Wiecie jak trudno byc "gejem" w Sochaczewie, bez mozliwosci wyjazdu na zawsze (kasa, a raczej jej brak). Jak o wiele trudniej o tolerancje w tym naszym miescie, jak meczaca jest niemoznosc znalezienia partnera, przytulenia sie do niego, gdzies w parku, tak po prostu... Nie wiecie... Nawet nie wiem ile jest nas w Socho, napiszcie, wyjdzcie chco na chwile z podziemia, moze na e-socho bedziemy mogli zrobic swoj dzial, na haslo na przyklad, co panowie administratorowie o tym mysla? Zawsze sie deklarowaliscie, ze jestescie tacy otwarci, etc... Dajcie temu teraz dowod, oczywiscie pod warunkiem, ze jest nas wiecej, ja mam 22 lata, czekam na Wasz odzew...
... nie pisz tu takich tekstów bo mi sie na wymioty zbiera, osobiscie uwazam za bardzo dobre ze pedalstwo jest w podziemiu - nie ma sie czym chwalic, i nie mozna innym obrzydzac zycia...
Do "uczciwie poszukujacego" - sam niczego nie zwojujesz, bo nie mozesz tworzyc nic dla samego siebie, ale jesli bedzie was wiecej to ja nie widze przeszkod, by podzialac sobie na e-soho.wieksza przeszkoda sa ludzie, zwlaszcza cwiercmozgowcy pokroju "fuck off" (i tu dalej odpowiedz kierowana jest do niego) - mnie z kolei na wymioty sie zbiera jak czytam teksty w stylu twojej odpowiedzi, (pedalstwo do podziemia) - jesli lubisz szufladkowanie to dla mnie jestes pijakiem i zlodziejem, bo wszyscy polacy kradna i chlaja. i do tego jeszcze wytlukli by wszystkich zydow, murzynow i pedalow.
cud: nie dość że imbecyl umie czytać to jeszcze potrafi obsługiwać komputer. Do uczciwie poszukującego: co sądzisz o legalizacji zwiazków homoseksualnych?
A co to jest "normalna, ludzka orientacja"? Nie twórzmy skrótów na własny użytek. Każda orientacja jest normalna i ludzka dopóki nie jest patologią i nie wyrządza szkody innym. W małych społecznościach wszystko co jest inne niż przeciętne to musi być złe i nieczyste. Powoduje tym tylko i wyłącznie ludzki strach przed odmiennością i niewiedza, a także kompletny brak zrozumienia. Zresztą nie wiem kto ma bardziej "normalną i ludzką orientację" - gej, czy gwałciciel kobiet?
Ciesze sie, ze jednak jest wiecej glosow umiarkowanie pozytywnych:-) Do Rafala: jesli nie widzisz roznicy miedzy gejem a gwalcicielem, to albo nie znasz zadnego geja, albo znasz "umiarkowanego" gwalciciela:-) Jesli chodzi o legalizacje to jestem jak najbardziej za, nie sadze jednak, zeby dobrym pomyslem byla mozliwosc adopcji dzieci. Moi rodzice sa "normalni", o zgrozo ja sam, moze to skutek presji otoczenia, czuje sie inny, moze czasami gorszy nawet... Niestety Kejam1 ma racje, pozostaje mi w tym miescie siedziec cicho, bo zaczna mnie wytykac palcami. Jak myslicie, moze to blad jest we mnie, moze brak mi poprostu odwagi, by walczyc o swoje zycie, bo pomyslcie, ile czasu tak mozna, jak dlugo jeszcze? Kto to wytrzyma?
Chyba mnie nie zrozumiałeś... Chciałem właśnie udowodnić bezsens hasła "normalna, ludzka orientacja". Czy człowiek, który jest o "normalnej orientacji" i gwałci kobiety jest lepszy w postępowaniu od geja (bo ten jest nienormalnej orientacji)???
FUCK OFF! Witaj! Otóż, profesjonalnie zajmuję się "psychoanalizą treści pisanej" (jest to jeden z działów psychologii stosowanej). Jest to trochę dziwna rzecz, ale niezwykle ciekawa. Otóż, na podstawie zapisywanych słów, interpunkcji, ładunku emocjonalnego zawartego w treści sporządzam profil psychologiczny człowieka. Strasznie nuda rzecz, ale dająca bardzo ciekawe i niekiedy zaskakujące wyniki. Do rzeczy! Przeanalizowałem twój krótki komentarz i niestety wynik może ciebie całkowicie zaskoczyć: JESTEŚ GEJEM!!! Być może jeszcze o tym nie wiesz, być może powoli zaczynasz sobie zdawać z tego sprawę, a twoja pogarda wobec "kochających inaczej" jest po prostu formą samoobrony. Ale JESTEŚ GEJEM. Jako psychoanalityk dam Ci radę - NIE BROŃ SIĘ!!! Natury nie da się oszukać! Pozdrowionka! A dla "UCZCIWIE POSZUKUJĄCEGO"! Jesteś tym kim jesteś i żaden typ pokroju "fuck off-a" nie jest w stanie deprecjonować Ciebie jako człowieka. Prędzej czy później będziesz musiał wyjść z ukrycia i walczyć o swoje prawa. Niestety Sochaczew to nie San Francisco! Działaj, walcz, rób coś byś i w tym mieście nie musiał ukrywać swojej tożsamości! Być może będzie to impuls, sygnał dla innych, którzy tak jak ty muszą się ukrywać. Powodzenia "zdecydowany hetero".
W swojej poprzedniej wypowiedzi wyraziłem tylko pogląd tzw. "tłumu", zwłaszcza sochaczewskiego.
Mi homoseksulalizm nie przeszkadza, dokąd nie zaczyna wychodzić poza granicę poczucia smaku i wyuzdania, a z tym wiekszości sie kojarzy.
Najważniejsze, aby każdy robił to co uważa za stosowne i co lubi, oddzielna sprawą są poglądy innych.
Panie "uczciwie poszukujący", życze Ci abyś znalazł swoje miejsce jako gay wśród ludzi, którzy będa Ci przyjazni i życzliwi. Poszukaj dobrze, a dasz sobie radę, niekoniecznie w Socho.
uczciwie poszukujący> nie poprzestawaj na drobnych komentarzach na poziomie tego portalu. Znajdź ludzi, którzy są do Ciebie podobni, zorganizujcie się (wystarczy zwykłe anonimowe konto e-mailowe). Spróbuj! Statystycznie w Socho jest bardzo duża liczba gejów, a dopóki będziecie anonimowi wobec siebie, dopóki nie będziecie zgranym, sprawnym kolektywem, dopóty będzie ciężko stawić czoła takim "tolerancyjnym" jak fuck-off! Kilka drobnych kroków, a świat będzie zdecydowanie piękniejszy. Powodzenia!!!!!!
Tolerancja, ekologia, inflacja, a ostatnio chociażby stopy procentowe NBP to słowa którymi bardzo łatwo szastać nie rozumiejąc ich prawdziwego znaczenia. Otóż dla mnie tolerancja osób homoseksualnych jest niczym innym jak pogodzeniem się z ich istnieniem, brakiem w stosunku do nich agresji oraz chęci ich zmiany (to wszystko). Osobiście uznaje „pedalstwo” jako dewiacje, a nie formę odmienności! Mało tego dla mnie publiczne obnoszenie się z „dewiacją” to przejaw totalnego nieporozumienia kulturowego. Wiem ze zaraz „światli i wykształceni” forumowicze eSochaczew nie zostawią na mnie suchej nitki. Lecz ja zdania nie zmienię! Dla mnie widok całujących się facetów na ławce w parku jest obrzydliwy i zawsze takim będzie. Podsumowując - barkiem tolerancji względem mnie byłoby dostarczanie mi takiego widoku. Dobrze, że Polska to nie Holandia i mama nadzieje ze nią długo pozostanie (oczywiście w sferze obyczajów).
