czy ktoś był w Dworku Chopina ostatnimi czasy,po remoncie?doszły mnie słuchy że w Dworku nie ma sprzętów,fortepianu tylko jakieś malunki na ścianach,nie miałem czasu naocznie tego stwierdzić,czy to prawda?
Taki post już był dużo, dużo wcześniej....prawda nie ma dawnych eksponatów tylko tabliczki z napisem tu był np. fortepian...:) goło, łyso, rdzawo, spruchniało i dominuje "Polka"...:)
Chodzą słuchy tylko nie wiem czy fakty, czy to po prostu plotki, że wyposażenie dworku zostało zabrane do muzeum w Warszawie (tylko nie wiem którego) obecnego właściciela dworku i całego kompleksu w Żelazowej Woli. Na chwilę obecną nie opłaca się kupować nawet biletu wstępu do dworku - bardziej urokliwy jest sam park.
Ptaszku, sprzęty zostały w Roku Chopinowskim - 2010 wywiezione do Muzeum Chopina w W-wie...wiadomość pewna. Już w sylwestra Roku Chopinowskiego witając ten rok Prezydeny W-wy Hanna Gronkiewicz-Walc powiedziała, że Chopin jast rodowitym warszawiakiem, nie wspominając wogóle o miejscu jego urodzin...
Park po remoncie też jest w opłakanym stanie, wystarczy popatrzeć na kosze do śmieci, latarnie, ławeczki i ścieżki po deszczu...koszmar!
Jeżeli chodzi o ścisłość to wieś Żelazowa Wola owszem była miejscem urodzenia F. Chopina, ale nie była nigdy jego tak samo jak ten dworek który stoi obecnie. Wieś jak i dworek w czasie urodzenia kompozytora należała do rodziny hrabiowskiej Skarbków, a Mikołaj Chopin (ojciec Fryderyka) był nadwornym guwernerem i nauczycielem francuskiego tejże rodziny. Sam dworek jako budynek, który obecnie stoi też nie był dokładnym miejscem urodzenia - tamta część spłonęła i nie została nigdy odbudowana. Wyposażenie dworku tak samo nigdy nie było związane z rodziną ani osobą Fryderyka Chopina była to jedynie wizja wyposażenia dworku polskiego z tamtych czasów.
tyle lat gadano o Żelazowej-miejsce urodzi,tworzenia,życia Chopina że nawet Japończycy w to uwierzyli,a jak to miejsce nic nie liczące się to po diabła budować szklane domy,sale koncertową ,wpakować miliony w remont parku-remont!!rozbudowę i to jaką!!,a w chałupie postawić zdezelowanego (ze szkoły muzycznej) fortepiana a w pozostałych izbach chaty pisać-tu stał sekretarzyk-Fryderyk pisał przy nim laurki,tu stała miska z żarciem dla ukochanego pudla Fryderyka-Cismola? i klatka z królikami-Adurem i Bemolem?no po jakiego idoty było tak mieszać?
Do rowerzysty, to co piszesz nie wszystko jest prawdziwe...owszem dworak nie był własnością Chopinów, jednak był domem urodzenia Frycka i tu spędził wczesne dzieciństwo. Meble też pochodziły z tego okresu i napewno nie były wizją jeśli zdecydowano się je prezentować w Muzeum w W-wie. Część dworku spłonęła ale nie był to dworek( w sensie dom) tylko stajnia dla koni i teraz już nie wiem kto ma rację i po co był ten "remont" który zupełnie zmienił dawny charakter tego miejsca. Masz więcej takich rewelacji, napisz...
