Reklama
  • karol9972011-11-15 17:41:33

    Jak w temacie...Komu i do czego służy PUP (Powiatowy Urząd Pracy, tylko proszę nie tłumaczyć nazwy tego tworu)??? Kto i dlaczego pracuje w tej placówce podległej Powiatowi??? Czy ktoś czytał ogłoszenie o naborze do pracy w PUP lub wolnym wakacie???? Dlaczego pracują tam osoby niekompetentne????

    Karol

  • witek33 2011-11-15 19:44:26

    PUP teoretycznie służy osobom poszukującym pracy, 2-3 lata temu byłem przez kilka miesięcy bez pracy i się zarejestrowałem. Ich zadanie ogranicza się głównie do bycia niemiłym, bo chyba nikomu pracy jeszcze nie znaleźli. Ofert nie ma, pieniędzy na staże nie ma. Są tylko pieniądze na utrzymanie tego całego towarzystwa.

  • robroy 2011-11-15 20:24:12

    bo w PUP powinny być zatrudniane osoby z minimum 3-letnim bezrobociem,znające ból poszukiwania,upokorzenia i beznadziei,kiedyś ze znajomą wszedłem do tego "Urzędu"-ładnych kilka  lat temu-wyszedł za przeproszeniem GÓWNIARZ!! SZCZYL, SMRÓD!! Z WUJKIEM W URZĘDZIE(wiem)ze 21 lat i i na kobietę ok 50 drze morde-pani miała być wczoraj!! nie wiem czy te praktyki sprawdzania obecności są stosowane do dzisiaj,ale każdy kto chce pracować w PUP musiałby mieć w życiorysie co najmniej 3 LATA bezowocnego starania się o pracę,odpowiadania na pytania 20-latek zatrudnionych w urzędzie,pracujących tam dzięki powiązaniom po mieczu lub po kądzieli,miałem wątpliwą przyjemność być niedawno w tym przybytku(koleżanka zdawała jakieś papiery) i widziałem jak te nieopierzone przez życie BŹDŹIĄGWY wychodziły na korytarz i z nieomal obrzydzeniem patrzyły na siędzących petentów,one pracują!!!!

  • karol997 2011-11-15 22:02:04

    No i słuszna uwaga Ptaszku! Te BŹDŹIĄGWY jak je nazwałeś paradujące po korytarzach mają głęboko w d...ie ludzkie odruchy, kulturę osobistą i odpowiednie podejście do BEZROBOTNEGO!!! Przeprowadzane "rzekome kursy. szkolenia" mają przygotowoć, przeszkolić ludzi do samodzielnego poszukiwania pracy, czy to nie jest paradoks???? Świstki które są wystawiane po takim kursie nie są nawet przez ową istytucję stemplowane jest to zwykły wydruk, który każdy może sobie sam wydrukować z neta!!!! Więc na co komu taki kurs???? Gdzie może go przedstawić chyba tylko w WC przy głębszym zastanowieniu!!!! Zmarnowany czas, pieniądze i nadzieja dla BEZROBOTNEGO!!! Czy ktoś to kontroluje, czy można coś z tym zrobić??? Wreszcie czy można oczekiwać więcej szacunku, kultury i merytorycznego a jednocześnie delikatnego podejścia do tych biednych LUDZI!!!! Mam nadzieję, że władze Powiatowe zainteresują się problemem i wyciągną odpowiednie wnioski i restrykcje KLANU URZĘDNICZEGO!!!! Za co z góry BARDZO DZIĘKUJĘ.

    Tak na marginesie zastanawia mnie po co ta INSTYTUCJA ISTNIEJE jeśli nie jest to INSTYTUCJA ZAŁATWIAJĄCA PRACĘ, a tylko pośrednicząca w tym I TO NIEUDOLNIE!!! Ptaszku te sprawdzanie obecności szumnie zwane GOTOWOŚCIĄ DO PODJĘCIA PRACY jest NADAL STOSOWANE!!!! ŻENADA!!!

    Karol

  • Reklama
  • eff 2011-11-16 09:39:43

    Ja miałam duże szczęście, że jak się starałam o staż to pieniądze jeszcze były. Niestety jak wstawiałam się w Urzędzie żeby wszystko dopiąć na ostatni guzik czułam się jak wróg publiczny nr 1. Te panie prawie zawsze są czymś zblazowane, oburzone i od niechcenia udzielają informacji. Najgorsza z tych małolat była dziewczyna siedząca w sekretariacie na górze po prawej stronie, ta to już w ogóle czuła się jakby była tam dyrektorką.

    Co do tych obecności to trzeba było ich pilnować jak oka w głowie. Mi się raz zapomniało przyjść, ale była tam jedna taka spoko babka i zadzwoniła do mnie czy może coś się nie stało i czemu nie przyszłam - sama byłam zdziwiona, że było jakieś zainteresowanie moja osobą!

     

  • karol997 2011-11-16 14:06:58

    Duże Eff, to Ogromne szczęście!!!! Zwykle nie stawienie się w dniu wyznaczonym kończy się wykreśleniem i pozbawieniem "praw" bezrobotnego czyli podstawowego ubezpieczenia zdrowotnego!!!!

