To żadna tajemnica - mam prawo powiedzieć kto mi robił tynki - to firma http://janbud.firmy.net/
Choć w każdy możłiwy sposób ( telefonicznie, mailowo, pisemnie) jestem informowany paragrafami z Kodesku Cywilnego i Kodeksu Karnego jak nie usunę swoich postów to mogę ponieść dodatkowe koszty ( chyba sprawa w sądzie)
no cóż - ja nie widze łamania prawa że udostępniam zdjęcia wnętrza swojego domu .
PATRZĄC NA TE ZDJĘCIA ZASTANAWIAM SIĘ CO JA OSOBIŚCIE BYM ZROBIŁ W TAKIM PRZYPADKU? GALERIA ZDJĘĆ WNĘTRZA DOMU BARDZO POUCZAJĄCA DLA WSZYSTKICH KTÓRZY MAJĄ ZAMIAR REMONTOWAĆ LUB BUDOWAĆ DOM. DZIĘKI ZA OSTRZEŻENIE I OSOBIŚCIE ŻYCZĘ WYGRANEJ PRZED SĄDEM. TAKIM FIRMOM-PARTACZOM DZIĘKUJEMY I OSTRZEGAJMY INNYCH ABY NIE MUSIELI PRZECHODZIĆ TAKIEGO STRESU JAK PAN.
u mnie robili przy domu górale pili śpiewali ale efekty ich pracy nie porównywalne z tym co na tych fotkach oglądałem ,to to jest istny koszmar i jeszcze się na stronach chwalą jacy to fachowcy.
Kurde,ale jaki ta firma ma tupet, jeszcze codziennie się na e-sochaczew ogłaszać-normalnie wstyd!!!!!!!!!Bardzo dobrze,że jest takie forum-inni mogą dużo zaoszczędzić nerwów i kasy.;...;;;.;;.;.
Życzę wytrwałości,może ten wątek ich czegoś nauczy,albo chociaż skłoni do poprawek.
Firma wykonująca... ... WSTYD !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Nie ośmieszajcie się chociąz tymi ogłoszeniami codziennymi>.......................................
Wygląda na to, że Pan wykonawca chce mnie podać na drogę sądową o zamieszczanie zdjeć mojego domu.... Niestey ani na łamach esochacze.pl ani na łamach forummurator nie ma odniesienie do wykonanej pracy. Dodam tylko, że zdjecia to nie fotomontaż, i ocficjalnie zapraszam każdego na ich obejrzenie - nie mam nic do ukrycia. Dodatkowo mam pełną dokumentację rzeczoznawcy budowlanego, oraz Kierownika Budowy z wpisami do dokumentów budowy opisującą duże wady wykonawcze. Także mogę udostępnić do wglądu każdemu zainteresowanemu.
Niestety - zamiast merytorycznie wypowiedzieć się do zgłoszonej reklamacji Paw Wykonawca wysyła do mnie takowe treści cyt:
"Na podstawie art. 24 k.c. wzywam Pana do zaniechania naruszeń związanych z zamieszczaniem nierzetelnych i nieprawdziwych inforamcji na stronach internetowych: www.e-sochaczew.pl, www.forum.muratordom.pl . Jednocześnie wzywając Pana do usunięcia informacji na temat mojej firmy z wyżej wymienionych stron. Zamieszczanie tego rodzaju informacji narusza dobra osobiste prowadzonego przeze mnie przedsiębiorstwa i jest bezprawne. W razie niezastosowania się przez Pana do treści niniejszego wezwania, sprawa zostanie skierowana na drogę postępowania sądowego, co narazi Pana na poniesienie dodatkowych kosztów.
Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku. § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."
Nie jestem prawnikiem - ale moim zdaniem ozacza to, że wykonanie tynków niezgodnych z umową i standardami budowlanymi ( poświadczone dokumentacją rzeczoznawców) jest jak najbardziej ok, natomiast opisanie pracy firmy i zamiesazczenie zdjęć własnego domu - może być potraktowane karą pozbawienia woloności do lat 2
Były już u mnie dwie ekipy tynkarskie obejrzeć to bo nie wierzyli zdjęciom - załamali się.. wszyscy zgodnie twierdzą że trzeba skuwac i na nowo kłłaść większość tynków - na resztę obowiązkowo gips, i gładzie i docieranie - bo pod malowanie się nie nadaje.
Ekipy tynkarskie były zdziwione że wykonawca sam nie zaproponował naprawienia szkody w trybie natychmiastowym....
no cóż - niebawem pewnie będą dwie sprawy sądowe - (Wykonawca - mi) za zdjecia mojego domu
(ja Wykonawcy) - za jakość wykonania tynków
pozdrawiam i życzę powodzenia w doborze ekip budowlanych - a wątek niech żyje i rozwija się dalej.
przemek gosc niestety ma racje..... ale tylko czesciowo :)
POMOWIENIE: Wypowiadanie niepochlebnych i nieprawdziwych opinii o innej osobie
ty nie mowisz o nieprawdziwych sytuacjach wiec nie ma mowy o pomowieniu.
robilem orienta u nas w firmie w odpowiednim dziale. jesli podales nazwe firmy, badz imie i nazwisko plus opisales niechlubne doswiadczenie z tym podmiotem i masz na to fizyczne dowody ze to prawda - nie masz sie o co martwic w sadzie. wysatrczy zgodnie z procedura wniesc material jako dowod w sprawie i gosc ma pozamiatane. dodam ze nie jestem prawnikiem i nie traktuj prosze tego jako porady prawnej.
Ne podałem nazwy firmy, ( nazwa strony www - nie jest taka jak nazwa firmy) nie podałem nazwiska właściciela tylko imię. Numer telefonu, strona www, oraz dane o jej działalności są ogólnie dostępne na ich stronie www.
ja tez się dowiadywałem jak to wygląda. Informacje muszą być prawdziwe i są. Mam dokumentacje techniczną i świadków.
" Uwaga Tynki dla koneserów. Jeżeli chcecie mieć takie gustowne loftowe nierówności na tynku. Jeżeli chcecie mieć takie piękne spękania że można zapałki włożyć dla dekoracji. Jeżeli chcecie mieć piękny basenik w ogródku wzmocniony odpadami budowlanymi to zapraszam do obejrzenia galerii i kontaktu z ....."
Ja bym się nie obawiał, te wezwania są pisane po dyletancku, albo wyguglał coś na szybko, albo pisał początkujący i niewydarzony student prawa. Żeby porządnie napisać pozew z zakresu ochrony danych osobistych, trzeba mieć jako takie pojęcie o tym, a co przepisu z kodeksu karnego to albo prokurator musiałby zadziałać (nie ma szans, każdy prokurator odmówi stwierdzając cywilny charakter sprawy) albo trzeba napisać prywatny akt oskarżenia (też trzeba umieć). To że ktoś przeczyta kilka wyników z Google czy jakiś wpis w wiki i rzuci jakimś przepisem, to jeszcze niczego nie oznacza i nie dowodzi.
Dlatego właśnie piszę w ogłoszeniach, że oferuję bezpłatne obejrzenie tynków wykonanych przez jedną z Sochaczewskich firm... i zamieszczam link do galerii oraz kontakt mailowy do mnie.
nie widzę tu znamion przestępstwa. Ogłoszenie jest zgodne z regulaminem.