Dla mnie homoseksualizm to efekt zaburzeń we wczesnym stadium rozwoju psychoseksualnego. Może to brzmi jak samo słowo "pedalstwo" ale taką mam opinię i jej nie zmieniam. Jak patrzę na miglących się do siebie facetów to raczej mam odczucia politowania nad takim losem.
Marcin> brawo, brawo i jeszcze raz brawo! Wspaniała pochwała swojskiej tolerancji. A co by było gdyby ktoś kogo kochasz, kto jest Ci bardzo bliski (np. syn, brat) okazał się zwykłym "dewiantem", najzwyklejszym "[ pi ]em"? Czy też nie chciałbyś by jego uczucia były okazywane w twoim towarzystwie? Czy też kosztem twojej wzrokowej estetyki , musiałby unikać okazywania swoich uczuć? Czy też musiałby prowadzić podwójny żywot - swój i przed swoim "kochającym" tatą, bratem? Miłość między ludźmi, o ile jest świadoma i nie powodująca wzajemnej krzywdy jest absolutem! I nie ma żadnego znaczenia jaki jest to układ. Tak jak ty "nie-dewiant", "100% hetero" masz ochotę w miejscu publicznym pocałować swoją dziewczynę, tak samo ma to zamiar uczynić "uczciwie poszukujący" w stosunku do swojej sympatii. Te piękne słowa kończące się na -cja zawierają w sobie również przywilej do korzystanie z Twoich praw przez tych których określasz wspólnym terminem "pedalstwo".
MAC, PARAFRAZUJĄC TWÓJ KOMENTARZ: Dla mnie nietolerancja to efekt błędów wychowawczych w stadium dorastania i dojrzewania, a dodatkowo utrwalony poprzez nietolerancyjne środowisko. Może to brzmi jak samo słowo "pedalstwo", ale taką mam opinię i jej nie zmieniam. Jak patrzę na tak nieczułych i niewrażliwych ludzi, to mam politowanie nad ich bliskimi, którzy nie daj Bóg mają inne spojrzenie na świat i mam raczej odczucie politowania nad takim losem.
A co z tolerancją dla pedofilów i zoofilów i nekrofilów. Oni teź mają waszym zdaniem prawo do wyrażnia swoich uczuć i zaspakajania potrzeb seksualnych?
Wydaje mi się, że jestem tolerancyjny, ale wzorem Marcina i Mac-a nie chciałbym patrzeć w parku na dwóch całujących się facetów. Miałbym również prawdopodobnie duzy problem z zaakceptowaniem geja w rodzinie, a na pewno nie mógłbym spokojnie patrzeć na mojego syna tulącego się do swojego chłopaka. Pewnie z czasem nauczył bym się z tym żyć, ale... Zgadzam się, że każdy ma prawo do wyrażania swoich uczuć, ale jest jeden warunek - nie powinno to gorszyć innych. Nie byłbym tak radykalny w wyrażaniu swoich opinii jak Styed, ale musze przyznać mu rację - dla mnie homoseksualizm to jednak dewiacja. Tylko co z tym zrobić? W końcu to ludzie i dopóki nie wyrządzają szkody innym nie powinniśmy ich szykanować.
dzieki za wszystkie slowa otuchy... W koncu nie jest tak zle, bo na dodatek moglbym byc jeszcze Zydem i wtedy to juz na pewno nie wzbudzalbym tylko zgorszenia w parku ze swoja sympatia, a raczej zostalbym przybity do tej lawki... trudno, w takim miescie przyszlo mi zyc, Afryka gloduje, wiec nie jest jeszcze tak zle... brrr, do tej pory mam ciarki, Zyd i pedal, to bylby wybuchowy numer:-) Pozdrawiam wszystkich Zydow, bo oni wiedza jakie pieklo moze zgotowac im sasiad zza sciany... Mam nadzieje, ze sa bardziej przez to tolerancyjni.
X> Chyba jednak masz rację. Wydaje Ci się, że jesteś tolerancyjny. O co tak naprawdę chodzi komuś, kto różni się od nas tylko tym, że swoje uczucia kieruje do osobników tej samej płci? Czego tak naprawdę pragnie? Chce mieć tak jak ty prawo do wyrażania swoich uczuć, pokazania, że nie jest osobnikiem II czy III-kategorii. W pewnym sensie rozumiem Wasze postawy (bo wypowiedzi w tym tonie jest więcej). Tolerujecie gejów dopóki siedzą w swoich norach i nie wychylają nosa na milimetr. Takie "tolerowanie inaczej"! Z drugiej strony co innego można zrobić? No bo przecież na początku XXI wieku nabijanie na pal, palenie na stosie czy kamienowanie nie wchodzi w grę (a może jednak?). Zwykłą bierność i pasywność nieszczęśliwie zastąpiliście pięknym, ale nie do końca zrozumiałym słowem tolerancja. Czy widok pijanego gości, wypróżniającego swoją treść żołądkową w miejscu publicznym nie gorszy? Ale jego nikt nie wysyła na Marsa, a nawet po pewnej dawce alkoholu okazuje się, że ten gość jest po prostu cool! Razi Was to, że dwóch wrażliwych facetów ma ochotę dać wyraz swoim uczuciom, chce się zachowywać tak jak każda inna "normalna" para. To co się kryje za waszymi fobiami to strach przed nieznanym. To co jest obce po prostu jest dla was niezrozumiałe i dlatego wzbudza strach. Kiedyś ze swoją dziewczyną (bez przekręcania znaczeń - osobnikiem płci żeńskiej) wybraliśmy się na gejowską dyskotekę. I uwierzcie mi - spędziłem wspaniały wieczór wśród takich "odmieńców". Im nie przeszkadzało, że całuję się z moją dziewczyną na środku parkietu w ich Mekce, a nam ich wyrażanie uczuć. I ja nie nazywam tego tolerancją. Nazywam to normalnością, ale może macie rację. Może jestem "normalny inaczej"?
To bardzo ciekawe stwierdzenie „Żyd i [ pi ]” jako główne obiekty ataków tłumu nietolerancyjnych polaczków. Moje zdanie na temat publicznego tolerowania dewiacji homoseksualne już znacie (nie będę już o tym pisał), jednak chciałbym podzielić się z Wami innym doświadczeniem dotyczącym żydów: Otóż nigdy nie uważałem się za antysemitę, rasistę ani kogoś podobnego. Wręcz przeciwnie, w stosunku do narodu żydowskiego miałem i mam duży szacunek i współczucie związane z holokaustem. Lecz gdy zacząłem głośno wypowiadać się w sprawie konfliktu bliskowschodniego jawnie uznając Izrael za państwo terroryzujące konkurencyjną etnicznie nacje (Palestyńczyków) – W jednej z rozmów zostałem uznany antysemitą DLACZEGO?