    Może wreszcie ktoś wpadnie na pomysł aby takie ubezpieczenie było można wykupić z pakietem dodatkowych ubezpieczeń na zycie, wtedy ta "Instytucja" PUP przestała by istnieć. Ogłoszenia o pracę są wszędzie i bardziej aktualne niż w PUP-ie!!!

    Karol

  • kasia1986 2011-11-16 17:36:14

    kiedys zarejestrowałam sie w tym urzedzie jako bezrobotna. po prawie roku dostałam wezwanie na rozmowe o staż. byłam wtedy w 7 miesiącu ciąży a był to środek zimy. musiałabym dojeżdżać codziennie do sochaczewa około 20 km a z sochaczewa do warszawy. w domu miałam 2 letnie dziecko którego nie miałam z kim zostawic. więc odmówiłam udziału w szkoleniu podajac takie powody jak wyżej. a wredne i beszczelne babsko zapytało po co zachodziłam w ciąże skoro jestem zarejestrowana w pupie. wykreślili mnie z listy bezrobotnych. wychodząc powiedziałam ze w dupie mam ich ubezpieczenie i trzasnęłam drzwiami. mam ubezpieczenie u męża w pracy. od tamtej sprawy minęły 4 lata i powiedziałam ze moja noga tam nie postanie. te pi... siedzą tam nic nie robią a pieniądze dostają. zamiast pomóc utrudniają życie. ta pani co o niej pisałam to pani która robiła jakieś testy psychologiczne.

  • dzasti222 2011-11-17 10:17:37

    Żeby chociaż były miłe to nie, siedzą tam jak na skazaniu jak im tak źle to ja chętnie pójdę na ich miejsce :D Ja też już jestem ubezpieczona u męża i mam gdzieś te ich "odhaczanie" co jakiś czas. A żeby mi dali pracę to pewnie do usranej śmierci bym się nie doczekała!

  • Reklama
  • karol997 2011-11-18 21:38:38

    Szkoda, że większość ludzi jest zdanych na taki "instytucyjny twór", który nie potrafi spełniać nawet roli pośrednika w poszukiwaniu pracy. Wierze, że moje i inych forumowiczów uwagi zmienią choć stosunek w relacjach pracownik PUP-BEZROBOTNY!!!!

    Karol

  • reptilian 2011-12-18 17:45:11

    Byłam na szkoleniu takim dla przyszłych stażystów, nawet pani prowadząca zażartowała pytając w jakim celu rejestrujemy się w urzędzie poza ubezpieczeniem. 
    Może stażu się kiedyś doczekam, póki co liczę na agencje pracy.

  • redakcja 2011-12-19 15:30:57

    Jest takie stare Polskie przysłowie"jak umiesz liczyć to licz na siebie"
    PUP wykonuje jakieś programy Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej,  np. o przeciwdziałaniu wykluczeniu społecznemu i kieruje osoby długotrwale bezrobotne do psychologa aby ten zmotywował ich do poszukiwania i podjęcia pracy .
     Widziałem też tam na tablicy sporo różnych ofert. No niestety czasami bywa jednak tak iż w  naszym zawodzie w  w tym kraju  pracy niema zgodnie z wykształceniem. Nie mniej należy zauważyć iż PUP realizuje też programy pomagające się przekwalifikować. Zawsze  znajdzie się równiez taka grupa ludzi dla których każdy pretekst jest dobry aby nie podjąć pracy, a to : za rano , a to za zimno, a to za mokro lub za niska płaca bo nie zaproponowali na dzień dobry stanowiska Dyrektora,Prezesa,ministra. itp

  • ManfredBee 2011-12-19 16:31:09

    Ponieważ Olaf starał się (chyba) pokazać PUP w nieco korzystniejszym świetle, pozwalam sobie wyrazić dezaprobatę wobec tego urzędu.

    Oczywistym jest, że znalezienie dobrej pracy na stałe pracy poprzez ów urząd graniczy z cudem. Ale sposób, w jaki są traktowani "petenci" często woła o pomstę do nieba. To, że przypadkiem ktoś kiedyś trafił na osobę w znośnym humorze, niczego nie zmienia.

    Jak akurat (na szczęście) nie musiałem z tego czegoś korzystać, ale z wypowiedzi osób, którym wiem, że mogę zaufać, wychodzą niezłe kwiatki. No bo jak rozumieć sytuację następującą: idzie do urzędu drobna kobitka, niezła księgowa - z wykształcenia i doświadczenia i dostaje stos ofert. Cieszy się z tego niezmiernie, ale mina jej za chwilę rzednie, kiedy czyta: spawacz, murarz, betoniarz, elektryk...

    Pytam się: po co?

    Choć w sumie i tak chyba dobrze, że baba nie dziwiła się, czemu kobitka nie była zainteresowana taką pracą?

  • Reklama
  • redakcja 2011-12-20 10:12:12

    Generalnie to polecałbym szukanie pracy na własną rękę



Reklama
Reklama