Widzicie - najgorsze w tym wszystkim jest to, że wykonawca nie widzi błędu w swojej pracy ( bo nie odpowiedział na reklamację) tylko widzi błąd w tym że zamieszczam wyniki tej pracy....
i to jest ciekawostka...
na początku też kombinowałem, że pewnie przesadzam - ale wszyscy którzy byli oglądać ( zarówno laicy budowlani jak i specjaliści od tynków) mieli podobne zdanie... ale nie mogę zacytować bo złamałbym regulamin forum.
Jak w każdej pracy nawet w najlepszych ekipach zdarzają się potknięcia. Nikt nie jest w stanie dopilnować tak, żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik. Tylko jeśli ja coś źle zrobię w pracy to kolejność jest następująca:
1. natychmiast poprawiam 2. sprawdzam przyczynę błędu eliminuje ją - żeby nie pojawiały się w przyszłości
i wydaje mi się że 99% ludzi tak robi....
wezwania się nie obawiam bez względu na to czy właściciel pisał to sam czy korzystał z pomocy prawnika.
Na każde wezwanie odpowiadam, że usunę z moich wypowiedzi ( postów) każdy fragment, w którym jest nieprawda bądź podane opisy są nierzetelne. Proszę tylko o zacytowanie takiego fragmentu mojej wypowiedzi i udowodnienie nieprawdy. Oczywiście na moją prośbę odpowiedzi brak.... Ja jestem gotowy bo pełnej współpracy z Wykonawcą zarówno w zakresie poprawienia moich postów jak i poprawienia moich tynków. Niestety Wykonawca nie podejmuje rozmów
No cóż. Pozostaje mieć nadzieję, że Wolność Wypowiedzi gwarantowana przez Konstytucję R.P. jednak coś oznacza - bo w przeciwnym wypadku wszystkie nasze wypowiedzi na forach będą niezgodne z prawem...
Tu już nie chodzi o straty moralne, ale o wszystkie koszty na przykład z tytułu wynajmowanego mieszkania... budowa stoi właśnie przez tynki nic nie mogę dalej robić....
Przy okazji dziękuję wszystkim, którzy odwiedzili już moją budowę i widzieli prace tynkarzy na własne oczy.
GRZECH - ciekawe zdjecie... az przejdę się dziś i obejrzę jeszcze raz wszystkie ściany i sufity.... może gdzieś doszukam się choćby trochę artystycznej duszy w tynkach :) bo na razie ani ja ani rzeczoznawca ani inne ekipy tynkarskie oraz wszyscy oglądający tynki nie zauważyli tego :(
W ramach uzupełnienia swojej przygody wczoraj dostałem oficjalne pismo listem poleconym od Właściciela firmy wykonującej mi tynki z żądaniem usunięcia moich wpisów miedzy innymi ze strony www.e-sochaczew.pl oraz www.forummurator.pl. To już chyba wszystkimi możliwymi kanłami kontaktu dostalem tą informację.... i żadna nie nie zawiera odpowiedzi (na moje pytania, które odsyłam do Pana Wykonawcy), w którym miejscu moje wypowiedzi sa niezgodne ze stanem faktycznym....
Na prawdę chcę wiedzieć co napisałem nie tak i to ewentualnie poprawić.
Przemku niestety ale za opublikowanie nazwy firmy adresu oraz innych danych możesz "beknąć" więc proponuje Ci edytować te posty które takie informacje zawierają( forum muratordom). zmień lepiej nazwę na np "JANDUB" lub coś podobnego. Pozdrawiam.
A na jakiej podstawie prawnej może beknąć? Jeżeli by publikował dane personalne żony właściciela albo ich adres zamieszkania to może. Ale On publikuje publicznie dostępne informacje i zdjęcia z rzekomo wykonanej przez nich pracy. Piszę rzekomo ponieważ my tego być pewni nie możemy. To jest jedyna rzecz za którą wspomniana firma mogłaby się przyczepić. Czyli jeżeli zamieszczone zdjęcia nie ukazywały wyniku jej pracy. Jeżeli to jest ich dzieło i wszystkie podane dane są danymi publicznie dostępnymi to ja nie widzę problemu. Ale prawnikiem nie jestem. A że nasze prawo czasem przeczy logice to mogę być w błędzie :)
Ogólnie to widać że właściciel próbuje rzucać Artykułami. Natomiast nie ma pojęcia że powołuje się na nieaktualne artykuły(pewnie z internetu), więc Przemku masz pole do popisu. Dobry prawnik i masz go w garści. Mogę doradzić że powinieneś też mu klika pisemek POLECONYCH wysłać na Adres siedziby firmy i nic go nie zbawi jak nie bedzie odbierał tych pism (masz na to 2 lata od zakończenia usługi). Jeżeli firma założy Ci sprawę ( z oskarżenia prywatnego) wystarczy że powołasz się na Art.213 § 2. pkt.2 . Pozdrawiam.
Bardzo dziękuję wszystkim za cenne uwagi i opinie...
Kowal----
Nie bój się nie odpusazczę... mam rodzinę, kredyt na 35 lat i tynki które wszystko mi blokują.... nie stać mnie na wywalenie kilkunasty tysięcy w błoto i machnąć ręką....
GRZECH
Owszem mogą tak zrobić, zmianić nazwę, telefon, czy zarejestrują nawet na kogoś innego... Ale wierz mi, że jestem na prawtę bardzo konsekwentny... to wąski rynek i od razu zauważę nową firmę.... a sprawdzić ich to żaden problem.
pawelp
Widzisz kodeksy którymi jestem straszony działają w dwie strony... Osoba która uważa że ją pomawiam - musi to udowodnić... tylko co udowodni? że popękany tynk, opinia rzweczoznawcy budowlanego, kierownika budowy to fatamorgana?
Nazwy firmy nigdzie nie ujawiniłem. Firma nazwya się zupełnie inaczej ( można to sprawdzić sobie w Centralnej Ewidencji i Informacji Działalności gospodarczej) https://prod.ceidg.gov.pl
Ja podaę nazwę strony internetowej i telefon z adresem który jest tam podany. Nigdzie nie pisze obraźliwych słów, opisuję swoją przygode w sposób grzeczny i kulturalny. Prosiłem Wykonawcę zeby wskaząl jego zdaniem obrażliwe, nieprawidze i nierzetelne informacje to je skoryguję... oczywiście odpowiediz brak.
GRZECH
Niektóre z tych zdjęć ( tyle że wykonane przez rzeczoznawce) sa w pisemnej ekspertyzie. Ogólnie udostępniam dom do obejrzenia jeśli ktoś chce - nie mam nic do ukrycia ( pełną dokumentację też daje do wglądu)
pawelp
Zauwazyłem i ja i prawnik, że to metoda "kopiuj wklej" z internetu :) nawet te same błedy literowe się pojawiają w tych samym wyrazie. Oczywiście, że listy polecone za potwierdzeniem odbioru wysyłam. Dwukrotne nieodebranie - traktuje się jako dostarczone.... :)
Ogólnie to widać że właściciel próbuje rzucać Artykułami. Natomiast nie ma pojęcia że powołuje się na nieaktualne artykuły(pewnie z internetu), więc Przemku masz pole do popisu. Dobry prawnik i masz go w garści. Mogę doradzić że powinieneś też mu klika pisemek POLECONYCH wysłać na Adres siedziby firmy i nic go nie zbawi jak nie bedzie odbierał tych pism (masz na to 2 lata od zakończenia usługi). Jeżeli firma założy Ci sprawę ( z oskarżenia prywatnego) wystarczy że powołasz się na Art.213 § 2. pkt.2 . Pozdrawiam.
