Życie z padaczką...Wokół padaczki narosło wiele mitów.Choroba znana jest od wieków i była utożsamiana z opętaniem,siłami nadprzyrodzonymi i chorobą psychiczną.Niestety część z tych nieuzasadnionych przesądów przetrwała do dziś.Dlatego też chorzy z napadami opanowanymi farmakologicznie nie przyznają się na co cierpią.Wiedza polskiego społeczeństwa na temat padaczki jest bardzo niewielka.Większość polskiego społeczeństwa kojarzy atak epilepsji z utratą przytomności i upadkiem chorego,drgawkami i ślinotokiem.To największy błąd bo rodzajów epilepsji jest kilkadziesiąt i jest to choroba bardzo indywidualna.Większość ataków przebiega niezauważalnie,chory nie upada,może zapatrzeć się w jeden punkt,na chwilę utracić świadomość,lekko skrzywić wargi,pomrugać powiekami.Kto może zachorować na padaczkę?Na epilepsję może zachorować każdy.Przyczyną wielu epilepsji pourazowych jest ciężki uraz głowy np.podczas wypadku.W Polsce na padaczkę choruje około 400 tys. osób.Mimo wciąż wzrastającej wiedzy na temat padaczki nawet dziś chorzy spotykają się z dyskryminacją oraz niechęcią ze strony społeczeństwa.Nie mogą mówić otwarcie o swoje dolegliwości ,a jeżeli już mówią,spotykają się z dezaprobatą ze strony społeczeństwa.Po przyznaniu się pracodawcy o padaczce,pracodawca natychmiast pokazuje drzwi a koledzy z pracy przestają podawać ręce.Uprzedzenia dotykające epileptyków stanowią powód występowania u nich zaniżonej samooceny i poczucia upokorzenia.Czy padaczka jest chorobą uleczalną? Regularne przyjmowanie leków umożliwia całkowite ustąpienie objawów u 2/3 chorych a odstawienie leków następuje po 3 latach nie występowania objawów.Jeżeli przez kolejne 3 lata od odstawienia leków objawy nie wystąpią można przypuszczać że choroba ustąpiła.Osoby cierpiące na padaczkę skarżą się na dyskryminacje w miejscach pracy.Często muszą ukrywać chorobę aby utrzymać pracę.Ludzie zdrowi boją się ich choroby,bardzo często myląc atak chorego ze skutkami zażycia narkotyków.Ludziom cierpiącym na padaczkę bardzo pomocna jest praca...
Bardzo pouczający wykład jednak "Ludziom cierpiącym na padaczkę bardzo pomocna jest praca..." dodam że praca uzdrawia ludzi chorujących na wiele innych chorób takim przykładem jest depresja, gdzie kotakt z ludźmi pozwala na wyzwolenie z kompleksów niższości a pozwala się dowartościować i realizować.
U osób niepełnosprawnych oraz chorujących na epilepsję ryzyko depresji jest bardzo duże.Przeszkody,które stwarza niepełnosprawność mogą mieć charakter zarówno społeczny,jak i fizyczny.W przypadku epilepsji,istota upośledzenia polega niemal wyłącznie na negatywnym oddziaływaniu środowiska.Epilepsja wpływa na zaburzenia relacji interpersonalnych z powodu obniżonego nastroju chorej osoby oraz długotrwałego stresu bliskich jej osób.Ryzyko depresji jest o wiele większe gdy epilepsja jest nabyta podczas życia a nie wrodzona.Niestety zmiana mentalności kultury polskiego społeczeństwa trwać będzie latami.Z tych względów chorzy na padaczkę mimo swych kwalifikacji pozbawieni są awansu społecznego i zawodowego oraz czynnego udziału w życiu publicznym.Wielu chorych w Polsce nie posiada żadnego źródła dochodu i pozostaje na utrzymaniu rodziny.
