Reklama
  • bodep2006-11-08 11:31:44

    Wszyscy kandydaci piszą w swoich ulotkach, że są za: budową dróg, rozwojem oświaty, bezpieczeństwem, walką z bezrobociem itp. dyrdymały, o których wiadomo, że są potrzebne ale będąc radnym niewielki ma sie wpływ na ich rozwiązanie. Bo czy radnym jest Kowalski czy też Nowak - to i tak pieniedzy przeznaczonych na oswiate nie przejedzą tylko dadzą szkołom. Ale dlaczego nikt sie nie przyzna , że chce być radnym aby praktycznie za nic otrzymywać diete w wysokości ok 1000 - 2000zł i praktycznie za nic nie odpowiadać..... dlaczego nikt z kandydatów jasno sie nie okresli czy popiera lub nie otwarcie np. Kauflandu - tylko wszyscy piszą te dyrdymały o drogach, bezpieczeństwie itp

  • karol997 2006-11-08 12:17:58

    Bo taka jest Polska rzeczywistosc. Sprobuj zapropononowac mniejsze stawki z tytulu diet np: 200-300 zl. Polowa a nawet wiecej tych kandydatow dobrowolnie zrezygnuje z kandydowania !!! A jaki zrobi sie wokol tego szum !!!

  • Szczawiu 2006-11-08 12:55:00

    a czy nasi radni do miasta czy powiatu mają jakikiolwiek wpływ na otwarcie lub nie kauflanda?

  • Jacek 2006-11-08 13:55:00

    Ja wczoraj w skrzynce na listy znalazlem ulotke kondydatki na radna miasta, ktora otwarcie mowi, ze jednym z jej celow bedzie doprowadzenie do otwrcia Kauflandu.

  • Reklama
  • karol997 2006-11-08 14:19:20

    Proponuje wszystkim kandydatom chwile wytchnienia i dedykuje IM piosenke Krzysia Krawczyka pt." To wszystko sprawil grzech " Pozdrawiam ! Moze czesciej bedziemy mogli sluchac jej lokalnym radio !

  • Poziomka 2006-11-08 15:00:53

    bodep, za 1000-2000 PLN chcialbys byc narazony na komentarze wiecznie niezadowolonych mieszkancow? (przyznam, ze ja nie). Jeszcze sie taki nie urodzil, co by wszystkim dogodzil.
    Zawsze sie znajdzie grupa ludzi ktorzy negatywnie skomentuja czyjesc najlepsze intencje, ale to juz tak jest w zyciu. Ja bym na Twoim miejscu nie generalizowala.

  • karol997 2006-11-08 15:26:12

    Poziomko w radach nie licza sie intencje ale czyny i zupelnie sie z Toba nie zgadzam (1000-2000) !!!! odlot!!!!

  • Poziomka 2006-11-08 15:38:20

    Zle sie wyrazilam: chodzilo mi o to, ze ktos cos robi w dobrej intencji, np. banalny przyklad placu kosciuszki. Przypomnij sobie jaka dyskusje to wywolalo?
    ... co do kasy to kazdy ma swoja opinie... dla mnie taka kasa za wystawienie mojego nazwiska na komentarze podobne jak w stosunku do p. Czubackiego... nigdy.
    ...naprawde uwazasz ze to duzo????..

  • Reklama
  • karol997 2006-11-08 16:30:27

    Poziomko ile Ty zarobiasz miesiecznie! Posiedzenie rady jest srednio raz w m-cu posiedzenia w komisjach (strzelam) kilka dni , a ile mamy dni roboczych w m-cu. Jaka obecnie jast najnizsza krajowa. Czy mozesz to powiedziec mlodym ludziom szukajacym pracy ?Czy Ty powiedzialas bezposrednio radnemu ze Ci sie nie podoba jego dzialanie w radzie.Czy to nie jest ich wybor,czy ktos ich zmusza.Praca Burmistrza to inna dzialka choc tez nie charytatywna. Pokaz mi w koncu radnego ktory pochwalil sie na tym portalu swoimi wynikami pracy w radzie- chetnie poczytam i moze nawet zaglosuje !!

  • Poziomka 2006-11-08 17:10:23

    Nie rzecz w tym ile kto zarabia miesiecznie. Przykro mi za tych ludzi, ktorzy ledwo wiaza koniec z koncem, a tych jest znakomita wiekszosc. Na pewno wielu kandydatow umiescilo "poprawe sytuacji finansowej najbiedniejszych" w swoich programach, i ufajmy ze wybierzemy kogos, kto sie za to wezmie.
    Chodzi o to, ze kazda rzecz na tym swiecie ma swoja cene, niezaleznie od tego ile sie trzeba napracowac. Ilosc pracy wlozonej w zrobienie czegos nie jest wyznacznikiem ceny. Czy Ci sie to podoba, czy nie.
    Jesli ktos lubi byc (czesto niesprawiedliwie) oceniany, to moze i te pieniadze sa wysokie. Ale moim zdaniem to, ze jest sie eksponowanym na ciagly stres zwiazany z ocena podejmowanych decyzji (i to jest wlasnie odpowiedzialnosc, ktora podejmuja radni), to w tym rozrachunku nie wyglada to korzystnie.
    Posiedzenie rady moze i jest raz w miesiacu, co nie znaczy ze praca tez nastepuje raz w miesiacu. Radnym sie jest przez caly czas, przez caly czas pracuje sie i rozmawia z ludzmi, dla ktorych sie pracuje (mieszkancow) i przez caly czas zawsze znajduje sie ktos, komu cos tam sie nie podoba i nie moze sie powstrzymac od obrazliwych wyzwisk czy komentarzy.
    Twoje slowa maja racje bytu w przypadku osob ktore faktycznie nic nie robia, spia na posiedzeniach, a spytani co sa w stanie zrobic dla miasta robia oczy jak spodki bo nie wiedza co sie dzieje. Szczerze wierze, ze nie wszyscy tacy sa.