Czy człowiek mający swoje zdanie (a ja takie zawsze staram się mieć na każdy temat) musi mieć mimowolnie przypiętą etykietkę: nietolerancyjnego albo rasisty? Dlaczego tak łatwo przychodzi nam pochopne ocenianie motywów działania innych? To smutne ale prawdziwe.....
Marcin napisał(a):" To bardzo ciekawe stwierdzenie „Żyd i [ pi ]” jako główne obiekty ataków tłumu nietolerancyjnych polaczków. Moje zdanie na temat publicznego tolerowania dewiacji homoseksualne już znacie (nie będę już o tym pisał), jednak chciałbym podzielić się z Wami innym doświadczeniem dotyczącym żydów: Otóż nigdy nie uważałem się za antysemitę, rasistę ani kogoś podobnego. Wręcz przeciwnie, w stosunku do narodu żydowskiego miałem i mam duży szacunek i współczucie związane z holokaustem. Lecz gdy zacząłem głośno wypowiadać się w sprawie konfliktu bliskowschodniego jawnie uznając Izrael za państwo terroryzujące konkurencyjną etnicznie nacje (Palestyńczyków) – W jednej z rozmów zostałem uznany antysemitą DLACZEGO?
Czy człowiek mający swoje zdanie (a ja takie zawsze staram się mieć na każdy temat) musi mieć mimowolnie przypiętą etykietkę: nietolerancyjnego albo rasisty? Dlaczego tak łatwo przychodzi nam pochopne ocenianie motywów działania innych? To smutne ale prawdziwe..... " Odpowiedź Marcin:"żyd i ppeedał" = [pi]
***> niestety, tego o Tobie nie można powiedzieć! Po Twoich grubiańskich wypowiedziach (one były chamskie, ale grubiański lepiej brzmi) mam ochote równie ostro Ci odpowiadać, ale doszedłem do wniosku, ze na tak niski poziom absolutnie i to w zadnych okolicznosciach nie mozna schodzic!!!!
do Marcina> Czlowieku, ktory stara sie miec zawsze wlasne zdanie, na kazdy temat. Skoro wyrazasz sady antysemickie to jestes antysemita, to takie prsote przeciez. Mam tez ciekawe spostrzezenie dotyczace parku. Gbybym to ja Ciebie zobaczyl, calujacego sie nawet z dziewczyna, tez zrobiloby mi sie niedobrze, bo to bylby nieladny widok, brrr... kto mi nie wierzy niech zerknie na zdjecie:-)
Dziwie sie, ze do tej pory nie odezwala sie zadna kobieta. Tak, tak, kobieta wlasnie. Otoz ja jestem w tej szczesliwej sytuacji, ze znam kilku gejow. Jeden z nich jest moja, nie waham sie tu tego napisac, najlepsza "przyjaciolka". Jedyne co go laczy z Marcinem i jemu podobnymi osobnikami, z klampami na oczach, to penis. Cala reszta juz jest diametralnie inna. Moj przyjaciel jest bardzo otwartym czlowiekiem, o bardzo delikatnych dloniach. Az czasami mam wielka ochote poczuc te dlonie... jednak jestem bez szans:-) Uwielbiam z nim robic zakupy, potrafi szczerze doradzic, jest niesamowicie cierpliwy (czy o Tobie Marcinie tez to moze powiedziec Twoja dziewczyna, zakladam, ze trafila sie jakas?), wspaniale z nim sie rozmawia. W naszej znajomosci nie ma tego krepujacego erotyzmu, tego kultu penisa, tych popisow przed kolegami. Nie wiem jak to dokladnie opisac, ale kazda kobieta czuje sie bezpieczna w jego obecnosci, jest perfekcyjny... Dlatego ja Was popieram, badzcie dzielni i nie zwazajcie ograniczonych prawicowych fanatykow, ktorzy chca miec za wszelka cene zdanie na kazdy temat. Pseudoindywidualisci...
To bardzo ciekawa dyskusja, szkoda tylko ze niewiedziec czemu jest prowadzona przez kilka osob ktore podpisuja sie coraz to innymi nickami:-))) Styl pisania jest mi zbyt dobrze znany....:-) Ale skoro juz zdecydowalam sie napisac to musze stwierdzic ze znam sporo mezczyzn ktorzy sa homoseksualistami ale ani jednej kobiety ktora ma odmienna orientacje seksualna. To dopiero ciekawe, czyzby kobiety bardziej sie kryly??? Tak czy inaczej kazdy ma prawo do wlasnego zycia, wlasnych pogladow no i oczywiscie preferencji:-) Najwazniejsze to byc w zyciu szczesliwym...Osobiscie jest mi zupelnie obojetne czy moj kolega badz tez sasiad jest zwiazany z kobieta czy mezczyzna.
Veron> Masz po prostu problemy ze zrozumieniem pewnych tematów (które wydają Ci się zbyt abstrakcyjne), a wtedy wybuchasz nadmierną agresją. Ale nie przejmuj się! Dorośniesz, jakaś zagubiona cząstka wiedzy wpadnie do Twojej pustej łepetynki i wtedy może jeszcze raz spróbujesz wypowiedzieć się na ten temat. A teraz raczej nie zabieraj głosu z tak chamskimi wypowiedziami (to jest forum dyskusyjne, a nie osiedlowy mur na graffiti), bo przynosisz wstyd kolegom z przedszkola.
Kejam1> problem polega na tym, że zbyt wiele kobiet trafia na takich "prawdziwych" (czyt. egoistycznych, sadystycznych, nieczułych etc) samców i za cholerę nie są szczęśliwe. Ale to nie o to przecież chodzi.
Lech Janerka (dla niewtajemniczonych - jedna z legend polskiej muzyki rockowej) powiedział kiedyś "Żeby być tolerancyjnym, to trzeba tolerować nietolerancję. Ja jestem nietolerancyjny, bo nietolerancji nie toleruję" . A ja się pod tym podpisuję. Poza tym - kobieta, która pisała o swoim przyjacielu miała rację - ja dodam tylko, że to po prostu kwestia innej wrażliwości. Poza tym gdybym miała takie zdanie jak niektórzy tutaj, to swiedziałabym cicho, bo obnoszenie się z brakiem uczuć i połową mózgu to jak chodzenie z gołym tyłkiem - a tego społeczeństwo nie lubi. Pozdrawiam. PS - do uczciwie poszukującego - nie daj się. Nie Twoja wina ani zasługa, że jesteś homo - tak samo jak to nie moja wina ani zasługa, że jestem hetero. Jakiego mnie Boże stworzyłeś, takiego mnie masz.
RS napisał(a):"Veron> Nie przejmuj sie! Nie bierzesz odpowiedzialnosci za swoje słowa dopóki nie skończysz 13 lat! Pisz papier (i komputer) jest cierpliwy!!!" Odpowiedź luke:papier i komputer moze i jest, ale e-soho nie. Pisalismy zawsze i wszedzie ze bloto bedzie systematycznie odprowadzane z forum, dlatego te dwa posty wywalamy. jak ktos chce sobie pobluzgac albo naublizac to niech zmieni forum. mam nadzieje, ze wiekszosc forumowiczow zgodzi sie co do tego, ze takie chwasty beda wyrywane.