do -rokas-choroba jest poważna z racji nieprzewidywalnego wystąpienia objawów ,podobno wiele zwierząt wyczuwa nadchodzący atak (dominują psy z racji że mogą być obecne przy chorym ),zatrudnienie chorego na epilepsję,w razie możliwego uszczerbku na zdrowiu(wiemy o co chodzi)może skutkować oskarżeniem pracodawcy o niedopilnowanie....itp,i to nie tylko przez rodzinę ale jakąś instytucję państwową(PIP i inne) pracodawca z trudem podejmie ryzyko zatrudnienia takiej osoby,jak chodziłem do szkoły była dziewczyna chora na epilepsję,jeden niespodziewany atak na tydzień był murowany,-sprawdzian-klasówka-nerwy,nerwy (nie wydaje mi się aby symulowała),osoby takie mogą funkcjonować normalnie ale w przyjaznych warunkach,pod stałą opieką kogoś zaufanego
jak chodziłem do szkoły była dziewczyna chora na epilepsję,jeden niespodziewany atak na tydzień był murowany,-sprawdzian-klasówka-nerwy,nerwy (nie wydaje mi się aby symulowała),osoby takie mogą funkcjonować normalnie ale w przyjaznych warunkach,pod stałą opieką kogoś zaufanego
Co polacy wiedzą o padaczce? Najnowsze badania opinii (Badanie PRO-EPI)przeprowadzone na zlecenie Polskiego Towarzystwa Epileptologii i firmy UCB przez Instytut Badawczy Pentor pokazują,że 89% Polaków słyszało o padaczce ,a 80% naszych rodaków kojarzy podstawowy objaw padaczki z drgawkami.Niestety w naszym społeczeństwie cały czas funkcjonują błędne stereotypy dotyczące podłoża i leczenia padaczki,a także właściwej pomocy chorym.Choć mamy XXI wiek,13% polskiego społeczeństwa mylnie postrzega epilepsję jako chorobę psychiczną,a 29% Polaków uważa ją za chorobę nieuleczalną.Padaczka to choroba która może mieć różne oblicza-objawia się nie tylko przez napady toniczno-kloniczne,ale także na przykład chwilową utratą świadomości-(kilkusekundowe wyłączenie)niezauważalną dla osób trzecich.Po analizie wyników badania PRO-EPI główne wnioski,które się nasuwają to przede wszystkim zwiększenie wiedzy nauczycieli i pracodawców w celu wyeliminowania lęku przed napadem padaczkowym.
"80 % naszych rodaków kojarzy podstawowy objaw padaczki z drgawkami13% polskiego społeczeństwa mylnie postrzega epilepsję jako chorobę psychiczną,a 29% Polaków uważa ją za chorobę nieuleczalną.Padaczka to choroba która może mieć różne oblicza-objawia się nie tylko przez napady toniczno-kloniczne,ale także na przykład chwilową utratą świadomości-(kilkusekundowe wyłączenie)niezauważalną dla osób trzecich." nikt kogo znam nie uważa padaczki za chorobę psychiczną! -wytknięte mi zostało że koleżanka w wyniku poddenerwowania-klasówka ,sprawdzian- dostawała ataku,ale powodem było zdenerwowanie a nie choroba psychiczna,jeszcze jedno-zatrudnisz osobę która-jak sama zaznaczyłaś"" ale także na przykład chwilową utratą świadomości-(kilkusekundowe wyłączenie)niezauważalną dla osób trzecich." ? ,i proszę nie myśl że ktoś-w tym wypadku ja-neguje potrzebę pomocy w życiu i w pracy osób w jakiś sposób dotkniętych chorobą lub niepełnosprawnością
Negatywne nastawienie społeczeństwa często eliminuje ludzi z padaczką z różnych sfer życia.Polskie społeczeństwo uważa człowieka z epilepsją za osobę o niskim poziomie inteligencji.Poziom inteligencji u większości epileptyków jest bardzo wysoki.Niestety większość osób cierpiących na epilepsję(petit-mal)zostaje bez dochodów.Mimo wykształcenia i doświadczenia zawodowego taka osoba pozostaje bez pracy.Pracodawcy uważają takich ludzi za niezdolnych do pracy natomiast ZUS za zupełnie zdolnych.Wiele osób nadal doświadcza pełnego uprzedzeń traktowania ze strony społeczeństwa i ma to nadal miejsce również w rozwiniętych kulturowo i ekonomicznie społeczeństwach.I chociaż cieszy fakt,że obecnie w odbiorze społecznym współczucie i troskę wzbudzają osoby niepełnosprawne,chorzy na cukrzycę i inne osoby cierpiące z powodu przewlekłych chorób,to padaczka nadal pozostaje chorobą wstydliwą ,dziwną,budzącą lęk z nie do końca zrozumiałych powodów.Współcześnie uważa się,że część chorych może prowadzić normalne życie.Jednak by do tego doprowadzić potrzebny jest ogromny wysiłek i wiara w siebie samego chorego.