Witam, od urodzenia mieszkam niedaleko parku, codziennie przechodzę lub przejeżdżam obok i jestem tam kilkakrotnie w ciągu roku – mam więc może subiektywny stosunek, niemniej jednak postanowiłam wyrazić tu swoje zdanie. Park w Żelazowej Woli to chyba najsłynniejsze miejsce kultu Chopina, licznie odwiedzane przez turystów z całego świata. Faktycznie, mimo, że jest ono tak znane, Chopin spędził tam niewielką ilość czasu. Żelazowa Wola była miejscem, w którym prawdopodobnie poznali się jego rodzice i zamieszkali tam po ślubie, tam oczywiście urodził się Chopin. Jego dzieciństwo nie było jednak związane z Żelazową Wolą, ponieważ już jesienią 1810r. rodzina Chopinów przeniosła się na stałe do Warszawy – i tam spędził on większość młodych lat i tam zaczął swoją karierę. W późniejszych latach jedynie kilkakrotnie odwiedził Żelazową Wolę. Mimo to, na naszym terenie, po wielu przejściach w tym m.in. zniszczeniu w czasie II wojny światowej, powstał park, który ma na celu jedynie upamiętnienie pochodzenie Chopina. Niestety faktycznie większość z eksponatów muzeum została przeniesiona do muzeum w Wawie – jednak to tam Chopin faktycznie tworzył i grał. Dzisiejsza Żelazowa Wola ma być jedynie symbolem, miejscem gdzie można wybrać się z rodziną na spacer, pokazać dzieciom i miło spędzić czas. Co do remontu parku to uważam, iż był bardzo potrzebny. Być może nie wszystko mi się w 100% podoba, jednak w ogólnym rozrachunku całą zmianę uważam za udaną. Ten kto tam nie mieszka nie wie, jak wcześniej była zanieczyszczona woda w Utracie, jak często wylewała i śmierdziała – syf, szlam i brud - to był dopiero wstyd! Roślinność w większości była stara i zaniedbana, a wszelkie rzeczy typu – most, „Domek Baby Jagi”, ławki i kosze były po prostu stare i zardzewiałe. Zmiana pokazała jak można doprowadzić wszystko do czystości, łącząc nowoczesność z historią, dać temu miejscu nowe życie (ludzi jest tyle, że kolejki do parku sięgają czasem do ulicy), jest gdzie wypić kawę, zjeść deser i obiad (a nie tylko hot-doga ze starą kiełbasą z budki jak to było wcześniej), obejrzeć film o Chopinie w całkiem miłym kinie, a nawet kupić sadzonki roślin rosnących w parku. No i często przyjeżdżają medialni i sławni ludzie (kilka dni temu kręcili Top Model, a wczoraj był sam Lars Urlich perkusista Metallicy : ) : ) : ). Oczywiście można narzekać, że wszystko jest bez gustu, że jest beznadziejnie i komercyjnie, że powstały jakieś betonowe płyty, dziwne ławki, lampy i kosze – tylko czy bez tej zmiany i bez tych pieniędzy park by się po prostu nie znudził i nie zardzewiał całkowicie, a jedno z niewielu naszych miejsc którymi możemy się pochwalić nie zostałoby po prostu zapomniane? Pozdrawiam forumowiczów : )
a może uda się uratować mit Żelazowej Woli (przewodnicy przestaną naigrywać się z wyposażenia i przestaną przywozić turystów?)trzeba jakoś dorobić bajkę że JP II tam był albo chociaż przelatywał nad miejscem kultu pianistów,a jak nawet nie przelatywał śmigłowcem to słyszał o tym świętym dla Polaków miejscem,nikt nie wie (bo nikt nie pamięta )czy dom w którym mieszkał Georg Washington,prezydent USA to ten sam dom który dzisiaj zwiedza tysiące szkolnych wycieczek,jest dom,jest miejsce kultu patriotycznego i finish!,u nas naplują na Żelazową Wolę,odbiorą jej cześć i chwałę i będzie super dyskoteka! z takim parkiem i chałupą schadzek że cała Europa tu ściągnie ,Woodstock 69,Woodstock Owsiaka klęknie przy chip chopowej discopolowey Żelwoli 2014
Michalinko czy ty napewno tam mieszkasz i bywasz w parku? Coś mi się wydaje, że twoja wizja mija się z rzeczywistością, gdzie ta czysta woda, gdzie odwodnienia, gdzie niezardzewiałe kosze i latarnie? Przejdź się i popatrz dokładniej a przede wszystkim zapoznaj się z artykułem do którego link wstawiła kocieoczka...a który ja popieram i się pod nim podpisuję. Te dziwne uśmieszki są zupełnie nie na miejscu...dziecinada.
Karolu - mieszkam tam od wielu lat i dobrze się wszystkiemu przyglądam : ) Zgadzam się z Tobą i w/w artykułem - niestety w naszym wspaniałym kraju nic nie jest takie jak być powinno. Dyrekcja parku w chwili obecnej skupia się wyłącznie na medialnym rozgłosie, zupełnie zaniedbując to co zostało zrobione w ubiegłym roku i kompletnie nie radząc sobie z ilością gości, a często olewając drobne rzeczy wymagające naprawy. Jeśli tak dalej pójdzie, w przyszłe lato znów będzie nędzne. Niemniej jednak uważam, że dobrze, że dokonano tej zmiany, bo to co było wcześniej na terenie parku i w jego obrębie moim zdaniem przypomninało zapuszczony, nudny teren z elemenami PRL-owskiego uroku. Zmiany jednym się podobają, innym nie, liczba turystów jednak znacząco wzrosła, a w parku jest coraz więcej różnego rodzaju imprez - to chyba lepiej niż wcześniej. Szkoda tylko że nie potrafi się uszanować tego co zostało zrobione
Co do zardzewiałych koszy etc. to niestety jest ich pod dostatkiem, chyba wcześniej było ich mniej. Z resztą wywodów się zgodzę. Utrata faktycznie wygląda lepiej niż wyglądała. Domek baby Jagi również.
