To jest kpina. Wyłożono niemałe pieniądze i wyszło to co widać. Ciekawe czy ktoś za to odpowie, pieniądze wyłożone w błoto bo zaraz to "kino" zbankrutuje.
Może to co napiszę spotka się za chwilę z głosami krytyki, głównie mieszkańców Chodakowa, ale jestem zdania ze kino powinno znajdować się w ścisłym centru miasta. Sama mieszkam teraz w okolicach Choadakowa, niemniej uważam, że to byłoby lepsze rozwiązanie. Po pierwsze więcej ludzi, po drugie, można fajnie zaplanować wieczór-kino, knajpka jakaś. A w Chodakowie zostaje Piada, która moim skromnym zdaniem nie jest zbyt atrakcyjnym miejscem. No i od kina tez jest kawałek nawet tam. Poza tym w takim rozwiązaniu można wprowadzić atrakcje typu: noc reklamożerców. Brakuje w Socho takiego scentralizowanego miejsca dla rozrywki. Ktoś powinien się nad tym zastanowić. Jakiś czas temu czytałam o planach budowy- to już chyba zresztą jest przesądzone - centrum handlowego tuz za miastem. I tam ma być też kino - niech będzie np taki Helios jak w Płocku. No niestety ale żywot Mazowsza skończy się wówczas błyskawicznie. Więc może zawczasu trzeba pomyśleć o konkurencyjności?
Kino mogłoby być i poza miastem. Mając na uwadzę, że każdy ma samochód, są autobusy to nie jest problem. Tutaj jakość ma najważniejsze znaczenie. Ludzie zaczęli wymagać ale widać, że zarządzający kinem mają to gdzieś.
Wczoraj byłem pierwszy raz w naszym "nowym" kinie z dzieckiem na filmie "Jak ukraść księżyc" więc teraz mam pewne prawo aby je ocenić.
1.) Pierwsze wrażenie
- po wejściu po lewej stronie otwarte drzwi a w pomieszczeniu jakieś dziwne stoliki i krzesła i siedzący Panowie też dziwnie wyglądający, oki widocznie pomieszczenie socjalne, trudno właściwie powiedzieć o co chodzi;
- kasa i Pani kasjerka - obie takie same jak były (dosłownie kasjerka sprzed wieluuu lat, ale sympatyczna, także ani to plus ani minus);
- ceny biletów: 16 PLN, ulgowy 13 PLN, sporo, ale i tak o wiele mniej niż np w Warszawie;
- bilety nie numerowane - co prawda było kilkunastu widzów, ale gdyby przyszedł komplet to co ?
- jeśli jest szatnia to warto byłoby żeby była czynna
2.) Konsumpcja
- powiem szczerze, że aż mi się nie chce na ten temat pisać, ale oki;
Po co dziecko idzie do kina ? Aby obejrzeć film i zjeść popcorn to są dwie rzeczy od których wydaje się nie powinno być odstępstwa, ale nie u nas w kinie. Po zakupie biletów idziemy w stronę sklepiku, i co ???? oczom własnym nie wierzę, zamknięte, więc popcornu nie będzie, rozczarowanie dziecka - nie wiem czy jest sens je opisywać. I teraz najlepsze: na drzwiach wejściowych informacja: na sali kinowej zakaz konsumpcji i spożywania napojów - zostawię to bez komentarza.
3.) Sala
- po wejściu pełne pozytywne zaskoczenie, bardzo dobre wrażenie, fajny wygląd niczym nie odbiegający od kin warszawskich - ciepło, właściwa temperatura - siedzenia wygodne - ekran trochę w głębi ale wiadomo kino nastawia się też na teatr (?) więc scena musi być ale czy naprawdę nie można było tego inaczej rozwiązać ? - warto by było żeby przed filmem leciała jakaś muzyka, bo ta cisza jest denerwująca
4.) Obraz
- no i tu zaczyna się pełna katastrofa, po włączeniu filmu nie mogłem uwierzyć, jakość bez zmian, jak w kinie sprzed remontu, obraz malutki tak jakby na telewziorze 16:9 odtwarzać format 4:3 w oryginale - obraz w rogu ucięty jakbym oglądał klisze na projektorze z bajkami w latach 80-tych - obraz drgał min. góra-dół
Generalnie totalna porażka. Nie da się raczej wiele zobaczyć dalej niż z piątego rzędu.
5.) Dźwięk
- jakość beznadziejna, co prawda wszystko wskazuje na DD 5.1 ale w takiej jakości, że nie ma o czym mówić
PS. Przeraża brak reklam przed filmem, nawet zwiastunów innych filmów. Może tak warto by było obniżyć ceny do minimum bo chyba lepiej zarobić cokolwiek niż nic.
Generalnie wielkie rozczarowanie. I tylko film nie zawiódł. Polecam, moja 5 letnia córeczka również.
Także byłem już w naszym wyremontowanym kinie na filmie "HP i insygnia śmierci cz I" to chyba także mogę pozwolić sobie na króciutką ocenę?!
Pierwszą oceną jest fakt iż wyjazd do kin warszawskich stal się elementem zbędnym ! kino wystarczająco ładnie wyremontowane, krzesełka wygodne, dźwięk w miarę OK, tylko co do obrazu to mógłby być ciut lepszejszy :). Pani w kasie miła, Pan wpuszczający grzeczny, a to dziś raczej nie często spotykane cechy ludzi w stosunku do petenta!! Mile zaskoczenie w łazience - czyściutko, pachnąco, estetycznie ! Co do papusiania w sali kinowej to wreszcie ktoś poszedł po rozum do głowy - w kinie ogląda się film, posiłki spożywa się w stołówce (tu się nie zgadzam z przedmówcą, złe nawyki dla dziecka są nie zdrowe, czy w szkole na lekcji także ma dziecko wchłaniać popcorn? a może mlody urzędnik np. w urzędzie miasta podczas obsługi petenta także ma chrupać popcorn? jakbyś się czuł gdyby to Ciebie obsługiwał Panie iks?)
