widzę że temat padł bardzo szybko-szkoda ,myślałem że ludzie są tym zainteresowani-a do maćka-nie uważam aby twoje czasy licealne były ciekaesze niż teraz-może było trochę więcej kapel o dwie czy może trzy,ale te kapele które teraz grają prezentują o wiele wyższy poziom i myzyczny i techniczny np stone free ,discrimen czy farma orsona
Masz sporo racji. Kiedys byłem bardziej zaangażowany emocjonalnie, teraz mniej. Ale i imprez muzycznych było więcej (Klub Garnizonowy, Hala w Chodakowie, MOK, Muszla - pamiętny dla mnie występ Defektu Muzgu choć ich nie lubiłem).
Małe, cykliczne imprezy w małym klubie, to przedsięwzięcie, które jest w zasięgu naszych możliwości. Możemy coś wspólnie zrobić :)))
zgadzam się całkowicie ze wszystkim co tu jest napisane-a klub garnizonowy stoi pusty...to może nasze władze ,zamiast wychowywać sochaczewian w trzeźwości od 23.00 zajęłyby się czymś bardziej pożytecznym niż zamykanie sklepów w nocy(swoją drogą to czysty idiotyzm i debilizm -ale to chyba kuśmirkowa na to wpadła z innymi "świętymi " tego miasta-ale to już inna historia) i coś na koniec-tu naprawdę sąludzie którzy chcieliby coś zrobić ze swoim wolnym czasem w konstruktywny i aktywny sposób(niekoniecznie korniszon czy inne speluny) -koncert rockowy czy hip - hopowy co jakiś czas i jest nieźle.-zobaczcie łowicz...
Rada Miasta odrzuciła na ostatnim posiedzeniu propozycję przejęcia pustego Klubu Garnizonowego. Budynek pozostaje bezpański, a Boryszew został nadal bez jakiejkolwiek placówki kulturalnej. Można było tam sporo zrobić, ale radni stwierdzili, że za drogo wyniesie adaptacja budynku i jego zagospodarownie. Nie opłaca się?
Kultura nie była i nie będzie opłacalna dla radnych i polityków. Dlatego nie ma co liczyć na ich wsparcie. Wystarczy żeby się zdeklarowali, że nie będą przeszkadzać.
hasta la victoria siempre-dobrze mówisz-to słowa rewolucjonisty-ale zbyt mało radykalizmu-te [ pi ]y nie myślą o niczym tylko o własnych dietach niech coś zrobią bo to miasto umiera-a jeżeli mogą to niech się nie wtrącają -tu masz rację człowieku(sorki zawulgaryzm ale czasami brak słów-jeżeli zależy komuś na tym mieście)
Od paru miesięcy (od wyborów wieje nudą z tego miejsca. O co chodzi niema tematów. Ten wątek o koncertach jest chory. Nie ma co bredzieć weźcie i coś zróbcie, chocby koncert. To niejest trudne, wiem coś o tym. Tylko trzeba mieć jaja.. Zmieńcie coś z nowymi watkami to jest paranoja....
propo malego klubiku- to nie wiem co zamierzają tam robić ale- może jak za dawnych dobrych lat PRZYSTAŃ nad bzurą??? A może zamiast pytać "co oni" lepiej byłoby pomyśleć co każdy z nas może zrobić. Na przykład dołaczyć do tych co robią
widzę że temat padł bardzo szybko-szkoda ,myślałem że ludzie są tym zainteresowani-a do maćka-nie uważam aby twoje czasy licealne były ciekaesze niż teraz-może było trochę więcej kapel o dwie czy może trzy,ale te kapele które teraz grają prezentują o wiele wyższy poziom i myzyczny i techniczny np stone free ,discrimen czy farma orsona
Hmmm... Discrimena to już spory kawałek czasu nie ma...
Chyba temat nie upadł, tylko musisz rozwinąć tak jak w pierwszym poście co w temacie uważasz za złego i dlaczego?
Masz sporo racji. Kiedys byłem bardziej zaangażowany emocjonalnie, teraz mniej.