"Nie popełnia przestępstwa określonego w art. 212 § 1 lub 2, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu..."
to ten zapis o którym mówisz.... zgadzałoby się - publikuję zdjecią które służą obronie społecznie uzasadnionego interesu...
z tym się chyba każdy zgodzi... no może prawie każdy.
Nie ma co popadać w paranoję... jeśłi dostanę wezwanie do sądu pójdę. Jestem pewien wszystkiego co napisałem i mam dowód na wszystko co jest napisane.
Pan Wykonawca dostał wezwanie do naprawienia szkody - (wraz z opisem co trzeba poprawić , eksperyzą rzeczoznawcy i opisem Kierownika Budowy) mam potwierdzenie odebrania przesyłki i czekam regulaminowy termin....
natomiast co do wpisów w internecie - cóż - też jestem gotowy na ewentualną sprawę... oczywiście jeśłi Pan Wykonawca ma rzetelne dowody na to że pęknięty tynk to nie pęknięty tynk itd....
dużo by pisać :) zapraszam na budowę wszystkich chcętnch
Niestety, takich firm jest na terenie naszego miasta duużo więcej. Potrzebowałam na już zrobić remont łazienki, niestety wszyscy sprawdzenie fachowcy mieli dość odległe terminy. Znaleźliśmy z mężem ogłoszenie. Telefon, jest wolny termin, dogadanie ceny, ihaa jesteśmy w domu. Towar zakupiony, ekipa do roboty gotowa, tylko chwilowo nie mają jak się dostać, samochód im skasowali. Spoko, zdarza się. Weszli, wzięli się do roboty i się zaczęło. Niby wszystko ładnie pięknie. Po skończonej robocie, pojechałam zobaczyłam, na pierwszy rzut oka wszystko ok. Ale rozpiździaj jaki zostawili to dosłownie szok. 3 dni od rana do wieczora mycie, szorowanie, pranie, odkurzanie. Pył ze szlifowania płytek był wszędzie, na parapetach zewnętrznych, w każdej szafce, nawet w lodówce. W trakcie sprzątania zaczęły wychodzić kwiatki, jakie zostawił spec Marcin wraz ze swoim ojcem. - Obdrapana w dwóch miejscach nowa futryna od drzwi łazienkowych, wielkość uszkodzenia mniej więcej 2cm/1,5 cm. - pęknięta deska klozetowa - porysowane panele w pokoju - porysowana meblościanka - porysowana ława - poszarpane drzwi od łazienki - zafugowane rewizje - brak maskownic na baterii (sama je kupowałam, ale amba fatima były i ni ma) - zamiast syfonu pod brodzikiem założony został trójnik z rury PCV umocowany na taśmę papierową do stelaża - a najlepszy kwiatek to podłączenie pralki pod gorącą wodę - dywan mimo ze był zwinięty kwalifikował się tylko do prania Jest jeszcze kilka szczegółów, ale to naprawdę drobnostki.
I w tym miejscu proszę Was o radę. "Fachura" chce się ze mną rozliczyć do końca, bo nie wypłaciłam mu 400 zł, które sobie doliczył do ceny wyjściowej, między innymi za części do hydrauliki, które rzekomo zakupił we własnym zakresie, ale żadnego dowodu zakupu mi nie pokazał. Rozliczać się czy olać dziada?
A rozlicza się ze skarbowym jak chce być taki cwany? Nie wykonał należycie usługi więc miałaś rację że mu urwałaś. Czy to był tylko bałagan który dało się jakoś ogarnąć czy naraził cię dodatkowo na jakieś straty czy zabrudzenia których nie da się usunąć? Jeśli tak to jeszcze On tobie wisi kaskę
Niestety, pralka nie może pobierać gorącej wody, więc musiałam zapłacić człowiekowi, żeby skuwał płytki i podłączył wszystko tak jak należy. Do brodzika musiałam dokupić syfon, który był w komplecie, a nie został zamontowany. To samo z maskownicami za kran. Nowa deska, drzwi w łazience kwalifikują się do wymiany. Dywanu ręcznie nie dało się doprać. Ogólnie to byli magicy, a nie glazurnicy. Porobili takie cuda, że każdy kto przyszedł i się trochę zna na rzeczy to łapał się za głowę, ze można coś takiego wymyśli. Zdjęcia bajzlu skasowałam, wszelkich zniszczeń zachowałam, niestety nie mogę udowodnić na necie jaka woda do pralki jest pobierana
MARCIN JEŚLI CHCESZ SIĘ ROZLICZYĆ TO ZAPRASZAM, TYLKO NIE ZAPOMNIJ WZIĄĆ PARAGONÓW ZA TE CZĘŚCI, KTÓRE SĄ W ROZLICZENIU I KASY.
ja też wziąłem swoich tynkarzy z ogłoszenia i efekt widać kilka postów wcześniej,
Ja bym wezwał tego fachowca i powiedział ze na podstawie okazanych rachunków - ale zrobimy spisz uszkodzeń. ( poprawki, pranie dywanu, wymiana paneli, drzwi, futryny itd)
Jeśli wyjdzie więcej - on dopłaca - jeśli mniej Ty jemu różnicę.
oczywiście śmiało żądaj faktury vat - masz do tego pełne prawo
jaki ten Sochaczew mały. Twoi fachowcy od remontu łazienki robili u mnie ocielenie domu... Bardzo często zamiast dwóch - był jeden... i słowa które Ty słyszałaś ja tez słyszałem: "samochód skasowali"
moich tynkarzy nic nie przebije :) ale niebawem ruszam ze sprawą sądową....
dzięki takim wpisom jak Ty czy ja forum zweryfikuje profesjonalistów od partaczy. Internet to potężna siła.... Fachowiec ma tyle roboty że nie ogłasza się - Reszta czeka na klienta w ogłoszeniach internetowych itd.
Jak ktoś szuka w necie wykonawcy to trafi na nasze wpisy :) i o to chodzi.... doceniajmy fachowców - reszcie dziękujemy :)
co do umowy ja też sie nauczyłem że jest potrzebna... a jak nie umowa to przynajmniej pokwitowanie zapłaty za wykonaną usługę... to już coś.
I tu się z Tobą niestety zgodzić nie mogę... Sam prowadzę działalność usługową i ogłaszam się w internecie w wielu miejscach. Na zlecenia nie mogę narzekać, lecz ogłaszam się na lokalnych stronach internetowych, ponieważ chętniej pracuję w swojej okolicy niż kilkadziesiąt kilometrów od domu. Nie można generalizować jak to zrobiłeś, że ogłaszający się fachowiec jest złym fachowcem. Myślę, że poniekąd inwestorzy wybierając wykonawcę popełniają jeden podstawowy błąd - kierują się ceną, a niekiedy także chęcią jak najszybszej realizacji zlecenia. Dobry fachowiec sam zaproponuje obejrzenie jego poprzednich prac oraz np. możliwość porozmawiania z inwestorami u których pracował.Życzę pozytywnego zakończenia Twojej przygody z "fachowcami".