Szkoda, że nie wiedziałem o odwiedzinach Larsa, eh...
A czego ty byś się spodziewał po nie polskim Prezydencie Wawy która nawet polskiego nazwiska nie nosi. Nie przejmowałbym się zbytnio tym co tacy ludzie mówią. Dla mnie poniżej krytyki i komentowania. Remont był to fakt i to za grube miliony. To że teraz jest niedbalstwo to chyba ktoś za to jest odpowiedzialny. A może nowe ławki i kosze były zakupione ale zamiast do Parku trafiły gdzieś indziej - sprawa dla prokuratury.
A czego ty byś się spodziewał po nie polskim Prezydencie Wawy która nawet polskiego nazwiska nie nosi. Nie przejmowałbym się zbytnio tym co tacy ludzie mówią. Dla mnie poniżej krytyki i komentowania. Remont był to fakt i to za grube miliony. To że teraz jest niedbalstwo to chyba ktoś za to jest odpowiedzialny. A może nowe ławki i kosze były zakupione ale zamiast do Parku trafiły gdzieś indziej - sprawa dla prokuratury.
Wychodzi na to, że ze wszystkim się zgadzasz ale lepszy rydz niż NIC! Za jakie koszty ta przemiana by teraz ponownie naprawiać...szkoda gadać
Karol
Zgadzam sie z wiekszoscia twierdzen, ze wyglada troche nowowczesniej, moze nawet lepiej. Jezeli chodzi o "europejskie" standardy. Mnie sie bardziej podobala ta stara, miala pewien niepowtarzalny klimat. Powtórze, że moim zdaniem komercjalizacja jej zaszkodziła. Za jakie koszty? A pewnie ok 20mln zł. Tu również się zgadzam, że to duża suma i jeżeli wpakowuje się taką kase, to sie o to dbać powinno. I tu Dobry ma również ma rację, że do czego ta hołota się nie dotknie to spiepszy. To jak park wygląda głównie zależy od przedsiębiorczości i zaradności zarządców parku, a parkiem zarządz od paru (jeśli nie parunastu) lat p. Tadek. Zardzewiałe kosze, brudne kibelki etc... No ktoś za to powinien odpowiedzieć. Nie wiem jak jest w firmach państwowych, ale prywatnych za stan obiektu odpowiedzialny jest zarządający tym obiektem ;) Ale jak sie robiło kariere w PRL to czego tu wymagać?
No dobra . Teraz tylko nasuwa się pytanie kto się opiekuje Dworkiem i kto odpowiada za remont. Z tego co mi wiadomo na każdy zabytek zanim nastąpi jakaś ingerencja musi byc zrobiona ekspertyza i wydane zezwolenie konserwatora zabytków. I nie bardzo rozumiem kto robił karierę w PRLu i co niby z tym ma wspólnego? Osobiście mi nie przeszkadza taki kontrast nowoczesnej architektury z cała jego zabytkową zawartością. No chyba te ławki i kosze o których tu była mowa powinny byc w takim bardziej zabytkowym stylu z oksydowanej , czarnej i kutej stali z zachowaniem kształtu i stylu epoki /Fryderyka. Pniękąd ta częśc nowoczesna to restauracja i cafe bar z całkowicie komarcyjnym przeznaczeniem. Do tego jeszcze dołożyc exlusywną restaurację pani Magdy "Polka to powstało niezłe centrum dla zwiedzajacych szczgólnie atrakcyjne dla klientów z zasobnymi portfelami
gadu gadu a nikt tak do końca nie wie jak było. Było smętnie i siermiężnie , zapyziały gaj , brudne kible ( na marginesie dla tych którzy nie wiedza jednio z najchętniej fotografowanych przez gości miejsc ) , "odpust" na parkingu i ...." nic się nie dzieje, jak w polskim filmie " ( vide " Rejs" ).