Także ogólnie w skali 1-10 wg mojej oceny dałbym 9 za ogólne wrażenie.
Także byłem już w naszym wyremontowanym kinie na filmie "HP i insygnia śmierci cz I" to chyba także mogę pozwolić sobie na króciutką ocenę?!
Pierwszą oceną jest fakt iż wyjazd do kin warszawskich stal się elementem zbędnym ! kino wystarczająco ładnie wyremontowane, krzesełka wygodne, dźwięk w miarę OK, tylko co do obrazu to mógłby być ciut lepszejszy :). Pani w kasie miła, Pan wpuszczający grzeczny, a to dziś raczej nie często spotykane cechy ludzi w stosunku do petenta!! Mile zaskoczenie w łazience - czyściutko, pachnąco, estetycznie ! Co do papusiania w sali kinowej to wreszcie ktoś poszedł po rozum do głowy - w kinie ogląda się film, posiłki spożywa się w stołówce (tu się nie zgadzam z przedmówcą, złe nawyki dla dziecka są nie zdrowe, czy w szkole na lekcji także ma dziecko wchłaniać popcorn? a może mlody urzędnik np. w urzędzie miasta podczas obsługi petenta także ma chrupać popcorn? jakbyś się czuł gdyby to Ciebie obsługiwał Panie iks?)
Także ogólnie w skali 1-10 wg mojej oceny dałbym 9 za ogólne wrażenie.
Polecam nasze kino , nie sponsorujcie Wa-wy.
dlaczego mamy "nie sponsorować Wa-wy" skoro kina w tym miescie sa nie do porwonania z tym co jest u nas? to, ze dla kogos liczy sie minimum nie znaczy, ze kazdy tak musi. to, ze w lazience jest czysto to nie powinno byc zaskoczeniem ale norma.
ale wy macie problem z tym kinem ludzie, czy nie potraicie zrozumieć że to tzw kino tak naprawde kinem nie jest? przecież to jest temat wałkowany stary jak świat, ogólnie budynek to jest MOK tzw miejski ośrodek kultury którego zarządcą jest miasto, został wyremontowany przez nasze pieniądze z czego część nawet to była chyba dotacja z unii. sala jaka jest taka jest, głównie przecież ją robili żeby było gdzie zorganizować miss sochaczewa jakieś oficjalne uroczystości miejskie gdzie mogli by miejscy przedstawiciele mieć gdzie wystąpić jakieś teatrzyki dla dzieci szkolnych żeby miały gdzie wystawić jakaś grupa taneczna z abstraktu żeby miała gdzie wystąpić itp. kino to jest tylko dodatek którym zajmuję się prywatny inwestor i on wielkiej rewolucji (jakości) tam nie zrobi. dźwięk jaki jest taki jest obraz też , bufet też jest pewnie wynajęty jakiejś prywatnej osobie i to że jest nieczynne jest tylko winą najemcy no coś w podobie do multi cinema czy tez silver nie prędko w sochaczewie nastąpi gdyż poprostu wielkość finansowa nie ta nie oszukujmy się. jak na sochaczewskie warunki to i tak lepsze to niż nic chyba a kto będzie chciał pojechać do wawy do kina to i tak pojedzie ja jeżdże pozdro
Także byłem już w naszym wyremontowanym kinie na filmie "HP i insygnia śmierci cz I" to chyba także mogę pozwolić sobie na króciutką ocenę?!
Pierwszą oceną jest fakt iż wyjazd do kin warszawskich stal się elementem zbędnym ! kino wystarczająco ładnie wyremontowane, krzesełka wygodne, dźwięk w miarę OK, tylko co do obrazu to mógłby być ciut lepszejszy :). Pani w kasie miła, Pan wpuszczający grzeczny, a to dziś raczej nie często spotykane cechy ludzi w stosunku do petenta!! Mile zaskoczenie w łazience - czyściutko, pachnąco, estetycznie ! Co do papusiania w sali kinowej to wreszcie ktoś poszedł po rozum do głowy - w kinie ogląda się film, posiłki spożywa się w stołówce (tu się nie zgadzam z przedmówcą, złe nawyki dla dziecka są nie zdrowe, czy w szkole na lekcji także ma dziecko wchłaniać popcorn? a może mlody urzędnik np. w urzędzie miasta podczas obsługi petenta także ma chrupać popcorn? jakbyś się czuł gdyby to Ciebie obsługiwał Panie iks?)
Także ogólnie w skali 1-10 wg mojej oceny dałbym 9 za ogólne wrażenie.
Polecam nasze kino , nie sponsorujcie Wa-wy.
To gratuluję obejrzenia filmu z fajnymi efektami w takiej jakości, ale jak widać koledze to wystarcza, ważne, że Pani w kasie jest miła i Pan grzeczny a i wysikać się jest gdzie.
