Witam wszystkich,przeczytałem ostatnio artykuł że we Władysławowie koło Sochaczewa bernardyn zagryzł małe dziecko.Czy ktoś wie coś więcej jak to stało i kogo ta tragedia spotkała.
Być może dragon 36 nie potrzebnie zapytałem na forum o szczegóły tej tragedii ale kierowałem się tylko tym że praktycznie wszystkich z tego rejonu znam i jestem bardzo wstrząśnięty tym zajściem a z rodziną tego dziecka jestem sercem i duchem.Przepraszam dragon 36 jeżeli kogoś w uraziłem ale myślę że nie.Zresztą Ty dragon 36 na wszystko odpowiadasz swoimi komentarzami odwrotnymi do tego co logiczne.
Na wstępie chcę przekazać wyrazy współczucia dla rodziców i rodziny tego małego Aniołka który tak wcześnie odszedł [`]
Dopytywanie sie o szczegóły tej tagedii (oprócz danych osobowych) jest jak najbardziej na miejscu. Czemu? A temu, aby przeanalizować całe zdarzenie aby nigdy więcej nie doszło do czegos podobnego. Wieść gminna niesie, że podobno suka która zaatakowała dziecko miała szczenięta. Podobno dziecko podeszło aby pogłaskać szczeniaczki...suka chciała pewnie bronić małe i zaatakowała dziecko. Wszystko to podobno...ale pewnie tak było. O przyczynach różnych tragedii trzeba mówić, analizować aby ich unikać w przyszłości. Mam małe dziecko, moi sąsiedzi też mają dziecko i psa wielkiego bydlaka też mają. Jestem uczulony na psy pańskie i bezpańskie, wiem, że pies nie ma rozumu. Ma za to instynkt bardzo prosty: obrona, atak, żarcie, czasem przyjaźń z właścicielem. To ludzi odróżnia od zwierząt. Jestem zwolennikiem idei, że wszystkie psy bedące w domach, obejściach tzw. pańskie, powinny przejść obowiązkową tresurę. Właściciele psów też powinni być wytresowani i uczulenie przez tresera na właśnie takie instynktowne, niestety negatywne i tragiczne w skutkach rezultaty. I co dragon36 i GRZECH myslicie, że te info jest zbędne i nie na miejscu? Nie odpowiadajcie, prosze. Znamy już Wasze zdanie.
akurat tu mam takie samo zdanie jak GRZECH ,co do reszty się zgadzam ,tresura itp ,ale jak napisałeś Nastro nie znamy sprawy w 100 % i nie wypowiadajmy się na ten temat .
tak jak pisales psy maja instynkt i zgadzam sie z tym ze nie tyle szkolenie co odpowiednie wychowanie - bo nie wierze ze kazdy wiejski pies bedzie przechodzil szkolenie. Pies musi byc wychowywany a nie pozostawiony sam sobie. teraz podejmijmy temat od drugiej strony - gdzie byli rodzice dziecka?
Moim zdaniem ( chociaż to też jest tylko mój domysł ) musieli zawinić właściciele w sprawie "wychowywania" psa. Ja przez całe życie miałam tzw. bydlaki na podwórku i nigdy żaden nie ugryzł nikogo – a było ich wiele ( Suki też miały szczeniaki i też nie było żadnych krzywych akcji ), ale z drugiej strony to tylko zwierzę i może mu się coś pod czachą przekręciło ...