teraz jest
czysto i inaczej. Kwestia czy lepiej jest jak zawsze sporna , gdzie dwóch polaków tam trzy zdania ... . Obiektywnie jednak patrząc :
- wyremontowano parking + - w miejsce starych kas biletowych wprowadzono nowy pawilon gdzie jest i kawiarnia, kiosk, czysta toaleta, salka multimedialna i informacja + - w miejsce starych garaży i magazynków postawiono jedna z nowocześniejszych sal wielofunkcyjnych ( kino) wraz z mała knajpką + - na tyłach parku poza zabytkowym terenem zlokalizowano całe zaplecze gospodarcze wraz ze szklarnia dla rozsad roslin + - oczyszczono i ożywiono park, nabrał on wreszcie wyglądu po epoce niekontrolowanego zarastawnia , sa nowe alejki, ławki, wzbogacono małą architekturę itp. +
całośc przyciąga i zaciekawia +
ale sa i minusy:
- dworek rzeczywiście wygląda ubogo, zaskakuje tym czego w nim brak i jest to błaqd kuratora który zaakceptował taką ekspozycję - - w obiekcie nic sie nie dzieje poza standardem , koncert w niedziele i już. Nikt nie wykorzyustał i nawet nie próbuje wykorzystać możliwości jakie daje Żelazowa Wola do promocji Miasta , Gminy. Powiatu., Województwa i Kraju. Kiedy w Żelazowej Woli odbyła sie jakakolwiek sesja Rady ? Co sie tam dzieje ? Nic. - - kompleks po remoncie daje fantastyczne możliwości , park jest w całości oswietlony i posiada nagłosnienie. Kto przechadzał się wieczorem po alejkach , w blasku " zardzewiałych " lamp ( wykonane sa one z kortenu i ich zardzewienie jest celowym efektem ,z tego samego materiału wykonano wiele elementów w Katyniu, Palmirach i innych miejscach ) słuchając kwadrofonicznej muzyki wydobywającej się z ukrytych w zieleni głosników ? Nikt ? A wielu mogłoby a nie może bo park jest zamykany przed zmierzchem . -
nie zadziałał cenzor, czy też z jakiegoś powodu popadła w niełaskę ta wszechstronnie utalentowana i wysławiana w mediach pani Magda Geissler kręcąca lody w knajpie ,,Polka.’’ Sama podobno woli jadaćw McDonald’s i chińskich barach niż w tej swojej knajpie.
Rzeczywiście teraz w Żelazowej Woli zrobił się istny burdel . Żelazową Wolę przyłączono do Warszawy, zawłaszczono również i eksponaty. Po tej modernizacji parku i wizji architektonicznej ludzie pomyślą że Szopen był szurniętym dziwakiem, mieszkał za wielkim murem w skromnej chacie a w szklanym nowoczesnym budynku gospodarczym przechowywał narzędzia gospodarcze.
Do tego jeszcze profanuje się park, udzielając na jego terenie ślubów osobom czujących się homoseksualistami.
Kosztyorysy-było cicho i spokojnie,a tu nagle jak pier...e,po jakiego idioty wyprowadzili Chopina Fryderyka z tych cudownych,odnowionych,szklanych Apartamentów do Warszawy?? zabrali atrapy mebli,wszystko zabrali? kto na to zezwolił?,odseparowali Go (Fryderyka)od cywilizowanych kibli?,przecież na płocie okalającym park mogli powywieszać malunki-"tu mieszkał,tu stał fortepian,a ty wiaderko na siki i kupkę....",wolno jadące autokary bez zajeżdżania na parking mogłyby poinformować Japończyków że to samo jest w środku. Warto było wpakować kilkanaście milionów w NIC? bo to nie miejsce Chopina!jego tutaj nie było!ogólnie to był Francuz! a jak jeszcze przez pół roku będą używać nazwy "Muzeum Chopina" to muzealnicy z Warszawy dobiorą im się do dupy
czy ktoś był w Dworku Chopina ostatnimi czasy,po remoncie?doszły mnie słuchy że w Dworku nie ma sprzętów,fortepianu tylko jakieś malunki na ścianach,nie miałem czasu naocznie tego stwierdzić,czy to prawda?
Taki post już był dużo, dużo wcześniej....prawda nie ma dawnych eksponatów tylko tabliczki z napisem tu był np. fortepian...:) goło, łyso, rdzawo, spruchniało i dominuje "Polka"...:)
Karol
a te sprzęty to zostały zabrane do renowacji,odświeżenia czy ktoś na allegro wystawił?
Chodzą słuchy tylko nie wiem czy fakty, czy to po prostu plotki, że wyposażenie dworku zostało zabrane do muzeum w Warszawie (tylko nie wiem którego) obecnego właściciela dworku i całego kompleksu w Żelazowej Woli.