Jeszcze nie byłam w naszym kinie , ale też uważam że do kina idę na doby film a nie zajadać się popcorem ,oczywiście po obejrzeniu filmu dobrze by było gdzieś usiąść i porozmawiać nawet z małym dzieckiem aby go nauczyć po co tu przychodzimy ,uwrażliić wnętrze młodego człowieka aby kiedyś też przyprowadzało swoje dzieci do kina
A ja lubię Sochaczewskie kino, mam 5 min drogi i nawet w tygodniu mogę tu zajrzeć, a na dodatek jest niedrogo i w cale nie czuję sie "mniej ważny" tylko dlatego ,że nie było kufa popkornu
Dziś po raz pierwszy odwiedziłam nasze kino. Sala OK, krzesła wygodne, ciepło - plus. Brak popcornu mi osobiście nie przeszkadza. Dźwięk do zaakceptowania, choć bez rewelacji. Obraz-dramat. Był to horror z "efektami". Film był dwa razy przerwany (minuta przerwy z czarnym ekranem i w ciszy, podczas gdy akcja postępowała; wynik - minuta wycięta z filmu). Ostrość - koszmar. Obraz się momentami rozmywał tak, że trudno było śledzić postaci. Ekran tak ciemny (zapewne operator chciał podkręcić klimat horroru), że najlepsze efekty był zwyczajnie niewidoczne. Twarze podczas szybkich akcji nie do rozpoznania. Pomijam wyżej wspomniane problemy operatora z dopasowaniem formatu filmu do ekranu, jeżdżące dosłownie po całym ekranie napisy i film nagle "zjeżdżający" z ekranu na sufit.....Zanim się film zaczął, dziwiłam się, że na projekcję przyszło tylko 8 osób. Po projekcji już mnie to nie dziwiło. A nie jestem wymagającym widzem. Byłam pierwszy i zapewne ostatni raz :/ A szkoda.
Nasze kino to jedna wielka porażka pod każdym względem!(po remoncie nic sie nie zmieniło) nie ma nawet dobrego repertuaru , wiec nadal zostało nam jeżdzić do stolicy albo do Płocka ;(
Jedną wielką porażką to są internauci, którzy piszą bzdury nie będąc w kinie. Mieszkam koło kina i widzę tłumy ludzi, którzy wychodzą z kina. Repertuar jest OK i w dobrym czasie. Jak chcesz, to jedź do Hollywood. Ciekawa jestem jakie filmy uważacie za dobre. Może zaczniemy wymieniać tytuły i ktoś z kina je przeczyta.
Oki, powiedzmy, że popcorn jestem w stanie sobie darować. Ale do kina idę aby zobaczyć film na dużym ekranie a nie na czymś takim.
iks, chyba byłeś(aś) na filmach w ostoi św. Dominika i opisujesz swoje przeżycia z tamtej sali. Ekran nie jest czymś takim, tylko prawdziwa perełką. A filmy są na czasie i w tempie niewiele odbiegającym od premier. Jak Ci nie pasuje nasze miasto i kino to sie wyprowadź do jakiejś osady w Puszczy Kampinowskiej z dala od cywilizacji. Ja jestem zadowolona z kina "Mazowsze" i widzę z okna, że wielu ludzi jest tego samego zdania. Tak trzymać!!!
Byłem w kinie w sobotę na filmie "Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł". Za wiele to się tam nie zmieniło poza wymianą dźwięku i foteli, ale przynajmniej wygląda to jak należy i zupełnie inaczej się odbiera film. Minusem jest jednak ta scena i ekran w oddali. Brak jakiegokolwiek sklepiku z wspomnianym popcornem i innymi pierdołami a przede wszystkim jakimiś napojami. Ciepła Pepsi czy Cola od Pani z kasy to nie jest delikatnie mówiąc dobry pomysł :) Za jeszcze jeden minus uważam brak możliwości wykupienia konkretnego miejsca na sali. Kiedyś będzie grany film, na który przyjdzie pełna sala i co wtedy? Walka o miejsca jak w pociągu do WWA? :))))) Zwłaszcza jak się przyjdzie większą grupą na film. Tak to kto pierwszy ten lepsze miejsca wybiera już przy kasie i się martwic nie musi. Poza tym jak najbardziej wszystko OK. Ciekawe jakby się oglądało film, w którym głównie chodzi o efekty specjalne itp. W "Czarnym Czwartku." zupełnie wielki ekran i super dźwięki nie były potrzebne.
Oki, powiedzmy, że popcorn jestem w stanie sobie darować. Ale do kina idę aby zobaczyć film na dużym ekranie a nie na czymś takim.
iks, chyba byłeś(aś) na filmach w ostoi św. Dominika i opisujesz swoje przeżycia z tamtej sali. Ekran nie jest czymś takim, tylko prawdziwa perełką. A filmy są na czasie i w tempie niewiele odbiegającym od premier. Jak Ci nie pasuje nasze miasto i kino to sie wyprowadź do jakiejś osady w Puszczy Kampinowskiej z dala od cywilizacji. Ja jestem zadowolona z kina "Mazowsze" i widzę z okna, że wielu ludzi jest tego samego zdania. Tak trzymać!!!
Ekran jest perełką, he he. Dobre. Zanim ja się wyprowadzę do tej osady to proponuję Ci udać się do prawdziwego kina np. do Warszawy żebyś wiedział/wiedziała co to jest kino a potem zabierała głos na ten temat.
Jak byś tyle lat pracował w kulturze co ja, to na pewno byś wiedział co to jest: ekran perełkowy, projektor analogowy, dźwięk DD5.1 i wiele innych rzeczy znajdujących się w kinie. W wiekszości kin znajdujacych się w Polsce i nie tylko byłem i stwierdzam, że Twoje wiadomości o kinie są mniej niż "0". Nie ośmieszaj się pisując takie bzdury, a jak masz wątpliwości to spotkajmy się w kinie ww Chodakowie i tam Ciebie przeegzaminuję. Pozdrawiam Wielkiego Znawcę!!
chodaczek co z tego że ekran być może jest zajebiaszczo-super-ekstra-absolutne fantastico-szczyt technologii itp. jak umieszczony jest głęboko w sali za niezłym kawałkiem sceny i te wszystkie świetności jego tracą jakikolwiek sens bo sa po prostu niezauważalne?
