Jakiś czas temu pisałem jak w kauflandzie chcieli mnie okraść na sałatce węgierskiej. Teraz jakiś czart podkusił mnie żeby tam iść. I powtórka z rozrywki-znów złodziejstwo, w kasie wyższa cena. Tym razem pytanie kieruję do osoby ustalającej wyższe ceny w kasie-czy za to złodziejstwo w dowód uznania szefostwo daje wam dupy do wylizania? P.S. I tak dowiem się kto za to personalnie odpowiada i napiszę, bo mam dosyć waszego złodziejstwa. Nie pozdrawiam.
MNIE OSTATNIO Z 10 NA 11 LISTOPADA W NOCY CHCIAŁA OSZUKAĆ PANI STARSZA PRACUJĄCA W SKLEPIE NOCNYM NA VIKTORI, WYDAŁA MI 5 ZŁOTY MNIEJ NAWET MNIE NIE PRZEPROSIŁA OCZYWIŚĆIE PARAGONU TEŻ NIE DAŁA. I TO NIE JEST PIERWSZY RAZ U TEJ PANI! NO CUSZ BĘDE PO PRACY JEŻDZIĆ NA STATOIL.
Z tym oszustwem kasowym to powiem jeszcze że i biedronka nas kroi ,i Carrefour tez mnie się dało kilka razy doświadczyć innej ceny na półce a innej w kasie .Od razu powiem że to nie wina kasjerek tylko tych to ceny ustawiają na półkach.
ja zawsze po odejściu od kasy sprawdzam paragon .i kilka razy próbowali mnie ,,okraść ,, zawsze powtarzam sobie że więcej tam nie pójdę no ale cóż .....
a tak z drugiej strony czy tylko te markety nas okradają na pieniądzach,wcale nie ,bo to wszyscy wkoło nas w d...e jeb...a tylko nie zwracamy lub nie chcemy na to zwracać uwagi .
Racja! Trzeba dokładnie sprawdzać paragony nie odchodząc za daleko od kasy,jeśli będzie coś wliczone nie tak radzę zgłosić się do kierownika sklepu.Pozdrawiam
JAKIŚ CZAS TEMU W CARFFOUR PANI W KASIE ZAMIAST 6 BUTELEK WODY NIEGAZOWANEJ ... POLICZYŁA MI 66 !!!!! PONIEWAŻ MAM ZWYCZAJ PO ODEJŚCIU OD KASY ( ALE TUŻ PRZY ) PRZEJRZEĆ , SKONTROLOWAĆ PARAGON BŁĄD KASJERKI ZAUWAŻYŁEM . KASĘ MI ZWRÓCONO I PRZEPROSZONO ALE GDY BYM W DOMU ZAUWAŻYŁ ,ŻE NIE MAM W KOSZYKU TEGO CO NA PARAGONIE TO NIE MAM SZANS . PARAGON NALEŻY SKONTROLOWAĆ JESZCZE W SKLEPIE TO WÓWCZAS SĄ SZANSE NA REKLAMACJE .
hansior, nieźle, 66 ;) Ale w Twoim wypadku mogło jej się po prostu wcisnąć ilość dwa razy przez pomyłkę.
Ja niedawno kupowałam kilkanaście zeszytów - połowa z nich miała inne ceny niż na półce. W punkcie obsługi poproszono pracownika, zajmującego się tym działem - chyba sam nie wiedział, po ile one były. Inne ceny mi podawał, inne były na paragonie, a jeszcze inne na półce. Zupełna dezorientacja...
Jakiś czas temu pisałem jak w kauflandzie chcieli mnie okraść na sałatce węgierskiej. Teraz jakiś czart podkusił mnie żeby tam iść. I powtórka z rozrywki-znów złodziejstwo, w kasie wyższa cena. Tym razem pytanie kieruję do osoby ustalającej wyższe ceny w kasie-czy za to złodziejstwo w dowód uznania szefostwo daje wam dupy do wylizania? P.S. I tak dowiem się kto za to personalnie odpowiada i napiszę, bo mam dosyć waszego złodziejstwa. Nie pozdrawiam.
WSZĘDZIE OSZUKUJĄ !
MNIE OSTATNIO Z 10 NA 11 LISTOPADA W NOCY CHCIAŁA OSZUKAĆ PANI STARSZA PRACUJĄCA W SKLEPIE NOCNYM NA VIKTORI, WYDAŁA MI 5 ZŁOTY MNIEJ NAWET MNIE NIE PRZEPROSIŁA OCZYWIŚĆIE PARAGONU TEŻ NIE DAŁA. I TO NIE JEST PIERWSZY RAZ U TEJ PANI! NO CUSZ BĘDE PO PRACY JEŻDZIĆ NA STATOIL.
Z tym oszustwem kasowym to powiem jeszcze że i biedronka nas kroi ,i Carrefour tez mnie się dało kilka razy doświadczyć innej ceny na półce a innej w kasie .Od razu powiem że to nie wina kasjerek tylko tych to ceny ustawiają na półkach.
ja zawsze po odejściu od kasy sprawdzam paragon .i kilka razy próbowali mnie ,,okraść ,,
zawsze powtarzam sobie że więcej tam nie pójdę no ale cóż .....
a tak z drugiej strony czy tylko te markety nas okradają na pieniądzach,wcale nie ,bo to wszyscy wkoło nas w d...e jeb...a tylko nie zwracamy lub nie chcemy na to zwracać uwagi .
Racja! Trzeba dokładnie sprawdzać paragony nie odchodząc za daleko od kasy,jeśli będzie coś wliczone nie tak radzę zgłosić się do kierownika sklepu.Pozdrawiam
Czyli wychodzi na to że to ja jestem winny bo nie zadałem sobie tego całego trudu aby nie dać się okraść , a złodzieje są cacy?
JAKIŚ CZAS TEMU W CARFFOUR PANI W KASIE ZAMIAST 6 BUTELEK WODY NIEGAZOWANEJ ... POLICZYŁA MI 66 !!!!! PONIEWAŻ MAM ZWYCZAJ PO ODEJŚCIU OD KASY ( ALE TUŻ PRZY ) PRZEJRZEĆ , SKONTROLOWAĆ PARAGON BŁĄD KASJERKI ZAUWAŻYŁEM . KASĘ MI ZWRÓCONO I PRZEPROSZONO ALE GDY BYM W DOMU ZAUWAŻYŁ ,ŻE NIE MAM W KOSZYKU TEGO CO NA PARAGONIE TO NIE MAM SZANS .
PARAGON NALEŻY SKONTROLOWAĆ JESZCZE W SKLEPIE TO WÓWCZAS SĄ SZANSE NA REKLAMACJE .
hansior, nieźle, 66 ;) Ale w Twoim wypadku mogło jej się po prostu wcisnąć ilość dwa razy przez pomyłkę.
Ja niedawno kupowałam kilkanaście zeszytów - połowa z nich miała inne ceny niż na półce. W punkcie obsługi poproszono pracownika, zajmującego się tym działem - chyba sam nie wiedział, po ile one były. Inne ceny mi podawał, inne były na paragonie, a jeszcze inne na półce. Zupełna dezorientacja...
nieźle, 60 butelek więcej i nie jorgnąć się przy płaceniu tylko po zerknięciu na paragon....
Ja natomiast moi drodzy w drugą stronę, bo to też tak działa. Zdarza się że dostaję reszty więcej ;]