Ojej, jaki ten e-sochaczew pruderyjny i tolerancyjny, co do gejów mam podobny pogląd do tych, którzy by ich chętnie wysłali na orbitę okołoziemską, ale tak na prawdę są mi obojętni dokąd nie obnoszą sie publicznie z upodobaniami
proponuje, aby któryś z tolerancyjnych kolegów zaopiekował sie naszym pedziem, aby ten nie czuł sie odrzucony i samotny, bo jak sądzę po wypowiedziach na forum to znalazłby tu kilkoro przyjaciół.
do belci: zawsze ceniłem Cię za wyważone komentarze, ale teraz nie bardzo rozumiem. Po co forum jeżeli nie można na nim zaprezentować swoich poglądów. Akceptujesz gejów, a chcesz zamknąć usta tym dla których homoseksualizm jest zachowaniem nienaturalnym. Chciałabyś żeby twój syn był gejem? Nie cierpiałabyś gdyby zamias młodej dziewczyny przedstawił Ci któregoś dnia młodego ładnego chłopaka i powiedział że go kocha ? Oczywiście - jak większość - zaakceptowała byś ten związek, ale nie dlatego, że jesteś tolerancyjna tylko z miłości do syna. Chcę być tolerancyjny, nigdy nie powiem swoim dzieciom, że gejów należy separować od społeczeństwa. Nie obrażę żadnego z nich - chyba, że zobaczę jak na ulicy próbuje poderwać dziecko ale nie zmuszajcie mnie, żebym na fali mody na tolerancję pochwalał obnoszenie się homoseksualistów ze swoją innością, że o zakładaniu rodziny i adoptowaniu dzieci nie wspomnę. Dla mnie dwa słowa: modne "tolerancja" i rzadko używane "hipokryzja" są w tym wątku ściśle ze sobą powiązane.
Kejam1> Nawiązując do twoich dwóch ostatnich komentarzy dochodzę do wniosku, że zdecydowanie mijasz się ze swoją ziemską misją! Powinieneś rozpocząć krucjatę przeciwko wszechobecnemu i panoszącemu się "pedalstwu" w tym mieście. Ty jako 100% samiec i 200% "macho", wręcz musisz nawracać zagubione kobietki, te istoty które pozbawione prawdziwego faceta znalazły w "[ pi ]ach" swoich bliskich przyjaciół, czułych powierników życiowych tajemnic. Ale ty musisz to zmienić! Musisz pokazać im jakie są kanony traktowania kobiet przez prawdziwego faceta (drobny sadyzm psychiczny, przemoc fizyczną, gruboskórność, chamstwo etc.) - czyli wszystko to co czyni cię supermanem. Nie poddawaj się! Działaj! Załóż konto e-mailowe (np. pelnapogardadlakobiecychodczuc@poczta.onet.pl ), ba wręcz opublikuj na forum numer swojej srebrzystej komóry (z której jesteś tak dumny!) i niech zagubione dzwonią. A ty z całą stanowczością walcz z tą zarazą. Czystość seksualna Sochaczewa jest w twoich rękach. Tylko ty możesz uratować to miasto przed "pedalską" zarazą. A i zmień obowiązkowo nick na Macho-Batman.
Do x - ja właśnie wyraziłam swoje poglądy - a że w sposób tym razem nie bardzo wyważony - no cóż. Czasem i mnie puszczają nerwy. "Obnoszenie się z innością" powiadasz... To może powinniśmy się zacząć jednakowo ubierać czy co? Ja na przykład ubieram się nieco inaczej niż nakazuje moda - mam przestać bo obnoszę się z innością? To nie ma większego znaczenia, jakiego rodzaju jest ta inność. Pozostaje innością i już. Mamy zacząć się ukrywać? Ludzie z subkultur też? Wyróżniają się przecież - strojem , często zachowaniem. Mamy im tego zabronić? A jak zobaczysz, że na ulicy facet podrywa dziewczynę która nie ma na to ochoty to na pewno nie zareagujesz. To "normalne", tak? Ja jestem za legalizacją związków homoseksualistów, ale nie za adopcją dzieci - nie ze względu na tolerancję czy jej brak ale na psychologię. To tyle. Mam nadzieję, że mnie zrozumiałeś. A hipokryzja to nieco za mocne słowo w tym kontekście.
Spokojnie, nie popadajmy od razu w skrajności. Nikt chyba nie ma zamiaru walczyć z homoseksualizmem kiedy nie zacznie on przekraczać granicy dobrego smaku, bo nawet gdybysmy chcieli to nic to nie zmieni. Homoseksualizm istnieje od wieków, nie mamy na to wpływu i będzie istniał.
Gadamy, gadamy a i tak nic nie zmieni poglądów osób, które przy tym wątku sie wypowiedziały.
Szkoda tylko, że większość popada w skrajności. To chyba smutne i świadczy o niedojrzałości, zwłaszcza krytyka wypowiedzi, moich również. Nie jestem macho, nie mam srebrnej komóry, nie chcę uzdrawiać Sochaczewa bo nie mieszkam tu od wielu lat i są faceci - bynajmniej nie geje - z którymi kobiety są szczęśliwe (bez chamstwa, bicia i gruboskurności, jak to napisał RS.
Byłem pewien, że tak właśnie napiszesz. Szkoda tylko, że nie odpowiedziałaś na moje pytania. Nie pisałem o podrywaniu dorosłych tylko dzieci. Każda inność jest do zaakceptowania pod warunkiem, że nie narusza godnosci i dobra innych ludzi - poczucia dobrego smaku również. Nie odmawiam innym ludziom prawa do inności, tylko niech to robią ze smakiem i wyczuciem. Wychowaliśmy się w takiej a nie innej tradycji i nic na to nie poradzimy, że pewne zachowania budzą w nas niesmak, inne wstręt, jeszcze inne obrzydzenie. Po to mamy mózgi, żeby te uczucia w sposób odpowiedni tonować.
Kejam!> Hm, widzisz.... też posługuję się stereotypami! Jak słyszę twoją ironiczną "troskę" o kobietę, która ma przyjaciela geja i jest z tego powodu szczęśliwa; twój sarkastyczny komentarz o "konieczności" zaspakajania się towarzystwem gejów czy też "dobre rady" w stylu zaopiekowania się odrzuconym i samotnym "pedziem" przez tych którzy popełnili to faux-pas, że podzielili jego poglądy - to wybacz - oczyma wyobraźni widzę cię jako "macho", ze srebrną komórą i paroma jeszcze gadżetami 100% samca. A co do podziału facetów - "sadystycznych prawdziwków" jest zdecydowanie mniej niż normalnych, czułych facetów, ale jaki ładunek emocjonalny miałyby nasze wypowiedzi bez takich hiperboli. Cóż odpłacam się pięknym za nadobne.
Wiecie jak trudno byc "gejem" w Sochaczewie, bez mozliwosci wyjazdu na zawsze (kasa, a raczej jej brak). Jak o wiele trudniej o tolerancje w tym naszym miescie, jak meczaca jest niemoznosc znalezienia partnera, przytulenia sie do niego, gdzies w parku, tak po prostu... Nie wiecie... Nawet nie wiem ile jest nas w Socho, napiszcie, wyjdzcie chco na chwile z podziemia, moze na e-socho bedziemy mogli zrobic swoj dzial, na haslo na przyklad, co panowie administratorowie o tym mysla? Zawsze sie deklarowaliscie, ze jestescie tacy otwarci, etc... Dajcie temu teraz dowod, oczywiscie pod warunkiem, ze jest nas wiecej, ja mam 22 lata, czekam na Wasz odzew...