Niestety dość powszechne jest przekonanie,że osoby chorujące na epilepsję są całkowicie niezdolne do życia.Ogromną pomocą jest wsparcie najbliższej rodziny.Gdyby nie rodzina,wiele osób nie miałoby szans na egzystencję.Miłość matki i ojca podtrzymuje wielu chorych przy wiarze w siebie i dążeniu do realizacji swych marzeń.Dla wielu osób cierpiących na epilepsję uzdrowieniem jest praca.Niestety polskie społeczeństwo nie potrafi tego pojąć.Chorych,którzy funkcjonują w społeczności normalnie,pracują,uczą się-leczyć jest o wiele łatwiej.Ważna jest przynajmniej podstawowa wiedza o tej chorobie,taka,która umożliwi traktowanie chorych w sposób racjonalny,wolny od uprzedzeń.Ludzi z epilepsją nie wolno-i nie ma powodu-izolować.Padaczka nie jest chorobą zaraźliwą ani dziedziczną.Dziwny jest ten kraj.O niepełnosprawnych też mowa dopiero po zdobytych medalach.
rozmawiacie o tym ze osoby musza pracowac byc w spoleczenstwie itd.. wymiencie mi prosze stanowiska na ktorych z ta choroba mozna pracowac i zeby zachowac dobre warunki dla chorego + bezpieczenstwo jego i osob wspolpracujacych.
i teraz moje drugie pytanie. co w przypadku kiedy osobie zatrunionej powiedzmy na stanowisku biurowym cos sie stanie. czyli podczas omdlenia wybije sobie , co kolwiek.. jaka jest odpowiedzialnosc pracodawcy?
mysle ze to jest wazne bo duzo ludzi nie wie kompletnie jak to dziala i moze przez to tez moga byc problemy z zatrudnieniem
ps. i nie zrozumcie mnie ze sugeruje ze to osoba jest zagrozeniem. w zadnym wypadku. mowie o skutku choroby ktory nagle moze wystapic.
zaczynasz ze malo ludzi wie sratatatat bla bla itd..... moze bylem jedna z osob faktycznie malo wiedzacej o tej chorobie..
czlowiek sie kulturalnie pyta skoro temat powstal i otrzymuje inteligenta odpowiedz.. wiedz ze wiecej nie zajrze na ten temat po twojej madrej wypowiedzi
widze ,że powinnam sie odezwac jako osoba najbardziej zainteresowana i jak najbardziej na czasie ! Jestem kobietą po 40-tce a choruje na padaczke od około 10 roku życiu
Najpierw kilka uwag do Kasperskyego - a jeżeli zdrowy pracownik nagle dostanie w biurze zawału i w wyniku upadku cos sobie wybije,albo rozwali głowę o rant szafy? chyba Ty nie mozesz nikogo zatrudnic bo z kazdej strony masz zagrożenie.
Ja jestem pracownikiem biurowym,wykwalifikowanym, w swoim zyciu na szczęście miałam wokół siebie samych dobrych ludzi ,którzy wspierali mnie w chorobie.Ale w momencie gdy założyłam rodzine,stwierdziłam że zdrowie moich dzieci jest najwazniejsze - wiec musze wyeliminowac wszystkie czynniki,które moga mi szkodzic.I tak sie stało.Dzieki temu od kilku lat jestem bez napadów a od roku bez leków. Należe obecnie do nielicznych szczęśliwych osób.