Też w tamtym tygodniu też po raz pierwszy wybrałam sie do kina i tak jak większość moich przedmówców jestem rozczarowana. Po takim długim remoncie spodziewałam się niewiadomo czego. Mnie najbardziej przeszkadzało to że obraz odbija się na scenie, stasznie mnie to rozpraszało. Druga rzecz małe odstępy między siedzeniami i niestety moje nogi się nie zmieściły :-/ więc ledwie co wysiedziałam w kinie te 2 godziny. Więcej nie marudzę, dobrze że wkońcu jest to kino.
Jak byś tyle lat pracował w kulturze co ja, to na pewno byś wiedział co to jest: ekran perełkowy, projektor analogowy, dźwięk DD5.1 i wiele innych rzeczy znajdujących się w kinie. W wiekszości kin znajdujacych się w Polsce i nie tylko byłem i stwierdzam, że Twoje wiadomości o kinie są mniej niż "0". Nie ośmieszaj się pisując takie bzdury, a jak masz wątpliwości to spotkajmy się w kinie ww Chodakowie i tam Ciebie przeegzaminuję. Pozdrawiam Wielkiego Znawcę!!
To może tu jest pies pogrzebany, że jest to projektor analogowy a nie cyfrowy. Czy projektor był wymieniany teraz do tego kina czy jest to ten stary ? Ekran może być nawet "diamentowy" kluczem jest oczywiście projektor i fakt jest taki że obraz wygląda jak na projektorkach dla dzieci który miałem w latach 80-tych. Nie wspominając o wielkości obrazu. Co do DD 5.1 to zapraszam do mnie do domu i wtedy usłyszysz co to znaczy 5.1 i to na sprzęcie może nie najtańszym ale też znowu nie najdroższym. Ja nie twierdzę, że nie ma w naszym kinie DD 5.1. Tyle tylko, że jakość pozostawia naprawdę wiele do życzenia. Zamontowano więc sprzęt z bardzo niskiej półki a niestety jakość dla mnie ma bardzo duże znaczenie w kinie. Może nie dla wszystkich jest to ważne ale to już inna kwestia, mi to nie wystarcza więc muszę dalej jeździć do W-wy.
Albo mi się wydaje ,albo ktoś ma w d...pie resztki estetyki jaka pozostała w tym zakątku Sochaczewa , i chce do reszty oszpecić wszystko co ma ,,jakiś wygląd""
Tak to jest, jak budynek nie jest od podstaw budowany tylko adaptowany po to by sala miała klimatyzacje. Gdyby po remoncie okazało się, że sala nie została sklimatyzowana to dopiero na tym forum podniósł by się KRZYK, że jak to tak w XXI wieku sala kinowo-teatralna po remoncie nie została wyposażona w klimatyzacje. Jeszcze się takinie urodził na tym świecie, co by WSZYSTKIM dogodził !!!
No dobra zrobili klime , ale ja nie wymagam wiele , tylko tego by to jakoś wyglądało , miało ręce i nogi i było dokończone a nie jakieś zabarykadowane napisy na dachu . Może autor tego patentu widzi tylko czubki swoich butów.
A ja chciałam zapytać o szanse, by porejekcje odbywały się zaraz po kraojowej premierze. W ostani weekend chciałam zabrać syna do kina na coś dla dzieci. No... MIŚ YOGI od 1 kwietnia! W ubiegły weekend zaś dla dzieci nie było nic. BTW - dziecko na MISIU YOGI w 3 D było w Warszawie bez mała 2 tygodnie temu.
Myślę, że opóźnienia w naszym kinie spowodowane są ograniczoną ilością kopii filmu. Film ma około 100 kopii, a dystrybutorzy w pierwszej kolejności udostępniają kopie filmu multipleksom, gdzie z kolei tych jest w Polsce ponad 200.
Jak do tej pory jeszcze nie miałam okazji wybrac się do naszego kina po remoncie.... W końcu idę jutro. Tak czytam komentarze i zaczynam się martwić. Coś się poprawiło od ostatnich wpisów na forum?
Dla mnie zaletą tego kina jest to że nie można wyświetlać tutaj filmów 3D. Bo teraz prawie każdy film w Warszawie jest w 3D - w 90% jest to 3D wymęczone i niepotrzebne, kadry ciemniejsze i mniej żywe kolory niż w klasycznym formacie ale za to bilety znacznie droższe.
Hmm... Wydawało mi się, że Piraci 4 są na plakacie jako film 3D.... Może mi się tylko wydawało, ale w innych kinach on jest w 3D, więc u nas chyba też musi być... ;)
To jest kpina. Wyłożono niemałe pieniądze i wyszło to co widać. Ciekawe czy ktoś za to odpowie, pieniądze wyłożone w błoto bo zaraz to "kino" zbankrutuje.
Może to co napiszę spotka się za chwilę z głosami krytyki, głównie mieszkańców Chodakowa, ale jestem zdania ze kino powinno znajdować się w ścisłym centru miasta. Sama mieszkam teraz w okolicach Choadakowa, niemniej uważam, że to byłoby lepsze rozwiązanie. Po pierwsze więcej ludzi, po drugie, można fajnie zaplanować wieczór-kino, knajpka jakaś. A w Chodakowie zostaje Piada, która moim skromnym zdaniem nie jest zbyt atrakcyjnym miejscem. No i od kina tez jest kawałek nawet tam. Poza tym w takim rozwiązaniu można wprowadzić atrakcje typu: noc reklamożerców. Brakuje w Socho takiego scentralizowanego miejsca dla rozrywki. Ktoś powinien się nad tym zastanowić. Jakiś czas temu czytałam o planach budowy- to już chyba zresztą jest przesądzone - centrum handlowego tuz za miastem. I tam ma być też kino - niech będzie np taki Helios jak w Płocku. No niestety ale żywot Mazowsza skończy się wówczas błyskawicznie. Więc może zawczasu trzeba pomyśleć o konkurencyjności?