Na chwilę obecną nie opłaca się kupować nawet biletu wstępu do dworku - bardziej urokliwy jest sam park.
Ptaszku, sprzęty zostały w Roku Chopinowskim - 2010 wywiezione do Muzeum Chopina w W-wie...wiadomość pewna. Już w sylwestra Roku Chopinowskiego witając ten rok Prezydeny W-wy Hanna Gronkiewicz-Walc powiedziała, że Chopin jast rodowitym warszawiakiem, nie wspominając wogóle o miejscu jego urodzin...
Park po remoncie też jest w opłakanym stanie, wystarczy popatrzeć na kosze do śmieci, latarnie, ławeczki i ścieżki po deszczu...koszmar!
Karol
Jeżeli chodzi o ścisłość to wieś Żelazowa Wola owszem była miejscem urodzenia F. Chopina, ale nie była nigdy jego tak samo jak ten dworek który stoi obecnie.
Wieś jak i dworek w czasie urodzenia kompozytora należała do rodziny hrabiowskiej Skarbków, a Mikołaj Chopin (ojciec Fryderyka) był nadwornym guwernerem i nauczycielem francuskiego tejże rodziny.
Sam dworek jako budynek, który obecnie stoi też nie był dokładnym miejscem urodzenia - tamta część spłonęła i nie została nigdy odbudowana.
Wyposażenie dworku tak samo nigdy nie było związane z rodziną ani osobą Fryderyka Chopina była to jedynie wizja wyposażenia dworku polskiego z tamtych czasów.
tyle lat gadano o Żelazowej-miejsce urodzi,tworzenia,życia Chopina że nawet Japończycy w to uwierzyli,a jak to miejsce nic nie liczące się to po diabła budować szklane domy,sale koncertową ,wpakować miliony w remont parku-remont!!rozbudowę i to jaką!!,a w chałupie postawić zdezelowanego (ze szkoły muzycznej) fortepiana a w pozostałych izbach chaty pisać-tu stał sekretarzyk-Fryderyk pisał przy nim laurki,tu stała miska z żarciem dla ukochanego pudla Fryderyka-Cismola? i klatka z królikami-Adurem i Bemolem?no po jakiego idoty było tak mieszać?
Potwierdzam, Dworek wygląda FATALNIE. Same ściany i jeden fortepian.
To co zrobili z Żelazowej Woli to straszne. Komercjalizacja moim zdaniem jej zaszkodziła.
Do rowerzysty, to co piszesz nie wszystko jest prawdziwe...owszem dworak nie był własnością Chopinów, jednak był domem urodzenia Frycka i tu spędził wczesne dzieciństwo. Meble też pochodziły z tego okresu i napewno nie były wizją jeśli zdecydowano się je prezentować w Muzeum w W-wie. Część dworku spłonęła ale nie był to dworek( w sensie dom) tylko stajnia dla koni i teraz już nie wiem kto ma rację i po co był ten "remont" który zupełnie zmienił dawny charakter tego miejsca. Masz więcej takich rewelacji, napisz...
Karol
Witam, od urodzenia mieszkam niedaleko parku, codziennie przechodzę lub przejeżdżam obok i jestem tam kilkakrotnie w ciągu roku – mam więc może subiektywny stosunek, niemniej jednak postanowiłam wyrazić tu swoje zdanie. Park w Żelazowej Woli to chyba najsłynniejsze miejsce kultu Chopina, licznie odwiedzane przez turystów z całego świata. Faktycznie, mimo, że jest ono tak znane, Chopin spędził tam niewielką ilość czasu. Żelazowa Wola była miejscem, w którym prawdopodobnie poznali się jego rodzice i zamieszkali tam po ślubie, tam oczywiście urodził się Chopin. Jego dzieciństwo nie było jednak związane z Żelazową Wolą, ponieważ już jesienią 1810r. rodzina Chopinów przeniosła się na stałe do Warszawy – i tam spędził on większość młodych lat i tam zaczął swoją karierę. W późniejszych latach jedynie kilkakrotnie odwiedził Żelazową Wolę. Mimo to, na naszym terenie, po wielu przejściach w tym m.in. zniszczeniu w czasie II wojny światowej, powstał park, który ma na celu jedynie upamiętnienie pochodzenie Chopina. Niestety faktycznie większość z eksponatów muzeum została przeniesiona do muzeum w Wawie – jednak to tam Chopin faktycznie tworzył i grał. Dzisiejsza Żelazowa Wola ma być jedynie symbolem, miejscem gdzie można wybrać się z rodziną na spacer, pokazać