Padaczke można wyleczyc - tylko niestety wiedza o niej jest naprawde znikoma i sama sie z choroba ukrywam...
pozdrawiam wszystkich chorych i mocno trzymam za Was kciuki
Człowiek z padaczką powinien normalnie żyć i pracować.Badania przeprowadzone przez zespół lekarzy dowodzą,że u pacjenta,który jest aktywny zawodowo napady występują zdecydowanie rzadziej.Wśród czynników pomagających wyzdrowieć z padaczki,obok przyjmowania leków,regularnego trybu życia a zwłaszcza snu wymienia się odpowiednią pracę oraz życiową samodzielność.Osoby,które mają tzw.aurę,czyli wyczuwają zbliżający się atak często są w stanie mu zapobiec wysiłkiem woli.Aktywność psychiczna i zawodowa,koncentracja uwagi i mobilizacja sprawności umysłowej są czynnikami wybitnie zmniejszającymi ryzyko wystąpienia napadu.Dobrze leczona epilepsja nie wyklucza możliwości podjęcia pracy.Nowoczesne leki nie powodują rozkojarzenia,senności czy kłopotów z pamięcią.Dlaczego więc ktoś,kto nie ma już ataków a miewał małe ataki(np.podczas rozmowy zawiesza się na kilka sekund rytmicznie poruszając ręką),miałby spędzić całe życie na rencie.Zus osoby o takich objawach uważa za całkiem zdolne do pracy.Są zawody których epileptycy nie powinni wykonywać np:praca na wysokości.W innych radzą sobie tak dobrze jak osoby zdrowe.
rocas tak naprawdę to nie wiem o co Tobie chodzi-o zwrócenie uwagi na chorych,no to jeszcze Tobie wkleję to co wymyśliło min. zdrowia Wtedy to zaczęło działać rozporządzenie ministra zdrowia, które mówi że szpitale muszą informować wydziały komunikacji o wszystkich omdleniach kierowców i kandydatów na kierowców. Czy to jest inteligentne rozwiązanie? Na to pytanie każdy powinien odpowiedzieć sobie sam.
Na pewno z tym pytaniem musi się zmierzyć Grzegorz Melasa. Jak podał Kurier Lubelski bohater tej historii zemdlał w domu, na skutek czego pięć dni spędził w szpitalu. Lekarze orzekli, że jest całkowicie zdrowy. Po wyjściu ze szpitala okazało się, że stracił prawo jazdy.
Okazało się, że niedawne rozporządzenie ministra zdrowia nakazuje lekarzom (niezgodnie z przepisami o tajemnicy lekarskiej) informować urzędników o „życiu napadach o symptomatologii padaczkowej”.
Co daje człowiekowi praca? Praca daje nam bardzo dużo.Pełni bardzo ważną rolę w życiu każdego człowieka.Dzięki niej ludzie rozwijają swoje talenty,zarabiają pieniądze z których utrzymują rodzinę albo wydają ją na swoje potrzeby materialne.Praca daje nam możliwość zarabiania i rozwijania pasji,jest to jeden z czynników,które najbardziej wpływają na komfort naszego życia.Jest ona dla nas bardzo ważna bo gdy robimy coś co daje nam satysfakcję i nas nie przytłacza jesteśmy bardziej zadowoleni z życia i efektywni w pracy.Każdy człowiek musi się utrzymać dlatego jest ona dla nas niezbędna.Mając pracę spotykamy się codzień z ludźmi mającymi podobne zainteresowania do naszych.Nie zapominajmy o pracodawcy,powinien on być dla nas autorytetem gdy ma wyższą rangę w zawodzie który lubimy.Praca rozwija naszą kreatywność ponieważ wiele stanowisk tego wymaga w dodatku trzeba być zawsze pilnym,sumiennym,punktualnym co potwierdzi że jesteśmy dobrymi pracownikami.
W tym wspaniałym powiecie sochaczewskim osoby niepełnosprawne mają bardzo trudne życie.Ciężko zrozumieć innym ,że większość osób niepełnosprawnych do szczęscia potrzebuje tylko pracy.Pracujący człowiek czuje się doceniany i potrzebny innym.Oprócz ,,rocas" na terenie powiatu sochaczewskiego może być bardzo dużo osób o takich samych poglądach.
