Jakby to było, jakby Urząd Miast i Gminy był prywatną firmą która utrzymuje się dzięki datkom mieszkańców. Otóż pokuszę się przedstawić to w prosty sposób. Po ukazaniu się na forum internetowym miasta pytań dotyczących "Promocji - planów i założeń" oraz np. tzw. "prawoskrętu" utrudniającego mieszkańcom życie - perezes w kilka minut po publikacji rzeczonych pytań wezwałby odpowiedzialnych i kazł sobie za 10 minut ( i tak dużo czasu) przedstawić aktualny stan. Następne dwa dni byłyby na rozwiązanie problemów. Po dwóch dniach ci, którym by się to nie udało, spędzali by weekend majowy ze łzami w oczach na poszukiwaniu pracy dla osób niewykwalifikowanych. Zastępujący zwolnionych rezygnując z dobrodziejstwa wspomnianego długiego weekendu opracowywaliby w domowym zaciszu, plany na rozwiązywaniu problemów, tak by po powrocie z weekendowego wyjazdu, Ci którzy datki na firmę przekazują (albo podatki jak kto woli) mogli spokojnie bez korków skręcić sobie w prawo, lewo, nawet w górę jak komuś do łaba taki pomysł wpadnie. Czy nasz Urząd pracuje podobnie czy ma w nosie Darczyńców ( czy jak kto woli podatników)? Tak, - tego nie wiem!
Dyzio marzyciel - znasz to. Tu nawet jak zaglądają z danego działu, wydziału czy referatu w UM to milczą i nie dają żadnej nadziei na konkretną odpowiedź. Wszak trzymają się pewnie przyslowia że "milczenie jest złotem".
Jakby to było, jakby Urząd Miast i Gminy był prywatną firmą która utrzymuje się dzięki datkom mieszkańców. Otóż pokuszę się przedstawić to w prosty sposób. Po ukazaniu się na forum internetowym miasta pytań dotyczących "Promocji - planów i założeń" oraz np. tzw. "prawoskrętu" utrudniającego mieszkańcom życie - perezes w kilka minut po publikacji rzeczonych pytań wezwałby odpowiedzialnych i kazł sobie za 10 minut ( i tak dużo czasu) przedstawić aktualny stan. Następne dwa dni byłyby na rozwiązanie problemów. Po dwóch dniach ci, którym by się to nie udało, spędzali by weekend majowy ze łzami w oczach na poszukiwaniu pracy dla osób niewykwalifikowanych. Zastępujący zwolnionych rezygnując z dobrodziejstwa wspomnianego długiego weekendu opracowywaliby w domowym zaciszu, plany na rozwiązywaniu problemów, tak by po powrocie z weekendowego wyjazdu, Ci którzy datki na firmę przekazują (albo podatki jak kto woli) mogli spokojnie bez korków skręcić sobie w prawo, lewo, nawet w górę jak komuś do łaba taki pomysł wpadnie. Czy nasz Urząd pracuje podobnie czy ma w nosie Darczyńców ( czy jak kto woli podatników)? Tak, - tego nie wiem!
Dyzio marzyciel - znasz to. Tu nawet jak zaglądają z danego działu, wydziału czy referatu w UM to milczą i nie dają żadnej nadziei na konkretną odpowiedź. Wszak trzymają się pewnie przyslowia że "milczenie jest złotem".