11-29 09:40:17

    Fajny hipokryta z Ciebie hyakintos.

    W obecnym tu wątku nakłaniasz do tolerancji względem biednych homoseksualistów, którzy są szykanowani na forum i zabrania im się miłości.
    A w innym wątku wpisałeś post wręcz kipiący kpiną z chrześcijan i z ich wiary.
    Zaproszenie na katechezy dla młodzieży i dorosłych
    Jak to jest z tą tolerancją?
    My Was oczywiście a w drugą stronę to już niekoniecznie?

    Pozdrawiam



Reklama
Reklama