dzieciom i miło spędzić czas. Co do remontu parku to uważam, iż był bardzo potrzebny. Być może nie wszystko mi się w 100% podoba, jednak w ogólnym rozrachunku całą zmianę uważam za udaną. Ten kto tam nie mieszka nie wie, jak wcześniej była zanieczyszczona woda w Utracie, jak często wylewała i śmierdziała – syf, szlam i brud - to był dopiero wstyd! Roślinność w większości była stara i zaniedbana, a wszelkie rzeczy typu – most, „Domek Baby Jagi”, ławki i kosze były po prostu stare i zardzewiałe. Zmiana pokazała jak można doprowadzić wszystko do czystości, łącząc nowoczesność z historią, dać temu miejscu nowe życie (ludzi jest tyle, że kolejki do parku sięgają czasem do ulicy), jest gdzie wypić kawę, zjeść deser i obiad (a nie tylko hot-doga ze starą kiełbasą z budki jak to było wcześniej), obejrzeć film o Chopinie w całkiem miłym kinie, a nawet kupić sadzonki roślin rosnących w parku. No i często przyjeżdżają medialni i sławni ludzie (kilka dni temu kręcili Top Model, a wczoraj był sam Lars Urlich perkusista Metallicy : ) : ) : ). Oczywiście można narzekać, że wszystko jest bez gustu, że jest beznadziejnie i komercyjnie, że powstały jakieś betonowe płyty, dziwne ławki, lampy i kosze – tylko czy bez tej zmiany i bez tych pieniędzy park by się po prostu nie znudził i nie zardzewiał całkowicie, a jedno z niewielu naszych miejsc którymi możemy się pochwalić nie zostałoby po prostu zapomniane? Pozdrawiam forumowiczów : )
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10148224,Byla_Europa__zostal_brud_i_chaos__Sukces_ich_przerosl_.html
a może uda się uratować mit Żelazowej Woli (przewodnicy przestaną naigrywać się z wyposażenia i przestaną przywozić turystów?)trzeba jakoś dorobić bajkę że JP II tam był albo chociaż przelatywał nad miejscem kultu pianistów,a jak nawet nie przelatywał śmigłowcem to słyszał o tym świętym dla Polaków miejscem,nikt nie wie (bo nikt nie pamięta )czy dom w którym mieszkał Georg Washington,prezydent USA to ten sam dom który dzisiaj zwiedza tysiące szkolnych wycieczek,jest dom,jest miejsce kultu patriotycznego i finish!,u nas naplują na Żelazową Wolę,odbiorą jej cześć i chwałę i będzie super dyskoteka! z takim parkiem i chałupą schadzek że cała Europa tu ściągnie ,Woodstock 69,Woodstock Owsiaka klęknie przy chip chopowej discopolowey Żelwoli 2014
Michalinko czy ty napewno tam mieszkasz i bywasz w parku? Coś mi się wydaje, że twoja wizja mija się z rzeczywistością, gdzie ta czysta woda, gdzie odwodnienia, gdzie niezardzewiałe kosze i latarnie? Przejdź się i popatrz dokładniej a przede wszystkim zapoznaj się z artykułem do którego link wstawiła kocieoczka...a który ja popieram i się pod nim podpisuję. Te dziwne uśmieszki są zupełnie nie na miejscu...dziecinada.
Karol
Karolu - mieszkam tam od wielu lat i dobrze się wszystkiemu przyglądam : ) Zgadzam się z Tobą i w/w artykułem - niestety w naszym wspaniałym kraju nic nie jest takie jak być powinno. Dyrekcja parku w chwili obecnej skupia się wyłącznie na medialnym rozgłosie, zupełnie zaniedbując to co zostało zrobione w ubiegłym roku i kompletnie nie radząc sobie z ilością gości, a często olewając drobne rzeczy wymagające naprawy. Jeśli tak dalej pójdzie, w przyszłe lato znów będzie nędzne. Niemniej jednak uważam, że dobrze, że dokonano tej zmiany, bo to co było wcześniej na terenie parku i w jego obrębie moim zdaniem przypomninało zapuszczony, nudny teren z elemenami PRL-owskiego uroku. Zmiany jednym się podobają, innym nie, liczba turystów jednak znacząco wzrosła, a w parku jest coraz więcej różnego rodzaju imprez - to chyba lepiej niż wcześniej. Szkoda tylko że nie potrafi się uszanować tego co zostało zrobione
Dyrekcja parku to moi drodzy tłuką się o stołki.