Kino mogłoby być i poza miastem. Mając na uwadzę, że każdy ma samochód, są autobusy to nie jest problem. Tutaj jakość ma najważniejsze znaczenie. Ludzie zaczęli wymagać ale widać, że zarządzający kinem mają to gdzieś.
Wczoraj byłem pierwszy raz w naszym "nowym" kinie z dzieckiem na filmie "Jak ukraść księżyc" więc teraz mam pewne prawo aby je ocenić.
1.) Pierwsze wrażenie
- po wejściu po lewej stronie otwarte drzwi a w pomieszczeniu jakieś dziwne stoliki i krzesła i siedzący Panowie też dziwnie wyglądający, oki widocznie pomieszczenie socjalne, trudno właściwie powiedzieć o co chodzi;
- kasa i Pani kasjerka - obie takie same jak były (dosłownie kasjerka sprzed wieluuu lat, ale sympatyczna, także ani to plus ani minus);
- ceny biletów: 16 PLN, ulgowy 13 PLN, sporo, ale i tak o wiele mniej niż np w Warszawie;
- bilety nie numerowane - co prawda było kilkunastu widzów, ale gdyby przyszedł komplet to co ?
- jeśli jest szatnia to warto byłoby żeby była czynna
2.) Konsumpcja
- powiem szczerze, że aż mi się nie chce na ten temat pisać, ale oki;
Po co dziecko idzie do kina ? Aby obejrzeć film i zjeść popcorn to są dwie rzeczy od których wydaje się nie powinno być odstępstwa, ale nie u nas w kinie. Po zakupie biletów idziemy w stronę sklepiku, i co ???? oczom własnym nie wierzę, zamknięte, więc popcornu nie będzie, rozczarowanie dziecka - nie wiem czy jest sens je opisywać. I teraz najlepsze: na drzwiach wejściowych informacja: na sali kinowej zakaz konsumpcji i spożywania napojów - zostawię to bez komentarza.
3.) Sala
- po wejściu pełne pozytywne zaskoczenie, bardzo dobre wrażenie, fajny wygląd niczym nie odbiegający od kin warszawskich
- ciepło, właściwa temperatura
- siedzenia wygodne
- ekran trochę w głębi ale wiadomo kino nastawia się też na teatr (?) więc scena musi być ale czy naprawdę nie można było tego inaczej rozwiązać ?
- warto by było żeby przed filmem leciała jakaś muzyka, bo ta cisza jest denerwująca
4.) Obraz
- no i tu zaczyna się pełna katastrofa, po włączeniu filmu nie mogłem uwierzyć, jakość bez zmian, jak w kinie sprzed remontu, obraz malutki tak jakby na telewziorze 16:9 odtwarzać format 4:3 w oryginale
- obraz w rogu ucięty jakbym oglądał klisze na projektorze z bajkami w latach 80-tych
- obraz drgał min. góra-dół
Generalnie totalna porażka. Nie da się raczej wiele zobaczyć dalej niż z piątego rzędu.
5.) Dźwięk
- jakość beznadziejna, co prawda wszystko wskazuje na DD 5.1 ale w takiej jakości, że nie ma o czym mówić
PS. Przeraża brak reklam przed filmem, nawet zwiastunów innych filmów. Może tak warto by było obniżyć ceny do minimum bo chyba lepiej zarobić cokolwiek niż nic.
Generalnie wielkie rozczarowanie. I tylko film nie zawiódł. Polecam, moja 5 letnia córeczka również.
Witam
Także byłem już w naszym wyremontowanym kinie na filmie "HP i insygnia śmierci cz I" to chyba także mogę pozwolić sobie na króciutką ocenę?!
Pierwszą oceną jest fakt iż wyjazd do kin warszawskich stal się elementem zbędnym ! kino wystarczająco ładnie wyremontowane, krzesełka wygodne, dźwięk w miarę OK, tylko co do obrazu to mógłby być ciut lepszejszy :). Pani w kasie miła, Pan wpuszczający grzeczny, a to dziś raczej nie często spotykane cechy ludzi w stosunku do petenta!! Mile zaskoczenie w łazience - czyściutko, pachnąco, estetycznie ! Co do papusiania w sali kinowej to wreszcie ktoś poszedł po rozum do głowy - w kinie ogląda się film, posiłki spożywa się w stołówce (tu się nie zgadzam z przedmówcą, złe nawyki dla dziecka są nie zdrowe, czy w szkole na lekcji także ma dziecko wchłaniać popcorn? a może mlody urzędnik np. w urzędzie miasta podczas obsługi petenta także ma chrupać popcorn? jakbyś się czuł gdyby to Ciebie obsługiwał Panie iks?)
Także ogólnie w skali 1-10 wg mojej oceny dałbym 9 za ogólne wrażenie.
Polecam nasze kino , nie sponsorujcie Wa-wy.
Witam
Także byłem już w naszym wyremontowanym kinie na filmie "HP i insygnia śmierci cz I" to chyba także mogę pozwolić sobie na króciutką ocenę?!
Pierwszą oceną jest fakt iż wyjazd do kin warszawskich stal się elementem zbędnym ! kino wystarczająco ładnie wyremontowane, krzesełka wygodne, dźwięk w miarę OK, tylko co do obrazu to mógłby być ciut lepszejszy :). Pani w kasie miła, Pan wpuszczający grzeczny, a to dziś raczej nie często spotykane cechy ludzi w stosunku do petenta!! Mile zaskoczenie w łazience - czyściutko, pachnąco, estetycznie ! Co do papusiania w sali kinowej to wreszcie ktoś poszedł po rozum do głowy - w kinie ogląda się film, posiłki spożywa się w stołówce (tu się nie zgadzam z przedmówcą, złe nawyki dla dziecka są nie zdrowe, czy w szkole na lekcji także ma dziecko wchłaniać popcorn? a może mlody urzędnik np. w urzędzie miasta podczas obsługi petenta także ma chrupać popcorn? jakbyś się czuł gdyby to Ciebie obsługiwał Panie iks?)