Sprawa z tynkami - ciąg dalszy dla zainteresowanych wątkiem
Wykonawca tynków odezwał się do mnie pisemnie... z prawie dwustronicowego pisma wynika (moim zdaniem), że:
·przedsiębiorstwo może poprawić tynki ale nie w terminie wskazanym przeze mnie ( bo podobno ma dużo zleceń)
·i przede wszystkim nie w zakresie jakie wskazał rzeczoznawca.... tylko w takim jakie strony ustalą....
hmmm moja strona już dawno ustaliła zakres naprawy a - do tego jest opinia rzeczoznawcy i kierownika budowy... nie wiem co tu jeszcze potrzeba ustalać? tynki są do poprawy - ot i cała filozofia... pierwsze zgłoszenie reklamacyjne wysłane mailem 9 marca ( to już dwa miesiące minęły) potem oględziny i reklamacja pisemna - niestety brak rozpoczęcia jakichkolwiek prac naprawczych... dwa miesiące – to sporo czasu na poprawienie błędów budowlanych
Nie wiem jak Waszym zdaniem ale moim to Wykonawca trochę za dużo stawia warunków na jakich ewentualnie może podjąć się (częściowej) naprawy.
Dowiedziałem się kilku ciekawych i zupełnie nowych dla mnie rzeczy z tego pisma...
- że podobno byłem poinformowany , iż położenie domu na pochyłej działce ( zboczu) mogło mieć wpływ na popękane tynki
Cytat pisma: „Usytuowanie budynku na zboczu może powodować osiadanie co w konsekwencji może mieć wpływ na pęknięcia tynków”
( oczywiście nigdy wcześniej o takim fakcie nie słyszałem od wykonawcy i pierwszy raz dowiaduję o tym z pisma ) Natomiast teoria budowania domów na zboczu i ryzykiem pękania tynków –bardzo ciekawa. Zastanawiające jest tylko czy jest to poparte jakimiś badaniami naukowymi? Bo w żadnej normie budowlanej takowego zapisu nie znalazłem. No chyba, że jest jakaś norma, o której nie słyszałem, że na przykład na działce o kącie nachylenia 5 stopni – może pęknąć 15 % tynków itd. J Musze zapytać się murza jak poradził sobie z postawieniem budynku w pionie,
- że byłem poinformowany, iż dom powinien przezimować przed tynkowaniem
Cytat pisma: „Przed przyjęciem zlecenia informowałem Pana, że budynek po wymurowaniu musi przezimować aby się ustabilizował”
( o rzekomym informowaniu mnie, dowiedziałem się z pisma - bo o niczym takim wcześniej od wykonawcy nie słyszałem - nie ma też stosownego zapisu w umowie ani innym dokumencie informującym inwestora o ryzykach prac tynkarskich związanych z położeniem domu, czasem wybudowania, kątem nachylenia działki itd) dodam tylko, że fundamenty były wylane rok wcześniej tak - żeby przezimowały i ustabilizowały się.
- że rzekomo najpierw opisałem całą sytuację na forach a potem próbowałem się skontaktować
Cytat pisma:„ Nadmieniam ponadto, że spożył Pan wiele energii na opisywanie „ moich niedociągnięć” na forach internetowych aby w ostateczności podjąć decyzję skomunikowania się ”
( od zgłoszenia pierwszej reklamacji 09/03/2013r. do pierwszego wpisu na forum 08/04/2013r. - trochę czasu minęło - więc kolejność jest odwrotna niż pisze Pan Wykonawca.) Czyżby był jakiś problem z chronologią dat? To chyba zrozumiałe, że najpierw jest 9 marzec a później 8 kwiecień a nie odwrotnie.
- że byłem poinformowany o tym, iż otwierane okna mogły mieć wpływ na szybkie schnięcie i pękanie tynków
Cytat pisma: „Jeżeli były otwierane okna powodowało to szybszą cyrkulację powietrza co z kolei powodowało zbyt intensywne wysychanie, co mogło skutkować pęknięciami w późniejszym czasie”
(bardzo możliwe –ale akurat okna to ja zamykałem wieczorami jak jeździłem na budowę i gasiłem światła po ekipie - o czym wykonawcę mailowo informowałem w dniu 02 sierpnia 2012) Więc sprawę wietrzenia budynku wykonawca z ekipą tynkarską powinien wyjaśnić a nie ze mną. Wydawałoby się, że doświadczona ekipa powinna wiedzieć, że nie wolno nadmiernie wprowadzać dodatkowej cyrkulacji powietrza podczas prac a tym bardziej zostawiać otwartych okien na noc.
Szanowni Forumowicze…i teraz jak dla mnie hit… ale ocena należy do Was
Co bardzo mnie zaciekawiło jedno ze zdjęć zrobionych i dołączonych do oficjalnego pisma przez samego Wykonawcę prezentuję już skończone i jeszcze mokre tynki przy otwartej bramie garażowej. (proszę zwrócić uwagę na jakość obróbki pod parapet) Rozumiem, że otwarte okna powodują szybszą cyrkulację powietrza…. Jak to ma się otwartych bram garażowych? Nie wiem jakie było kryterium wyboru przesłanych zdjęć - ale dziękuję – udało się zatem wyjaśnić kto „dbał” o nadmierne wysychanie tynków i w sierpniu robił zdjęcia przy otwartych na całą szerokość bramach garażowych, przy okazji prezentując wynik swojej pracy. Dodam, że zdjęcia były robione przez Wykonawcę bez mojej wiedz i zgody.
Rozumiem, że wykonawca wykonał potajemnie tylko najlepsze zdjęcia swojej pracy i chciał pochwalić się jakością tynków i niechcący uchwycił otwartą bramę… no cóż tak bywa… Ale skoro tak wygląda „pokazowa ściana” i obróbka okna – to proszę sobie wyobrazić jak wyglądają inne ściany.
Bardzo dziwi fakt, że pisze Pan Wykonawca w piśmie cytuję: „ Nie jest mi znane czy po wyjściu z obiektu zgodnie z moimi zaleceniami pomieszczenia były zamknięte celem swobodnego wysychania tynku” a załącza do tego pisma zdjęcie pokazujące, że jednak pomieszczenia były wietrzone. I to jak widać bardzo intensywnie – bo największymi otworami jakimi to było możliwe. Staram się zrozumieć teorię Wykonawcy – można wietrzyć przez bramy garażowe w dzień w największe upały, ale na noc trzeba zamykać okna, żeby nadmiernie nie wietrzyć pomieszczeń? ? Potrafi ktoś z Szanownych Forumowiczów to wyjaśnić? Dlaczego Wykonawca zamiast natychmiast zainterweniować i zamknąć bramę po swoich pracownikach robi sobie nielegalne zdjęcia mojego domu?
Najserdeczniejsze życzenia dla tych, którzy nie trafili na jedną z firm wykonujących tynki na naszym rynku :)
mnie się nie udało :) mam nadzieję, że inni będa mieli więcej szczęścia :)
https://picasaweb.google.com/104291972191658430822/20130413?authkey=Gv1sRgCPvM7drD2YHxlQE
to firma robiła?może takie trendy teraz są,mnie się trochę nie podoba,mniemam że nie zapłaciłeś ,jaka firma ?
To żadna tajemnica - mam prawo powiedzieć kto mi robił tynki - to firma http://janbud.firmy.net/
Choć w każdy możłiwy sposób ( telefonicznie, mailowo, pisemnie) jestem informowany paragrafami z Kodesku Cywilnego i Kodeksu Karnego jak nie usunę swoich postów to mogę ponieść dodatkowe koszty ( chyba sprawa w sądzie)
no cóż - ja nie widze łamania prawa że udostępniam zdjęcia wnętrza swojego domu .
zamiast przysłać kilku kumatych pracowników i naprawić szkodę -grożą ?
PATRZĄC NA TE ZDJĘCIA ZASTANAWIAM SIĘ CO JA OSOBIŚCIE BYM ZROBIŁ W TAKIM PRZYPADKU?
