kolęda to zwyczajny stan rzeczy kościoła. temu nikt nie powinien się dziwić skoro według badań kościoła jesteśmy w większości katolikami ( na ogół praktykującymi, ale różnie to bywa ). koperta to taki dobrowolny datek za służenie kapłana. dużo ludzi żyje poniżej minimum i jestem zdania że nie danie koperty jak się nie ma z czego to żaden wstyd. oczywiście są też tacy co mają a skąpią. trudno ludzie tacy są - różni i akceptujemy to lub nie . każdy z nas jest inny najważniejsze jest tylko przyjęcie kapłana (czyli samego Jezusa) do swego domostwa.
dziwię się ,że jeszcze nikt nie kpił z Twojej fajnej , normalnej wypowiedzi - bo kiedy ja wczesniej rzuciłam ten temat to większość czytających naśmiała się - nie wiem czy ze mnie czy z tradycji właśnie tych katolickich , głęboko w nas zakorzenionych ....widać łatwiej ludziom pisać ,że kolejny właściciel zgubił psa i że wybory już za nami ....... dobrze ,że zabrałeś { aś } głos !
Myślę, że nikt nie pisał tutaj, bo koguts się po prostu pierdyknął i miast odpisać w Twoim temacie napisał nowy więc bez sensu było dyskutować na dwu frontach o tym samym. medika_a naprawdę nie widzisz różnicy w tematach typu -zaginął mi pies- a -był u mnie ksiądz po kolędzie i prawie zapomniał wziąć koperty- ??? Nie widzisz różnicy w ważności tych tematów?
Różnicę widać gołym okiem tu pies, tam ksiądz i co z tego wynika???
Pewnie pies weźmie kiełbasę a ksiądz kopertę..:)
Wydaje mi się iż medika-a chciała nam przekazać, że ksiądz z Boryszewa jast zupełnie normalny i ma ludzkie odruchy, mimo pewnych zwykłych wad jak każdy.
Pies weźmie kiełbasę jak się znajdzie, ksiądz i tak i tak się znajdzie :) O i tu karol997 deko mnie np. naprowadzasz na trop tematu założonego przez medikę_a :) To ma zapewne związek z tym co napisał za chwilę robroy, ale ja sprawy nie znam.
Skoro już temat w dziale parafie i mowa o boryszewie to nie wiem czy to od proboszcza zależy, ale jeśli tak to wg mnie nie jest zupełnie normalny skoro pozwala na to by do kancelarii przyszedł z ulicy ktokolwiek, podał jakiekolwiek nazwisko i otrzymał tej osoby dokumenty np. akt chrztu itp.
Czytałem w poprzednim wątku o dawnym i obecym proboszczu boryszewa, gdzie mieszka i dlaczego??? Ale o aktach chrztu chyba przeoczyłem??? Zupełnie zagubiłem się w sensie tego tematu...:)
mi jest mój potrzebny a żeby go odebrać muszę się stawić osobiście, ale że ja pracuje w WWA i wyjeżdżam o 7:30 a wracam ok. 18:00 to nie ma szans bym go odebrał z kancelarii tejże parafii Bo ona do 15:00 i tylko w powszednie dni. Zapytałem jednak czy nie mogą mi wysłać. Nie mogą listem poleconym ze względu na prawo, ale kurierem już tak. Poza tym mogę przysłać znajomego który to odbierze. Nie potrzebuje on upoważnienia, wystarczy, że powoła się na mnie. Ułatwia mi to sprawę, ale chyba tak być nie powinno, bo każdy może przyjść powiedzieć, że chce to i to co dotyczy np. mnie czy Ciebie i dostanie. nie wiem po co i kto miałby to robić, ale niektórzy mają pomysły a to jednak są jakieś dokumenty i dane :)
hey,chłopaki i dziewczyny,koguts załozył nowy wątek tego samego tematu i pierdnął"najważniejsze jest tylko przyjęcie kapłana(czyli SAMEGO JEZUSA)...a medika_a mu przyklaskuje,początkowo dyskusja dotyczyła proboszcza z Boryszewa,wg mediki_a spokojny zrównoważony,anioł!przytoczyłem parę faktów i dzisiaj z plotek(?) dowiedziałem się że wikariusze mieszkają w wynajętych mieszkaniach,proboszcz też,plebania jest zdewastowana(i to nie przez jakieś podmycia i osiadanie fundamentów, firma wynajęta robiła podobno),faktów nie sprawdziłem ale być może jutro pójdę i przespaceruję się z tyłu kościoła( w tym starym malutkim mój syn miał chrzest),i jeszcze jedno-niesprawdzone-czy na wejściu do bloków niektórych-ewentualnie na drzwiach mieszkań nie wiszą kartki że " PROBOSZCZA PO KOLENDZIE NIE PRZYJMUJEMY"?
kolęda to zwyczajny stan rzeczy kościoła. temu nikt nie powinien się dziwić skoro według badań kościoła jesteśmy w większości katolikami ( na ogół praktykującymi, ale różnie to bywa ). koperta to taki dobrowolny datek za służenie kapłana. dużo ludzi żyje poniżej minimum i jestem zdania że nie danie koperty jak się nie ma z czego to żaden wstyd. oczywiście są też tacy co mają a skąpią. trudno ludzie tacy są - różni i akceptujemy to lub nie . każdy z nas jest inny najważniejsze jest tylko przyjęcie kapłana (czyli samego Jezusa) do swego domostwa.
dziwię się ,że jeszcze nikt nie kpił z Twojej fajnej , normalnej wypowiedzi - bo kiedy ja wczesniej rzuciłam ten temat to większość czytających naśmiała się - nie wiem czy ze mnie czy z tradycji właśnie tych katolickich , głęboko w nas zakorzenionych ....widać łatwiej ludziom pisać ,że kolejny właściciel zgubił psa i że wybory już za nami ....... dobrze ,że zabrałeś { aś } głos !