Także ogólnie w skali 1-10 wg mojej oceny dałbym 9 za ogólne wrażenie.
Polecam nasze kino , nie sponsorujcie Wa-wy.
dlaczego mamy "nie sponsorować Wa-wy" skoro kina w tym miescie sa nie do porwonania z tym co jest u nas? to, ze dla kogos liczy sie minimum nie znaczy, ze kazdy tak musi. to, ze w lazience jest czysto to nie powinno byc zaskoczeniem ale norma.
ale wy macie problem z tym kinem ludzie, czy nie potraicie zrozumieć że to tzw kino tak naprawde kinem nie jest?
przecież to jest temat wałkowany stary jak świat, ogólnie budynek to jest MOK tzw miejski ośrodek kultury którego zarządcą jest miasto,
został wyremontowany przez nasze pieniądze z czego część nawet to była chyba dotacja z unii.
sala jaka jest taka jest, głównie przecież ją robili żeby było gdzie zorganizować miss sochaczewa jakieś oficjalne uroczystości miejskie gdzie mogli by miejscy przedstawiciele
mieć gdzie wystąpić jakieś teatrzyki dla dzieci szkolnych żeby miały gdzie wystawić jakaś grupa taneczna z abstraktu żeby miała gdzie wystąpić itp.
kino to jest tylko dodatek którym zajmuję się prywatny inwestor i on wielkiej rewolucji (jakości) tam nie zrobi.
dźwięk jaki jest taki jest obraz też , bufet też jest pewnie wynajęty jakiejś prywatnej osobie i to że jest nieczynne jest tylko winą najemcy
no coś w podobie do multi cinema czy tez silver nie prędko w sochaczewie nastąpi gdyż poprostu wielkość finansowa nie ta nie oszukujmy się.
jak na sochaczewskie warunki to i tak lepsze to niż nic chyba a kto będzie chciał pojechać do wawy do kina to i tak pojedzie
ja jeżdże
pozdro
Witam
Także byłem już w naszym wyremontowanym kinie na filmie "HP i insygnia śmierci cz I" to chyba także mogę pozwolić sobie na króciutką ocenę?!
Pierwszą oceną jest fakt iż wyjazd do kin warszawskich stal się elementem zbędnym ! kino wystarczająco ładnie wyremontowane, krzesełka wygodne, dźwięk w miarę OK, tylko co do obrazu to mógłby być ciut lepszejszy :). Pani w kasie miła, Pan wpuszczający grzeczny, a to dziś raczej nie często spotykane cechy ludzi w stosunku do petenta!! Mile zaskoczenie w łazience - czyściutko, pachnąco, estetycznie ! Co do papusiania w sali kinowej to wreszcie ktoś poszedł po rozum do głowy - w kinie ogląda się film, posiłki spożywa się w stołówce (tu się nie zgadzam z przedmówcą, złe nawyki dla dziecka są nie zdrowe, czy w szkole na lekcji także ma dziecko wchłaniać popcorn? a może mlody urzędnik np. w urzędzie miasta podczas obsługi petenta także ma chrupać popcorn? jakbyś się czuł gdyby to Ciebie obsługiwał Panie iks?)
Także ogólnie w skali 1-10 wg mojej oceny dałbym 9 za ogólne wrażenie.
Polecam nasze kino , nie sponsorujcie Wa-wy.
To gratuluję obejrzenia filmu z fajnymi efektami w takiej jakości, ale jak widać koledze to wystarcza, ważne, że Pani w kasie jest miła i Pan grzeczny a i wysikać się jest gdzie.
Jeszcze nie byłam w naszym kinie , ale też uważam że do kina idę na doby film a nie zajadać się popcorem ,oczywiście po obejrzeniu filmu dobrze by było gdzieś usiąść i porozmawiać nawet z małym dzieckiem aby go nauczyć po co tu przychodzimy ,uwrażliić wnętrze młodego człowieka aby kiedyś też przyprowadzało swoje dzieci do kina
...uważam że do kina idę na doby film a nie zajadać się popcorem...
Zgadzam się choć czasami ten popcorn to jedyna atrakcja na filmie :)
Oki, powiedzmy, że popcorn jestem w stanie sobie darować. Ale do kina idę aby zobaczyć film na dużym ekranie a nie na czymś takim.
A ja lubię Sochaczewskie kino, mam 5 min drogi i nawet w tygodniu mogę tu zajrzeć, a na dodatek jest niedrogo i w cale nie czuję sie "mniej ważny" tylko dlatego ,że nie było kufa popkornu
Dziś po raz pierwszy odwiedziłam nasze kino. Sala OK, krzesła wygodne, ciepło - plus. Brak popcornu mi osobiście nie przeszkadza. Dźwięk do zaakceptowania, choć bez rewelacji. Obraz-dramat. Był to horror z "efektami". Film był dwa razy przerwany (minuta przerwy z czarnym ekranem i w ciszy, podczas gdy akcja postępowała; wynik - minuta wycięta z filmu). Ostrość - koszmar. Obraz się momentami rozmywał tak, że trudno było śledzić postaci. Ekran tak ciemny (zapewne operator chciał podkręcić klimat horroru), że najlepsze efekty był zwyczajnie niewidoczne. Twarze podczas szybkich akcji nie do rozpoznania. Pomijam wyżej wspomniane problemy operatora z dopasowaniem formatu filmu do ekranu, jeżdżące dosłownie po całym ekranie napisy i film nagle "zjeżdżający" z ekranu na sufit.....Zanim się film zaczął, dziwiłam się, że na projekcję przyszło tylko 8 osób. Po projekcji już mnie to nie dziwiło. A nie jestem wymagającym widzem. Byłam pierwszy i zapewne ostatni raz :/ A szkoda.