GALERIA ZDJĘĆ WNĘTRZA DOMU BARDZO POUCZAJĄCA DLA WSZYSTKICH KTÓRZY MAJĄ ZAMIAR REMONTOWAĆ LUB BUDOWAĆ DOM.
DZIĘKI ZA OSTRZEŻENIE I OSOBIŚCIE ŻYCZĘ WYGRANEJ PRZED SĄDEM.
TAKIM FIRMOM-PARTACZOM DZIĘKUJEMY I OSTRZEGAJMY INNYCH ABY NIE MUSIELI PRZECHODZIĆ TAKIEGO STRESU JAK PAN.
u mnie robili przy domu górale pili śpiewali ale efekty ich pracy nie porównywalne z tym co na tych fotkach oglądałem ,to to jest istny koszmar i jeszcze się na stronach chwalą jacy to fachowcy.
Kurde,ale jaki ta firma ma tupet, jeszcze codziennie się na e-sochaczew ogłaszać-normalnie wstyd!!!!!!!!!Bardzo dobrze,że jest takie forum-inni mogą dużo zaoszczędzić nerwów i kasy.;...;;;.;;.;.
Życzę wytrwałości,może ten wątek ich czegoś nauczy,albo chociaż skłoni do poprawek.
Firma wykonująca... ... WSTYD !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Nie ośmieszajcie się chociąz tymi ogłoszeniami codziennymi>.......................................
dzieki za ino ja ostrzege swoich znajomych na pewno. takie opinie na forum poparte dowodami - nie mam nic przeciwko.
smutne, że mi to się przydażyło - i cieszę się że inni mogą na moich błędach się uczyć.
Dokładny opis mojej przygody z tynkami jest na branżowym forum bulowlanym pod poniższym linkiem.
http://forum.muratordom.pl/group.php?discussionid=2719&pp=20&page=124&do=discuss
Wygląda na to, że Pan wykonawca chce mnie podać na drogę sądową o zamieszczanie zdjeć mojego domu.... Niestey ani na łamach esochacze.pl ani na łamach forummurator nie ma odniesienie do wykonanej pracy. Dodam tylko, że zdjecia to nie fotomontaż, i ocficjalnie zapraszam każdego na ich obejrzenie - nie mam nic do ukrycia. Dodatkowo mam pełną dokumentację rzeczoznawcy budowlanego, oraz Kierownika Budowy z wpisami do dokumentów budowy opisującą duże wady wykonawcze. Także mogę udostępnić do wglądu każdemu zainteresowanemu.
Niestety - zamiast merytorycznie wypowiedzieć się do zgłoszonej reklamacji Paw Wykonawca wysyła do mnie takowe treści cyt:
"Na podstawie art. 24 k.c. wzywam Pana do zaniechania naruszeń związanych z zamieszczaniem nierzetelnych i nieprawdziwych inforamcji na stronach internetowych: www.e-sochaczew.pl, www.forum.muratordom.pl . Jednocześnie wzywając Pana do usunięcia informacji na temat mojej firmy z wyżej wymienionych stron. Zamieszczanie tego rodzaju informacji narusza dobra osobiste prowadzonego przeze mnie przedsiębiorstwa i jest bezprawne. W razie niezastosowania się przez Pana do treści niniejszego wezwania, sprawa zostanie skierowana na drogę postępowania sądowego, co narazi Pana na poniesienie dodatkowych kosztów.
Art. 212.
§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."
Nie jestem prawnikiem - ale moim zdaniem ozacza to, że wykonanie tynków niezgodnych z umową i standardami budowlanymi ( poświadczone dokumentacją rzeczoznawców) jest jak najbardziej ok, natomiast opisanie pracy firmy i zamiesazczenie zdjęć własnego domu - może być potraktowane karą pozbawienia woloności do lat 2
Były już u mnie dwie ekipy tynkarskie obejrzeć to bo nie wierzyli zdjęciom - załamali się.. wszyscy zgodnie twierdzą że trzeba skuwac i na nowo kłłaść większość tynków - na resztę obowiązkowo gips, i gładzie i docieranie - bo pod malowanie się nie nadaje.
Ekipy tynkarskie były zdziwione że wykonawca sam nie zaproponował naprawienia szkody w trybie natychmiastowym....
no cóż - niebawem pewnie będą dwie sprawy sądowe - (Wykonawca - mi) za zdjecia mojego domu
(ja Wykonawcy) - za jakość wykonania tynków
pozdrawiam i życzę powodzenia w doborze ekip budowlanych - a wątek niech żyje i rozwija się dalej.
przemek gosc niestety ma racje..... ale tylko czesciowo :)
POMOWIENIE: Wypowiadanie niepochlebnych i nieprawdziwych opinii o innej osobie
ty nie mowisz o nieprawdziwych sytuacjach wiec nie ma mowy o pomowieniu.
robilem orienta u nas w firmie w odpowiednim dziale. jesli podales nazwe firmy, badz imie i nazwisko plus opisales niechlubne doswiadczenie z tym podmiotem i masz na to fizyczne dowody ze to prawda - nie masz sie o co martwic w sadzie. wysatrczy zgodnie z procedura wniesc material jako dowod w sprawie i gosc ma pozamiatane. dodam ze nie jestem prawnikiem i nie traktuj prosze tego jako porady prawnej.
Ne podałem nazwy firmy, ( nazwa strony www - nie jest taka jak nazwa firmy) nie podałem nazwiska właściciela tylko imię. Numer telefonu, strona www, oraz dane o jej działalności są ogólnie dostępne na ich stronie www.
ja tez się dowiadywałem jak to wygląda. Informacje muszą być prawdziwe i są. Mam dokumentacje techniczną i świadków.
reszta w rękach sądu.
A jakbyś napisał coś w stylu:
"
Uwaga Tynki dla koneserów.
Jeżeli chcecie mieć takie gustowne loftowe nierówności na tynku.
Jeżeli chcecie mieć takie piękne spękania że można zapałki włożyć dla dekoracji.
Jeżeli chcecie mieć piękny basenik w ogródku wzmocniony odpadami budowlanymi to zapraszam do obejrzenia galerii i kontaktu z ....."
To już chyba nie jest szkalowanie ;)
Ja bym się nie obawiał, te wezwania są pisane po dyletancku, albo wyguglał coś na szybko, albo pisał początkujący i niewydarzony student prawa. Żeby porządnie napisać pozew z zakresu ochrony danych osobistych, trzeba mieć jako takie pojęcie o tym, a co przepisu z kodeksu karnego to albo prokurator musiałby zadziałać (nie ma szans, każdy prokurator odmówi stwierdzając cywilny charakter sprawy) albo trzeba napisać prywatny akt oskarżenia (też trzeba umieć). To że ktoś przeczyta kilka wyników z Google czy jakiś wpis w wiki i rzuci jakimś przepisem, to jeszcze niczego nie oznacza i nie dowodzi.
Dlatego właśnie piszę w ogłoszeniach, że oferuję bezpłatne obejrzenie tynków wykonanych przez jedną z Sochaczewskich firm... i zamieszczam link do galerii oraz kontakt mailowy do mnie.
nie widzę tu znamion przestępstwa. Ogłoszenie jest zgodne z regulaminem.
Widzicie - najgorsze w tym wszystkim jest to, że wykonawca nie widzi błędu w swojej pracy ( bo nie odpowiedział na reklamację) tylko widzi błąd w tym że zamieszczam wyniki tej pracy....
i to jest ciekawostka...
na początku też kombinowałem, że pewnie przesadzam - ale wszyscy którzy byli oglądać ( zarówno laicy budowlani jak i specjaliści od tynków) mieli podobne zdanie... ale nie mogę zacytować bo złamałbym regulamin forum.