Ale i imprez muzycznych było więcej (Klub Garnizonowy, Hala w Chodakowie, MOK, Muszla - pamiętny dla mnie występ Defektu Muzgu choć ich nie lubiłem).
Małe, cykliczne imprezy w małym klubie, to przedsięwzięcie, które jest w zasięgu naszych możliwości. Możemy coś wspólnie zrobić :)))
Tylko skąd ten mały klub? Kiedyś był pamiętny "garaż" koło LO masa ludzi tam chodziła. A teraz? A może sa jakieś takie miejsca w SOHO?
Garaż? Pamiętam. Klimat był sympatyczny. Choć przebywanie tam zbyt długo groziło ostrymi powikłaniami psycho-somatycznymi
zgadzam się całkowicie ze wszystkim co tu jest napisane-a klub garnizonowy stoi pusty...to może nasze władze ,zamiast wychowywać sochaczewian w trzeźwości od 23.00 zajęłyby się czymś bardziej pożytecznym niż zamykanie sklepów w nocy(swoją drogą to czysty idiotyzm i debilizm -ale to chyba kuśmirkowa na to wpadła z innymi "świętymi " tego miasta-ale to już inna historia) i coś na koniec-tu naprawdę sąludzie którzy chcieliby coś zrobić ze swoim wolnym czasem w konstruktywny i aktywny sposób(niekoniecznie korniszon czy inne speluny) -koncert rockowy czy hip - hopowy co jakiś czas i jest nieźle.-zobaczcie łowicz...
Rada Miasta odrzuciła na ostatnim posiedzeniu propozycję przejęcia pustego Klubu Garnizonowego. Budynek pozostaje bezpański, a Boryszew został nadal bez jakiejkolwiek placówki kulturalnej. Można było tam sporo zrobić, ale radni stwierdzili, że za drogo wyniesie adaptacja budynku i jego zagospodarownie. Nie opłaca się?
Kultura nie była i nie będzie opłacalna dla radnych i polityków. Dlatego nie ma co liczyć na ich wsparcie. Wystarczy żeby się zdeklarowali, że nie będą przeszkadzać.
hasta la victoria siempre-dobrze mówisz-to słowa rewolucjonisty-ale zbyt mało radykalizmu-te [ pi ]y nie myślą o niczym tylko o własnych dietach niech coś zrobią bo to miasto umiera-a jeżeli mogą to niech się nie wtrącają -tu masz rację człowieku(sorki zawulgaryzm ale czasami brak słów-jeżeli zależy komuś na tym mieście)
a jest jakas sznasa na pokojowa impreze w socha? bo chetnych chyba nie braknie!
propo malego klubiku- to nie wiem co zamierzają tam robić ale- może jak za dawnych dobrych lat PRZYSTAŃ nad bzurą???
ludzie sochaczew w porównaniu do łowicza to PUSTYNIA!!!
Od paru miesięcy (od wyborów wieje nudą z tego miejsca. O co chodzi niema tematów. Ten wątek o koncertach jest chory. Nie ma co bredzieć weźcie i coś zróbcie, chocby koncert. To niejest trudne, wiem coś o tym. Tylko trzeba mieć jaja..
Zmieńcie coś z nowymi watkami to jest paranoja....
propo malego klubiku- to nie wiem co zamierzają tam robić ale- może jak za dawnych dobrych lat PRZYSTAŃ nad bzurą???
A może zamiast pytać "co oni" lepiej byłoby pomyśleć co każdy z nas może zrobić. Na przykład dołaczyć do tych co robią
e-sochaczew ma pewne plany co do małych, akustycznych (na razie) koncertów w jednej z knajpek. Może się uda więc będziemy mogli sie spotykać.
A co ma byc na przystani? Jakis nowy lokal? Dicho czy klub? Wie ktos?
to trochę się spóźniliście bo koncerty akustyczne w jednej z knajpek już są-lepiej się skontaktujcie z kapelami i zróbcie dużą ipre
może i tak. Ja na pewno chciałbym. Może coś w stylu małego lokalnego festiwaliku połączonego z warsztatami?
a ja przy tej okazji se pykne 4500! :)