Jeżeli chodzi ogólnie o tzw. "opiekę nad dzieckiem" to należy zauważyć, że dzieci w szczególnosci te najmłodsze mogą sobie krzywde zrobić dosłownie wszystkim. Już nie mówię, że chodzi o zapałki, noże, inne przedmioty ostre niebezpieczne, mechaniczne, urządzenia elektryczne i szereg innych, bo to oczywiste. Dziecko może sobie zrobić krzywdę: krzesełkiem, zabawką, pluszowym misiem, bańkami mydlanymi, kredkami, smoczkiem i pieluszką także. Może to brzmi zabawnie ale tak może być i czasem niestety tak jest. Temat domniemanego posostawienia dziecka bez opieki musi być oczywisty i wyczerpujący. Przykład: rodzic może wyjść na chwilę (30 sekund ) z pokoju do kuchni po mleko dla dziecka. Czy w tym czasie dziecko które nagle zachciało wejść na krzesło i zostało przez nie przygniecione było posostawione bez opieki? Moim zdaniem nie. W przypadku dziecka i psa jeżeli wszyscy się "znali" i byli ne terenie swojego gospodarstwa domowego to pytanie "gdzie byli rodzice" może być niepotrzebnym, przedwczesnym ich osądzaniem o "pozostawienie dziecka bez opieki". Nie da się zamknąć dziecka w "szklanej kuli" bo i tak może sobie zrocbić krzywdę. Tak samo nie da się na stałe uwiązać dziecko do rodzica.
Od zawsze wiadomo że suka broni małych. Zwłaszcza gdy jest to jeden z pierwszych miotów. Ale nie da się zapobiec wszystkiemu. Zdarzają się przypadki losowe. Niestety.
zgadzam sie z toba. czasem wystarczy 30 sek i jest tragedia. tak samo jak naturalnym jest ze maluszek jest zupelnie bezbronny, nie odroznia co moze byc zagrozeniem, jest totalnie naiwny, ma taki sam instyntk. jesc spac sikac itd itd...
dlaczego zawsze w takich przypadkach wlasciciel psa jest winny? sama powiedzialas ze ten pies mial male... to byl zwykly instynkt. czy szkolony czy nie to w obronie malych tak moze zareagowac.. nie musi ale kazde zwierze jesli poczuje zagrozenie... niestety... problem w tym ze nie byl to ratlerek..
moim zdaniem w tym akurat przypadku moglbyc to po prostu nieszczesliwy wypadek i nie mozna pietnowac od razu wszystkich wlascicieli duzych psow.
podobnie rasy zakwalifikowane jako niebezpieczne - tez nie mozna wrzucac wszystkich do jednego wora choc zgadzam sie zdecydowanie inaczej trzeba zajmowac sie takim psem i byc bardziej ostroznym. np moj kolega ma suczke amstafa. znam psa juz chyba z 12 lat.. wrazenie robi. od 2.5 roku maja male dziecko.. bawi sie z tym psem. ciagnie za uszy itd... ja bym sie bal.. a pies nawet na to dziecko nie warknie.. pies nigdy nie byl szkolony ale kolega bardzo zwracal uwage na jego zachowanie i korygowal je juz od szczeniaka.
ten wypadek nie powinien sie nigdy wydazyc i bez wzgledu na to co piszemy to jest tragedia dla rodziny :(
Ludzie co wy za bzdury wypisujecie!!!!!, mieszkam obok tej rodziny, nie piszcie jak nie macie pojęcia co się stało, jakie psiaki???? szkoda słów, postarajcie się o lepsze żródło informacji, przede wszystkim przestańcie się rozpisywać, pozwólcie w spokoju przeżyć tej rodzinie źałobę.
A no wypisujemy jak powiedziałaś bzdury, bo ludzie mieszkający obok takie bzdury opowiadają. Od ludzi mieszkających obok się słyszy, że suka miała szczeniaki. Ja w swoim poście (czego nie zauważyłaś) posłużyłem się stwierdzeniem "podobno", "może". Bo nie wiem, nie byłem i nie widziałem. Wiemy coś od takich jak Ty, którzy mieszkają obok. A jak wiesz lepiej od innych mieszkających obok, to oświeć nas i napisz krok po kroku jak było. Wiesz najlepiej, Twoja informacja będzie cenna dla uniknięcia takich wypadków w przyszłości. Uratuj komuś zdrowie lub życie. Podziel się informacją i swoimi uwagami zamiast ganić naszą niewiedzę. Ps. na wstępie wyraziłem ubolewanie i inni też, i nadal takie ubolewanie wyrażamy.