Jak w każdej pracy nawet w najlepszych ekipach zdarzają się potknięcia. Nikt nie jest w stanie dopilnować tak, żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik. Tylko jeśli ja coś źle zrobię w pracy to kolejność jest następująca:
1. natychmiast poprawiam
2. sprawdzam przyczynę błędu eliminuje ją - żeby nie pojawiały się w przyszłości
i wydaje mi się że 99% ludzi tak robi....
wezwania się nie obawiam bez względu na to czy właściciel pisał to sam czy korzystał z pomocy prawnika.
Na każde wezwanie odpowiadam, że usunę z moich wypowiedzi ( postów) każdy fragment, w którym jest nieprawda bądź podane opisy są nierzetelne. Proszę tylko o zacytowanie takiego fragmentu mojej wypowiedzi i udowodnienie nieprawdy. Oczywiście na moją prośbę odpowiedzi brak....
Ja jestem gotowy bo pełnej współpracy z Wykonawcą zarówno w zakresie poprawienia moich postów jak i poprawienia moich tynków. Niestety Wykonawca nie podejmuje rozmów
No cóż. Pozostaje mieć nadzieję, że Wolność Wypowiedzi gwarantowana przez Konstytucję R.P. jednak coś oznacza - bo w przeciwnym wypadku wszystkie nasze wypowiedzi na forach będą niezgodne z prawem...
Dorzuć jeszcze w wysokości odszkodowania straty moralne ( np. mieszkanie u teściowej :D ) itp. niech się partacze nauczą fachu.
Tu już nie chodzi o straty moralne, ale o wszystkie koszty na przykład z tytułu wynajmowanego mieszkania... budowa stoi właśnie przez tynki nic nie mogę dalej robić....
Przy okazji dziękuję wszystkim, którzy odwiedzili już moją budowę i widzieli prace tynkarzy na własne oczy.
A może jednak wykonawcy to byli artyści i chcieli zrobić coś takiego ale im nie wyszło. ;)
http://zycierzeczy.pl/drugie-zycie-tynku.html
GRZECH - ciekawe zdjecie... az przejdę się dziś i obejrzę jeszcze raz wszystkie ściany i sufity.... może gdzieś doszukam się choćby trochę artystycznej duszy w tynkach :) bo na razie ani ja ani rzeczoznawca ani inne ekipy tynkarskie oraz wszyscy oglądający tynki nie zauważyli tego :(
W ramach uzupełnienia swojej przygody wczoraj dostałem oficjalne pismo listem poleconym od Właściciela firmy wykonującej mi tynki z żądaniem usunięcia moich wpisów miedzy innymi ze strony www.e-sochaczew.pl oraz www.forummurator.pl. To już chyba wszystkimi możliwymi kanłami kontaktu dostalem tą informację.... i żadna nie nie zawiera odpowiedzi (na moje pytania, które odsyłam do Pana Wykonawcy), w którym miejscu moje wypowiedzi sa niezgodne ze stanem faktycznym....
Na prawdę chcę wiedzieć co napisałem nie tak i to ewentualnie poprawić.
Przemek
Nie odpuszczaj ,niech partacze płacą za swoje szkody.
Z drugiej strony wątpie,żeby w tej chwili mieli już dużo klientów.
Powodzenia
Szczerze?
Zmienią nazwę firmy.
Zmienią numer kontaktowy.
I nikt się nie zorientuje że to Ci sami.
Przemku niestety ale za opublikowanie nazwy firmy adresu oraz innych danych możesz "beknąć" więc proponuje Ci edytować te posty które takie informacje zawierają( forum muratordom). zmień lepiej nazwę na np "JANDUB" lub coś podobnego. Pozdrawiam.
A na jakiej podstawie prawnej może beknąć?
Jeżeli by publikował dane personalne żony właściciela albo ich adres zamieszkania to może.
Ale On publikuje publicznie dostępne informacje i zdjęcia z rzekomo wykonanej przez nich pracy.
Piszę rzekomo ponieważ my tego być pewni nie możemy. To jest jedyna rzecz za którą wspomniana firma mogłaby się przyczepić.
Czyli jeżeli zamieszczone zdjęcia nie ukazywały wyniku jej pracy.
Jeżeli to jest ich dzieło i wszystkie podane dane są danymi publicznie dostępnymi to ja nie widzę problemu. Ale prawnikiem nie jestem. A że nasze prawo czasem przeczy logice to mogę być w błędzie :)
Ogólnie to widać że właściciel próbuje rzucać Artykułami. Natomiast nie ma pojęcia że powołuje się na nieaktualne artykuły(pewnie z internetu), więc Przemku masz pole do popisu. Dobry prawnik i masz go w garści. Mogę doradzić że powinieneś też mu klika pisemek POLECONYCH wysłać na Adres siedziby firmy i nic go nie zbawi jak nie bedzie odbierał tych pism (masz na to 2 lata od zakończenia usługi). Jeżeli firma założy Ci sprawę ( z oskarżenia prywatnego) wystarczy że powołasz się na Art.213 § 2. pkt.2 . Pozdrawiam.
Bardzo dziękuję wszystkim za cenne uwagi i opinie...
Kowal----
Nie bój się nie odpusazczę... mam rodzinę, kredyt na 35 lat i tynki które wszystko mi blokują.... nie stać mnie na wywalenie kilkunasty tysięcy w błoto i machnąć ręką....
GRZECH
Owszem mogą tak zrobić, zmianić nazwę, telefon, czy zarejestrują nawet na kogoś innego... Ale wierz mi, że jestem na prawtę bardzo konsekwentny... to wąski rynek i od razu zauważę nową firmę.... a sprawdzić ich to żaden problem.
pawelp
Widzisz kodeksy którymi jestem straszony działają w dwie strony... Osoba która uważa że ją pomawiam - musi to udowodnić... tylko co udowodni? że popękany tynk, opinia rzweczoznawcy budowlanego, kierownika budowy to fatamorgana?
Nazwy firmy nigdzie nie ujawiniłem. Firma nazwya się zupełnie inaczej ( można to sprawdzić sobie w Centralnej Ewidencji i Informacji Działalności gospodarczej) https://prod.ceidg.gov.pl
Ja podaę nazwę strony internetowej i telefon z adresem który jest tam podany. Nigdzie nie pisze obraźliwych słów, opisuję swoją przygode w sposób grzeczny i kulturalny. Prosiłem Wykonawcę zeby wskaząl jego zdaniem obrażliwe, nieprawidze i nierzetelne informacje to je skoryguję... oczywiście odpowiediz brak.
GRZECH
Niektóre z tych zdjęć ( tyle że wykonane przez rzeczoznawce) sa w pisemnej ekspertyzie. Ogólnie udostępniam dom do obejrzenia jeśli ktoś chce - nie mam nic do ukrycia ( pełną dokumentację też daje do wglądu)
pawelp
Zauwazyłem i ja i prawnik, że to metoda "kopiuj wklej" z internetu :) nawet te same błedy literowe się pojawiają w tych samym wyrazie. Oczywiście, że listy polecone za potwierdzeniem odbioru wysyłam. Dwukrotne nieodebranie - traktuje się jako dostarczone.... :)
Ogólnie to widać że właściciel próbuje rzucać Artykułami. Natomiast nie ma pojęcia że powołuje się na nieaktualne artykuły(pewnie z internetu), więc Przemku masz pole do popisu. Dobry prawnik i masz go w garści. Mogę doradzić że powinieneś też mu klika pisemek POLECONYCH wysłać na Adres siedziby firmy i nic go nie zbawi jak nie bedzie odbierał tych pism (masz na to 2 lata od zakończenia usługi). Jeżeli firma założy Ci sprawę ( z oskarżenia prywatnego) wystarczy że powołasz się na Art.213 § 2. pkt.2 . Pozdrawiam.
