ratujcie..ale mnie jesienny smutek opanowal..napiszcie cos milego,pocieszcie (tylko bez podtekstow;)), powiedzcie ze nie jest tak zle..z gory dziekuje:)
Jak nie nadużywałem jeszcze komputera :-) to najlepszym sposobem na jesienną chandrę była jakaś klimatyczna muzyka np Beverley Craven + kubek dobrej kawy + fajna książka - wtedy jesienny smutek przekuwałem w fajny jesienny klimat.
A dzisiaj to na jesienny smutek tylko komputer (obowiązkowo wpięty do sieci) :-)
mnie już na szczęście opuściła:) Zazwyczaj jak sobie popłaczę to mija. KOrzystaj ze słońca to podobno pomaga a najważniejsze to uwierzyć że szybko przejdzie i znowu bdzie dobrze:) Trzymaj się!
Myślę, że związki pogody z naszym nastrojem nie są tak proste jak to się na pierwszy rzut oka wydaje: jesień - depresja, lato - radość. To znaczy nie ma tak prostych przełożeń. Co innego odrobina smutku (potrzebna każdemu), co innego utrzymujący się nastrój "doła". Warto to rozróżnić i potem - jeśli to potrzebne - podejmować jakieś kroki. Ja na przykład uwielbiam jesień, zarówno w jej fazie wczesnej (ciepełko, żółcie i brązy), jak i ponurej (słota, zimno, wiatr). Nie przepadam z kolei za latem. Tłumy rozgorączkowanych bliźnich na ulicach wpędzają mnie w zły nastrój. Pozdrawiam!
Slonce jest w kazdym z nas, a to slonce to milosc. jesli masz sile aby odnalezc swoja sile i ja nazwac- nie bedziesz mial depresji jesiennych itp. musisz zdac sobie sprawe ile energii masz w sobie.
...polecam Paolo Coelho: "Wiedzma z Portobello".
i przestan sluchac bzdur. zdaj sobie sprawe ze ludzie nadal beda sluchac bzdur i potem zabierac TOBIE energie. Wierze ze jestes inteligentny i wiesz o co mi chodzi :) Pozdrawiam!!!!!!!!!!
Gasior, fajnie Ci, ze tak lubisz jesien. Ja sie czesto zastanawiam,czemu Bog stworzyl mnie w kraju, gdzie przez ponad pol roku pada,wieje a slonce skrywa sie za gruba warstwa chmur - a jak tak je kocham:) Kiedy wieje, pada i chmury przewalaja sie po niebie, schowalabym sie w jakims cieplym ,przytulnym kaciku i przeczekalabym..musialabym tak niestety lezec wieksza czesc roku:)
ratujcie..ale mnie jesienny smutek opanowal..napiszcie cos milego,pocieszcie (tylko bez podtekstow;)), powiedzcie ze nie jest tak zle..z gory dziekuje:)
Jak nie nadużywałem jeszcze komputera :-) to najlepszym sposobem na jesienną chandrę była jakaś klimatyczna muzyka np Beverley Craven + kubek dobrej kawy + fajna książka - wtedy jesienny smutek przekuwałem w fajny jesienny klimat.
A dzisiaj to na jesienny smutek tylko komputer (obowiązkowo wpięty do sieci) :-)
mnie już na szczęście opuściła:) Zazwyczaj jak sobie popłaczę to mija. KOrzystaj ze słońca to podobno pomaga a najważniejsze to uwierzyć że szybko przejdzie i znowu bdzie dobrze:) Trzymaj się!
Tylko skad wziasc to slonce? Dzieki za wsparcie..oby do wiosny...
czasem słońce nawet nie pomaga............
Myślę, że związki pogody z naszym nastrojem nie są tak proste jak to się na pierwszy rzut oka wydaje: jesień - depresja, lato - radość. To znaczy nie ma tak prostych przełożeń. Co innego odrobina smutku (potrzebna każdemu), co innego utrzymujący się nastrój "doła". Warto to rozróżnić i potem - jeśli to potrzebne - podejmować jakieś kroki.
Ja na przykład uwielbiam jesień, zarówno w jej fazie wczesnej (ciepełko, żółcie i brązy), jak i ponurej (słota, zimno, wiatr). Nie przepadam z kolei za latem. Tłumy rozgorączkowanych bliźnich na ulicach wpędzają mnie w zły nastrój.
Pozdrawiam!
Slonce jest w kazdym z nas, a to slonce to milosc.
jesli masz sile aby odnalezc swoja sile i ja nazwac- nie bedziesz mial depresji jesiennych itp. musisz zdac sobie sprawe ile energii masz w sobie.
...polecam Paolo Coelho: "Wiedzma z Portobello".
i przestan sluchac bzdur. zdaj sobie sprawe ze ludzie nadal beda sluchac bzdur i potem zabierac TOBIE energie. Wierze ze jestes inteligentny i wiesz o co mi chodzi :)
Pozdrawiam!!!!!!!!!!
http://www.youtube.com/watch?v=vNI5N06FTqY lub http://www.youtube.com/watch?v=N0FdDCzV144
Gasior, fajnie Ci, ze tak lubisz jesien. Ja sie czesto zastanawiam,czemu Bog stworzyl mnie w kraju, gdzie przez ponad pol roku pada,wieje a slonce skrywa sie za gruba warstwa chmur - a jak tak je kocham:)
Kiedy wieje, pada i chmury przewalaja sie po niebie, schowalabym sie w jakims cieplym ,przytulnym kaciku i przeczekalabym..musialabym tak niestety lezec wieksza czesc roku:)