z calym szacunkiem. w jakis sposob przeszkadzamy? ktos zalozyl watek, ktos odpowiedzial - na tym polega forum. o co ty masz pretensje? czy ktos komus ubliza, smieje sie z tego lub robi inne niestosowne w tej sytujacji rzeczy? nie. po prostu dyskutuje sie o tym na forum a ze jest ono anonimowe i czesto nie mozna potwierdzic jakies info i ludzie opieraja sie na tym co ktos pisze to tego nie zmienisz. takie jest forum.
i tak uwazam ze esoch jest w miare kulturalnym forum.
A no wypisujemy jak powiedziałaś bzdury, bo ludzie mieszkający obok takie bzdury opowiadają. Od ludzi mieszkających obok się słyszy, że suka miała szczeniaki. Ja w swoim poście (czego nie zauważyłaś) posłużyłem się stwierdzeniem "podobno", "może". Bo nie wiem, nie byłem i nie widziałem. Wiemy coś od takich jak Ty, którzy mieszkają obok. A jak wiesz lepiej od innych mieszkających obok, to oświeć nas i napisz krok po kroku jak było. Wiesz najlepiej, Twoja informacja będzie cenna dla uniknięcia takich wypadków w przyszłości. Uratuj komuś zdrowie lub życie. Podziel się informacją i swoimi uwagami zamiast ganić naszą niewiedzę. Ps. na wstępie wyraziłem ubolewanie i inni też, i nadal takie ubolewanie wyrażamy.
Pies przejawiał agresje od dłuższego czasu, rzucał się na ogrodzenie, które pozostawiało wiele do źyczenia. Każdy, kto przechodził drogą obawiał się o swoje zdrowie. Można było uniknąć tej tragedii, pozbywając się tak agresywnego psa, gdy w pobliżu mieszka tyle małych dzieci. Dorosły nie odparłby ataku tego psa, a co tu mówić o takiej kruszynce.
No cóz...niestety jeżeli tak było, to zmienia postać rzeczy. Jaki napisałaś, można było tego uniknąć. Przesłanki do tego były zdaje się jasno zauważalne. Należy jednak zważyć na fakt, że opisywane domniemane i zasłyszane wszczesniej przypadki mogły i mogą mieć miejsce. Trzeba przewidywać i nie dopuszczać do powstania wszelkich mozliwych negatywnych zdarzeń.
kacperskyy zdaje się, że Twój temat odnośnie "gdzie byli" otwiera się ponownie, lecz w sensie "gdzie byli własciciele psa" - czemu nie reagowali na jego agresję. To otwiera dalej inne tematy np.: czy jesteśmy na tyle odpowiedzialni i świadomi obowiązków jakie niesie za sobą posiadanie psa. Temat rzeka.................
przyjmujac ten scenariusz to niestety w naszym "pieknym" kraju jesli chodzi o szarego czlowieka tak to dziala. zaden urzad panstwowy nie zrobi nic poki sie nie wydarzy tragedia.
potem telewizja, uspienie psa i tlumaczenie ze nic nie moglismy wczesniej zrobic bo takie prawo lub biurokracja i ostatecznie nikt nie ponosi odpowiedzialnosci bo czy tylko wlasciciel psa jest w tym wypadku winny?
caly nieudolny aparat panstwowy ktory powinien chronic obywatela. gdzie jest prewencja??? sady i policja i ochrona obywatela buahahahhaha! czekaja az sie cos stanie a potem i tak nie potrafia albo znalezc winnego lub go wymiernie ukarac.
ps. zakladam ze skoro od dlugiego czasu tak bylo i wszyscy o tym wiedzieli to zglosili ten fakty gdzie trzeba.