"Nie popełnia przestępstwa określonego w art. 212 § 1 lub 2, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu..."
to ten zapis o którym mówisz.... zgadzałoby się - publikuję zdjecią które służą obronie społecznie uzasadnionego interesu...
z tym się chyba każdy zgodzi... no może prawie każdy.
Nie ma co popadać w paranoję... jeśłi dostanę wezwanie do sądu pójdę. Jestem pewien wszystkiego co napisałem i mam dowód na wszystko co jest napisane.
Pan Wykonawca dostał wezwanie do naprawienia szkody - (wraz z opisem co trzeba poprawić , eksperyzą rzeczoznawcy i opisem Kierownika Budowy) mam potwierdzenie odebrania przesyłki i czekam regulaminowy termin....
natomiast co do wpisów w internecie - cóż - też jestem gotowy na ewentualną sprawę... oczywiście jeśłi Pan Wykonawca ma rzetelne dowody na to że pęknięty tynk to nie pęknięty tynk itd....
dużo by pisać :) zapraszam na budowę wszystkich chcętnch
atsyrut@gmail.com
Niestety, takich firm jest na terenie naszego miasta duużo więcej. Potrzebowałam na już zrobić remont łazienki, niestety wszyscy sprawdzenie fachowcy mieli dość odległe terminy. Znaleźliśmy z mężem ogłoszenie. Telefon, jest wolny termin, dogadanie ceny, ihaa jesteśmy w domu. Towar zakupiony, ekipa do roboty gotowa, tylko chwilowo nie mają jak się dostać, samochód im skasowali. Spoko, zdarza się. Weszli, wzięli się do roboty i się zaczęło. Niby wszystko ładnie pięknie. Po skończonej robocie, pojechałam zobaczyłam, na pierwszy rzut oka wszystko ok. Ale rozpiździaj jaki zostawili to dosłownie szok. 3 dni od rana do wieczora mycie, szorowanie, pranie, odkurzanie. Pył ze szlifowania płytek był wszędzie, na parapetach zewnętrznych, w każdej szafce, nawet w lodówce. W trakcie sprzątania zaczęły wychodzić kwiatki, jakie zostawił spec Marcin wraz ze swoim ojcem.
- Obdrapana w dwóch miejscach nowa futryna od drzwi łazienkowych, wielkość uszkodzenia mniej więcej 2cm/1,5 cm.
- pęknięta deska klozetowa
- porysowane panele w pokoju
- porysowana meblościanka
- porysowana ława
- poszarpane drzwi od łazienki
- zafugowane rewizje
- brak maskownic na baterii (sama je kupowałam, ale amba fatima były i ni ma)
- zamiast syfonu pod brodzikiem założony został trójnik z rury PCV umocowany na taśmę papierową do stelaża
- a najlepszy kwiatek to podłączenie pralki pod gorącą wodę
- dywan mimo ze był zwinięty kwalifikował się tylko do prania
Jest jeszcze kilka szczegółów, ale to naprawdę drobnostki.
I w tym miejscu proszę Was o radę. "Fachura" chce się ze mną rozliczyć do końca, bo nie wypłaciłam mu 400 zł, które sobie doliczył do ceny wyjściowej, między innymi za części do hydrauliki, które rzekomo zakupił we własnym zakresie, ale żadnego dowodu zakupu mi nie pokazał. Rozliczać się czy olać dziada?
A rozlicza się ze skarbowym jak chce być taki cwany?
Nie wykonał należycie usługi więc miałaś rację że mu urwałaś. Czy to był tylko bałagan który dało się jakoś ogarnąć czy naraził cię dodatkowo na jakieś straty czy zabrudzenia których nie da się usunąć? Jeśli tak to jeszcze On tobie wisi kaskę
Niestety, pralka nie może pobierać gorącej wody, więc musiałam zapłacić człowiekowi, żeby skuwał płytki i podłączył wszystko tak jak należy. Do brodzika musiałam dokupić syfon, który był w komplecie, a nie został zamontowany. To samo z maskownicami za kran. Nowa deska, drzwi w łazience kwalifikują się do wymiany. Dywanu ręcznie nie dało się doprać. Ogólnie to byli magicy, a nie glazurnicy. Porobili takie cuda, że każdy kto przyszedł i się trochę zna na rzeczy to łapał się za głowę, ze można coś takiego wymyśli. Zdjęcia bajzlu skasowałam, wszelkich zniszczeń zachowałam, niestety nie mogę udowodnić na necie jaka woda do pralki jest pobierana
MARCIN JEŚLI CHCESZ SIĘ ROZLICZYĆ TO ZAPRASZAM, TYLKO NIE ZAPOMNIJ WZIĄĆ PARAGONÓW ZA TE CZĘŚCI, KTÓRE SĄ W ROZLICZENIU I KASY.
Napisz proszę co to za firma....
ja też wziąłem swoich tynkarzy z ogłoszenia i efekt widać kilka postów wcześniej,
Ja bym wezwał tego fachowca i powiedział ze na podstawie okazanych rachunków - ale zrobimy spisz uszkodzeń. ( poprawki, pranie dywanu, wymiana paneli, drzwi, futryny itd)
Jeśli wyjdzie więcej - on dopłaca - jeśli mniej Ty jemu różnicę.
oczywiście śmiało żądaj faktury vat - masz do tego pełne prawo
POWODZENIA i nie daj się :) ja walczę cały czas
czy może ich nazwisko jest na literę G , jeśli tak to fachowcy hahahaha całą gębą.
Katunia77
a miałas z nimi spisaną umowę?
Katunia77
jaki ten Sochaczew mały. Twoi fachowcy od remontu łazienki robili u mnie ocielenie domu...
Bardzo często zamiast dwóch - był jeden... i słowa które Ty słyszałaś ja tez słyszałem: "samochód skasowali"
Loka59 niestety nie podpisałam. Nauczka na przyszłość.
Dragon36 - nazwisko na M.
Przemek-t - i jak wrażenia po spotkaniu z rodziną M ;)
Katunia77
moich tynkarzy nic nie przebije :) ale niebawem ruszam ze sprawą sądową....
dzięki takim wpisom jak Ty czy ja forum zweryfikuje profesjonalistów od partaczy. Internet to potężna siła.... Fachowiec ma tyle roboty że nie ogłasza się - Reszta czeka na klienta w ogłoszeniach internetowych itd.
Jak ktoś szuka w necie wykonawcy to trafi na nasze wpisy :) i o to chodzi.... doceniajmy fachowców - reszcie dziękujemy :)
co do umowy ja też sie nauczyłem że jest potrzebna... a jak nie umowa to przynajmniej pokwitowanie zapłaty za wykonaną usługę... to już coś.