Nasze kino to jedna wielka porażka pod każdym względem!(po remoncie nic sie nie zmieniło) nie ma nawet dobrego repertuaru , wiec nadal zostało nam jeżdzić do stolicy albo do Płocka ;(
Jedną wielką porażką to są internauci, którzy piszą bzdury nie będąc w kinie. Mieszkam koło kina i widzę tłumy ludzi, którzy wychodzą z kina. Repertuar jest OK i w dobrym czasie. Jak chcesz, to jedź do Hollywood. Ciekawa jestem jakie filmy uważacie za dobre. Może zaczniemy wymieniać tytuły i ktoś z kina je przeczyta.
HEJ.
BYŁAM WCZORAJ I DA SIE WYTRZYMAĆ. MAM JEDNO PYTANIE CZY WIECIE MOŻE CZY W CHODAKOWSKIM KINIE GRALI "ŚNIADANIE DO ŁÓŻKA"?
POZDRAWIAM
Grali. Czy tylko o to chodzi żeby dało się wytrzymać ?
Grali. Czy tylko o to chodzi żeby dało się wytrzymać ?
pytanie brzmiało:
CZY WIECIE MOŻE CZY W CHODAKOWSKIM KINIE GRALI "ŚNIADANIE DO ŁÓŻKA"?
DZIĘKI ZA INFO :)
POZDRAWIAM
Uważam, że na niektóre filmy nie opłaca się jeździć do Warszawy czy do Płocka, dojazd + droższe bilety.
A tu za 16 zł, dla mnie jest ok. Ostatnio byłam na filmach: Weekend, Och Karol, Jak zostać królem i nie mam zastrzeżeń co do jakości.
Jak widać niektórym nie wiele potrzeba żeby być zadowolonym.
Oki, powiedzmy, że popcorn jestem w stanie sobie darować. Ale do kina idę aby zobaczyć film na dużym ekranie a nie na czymś takim.
iks, chyba byłeś(aś) na filmach w ostoi św. Dominika i opisujesz swoje przeżycia z tamtej sali. Ekran nie jest czymś takim, tylko prawdziwa perełką. A filmy są na czasie i w tempie niewiele odbiegającym od premier. Jak Ci nie pasuje nasze miasto i kino to sie wyprowadź do jakiejś osady w Puszczy Kampinowskiej z dala od cywilizacji. Ja jestem zadowolona z kina "Mazowsze" i widzę z okna, że wielu ludzi jest tego samego zdania. Tak trzymać!!!
Jak widać niektórym nie wiele potrzeba żeby być zadowolonym.
A niektórych ciężko zadowolić .. heh
Byłem w kinie w sobotę na filmie "Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł".
Za wiele to się tam nie zmieniło poza wymianą dźwięku i foteli, ale przynajmniej wygląda to jak należy i zupełnie inaczej się odbiera film.
Minusem jest jednak ta scena i ekran w oddali. Brak jakiegokolwiek sklepiku z wspomnianym popcornem i innymi pierdołami a przede wszystkim jakimiś napojami. Ciepła Pepsi czy Cola od Pani z kasy to nie jest delikatnie mówiąc dobry pomysł :)
Za jeszcze jeden minus uważam brak możliwości wykupienia konkretnego miejsca na sali. Kiedyś będzie grany film, na który przyjdzie pełna sala i co wtedy? Walka o miejsca jak w pociągu do WWA? :))))) Zwłaszcza jak się przyjdzie większą grupą na film. Tak to kto pierwszy ten lepsze miejsca wybiera już przy kasie i się martwic nie musi.
Poza tym jak najbardziej wszystko OK. Ciekawe jakby się oglądało film, w którym głównie chodzi o efekty specjalne itp. W "Czarnym Czwartku." zupełnie wielki ekran i super dźwięki nie były potrzebne.
Oki, powiedzmy, że popcorn jestem w stanie sobie darować. Ale do kina idę aby zobaczyć film na dużym ekranie a nie na czymś takim.
iks, chyba byłeś(aś) na filmach w ostoi św. Dominika i opisujesz swoje przeżycia z tamtej sali. Ekran nie jest czymś takim, tylko prawdziwa perełką. A filmy są na czasie i w tempie niewiele odbiegającym od premier. Jak Ci nie pasuje nasze miasto i kino to sie wyprowadź do jakiejś osady w Puszczy Kampinowskiej z dala od cywilizacji. Ja jestem zadowolona z kina "Mazowsze" i widzę z okna, że wielu ludzi jest tego samego zdania. Tak trzymać!!!
Ekran jest perełką, he he. Dobre. Zanim ja się wyprowadzę do tej osady to proponuję Ci udać się do prawdziwego kina np. do Warszawy żebyś wiedział/wiedziała co to jest kino a potem zabierała głos na ten temat.
Jak byś tyle lat pracował w kulturze co ja, to na pewno byś wiedział co to jest: ekran perełkowy, projektor analogowy, dźwięk DD5.1 i wiele innych rzeczy znajdujących się w kinie. W wiekszości kin znajdujacych się w Polsce i nie tylko byłem i stwierdzam, że Twoje wiadomości o kinie są mniej niż "0". Nie ośmieszaj się pisując takie bzdury, a jak masz wątpliwości to spotkajmy się w kinie ww Chodakowie i tam Ciebie przeegzaminuję. Pozdrawiam Wielkiego Znawcę!!
chodaczek co z tego że ekran być może jest zajebiaszczo-super-ekstra-absolutne fantastico-szczyt technologii itp. jak umieszczony jest głęboko w sali za niezłym kawałkiem sceny i te wszystkie świetności jego tracą jakikolwiek sens bo sa po prostu niezauważalne?