Co do zardzewiałych koszy etc. to niestety jest ich pod dostatkiem, chyba wcześniej było ich mniej. Z resztą wywodów się zgodzę. Utrata faktycznie wygląda lepiej niż wyglądała. Domek baby Jagi również.
Szkoda, że nie wiedziałem o odwiedzinach Larsa, eh...
Wychodzi na to, że ze wszystkim się zgadzasz ale lepszy rydz niż NIC! Za jakie koszty ta przemiana by teraz ponownie naprawiać...szkoda gadać
Karol
A czego ty byś się spodziewał po nie polskim Prezydencie Wawy która nawet polskiego nazwiska nie nosi. Nie przejmowałbym się zbytnio tym co tacy ludzie mówią. Dla mnie poniżej krytyki i komentowania. Remont był to fakt i to za grube miliony. To że teraz jest niedbalstwo to chyba ktoś za to jest odpowiedzialny. A może nowe ławki i kosze były zakupione ale zamiast do Parku trafiły gdzieś indziej - sprawa dla prokuratury.
A czego ty byś się spodziewał po nie polskim Prezydencie Wawy która nawet polskiego nazwiska nie nosi. Nie przejmowałbym się zbytnio tym co tacy ludzie mówią. Dla mnie poniżej krytyki i komentowania. Remont był to fakt i to za grube miliony. To że teraz jest niedbalstwo to chyba ktoś za to jest odpowiedzialny. A może nowe ławki i kosze były zakupione ale zamiast do Parku trafiły gdzieś indziej - sprawa dla prokuratury.
ile teraz kosztuje wstęp do parku dla osób z Sochaczew , ostatnio dwoje znajomych z warszawy zaplaciło 40 zł za wstep czy my mamy tak samo drogo????
Witam jeżeli jestes z sochaczewa pokazujesz dowód osobisty i wchodzisz za darmo
Oczywiście że za darmo , byłem nawet podziwiać odnowiony Dworek.
Wychodzi na to, że ze wszystkim się zgadzasz ale lepszy rydz niż NIC! Za jakie koszty ta przemiana by teraz ponownie naprawiać...szkoda gadać
Karol
Zgadzam sie z wiekszoscia twierdzen, ze wyglada troche nowowczesniej, moze nawet lepiej. Jezeli chodzi o "europejskie" standardy. Mnie sie bardziej podobala ta stara, miala pewien niepowtarzalny klimat. Powtórze, że moim zdaniem komercjalizacja jej zaszkodziła.
Za jakie koszty? A pewnie ok 20mln zł. Tu również się zgadzam, że to duża suma i jeżeli wpakowuje się taką kase, to sie o to dbać powinno. I tu Dobry ma również ma rację, że do czego ta hołota się nie dotknie to spiepszy. To jak park wygląda głównie zależy od przedsiębiorczości i zaradności zarządców parku, a parkiem zarządz od paru (jeśli nie parunastu) lat p. Tadek. Zardzewiałe kosze, brudne kibelki etc... No ktoś za to powinien odpowiedzieć. Nie wiem jak jest w firmach państwowych, ale prywatnych za stan obiektu odpowiedzialny jest zarządający tym obiektem ;)
Ale jak sie robiło kariere w PRL to czego tu wymagać?
No dobra . Teraz tylko nasuwa się pytanie kto się opiekuje Dworkiem i kto odpowiada za remont. Z tego co mi wiadomo na każdy zabytek zanim nastąpi jakaś ingerencja musi byc zrobiona ekspertyza i wydane zezwolenie konserwatora zabytków. I nie bardzo rozumiem kto robił karierę w PRLu i co niby z tym ma wspólnego?
Osobiście mi nie przeszkadza taki kontrast nowoczesnej architektury z cała jego zabytkową zawartością. No chyba te ławki i kosze o których tu była mowa powinny byc w takim bardziej zabytkowym stylu z oksydowanej , czarnej i kutej stali z zachowaniem kształtu i stylu epoki /Fryderyka. Pniękąd ta częśc nowoczesna to restauracja i cafe bar z całkowicie komarcyjnym przeznaczeniem. Do tego jeszcze dołożyc exlusywną restaurację pani Magdy "Polka to powstało niezłe centrum dla zwiedzajacych szczgólnie atrakcyjne dla klientów z zasobnymi portfelami
gadu gadu a nikt tak do końca nie wie jak było.