Życie z padaczką...Wokół padaczki narosło wiele mitów.Choroba znana jest od wieków i była utożsamiana z opętaniem,siłami nadprzyrodzonymi i chorobą psychiczną.Niestety część z tych nieuzasadnionych przesądów przetrwała do dziś.Dlatego też chorzy z napadami opanowanymi farmakologicznie nie przyznają się na co cierpią.Wiedza polskiego społeczeństwa na temat padaczki jest bardzo niewielka.Większość polskiego społeczeństwa kojarzy atak epilepsji z utratą przytomności i upadkiem chorego,drgawkami i ślinotokiem.To największy błąd bo rodzajów epilepsji jest kilkadziesiąt i jest to choroba bardzo indywidualna.Większość ataków przebiega niezauważalnie,chory nie upada,może zapatrzeć się w jeden punkt,na chwilę utracić świadomość,lekko skrzywić wargi,pomrugać powiekami.Kto może zachorować na padaczkę?Na epilepsję może zachorować każdy.Przyczyną wielu epilepsji pourazowych jest ciężki uraz głowy np.podczas wypadku.W Polsce na padaczkę choruje około 400 tys. osób.Mimo wciąż wzrastającej wiedzy na temat padaczki nawet dziś chorzy spotykają się z dyskryminacją oraz niechęcią ze strony społeczeństwa.Nie mogą mówić otwarcie o swoje dolegliwości ,a jeżeli już mówią,spotykają się z dezaprobatą ze strony społeczeństwa.Po przyznaniu się pracodawcy o padaczce,pracodawca natychmiast pokazuje drzwi a koledzy z pracy przestają podawać ręce.Uprzedzenia dotykające epileptyków stanowią powód występowania u nich zaniżonej samooceny i poczucia upokorzenia.Czy padaczka jest chorobą uleczalną? Regularne przyjmowanie leków umożliwia całkowite ustąpienie objawów u 2/3 chorych a odstawienie leków następuje po 3 latach nie występowania objawów.Jeżeli przez kolejne 3 lata od odstawienia leków objawy nie wystąpią można przypuszczać że choroba ustąpiła.Osoby cierpiące na padaczkę skarżą się na dyskryminacje w miejscach pracy.Często muszą ukrywać chorobę aby utrzymać pracę.Ludzie zdrowi boją się ich choroby,bardzo często myląc atak chorego ze skutkami zażycia narkotyków.Ludziom cierpiącym na padaczkę bardzo pomocna jest praca...
Bardzo pouczający wykład jednak "Ludziom cierpiącym na padaczkę bardzo pomocna jest praca..." dodam że praca uzdrawia ludzi chorujących na wiele innych chorób takim przykładem jest depresja, gdzie kotakt z ludźmi pozwala na wyzwolenie z kompleksów niższości a pozwala się dowartościować i realizować.
Karol
U osób niepełnosprawnych oraz chorujących na epilepsję ryzyko depresji jest bardzo duże.Przeszkody,które stwarza niepełnosprawność mogą mieć charakter zarówno społeczny,jak i fizyczny.W przypadku epilepsji,istota upośledzenia polega niemal wyłącznie na negatywnym oddziaływaniu środowiska.Epilepsja wpływa na zaburzenia relacji interpersonalnych z powodu obniżonego nastroju chorej osoby oraz długotrwałego stresu bliskich jej osób.Ryzyko depresji jest o wiele większe gdy epilepsja jest nabyta podczas życia a nie wrodzona.Niestety zmiana mentalności kultury polskiego społeczeństwa trwać będzie latami.Z tych względów chorzy na padaczkę mimo swych kwalifikacji pozbawieni są awansu społecznego i zawodowego oraz czynnego udziału w życiu publicznym.Wielu chorych w Polsce nie posiada żadnego źródła dochodu i pozostaje na utrzymaniu rodziny.