  • karol997 2006-11-08 18:43:58

    Poziomko wydaje mi sie ze w radzie jest tzw odpowiedzialnosc zbiorowa i zawsze mozna sie w ten sposob usprawiedliwic. Jesli kazdy mial by takie zdanie jak Ty to nie bylo by tylu chetnych kandydatow do tych rad ! Sadze ze Tobie chodzi raczej o honor niz odpowiedzialnosc. Moze wyjde na pesymiste ale nie na naiwnego i nie uwierze jakis radny zmieni sytuacje ludzi biednych w dobie dzisiejszej gospodarki gdzie na nic nie ma srodkow. Mojego radnego nie widzialem przez cala kadencje i stracil on juz moj mandat zaufania.

  • Kira 2006-11-08 18:59:10

    robi siÄ™ ciekawie...
    no te 1000 cz nawet 2000 zł. jest nie opodatkowane, czyli tak jakbym znalazła na ulicy ( jeżeli się mylę niech mnie ktoś poprawi). Może będę nieobiektywna ale co mnie obchodzi na co narażony jest radny!! Jak tak chce to mogę powiedzieć na co ja jestem narażona.
    Radny powinien być skuteczny jak nie w działaniu to w pilnowania naszych interesów. (gminnych czy miejskich)

  • Reklama
  • Poziomka 2006-11-08 19:30:44

    Karolu,
    Moze i masz racje. Ale jesli cos nam sie nie podoba, to nalezy to zmienic. Jest to zarazem najprostsze i najtrudniejsza jak sie okazuje wyjscie (ludzie zazwyczaj wola narzekac nic nie robiac).
    Ale jesli czegos nie mozna zmienic, to nie nalezy na to narzekac, bo i tak nic to nie da. Radny nie jest winien ubostwu ludzi. Za to posrednio moze przyczynic sie do powstawania nowych przedsiebiorstw, ktore stworza nowe miejsca pracy. Tam, gdzie jest mniejsze bezrobocie, latwiej jest o wyzsze pensje, bo mniej osob godzi sie harowac za minimum.
    Pisanie ze na nic nie ma srodkow jest generalizowaniem. Tym bardziej Twoje stwierdzenie:"nie uwierze jakis radny zmieni sytuacje ludzi biednych w dobie dzisiejszej gospodarki gdzie na nic nie ma srodkow" jest co najmniej dziwne; nikt nikomu pieniedzy za darmo nie da. Takie czasy. Jesli ludzie beda w ten sposob myslec, to nie dziwne ze nigdy nie znajdzie sie radny, ktory ich zadowoli. Na poziomie gospodarstwa domowego nikt o Ciebie nie zadba jesli sam o siebie nie zadbasz. Tzn: jesli nie zaczniesz szukac pracy, to jej nie znajdziesz. Zaden radny nie zapuka do Twoich drzwi i nie poda Ci umowy do podpisania.

  • karol997 2006-11-08 21:46:43

    Czesto zdarza mi sie generalizowac jak mowisz, ale tak to widze.Ja nie mowilem o dawaniu pieniedzy za darmo , tylko o trudnosciach ze znalezieniem pracy przez mlodych ludzi. To nie moja wina ze wszedzie mowi sie o braku srodkow na szkolnictwo,opieke spoleczna,itp.A jak pamietasz rozmowe zaczelismy od wysokosci diet radny czesto nazywanych "bezradnymi" wiec nie spodziewam sie ze zapuka do bezrobotnego i da mu umowe do podpisu . Po wyborach zapomni on o wyborcach i o swoich haslach biorac do raczki solidna diete. Poziomko proponuje zakonczyc teraz nasza rozmowe bo czas wszystko pokaze. pozdrawiam.

  • Poziomka 2006-11-08 22:38:29

    Dzieki za rozmowe:)
    Ja jestem idealistka, i mam nadzieje ze przyszli radni, ktorych wybierzemy beda zdawac sobie sprawe, ze to nie my jestesmy dla nich, a oni dla nas.
    Mam tez nadzieje, ze cos sie pozytywnego zacznie dziac. Pozyskiwanie nowych inwestorow to nie jest proces z dnia na dzien, wiec ostrozna bylabym tez w stwierdzeniach, ze nic sie nie robi.
    Czas pokaze.
    (P.s. "bezradni" hi hi - dobre)

  • Poziomka 2006-11-08 22:38:30

    Dzieki za rozmowe:)
    Ja jestem idealistka, i mam nadzieje ze przyszli radni, ktorych wybierzemy beda zdawac sobie sprawe, ze to nie my jestesmy dla nich, a oni dla nas.
    Mam tez nadzieje, ze cos sie pozytywnego zacznie dziac. Pozyskiwanie nowych inwestorow to nie jest proces z dnia na dzien, wiec ostrozna bylabym tez w stwierdzeniach, ze nic sie nie robi.
    Czas pokaze.
    (P.s. "bezradni" hi hi - dobre)



Reklama
Reklama