... nie pisz tu takich tekstów bo mi sie na wymioty zbiera, osobiscie uwazam za bardzo dobre ze pedalstwo jest w podziemiu - nie ma sie czym chwalic, i nie mozna innym obrzydzac zycia...
Do "uczciwie poszukujacego" - sam niczego nie zwojujesz, bo nie mozesz tworzyc nic dla samego siebie, ale jesli bedzie was wiecej to ja nie widze przeszkod, by podzialac sobie na e-soho.wieksza przeszkoda sa ludzie, zwlaszcza cwiercmozgowcy pokroju "fuck off" (i tu dalej odpowiedz kierowana jest do niego) - mnie z kolei na wymioty sie zbiera jak czytam teksty w stylu twojej odpowiedzi, (pedalstwo do podziemia) - jesli lubisz szufladkowanie to dla mnie jestes pijakiem i zlodziejem, bo wszyscy polacy kradna i chlaja. i do tego jeszcze wytlukli by wszystkich zydow, murzynow i pedalow.
Do fuck off - człowieku (?) - skąd Ty się urwałeś?
Z ZOO?
Proponuje zmienić orientację na normalną, ludzką.
A tak w dwóch słowach to "masz prze[ pi ]e" w Sochaxie, siedź lepiej cicho i .... po kątach bo cie beda wytykac palcami.
cud: nie dość że imbecyl umie czytać to jeszcze potrafi obsługiwać komputer.
Do uczciwie poszukującego: co sądzisz o legalizacji zwiazków homoseksualnych?
A co to jest "normalna, ludzka orientacja"? Nie twórzmy skrótów na własny użytek. Każda orientacja jest normalna i ludzka dopóki nie jest patologią i nie wyrządza szkody innym. W małych społecznościach wszystko co jest inne niż przeciętne to musi być złe i nieczyste. Powoduje tym tylko i wyłącznie ludzki strach przed odmiennością i niewiedza, a także kompletny brak zrozumienia. Zresztą nie wiem kto ma bardziej "normalną i ludzką orientację" - gej, czy gwałciciel kobiet?
Ciesze sie, ze jednak jest wiecej glosow umiarkowanie pozytywnych:-)
Do Rafala: jesli nie widzisz roznicy miedzy gejem a gwalcicielem, to albo nie znasz zadnego geja, albo znasz "umiarkowanego" gwalciciela:-)
Jesli chodzi o legalizacje to jestem jak najbardziej za, nie sadze jednak, zeby dobrym pomyslem byla mozliwosc adopcji dzieci. Moi rodzice sa "normalni", o zgrozo ja sam, moze to skutek presji otoczenia, czuje sie inny, moze czasami gorszy nawet... Niestety Kejam1 ma racje, pozostaje mi w tym miescie siedziec cicho, bo zaczna mnie wytykac palcami. Jak myslicie, moze to blad jest we mnie, moze brak mi poprostu odwagi, by walczyc o swoje zycie, bo pomyslcie, ile czasu tak mozna, jak dlugo jeszcze? Kto to wytrzyma?
Chyba mnie nie zrozumiałeś... Chciałem właśnie udowodnić bezsens hasła "normalna, ludzka orientacja". Czy człowiek, który jest o "normalnej orientacji" i gwałci kobiety jest lepszy w postępowaniu od geja (bo ten jest nienormalnej orientacji)???
pozdr.
ja Cie zrozumialem, ale ludzie pokroju "fuck off", postawia znak rownosci...
FUCK OFF! Witaj! Otóż, profesjonalnie zajmuję się "psychoanalizą treści pisanej" (jest to jeden z działów psychologii stosowanej). Jest to trochę dziwna rzecz, ale niezwykle ciekawa. Otóż, na podstawie zapisywanych słów, interpunkcji, ładunku emocjonalnego zawartego w treści sporządzam profil psychologiczny człowieka. Strasznie nuda rzecz, ale dająca bardzo ciekawe i niekiedy zaskakujące wyniki. Do rzeczy! Przeanalizowałem twój krótki komentarz i niestety wynik może ciebie całkowicie zaskoczyć: JESTEŚ GEJEM!!! Być może jeszcze o tym nie wiesz, być może powoli zaczynasz sobie zdawać z tego sprawę, a twoja pogarda wobec "kochających inaczej" jest po prostu formą samoobrony. Ale JESTEŚ GEJEM. Jako psychoanalityk dam Ci radę - NIE BROŃ SIĘ!!! Natury nie da się oszukać! Pozdrowionka! A dla "UCZCIWIE POSZUKUJĄCEGO"! Jesteś tym kim jesteś i żaden typ pokroju "fuck off-a" nie jest w stanie deprecjonować Ciebie jako człowieka. Prędzej czy później będziesz musiał wyjść z ukrycia i walczyć o swoje prawa. Niestety Sochaczew to nie San Francisco! Działaj, walcz, rób coś byś i w tym mieście nie musiał ukrywać swojej tożsamości! Być może będzie to impuls, sygnał dla innych, którzy tak jak ty muszą się ukrywać. Powodzenia "zdecydowany hetero".
W swojej poprzedniej wypowiedzi wyraziłem tylko pogląd tzw. "tłumu", zwłaszcza sochaczewskiego.
Mi homoseksulalizm nie przeszkadza, dokąd nie zaczyna wychodzić poza granicę poczucia smaku i wyuzdania, a z tym wiekszości sie kojarzy.
Najważniejsze, aby każdy robił to co uważa za stosowne i co lubi, oddzielna sprawą są poglądy innych.
Panie "uczciwie poszukujący", życze Ci abyś znalazł swoje miejsce jako gay wśród ludzi, którzy będa Ci przyjazni i życzliwi. Poszukaj dobrze, a dasz sobie radę, niekoniecznie w Socho.
uczciwie poszukujący> nie poprzestawaj na drobnych komentarzach na poziomie tego portalu. Znajdź ludzi, którzy są do Ciebie podobni, zorganizujcie się (wystarczy zwykłe anonimowe konto e-mailowe). Spróbuj! Statystycznie w Socho jest bardzo duża liczba gejów, a dopóki będziecie anonimowi wobec siebie, dopóki nie będziecie zgranym, sprawnym kolektywem, dopóty będzie ciężko stawić czoła takim "tolerancyjnym" jak fuck-off! Kilka drobnych kroków, a świat będzie zdecydowanie piękniejszy. Powodzenia!!!!!!
Tolerancja, ekologia, inflacja, a ostatnio chociażby stopy procentowe NBP to słowa którymi bardzo łatwo szastać nie rozumiejąc ich prawdziwego znaczenia. Otóż dla mnie tolerancja osób homoseksualnych jest niczym innym jak pogodzeniem się z ich istnieniem, brakiem w stosunku do nich agresji oraz chęci ich zmiany (to wszystko). Osobiście uznaje „pedalstwo” jako dewiacje, a nie formę odmienności! Mało tego dla mnie publiczne obnoszenie się z „dewiacją” to przejaw totalnego nieporozumienia kulturowego. Wiem ze zaraz „światli i wykształceni” forumowicze eSochaczew nie zostawią na mnie suchej nitki. Lecz ja zdania nie zmienię! Dla mnie widok całujących się facetów na ławce w parku jest obrzydliwy i zawsze takim będzie. Podsumowując - barkiem tolerancji względem mnie byłoby dostarczanie mi takiego widoku. Dobrze, że Polska to nie Holandia i mama nadzieje ze nią długo pozostanie (oczywiście w sferze obyczajów).
Kogo już boli odbyt?
Kto chce mieszkać w Gejoczewie?
***> ładniej było Ci z nickiem "fuck off", ale ten też jest ciekawy.
Dla mnie homoseksualizm to efekt zaburzeń we wczesnym stadium rozwoju psychoseksualnego. Może to brzmi jak samo słowo "pedalstwo" ale taką mam opinię i jej nie zmieniam.
Jak patrzę na miglących się do siebie facetów to raczej mam odczucia politowania nad takim losem.
Marcin> brawo, brawo i jeszcze raz brawo! Wspaniała pochwała swojskiej tolerancji. A co by było gdyby ktoś kogo kochasz, kto jest Ci bardzo bliski (np. syn, brat) okazał się zwykłym "dewiantem", najzwyklejszym "[ pi ]em"? Czy też nie chciałbyś by jego uczucia były okazywane w twoim towarzystwie? Czy też kosztem twojej wzrokowej estetyki , musiałby unikać okazywania swoich uczuć? Czy też musiałby prowadzić podwójny żywot - swój i przed swoim "kochającym" tatą, bratem? Miłość między ludźmi, o ile jest świadoma i nie powodująca wzajemnej krzywdy jest absolutem! I nie ma żadnego znaczenia jaki jest to układ. Tak jak ty "nie-dewiant", "100% hetero" masz ochotę w miejscu publicznym pocałować swoją dziewczynę, tak samo ma to zamiar uczynić "uczciwie poszukujący" w stosunku do swojej sympatii. Te piękne słowa kończące się na -cja zawierają w sobie również przywilej do korzystanie z Twoich praw przez tych których określasz wspólnym terminem "pedalstwo".
MAC, PARAFRAZUJĄC TWÓJ KOMENTARZ: Dla mnie nietolerancja to efekt błędów wychowawczych w stadium dorastania i dojrzewania, a dodatkowo utrwalony poprzez nietolerancyjne środowisko. Może to brzmi jak samo słowo "pedalstwo", ale taką mam opinię i jej nie zmieniam.
Jak patrzę na tak nieczułych i niewrażliwych ludzi, to mam politowanie nad ich bliskimi, którzy nie daj Bóg mają inne spojrzenie na świat i mam raczej odczucie politowania nad takim losem.
Widać mój komentarz wzbudził w Tobie choć trochę humoru i dobrego nastroju. Lato jest piękne!
Wakacyjna miłość inaczej również
geje planeta mars stoi dla was otworem macie szansę się wykazać tu nie ma dla was miejsca i nigdy nie będę was tolerował!!!
A co z tolerancją dla pedofilów i zoofilów i nekrofilów. Oni teź mają waszym zdaniem prawo do wyrażnia swoich uczuć i zaspakajania potrzeb seksualnych?
Wydaje mi się, że jestem tolerancyjny, ale wzorem Marcina i Mac-a nie chciałbym patrzeć w parku na dwóch całujących się facetów. Miałbym również prawdopodobnie duzy problem z zaakceptowaniem geja w rodzinie, a na pewno nie mógłbym spokojnie patrzeć na mojego syna tulącego się do swojego chłopaka. Pewnie z czasem nauczył bym się z tym żyć, ale...
Zgadzam się, że każdy ma prawo do wyrażania swoich uczuć, ale jest jeden warunek - nie powinno to gorszyć innych. Nie byłbym tak radykalny w wyrażaniu swoich opinii jak Styed, ale musze przyznać mu rację - dla mnie homoseksualizm to jednak dewiacja. Tylko co z tym zrobić? W końcu to ludzie i dopóki nie wyrządzają szkody innym nie powinniśmy ich szykanować.
dzieki za wszystkie slowa otuchy...
W koncu nie jest tak zle, bo na dodatek moglbym byc jeszcze Zydem i wtedy to juz na pewno nie wzbudzalbym tylko zgorszenia w parku ze swoja sympatia, a raczej zostalbym przybity do tej lawki... trudno, w takim miescie przyszlo mi zyc, Afryka gloduje, wiec nie jest jeszcze tak zle...
brrr, do tej pory mam ciarki, Zyd i pedal, to bylby wybuchowy numer:-)
Pozdrawiam wszystkich Zydow, bo oni wiedza jakie pieklo moze zgotowac im sasiad zza sciany... Mam nadzieje, ze sa bardziej przez to tolerancyjni.
X> Chyba jednak masz rację. Wydaje Ci się, że jesteś tolerancyjny. O co tak naprawdę chodzi komuś, kto różni się od nas tylko tym, że swoje uczucia kieruje do osobników tej samej płci? Czego tak naprawdę pragnie? Chce mieć tak jak ty prawo do wyrażania swoich uczuć, pokazania, że nie jest osobnikiem II czy III-kategorii.
W pewnym sensie rozumiem Wasze postawy (bo wypowiedzi w tym tonie jest więcej). Tolerujecie gejów dopóki siedzą w swoich norach i nie wychylają nosa na milimetr. Takie "tolerowanie inaczej"! Z drugiej strony co innego można zrobić? No bo przecież na początku XXI wieku nabijanie na pal, palenie na stosie czy kamienowanie nie wchodzi w grę (a może jednak?). Zwykłą bierność i pasywność nieszczęśliwie zastąpiliście pięknym, ale nie do końca zrozumiałym słowem tolerancja.
Czy widok pijanego gości, wypróżniającego swoją treść żołądkową w miejscu publicznym nie gorszy? Ale jego nikt nie wysyła na Marsa, a nawet po pewnej dawce alkoholu okazuje się, że ten gość jest po prostu cool! Razi Was to, że dwóch wrażliwych facetów ma ochotę dać wyraz swoim uczuciom, chce się zachowywać tak jak każda inna "normalna" para. To co się kryje za waszymi fobiami to strach przed nieznanym. To co jest obce po prostu jest dla was niezrozumiałe i dlatego wzbudza strach. Kiedyś ze swoją dziewczyną (bez przekręcania znaczeń - osobnikiem płci żeńskiej) wybraliśmy się na gejowską dyskotekę. I uwierzcie mi - spędziłem wspaniały wieczór wśród takich "odmieńców". Im nie przeszkadzało, że całuję się z moją dziewczyną na środku parkietu w ich Mekce, a nam ich wyrażanie uczuć. I ja nie nazywam tego tolerancją. Nazywam to normalnością, ale może macie rację. Może jestem "normalny inaczej"?
To bardzo ciekawe stwierdzenie „Żyd i [ pi ]” jako główne obiekty ataków tłumu nietolerancyjnych polaczków. Moje zdanie na temat publicznego tolerowania dewiacji homoseksualne już znacie (nie będę już o tym pisał), jednak chciałbym podzielić się z Wami innym doświadczeniem dotyczącym żydów: Otóż nigdy nie uważałem się za antysemitę, rasistę ani kogoś podobnego. Wręcz przeciwnie, w stosunku do narodu żydowskiego miałem i mam duży szacunek i współczucie związane z holokaustem. Lecz gdy zacząłem głośno wypowiadać się w sprawie konfliktu bliskowschodniego jawnie uznając Izrael za państwo terroryzujące konkurencyjną etnicznie nacje (Palestyńczyków) – W jednej z rozmów zostałem uznany antysemitą DLACZEGO?
Czy człowiek mający swoje zdanie (a ja takie zawsze staram się mieć na każdy temat) musi mieć mimowolnie przypiętą etykietkę: nietolerancyjnego albo rasisty? Dlaczego tak łatwo przychodzi nam pochopne ocenianie motywów działania innych? To smutne ale prawdziwe.....
Marcin napisał(a):"
To bardzo ciekawe stwierdzenie „Żyd i [ pi ]” jako główne obiekty ataków tłumu nietolerancyjnych polaczków. Moje zdanie na temat publicznego tolerowania dewiacji homoseksualne już znacie (nie będę już o tym pisał), jednak chciałbym podzielić się z Wami innym doświadczeniem dotyczącym żydów: Otóż nigdy nie uważałem się za antysemitę, rasistę ani kogoś podobnego. Wręcz przeciwnie, w stosunku do narodu żydowskiego miałem i mam duży szacunek i współczucie związane z holokaustem. Lecz gdy zacząłem głośno wypowiadać się w sprawie konfliktu bliskowschodniego jawnie uznając Izrael za państwo terroryzujące konkurencyjną etnicznie nacje (Palestyńczyków) – W jednej z rozmów zostałem uznany antysemitą DLACZEGO?
Czy człowiek mający swoje zdanie (a ja takie zawsze staram się mieć na każdy temat) musi mieć mimowolnie przypiętą etykietkę: nietolerancyjnego albo rasisty? Dlaczego tak łatwo przychodzi nam pochopne ocenianie motywów działania innych? To smutne ale prawdziwe.....
"
Odpowiedź Marcin:"żyd i ppeedał" = [pi]
Rs, jesteś tak dowcipny, że boki zrywam do upadłego.
***> niestety, tego o Tobie nie można powiedzieć! Po Twoich grubiańskich wypowiedziach (one były chamskie, ale grubiański lepiej brzmi) mam ochote równie ostro Ci odpowiadać, ale doszedłem do wniosku, ze na tak niski poziom absolutnie i to w zadnych okolicznosciach nie mozna schodzic!!!!
do Marcina>
Czlowieku, ktory stara sie miec zawsze wlasne zdanie, na kazdy temat. Skoro wyrazasz sady antysemickie to jestes antysemita, to takie prsote przeciez.
Mam tez ciekawe spostrzezenie dotyczace parku. Gbybym to ja Ciebie zobaczyl, calujacego sie nawet z dziewczyna, tez zrobiloby mi sie niedobrze, bo to bylby nieladny widok, brrr... kto mi nie wierzy niech zerknie na zdjecie:-)
Dziwie sie, ze do tej pory nie odezwala sie zadna kobieta. Tak, tak, kobieta wlasnie. Otoz ja jestem w tej szczesliwej sytuacji, ze znam kilku gejow. Jeden z nich jest moja, nie waham sie tu tego napisac, najlepsza "przyjaciolka". Jedyne co go laczy z Marcinem i jemu podobnymi osobnikami, z klampami na oczach, to penis. Cala reszta juz jest diametralnie inna. Moj przyjaciel jest bardzo otwartym czlowiekiem, o bardzo delikatnych dloniach. Az czasami mam wielka ochote poczuc te dlonie... jednak jestem bez szans:-)
Uwielbiam z nim robic zakupy, potrafi szczerze doradzic, jest niesamowicie cierpliwy (czy o Tobie Marcinie tez to moze powiedziec Twoja dziewczyna, zakladam, ze trafila sie jakas?), wspaniale z nim sie rozmawia. W naszej znajomosci nie ma tego krepujacego erotyzmu, tego kultu penisa, tych popisow przed kolegami. Nie wiem jak to dokladnie opisac, ale kazda kobieta czuje sie bezpieczna w jego obecnosci, jest perfekcyjny... Dlatego ja Was popieram, badzcie dzielni i nie zwazajcie ograniczonych prawicowych fanatykow, ktorzy chca miec za wszelka cene zdanie na kazdy temat. Pseudoindywidualisci...
To bardzo ciekawa dyskusja, szkoda tylko ze niewiedziec czemu jest prowadzona przez kilka osob ktore podpisuja sie coraz to innymi nickami:-))) Styl pisania jest mi zbyt dobrze znany....:-) Ale skoro juz zdecydowalam sie napisac to musze stwierdzic ze znam sporo mezczyzn ktorzy sa homoseksualistami ale ani jednej kobiety ktora ma odmienna orientacje seksualna. To dopiero ciekawe, czyzby kobiety bardziej sie kryly???
Tak czy inaczej kazdy ma prawo do wlasnego zycia, wlasnych pogladow no i oczywiscie preferencji:-) Najwazniejsze to byc w zyciu szczesliwym...Osobiscie jest mi zupelnie obojetne czy moj kolega badz tez sasiad jest zwiazany z kobieta czy mezczyzna.
Veron> Nie przejmuj sie! Nie bierzesz odpowiedzialnosci za swoje słowa dopóki nie skończysz 13 lat! Pisz papier (i komputer) jest cierpliwy!!!
Szkoda mi Ciebie "kobieto", że nie natrafiłaś do tej pory na prawdziwego faceta i musisz zadowalać sie towarzystwem gejów.
Veron> Masz po prostu problemy ze zrozumieniem pewnych tematów (które wydają Ci się zbyt abstrakcyjne), a wtedy wybuchasz nadmierną agresją. Ale nie przejmuj się! Dorośniesz, jakaś zagubiona cząstka wiedzy wpadnie do Twojej pustej łepetynki i wtedy może jeszcze raz spróbujesz wypowiedzieć się na ten temat. A teraz raczej nie zabieraj głosu z tak chamskimi wypowiedziami (to jest forum dyskusyjne, a nie osiedlowy mur na graffiti), bo przynosisz wstyd kolegom z przedszkola.
Kejam1> problem polega na tym, że zbyt wiele kobiet trafia na takich "prawdziwych" (czyt. egoistycznych, sadystycznych, nieczułych etc) samców i za cholerę nie są szczęśliwe. Ale to nie o to przecież chodzi.
Lech Janerka (dla niewtajemniczonych - jedna z legend polskiej muzyki rockowej) powiedział kiedyś "Żeby być tolerancyjnym, to trzeba tolerować nietolerancję. Ja jestem nietolerancyjny, bo nietolerancji nie toleruję" . A ja się pod tym podpisuję.
Poza tym - kobieta, która pisała o swoim przyjacielu miała rację - ja dodam tylko, że to po prostu kwestia innej wrażliwości. Poza tym gdybym miała takie zdanie jak niektórzy tutaj, to swiedziałabym cicho, bo obnoszenie się z brakiem uczuć i połową mózgu to jak chodzenie z gołym tyłkiem - a tego społeczeństwo nie lubi. Pozdrawiam.
PS - do uczciwie poszukującego - nie daj się. Nie Twoja wina ani zasługa, że jesteś homo - tak samo jak to nie moja wina ani zasługa, że jestem hetero. Jakiego mnie Boże stworzyłeś, takiego mnie masz.
Przed dyskusją polecam w Onecie przeczytać:
http://kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITM=1088822&KAT=242
RS napisał(a):"Veron> Nie przejmuj sie! Nie bierzesz odpowiedzialnosci za swoje słowa dopóki nie skończysz 13 lat! Pisz papier (i komputer) jest cierpliwy!!!"
Odpowiedź luke:papier i komputer moze i jest, ale e-soho nie. Pisalismy zawsze i wszedzie ze bloto bedzie systematycznie odprowadzane z forum, dlatego te dwa posty wywalamy. jak ktos chce sobie pobluzgac albo naublizac to niech zmieni forum. mam nadzieje, ze wiekszosc forumowiczow zgodzi sie co do tego, ze takie chwasty beda wyrywane.
Ojej, jaki ten e-sochaczew pruderyjny i tolerancyjny,
co do gejów mam podobny pogląd do tych, którzy by ich chętnie wysłali na orbitę okołoziemską, ale tak na prawdę są mi obojętni dokąd nie obnoszą sie publicznie z upodobaniami
proponuje, aby któryś z tolerancyjnych kolegów zaopiekował sie naszym pedziem, aby ten nie czuł sie odrzucony i samotny, bo jak sądzę po wypowiedziach na forum to znalazłby tu kilkoro przyjaciół.
do belci: zawsze ceniłem Cię za wyważone komentarze, ale teraz nie bardzo rozumiem. Po co forum jeżeli nie można na nim zaprezentować swoich poglądów. Akceptujesz gejów, a chcesz zamknąć usta tym dla których homoseksualizm jest zachowaniem nienaturalnym. Chciałabyś żeby twój syn był gejem? Nie cierpiałabyś gdyby zamias młodej dziewczyny przedstawił Ci któregoś dnia młodego ładnego chłopaka i powiedział że go kocha ? Oczywiście - jak większość - zaakceptowała byś ten związek, ale nie dlatego, że jesteś tolerancyjna tylko z miłości do syna. Chcę być tolerancyjny, nigdy nie powiem swoim dzieciom, że gejów należy separować od społeczeństwa. Nie obrażę żadnego z nich - chyba, że zobaczę jak na ulicy próbuje poderwać dziecko ale nie zmuszajcie mnie, żebym na fali mody na tolerancję pochwalał obnoszenie się homoseksualistów ze swoją innością, że o zakładaniu rodziny i adoptowaniu dzieci nie wspomnę.
Dla mnie dwa słowa: modne "tolerancja" i rzadko używane "hipokryzja" są w tym wątku ściśle ze sobą powiązane.
Kejam1> Nawiązując do twoich dwóch ostatnich komentarzy dochodzę do wniosku, że zdecydowanie mijasz się ze swoją ziemską misją! Powinieneś rozpocząć krucjatę przeciwko wszechobecnemu i panoszącemu się "pedalstwu" w tym mieście. Ty jako 100% samiec i 200% "macho", wręcz musisz nawracać zagubione kobietki, te istoty które pozbawione prawdziwego faceta znalazły w "[ pi ]ach" swoich bliskich przyjaciół, czułych powierników życiowych tajemnic. Ale ty musisz to zmienić! Musisz pokazać im jakie są kanony traktowania kobiet przez prawdziwego faceta (drobny sadyzm psychiczny, przemoc fizyczną, gruboskórność, chamstwo etc.) - czyli wszystko to co czyni cię supermanem. Nie poddawaj się! Działaj! Załóż konto e-mailowe (np. pelnapogardadlakobiecychodczuc@poczta.onet.pl ), ba wręcz opublikuj na forum numer swojej srebrzystej komóry (z której jesteś tak dumny!) i niech zagubione dzwonią. A ty z całą stanowczością walcz z tą zarazą. Czystość seksualna Sochaczewa jest w twoich rękach. Tylko ty możesz uratować to miasto przed "pedalską" zarazą. A i zmień obowiązkowo nick na Macho-Batman.
Do x - ja właśnie wyraziłam swoje poglądy - a że w sposób tym razem nie bardzo wyważony - no cóż. Czasem i mnie puszczają nerwy. "Obnoszenie się z innością" powiadasz... To może powinniśmy się zacząć jednakowo ubierać czy co? Ja na przykład ubieram się nieco inaczej niż nakazuje moda - mam przestać bo obnoszę się z innością? To nie ma większego znaczenia, jakiego rodzaju jest ta inność. Pozostaje innością i już. Mamy zacząć się ukrywać? Ludzie z subkultur też? Wyróżniają się przecież - strojem , często zachowaniem. Mamy im tego zabronić?
A jak zobaczysz, że na ulicy facet podrywa dziewczynę która nie ma na to ochoty to na pewno nie zareagujesz. To "normalne", tak?
Ja jestem za legalizacją związków homoseksualistów, ale nie za adopcją dzieci - nie ze względu na tolerancję czy jej brak ale na psychologię. To tyle. Mam nadzieję, że mnie zrozumiałeś. A hipokryzja to nieco za mocne słowo w tym kontekście.
Spokojnie, nie popadajmy od razu w skrajności.
Nikt chyba nie ma zamiaru walczyć z homoseksualizmem kiedy nie zacznie on przekraczać granicy dobrego smaku, bo nawet gdybysmy chcieli to nic to nie zmieni. Homoseksualizm istnieje od wieków, nie mamy na to wpływu i będzie istniał.
Gadamy, gadamy a i tak nic nie zmieni poglądów osób, które przy tym wątku sie wypowiedziały.
Szkoda tylko, że większość popada w skrajności. To chyba smutne i świadczy o niedojrzałości, zwłaszcza krytyka wypowiedzi, moich również. Nie jestem macho, nie mam srebrnej komóry, nie chcę uzdrawiać Sochaczewa bo nie mieszkam tu od wielu lat i są faceci - bynajmniej nie geje - z którymi kobiety są szczęśliwe (bez chamstwa, bicia i gruboskurności, jak to napisał RS.
Byłem pewien, że tak właśnie napiszesz. Szkoda tylko, że nie odpowiedziałaś na moje pytania.
Nie pisałem o podrywaniu dorosłych tylko dzieci. Każda inność jest do zaakceptowania pod warunkiem, że nie narusza godnosci i dobra innych ludzi - poczucia dobrego smaku również. Nie odmawiam innym ludziom prawa do inności, tylko niech to robią ze smakiem i wyczuciem. Wychowaliśmy się w takiej a nie innej tradycji i nic na to nie poradzimy, że pewne zachowania budzą w nas niesmak, inne wstręt, jeszcze inne obrzydzenie. Po to mamy mózgi, żeby te uczucia w sposób odpowiedni tonować.
od 15,45 do 16.00 czekam na czacie.
Byłem przez chwilę i Cie nie było, odezwę sie później.
Kejam!> Hm, widzisz.... też posługuję się stereotypami! Jak słyszę twoją ironiczną "troskę" o kobietę, która ma przyjaciela geja i jest z tego powodu szczęśliwa; twój sarkastyczny komentarz o "konieczności" zaspakajania się towarzystwem gejów czy też "dobre rady" w stylu zaopiekowania się odrzuconym i samotnym "pedziem" przez tych którzy popełnili to faux-pas, że podzielili jego poglądy - to wybacz - oczyma wyobraźni widzę cię jako "macho", ze srebrną komórą i paroma jeszcze gadżetami 100% samca.
A co do podziału facetów - "sadystycznych prawdziwków" jest zdecydowanie mniej niż normalnych, czułych facetów, ale jaki ładunek emocjonalny miałyby nasze wypowiedzi bez takich hiperboli. Cóż odpłacam się pięknym za nadobne.
I wszystko w temacie.