W ubiegłym roku postanowiliśmy walczyć z plagą kotów na osiedlach. A właściwie powodem akcji sterylizacyjnej były znajdowane na osiedlach martwe lub chore kociaki.Kot wolno żyjący jest elementem ekosystemu, ale w nadmiarze staje się uciążliwy. Dlatego dzięki pomocy Pań zajmujących się karmieniem kotów, część kotek i kotów udało nam się pozbawić możliwości rozmnażania.Jak myślicie, czy na naszych osiedlach jest "koci" problem? Czy jest ich za dużo?Chcieli byśmy poznać miejsca gdzie są karmione koty wolno żyjące. Może nawet dotrzeć do osób zajmujących się pomaganiem zwierzakom. Niektórym "karmicielkom" pomagamy dostarczając karmę, ale czy miasto nie powinno również pomagać? Kot to najskuteczniejszy tępiciel szkodników, chyba zasługuje na szacunek? Ciekawi nas Wasza opinia.
Ludzie często zapominają o tym, że koty osiedlowe są potrzebne ? dzięki nim na osiedlach nie gnieżdżą się szczury (na osiedla, z których pozbyto się kotów, szczury wracają bardzo szybko i mnożą się w piwnicach), raczej unikają ludzi, nie są agresywne, w przeciwieństwie do psów nie zanieczyszczają trawników, a w przeciwieństwie do gryzoni nie są roznosicielami groźnych chorób. Nie jest bowiem prawdą, że koty są głównymi roznosicielami toksoplazmozy ? większość zakażeń spowodowana jest kontaktem ludzi z surowym mięsem oraz brudnymi warzywami. ? To są mity, które tym zwierzętom szkodzą. Nie zaatakuje, na wściekliznę nie choruje ? . Warto więc o koty zadbać.
A jak uwielbiam koty i dokarmiam osiedlowe, chociaż niektóre sąsiadki patrzą na mnie jakbym jadowite węże hodowała. Pojawiają się wychudzone, wystraszone - podkarmię, podleczę i idą w świat..., a przychodzą nowe.
Jak widać Sochaczew nie ma problemu z kotami, nie ma też problemu z bezpańskimi psami. Ciekawe dlaczego mój kalendarz jest pełny próźb o pomoc w wyrzywieniu bezpańskich zwierząt, o pomoc z zaopiekowaniu sie nimi itd itd. No cóż chyba to jest tak, że "czego sercu nie żal to oczy nie widzą" - czy jakoś tak.
Kolejny kot, a własciwie kotka, która "nie jest problemem". Ktoś wyrzucił starszą kotkę gdy zorientował się, że zaczyna miec problemy zdrowotne. Wrzucił ja do piwnicy bloku, w którym kiedyś mieszkałam. Kotka jest w bardzo kiepskim stanie ale spróbujemy jej pomóc. Może komuś zginęła, albo ktoś ja rozpoznaje - proszę o kontakt :tel 502 156 186 lub fundacjanero@gmail.com
Ta suczka potrzebuje w trybie natychmiastowym dom zastępczy albo nowy dom. Suka była maltretowana przez swojego własciciela. Dziś została odebrana po trzech dniach bicia. Sunia wymagała interwencji lekarza. Proszę pomózcie.
W ubiegłym roku postanowiliśmy walczyć z plagą kotów na osiedlach. A właściwie powodem akcji sterylizacyjnej były znajdowane na osiedlach martwe lub chore kociaki.Kot wolno żyjący jest elementem ekosystemu, ale w nadmiarze staje się uciążliwy. Dlatego dzięki pomocy Pań zajmujących się karmieniem kotów, część kotek i kotów udało nam się pozbawić możliwości rozmnażania.Jak myślicie, czy na naszych osiedlach jest "koci" problem? Czy jest ich za dużo?Chcieli byśmy poznać miejsca gdzie są karmione koty wolno żyjące. Może nawet dotrzeć do osób zajmujących się pomaganiem zwierzakom. Niektórym "karmicielkom" pomagamy dostarczając karmę, ale czy miasto nie powinno również pomagać? Kot to najskuteczniejszy tępiciel szkodników, chyba zasługuje na szacunek? Ciekawi nas Wasza opinia.
Ludzie często zapominają o tym, że koty osiedlowe są potrzebne ? dzięki nim na osiedlach nie gnieżdżą się szczury (na osiedla, z których pozbyto się kotów, szczury wracają bardzo szybko i mnożą się w piwnicach), raczej unikają ludzi, nie są agresywne, w przeciwieństwie do psów nie zanieczyszczają trawników, a w przeciwieństwie do gryzoni nie są roznosicielami groźnych chorób. Nie jest bowiem prawdą, że koty są głównymi roznosicielami toksoplazmozy ? większość zakażeń spowodowana jest kontaktem ludzi z surowym mięsem oraz brudnymi warzywami. ? To są mity, które tym zwierzętom szkodzą. Nie zaatakuje, na wściekliznę nie choruje ? . Warto więc o koty zadbać.
A jak uwielbiam koty i dokarmiam osiedlowe, chociaż niektóre sąsiadki patrzą na mnie jakbym jadowite węże hodowała. Pojawiają się wychudzone, wystraszone - podkarmię, podleczę i idą w świat..., a przychodzą nowe.
Psi i koci problem to może dopiero nastąpić chyba że to o czym słyszałem przybierze inna formę .
Hm, coś więcej?
Jak widać Sochaczew nie ma problemu z kotami, nie ma też problemu z bezpańskimi psami. Ciekawe dlaczego mój kalendarz jest pełny próźb o pomoc w wyrzywieniu bezpańskich zwierząt, o pomoc z zaopiekowaniu sie nimi itd itd. No cóż chyba to jest tak, że "czego sercu nie żal to oczy nie widzą" - czy jakoś tak.
Kolejny kot, a własciwie kotka, która "nie jest problemem". Ktoś wyrzucił starszą kotkę gdy zorientował się, że zaczyna miec problemy zdrowotne. Wrzucił ja do piwnicy bloku, w którym kiedyś mieszkałam. Kotka jest w bardzo kiepskim stanie ale spróbujemy jej pomóc. Może komuś zginęła, albo ktoś ja rozpoznaje - proszę o kontakt :tel 502 156 186 lub fundacjanero@gmail.com
Sochaczew ma problem ze zwierzętami ,a zwierzęta z Sochaczewem.
Ta suczka potrzebuje w trybie natychmiastowym dom zastępczy albo nowy dom. Suka była maltretowana przez swojego własciciela. Dziś została odebrana po trzech dniach bicia. Sunia wymagała interwencji lekarza. Proszę pomózcie.
sunia znalazła nowy bezpieczny dom.
sunia znalazła nowy bezpieczny dom.