kacpersky nie jest tak że wszystkich znam i coś jak tam piszesz pójdę do prokuratury jako świadek......nie wiem co ty piszesz,chyba pomyliły ci się osoby,jesteś na tylu forach i to nie tylko sochaczewskich ale i takich bardziej dla dorosłych od 18 lat.Ja tylko jestem wstrząśnięty tragedią jaka zaistniała i zapytałem o więcej szczegółów.Ty kaspersky najpierw mylisz mnie z kimś z wypadku na dyskotece w Rybnie teraz posądzasz mnie o jakieś donosy do prokuratury,ja nie mam sobie nic do zarzucenia,moje dane są wyrażne w przeciwieństwie do Ciebie,jestem kolejną osobą którą o coś posądzasz.Jak masz coś mi do zarzucenia to pisz wyrażnie ujawnij swoje dane i podejmijmy polemike ale nie tym forum bo to forum jest o wielkiej tragedii jaka spotkała tych ludzi.
Chcę przekazać wyrazy współczucia dla rodziców i rodziny, którzy przeżywają chwile tragedii po stracie dziecka.
Wolałabym aby zamiast poruszać temat gdzie byli rodzice itd to może byście poruszyli temat " jak zapewnić dziecku opiekę gdy : dzieci mają wakacje a rodzice muszą iść do pracy, dziadków nie ma, a rodziców nie stać na opiekunkę. Dom Kultury i sekcje sportowe maja ograniczone miejsca ( np.dzieci w mieście jest 1000 a miejsc tylko 300 ), nie każdy rodzic jest w stanie zapewnić opiekę swojemu dziecku. Co roku w wakacje jest ten sam problem. Zamiast zbędnych dyskusji powinno to przełożyć się na działanie.
My rodzice nie jesteśmy w stanie upilnować naszych pociech 24 godz/na dobę.
I proszę nie żerujmy na ludzkim nieszczęściu, na ludzkiej tragedii - to mogło spotkać każdego z nas. Rodzice będą nieśli swój krzyż do końca życia i nie osądzajmy ich bo sami nie jesteśmy święci.
łatwo powiedzieć "z Bogiem" i koniec? Widać, że asertywność w wypowiedziach opanowana do perfekcji!!!
Całe życie wierzymy w Boga, w to że jest sprawiedliwy, że czuwa, że każdy ma swego Anioła Stróża... więc gdzie był bóg i ten anioł stróż gdy ginęło niewinne dziecko??? Dlaczego Bóg najpierw daje rodzicom cudowne szczęście w postaci dziecka potem je odbiera??? Gdzie sprawiedliwość? Cierpienie po stracie najbliższych, a dziecka w szczególności ma nas nauczyć pokory? aa może mocniej zaczniemy wierzyć? ale w co, skoro Bóg nas już tak skrzywdził???
Witam wszystkich,przeczytałem ostatnio artykuł że we Władysławowie koło Sochaczewa bernardyn zagryzł małe dziecko.Czy ktoś wie coś więcej jak to stało i kogo ta tragedia spotkała.
artykuł wyjaśnia wiele a dopytywanie się na forum o szczegóły tragedii jest raczej nie na miejscu wobec zaistniałego nieszczęścia .
Szkoda że o zdjęcia nie poproszono.
Brak słów na ludzką ciekawość.
Być może dragon 36 nie potrzebnie zapytałem na forum o szczegóły tej tragedii ale kierowałem się tylko tym że praktycznie wszystkich z tego rejonu znam i jestem bardzo wstrząśnięty tym zajściem a z rodziną tego dziecka jestem sercem i duchem.Przepraszam dragon 36 jeżeli kogoś w uraziłem ale myślę że nie.Zresztą Ty dragon 36 na wszystko odpowiadasz swoimi komentarzami odwrotnymi do tego co logiczne.
ooo znow wszystkich zna :) skad my to znamy!
moze zglosisz sie do prokuratury jako swiadek?