Myślę, że nikt nie pisał tutaj, bo koguts się po prostu pierdyknął i miast odpisać w Twoim temacie napisał nowy więc bez sensu było dyskutować na dwu frontach o tym samym.
medika_a naprawdę nie widzisz różnicy w tematach typu -zaginął mi pies- a -był u mnie ksiądz po kolędzie i prawie zapomniał wziąć koperty- ???
Nie widzisz różnicy w ważności tych tematów?
Różnicę widać gołym okiem tu pies, tam ksiądz i co z tego wynika???
Pewnie pies weźmie kiełbasę a ksiądz kopertę..:)
Wydaje mi się iż medika-a chciała nam przekazać, że ksiądz z Boryszewa jast zupełnie normalny i ma ludzkie odruchy, mimo pewnych zwykłych wad jak każdy.
Pozdrawiam Karol
Pies weźmie kiełbasę jak się znajdzie, ksiądz i tak i tak się znajdzie :)
O i tu karol997 deko mnie np. naprowadzasz na trop tematu założonego przez medikę_a :)
To ma zapewne związek z tym co napisał za chwilę robroy, ale ja sprawy nie znam.
Skoro już temat w dziale parafie i mowa o boryszewie to nie wiem czy to od proboszcza zależy, ale jeśli tak to wg mnie nie jest zupełnie normalny skoro pozwala na to by do kancelarii przyszedł z ulicy ktokolwiek, podał jakiekolwiek nazwisko i otrzymał tej osoby dokumenty np. akt chrztu itp.
A to już chyba nowy wątek tematyczny...:)
Po co komuÅ› z ulicy czyjÅ› akt chrztu???
Czytałem w poprzednim wątku o dawnym i obecym proboszczu boryszewa, gdzie mieszka i dlaczego??? Ale o aktach chrztu chyba przeoczyłem??? Zupełnie zagubiłem się w sensie tego tematu...:)
Pozdrawiam Karol
mi jest mój potrzebny a żeby go odebrać muszę się stawić osobiście, ale że ja pracuje w WWA i wyjeżdżam o 7:30 a wracam ok. 18:00 to nie ma szans bym go odebrał z kancelarii tejże parafii Bo ona do 15:00 i tylko w powszednie dni. Zapytałem jednak czy nie mogą mi wysłać. Nie mogą listem poleconym ze względu na prawo, ale kurierem już tak. Poza tym mogę przysłać znajomego który to odbierze. Nie potrzebuje on upoważnienia, wystarczy, że powoła się na mnie.
Ułatwia mi to sprawę, ale chyba tak być nie powinno, bo każdy może przyjść powiedzieć, że chce to i to co dotyczy np. mnie czy Ciebie i dostanie. nie wiem po co i kto miałby to robić, ale niektórzy mają pomysły a to jednak są jakieś dokumenty i dane :)
Jest trochę racji w tym co piszesz, jednak kto wie gdzie ktoś był chrzczony?
To jest trochę jak ze ślubem czy pogrzebem. Mieszkam w Socho a ślub biorę w W-wie, pochowają mnie gdzieś w Polsce.
Sądzę, że proboszcz chciał Ci poprostu pomóc w tej konkretnej sprawie.
Ja zaś mam jeszcze inne propozycje przejdź się w niedzielę i umów się z księdzem, że za tydzień w niedzielę odbierzesz osobiście.
Miałeś prostą sprawę i sam się zagmatwałeś a z trudniejszymi sprawami dajesz sobie dobrze radę...och...motyla noga...:)
Pozdrawiam Karol
hey,chłopaki i dziewczyny,koguts załozył nowy wątek tego samego tematu i pierdnął"najważniejsze jest tylko przyjęcie kapłana(czyli SAMEGO JEZUSA)...a medika_a mu przyklaskuje,początkowo dyskusja dotyczyła proboszcza z Boryszewa,wg mediki_a spokojny zrównoważony,anioł!przytoczyłem parę faktów i dzisiaj z plotek(?) dowiedziałem się że wikariusze mieszkają w wynajętych mieszkaniach,proboszcz też,plebania jest zdewastowana(i to nie przez jakieś podmycia i osiadanie fundamentów, firma wynajęta robiła podobno),faktów nie sprawdziłem ale być może jutro pójdę i przespaceruję się z tyłu kościoła( w tym starym malutkim mój syn miał chrzest),i jeszcze jedno-niesprawdzone-czy na wejściu do bloków niektórych-ewentualnie na drzwiach mieszkań nie wiszą kartki że " PROBOSZCZA PO KOLENDZIE NIE PRZYJMUJEMY"?
ja nie przyjmuje. nie wierze, nie chodze do kosciola i nie mam zamiaru przyjmowac w domu osob, ktorych nie znam i nie darze sympatia.
Toś się koleś obudził...:) już nie przyjdzie w tym roku...:)
Karol