Napisałam o poważnym problemie czyli o maltretowaniu zwierząt w celu pozbycia się ich.
Nie widzę zainteresowania pod tym postem. Za to poświęca się czas na pisanie bzdur pod postem wysłanym pomyłkowo, nota bene właśnie z powodu mojego kota, który bardzo domagał się głaskania i mi przeszkadzał.
no nie naciągaj struny,powiedz co jest godne polecenia
rzecież nietrudno się domyśleć, że wcisnełam przez pomyłkę.
rzecież nietrudno się domyśleć, że wcisnełam przez pomyłkę.
moja żona miała na drugie pomyłka!
Napisałam o poważnym problemie czyli o maltretowaniu zwierząt w celu pozbycia się ich.
Nie widzę zainteresowania pod tym postem. Za to poświęca się czas na pisanie bzdur pod postem wysłanym pomyłkowo, nota bene właśnie z powodu mojego kota, który bardzo domagał się głaskania i mi przeszkadzał.
znów na mnie zgoniła :-((
I jak ich nie kochać? Mogą psocić ile chcą.
urzekła mnie Twoja historia