Co za kretyn jest kierownikiem robót budowlanych - przebudowy ulicy Gawłowskiej? Przecież krew człowieka zalewa jak trzeba przejeżdżać samochodem i wpadać w zagłębienia po wyciętych w poprzek drogi fragmentach nawierzchni asfaltowej. Te doły sięgają niemal połowy głębokości koła samochodu. Dlaczego my Polacy jak coś robimy to zawsze po partacku!!!!
Chyba ten kto wykłada forse na tą inwestycje tego nie widział. Te rowy częściowo są zalane asfaltem a niektóre wysypane kamieniem ,szybę w aucie też można stracić razem z zawieszeniem. Kawałek chodnika po jednej stronie kawałek po drugiej stronie drogi.Dwie latarnie oświetleniowe po środku. Żenada. Niech ktoś z władz to zobaczy i zainteresuje się.Podziwiam mieszkańców Gawłowskiej za cierpliwość.
Zgadzam się z przedmówcami, wolę nadrobić drogi i jechać do szpitala przez chodaków, pomimo, że muszę drugie tyle czasu jechać, ale nie chcę narażać samochodu. Masakra co tam się dzieje. I czemu tak długo to trwa?????
Mieszkam na Gawłowskiej i to co się tam dzieje przechodzi wszelkie pojęcie. Nie ma żadnego kierownika robót, czy choćby kogoś kto używa choć czasami mózgu...Najpierw szła pierwsza ekipa - kopała dołek do gazu, kładła rurę i zasypywała. Następnie szła druga ekipa, kopała dołek do kanalizacji (często dokładnie w tym samym miejscu), kładła rurę i zasypywała. Później szła trzecia ekipa i w miejscu zakopania rur robiła wykop pod chodnik. W między czasie kolejne ekipy robią wykopy na przyłączenia do posesji. Żadnej koordynacji robót, ulica zastawiona w wielu miejscach do połowy szerokości, nie ma nikogo kto kierowałby ruchem. Hałas od rana do późnych godzin wieczornych - wczoraj koparka pod moim domem przesłała pracować 22:20. KTO ZA WSZYSTKO ODPOWIADA????????????
Malkontenci,trzeba było zaproponować aby ten tour rowerowy Gawłowską jechał,a teraz to kase i ekipe zabrali na Pokoju,Trojanowską,jak zobaczycie na Gawłowskiej Burmistrza w samochodzie,puśćcie za nim ciągnik siodłowy niech naciska na jazdę ze 70/godz. i niech burmistrz przeleci z tą prędkością po drodze świeżo remontowanej,zmusić gada do połamanie resorów
nic dziwnego jak się robi przetarg za minimum , jak najtaniej a najlepiej za darmo żeby potem można było się chwalić ile to miasto zaoszczędziło na przebudowie drogi . skutki to takie że pod wykonawca oszczędza na ludziach i sprzęcie prace trwają w nieskończoność a jakość mizerna skutki tego będzie można zobaczyć na wiosnę a cierpią tylko ludzie za brak kompetencji naszych szanownych pirdzistołków
Wczoraj przejeżdżałem tą ulicą, stan wykonanych prac jest przerażający. Jeszcze takiego partactwa nie widziałem. Rowy w stanie zwykłych wykopanych dołów, wystają kikuty plastikowych rur, studzienki odpływowe głęboko asfalcie zagrażają uszkodzeniem auta lub innego pojazdu. Ta budowa może być uznana przykładowym partactwem.
Co za kretyn jest kierownikiem robót budowlanych - przebudowy ulicy Gawłowskiej? Przecież krew człowieka zalewa jak trzeba przejeżdżać samochodem i wpadać w zagłębienia po wyciętych w poprzek drogi fragmentach nawierzchni asfaltowej. Te doły sięgają niemal połowy głębokości koła samochodu. Dlaczego my Polacy jak coś robimy to zawsze po partacku!!!!
No odwalili taką maniane ze głowa mała .... zeby to było jedno wycięcie a o prawie co 200 M ... szkoda gadać
Chyba ten kto wykłada forse na tą inwestycje tego nie widział. Te rowy częściowo są zalane asfaltem a niektóre wysypane kamieniem ,szybę w aucie też można stracić razem z zawieszeniem. Kawałek chodnika po jednej stronie kawałek po drugiej stronie drogi.Dwie latarnie oświetleniowe po środku. Żenada. Niech ktoś z władz to zobaczy i zainteresuje się.Podziwiam mieszkańców Gawłowskiej za cierpliwość.
Zgadzam się z przedmówcami, wolę nadrobić drogi i jechać do szpitala przez chodaków, pomimo, że muszę drugie tyle czasu jechać, ale nie chcę narażać samochodu. Masakra co tam się dzieje. I czemu tak długo to trwa?????
Mieszkam na Gawłowskiej i to co się tam dzieje przechodzi wszelkie pojęcie. Nie ma żadnego kierownika robót, czy choćby kogoś kto używa choć czasami mózgu...Najpierw szła pierwsza ekipa - kopała dołek do gazu, kładła rurę i zasypywała. Następnie szła druga ekipa, kopała dołek do kanalizacji (często dokładnie w tym samym miejscu), kładła rurę i zasypywała. Później szła trzecia ekipa i w miejscu zakopania rur robiła wykop pod chodnik. W między czasie kolejne ekipy robią wykopy na przyłączenia do posesji. Żadnej koordynacji robót, ulica zastawiona w wielu miejscach do połowy szerokości, nie ma nikogo kto kierowałby ruchem. Hałas od rana do późnych godzin wieczornych - wczoraj koparka pod moim domem przesłała pracować 22:20. KTO ZA WSZYSTKO ODPOWIADA????????????
władze maja to w dupie czy ktos sie wysypia czy tez nie .jeden podpis pod taką głupotą i ich wiecej nie interesuje ;/
Malkontenci,trzeba było zaproponować aby ten tour rowerowy Gawłowską jechał,a teraz to kase i ekipe zabrali na Pokoju,Trojanowską,jak zobaczycie na Gawłowskiej Burmistrza w samochodzie,puśćcie za nim ciągnik siodłowy niech naciska na jazdę ze 70/godz. i niech burmistrz przeleci z tą prędkością po drodze świeżo remontowanej,zmusić gada do połamanie resorów
nic dziwnego jak się robi przetarg za minimum , jak najtaniej a najlepiej za darmo żeby potem można było się chwalić ile to miasto zaoszczędziło na przebudowie drogi . skutki to takie że pod wykonawca oszczędza na ludziach i sprzęcie prace trwają w nieskończoność a jakość mizerna skutki tego będzie można zobaczyć na wiosnę a cierpią tylko ludzie za brak kompetencji naszych szanownych pirdzistołków
Wczoraj przejeżdżałem tą ulicą, stan wykonanych prac jest przerażający. Jeszcze takiego partactwa nie widziałem. Rowy w stanie zwykłych wykopanych dołów, wystają kikuty plastikowych rur, studzienki odpływowe głęboko asfalcie zagrażają uszkodzeniem auta lub innego pojazdu. Ta budowa może być uznana przykładowym partactwem.