Na wstępie chcę przekazać wyrazy współczucia dla rodziców i rodziny tego małego Aniołka który tak wcześnie odszedł [`]
Dopytywanie sie o szczegóły tej tagedii (oprócz danych osobowych) jest jak najbardziej na miejscu. Czemu? A temu, aby przeanalizować całe zdarzenie aby nigdy więcej nie doszło do czegos podobnego. Wieść gminna niesie, że podobno suka która zaatakowała dziecko miała szczenięta. Podobno dziecko podeszło aby pogłaskać szczeniaczki...suka chciała pewnie bronić małe i zaatakowała dziecko. Wszystko to podobno...ale pewnie tak było. O przyczynach różnych tragedii trzeba mówić, analizować aby ich unikać w przyszłości. Mam małe dziecko, moi sąsiedzi też mają dziecko i psa wielkiego bydlaka też mają. Jestem uczulony na psy pańskie i bezpańskie, wiem, że pies nie ma rozumu. Ma za to instynkt bardzo prosty: obrona, atak, żarcie, czasem przyjaźń z właścicielem. To ludzi odróżnia od zwierząt. Jestem zwolennikiem idei, że wszystkie psy bedące w domach, obejściach tzw. pańskie, powinny przejść obowiązkową tresurę. Właściciele psów też powinni być wytresowani i uczulenie przez tresera na właśnie takie instynktowne, niestety negatywne i tragiczne w skutkach rezultaty. I co dragon36 i GRZECH myslicie, że te info jest zbędne i nie na miejscu? Nie odpowiadajcie, prosze. Znamy już Wasze zdanie.
Nastro,
A mnie akurat zirytowało dopytywanie o danie osobowe osób których tragedia dotknęła. Stąd też moja docinka o zdjęciach.
akurat tu mam takie samo zdanie jak GRZECH ,co do reszty się zgadzam ,tresura itp ,ale jak napisałeś Nastro nie znamy sprawy w 100 % i nie wypowiadajmy się na ten temat .
tak jak pisales psy maja instynkt i zgadzam sie z tym ze nie tyle szkolenie co odpowiednie wychowanie - bo nie wierze ze kazdy wiejski pies bedzie przechodzil szkolenie. Pies musi byc wychowywany a nie pozostawiony sam sobie. teraz podejmijmy temat od drugiej strony - gdzie byli rodzice dziecka?
Moim zdaniem ( chociaż to też jest tylko mój domysł ) musieli zawinić właściciele w sprawie "wychowywania" psa. Ja przez całe życie miałam tzw. bydlaki na podwórku i nigdy żaden nie ugryzł nikogo – a było ich wiele ( Suki też miały szczeniaki i też nie było żadnych krzywych akcji ), ale z drugiej strony to tylko zwierzę i może mu się coś pod czachą przekręciło ...
Jeżeli chodzi ogólnie o tzw. "opiekę nad dzieckiem" to należy zauważyć, że dzieci w szczególnosci te najmłodsze mogą sobie krzywde zrobić dosłownie wszystkim. Już nie mówię, że chodzi o zapałki, noże, inne przedmioty ostre niebezpieczne, mechaniczne, urządzenia elektryczne i szereg innych, bo to oczywiste. Dziecko może sobie zrobić krzywdę: krzesełkiem, zabawką, pluszowym misiem, bańkami mydlanymi, kredkami, smoczkiem i pieluszką także. Może to brzmi zabawnie ale tak może być i czasem niestety tak jest. Temat domniemanego posostawienia dziecka bez opieki musi być oczywisty i wyczerpujący. Przykład: rodzic może wyjść na chwilę (30 sekund ) z pokoju do kuchni po mleko dla dziecka. Czy w tym czasie dziecko które nagle zachciało wejść na krzesło i zostało przez nie przygniecione było posostawione bez opieki? Moim zdaniem nie. W przypadku dziecka i psa jeżeli wszyscy się "znali" i byli ne terenie swojego gospodarstwa domowego to pytanie "gdzie byli rodzice" może być niepotrzebnym, przedwczesnym ich osądzaniem o "pozostawienie dziecka bez opieki". Nie da się zamknąć dziecka w "szklanej kuli" bo i tak może sobie zrocbić krzywdę. Tak samo nie da się na stałe uwiązać dziecko do rodzica.
