Reklama
  • ostryGLINA2007-04-21 15:02:16

    Dzisiaj na terenie Ogródka Jordanowskiego odbyły się wystawy i pokazy sochaczewskich przedszkolaków, uczniów szkół podstawowych i gimnazjów związane z ochroną środowiska naturalnego w ramach "Dnia Ziemi". Mimo dokuczliwego wiatru i niezbyt wysokiej temperatury, dzieci i ich opiekunowie spisali sie na medal. Widać było ich wielkie zaangażowanie, mnóstwo włożonej pracy i wysiłku choćby w przygotowanie eksponatów, nauczenie sie tekstów wierszy i piosenek, układów tanecznych, wykonanie pięknych strojów. Na terenie ogródka stanęły więc namioty poszczególnych szkół, przybyły dzieci, rodzice, nauczyciele. Wszystko pięknie, wszyscy stanęli na wysokości zadania z wyjątkiem niestety władz miasta. To był koszmar proszę Państwa, w jakich warunkach musiały występować dzieciaki. Do ich dyspozycji oddano dwa bezprzewodowe mikrofony, do których mówiono i śpiewano. Jakieś 40-50% występów widzowie nie mogli usłyszeć, bo mikrofony odmawiały posłuszeństwa. Dzieci ze łzami w oczach próbowali powtarzać teksty, pukać w mikrofony, potrząsać nimi. Czasami się udawało, czasami nie. Prowadząca imprezę pani Kawczyńska robiła co mogła, ale była bezradna wobec badziewiastego sprzętu. A wiecie jak nagłaśniano podkład muzyczny? Nauczycielki dysponowały radiomagnetofonem typu JAMNIK, włączały płyty czy też kasety, a żeby nagłośnić muzykę, przystawiały mikrofon ( ten działający w 50 % właśnie) do głośnika. Ciągle coś przerywało, milkło, cichło dobrze, że sytuację ratowały dzieci, śpiewając i tańcząc nawet wówczas jak muzyka nie grała, albo była niesłyszalna. Czyżby nasze miasto nie dysponowało normalnym sprzętem nagłaśniającym? Szkoda pewnie było włodarzom miasta go użyć, po co dzieciakom taki sprzęt, niech tańczą przy JAMNIKU. A propos tańca. Występy wokalne i taneczne odbywały się na podeście - fundamencie pozostałym po dawnym klubie BZYK. Kto był, to widział. Gruzowisko o nierównej powierzchni, na szczęście żadne dziecko nie złamało na nim nogi. Szkoda było komuś coś przynajmniej na to gruzowisko położyć? Albo zorganizować jakiś normalny podest dla dzieci? Chyba, że się to komuś nie opłacało, wszak tam występowały TYLKO DZIECI... A tak to obserwowaliśmy dzieciaki biegające po gruzowisku, a w tle, na pomalowanym płocie dostrzegłem nawet jedną dużą reklamę, zapewne patrona medialnego tej imprezy. Otóż szanowni Państwo, na ścianie wisiała dyndająca, brudna szmata z logiem sochaczewskiego radia Fama. Widać komuś proszku do prania zabrakło, bo widok transparentu był przygnębiający. I to by było tyle, ot takie moje subiektywne odczucia. Ci co na miejscu byli (rodzice, nauczyciele) niewątpliwie podzielą moją opinię, bo tak jak ja na własne oczy widzieli w jakich warunkach musiały występować dzieciaki. Żadne tłumaczenia tu nie pomogą, żadne argumenty mnie nie przekonają. Ktoś odstawił lipę i tyle, a mi wręcz wstyd było za dorosłych, którzy tak bardzo "się postarali". Całe szczęście, że dzieciaki nie zwracały uwagi na "kaszanę" jaką odwalili im dorośli i robiły swoje pozostawiając wspaniałe wrażenie u widzów.

  • robroy 2007-04-21 22:44:01

    technika zawiodła albo technicy urzędowi się nie znają na robocie,jeżeli chodzi o dzień oczyszczania świata-idziesz rano i widzisz wszędzie tumany latających torebek foliowych,opakowań od chipsów,zacznijmy od tej codziennej dbałości o czystość,zgnieć to opróżnione opakowanie i dopiero wrzuć do kosza,peta przygaś(tak robię)i do pojemnika śmieciowego a nie na ulicę,służby miejskie robią dobrą robotę,widzę że sprzątają,jeszcze tylko trochę kultury u mamuś pozwalającym dzieciom rzucać papierki byle gdzie i gówniarzerii walącej butelkami po piwie o beton(dwie dętki rowerowe w roku),jak z tymi kamerami,monitoringiem miasta?

  • karol997 2007-04-22 12:11:54

    Bardzo dobrze, ze zwracasz uwage wladzy na takie proste ale konkretne bledy. Sadze ze jak cos robimy to powinnismy robic to dobrze a nie na odwal sie, tym bardziej, ze dzieci sa najlepszymi obserwatorami i potrafia ocenic bez skrupulow cala sytuacje. Szkoda, ze Wladze stac tylko na wzniosle slowa bez pokrycia. Szkoda, ze nie zauwazaja swoich czesto blednych decyzji i nie potrafia sprostac tym malym ale jak waznym wyzwaniom. Dzieci to fundament przyszlego pokolenia wiec miejmy dla nich czas, milosc i szacunek do tego czego ich uczymy. Dbajmy o ich dobro. Czesto poruszalem tu problem placu zabaw w Przedszkolu nr.6 lecz nikt nie potrafil sie w tej sprawie wypowiedziec. Jak dlugo to Przedszkole bedzie pozbawione placu zabaw? Panowie planujecie czesto wielkie przedsiewziecia,a nie potraficie sprostac tym malym wyzwaniom. Czy jestescie glusi na glosy dzieci oni chca sie bawic, a Wam juz nie wypada bawic sie ich kosztem.



Reklama
Reklama