I tu się z Tobą niestety zgodzić nie mogę... Sam prowadzę działalność usługową i ogłaszam się w internecie w wielu miejscach. Na zlecenia nie mogę narzekać, lecz ogłaszam się na lokalnych stronach internetowych, ponieważ chętniej pracuję w swojej okolicy niż kilkadziesiąt kilometrów od domu. Nie można generalizować jak to zrobiłeś, że ogłaszający się fachowiec jest złym fachowcem. Myślę, że poniekąd inwestorzy wybierając wykonawcę popełniają jeden podstawowy błąd - kierują się ceną, a niekiedy także chęcią jak najszybszej realizacji zlecenia. Dobry fachowiec sam zaproponuje obejrzenie jego poprzednich prac oraz np. możliwość porozmawiania z inwestorami u których pracował.Życzę pozytywnego zakończenia Twojej przygody z "fachowcami".
szejk - oby więcej takich jak Ty.
Masz rację referencje ponad wszystko u każdego fachowca.
Sprawa z tynkami - ciąg dalszy dla zainteresowanych wątkiem
Wykonawca tynków odezwał się do mnie pisemnie... z prawie dwustronicowego pisma wynika (moim zdaniem), że:
·przedsiębiorstwo może poprawić tynki ale nie w terminie wskazanym przeze mnie ( bo podobno ma dużo zleceń)
·i przede wszystkim nie w zakresie jakie wskazał rzeczoznawca.... tylko w takim jakie strony ustalą....
hmmm moja strona już dawno ustaliła zakres naprawy a - do tego jest opinia rzeczoznawcy i kierownika budowy... nie wiem co tu jeszcze potrzeba ustalać? tynki są do poprawy - ot i cała filozofia... pierwsze zgłoszenie reklamacyjne wysłane mailem 9 marca ( to już dwa miesiące minęły) potem oględziny i reklamacja pisemna - niestety brak rozpoczęcia jakichkolwiek prac naprawczych... dwa miesiące – to sporo czasu na poprawienie błędów budowlanych
Nie wiem jak Waszym zdaniem ale moim to Wykonawca trochę za dużo stawia warunków na jakich ewentualnie może podjąć się (częściowej) naprawy.
Dowiedziałem się kilku ciekawych i zupełnie nowych dla mnie rzeczy z tego pisma...
- że podobno byłem poinformowany , iż położenie domu na pochyłej działce ( zboczu) mogło mieć wpływ na popękane tynki
Cytat pisma: „Usytuowanie budynku na zboczu może powodować osiadanie co w konsekwencji może mieć wpływ na pęknięcia tynków”
( oczywiście nigdy wcześniej o takim fakcie nie słyszałem od wykonawcy i pierwszy raz dowiaduję o tym z pisma ) Natomiast teoria budowania domów na zboczu i ryzykiem pękania tynków –bardzo ciekawa. Zastanawiające jest tylko czy jest to poparte jakimiś badaniami naukowymi? Bo w żadnej normie budowlanej takowego zapisu nie znalazłem. No chyba, że jest jakaś norma, o której nie słyszałem, że na przykład na działce o kącie nachylenia 5 stopni – może pęknąć 15 % tynków itd. J Musze zapytać się murza jak poradził sobie z postawieniem budynku w pionie,
- że byłem poinformowany, iż dom powinien przezimować przed tynkowaniem
Cytat pisma: „Przed przyjęciem zlecenia informowałem Pana, że budynek po wymurowaniu musi przezimować aby się ustabilizował”
( o rzekomym informowaniu mnie, dowiedziałem się z pisma - bo o niczym takim wcześniej od wykonawcy nie słyszałem - nie ma też stosownego zapisu w umowie ani innym dokumencie informującym inwestora o ryzykach prac tynkarskich związanych z położeniem domu, czasem wybudowania, kątem nachylenia działki itd) dodam tylko, że fundamenty były wylane rok wcześniej tak - żeby przezimowały i ustabilizowały się.
- że rzekomo najpierw opisałem całą sytuację na forach a potem próbowałem się skontaktować
Cytat pisma:„ Nadmieniam ponadto, że spożył Pan wiele energii na opisywanie „ moich niedociągnięć” na forach internetowych aby w ostateczności podjąć decyzję skomunikowania się ”
( od zgłoszenia pierwszej reklamacji 09/03/2013r. do pierwszego wpisu na forum 08/04/2013r. - trochę czasu minęło - więc kolejność jest odwrotna niż pisze Pan Wykonawca.) Czyżby był jakiś problem z chronologią dat? To chyba zrozumiałe, że najpierw jest 9 marzec a później 8 kwiecień a nie odwrotnie.
- że byłem poinformowany o tym, iż otwierane okna mogły mieć wpływ na szybkie schnięcie i pękanie tynków
Cytat pisma: „Jeżeli były otwierane okna powodowało to szybszą cyrkulację powietrza co z kolei powodowało zbyt intensywne wysychanie, co mogło skutkować pęknięciami w późniejszym czasie”
(bardzo możliwe –ale akurat okna to ja zamykałem wieczorami jak jeździłem na budowę i gasiłem światła po ekipie - o czym wykonawcę mailowo informowałem w dniu 02 sierpnia 2012) Więc sprawę wietrzenia budynku wykonawca z ekipą tynkarską powinien wyjaśnić a nie ze mną. Wydawałoby się, że doświadczona ekipa powinna wiedzieć, że nie wolno nadmiernie wprowadzać dodatkowej cyrkulacji powietrza podczas prac a tym bardziej zostawiać otwartych okien na noc.
Szanowni Forumowicze…i teraz jak dla mnie hit… ale ocena należy do Was
Co bardzo mnie zaciekawiło jedno ze zdjęć zrobionych i dołączonych do oficjalnego pisma przez samego Wykonawcę prezentuję już skończone i jeszcze mokre tynki przy otwartej bramie garażowej. (proszę zwrócić uwagę na jakość obróbki pod parapet) Rozumiem, że otwarte okna powodują szybszą cyrkulację powietrza…. Jak to ma się otwartych bram garażowych? Nie wiem jakie było kryterium wyboru przesłanych zdjęć - ale dziękuję – udało się zatem wyjaśnić kto „dbał” o nadmierne wysychanie tynków i w sierpniu robił zdjęcia przy otwartych na całą szerokość bramach garażowych, przy okazji prezentując wynik swojej pracy. Dodam, że zdjęcia były robione przez Wykonawcę bez mojej wiedz i zgody.
Rozumiem, że wykonawca wykonał potajemnie tylko najlepsze zdjęcia swojej pracy i chciał pochwalić się jakością tynków i niechcący uchwycił otwartą bramę… no cóż tak bywa… Ale skoro tak wygląda „pokazowa ściana” i obróbka okna – to proszę sobie wyobrazić jak wyglądają inne ściany.
Bardzo dziwi fakt, że pisze Pan Wykonawca w piśmie cytuję: „ Nie jest mi znane czy po wyjściu z obiektu zgodnie z moimi zaleceniami pomieszczenia były zamknięte celem swobodnego wysychania tynku” a załącza do tego pisma zdjęcie pokazujące, że jednak pomieszczenia były wietrzone. I to jak widać bardzo intensywnie – bo największymi otworami jakimi to było możliwe. Staram się zrozumieć teorię Wykonawcy – można wietrzyć przez bramy garażowe w dzień w największe upały, ale na noc trzeba zamykać okna, żeby nadmiernie nie wietrzyć pomieszczeń? ? Potrafi ktoś z Szanownych Forumowiczów to wyjaśnić? Dlaczego Wykonawca zamiast natychmiast zainterweniować i zamknąć bramę po swoich pracownikach robi sobie nielegalne zdjęcia mojego domu?
Ostrzegam przed Dareks Dariusz Susek. Partacz i oszust!