Też w tamtym tygodniu też po raz pierwszy wybrałam sie do kina i tak jak większość moich przedmówców jestem rozczarowana. Po takim długim remoncie spodziewałam się niewiadomo czego. Mnie najbardziej przeszkadzało to że obraz odbija się na scenie, stasznie mnie to rozpraszało. Druga rzecz małe odstępy między siedzeniami i niestety moje nogi się nie zmieściły :-/ więc ledwie co wysiedziałam w kinie te 2 godziny. Więcej nie marudzę, dobrze że wkońcu jest to kino.
Jak byś tyle lat pracował w kulturze co ja, to na pewno byś wiedział co to jest: ekran perełkowy, projektor analogowy, dźwięk DD5.1 i wiele innych rzeczy znajdujących się w kinie. W wiekszości kin znajdujacych się w Polsce i nie tylko byłem i stwierdzam, że Twoje wiadomości o kinie są mniej niż "0". Nie ośmieszaj się pisując takie bzdury, a jak masz wątpliwości to spotkajmy się w kinie ww Chodakowie i tam Ciebie przeegzaminuję. Pozdrawiam Wielkiego Znawcę!!
To może tu jest pies pogrzebany, że jest to projektor analogowy a nie cyfrowy. Czy projektor był wymieniany teraz do tego kina czy jest to ten stary ? Ekran może być nawet "diamentowy" kluczem jest oczywiście projektor i fakt jest taki że obraz wygląda jak na projektorkach dla dzieci który miałem w latach 80-tych. Nie wspominając o wielkości obrazu. Co do DD 5.1 to zapraszam do mnie do domu i wtedy usłyszysz co to znaczy 5.1 i to na sprzęcie może nie najtańszym ale też znowu nie najdroższym. Ja nie twierdzę, że nie ma w naszym kinie DD 5.1. Tyle tylko, że jakość pozostawia naprawdę wiele do życzenia. Zamontowano więc sprzęt z bardzo niskiej półki a niestety jakość dla mnie ma bardzo duże znaczenie w kinie. Może nie dla wszystkich jest to ważne ale to już inna kwestia, mi to nie wystarcza więc muszę dalej jeździć do W-wy.
A co myślicie o tym wspaniałym widoku?
Albo mi się wydaje ,albo ktoś ma w d...pie resztki estetyki jaka pozostała w tym zakątku Sochaczewa , i chce do reszty oszpecić wszystko co ma ,,jakiś wygląd""
Gratyluje efektów :)
Albo mi się wydaje , albo ktoś ma w d.....e resztki estetyki jakie pozostały w tej części Sochaczewa.
W środku niby poprawili a z zewnątrz ?? - oszpecili .
TANDETA!!! Żal patrzeć.
Myślałem , że poprzedni wpis nie wszedł
Tak to jest, jak budynek nie jest od podstaw budowany tylko adaptowany po to by sala miała klimatyzacje.
Gdyby po remoncie okazało się, że sala nie została sklimatyzowana to dopiero na tym forum podniósł by się KRZYK, że jak to tak w XXI wieku sala kinowo-teatralna po remoncie nie została wyposażona w klimatyzacje.
Jeszcze się takinie urodził na tym świecie, co by WSZYSTKIM dogodził !!!
Cóż tu można powiedzieć. Ten szumnie zapowiadany remont i czas ile to trwało i to co z tego wyszło to totalna porażka.
A Pan iks jak zwykle musi mieć swoje ostatnie zdanie - jak prezes Kaczyński.
No dobra zrobili klime , ale ja nie wymagam wiele , tylko tego by to jakoś wyglądało , miało ręce i nogi i było dokończone a nie jakieś zabarykadowane napisy na dachu . Może autor tego patentu widzi tylko czubki swoich butów.
A ja chciałam zapytać o szanse, by porejekcje odbywały się zaraz po kraojowej premierze. W ostani weekend chciałam zabrać syna do kina na coś dla dzieci. No... MIŚ YOGI od 1 kwietnia! W ubiegły weekend zaś dla dzieci nie było nic. BTW - dziecko na MISIU YOGI w 3 D było w Warszawie bez mała 2 tygodnie temu.
Myślę, że opóźnienia w naszym kinie spowodowane są ograniczoną ilością kopii filmu. Film ma około 100 kopii, a dystrybutorzy w pierwszej kolejności udostępniają kopie filmu multipleksom, gdzie z kolei tych jest w Polsce ponad 200.
RANY!!!!! PRZYNAJMIEJ WYDECH MOGLIBY SKIEROWAĆ W DRUGĄ STRONE TAK ŻEBY TA DZIURA NIE STRASZYŁA:(
Jak do tej pory jeszcze nie miałam okazji wybrac się do naszego kina po remoncie.... W końcu idę jutro. Tak czytam komentarze i zaczynam się martwić. Coś się poprawiło od ostatnich wpisów na forum?
Dla mnie zaletą tego kina jest to że nie można wyświetlać tutaj filmów 3D.
Bo teraz prawie każdy film w Warszawie jest w 3D - w 90% jest to 3D wymęczone i niepotrzebne, kadry ciemniejsze i mniej żywe kolory niż w klasycznym formacie ale za to bilety znacznie droższe.
Hmm... Wydawało mi się, że Piraci 4 są na plakacie jako film 3D.... Może mi się tylko wydawało, ale w innych kinach on jest w 3D, więc u nas chyba też musi być... ;)