do -rokas-choroba jest poważna z racji nieprzewidywalnego wystąpienia objawów ,podobno wiele zwierząt wyczuwa nadchodzący atak (dominują psy z racji że mogą być obecne przy chorym ),zatrudnienie chorego na epilepsję,w razie możliwego uszczerbku na zdrowiu(wiemy o co chodzi)może skutkować oskarżeniem pracodawcy o niedopilnowanie....itp,i to nie tylko przez rodzinę ale jakąś instytucję państwową(PIP i inne) pracodawca z trudem podejmie ryzyko zatrudnienia takiej osoby,jak chodziłem do szkoły była dziewczyna chora na epilepsję,jeden niespodziewany atak na tydzień był murowany,-sprawdzian-klasówka-nerwy,nerwy (nie wydaje mi się aby symulowała),osoby takie mogą funkcjonować normalnie ale w przyjaznych warunkach,pod stałą opieką kogoś zaufanego
jak chodziłem do szkoły była dziewczyna chora na epilepsję,jeden niespodziewany atak na tydzień był murowany,-sprawdzian-klasówka-nerwy,nerwy (nie wydaje mi się aby symulowała),osoby takie mogą funkcjonować normalnie ale w przyjaznych warunkach,pod stałą opieką kogoś zaufanego
Co polacy wiedzą o padaczce? Najnowsze badania opinii (Badanie PRO-EPI)przeprowadzone na zlecenie Polskiego Towarzystwa Epileptologii i firmy UCB przez Instytut Badawczy Pentor pokazują,że 89% Polaków słyszało o padaczce ,a 80% naszych rodaków kojarzy podstawowy objaw padaczki z drgawkami.Niestety w naszym społeczeństwie cały czas funkcjonują błędne stereotypy dotyczące podłoża i leczenia padaczki,a także właściwej pomocy chorym.Choć mamy XXI wiek,13% polskiego społeczeństwa mylnie postrzega epilepsję jako chorobę psychiczną,a 29% Polaków uważa ją za chorobę nieuleczalną.Padaczka to choroba która może mieć różne oblicza-objawia się nie tylko przez napady toniczno-kloniczne,ale także na przykład chwilową utratą świadomości-(kilkusekundowe wyłączenie)niezauważalną dla osób trzecich.Po analizie wyników badania PRO-EPI główne wnioski,które się nasuwają to przede wszystkim zwiększenie wiedzy nauczycieli i pracodawców w celu wyeliminowania lęku przed napadem padaczkowym.
"80 % naszych rodaków kojarzy podstawowy objaw padaczki z drgawkami13% polskiego społeczeństwa mylnie postrzega epilepsję jako chorobę psychiczną,a 29% Polaków uważa ją za chorobę nieuleczalną.Padaczka to choroba która może mieć różne oblicza-objawia się nie tylko przez napady toniczno-kloniczne,ale także na przykład chwilową utratą świadomości-(kilkusekundowe wyłączenie)niezauważalną dla osób trzecich."
nikt kogo znam nie uważa padaczki za chorobę psychiczną! -wytknięte mi zostało że koleżanka w wyniku poddenerwowania-klasówka ,sprawdzian- dostawała ataku,ale powodem było zdenerwowanie a nie choroba psychiczna,jeszcze jedno-zatrudnisz osobę która-jak sama zaznaczyłaś"" ale także na przykład chwilową utratą świadomości-(kilkusekundowe wyłączenie)niezauważalną dla osób trzecich." ? ,i proszę nie myśl że ktoś-w tym wypadku ja-neguje potrzebę pomocy w życiu i w pracy osób w jakiś sposób dotkniętych chorobą lub niepełnosprawnością
Negatywne nastawienie społeczeństwa często eliminuje ludzi z padaczką z różnych sfer życia.Polskie społeczeństwo uważa człowieka z epilepsją za osobę o niskim poziomie inteligencji.Poziom inteligencji u większości epileptyków jest bardzo wysoki.Niestety większość osób cierpiących na epilepsję(petit-mal)zostaje bez dochodów.Mimo wykształcenia i doświadczenia zawodowego taka osoba pozostaje bez pracy.Pracodawcy uważają takich ludzi za niezdolnych do pracy natomiast ZUS za zupełnie zdolnych.Wiele osób nadal doświadcza pełnego uprzedzeń traktowania ze strony społeczeństwa i ma to nadal miejsce również w rozwiniętych kulturowo i ekonomicznie społeczeństwach.I chociaż cieszy fakt,że obecnie w odbiorze społecznym współczucie i troskę wzbudzają osoby niepełnosprawne,chorzy na cukrzycę i inne osoby cierpiące z powodu przewlekłych chorób,to padaczka nadal pozostaje chorobą wstydliwą ,dziwną,budzącą lęk z nie do końca zrozumiałych powodów.Współcześnie uważa się,że część chorych może prowadzić normalne życie.Jednak by do tego doprowadzić potrzebny jest ogromny wysiłek i wiara w siebie samego chorego.