Było smętnie i siermiężnie , zapyziały gaj , brudne kible ( na marginesie dla tych którzy nie wiedza jednio z najchętniej fotografowanych przez gości miejsc ) , "odpust" na parkingu i ...." nic się nie dzieje, jak w polskim filmie " ( vide " Rejs" ).
teraz jest
czysto i inaczej. Kwestia czy lepiej jest jak zawsze sporna , gdzie dwóch polaków tam trzy zdania ... .
Obiektywnie jednak patrząc :
- wyremontowano parking +
- w miejsce starych kas biletowych wprowadzono nowy pawilon gdzie jest i kawiarnia, kiosk, czysta toaleta, salka multimedialna i informacja +
- w miejsce starych garaży i magazynków postawiono jedna z nowocześniejszych sal wielofunkcyjnych ( kino) wraz z mała knajpką +
- na tyłach parku poza zabytkowym terenem zlokalizowano całe zaplecze gospodarcze wraz ze szklarnia dla rozsad roslin +
- oczyszczono i ożywiono park, nabrał on wreszcie wyglądu po epoce niekontrolowanego zarastawnia , sa nowe alejki, ławki, wzbogacono małą architekturę itp. +
całośc przyciąga i zaciekawia +
ale sa i minusy:
- dworek rzeczywiście wygląda ubogo, zaskakuje tym czego w nim brak i jest to błaqd kuratora który zaakceptował taką ekspozycję -
- w obiekcie nic sie nie dzieje poza standardem , koncert w niedziele i już. Nikt nie wykorzyustał i nawet nie próbuje wykorzystać możliwości jakie daje Żelazowa Wola do promocji Miasta , Gminy. Powiatu., Województwa i Kraju. Kiedy w Żelazowej Woli odbyła sie jakakolwiek sesja Rady ? Co sie tam dzieje ? Nic. -
- kompleks po remoncie daje fantastyczne możliwości , park jest w całości oswietlony i posiada nagłosnienie. Kto przechadzał się wieczorem po alejkach , w blasku " zardzewiałych " lamp ( wykonane sa one z kortenu i ich zardzewienie jest celowym efektem ,z tego samego materiału wykonano wiele elementów w Katyniu, Palmirach i innych miejscach ) słuchając kwadrofonicznej muzyki wydobywającej się z ukrytych w zieleni głosników ? Nikt ? A wielu mogłoby a nie może bo park jest zamykany przed zmierzchem . -
per saldo wychodzi mi więcej na plus .
Jacek
Najwyraźniej w artykule GW ,,Była Europa, został brud i chaos. Sukces ich przerósł?’’
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10148224,Byla_Europa__zostal_brud_i_chaos__Sukces_ich_
przerosl_.html
nie zadziałał cenzor, czy też z jakiegoś powodu popadła w niełaskę ta wszechstronnie utalentowana i wysławiana w mediach pani Magda Geissler kręcąca lody w knajpie ,,Polka.’’ Sama podobno woli jadać w McDonald’s i chińskich barach niż w tej swojej knajpie.
Rzeczywiście teraz w Żelazowej Woli zrobił się istny burdel . Żelazową Wolę przyłączono do Warszawy, zawłaszczono również i eksponaty. Po tej modernizacji parku i wizji architektonicznej ludzie pomyślą że Szopen był szurniętym dziwakiem, mieszkał za wielkim murem w skromnej chacie a w szklanym nowoczesnym budynku gospodarczym przechowywał narzędzia gospodarcze.
Do tego jeszcze profanuje się park, udzielając na jego terenie ślubów osobom czujących się homoseksualistami.
Kosztyorysy-było cicho i spokojnie,a tu nagle jak pier...e,po jakiego idioty wyprowadzili Chopina Fryderyka z tych cudownych,odnowionych,szklanych Apartamentów do Warszawy?? zabrali atrapy mebli,wszystko zabrali? kto na to zezwolił?,odseparowali Go (Fryderyka)od cywilizowanych kibli?,przecież na płocie okalającym park mogli powywieszać malunki-"tu mieszkał,tu stał fortepian,a ty wiaderko na siki i kupkę....",wolno jadące autokary bez zajeżdżania na parking mogłyby poinformować Japończyków że to samo jest w środku. Warto było wpakować kilkanaście milionów w NIC? bo to nie miejsce Chopina!jego tutaj nie było!ogólnie to był Francuz! a jak jeszcze przez pół roku będą używać nazwy "Muzeum Chopina" to muzealnicy z Warszawy dobiorą im się do dupy
racja.
Warszawa sobie przywłaszczyła dorobek Chopina.
wygląd dworku to rzeczywiście przegięcie. Zażalenia należy składać do pomysłodawców wnętrza dworku czyli władz Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina.