"Dzisiaj pod lokalem zebrał się kwiat młodzieży, aby na balet uderzyć, to im się należy. Niech no tylko zagra techno i wpuszczą ich na parkiet, pierwszy idzie najszerszy, potem kark za karkiem. Piękni młodzieńcy krótko przystrzyżeni, opaleni elegancko ubrani, wspaniale zbudowani, nie pchaj się bo z bani! Wita mnie uprzejmie jeden z bramkarzy. Z uśmiechem na twarzy mówię: sorry, to już się nie zdarzy"
apogeum natomiast bylo jak zdecydowalem sie kumlowi zorganizowac kawalerski (chcial blisko w socho, gdzie mozna potanczyc).
umowilsmy sie z wlascicielem ze zamawiamy wodeczke u nich, jedzonko tez.. siedzimy sobie. ponad 350 juz peklo i wyobrazcie sobie.. wchodzi ten sam mily pan od "nie pchaj się bo z bani" :)) i mowi ze dzis wejsciowka po 10 i jak nam sie nie podoba to mozemy wyjsc.
właśnie to jest szczytem głupoty aby płacić za wejście do baru!!!! warka to ścisk pot i łzy:)) przeciwieństwo casablanki:)) tak na dobra sprawę w socho jest tylko jeden fajny lokal i nie wiem czemu ma taka małą frekwencję ale może to i lepiej bo by się zrobiło chamstwo jak w warce
wlasnie! zpomnialem o tym mijejscu.. tak czesto cos sie tam zmienia i jak sie zmienia to tak na prawde nic sie nie zmienia. przez te zmiany lokal byl czesto zamykany.. ze ludzie po prostu juz o nim zapomnieli lub niestety skreslili to miejsce z mapy kulturalnej socho :)
musze sie tam wybrac,,, bez obaw.. nie jestem bywalcem warki, kolegow w tym wieku tez nie mam tak ze chamstwa nie wprowadze :)
Witam!
Gdzie w Sochaczewie można potańczyć? Jest jakiś fajny lokal?
NIkt nie wie o żadnym takim miejscu?
Pub Casablanca na ul. Żeromskiego (dawny Joker). Spokój, dobra myzyka i świetna obsługa. Polecam.
też polecam casablance miło i fajnie a nie jak w warce spęd bydła i nic więcej i ci śmieszni bramkarze:)))
dokladnie... jak w kawalku mezo:
"Dzisiaj pod lokalem zebrał się kwiat młodzieży,
aby na balet uderzyć, to im się należy.
Niech no tylko zagra techno i wpuszczą ich na parkiet,
pierwszy idzie najszerszy, potem kark za karkiem.
Piękni młodzieńcy krótko przystrzyżeni, opaleni
elegancko ubrani, wspaniale zbudowani,
nie pchaj się bo z bani! Wita mnie uprzejmie jeden z bramkarzy.
Z uśmiechem na twarzy mówię: sorry, to już się nie zdarzy"
apogeum natomiast bylo jak zdecydowalem sie kumlowi zorganizowac kawalerski (chcial blisko w socho, gdzie mozna potanczyc).
umowilsmy sie z wlascicielem ze zamawiamy wodeczke u nich, jedzonko tez.. siedzimy sobie. ponad 350 juz peklo i wyobrazcie sobie.. wchodzi ten sam mily pan od "nie pchaj się bo z bani" :)) i mowi ze dzis wejsciowka po 10 i jak nam sie nie podoba to mozemy wyjsc.
wysmialem goscia i wyszlismy.. zenada na maxa.
właśnie to jest szczytem głupoty aby płacić za wejście do baru!!!!
warka to ścisk pot i łzy:)) przeciwieństwo casablanki:))
tak na dobra sprawę w socho jest tylko jeden fajny lokal i nie wiem czemu ma taka małą frekwencję ale może to i lepiej bo by się zrobiło chamstwo jak w warce
wlasnie! zpomnialem o tym mijejscu.. tak czesto cos sie tam zmienia i jak sie zmienia to tak na prawde nic sie nie zmienia. przez te zmiany lokal byl czesto zamykany.. ze ludzie po prostu juz o nim zapomnieli lub niestety skreslili to miejsce z mapy kulturalnej socho :)
musze sie tam wybrac,,, bez obaw.. nie jestem bywalcem warki, kolegow w tym wieku tez nie mam tak ze chamstwa nie wprowadze :)
http://sochaczewianin.pl/index.php?nazwa=dane_aktualnosci&id_ak=19037 polecam przeczytać
pod tym linkiem nic ciekawego nie piszą