Niestety dość powszechne jest przekonanie,że osoby chorujące na epilepsję są całkowicie niezdolne do życia.Ogromną pomocą jest wsparcie najbliższej rodziny.Gdyby nie rodzina,wiele osób nie miałoby szans na egzystencję.Miłość matki i ojca podtrzymuje wielu chorych przy wiarze w siebie i dążeniu do realizacji swych marzeń.Dla wielu osób cierpiących na epilepsję uzdrowieniem jest praca.Niestety polskie społeczeństwo nie potrafi tego pojąć.Chorych,którzy funkcjonują w społeczności normalnie,pracują,uczą się-leczyć jest o wiele łatwiej.Ważna jest przynajmniej podstawowa wiedza o tej chorobie,taka,która umożliwi traktowanie chorych w sposób racjonalny,wolny od uprzedzeń.Ludzi z epilepsją nie wolno-i nie ma powodu-izolować.Padaczka nie jest chorobą zaraźliwą ani dziedziczną.Dziwny jest ten kraj.O niepełnosprawnych też mowa dopiero po zdobytych medalach.
rozmawiacie o tym ze osoby musza pracowac byc w spoleczenstwie itd.. wymiencie mi prosze stanowiska na ktorych z ta choroba mozna pracowac i zeby zachowac dobre warunki dla chorego + bezpieczenstwo jego i osob wspolpracujacych.
i teraz moje drugie pytanie. co w przypadku kiedy osobie zatrunionej powiedzmy na stanowisku biurowym cos sie stanie. czyli podczas omdlenia wybije sobie , co kolwiek.. jaka jest odpowiedzialnosc pracodawcy?
mysle ze to jest wazne bo duzo ludzi nie wie kompletnie jak to dziala i moze przez to tez moga byc problemy z zatrudnieniem
ps. i nie zrozumcie mnie ze sugeruje ze to osoba jest zagrozeniem. w zadnym wypadku. mowie o skutku choroby ktory nagle moze wystapic.
No comment...
to po co wogole dyskusje zaczynasz?
zaczynasz ze malo ludzi wie sratatatat bla bla itd..... moze bylem jedna z osob faktycznie malo wiedzacej o tej chorobie..
czlowiek sie kulturalnie pyta skoro temat powstal i otrzymuje inteligenta odpowiedz.. wiedz ze wiecej nie zajrze na ten temat po twojej madrej wypowiedzi
widze ,że powinnam sie odezwac jako osoba najbardziej zainteresowana i jak najbardziej na czasie ! Jestem kobietą po 40-tce a choruje na padaczke od około 10 roku życiu
Najpierw kilka uwag do Kasperskyego
- a jeżeli zdrowy pracownik nagle dostanie w biurze zawału i w wyniku upadku cos sobie wybije,albo rozwali głowę o rant szafy? chyba Ty nie mozesz nikogo zatrudnic bo z kazdej strony masz zagrożenie.
Ja jestem pracownikiem biurowym,wykwalifikowanym, w swoim zyciu na szczęście miałam wokół siebie samych dobrych ludzi ,którzy wspierali mnie w chorobie.Ale w momencie gdy założyłam rodzine,stwierdziłam że zdrowie moich dzieci jest najwazniejsze - wiec musze wyeliminowac wszystkie czynniki,które moga mi szkodzic.I tak sie stało.Dzieki temu od kilku lat jestem bez napadów a od roku bez leków. Należe obecnie do nielicznych szczęśliwych osób.