Racja Nastro,
Od zawsze wiadomo że suka broni małych. Zwłaszcza gdy jest to jeden z pierwszych miotów. Ale nie da się zapobiec wszystkiemu. Zdarzają się przypadki losowe.
Niestety.
zgadzam sie z toba. czasem wystarczy 30 sek i jest tragedia. tak samo jak naturalnym jest ze maluszek jest zupelnie bezbronny, nie odroznia co moze byc zagrozeniem, jest totalnie naiwny, ma taki sam instyntk. jesc spac sikac itd itd...
dlaczego zawsze w takich przypadkach wlasciciel psa jest winny? sama powiedzialas ze ten pies mial male... to byl zwykly instynkt. czy szkolony czy nie to w obronie malych tak moze zareagowac.. nie musi ale kazde zwierze jesli poczuje zagrozenie... niestety... problem w tym ze nie byl to ratlerek..
moim zdaniem w tym akurat przypadku moglbyc to po prostu nieszczesliwy wypadek i nie mozna pietnowac od razu wszystkich wlascicieli duzych psow.
podobnie rasy zakwalifikowane jako niebezpieczne - tez nie mozna wrzucac wszystkich do jednego wora choc zgadzam sie zdecydowanie inaczej trzeba zajmowac sie takim psem i byc bardziej ostroznym. np moj kolega ma suczke amstafa. znam psa juz chyba z 12 lat.. wrazenie robi. od 2.5 roku maja male dziecko.. bawi sie z tym psem. ciagnie za uszy itd... ja bym sie bal.. a pies nawet na to dziecko nie warknie.. pies nigdy nie byl szkolony ale kolega bardzo zwracal uwage na jego zachowanie i korygowal je juz od szczeniaka.
ten wypadek nie powinien sie nigdy wydazyc i bez wzgledu na to co piszemy to jest tragedia dla rodziny :(
Ludzie co wy za bzdury wypisujecie!!!!!, mieszkam obok tej rodziny, nie piszcie jak nie macie pojęcia co się stało, jakie psiaki???? szkoda słów, postarajcie się o lepsze żródło informacji, przede wszystkim przestańcie się rozpisywać, pozwólcie w spokoju przeżyć tej rodzinie źałobę.
A no wypisujemy jak powiedziałaś bzdury, bo ludzie mieszkający obok takie bzdury opowiadają. Od ludzi mieszkających obok się słyszy, że suka miała szczeniaki. Ja w swoim poście (czego nie zauważyłaś) posłużyłem się stwierdzeniem "podobno", "może". Bo nie wiem, nie byłem i nie widziałem. Wiemy coś od takich jak Ty, którzy mieszkają obok. A jak wiesz lepiej od innych mieszkających obok, to oświeć nas i napisz krok po kroku jak było. Wiesz najlepiej, Twoja informacja będzie cenna dla uniknięcia takich wypadków w przyszłości. Uratuj komuś zdrowie lub życie. Podziel się informacją i swoimi uwagami zamiast ganić naszą niewiedzę. Ps. na wstępie wyraziłem ubolewanie i inni też, i nadal takie ubolewanie wyrażamy.
z calym szacunkiem. w jakis sposob przeszkadzamy? ktos zalozyl watek, ktos odpowiedzial - na tym polega forum. o co ty masz pretensje? czy ktos komus ubliza, smieje sie z tego lub robi inne niestosowne w tej sytujacji rzeczy? nie. po prostu dyskutuje sie o tym na forum a ze jest ono anonimowe i czesto nie mozna potwierdzic jakies info i ludzie opieraja sie na tym co ktos pisze to tego nie zmienisz. takie jest forum.
i tak uwazam ze esoch jest w miare kulturalnym forum.
