Od kilku dni suczka błąka się po osiedlu w Chodakowie. Jeśli ktoś rozpoznaje psiaka bardzo proszę o informację. Może się komuś zgubiła? A może ktoś chce się nią zaopiekować?
Bo szkoła nie edukuje. Nie słyszałam, żeby w maszym mieście zaproszono do szkoły ludzi, którzy pomagają bezdomnym zwierzętom. A domu, to zależy od rodziców. I tak idzie ku lepszemu. Pamietam jak przed laty opowiadali mi sąsiedziz Ul. Topolowej, jak jedna z ich sąsiadek włozyła kotka do worka i tłukła na ich oczach w ten worek az kotka zatłukła. Myślę, że teraz byłoby to niemożliwe.
Ta wiadomość bardzo mnie ucieszyła - jedna bida mniej na ulicy. Niestety,telefon nie milknie - kolejne psiaki i kociaki czekają na pomoc. Ludzie, rozglądajcie się i nie zostawiajcie ich na deszczy, w błocie i łodzie. Tak niewiele potrzebują a tak dużo potrafią oddać.Metasekwoja - dziękuję.
I taka jeszcze informacja - nie prawda że szkoły nie edukują w kierunku postępowania ze zwierzakami. Każdego roku jesteśny ( Fundacja Nero) zapraszani do szkół i przedszkoli. Są tam organizowane spotkania ze zwierzakiem, rozmawiamy o tym że czują, że trzeba się nimi opiekować itd itp. Szkoły i przedszkola organizują zbiórki karmy, kocyków .... dla naszych zwierzaków i zwierzaków schronisk.
I jeszcze jedna informacja w temacie - wszystko wskazuje na to, że wygramy konkurs Tesco. Będzie można wysterylizować ok 30 kotek. O sposobie zgłaszania zwierzaków będziemy informować.
Ja wczoraj z tego co miałam zbudowałam domek dla kotów na działce. Ociepliłam go styropianem i mam nadzieję, że zimę jakiś przetrwa. Niestety są i tacy działkowicze, że zabiją każdą szczelinę w swoich domkach i altankach, żeby nie wcisnął się żaden kociak.
Sunia w nocy wróciłą. Skomlała, przmoczona az jeden z mieszkańców sie zlitował i wpuścił do swego mieszkania. Ponieważ nie sam ma juz pieska nie może jej przygarnąć. Nie wiadomo czy piesek znalazł jakąs dziurę w ogrodzeniu i uciekł czy został porzucony.
Od kilku dni suczka błąka się po osiedlu w Chodakowie. Jeśli ktoś rozpoznaje psiaka bardzo proszę o informację. Może się komuś zgubiła? A może ktoś chce się nią zaopiekować?
Widziałam te sunię. Jest młoda, siega do pół łydki i bardzo przyjazna.
dziś rano na Topolowej jakaś łachudra wyrzucił (-ła) około sześcio-miesięcznego kociaka.
Czarny, białe skarpety. Kot wychowywał się z ludźmi, ponieważ zaczepiał kazdego, kto przechodził, łasił się i szedł koło nogi jak psiak.
Porzucony za pewne dziś rano, ok 7, bo zwarzywszy na pogodę, kot nawet nie zdążył się jeszcze umorusać.
Co zrobić z takim pop**ierdoleńcem; obcinać palce za każde porzucenie ?
Dodano bo przecież edycja nie działa na tym zas**ranym portalu
Porzucony zapewne dziś rano, ok 7, bo zważywszy na pogodę, kot nawet nie zdążył się jeszcze umorusać.
Żałują parę groszy na sterylizację i mnożą te zwierzęta, a potem podrzucają na orgódki działkowe, lub gdzie kolwiek.
muszą wiedzieć że coś takiego istnieje.
Njagorzej że świadomością młodych, wychowanych po wsiach, nadal pokutuje przekoanie że kot to sobie da rade , zawsze.
A qwa szkoły niby pokończyli, a słoma i wychowanie pozostaje bez zmian.
Bo szkoła nie edukuje. Nie słyszałam, żeby w maszym mieście zaproszono do szkoły ludzi, którzy pomagają bezdomnym zwierzętom. A domu, to zależy od rodziców. I tak idzie ku lepszemu. Pamietam jak przed laty opowiadali mi sąsiedziz Ul. Topolowej, jak jedna z ich sąsiadek włozyła kotka do worka i tłukła na ich oczach w ten worek az kotka zatłukła. Myślę, że teraz byłoby to niemożliwe.
Szczęśliwie sunia znalazła dom z dużym ogrodem.
Ta wiadomość bardzo mnie ucieszyła - jedna bida mniej na ulicy. Niestety,telefon nie milknie - kolejne psiaki i kociaki czekają na pomoc. Ludzie, rozglądajcie się i nie zostawiajcie ich na deszczy, w błocie i łodzie. Tak niewiele potrzebują a tak dużo potrafią oddać.Metasekwoja - dziękuję.
I taka jeszcze informacja - nie prawda że szkoły nie edukują w kierunku postępowania ze zwierzakami. Każdego roku jesteśny ( Fundacja Nero) zapraszani do szkół i przedszkoli. Są tam organizowane spotkania ze zwierzakiem, rozmawiamy o tym że czują, że trzeba się nimi opiekować itd itp. Szkoły i przedszkola organizują zbiórki karmy, kocyków .... dla naszych zwierzaków i zwierzaków schronisk.
I jeszcze jedna informacja w temacie - wszystko wskazuje na to, że wygramy konkurs Tesco. Będzie można wysterylizować ok 30 kotek. O sposobie zgłaszania zwierzaków będziemy informować.
Ja też dziękuję NERO za współpracę.
Niestety nie wszystkie szkoły edukują.
Ja wczoraj z tego co miałam zbudowałam domek dla kotów na działce. Ociepliłam go styropianem i mam nadzieję, że zimę jakiś przetrwa. Niestety są i tacy działkowicze, że zabiją każdą szczelinę w swoich domkach i altankach, żeby nie wcisnął się żaden kociak.
Sunia w nocy wróciłą. Skomlała, przmoczona az jeden z mieszkańców sie zlitował i wpuścił do swego mieszkania. Ponieważ nie sam ma juz pieska nie może jej przygarnąć. Nie wiadomo czy piesek znalazł jakąs dziurę w ogrodzeniu i uciekł czy został porzucony.
Czyli nadal szukamy domu?
Niestety. Nadal szukamy. Skoro nie przyszli zapytać czy sunia wróciła to im chyba na niej noe zależy.
Sunia już w solidnych rękach.
W ogłoszeniach na portalu jest ogłoszenie o poszukiwaniu tego kotk nr kontaktowy 514748579
Chodzi o kotka znalezionego na l. Topolowej.
Linu wejdź w ogłoszenia tam jest fotka tego kotka .