Padaczke można wyleczyc - tylko niestety wiedza o niej jest naprawde znikoma i sama sie z choroba ukrywam...
pozdrawiam wszystkich chorych i mocno trzymam za Was kciuki
Człowiek z padaczką powinien normalnie żyć i pracować.Badania przeprowadzone przez zespół lekarzy dowodzą,że u pacjenta,który jest aktywny zawodowo napady występują zdecydowanie rzadziej.Wśród czynników pomagających wyzdrowieć z padaczki,obok przyjmowania leków,regularnego trybu życia a zwłaszcza snu wymienia się odpowiednią pracę oraz życiową samodzielność.Osoby,które mają tzw.aurę,czyli wyczuwają zbliżający się atak często są w stanie mu zapobiec wysiłkiem woli.Aktywność psychiczna i zawodowa,koncentracja uwagi i mobilizacja sprawności umysłowej są czynnikami wybitnie zmniejszającymi ryzyko wystąpienia napadu.Dobrze leczona epilepsja nie wyklucza możliwości podjęcia pracy.Nowoczesne leki nie powodują rozkojarzenia,senności czy kłopotów z pamięcią.Dlaczego więc ktoś,kto nie ma już ataków a miewał małe ataki(np.podczas rozmowy zawiesza się na kilka sekund rytmicznie poruszając ręką),miałby spędzić całe życie na rencie.Zus osoby o takich objawach uważa za całkiem zdolne do pracy.Są zawody których epileptycy nie powinni wykonywać np:praca na wysokości.W innych radzą sobie tak dobrze jak osoby zdrowe.
rocas tak naprawdę to nie wiem o co Tobie chodzi-o zwrócenie uwagi na chorych,no to jeszcze Tobie wkleję to co wymyśliło min. zdrowia
Wtedy to zaczęło działać rozporządzenie ministra zdrowia, które mówi że szpitale muszą informować wydziały komunikacji o wszystkich omdleniach kierowców i kandydatów na kierowców. Czy to jest inteligentne rozwiązanie? Na to pytanie każdy powinien odpowiedzieć sobie sam.
Jeżdzą bez prawka - co im grozi?
Na pewno z tym pytaniem musi się zmierzyć Grzegorz Melasa. Jak podał Kurier Lubelski bohater tej historii zemdlał w domu, na skutek czego pięć dni spędził w szpitalu. Lekarze orzekli, że jest całkowicie zdrowy. Po wyjściu ze szpitala okazało się, że stracił prawo jazdy.
Okazało się, że niedawne rozporządzenie ministra zdrowia nakazuje lekarzom (niezgodnie z przepisami o tajemnicy lekarskiej) informować urzędników o „życiu napadach o symptomatologii padaczkowej”.
Tak więc po raz kolejny po jednej stronie znalazły się oderwane od życia przepisy, a po drugiej ludzie na których życie one wpływają. Nie powinno nas to już zaskakiwać, a jednak wciąż zaskakuje.
dzisiejszy onet http://moto.onet.pl/1668121,1,zemdlal-w-domu-zabrali-mu-prawo-jazdy,artykul.html?node=2
Co daje człowiekowi praca? Praca daje nam bardzo dużo.Pełni bardzo ważną rolę w życiu każdego człowieka.Dzięki niej ludzie rozwijają swoje talenty,zarabiają pieniądze z których utrzymują rodzinę albo wydają ją na swoje potrzeby materialne.Praca daje nam możliwość zarabiania i rozwijania pasji,jest to jeden z czynników,które najbardziej wpływają na komfort naszego życia.Jest ona dla nas bardzo ważna bo gdy robimy coś co daje nam satysfakcję i nas nie przytłacza jesteśmy bardziej zadowoleni z życia i efektywni w pracy.Każdy człowiek musi się utrzymać dlatego jest ona dla nas niezbędna.Mając pracę spotykamy się codzień z ludźmi mającymi podobne zainteresowania do naszych.Nie zapominajmy o pracodawcy,powinien on być dla nas autorytetem gdy ma wyższą rangę w zawodzie który lubimy.Praca rozwija naszą kreatywność ponieważ wiele stanowisk tego wymaga w dodatku trzeba być zawsze pilnym,sumiennym,punktualnym co potwierdzi że jesteśmy dobrymi pracownikami.
W tym wspaniałym powiecie sochaczewskim osoby niepełnosprawne mają bardzo trudne życie.Ciężko zrozumieć innym ,że większość osób niepełnosprawnych do szczęscia potrzebuje tylko pracy.Pracujący człowiek czuje się doceniany i potrzebny innym.Oprócz ,,rocas" na terenie powiatu sochaczewskiego może być bardzo dużo osób o takich samych poglądach.