Jeszcze raz do użytkownika zesta
A no wypisujemy jak powiedziałaś bzdury, bo ludzie mieszkający obok takie bzdury opowiadają. Od ludzi mieszkających obok się słyszy, że suka miała szczeniaki. Ja w swoim poście (czego nie zauważyłaś) posłużyłem się stwierdzeniem "podobno", "może". Bo nie wiem, nie byłem i nie widziałem. Wiemy coś od takich jak Ty, którzy mieszkają obok. A jak wiesz lepiej od innych mieszkających obok, to oświeć nas i napisz krok po kroku jak było. Wiesz najlepiej, Twoja informacja będzie cenna dla uniknięcia takich wypadków w przyszłości. Uratuj komuś zdrowie lub życie. Podziel się informacją i swoimi uwagami zamiast ganić naszą niewiedzę. Ps. na wstępie wyraziłem ubolewanie i inni też, i nadal takie ubolewanie wyrażamy.
Pies przejawiał agresje od dłuższego czasu, rzucał się na ogrodzenie, które pozostawiało wiele do źyczenia. Każdy, kto przechodził drogą obawiał się o swoje zdrowie. Można było uniknąć tej tragedii, pozbywając się tak agresywnego psa, gdy w pobliżu mieszka tyle małych dzieci. Dorosły nie odparłby ataku tego psa, a co tu mówić o takiej kruszynce.
Dziekuję.
No cóz...niestety jeżeli tak było, to zmienia postać rzeczy. Jaki napisałaś, można było tego uniknąć. Przesłanki do tego były zdaje się jasno zauważalne. Należy jednak zważyć na fakt, że opisywane domniemane i zasłyszane wszczesniej przypadki mogły i mogą mieć miejsce. Trzeba przewidywać i nie dopuszczać do powstania wszelkich mozliwych negatywnych zdarzeń.
kacperskyy zdaje się, że Twój temat odnośnie "gdzie byli" otwiera się ponownie, lecz w sensie "gdzie byli własciciele psa" - czemu nie reagowali na jego agresję. To otwiera dalej inne tematy np.: czy jesteśmy na tyle odpowiedzialni i świadomi obowiązków jakie niesie za sobą posiadanie psa. Temat rzeka.................
przyjmujac ten scenariusz to niestety w naszym "pieknym" kraju jesli chodzi o szarego czlowieka tak to dziala. zaden urzad panstwowy nie zrobi nic poki sie nie wydarzy tragedia.
potem telewizja, uspienie psa i tlumaczenie ze nic nie moglismy wczesniej zrobic bo takie prawo lub biurokracja i ostatecznie nikt nie ponosi odpowiedzialnosci bo czy tylko wlasciciel psa jest w tym wypadku winny?
caly nieudolny aparat panstwowy ktory powinien chronic obywatela. gdzie jest prewencja??? sady i policja i ochrona obywatela buahahahhaha! czekaja az sie cos stanie a potem i tak nie potrafia albo znalezc winnego lub go wymiernie ukarac.
ps. zakladam ze skoro od dlugiego czasu tak bylo i wszyscy o tym wiedzieli to zglosili ten fakty gdzie trzeba.
kacpersky nie jest tak że wszystkich znam i coś jak tam piszesz pójdę do prokuratury jako świadek......nie wiem co ty piszesz,chyba pomyliły ci się osoby,jesteś na tylu forach i to nie tylko sochaczewskich ale i takich bardziej dla dorosłych od 18 lat.Ja tylko jestem wstrząśnięty tragedią jaka zaistniała i zapytałem o więcej szczegółów.Ty kaspersky najpierw mylisz mnie z kimś z wypadku na dyskotece w Rybnie teraz posądzasz mnie o jakieś donosy do prokuratury,ja nie mam sobie nic do zarzucenia,moje dane są wyrażne w przeciwieństwie do Ciebie,jestem kolejną osobą którą o coś posądzasz.Jak masz coś mi do zarzucenia to pisz wyrażnie ujawnij swoje dane i podejmijmy polemike ale nie tym forum bo to forum jest o wielkiej tragedii jaka spotkała tych ludzi.
Kupię sobie lwa.
hahahah oskarzasz mnie o pomowienia a sam wyskakujesz z jakims forum dla 18 lat ... rybnoski batmanie
Każda osoba na tym świecie ma wyznaczony czas odejścia, nie sprzeciwiajmy się woli Boskiej
Kur.a teraz to ostro pojechałes po bandzie.
Nie masz serca. Co tam ukrywasz pod ta sutanną co ją widac na zdjęciu? Człowieka czy bezduszne zwierze?
Jak jestes taki hardy i mocny w gębie to powiedz to prosto w oczy rodzicom dziecka!!!
Powiedz im, że Pan Bóg tak chciał.
To jest luzackie podejście księży. Bóg tak chciał i kur.a koniec.
To co, może rodzina powinna się według Ciebie cieszyć????????????????????????
To się wkur...em.
z Bogiem
Chcę przekazać wyrazy współczucia dla rodziców i rodziny, którzy przeżywają chwile tragedii po stracie dziecka.
Wolałabym aby zamiast poruszać temat gdzie byli rodzice itd to może byście poruszyli temat " jak zapewnić dziecku opiekę gdy : dzieci mają wakacje a rodzice muszą iść do pracy, dziadków nie ma, a rodziców nie stać na opiekunkę. Dom Kultury i sekcje sportowe maja ograniczone miejsca
( np.dzieci w mieście jest 1000 a miejsc tylko 300 ), nie każdy rodzic jest w stanie zapewnić opiekę swojemu dziecku.
Co roku w wakacje jest ten sam problem.
Zamiast zbędnych dyskusji powinno to przełożyć się na działanie.
My rodzice nie jesteśmy w stanie upilnować naszych pociech 24 godz/na dobę.
I proszę nie żerujmy na ludzkim nieszczęściu, na ludzkiej tragedii - to mogło spotkać każdego z nas.
Rodzice będą nieśli swój krzyż do końca życia i nie osądzajmy ich bo sami nie jesteśmy święci.
łatwo powiedzieć "z Bogiem" i koniec? Widać, że asertywność w wypowiedziach opanowana do perfekcji!!!
Całe życie wierzymy w Boga, w to że jest sprawiedliwy, że czuwa, że każdy ma swego Anioła Stróża... więc gdzie był bóg i ten anioł stróż gdy ginęło niewinne dziecko??? Dlaczego Bóg najpierw daje rodzicom cudowne szczęście w postaci dziecka potem je odbiera??? Gdzie sprawiedliwość? Cierpienie po stracie najbliższych, a dziecka w szczególności ma nas nauczyć pokory? aa może mocniej zaczniemy wierzyć? ale w co, skoro Bóg nas już tak skrzywdził???
To co, może rodzina powinna się według Ciebie cieszyć????????????????????????
po ludzku pewnie nie, po Bożemu pewnie tak...KIECOK NAPISAŁ STALE KLEPANĄ PRZEZ NICH FORMUŁKĘ, ONI SĄ ODPORNI NA TAKIE TRAGEDIE!!!!
Wyrazy współczucia dla rodziny dziecka
Karol
czy to jest na prawdę ksiądz(sobol) bo ja raczej wątpię ,ktoś się podszywa i nic więcej.Moim zdaniem nie napisał by tak nikt mający rozum .
tym bardziej popier... c jakis! podszywac sie i pisac takie rzeczy.
trzeba zajechac go na tym forum i juz
PO NUMERZE BY GO NAMIERZYĆ MOŻNA I JAK TO NIE KLECHA TO JESZCZE ZA UŻYWANIE CZYJEGOŚ WIZERUNKU MOŻNA BY DZIADA ZA JAJA WZIĄĆ.